Dodaj do ulubionych

Kczkodan - reaktywacja :))))))))

    • tankgirl5 piątek 03.11.06, 14:43
      buu jutro szkołasad z samego rana o 7.45 koło z rosyjskiegosad(( ło matko
      czas na nauczenie wieczorkiem jak M wróci z pracyuncertain no zobaczymy co z tego
      wyjdzie...
      Chrzciny się udały tylko wiało okrótnie i zamiast spacerku musieliśmy podjechać
      do kościoła. Jedzenia full każdy dostał wałówkę a i ja właśnie konsumuję bitki
      któe zamroziłam z myślą o moim lenistwie hehehe.
      Ala grzeczniutka w domku, w kościele jak nigdy darłą się podczas polewania
      główki. No cóż diabełek coś nie chciał widocznie wyjść, ale wyszedł i po chwili
      Ala usnęłasmile
      zdjęcia niebawemsmile

      co u Was słychać?
      Pituś a ty to już niedługo koniec spokojusmile) hehe wyśpij się póki możesz! Jak
      się czujesz??

      Ciotka.aka a ty jak samopoczucie? jakieś dolegliwości ciążowe są?

      No i co u reszty?

      zaniedbujecie koczkodana! no ja wiem, że też nie jestem bez winyuncertain
      • chrumpsowa Re: piątek 03.11.06, 14:51
        Tankgril to super, ze sie wszytko udalo smile))) Z niecierpliwoscia na zdjecia
        czekam! smile

        Iwonko super, ze plamienia sobie poszly precz! Oby tak dalej smile))))))

        A ja juz melduje, ze u mnie 2dc. Tak wiec jeszcze jeden cykl i do dochtorka...
        Ciekawe co powie. Coz, ja juz sie kwalifikuje na 200% na nieplodna :"(. Tyle
        miesiecy i nic, ech. Male zalamanie przezylam tym razem, ale chyba pozbylam sie
        plamien. Mam nadzieje, ze moj lekarz cos wymysli...
        • yskyerka Re: piątek 03.11.06, 21:36
          Dopiero dotarłam do domu. Jestem totalnie wypluta. sad Ale przynajmniej
          załatwiłam sobie histeroskopię na NFZ na 15.11. Pod warunkiem oczywiście,
          że w przyszłym tygodniu zrobię posiew z szyjki i wyjdzie on jałowy.
          I też mam 2 dc, ale ze staraniami czekam na koniec grudnia, bo bez męża
          to sobie mogę.

          Chrumpsie, mam nadzieję, że ten twój lekarz szybko znajdzie przyczynę.
          Dobrze, że wreszcie coś się ruszy, bo to jednak zawsze nastawia bardziej
          pozytywnie.

          Tankgirl, czekam na zdjęcia!
          • chrumpsowa Re: piątek 03.11.06, 21:45
            Oj Yskyerko masz racje. Do tej pory spokojnie czekalam, nawet specjalnie duzego
            cisnienia, nie mialam na badania. No, ale ile mozna! No i w koncu mnie dopadly
            mega doly, ech!

            Tankgirl smile o mnie przy rozsylaniu fotek nie zapomnij wink
            • yskyerka Re: piątek 03.11.06, 22:11
              Chrumpsiku, ja myślę, że jak już zaczniecie robić te badania, będzie lepiej.
              Coś zacznie się dziać, nie będziesz miała poczucia marnowania czasu itp.
              Tak za każdym razem było ze mną. Nie powiem, żebym była mądrzejsza po tych
              wszystkich badaniach, ale przynajmniej wiem, że wykorzystałam ten czas, jak
              trzeba. A przynajmniej ostatnie miesiące. Bo nie mogę sobie darować, że tak
              późno poszłam do dr Jerzak. Miałam nadzieję, że clexane wszystko załatwi
              i będzie dobrze. Ale tego się już nie cofnie. sad
              • chrumpsowa Re: piątek 04.11.06, 10:22
                Yskyerko kochana nie obwiniaj sie kiss. Ja tez myslalam, ze wszystko ze mna oki,
                usg prawidlowe, wykresy prawidlowe wrecz patrzac na sluz i temp. ksiazkowe,
                badania meza oki. Wiec myslalam, ze to te bakterie i trzeba czekac, i ze w koncu
                sie uda. Natomiast dopadl mnie dol. Rzeczywiscie z hormonami moze byc
                prawidlowo, ale np. z budowa moja juz niekoniecznie... No i fakt siedzenia w
                domu niezbyt sprzyja pozytywnemu mysleniu. Mam za duzo czasu na mysleniu o
                glupotach i dolowaniu sie.
                Yskyerko bedzie dobrze!!!! Ssciski dla Ciebie!
                • tankgirl5 sobota 04.11.06, 20:18
                  Witam. zasiadam na chwilę zmordowana po szkoleuncertain
                  padam jutro znowu cały dzień na uczelni...ech

                  Jak w końcu się uda Wam z dzieciaczkami (za co na prawdę BARDZO trzymam kciuki)
                  to będą miały wielkie szczęście mieć takich rodziców. Będą bardzo kochane.

                  Yskyerko a co to za badanie?

                  Pituś co z Tobą.

                  Chrumpsiku a Ty masz jakiegoś dobrego lekarza?

                  Ciotka jak samopoczucie??

                  Misia i Matka Założycielka pewnie siedzą "w pieluchach"smile
                  • chrumpsowa Juz niedziela ;) 05.11.06, 09:37
                    Tangirl milej nauki wink No i czekam na foty! wink)))))

                    Lekarza mam okey. W koncu trafilam na fajnego. Na pewno nie bedzie mnie olewal
                    czy czarowal, ze wsio oki i takie tam. Zreszta czekamy juz z 15 miesiecy wiec
                    jednak troche czasu to jest... Pewnie jak moj dochtorek stwierdzi, ze za ciezki
                    przypadek jestem dla niego to mnie gdzies wysle...
                    • pitu_finka Re: Juz niedziela ;) 05.11.06, 13:39
                      Co ze mna? Hmmm, siedze w domu i czekamsmile W piatek 10 listopada mam CC bo sie
                      mloda wypiela pupa do swiata i namotala troche pepowiny na szyi. Takze trzeba ja
                      odplatac i wyjac. Mam stracha i namawiam ja zeby jeszcze poczekala do piatku,
                      ale mysle ze poczekasmile Jak sobie pomysle ze za tydzien bede juz z nia razem w
                      szpitalu to mi sie nie chce wierzyc.

                      Pogoda mnie dzisiaj dobija.
                      • tankgirl5 Re: Juz niedziela ;) 05.11.06, 17:48
                        O moja też była okręcona pępowiną na usg nie wyszło. I w ogóle dowiedziałam się
                        o tym jak wychodziłam ze szpitala!
                        Pamiętam jak dopiero co mówiłaś o pozytywnym teście...jak ten czas leci!
                        Oby ominęły Cię kolki dzidzi! z niecierpliwością czekamy na wieści o
                        narodzinach Malutkiejsmile

                        Chrumpsiku dobrze, że lekarz OK, oby Wam pomógł!żebyście tak mieli prezent np
                        świątecznysmile
                        • ciotka.aka nowy tydzień... 06.11.06, 09:25
                          witam. ech ale ten czas leci...

                          tankgirl - samopoczucie znacznie lepsze niż na początku, przede wszystkim te
                          plamienia poszły precz no i w związku z tym psychicznie czuje sie lepiej. z
                          dolegliwości ciążowych to czasem leciutkie nudności (bez wymiotów na szczescie,
                          migdały pomagają wink i czasami jakies niespodziewane smaczki - np na twrożki
                          (których wczesniej właściwie nie jadałam). No i na poczaku bardzo szybko sie
                          męczyłam - miałam zadyszke po wejsciu na 2 piętro, teraz juz lepiej. W środe mam
                          wizyte to koniecznie musze zapytac czy moge sobie juz pozwolic na basen.

                          chrumpsowa a może jak juz postanowione ze badanka to natura spłata niespodziankę
                          - kto to wie - ja trzymam kciuki

                          i za pitu_finke też trzymam - nie martw sie wszystko będzie dobrze a za kilka
                          dni podzielisz sie z nami fotkami i opowiadaniem o swojej kruszynce smile

                          pozdrawiam was cieplutko
                          • chrumpsowa Re: nowy tydzień... 06.11.06, 09:37
                            No to super wiadomosci smile))))))))))))))))) Ako kiedy bedziesz miala usg?
                            • tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 10:42
                              witam i jasmile
                              sobota i niedziela zmarnowana, nic nie odpoczęłam bo szkołauncertain
                              teraz czekam na teściową i jadę do dentysty popołudniu. heh to cała moja
                              rozrywkatongue_out
                              Ala troszkę pokasłała ja już cała w nerwach, ale mam nadzieję, że nic się nie
                              rozwinie. Apatyt ma a przy chorobie zawsze ją opuszczał. Muszę być dobrej
                              myśli. Koniec z chorowaniem! A za tydzień długo wyczekiwana wizyta w poradni
                              preluksacyjnej- z bioderkami- kolejki są potworne. Zobaczymy co i jak.
                              Byłyśmy na bezpłatnej akcji mamo to ja i tak ortopeda kazał nam się zapisać, bo
                              jedno bioderko gorzej odwodzi.
                              Dziwne, że ani lekarz pierwszego kontaktu ani żaden w szpitalu a prosiłam
                              wielu, żeby popatrzyli nic nie zauważyli... A ma nierówne fałdki na nóżkach.
                              Ale mam nadzieję, że będzie ok. Ortopeda też powiedział, że nie jeset jakoś
                              specjalnie źle ale potrzeba zrobić usg biuoderek.
                              Ale namieszałam...
                              Póki co stos naczyć w zlewie czeka na mnie, trzeba by się wziąć do roboty..uncertain a
                              nie chce się straaaasznie
                            • ciotka.aka Re: nowy tydzień... 06.11.06, 10:43
                              chrumpsiku no właśnie w środe (tak mysle). Juz nie moge sie doczekać - ciekawa
                              jestem ile nasz bąbelek (albo bąbelinka) urósł od ostatniej wizyty. Mój małż
                              obstawia faceta a ja jakoś mam wrazenie, ze będzie babeczka. Zobaczymy za kilka
                              tygodni (chyba, ze pokaże nam pupcie wink
                              • tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 11:22
                                jak na razie z koczkodana same dziewczyny wychodząsmile))
                                • chrumpsowa Re: nowy tydzień... 06.11.06, 11:39
                                  tankgirl5 napisała:

                                  > jak na razie z koczkodana same dziewczyny wychodząsmile))

                                  hi hi hi

                                  Aka co do usg to dziewczyna z pocianiego watku radzila, by przed usg zjesc cos
                                  slodkiego i ew. troche coli sie napic - wtedy maluch fika i chetnie prezentuje
                                  co ma miedzy nogami wink))))

                                  Tangirl Twoje "rozrywki" to niemal jak moje, he he... Ostanio maz duzo pracuje i
                                  bidula nie chce mu sie nigdzie szalec. Wiec dla mnie "rozrywka" to spacer,
                                  zakupy i ew. wizyty u lekarza, ech...
                                  Mam nadzieje, ze w poradni bedzie ok! Trzymam kciuki za Ale!!!
                                  • ciotka.aka Re: nowy tydzień... 06.11.06, 14:17
                                    będę pamiętać o tej Coli - może na kolejnej wizycie albo jeszcze na następnej wink
                                    skoro z Koczka same babki to może też będzie panna...albo chłop hihi

                                    Alusi życzę dużo zdrówka no i żeby z bioderkami wszystko było dobrze - robicie
                                    jakieś ćwiczenia?

                                    Bosh... jak mnie dziś głowa rozbolała - chyba pochwaliłam sie za bardzo, ze nic
                                    mi nie jest a tu bach jakaś mini-migrena. Koszmar, pewnie to przez pogodę.
                                    Posmarowałam skronie Amolem i juz powoli mi przechodzi
                                    • tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 16:08
                                      Pogoda syfiasta to i samopoczucie nie może być superuncertain

                                      No ciekawa jestem czy jakiś chłopak wyskoczy z Koczkodanasmile

                                      Ja pepsi używałam pod koniec ciąży jak się zdażało, że np cały dzień nie czułam
                                      ruchówsmilewięc i na usg może i to dobre.

                                      Ćwiczeń żadnych nie robimy- mam tylko zalecone dużo kłaść na brzuszek, ale to
                                      spoko sama Ala wykonuje ciągle się przewracając na brzuchtongue_out no i szerkokie
                                      pieluchowanie, jak było gorąco to ją tym nie męczyłam a teraz dorzucam na
                                      pampersa tetrówkę.
                                      • ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 07:40
                                        czesc za to na dziś zapowiadają przejściowo ale jednak poprawe pogody. smile)
                                        O 16 idę do gina - później na pewno dam wam znać co i jak.
                                        pozdrawiam - miłego dnia
                                        • tankgirl5 Re: nowy tydzień... 08.11.06, 11:09
                                          czekam z nieciepliwością na relacjęsmile))
                                          ja dziś do dentysty, miałam iść w pon ale mojej mamie siępomieszały daty i się
                                          okazało, że to dziśuncertain hehe zawsze to jakaś rozrywka...tongue_out
                                          • chrumpsowa Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:20
                                            Iwonko trzymam kciuki smile)))))))))))))))))))))

                                            Jakby komus brakowalo slonca to zapraszam do mnie wink
                                        • yskyerka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:21
                                          Aka, czekam na wieści, co zobaczyłaś na monitorku! smile
                                          Chrumpsie, u nas też chłodno, ale słońce przyświeca pięknie.
                                          • ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:30
                                            dzięki, na pewno sie odezwę po powrocie.

                                            Tak się cieszę, że Koczuś odżył troszkę smile)

                                            chrumpsiku ja chce na słoneczko - u nas co prawda nienajgorzej ale słonka troche
                                            brakuje.
                                            • chrumpsowa Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:35
                                              Ale tu raczej chlodno nie jest wink Wczoraj bylo 17 stopni, a dzis wydaje mi sie,
                                              ze jest cieplej! No i takie mega silne slonce wink Normalnie pogoda rewelacyjna!
                                              Tak wiec Iwonko po wizycie mozesz do mnie wpasc wink Mam dobra szarlotke,
                                              pogadamy... wink))))))
                                              • ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:48
                                                uuu jeszcze szarlotka - a mnie już nawet nie odrzuca od słodkiego...
                                                u nas dziś około 10 stopni ale "Złota Polska Jesień" (którą tak uwielbiam) to,
                                                to nie jest wink

                                                kurcze, posiałam gzieś moją płyte z danymi do pracy i od rana nie moge jej
                                                znaleźć - a już nawet chciałam popracować...
                                                • ciotka.aka po wizycie 08.11.06, 18:02
                                                  Pozwoliłam sobie skopiować to co napisałam u Folikówek odnośnie wizyty u gina.

                                                  U nas wszystko w porządku. Maleństwo rośnie i ma się dobrze, widać było łapki i
                                                  nóżki, oczywiście serducho i jakieś naczynia w mózgu maluszka. Rany ale się
                                                  wzruszyłam - bardziej niż za pierwszym razem. Na szczęście plamienia poszły
                                                  precz i w środku jest czyściutko, cytologia pobrana ale myśle, ze tu też będzie
                                                  dobrze. Wyniki morfologi takie, ze jak stwierdził gin moglabym być dawcą krwi.

                                                  Mam dalej brać duphaston, kwas foliowy. Póki co żadnych witamin i preparatów. Na
                                                  razie mam sobie darować basen i innej maści zajęcia ruchowe - dalej odpoczywać
                                                  czyli dalsze zwolnienie (do 6 grudnia) Z tego wszystkiego... zapomniałam zapytać
                                                  ile Malec ma wielkości a gin zapomniał zrobić fotki sad Ale nic to najważniejsze
                                                  że wszystko jest dobrze. Hihi pewnie gdybym miała ten wydruk usg siedziałabym
                                                  teraz w sieci i porównywała wyniki a tak to mam spokój. Acha wagowo bez zmian
                                                  (różnica od ostatniego ważenia może z 70 dkg (ale to pewnie kwestia ubrania i
                                                  butków)

                                                  pozdrawiam smile)
                                                  • yskyerka Re: po wizycie 08.11.06, 18:24
                                                    No to super, że wszystko w porządku! Może rzeczywiście lepiej dać sobie spokój
                                                    z basenem. Łatwo tam złapać różne świństwa, a pogoda teraz też taka, że pewnie
                                                    bałabyś się jakiegoś przeziębienia itp. Odpoczywaj i rozkoszuj się lenistwem.
                                                    Jeszcze trochę i zaczną się nieprzespane noce, kolki, płacze itp.
                                                  • chrumpsowa Re: po wizycie 08.11.06, 18:54
                                                    Ako to super!!!! smile))))
                                                  • tankgirl5 Re: po wizycie 08.11.06, 22:07
                                                    Cieszymy się, że wszystko OKsmile)))
                                                    Odpoczywaj, wysypiaj się bo jeszcze będziesz marzyć o tymsmile))
                                                    Ja zaraz idę spać bo M mnie wygania;P
                                                  • ciotka.aka dzień dobry :-) 10.11.06, 08:19
                                                    podciągne troszke Koczkodana.

                                                    Kochane moze uda mi sie zajrzeć jeszcze dziś ale generalnie chciałam się z wami
                                                    pożegnać na jakiś czas. Dostałam zielone światełko na podróż do domku co
                                                    zamierzamy wykorzystać z małżem. Nie jest szczęśliwy bo jade na 3 tygodnie i z
                                                    tego powodu przez 2 weekendy nie będziemy się widzieć - rany ciekawe jak ja to
                                                    wytrzymam skoro po 4 dniach juz tak tęsknie... Z jednej strony bardzo chce
                                                    jechac do rodzinki a z drugiej tak mi przykro, ze nie będziemy razem. Na dodatek
                                                    wiem, ze i jemu jest przykro, ze zostanie sam w czasie tych weekendów (niestety
                                                    jest za daleko zeby mógł przyjechać do nas za każdym razem sad Kurcze jak to
                                                    mówią jak nie urok to deszcz pada...

                                                    pozdrawiam i tak jak pisałam postaram się dziś jeszcze zajrzeć do Was.
                                                    Miłego dnia
                                                  • chrumpsowa Re: dzień dobry :-) 11.11.06, 13:35
                                                    Oj przegapilam... Zycze Ci spokojnego pobytu w domu smile Na pewno beda Cie
                                                    rozpieszczac smile)))) Bardzo sie ciesze, ze dobrze sie czujesz. Oby tak dalej!!!

                                                    U mnie nudy. Genrelnie cos sie zaczyna dziac w sprawie pracy, ale pewnie zanim
                                                    ktos mnie zatrudni minie troche... Najwazniejsze, ze moje CV wzbudza jakies
                                                    zaufanie i mam telefony, nawet bylam na jednej rozmowie wink Tak wiec trzymajcie
                                                    kciuki smile)))
                                                  • yskyerka Re: dzień dobry :-) 11.11.06, 13:40
                                                    Aka, wiem, co czujesz. U nas to mąż dużo jeździ, a ja robię za słomianą wdowę.
                                                    A może chociaż na jeden weekend uda mu się przyjechać? W każdym razie naciesz
                                                    się rodzinką, odpoczywaj i jak będziesz mogła, daj znać, co u ciebie.
                                                  • zuzik78 no teraz my:))))))) 12.11.06, 19:32
                                                    oj dawno nas tutaj nie byłosmile
                                                    u nas wszystko ok, Łuaksz rośnie jak na drożdzach co widac po jego ciągłej
                                                    zmianie garderoby (średnio raz na miesiacsmile, chłopisko z niego wielkie aż miło.
                                                    Chodzimy sobie w ramach rehabilitacji na basen i bardzo sobie chwalimysmile
                                                    Ja już pracuję pełną parą- niania urzęduje z moim szczęściem i też sobie chwali
                                                    więc wszystko w normie.
                                                    Ciekawa jestem jak u was kobietki bo szczerze to nie mam czasu na nadrabianie
                                                    postów, ale mam nadzieję, że wszystko ok.
                                                    Pozdrawiamy was cieplutkosmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • giovanita pamiętacie mnie jeszcze? 12.11.06, 21:59
                                                  • giovanita pamiętacie mnie jeszcze? 12.11.06, 22:05
                                                    Dziewczynki kochane,

                                                    pamiętam o Was ciągle... myślę i jak zawsze trzymam kciuki! Yskyereczko,
                                                    chrumpsiku - przytulam Was mocno. Bardzo mocno.
                                                    Pitu finku - to już jesteś po cc czy to za parę dni? Trzymam kciuki jak
                                                    kolwiek smile)

                                                    U mnie to już skończony wczoraj 23 tydzień. Od dwóch tygodni wiemy że będziemy
                                                    rodzicami dziewczynki. A więc coś w tym jest, że koczkodan w większości
                                                    dziewczynki przyniosi smile)) Lekarz nie miał żadnych wątpliwości co do płci...
                                                    maż był przez chwilę zawiedziony żę to nie synuś, ale już jest całkowicie
                                                    pogodzony i gada co swojej córeczki przez brzuch. Mała kopie ale jeszcze nie na
                                                    tyle by on poczuł to po tej stronie brzucha.
                                                    Prawie od początku ciąży jestem na zwolnieniu. Początkowo miałam plamienia, ale
                                                    lekarz nie przepisał mi progesteronu twierdząc że zdrowa ciąża musi sobie sama
                                                    z tym poradzić. I całe szczęście sobie poradziła. smile Kolejne plamienia i to
                                                    większe zdecydowanie były na początku piatego miesiąca.
                                                    Teraz jest ok, ale nadal siedze w domu i pewnie już tak zostanie do końca
                                                    ciąży.

                                                    Chrumpsiku, trzymam kciuki za badania, za nowego lekarza i za pracę, by w końcu
                                                    się udało smile))))
                                                    Całuję Was mocno i obiecuję zaglądać częściej smile))))
                                                  • yskyerka oczywiście, że cię pamiętamy :) 12.11.06, 22:13
                                                    Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby mała rosła zdrowo i urodziła się
                                                    w odpowiednim czasie. smile

                                                    A Pitu-Finka jest już po CC. Zosia urodziła się w piątek.
                                                  • giovanita Re: oczywiście, że cię pamiętamy :) 12.11.06, 22:24
                                                    yskyerko, dziękuję smile))
    • yskyerka Zosia Pitu-Finki 12.11.06, 22:15
      Urodziła się w piątek, 10 listopada, o 12:45. Ma 53 cm, waży 3320.
      Na razie Finka walczy z niedoborem pokarmu, Zosia ma też lekką
      żółtaczkę, ale miejmy nadzieję, że szybko wrócą do domu.
      • giovanita Re: Zosia Pitu-Finki 12.11.06, 22:23
        Pitu finko - gratulacje moje najszczersze!!!! Mam nadzieję, że obie szybciutko
        dojdziecie do siebie i wkrótce znajdziecie się w domu smile)))
        • chrumpsowa Giovanita 13.11.06, 07:19
          Spokojnej ciazy Ci zycze!!!!!! I zagladaj czasami do nas. Ja powaznie sie
          zastanawiam nad krotka 2,3 m-na rezygnacja ze staran. Coby sie zorientowac czy
          rzeczywiscie mam jakies szanse na prace. Jednak nie mam zamiaru rezygnowac z
          badan wink Pozdrawiam Cie serdecznie!!!!
      • yskyerka Re: Zosia Pitu-Finki 13.11.06, 13:02
        SMS od Finki:
        "Zosia naświetlana nie jest, bo żółtaczka mała. Ale wysłuchali jej szmer
        w serduszku i jestem załamana. Dopiero jutro po południu będzie kardiolog
        na usg serduszka, więc jak to nic strasznego, to wyjdziemy w środę, a jak nie -
        to wolę nie myśleć. W dodatku mała ma anemię, teraz leży pod jakimiś kablami,
        więc siedzę nad nią i płaczę".

        Trzymajmy kciuki, żeby to jednak nie było nic poważnego!
        • monias3 dobrze że zajrzałam 13.11.06, 14:19
          bo bym nie wiedziała tylu rzeczy: wielkie gratulacje dla Finki, juz niedługo ,
          miejmy nadzieję, sama przeczyta te wszystkie koczkodanowe gratulacje i napisze
          żę z Zosia wszytsko dobrze.

          I wrwszcie zawitała do nas stara dobrz Giovasmile))) no to liczymy ,że się teraz
          poprawisz i bedziesz częsciej zagladała. Niech Ci brzuszek zdrowo rośniesmile
          troche Ci zazdroszczę tego leniuchowania, sama byłam cała ciążę na zwolnieniu i
          tak mi sie jakoś sentymantalnie zrobiło kiedy napisałaś o swoim ....kurcze to
          było tak niedawno...a mała już ma 5 mcy...
          • giovanita Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 19:13
            monias, jak to zleciało... 5 miesięcy... Niech malutka zdrowo rośnie i za
            bardzo nie dokazuje smile))

            yskyerko, przekaż smsikiem fince że mocno o niej myślimy i wierzymy że to nic
            groźnego. Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze.

            chrumpsiku, rób badania a reszta sama przyjdzie... mam nadzieję smile)) a cóż to
            za praca na którą masz chrapkę? smile

            Postaram się częściej do Was zaglądać, a jakże. Teraz mam kompa w domu i stałe
            łącze. Komp co prawda tylko wieczorami i w weekendy (bo mężowy służbowy smile)) )
            ale najważniejsze że nie trzeba płacić za kazdy impuls smile))
            Brzuch rośnie, ja na razie nie mam większych problemów, nogi mi puchną i
            przytyłam 8 kg... i boję się zważyć ponownie. smile))) A mało jem i wydaje mi się
            że to ta woda mi waży.

            Dziewczynki, strasznie się cieszę że znów was "widzę" smile))
            • lirio.a a jak my się cieszymy 13.11.06, 19:26
              ... że ciebie widzimy i że wszystko u ciebie dobrze
              Pituś mi ;pisała że mała była podłączona do monitorka i przez 4 godziny zapis
              serca był prawidłowy.
              Byle by jutro usg serduszka wykazało że jest wszystko ok.
            • lirio.a Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 19:27
              a pewnie nie wiesz -to ja Ane tylko nicka zmieniłam, niestety w zaciążeniu mi
              to nie pomogło ;DDDD
              • tankgirl5 Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 20:07
                patrzę co to za lirio...a to Ty kochanasmile))

                Gratulacji Finka nie może jeszcze przeczytać no ale mam nadzieję, że już
                niedługotongue_out puszczą je do domku i wszystko będzie ok! szmery są często spotykane
                u maluszków i trzymam kciuki aby były u Malutkiej niegroźne!

                My dziś byliśmy w poradni preluksacyjnej i dostaliśmy skierowanie na usg
                bioderek, pierwszy wolny termin 7 grudnia no i z wynikiem znów do ortopedytongue_out
                ech tylko chodzę po tych lekarzach...

                Giova witamy kochana niech brzuszek zdrowo rośnie!smile
                • giovanita Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 21:40
                  lirio, na pewno kiedyś się uda, nie? smile)))) Każdy jak widać ma swój czas smile
                  Swoją drogą, gdybyś nie napisała że Ane to Ty to bym się zastanawiała skąd my
                  się znamy i dlaczego ja Cie nie pamiętam smile

                  tankuś, wszystko będzie dobrze. Durna ta nasza służba zdrowia, od razu powini
                  zrobić usg a nie jakoś tak na okrętkę to wszystko. A ułatwiłoby to pracę i im i
                  Wam i wszystkim innym rodzicom i malutkim dzieciaczkom.
                  • yskyerka nowe wieści od Finki 15.11.06, 00:20
                    "Jest niewielkie połączenie między komorami, którego nie powinno być
                    i to ono jest przyczyną szmerów. Kardiolog powiedziała, że powinno się
                    samo zamknąć i trzeba obserwować. Do pierwszej kontroli wybieramy się
                    za 6 tygodni. Mam nadzieję, że zniknie cholera. I zaraz się stąd ewakuujemy.
                    smile Buźka".
                    • chrumpsowa Re: nowe wieści od Finki 15.11.06, 08:48
                      NO i super, ze sprwa nie wyglada groznie!!! Na pewno sie wszystko ureguluje!!!

                      Giovanita ja mam chrapke w sumie na jakakolwiek prace wink Na razie maja sie
                      odezwac w kwestii kursu doszkalajacego, po ktorym bede miala tytyl zawodowy
                      wloski (technika) no i jeszcze z jednej firmy, ktroa poszukuje pracownika, tylko
                      nie wiem czy beda chcieli cudzoziemca... Mam nadzieje, ze cos sie w koncu ruszy
                      z moja praca, bo starania na razie odlozone.
                      • kasiol81 Re:Pitu- Ogromne Gratulacje:) 15.11.06, 10:15
                        Gratuluję Listopadowej PanienkismileNiech Maluszek zdrowo rośnie.

                        Nam zostały dwa tygodnie do 38 tyg, i mam nadzieję że mały się pospieszysmile
                        • giovanita Re:Pitu 15.11.06, 22:05
                          Mojego kolegi córeczka również miała taki problem po urodzeniu.
                          Po roku ta szczelina między komorami nadal była ale się zrastała. I lekarze nie
                          panikowali. Tak więc na pewno wszystko będzie dobrze smile)))

                          Chrumpuś, trzymam mocno kciuki za pracę smile Wiara czyni cuda a więc wierz, że
                          znajdziesz pracę i będziesz z niej zadowolona smile Ja tam wierzę smile

                          kasiol, trzymam kciuki by poród był krótki, łatwy i jak najbardziej przyjemny.
                          I byście oboje szybciutko wrócili do domu. smile
    • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 17.11.06, 22:32
      Podciągnę nas trochę bo koczuś na drugą stronę spadnie smile))

      U mnie nic nowego smile
      • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 18.11.06, 09:51
        U mnie w zasadzie tez nic nowego. JEstem zapisana do ginekologa na sr - to
        jedyna nowosc...
    • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 21.11.06, 06:43
      znowu wyciągam malucha naszego smile))

      Jak tam się macie dziewczynki?
      Pitu, jak zdrowie maluszka? Wypuścili Was już do domu?
      Ja dziś idę na wizytę do gina a po drodze muszę odebrać wyniki glukozy i moczu.
      Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
      I tyle... takie ostatnio ciekawe życie przędę smile)))
      • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 21.11.06, 10:08
        No Giovanita musze Ci powiedziec, ze ja tez nudne zycie wiode uncertain///

        Pitus wyszla tylko pewnie ma kuuupe roboty z Zosia, bo i na pocianach sie nie
        udziela. Malej beda robic badania pod katem toksoplazmozy i Finka sie
        martwila... Ale na pewno wszystko bedzie dobrze!

        Giovanita kurcze Ty juz dawno za polowa ciazy - dobrych wynikow zycze!!! smile
        • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.11.06, 19:17
          To trzymam kciuki za malutką pituśki smile

          Glukoza wyszła mi dobrze, w moczu liczne bakterie ale lekarz nie kazał się
          martwić...
          Nawet nie wiem kiedy zleciało 24 tygodnie ciąży...

          Jutro wieczorem idziemy na usg 3d. Chcemy malutką nagrać na płytkę CD, żeby
          miała kiedyś pamiątkę smile)
          • olcialew1 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.11.06, 19:59
            Czesc Giovanita, znam Cie troszeczke z opowiadan dziewczyn na pocianie ale na
            marcowkach tylko chyba na poczatku Cie widzialam. Nie podoba Ci sie tam?
            Ja mam termin na 12-go marca. Zajrzyj czasami, wesolo sie zrobilo mamy 2
            marcowki z blizniakami smile
            • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.11.06, 08:26
              Dzięki olcia smile
              Myślałam że pozostałam niezauważona smile

              Jakoś tak dawno mnie nie było na forum gazety i teraz odnaleźć się nie mogę...
              tak nas tam dużo smile)))

              Ale zajrzę smile
              • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.11.06, 11:15
                Givanita super, ze wyniki ok!!!
                Cos nasze mamy ostatnio zapracowane i nie zagladaja.

                Ja bylam u lekarza, przejrzal dokladnie wszystkie wykresy i stwierdzil, ze
                poprawimy jakos owulacji przez CLO, bo ja owu mam b. wczesnie 10-12 dc (skok mam
                zazwyczaj 11, 12 lub 13dc) no i temp. czesto powoli mi rosnie, plus plamienia
                moze powodwac problemy ze slaba jakoscia owu. Powiedzial, ze daje mi b. mala
                dawke wink no i ze jego pacjentki zazwyczaj zachodza w ciaze po kuracji CLO a nie
                w trakcie. Jak cos sie bedzie dzialo (bole etc) mam leciec jak w dym do nielgo
                lub do mojej rodzinnej lekraki to mi da skierowanie na usg. Nastepny krok to
                bedzie sprawdzenie jajowodow i macicy. NO to tyle wink
                • chrumpsowa Giovanita 23.11.06, 11:19
                  Giova ja Ci sie nie dziwie, ze sie odzwyczailas od gazety wink Ja czesto mialam
                  momenty, ze juz nie chce mi sie czytac i w ogole! No, ale sa dziewczyny z
                  pociana, jest koczus, do kotrego mam sentyment...

                  A wyprawke juz powoli pewnie kupujesz? smile Super tak kompletowac te slodkie
                  ciuszki, wozek, mebelki!!!! No i psychicznie jak sie czujesz?
                  • giovanita Re: Giovanita 23.11.06, 16:16
                    Kupiłam trochę ciuszków na allegro i elektroniczną nianię, bo była okazja. A
                    tak to mam upatrzony wózek. I to by było na tyle. Poważne zakupy pewnie
                    zaczniemy robić w styczniu. W styczniu też mamy szkołę rodzenia.

                    Psychicznie to mnie dziś mój mąż wykończył. Podsumował mnie, że się zmieniłam,
                    że jestem całkiem inna, że ciągle tylko o jednym gadam. A mnie się wydawało że
                    nie. Ale jak coś fajnego wypatrzę na allegro, to komu mam się pochwalić albo z
                    kim mam się cieszyć? Tyle czasu czekałam na tego szkraba i teraz nawet nie mogę
                    się cieszyć że fajną sukienusię znalazłam na allegro? Ci faceci są durni
                    czasami smile)) Albo z kim mam rozmawiać na temat tego jaki wózek kupimy i jak
                    urządzimy pokój dziecka. Sama mam ze sobą rozmawiać?

                    Jeśli chodzi o Ciebie, to fajnie że trafiłaś na lekarza który coś chce robić.
                    Ja po HSG dopiero zaczęłam brać CLO. Lekarka mi powiedziała, że nie dają CLO
                    przed sprawdzeniem drożności żeby nie doszło do ciąży pozamacicznej. No bo z
                    drugiej strony jeśli jajowód niedrożny a Ty się będzisz szpikować CLO to to i
                    tak niewiel może dać... W każdym razie cieszę się, że cosik się u Ciebie dzieje
                    i sprawy idą do przodu smile)
                    • chrumpsowa Re: Giovanita 23.11.06, 16:37
                      Ech olej meza!!! wink Faceci nie zawsze nas rozumieja sad Wiec nie nalezy sie
                      przejmowac, bo inaczej czlowiek zwariuje...

                      No wlasnie ja tez sie zaczelam zastanawiac czy nie lepiej jakies badania, ale
                      zdam sie na lekarza. Przepisal b. mala dawke i wg niego mam po prostu slaba
                      owulacje czyli slabe cialko zolte o czym moga swiadczyc plamienia. Wiec po
                      prostu zdam sie na lekarza.
                      • chrumpsowa Re: Giovanita 23.11.06, 16:38
                        No pewnie, ze sie zmienilas!!! W koncu mama juz niedlugo bedziesz smile)))))
                        Nie przejmuj sie gadaniem meza!!! Przeciez to Ty czujesz dziecko i najbardziej
                        widzisz jak wszystko sie zmienia, wiec i Ty sie zmieniasz smile))
                    • yskyerka Re: Giovanita 23.11.06, 16:38
                      Nam możesz do znudzenia opowiadać o zakupach i planach urządzenia pokoju. Kiedy
                      już wszystko z nami omówisz, po prostu poinformujesz męża, co i jak zrobicie. wink
                      • tankgirl5 Re: Giovanita 24.11.06, 11:36
                        tak tak nam możesz mówićsmile
                        dawno mnie nie było.
                        byłam u gastrologa -chce mnie wziąc do szpitala:/w styczniu. póki co idę na
                        kolejne usg i na gastroskopię- prawdę móiąc to wolałabym chyba drugi raz
                        urodzićsurprised szczególnie, że mam astmę- nie wiem jak ja będę oddychać?
                        Dziś sięzaczyna kolejny zjazd w szkole. Ale tradycyjnie nie idę na wykłady
                        piątkowe bo M w pracy. Jutro cały dzień i pół niedzieli:////
                        muszę jeszcze wypracowanie z rosyjskiego napisaćsad
                        buuuu
                        • giovanita Dzięki :) 24.11.06, 19:32
                          Dzięki kochane za dobre słowo smile
                          Obiecałam sobie, że nie będę dużo gadać z moim mężem na ten temat. Trudno,
                          zostanie postawiony przed faktem dokonanym. Zresztą powiedziałam mu o tym dziś
                          rano, że w związku z tym co powiedział wczoraj, sama wszystko kupię i nie musi
                          mi w niczym pomagać. A pakunki z zakupami pomoże mi do samochodu przenieść Pan
                          ze sklepu. I jaka była reakcja? "Dobrze. Wiem że masz dobry gust. Mogę Ci
                          ufać". No a ja głupia myślałam, że takie zakupy mogą sprawić radość obojgu
                          rodzicom.
                          Trudno, przyjęłam to za "wybryk natury" i już nie mówię że prawdopodobnie
                          trzeba również kupić kombinezon mimo że maluch urodzi się na początku marca i
                          nie będzie zbyt długo z niego kożystał.
                          Te chłopy smile)))

                          tankuś, współczuję gastroskopii. Słyszałam, że to nic przyjemnego. Ale skoro
                          lekarz twierdzi że trzeba to lepiej to zrobić i wiedzieć na czym stoisz.

                          chrumpuś, dzięki kochana. I ja myślę, że dobrze robisz że trzymasz się tego co
                          mówi lekarz. Na pewno wie co robi. A poza tym, to lepiej mieć do lekarza
                          zaufanie i do tego co robi a nie na każdym kroku podważać jego opinię i
                          decyzję.

                          yskyerko, . A co u Ciebie?

                          A i zapomniałam. Wczoraj byłam na usg 3d i widziałam buźkę malutkiej. Lekarz
                          potwierdził, że w moim brzuchu zamieszkała mała dziewczynka. No nie taka mała.
                          Jest o 2 tygodnie bardziej rozwinięta niż wskazywałaby na to ostatnia
                          miesiączka. Więc albo urodzę wcześniej albo urodzę dużą babę. smile Co pewnie nie
                          jest wykluczone wiedząc że ja sama byłam dużą kobitką jak się urodziłam bo
                          ważyłam 4400 smile)))) i miałam 58 cm długości smile))
                          • chrumpsowa Re: Dzięki :) 24.11.06, 19:43
                            Tankgirl kurcze, ze tez te choroby i problemy zdrowotne nie chca Cie opuscic!
                            Mam nadzieje, ze w szpitalu zrobia co trzeba i bedziesz miala potem swiety
                            spokoj!!! A Ala to kurcze juz duza dziewczyna!!! Masz jakies swieze foty???? wink

                            Giovanita - widzisz przynajmniej kupisz wszystko SAMA wink i nikt Ci nad uchem nie
                            bedzie smecil, ze sie nudzi i "nie mozna szybciej" wink)))) no i zagladal na ceny
                            wink A moze zakupy zrob z jakas inna oczekujaca lub starajaca sie? Pomoze Ci
                            wniesc do samochodu (jesli nie ma brzucha i jesli to nie ciezkie rzeczy typu
                            meble) wink no i radosc bedziecie miec obydwie, a przy okazji sama pooglada jaka
                            jest sytuacja na rynku art. dla dzieci wink!!!

                            No wlasnie Giovanita masz racje. W sumie lekarz i tak powiedzial zebym nie brala
                            wiecej niz 3 cykle i zamierzam sie go sluchac w kazdym calu smile
                            • chrumpsowa Re: Dzięki :) 24.11.06, 19:44
                              Ale gapa ze mnie:
                              Giovanita gratuluje dorodnej corki!!! smile
                              Macie juz wybrane imie?
                              • olcialew1 Re: Giovanita 24.11.06, 20:33
                                Dlatego tez powinnas wskoczyc na marcowki smile My tylko o takich rzeczach i
                                mezach ktorzy nie chce spiochow wybierac smile
                                Jak zrobilas rejestracje tego co chce na baby shower, tylko pokazalam mu
                                wybrane rzeczy do zaakceptowania i tyle. Jedynie mial pozwolenia na wypowedz na
                                temnat poscieli, wybralam i zapytalam czy moze byc, potwieedzil i tyle. Oboje
                                zgadzamy sie, ze nie bedzie wszystko na rozowo i w ksiezniczki tylko zwierzaki
                                wiec nie ma za duzo problemu. Nie ma sie co po nich za duzo spodziewac smile)))
                                moj i tak spisuje sie dzielnie. Ja leze plackiem, od 3 tyg i ladnie M. wszystko
                                robi i mi "usluguje" z kazdym piciem i jedzeniem.
                          • yskyerka Re: Dzięki :) 24.11.06, 20:56
                            Giovanitko, ja czekam do Świąt, bo na razie męża nie ma, a wiatropylność nie
                            jest moją mocną stroną. Miałam robić histeroskopię, ale przyplątała mi się
                            grzybica, więc termin przepadł. Teraz cykl mi się znów wydłużył, więc raczej
                            w tym roku już badania nie zrobię, bo szkoda mi tracić cykl, jak mąż będzie
                            w domu. Zresztą pewnie i tak skończy się na iui, bo powinnam mieć trochę
                            podstymulowaną owulację. Ale to się jeszcze okaże, bo następną owu pewnie będę
                            miała w okolicy Świąt, a wtedy kliniki są pozamykane, no a potem my jedziemy
                            do Gdańska do rodziny męża.

                            No i gratuluję takiej dużej córeczki! No właśnie, wybraliście już imię? A co
                            do zakupów, to przecież możesz pooglądać różne rzeczy w sklepie, a potem
                            zamówić je przez Internet. Przyniosą ci wszystko do domu i już. I Olcia dobrze
                            radzi, zajrzyj na marcówki, może tam znajdziesz jakąś przyjazną duszę, z którą
                            będziesz mogła pogadać albo powłóczyć się po sklepach.

                            Tankgirl, współczuję. Miałam raz robioną gastroskopię i mam nadzieję, że już
                            nigdy więcej mnie to nie spotka. Ech, oby szybko lekarze doszli do tego, co ci
                            jest, bo w końcu ile można?

                            Chrumpsik, bierz te leki, bo wiesz dobrze, że już nas coraz więcej się zbiera
                            na styczniowe zajście. Fajnie byłoby w takiej dużej grupie. smile

                            A gdzie reszta koczkodanic? Wywiało was wszystkie?
                            • giovanita Re: Dzięki :) 26.11.06, 19:14
                              Córeczka będzie miała na imię Lena smile)

                              Wiem że teraz cała masa Len, ale nasza będzie "wyjątkowa" bo nasza smile)))))
                              wyczekana smile))))

                              Zajrzałam na marcówki. Trochę to potrwa zanim się wkręcę, ale na razie głównie
                              czytam i to mądrości pt "co kupić, w jakich ilościach i gdzie" smile))

                              I w sumie słusznie, zrobię tak że zamówię przez internet a pooglądam w
                              sklepach smile)

                              Ściskam Was mocno smile)
                              • lirio.a giovanitko 27.11.06, 08:39
                                Giovanitko gratuluję córeczki, chciałabym mieć córeczkę, ale tak właściwie co
                                to za różnica, ważne żeby było zdrowe, no i.... grzeczne oczywiście wink
                                Wiesz, faceci często bronią się przed nowymi obowiązkami, boją się nowej
                                sytuacji i dlatego nie chcą angażować się w zakupy dla dziecka, bo odsuwają ten
                                moment na później. Całe szczęście że małe dzieci są piękne, przesłodkie i kiedy
                                się rodzą tatusiowie wariują na ich punkcie. Nie mówiąc już że to córeczka,
                                tatuś będzie należał do niej.
                                • lirio.a Re: giovanitko 27.11.06, 08:46
                                  moja lekarka też nie chce mi dać clo bez badania, ale ja kiedyś nie miałam rok
                                  @ to można podejrzewać zrosty. No i właśnie idę jutro się umówić na badanie
                                  hsg. Tylko zachorowałam i biorę antybiotyki. Nie wiem czy to będzie miało
                                  znaczenie.
                                  • tankgirl5 Re: giovanitko 27.11.06, 14:32
                                    hej hejsmile
                                    u mnie nic ciekawegouncertain
                                    jutro rano jadę na usg na drugi koniec Wrocławiauncertain co znaczy, że będę musiała
                                    podrzucić Alę do sąsiadki, pierwszy raz na dłużej jak 10 minut. Co prawda
                                    wcześniej zostawała na dłużej ale to z M, moją mamą lub teściową. No zobaczymy!
                                    muszę wziąść się za sprzątanie w domuku ale ochotę mam zerowąsad
                                    dziś po 16 miesiącach zawitała @...no to same rozumiecie mój nastrój
                                    nawet na spacer z Alą nie pójdęuncertain
                                    buziaki
                                    • giovanita lirio 27.11.06, 17:37
                                      trzymam kciuki za hsg.
                                      I za wymierny jego efekt smile))

                                      Nie mam pojęcia czy przeziębienie ma jakieś znaczenie, wiem natomiast że trzeba
                                      zrobić "czystość pochwy" i jeśli wyjdą jakieś bakterie to trzeba je najpierw
                                      wybić. Posiew musi wyjść jałowy przed zabiegiem.

                                      • chrumpsowa :) 27.11.06, 17:51
                                        A u mnie wiadomosci smile prawdopodobnie w przeciagu 20 dni powinnam zaczac kurs,
                                        ktory ma mnie przygotowac do pracy w IT. To beda glownie praktyki w firmie i
                                        zajecia teoretyczne. Czegos takiego szukalam smile no i juz podpisalam dokumenty
                                        zwiazene z ta praktyka teraz tylko czekam na kontakt i wskazowki czego dokladnie
                                        beda mnie uczyc wink i w jakiej firmie bede miala te praktyki smile Juz nei moge sie
                                        doczekac kiedy wyjde z domu.

                                        Tankigrl wspolczuje @ choc i tak tego malpiszona dlugo u Ciebie nie bylo! Mam
                                        nadzieje, ze te klopoty zdrowotne z Nowym ROkiem sobie pojda!!!
                                        • misia_7 hej 27.11.06, 23:42
                                          hej dziewuszki
                                          przeczytałam co napisałyście, tak mi głupio, ze dawno mnie tu nie było, ale
                                          jakoś cieżko mi znależć czas... wróciłam na uczelnię, więc mam co robić,
                                          mieliśmy ostatnio cieżki okres w domu, bo zmarł tata mojego M. i w ogóle nie za
                                          bardzo byłam w nastroju do pisania.
                                          Strasznie cieszę się, że córcia Finki jest już po tej stronie brzucha.
                                          I Giovanitko Gratuluję dziewczynki.
                                          obiecuję częściej się odzywać
                                          buziaki dla wszystkich was po kolei
                                          • giovanita Re: hej 30.11.06, 23:37
                                            Znalazłam Was kochane smile)) Spadacie już regularnie na drugą stronę smile))

                                            misia, trzymamy za słowo smile)

                                            chrumpsiku, bardzo gorąco gratuluję praktyk, szkolenia i trzymam kciuki za
                                            późniejszą pracę. Super!!! I fajnie, że udało Ci się znaleźć coś, o co właśnie
                                            Ci chodziło smile))

                                            • yskyerka Re: hej 30.11.06, 23:39
                                              Giovanitka, wrzuć sobie wątek w ulubione, to będzie go łatwiej znaleźć.
                                              Wchodzisz w Moje Forum, a on tam sobie czeka. smile

                                              A ja w środę idę do Invimedu pogadać o stymulacji i iui pod koniec grudnia.
                                              Muszę wykorzystać obecność męża w domu. Jeśli teraz nam się nie uda, to pewnie
                                              w lutym trzeba będzie zrobić zaległą histero, kiedy ślubny znów wyjedzie.
                                              • misia_7 Re: hej 01.12.06, 16:12
                                                Iskierko, trzymam kciuki i wykorzystaj obecność meża na maxa! kiss
    • giovanita yskyerko 03.12.06, 20:46
      dziękuję !
      Nawet nie wiedziałam, że istnieje taka opcja smile Czego to człowiek się nie
      nauczy bywając na forach internetowych smile)) Trzymam kciuki za konsultacje w
      invimedzie smile)
      • ciotka.aka witam po przerwie :-) 04.12.06, 10:35
        czesc kochane teraz zajrzałam tylko na "dzień dobry" bo zaraz zmykam.
        Pozdrawiam wszystkie koczkodanice i nasze kolejne małe dziewczynki.
        u nas wygląda, ze wszystko w porządku w środe idziemy do ginka wiec zobaczę jak
        urosło nasze maleństwo.
        do "zobaczenia" miłego dnia
        • chrumpsowa Re: witam po przerwie :-) 04.12.06, 13:35
          Mam nadzieje, ze wypoczelas smile)) No i ze rodzinka dbala o Ciebie smile))))
          Koniecznie daj znac jak tam po wizycie smile))
          A u mnie nic nowego sad Chyba atakuje mnie zapalenie zatok sad
          • misia_7 Re: witam po przerwie :-) 04.12.06, 16:17
            Chrupsiku zrób sobie inhalacje i zdrowiej kiss
            Iwonko czekamy na relacje z wizyty
            a ja dziś bylam w szkole i padam z nog a trzeba wymyślić jakiś obiad...
            • yskyerka ja już po wizycie 06.12.06, 16:22
              Od przyszłego cyklu (powinien się zacząć ok. niedzieli) zaczynam stymulację
              gonalem. Potem, w zależności od tego, czy owu nie wypadnie akurat w święta,
              szykujemy się na iui. Trzymajcie kciuki!
            • ciotka.aka podciągne troszke Koczusia 06.12.06, 16:23
              a przy okazji krótko o mojej wizycie u gina.

              Krótko bo i wizyta była krótka. Zbadał mnie i tu wszystko w porządku (głównie
              chodziło mu o szyjkę) no a Maluszka sobie nie popodglądałam - właściwie sama nie
              wiem dlaczego tak szybko machnął jakiś pomiar - nawet nie wiem czego ale wydaje
              mi sie, ze wielkość główki ale było widać tak jakby patrzeć z góry -
              przynajmniej mnie tak sie wydawało ale to tylko moje domysły. W kazdym razie
              stwierdził, ze wszystko jest o.k. i tego się trzymam. Skoro nie trzeba było
              meczyć Maleństwa to niech tak będzie. Za to zapisał w karcie, ze na kolejnej
              wizycie ma być dokąłdne USG.

              Poza tym od wczoraj okropnie boli mnie głowa sad myślałam, ze może spacerek
              pomoże a tu lipa - zostaje tylko nacieranie skroni Amolem - to pomaga na jakiś czas.

              Chrumpsiku wypoczęłam a jakże. Było super szkoda tylko, ze daleko od małża. Jak
              twoje zdrowie? Noi ciekawi mnie co robicie w święta - na obczyźnie czy może
              przyjeżdżacie do Pl?


              pozdrawiam i piszcie co u Was dzieczynki. Cichutko sie zrobiła na naszym wątku...
              • ciotka.aka Yskyerko... 06.12.06, 16:27
                o prosze jak cisza to cisza a jak piszemy to prawie w jednym czasie smile

                Yskyerko, trzymam kciuki z całych sił i z całego serducha. No i śle całą masę
                mikołajowych fluidków od naszego Maleństwa - oby Wam sie poszczęściło na Święta
                • chrumpsowa :) 06.12.06, 16:59
                  Aka super, ze z maluchem wszystko w porzadku smile A kiedy wypada to usg? smile Pewnie
                  doczekac sie nie mozesz smile)))))) No i rzeczywiscie pewnie musialas bardzo za
                  mezem tesknic...

                  Yskyerko mam nadzieje, ze wszystko ulozy sie po Waszej mysli smile I ze do szkoly
                  rodzenia bedziesz mogla wiesz z kim chodzic wink

                  A u mnie zapalenie zatok. Dostalam antybiotyk az na 2 tyg. i nici ze staran w
                  tym miesiacu. Czuje sie juz troche lepiej. Dostalam takie plukanki do nosa i mi
                  troche ulzyly, bo glowa bolala mnie tak, ze az mi sie niedobrze robilo.
                  • ciotka.aka Re: :) 06.12.06, 17:40
                    kolejna wizyta za 4 tygodnie (3 stycznia) wiec jakoś wytrzymam wink, no chyba,
                    ze wybierzemy sie razem ze ślubnym w czasie jego urlopu żeby choć raz tatuś mógł
                    popatrzeć kogo zmajstrował wink To by wypadało pewnie w przerwie miedzy świętami
                    a Nowym Rokiem. Trudno - najwyzej zdublujemy badanko ale chyba warto podwójnie
                    zapłacić za taki widok.

                    Kochana kuruj się - skoro trzeba antybiotyk to nic nie poradzisz. Wyobrażam
                    sobie jak cierpiałaś - dobrze, ze juz troszke lepiej.
                    miłego wieczoru
                    • yskyerka Re: :) 06.12.06, 17:53
                      Aka, dzięki za fluidki! W sumie to już bym chciała, żeby zaczął się ten nowy
                      cykl. Zawsze coś by się już działo. Fajnie, że twoje maleństwo zdrowo się
                      rozwija. Oby tak dalej!

                      Chrumpsie, współczuję tego bólu zatok. U mnie na szczęście takie cyrki są
                      jednodniowe. Wystarczy smarowanie na noc maścią rozgrzewającą.
                      • ciotka.aka piątek 08.12.06, 10:20
                        znowu podciągne Koczkodana bo gotów nam spaść na drugą strone przez weekend.

                        Ja dziś wybieram sie do pracy - mam co prawda zwolnienie (bo chciałam wrócić do
                        pracy po Nowym Roku) ale jak podliczyłam jakie mam zlecenie na zajecia na s.
                        zaocznych to chyba bym sie nie wyrobiła z tym do kwietnia (bo od połowy IV juz
                        na pewno mnie nie bedzie w pracy).
                        Lece jeszcze na zakupy - po warzywka na zupke grzybową


                        pozdrawiam was słonecznie i życze udanego weeekendu smile
                        • misia_7 sobota 09.12.06, 01:18
                          Chrumpsie kochany, jak zatoki??

                          Aka, a jak robisz zupe grzybową, z pieczarek czy z leśnych? smaka mi narobiłaś
                          • chrumpsowa Re: sobota 09.12.06, 08:57
                            Ja tez sie witam w sobote smile Duzo do opowiadania nie mam, bo nic sie nie dzieje,
                            starania przez antybiotyk zawieszone. Natomiast zatoki o wiele, wiele lepiej.
                            Nawet sobie nie wyobrazalam jaka to bedzie ulga zupelnie pozbyc sie tego
                            swidrujacego bolu glowy smile Nawet energii mi przybylo smile

                            Misia a jak tam Piotrus? Pewnie juz duzy... Jakies jego fotki jesli masz ochote
                            wyslac bym obejrzala (tu mrugam oczami wink. Pozdrawiam Was wszystkie!
                            • misia_7 Re: sobota 09.12.06, 17:51
                              no i dobrze, ze energii przybyło smile obiecuję w tym tygodniu posłać
                              ja nie mam energii, pokłociliśmy sie i poszedl gdzieś i taka sobota... oby
                              tydzien przyszly byl lepszy!
                              • ciotka.aka Re: sobota 09.12.06, 19:43
                                czesc kochane,

                                misiu z leśnych - pół na pół mrożonych i suszonych - pychotka (a robie normalnie
                                jak każdą zupkę najpierw wywar warzywny na skrzydełkach potem grzybki i na
                                koniec śmietana. A do zupy makaron smile

                                chrumpsowa cieszę się, ze juz jestes zdrwowsza, ale pilnuj sie i "dolecz" porządnie.

                                W piątek mimo zwolnienia polazłam do pracy. Mam dużo godz. na zaocznych wiec
                                chciałam troszke nadrobić. Kurka fajni ci moi studenci - lubie ich smile). A po
                                nowym roku jesli wszystko będzie o.ki planuje wrócić juz całkiem do pracy -
                                przynajmniej do kwietnia. Przyda sie troszke dodatkowej kasy wink

                                No dobra uciekam do małża,
                                miłej niedzieli.

                                p.s kupiliśmy dzis (za pół darmo) kuchenkę mikrofalową. Mała rzecz a cieszymy
                                sie jak dzieci.

                                pozdrowienia
                                • chrumpsowa Re: sobota 10.12.06, 10:03
                                  Misiu mam nadzieje, ze niedziela bedzie udana, ze dojdziecie do porozumienia!!!
                                  Sciskam.

                                  Ako tylko sie nie przemeczaj zybtnio!!!
                                  Witam sie niedzielnie! smile
                                  • ciotka.aka jesteście?? 12.12.06, 14:00
                                    juz tak ładnie nam sie rozkręcało a tu znowu jakiś dołek? Zapracowane
                                    jesteście?? A może to szaleństwo przygotowań do Świąt? Bo mam nadzieje, ze nie
                                    jakieś koszmarne choróbska.

                                    Mnie dzis boli głowa - pewnie przez pogode - od rana kapie z nieba.
                                    pozdrowienia
                                    • misia_7 Re: jesteście?? 13.12.06, 12:06
                                      hej , ja jestem smile z przepisu na zupę na pewno skorzystam. Aka, nie
                                      przepracowuj się przypadkiem kiss
                                      • giovanita Re: jesteście?? 15.12.06, 08:13
                                        Witajcie dziewczynki.
                                        U mnie nic nowego dlatego nie piszę.
                                        To co miałam kupić na prezenty, zostało kupione.
                                        Wczoraj byłan na giełdzie kwiatowej i dziś będę robiła stroiki świąteczne.
                                        Pewnie zajmie mi to cały weekend smile)))
                                        A ciązowo - coraz gorzej znoszę bóle kręgosłupa. Budzę się z nocy a ból nadal
                                        jest.... wkurza mnie to smile No i czasami przeceniam własne siły, ciągle mi się
                                        wydaje że wiele mogę a potem okazuje się że jestem tak zmęczona że nie mam sił
                                        ruszyć nogą ani ręką.
                                        Buziaki dla Was wszystkich smile
                                        • misia_7 już piątek!!! 15.12.06, 15:49
                                          Giovanitko nie szalej za bardzo smile) mnie też bolał kręgosłup, oj bolał...

                                          co do prezentów to ja jeszcze w polu niestety, aha i nawet okna nie pomyteuncertain
                                          ale za to byliśmy na spacerze dziś 4 godziny smile

                                          Aka, Chrumpsowa zajrzyjcie do skrzynki smile

                                          pozdrawiam was wszystkie serdecznie!!!
                                          • misia_7 Pitu_finko 15.12.06, 15:54
                                            zaglądasz tu jeszcze??
                                            nie widziałam jeszcze Twojej Malutkiej, mogę prosić o fotkę jak byś miała
                                            kiedyś chwilę?
                                            mam nadzieję, że wszystko w porzadku u was. pozdrawiam
                                          • chrumpsowa Re: już piątek!!! 15.12.06, 15:56
                                            Misia wlasnei zajrzalam!!! Jakiego slicznego masz synka!!! I oczy ma
                                            niebiesciutkie!!! smile))) Normalnie slodziak!!!

                                            Giovanita nie przemeczaj sie smile))))) Jak mala przyjdzie na swiat to dopiero da
                                            Ci popalic smile))) A na razie mozesz spokojnie, bez pospiechu.... Boli kregoslupa
                                            wspolczuje kiss

                                            A mnie juz 2 tyg. trzymalo zapalenie zatok i powoli wracam do swiata zywych. Nie
                                            mam jeszcze ani prezentow, ani pierniczkow, ani pomyslu na swiateczne ciasta...
                                            wink Ale nie bede sie przejmowala wink))
                                          • ciotka.aka Re: już piątek!!! 15.12.06, 15:57
                                            dzięki Misiu za fotki hihi z tym Ku Klux Klanem to chyba lekka przesada wink ale
                                            Mały jest uroczy.

                                            giovanita - przypomnij mi prosze który to tc u ciebie? Bo ja sie troszkę
                                            zdziwiłam ze i kręgosłupowe dolegliwości mi sie przyplątałay tak wczesnie.
                                            Czasem jak się "zastoje" albo "zasiedze" to czuje to w krzyżu a wcześniej nie
                                            wiedziałam co to znaczy ból krzyża...

                                            chrumpsowa co u ciebie??

                                            Rany a ja zamiast spacerować, stałam ze 3 godz. w kuchni - obiecałam koleżance
                                            zrobic rybe po grecku na imprezke (niestety w ilości hurtowej wink

                                            pozdrowienia smile
                                            • chrumpsowa Re: już piątek!!! 15.12.06, 16:07
                                              U mnie bez zmian. Antybiotyk biore juz 2-gi tydzien i przez to nie ma staran w
                                              tym m-cu. Jak na razie szukam pracy. Na pewno zrobie jakis bezplatny staz i mam
                                              nadzieje, ze i dziecko przyjdzie i popracuje troche i odsapne od 4 scian.
                                              • giovanita aka 15.12.06, 23:29
                                                jutro zamykam 28tc.
                                                Zleciało smile)

                                                Dziś robiłam troszkę ozdób świątecznych. Jutro ciąg dalszy. Podeślę Wam zdjecia
                                                jak już będzie wszystko zrobione. Wszystko, tzn. duuuuużo mniej niż w roku
                                                ubiegłym. Po prostu fizycznie już nie dam rady takiego maratonu zrobić jak rok
                                                temu. smile)))

                                                Dziś mała ma swój dzień, i robi mamie masaż brzucha od środka smile))) Ale to
                                                dobrze, bo wogóle to mało się rusza a sprawia mi to coraz większą radochę smile))
                                                Tyle że jeszcze trochę i zobaczę te fikające nóżki po tej stronie brzucha smile)))

                                                Chrumpuś, kuruj się i trzymam kciuki za pracę i za staże i za odpoczynek od 4
                                                ścian i za zaciążenie w nowym roku smile)) Za wszystko trzymam kciuki smile))
                                                • chrumpsowa Re: aka 16.12.06, 11:02
                                                  Giovanita juz sie nie moge doczekac zdjec Twoich dziel smile) Ja mam dwie lewe rece
                                                  jesli chodzi o jakies dekoracje, ozdoby, robotki... No i nie przemeczaj sie!!!!
                                                  Faktycznie czas pedzi jak oszalaly przeciez Zosia Pitu_Finki juz miesiac
                                                  skonczyla smile)) No i Piotrus taki duzy... Niedlugo kurcze i Ty Giovanita bedziesz
                                                  lulala swoja coreczke!!!

                                                  No i dzieki za kciuki smile)) Zadzwonili do mnie w sprawie stazu i w pn ide na
                                                  rozmowe. Wszystkie dokumenty juz podpisalam i teraz to pewnie beda mnie
                                                  przydzielac do konkretnej firmy i kombinowac pewnie co mi dac na teorii wink)) Juz
                                                  ja ich przycisne, zeby mi wszystkie wzory pism wloskich przedstawili wink))
                                                  Ciekawe kiedy zaczne te praktyki - juz nie moge sie doczekac!!!
                                                  • misia_7 sobota 16.12.06, 12:18
                                                    dziękuję dziewczynki smile
                                                    wszystkie obolałe koleżanki przytulam! Aka, mnie bolało w krzyzu już przed
                                                    testem ciażowym, bo mam przodozgiecie m. To był właściwie pierwszy objaw ciaży
                                                    Giovanitko, czekamy na fotki! a nad imieniem już myslicie??
                                                  • misia_7 chrumpsie 16.12.06, 12:20
                                                    przyciskaj, a co! bedzie dobrze.
                                                  • tankgirl5 hej 16.12.06, 19:47
                                                    widzę, że mój długi post napisany dwa dni temu szlak trafił i się nie
                                                    wyświetlił:///////

                                                    Ja teraz 3 dni siedziałam bez M bo wyjechał w delegację do Toruniawink
                                                    Sciągnęłam więc mamę do pomocytongue_out co by chałupę trochę ogarnąć hehe

                                                    jestem już po gastroskopii i co super ciekawe to zniosłam ją bez znieczulenia,
                                                    bo jak się okazało przy astmie nie można!
                                                    prawdę powiedziawszy to myślałam, że już umieram- bo oddychać nie mogłam wcale
                                                    po połknięciu rury grubości szlaufauncertain
                                                    żołądek jak u noworodka i w ogóle wszystko ok, ale teraz czekam na wynik
                                                    badania histopatologicznego pobranego z dwunastnicy://
                                                    no zobaczymy, a boli brzuch nadal....sad

                                                    nie pisałam trochę po aferze na kwietniówkach, ale to długaaaaaa historia i
                                                    drugi raz nie będę opisywać (przynajmniej dziśsmile

                                                    czas leci faktycznie szybko, Ala kończy dziś 8 miesięcy!

                                                    bólu kręgosłupa współczuję z całego serca, pamiętam jak budziłam się z bólu w
                                                    nocy i płakałam, na pocieszenie dodam, że jak się ciągle nosi dziecko to nie
                                                    mija;P

                                                    ja coś Wam zdjęć nie mogę wysłać nie wiem czemu ciągle wychodzi, że za duże?
                                                    wcześniej duże mogłam przesyłać! hmm może spróbuję pozmniejszać i wysłać...

                                                    Misiu czy ja też mogę prosić o zdjęcie?

                                                    Chrumpsiku dobrze, że zapalenie zatok minęło, bo to masakra istna! człowiek się
                                                    czuje fatalnieuncertain

                                                    Yskyerko a co u Ciebie?

                                                    no i jak malutka Zosia Pituś?

                                                    buziaki
                                                  • chrumpsowa Re: hej 16.12.06, 19:55
                                                    Tankgirl trzymam kciuki, by i z dwunastnica wszystko bylo w porzadku!!!

                                                    Co do Pitus to jej ostatni post na pocianie nie jest zbyt optymistyczny:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54058284
                                                    Zosia ma podwyzszone miana przeciwcial na cytomegalie w klasie IgM (500) i
                                                    lekarze beda to sprawdzac.
                                                  • yskyerka Re: hej 16.12.06, 21:34
                                                    Witam się i ja.

                                                    Tankgirl, współczuję gastroskopii, też to kiedyś miałam. Bez znieczulenia,
                                                    bo nikt mi go nie proponował, a sama nawet nie wiedziałam, że można o nie
                                                    prosić. Mam nadzieję, że z dwunastnicą też będzie wszystko w porządku.

                                                    Właśnie się dowiedziałam, że koleżanka miała podobne kłopoty i wszystko minęło
                                                    jak ręką odjął, kiedy odstawiła gluten. Może i ty spróbuj? W końcu nie jest to
                                                    takie wielkie wyrzeczenie.

                                                    Giovanitko, niesamowicie szybko ten czas leci. A imię macie już wybrane?

                                                    Misiu, ja też poproszę zdjęcie.

                                                    Ja od kilku dni jestem na zastrzykach z gonalu i w zależności od odpowiedzi
                                                    jajników może przed Świętami będę miała inseminację. Jeśli jednak owulacja
                                                    miałaby być w czasie Świąt, to będziemy się starać sami, bo klinika zamknięta.
                                                    Powinno się wszystko okazać na usg w poniedziałek.
                                                  • misia_7 niedziela 17.12.06, 13:36
                                                    Tankgirl trzymam kciuki za wyniki, dzielna jesteś!!!

                                                    a jaka afera na kwietniowkach? ja tam prawie nie zagladam ;/

                                                    dziewczyny, fotki już do was lecą, Piotrus 8 miesięcy ma i pierwszy ząb mu
                                                    wyszedł 2 tygodnie temu.

                                                    u mnie kłotnie dzień w dzień, chyba mamy kryzys małżeński sad

                                                    Biedna dziecinka sad(( taka malutka, a już musi sie ciągać po szpitalach sad

                                                    Yskyerko co tam u Ciebie? pracujesz tyle co zawsze czy troche mniej? jak tam
                                                    wasze dzialania?

                                                    podeślijcie jakieś zdjęcia jak macie, strasznie dawno żadnej z was nie widziałam
                                                  • yskyerka Re: niedziela 17.12.06, 13:39
                                                    Misiu, ja na razie pracuję sporo, bo chcę się wyrobić ze wszystkim przed środą.
                                                    Jak się uda, to już do Nowego Roku będę miała wolne. smile A ze staranek na razie
                                                    nici, bo mąż wraca dopiero w środę. Wtedy to się będzie działo!
                                                  • misia_7 Re: niedziela 17.12.06, 13:40
                                                    Yskyerko bedziemy więc trzymać kciuki w świeta, musi sie udać!
                                                  • chrumpsowa Re: niedziela 17.12.06, 14:00
                                                    Yskyerko i moje kciuki masz zapewnione!!!

                                                    Misia a moze jakies zawieszenie broni, Piotrusia niech chrzestna/babcia/ciocia
                                                    zabierze na spacer, zebyscie mogli z M. spokojnie porozmawiac? Mam nadzieje, ze
                                                    te klotnie niedlugo mina.
                                                  • zuzik78 Re: niedziela 17.12.06, 20:15
                                                    ale natworzyłyście kobietkismile))

                                                    no własnie Tankgirl jaka kłótnia?? bo ja nic niewiemsad
                                                    mam starsznie dużo pracy przed świętami, że jak wracam mój chłopak już śpi, mąż
                                                    go kąpie i usypia, ja tylko poprzytulać się mogę rano zanim pójdę do pracysad((
                                                    no ale to tylko do Świąt, później jestem cała jegosmile


                                                    mam nadzieję dziewczynki, że u was wszystko oksmile

                                                    miłych przygotowań do świąt
                                                  • ciotka.aka cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 09:55
                                                    tak jak w tytule witam się z Wami na początku tygodnia.

                                                    Chrumpsowa - daj koniecznie znać co w sprawie stażu. No i kuruj się kochana -
                                                    rozłożyło cię na dobre...

                                                    giovanita - rany ale ten czas pędzi. No i czekamy na fotki smile

                                                    misiu - hmmm w takim razie ja juz na swój kręgosłup słowa nie pisnę. Zresztą
                                                    odpukać ostatnie dni było super. A co do sprzeczek i kłótni. Może to taka
                                                    nerwowa chwila, wszędzie jakieś dzikie szaleństwo, gonitwa ale zaraz przyjdzie
                                                    ten cieplejszy nastrój świąteczny i będziecie się razem z tego śmiali. Pomysł
                                                    Chrumpsika wydaje mi się bardzo dobry.

                                                    tankgirl, yskyerko - rany współczuje tej gastro - sama w sobie brzmi nieciekawie
                                                    a co dopiero bez znieczulenia. Mam nadzieje, ze wszystko się wyjaśni. Ja jeszcze
                                                    na studiach miałam podobne problemy - wtedy okazało się, ze to jakaś nerwica
                                                    żołądka. Na szczęscie "przeszło" samo.

                                                    Yskyerko mocno trzymamy kciuki. To po prostu musi się udać.

                                                    Pozdrawiam cieplutko. ciotka
                                                  • chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 18:31
                                                    Wraznia z rozmowy w sprawie stazu tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54153924
                                                    i yu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54155463
                                                  • ciotka.aka chrumpsowa 18.12.06, 19:28
                                                    z wrażenia jestem w stanie wydusić z siebie tylko jedno:

                                                    no comment...
                                                  • yskyerka Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 19:36
                                                    Witajcie w ten przedświąteczny poniedziałek. smile Ja już wiem, na czym
                                                    stoję. Dziś robiłam sobie ostatni zastrzyk gonalu, jutro wieczorem pregnyl,
                                                    a w czwartek po południu iui. Potem jeszcze dwa tygodnie niepewności...

                                                    Chrumpsia, nie odpuszczaj tego stażu. A nie możesz sama sobie gdzieś stażu
                                                    załatwić i tylko przekazać tej agencji informacji, z kim mają załatwić
                                                    formalności?
                                                  • chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:06
                                                    Yskyerko to wyglada tak, ze jestem zapisana do takiejinstytucji nalezacej do
                                                    gminy, ktora pomaga szukac pracy, robi szkolenia etc. To wlasnie przesympatyczne
                                                    panie stad zaproponowaly mi staz jako forme doksztalcenia, poznania wloskiego
                                                    rynku pracy, zdobycia doswiadczenia i papierka potwierdzajacego kwalifikacje. Te
                                                    panie wyraznie powiedzialy, iz region dal kase na te staze! Staze sa
                                                    organizowane przy pomocy tych instytucji, w ktorej to bylam dzisiaj to w skrocie
                                                    nazywa sie CFPF - to jest jakos panstwowo, odgornie regulowane. Mysle, ze oni
                                                    (czyli ta instytucja, w ktorej bylam dzisiaj) figuruja tylko formalnie, bo
                                                    zarowno panie ode mnie z miasteczka, jak te niesymptayczne wspominaly o jeszcze
                                                    innym instytucie, do kotrego wysla moje papiery. Mysle,ze dzisiejsza wizyta i
                                                    wypisanie tego swistka to byla tylko formalnosc, gdyz stazu bedzie mi szukala ta
                                                    trzecia instytucja. To sa moje przypuszczenia i dopiero jak pojde do tych
                                                    "sympatycznych pan" wink wszystko sie wyjasni. To co mnie wyprowadzilo z rownowagi
                                                    to teksty i stosunek tych kobiet do petentow. Zero profesjonalizmu, nawet nie
                                                    przeczytaly mojego CV tylko zaczely teksty o tym, ze nic dla mnie nie maja, i ze
                                                    dzis kazdy chcialby w biurze pracowac, a jest recesja i do biura trudno sie
                                                    dostac bla bla bla - takie malomiasteczkowe myslenie. Oczywiscie potraktowaly
                                                    mnie jak osobe gorszej kategorii, podwazaly moje kompetencje, a niestety te
                                                    kompetencje zostaly sprawdzone przez ta instytucje z mojego miasteczka. Jesli
                                                    nie mialabym kwalifikacji nikt by mnie do biura nie wysylal tylko delikatnie
                                                    zasugerowal inny rodzaj pracy. Niestety panie z PFCF wykazaly sie nie tylko
                                                    brakiem profesjalizmu, katastrofalnym podejsciem do ludzi, ale wrecz totalna
                                                    ignorancja i zla wola - wmawialy mi, ze nie wiadomo jak ja znam jezyk itd,a
                                                    kobieta, z ktora mialam rozmowe w moim miasteczku kazala mi poprawic w cv
                                                    znajomosc wloskiego z dobrej (taka sobie sama wpisalam) na wysmienita - bo wg
                                                    niej mowie b.dobrze. To samo slyszalam nie raz na rozmowach o prace, ktore do
                                                    tej pory mialam - nie mieli zastrzezen do mmnie jesli chodzi o znajomosc jezyka
                                                    wloskiego. Natomiast dzis po wypowiedzieniu przeze mnie 2 zdan po wlosku,
                                                    kobieta stwierdzila: "wie pani, my pania rozumiemy, pani wydaje sie nas tez, ale
                                                    kto wie jak pani ten wloski zna..." No comment. Jestem zbulwersowana totalnie,
                                                    bo przede mna miala rozmowe dziewczyna, z ktora ucielam sobie pogawedke. Nie
                                                    pracowala nigdy w biurze, a miala ok. 30-tki, normalnie wyszla prawie z placzem
                                                    z tej rozmowy. Ja sie nie dziwie, bo teksty tych pan, osoby niepewne siebie
                                                    mogly zdolowac. Ja wiem jedno: mam doswiadczenie w pracy, jakas znajomosc
                                                    jezykow, no i poczucie wartosci, bo swego czasu chcialam zmienic prace i mialam
                                                    oferty z naprawde swietnych, miedzynarodowych firm. W efekcie nie zmienilam, bo
                                                    mi sie nie oplacilo, ale wiem, ze jakas wartosc na rynku pracy ma moja wiedza -
                                                    he he. Tak wiec jestem oburzona - co widac po dlugosci postow wink)))) ale na
                                                    pewno nie czuje sie zdolowana, wrecz odwrotnie dostalam powera, zeby szukac
                                                    pracy. Co ma byc to bedzie, a tak jak mowie, dokumenty w sprawie stazu mam
                                                    podpisane, prawodopodobnie szukac pracodawcy bedzie inna isntytucja, a ta, w
                                                    ktorej bylam dzisiaj to tylko jakis dziwny twor dajacy prace wlasnie tym osobom,
                                                    ktore w prawidziwej rzeczywistosci o pracy biurowej moglyby tylko pomarzyc.
                                                    Oczywiscie ide sprawe wyjasnic do siebie do miasteczka, niech mi powiedza na
                                                    czym stoje, bo w tej chwili nie wiem i moge snuc jedynie domysly. Wrrrrr
                                                  • yskyerka Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:32
                                                    Chrumpsie, podoba mi się twoje podejście. smile A tamte panie pewnie tylko włoski
                                                    znają i wychodzą z założenia, że języka obcego nie można się nauczyć, więc stąd
                                                    ten tekst o twojej znajomości włoskiego. Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej
                                                    znalazła coś ciekawego!
                                                  • chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:54
                                                    Przejrzalam umowe. Ta instytucja, w kotrej dzis bylam jest zobligowana znalezc
                                                    firme, ktora mnie przyjmie. Skoro obie instytucje (z mojego miasteczka i ta
                                                    dzisiejsza) wspominaly jakas trzecia z mojego miasteczka, to by oznaczalo, ze te
                                                    panie, w ktorymi rozmawialam dzisiaj, zajmuje sie produkcja papierkow i
                                                    dowartosciowywaniem sie kosztem innych. Moja "opiekunka" jest dostepna w czw. -
                                                    pojde zlozyc jej wizyte i zapytac jak mam zrozumiec teksty tych pan smile Wg. umowy
                                                    POWINNI mi cos zaproponowac smile)))
                                                  • misia_7 Re: cześć dziewczynki :-) 19.12.06, 00:56
                                                    dziękuję dziewczyny , wychodzę z założenia, ze jutro bedzie lepiej

                                                    Chrupsiku przeczytalam o twoich "przebojach" i ręce opadają uncertain nie trać ducha
                                                    walki, styczeń juz niedługo
                                                  • chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 19.12.06, 09:03
                                                    Nie trace, nie trace i dochodze do wniosku, ze te panie sie dowartosciowuja
                                                    kosztem innych. Ale juz nie bede gledzic wink Pojde sobie w czw. i pogadam z moim
                                                    koordynatorem smile Swoja droga bede ich musiala pochwalic, bo naprawde u mnie w
                                                    miasteczku panie sa pomocne, przesympatyczne, mile, konkretne smile)))))

                                                    Yskyerko bardzo sie ciesze, ze tyle pecherzykow "wyprodukowalas" kiss Trzymam
                                                    kciuki, zeby byly blizniaki!!!! Sciski smile
    • tankgirl5 wtorek 19.12.06, 12:33
      Witamsmile
      Ja wczoraj dzień z lekarzamiuncertain nie nawidzę tego!!!!
      Ale załatwiłam mamę do pomocy i musiałam wykorzystaćtongue_out byłam u dentysty bo zęby
      mi poprostu się zmasakrowały po ciążysad( i chodzę ciągle teraz żeby doprowadzić
      je do ładu no i u hematologa byłam
      i uwaga: nie mam anemii!!!! cud tym bardziej, że nie biorę żadnych preparató
      witaminowych bo nie mogę żelaza ze względu na bóle brzucha...

      chrumpsie faktycznie biurokracja to widzę wszędzie!

      yskyerka trzymamy kciukismile
      • tankgirl5 laski 19.12.06, 13:21
        dajcie jakiś sprawdzony przepis na fajne ciacho, jakieś średnio skomplikowane
        co bym dała radę przy Ali wykonaćwink

        misia dziękuję za zdjęcia Piotrusia- śliczny chłopczykwink
        dlaczego tylko zdjęcia są bez mamy??surprised

        A jak tam prezenty? kupione już?
        ja jestem w poluuncertain nie mam jak się wyrwać a z Alą za żadne skarby nie wybiorę
        się na zakupy do siedlisk zarazków (czytaj sklepów!)
        no zobaczymy chyba sobota tylko w chodzi w grę jak M będzie w domu
        • ciotka.aka wtorek 19.12.06, 13:32
          yskyerko - mam nadzieję, ze w Nowy Rok wejdziecie w "wielopaku"

          chrumpsowa a ja myślałam ze taka beznadziejna i bezmyślna papierkologia jest
          tylko u nas... Ale ty jestes dzielna uparta kobietka więc na pewno wkrótce
          znajdziesz cos ciekawego.

          tankgirl - dobrze, ze wyniki masz o.k. Ja ostatnio sie przeraziłam bo
          uświadomiłam sobie ze od jakiegos czasu prawie w ogóle nie jadam mięska a stąd
          juz prosta droga do anemii. Mam nadzieje, ze tak jednak nie będzie. A w sprawie
          ciasta... to ja nie pomoge bo o ile upichcić coś niecoś moge to ze słodkościami
          u mnie na bakier. Babki na pewno coś ciekawego podrzucą.

          U mnie na szczescie juz po zakupach związanych z prezentami i jestem z tego
          powodu baaardzo szczęśliwa smile)

          pozdrowienia.
          • tankgirl5 Re: wtorek 19.12.06, 13:50
            no na ostatnią chwilę to nie za dobrze zostawiaćuncertain
            a ja dziś muszę się mobilizować do porządków ale coś mi nie wychodzi...sad
            a jak tam Aka co u Cibie?
            • ciotka.aka Re: wtorek 19.12.06, 14:16
              tankgirl u mnie w sumie można powiedzieć, ze spokojnie i nudnawo.
              Talię juz dawno straciłam w spodniach robi się ciasnawo no i zaczynam mieć
              problem co na siebie włożyć. Do szczuplaków nigdy nie należałam (raczej taki
              średniak ze mnie był) ale jestem niska, więc podejrzewam, ze jeszcze chwile i
              będę szersza niż dłuższa... Ciekawe ile przytyłam (do ostatniego ważenia waga
              była taka jak przed ciążą ale teraz to juz chyba poszło w górę).
              Poza tym juz bym strasznie chciała jechać do Rodziców na święta (hihi odpada
              gruntowne sprzątanie naszego mini-mieszkanka). Dziś kupiłam troche świerczyny
              żeby nam choć troszke wyglądało, ze święta... Mój mąż wraca do domu w piątek
              wiec najszybciej uda nm sie wyjechać w sobote rano. Tak jak pisałam kiedys tam
              moze w przerwie między świętami a nowym rokiem podejdziemy ze ślubnym na usg -
              niech sobie tata popodgląda bo "normalnie" nie ma szans (cały tydzień jest poza
              domem).
              No i to chyba tyle co u mnie smile
              • tankgirl5 Re: wtorek 19.12.06, 16:26
                zabierz go koniecznie na usg, to dla faceta jeszcze większe przeżycie niż dla
                nas. My te dziecko czujemy a oni nie i tu mogą zobaczyćsmile
                • misia_7 Re: wtorek 21.12.06, 20:25
                  popieram, zabierz małża na uSG, Aka!

                  Tankgirl, dziękuję, a mnie nie ma na zdjęciu, bom się sobie już przestalam
                  podobać i biore sie za siebie ale po swiętach suspicious a zęby to mi nie mow, od
                  zeszłego razu byłam 8 razy u dentystki, 11 ubytków, kto da więcej sad

                  mój M. chory, ma prawie 39 stopni gorączki, na same święta, już nie wiem czym
                  go faszerować, chyba już mu wszystko dałam co było w apteczce uncertain moze macie
                  jakies sprawdzone domowe sposoby na ból gardla itp.?
        • yskyerka Re: laski 19.12.06, 14:27
          Tankgirl, a jakie chcesz to ciasto? Powiedz chociaż, co by cię interesowało.
          Z najprostszych i najszybszych polecam Delectę w torebkach. To się nazywa "duża
          blacha". Przetestowaliśmy tam już chyba wszystko. Rewelacja! A naszym ulubionym
          jest ciasto czekoladowe. Przygotowanie banalne: margaryna, jajka, zawartość
          torebki - mieszasz, na blachę i do piekarnika.
          • chrumpsowa Re: laski 19.12.06, 15:24
            Ja moge wrzucic przepis na maslano-waniliowo-cynamonowa szarlotke wink Nie jest
            zbyt trudna do wykonania, ZAWSZE sie udaje i jest b. smaczna smile
            • tankgirl5 Re: laski 19.12.06, 16:25
              chrumpsiku dawaj przepissmile
              yskyerko jakieś nie torebkowe, bo nie chcę iść na łatwiznę całkiemwink))
              i nie na dużą blachę bo chyba wyparpwała i przeszukałam całą kuchnię i jest
              tylko okrtągła duża blacha- a wiadomo ona mniejsza niż taka prostokątna
              taką mam ochotę poeksperymentowaćtongue_out
              • chrumpsowa szarlotka 19.12.06, 19:48
                Ha niezle zareklamowalam szarlotke, co? wink)) W nadzieniu z jablek jest cynamon,
                a ciasto robie z prawdziwego masla i z dodatkiem wanilii - stad ta szarlotka
                maslano-waniliowo-cynamonowa. Porcja jest na tortownice o srednicy 26 cm.

                Na ciasto:
                200 gram masla prawdziwego o temp. pokojowej - wazne, by nie bylo zamarzniete
                tylko takie miekkie
                400 gram przesianej maki
                cukier puder wg uznania wink ja sypie na oko wink najlepszy cukier puder waniliowy,
                ale jesli sie nie ma to mozna dodac kropelke aromatu waniliowego
                szczypta soli
                2 zoltka

                Skladniki siekamy nozem nozem, a potem zagniatamy cisto. Ciasto dosc trudno sie
                zagniata i wazne, by maslo nie bylo zmrozone tylko w temp. pokojowej. Jesli mamy
                duuza trudnosc, by zagniesc ciasto mozemy dodac odrobine smietany.
                Z ciasta formujemy kule i wkladamy na godzine do lodowki. Ja sie nie zrazam, gdy
                ciasto sie zle zagniata, bo rzeczywiscie dosc ciezko idzie polaczyc skladniki,
                ale znalazlam sposob, by sie nie przejmowac, gdy nie jest dosc plastyczne. O tym
                bedzie dalej wink Wazne, by zagniecione ciasto bylo jednorodne.

                W miedzyczasie mozemy przygotowac nadzienie z jablek.

                Skladniki nadzienia:
                6 sporych jablek ok. 1kg
                cukier (0,5 lub 1 szkl. ilosc zalezy od tego czy do ciasta dalismy sporo cukru
                pudru czy tylko symbolicznie)
                cynamon.
                Wykonanie:
                Jablka obieramy, wydrazamy gniazda nasienne, ja scieram je na tarce o grubych
                oczkach. Natepnie dusze na malym ogniu (dodaje zawsze lyzke wody lub lyzke soku
                z cytryny, by na pocz sie nie pryzpalily). Dusze wg uznania - ok pol. godz.
                dodajac cukier i cynamon.

                Jak jablka sie dusza, a minela juz godzina od kiedy wlozylismy ciasto do lodowki
                to mozemy kontynuowac przygotowanie ciasta. Wyjmujemy kule z lodowki i kroimy na
                pol. Jedna polowka laduje w lodowce, a druga polowka idzie do dalszej obrobki wink
                No i wlasnie, gdy ciasto jest trudno rozwalkowac to mozna je zetrzec na tarce o
                grubych oczkach. Tak wiec przygotowujemy wysmarowana maslem tortownice o
                srecnicy 26 cm, scieramy na dno polowe ciasta, mozemy uklepac to ciasto
                paluchami, nie zapminajac by pokluc dno widelcem. tak przygotowane ciasto
                wkladamy na 10-15 min do nagrzanego do ok. 180-200 stopni piekarnika. Zagladamy,
                by sie nie spalio wink Zazwyzczaj jak zaczyna w domu pachniec ciastem to dno
                szarlotki jest juz gotowe. W miedzyczasie ja wykorzystuje bialko z tych 2 jajek,
                ktorych zoltka zuzylismy do ciasta. Ubijam je na piane dodajac cuker puder.
                Nastepnie wyjmuje upieczone dno ciasta, wykladam na to dno nadzienie jablkowe,
                nastepnie wykladam ubite na sztywno bialka z cukrem pudrem, nastepnie scieram na
                tarce o grubych dziurkach 2 czesc ciasta i wkladam do piekarnika az sie troszke
                zrumieni - temp. ciagle ok 200 stopni. Czas pieczenia to ok pol godziny, ale ja
                zawsze wkladam na oko, wiec ciezko mi powiedziec.
                Gdy ciasto sie upiecze, wyciagam i ciepla szarlotke posypuje waniliowym
                cukrem-pudrem.
                Jesli chodzi o uwagi to ja do ciasta dodaje b. malo cukru pudru, do nadzienia
                sypie ok. 3/4 szkl. cukru, ilosc zalezy tez od jablek. Tu nie zawsze udaje mi
                sie dostac kwasne jablka... Tak wiec ilosc cukru do nadzienia zalezy od tego
                jak kwasne sa jablka... Generalnie cukier-puder na wierzchu szarlotki wspaniale
                ja "dosladza" wink i nadaje super-waniliowego aromoatu. Wazne, by do ciasta uzyc
                normalnego masla. Wtedy ciasto ma super-maslany smak smile Jak ktos nie lubi
                cynamonu moze dodac wiecej soku z cytryny i zamiast normalnego cukru
                cukier-puder waniliwy lub kropelke waniliowego aromatu. Przepis jest sprawdzony
                i latwy, bo nawet jak ciasto nie daje sie super walkowac to i tak ciasto sie uda
                i nie bedzie widac tego mankamentu wink bo ciasto jest starte na tartce. Do tego
                starte ciasto na wierzchu szarlotki + cukier puder daje fajny efekt "kruszonki"
                smile No to smacznego!!! smile
                • ciotka.aka Re: szarlotka 20.12.06, 09:40
                  chrumpsowa - łomatko aż mi zapachniało tymi pysznościami (jak czytałam smile)
                  Istny majstersztyk !!
                  • tankgirl5 Re: szarlotka 20.12.06, 17:16
                    dzizassss
                    no nie wiem czy to takie proste;P
                    ale smaka to mi narobiłaś!
                    dziękuję bardzo za przepis!
                    • chrumpsowa Re: szarlotka 20.12.06, 17:42
                      Tankgirl to nie takie trudne!!! To ciasto to jedna z form ciasta kruchego. Z
                      tego co sie orientuje niektorzy radza do kruchego ciasta uzywac masla
                      zmarznietego, mi z takiego nie wychodzi. Nie oklapnie Ci, bo to ciasto nie
                      rosnie, nie wyjdzie zakalac, nie musi byc na tyle plastyczne, by je walkowac -
                      wystarczy, by bylo jednorodne!!! Jak jest twardawe to sie je sciera na tartce o
                      duzych oczkach i gotowe. A nadzienie: wszak to tylko starte, usmazone i
                      doprawione cukrem i cynamonem jablka smile
                      • tankgirl5 Re: szarlotka 21.12.06, 10:11
                        smile no zobaczymytongue_out

                        a yskyerka jaki ma przpis? hę?
                        wiem wiem dziś czwartek yskyerce nie w głowie przepisywink))
    • ciotka.aka życzenia... 21.12.06, 11:50
      Kochane

      Pewnie część z Was już dziś ostatni raz przed świętami zasiądzie do swojego
      komputera, dlatego już teraz chciałabym życzyć Wam wszystkiego co najpiękniejsze
      i co niesie szczęście.

      Wspaniałych, rodzinnych Świąt w atmosferze miłości, ciepła i uśmiechu.

      Niech zapach choinki, pierniczków i pomarańczy przyniesie zmartwionym chwile
      spokoju i wiary w to co wydaje się niemożliwe, zmęczonym odpoczynek, wszystkim
      nam dużo zdrowia i wytrwałości.

      A w Nowym Roku spełnienia marzeń i realizacji wszystkich planów - zawodowych i
      "domowych"

      Tym, których czeka daleka droga do swoich bliskich spokojnej podróży.

      Pozdrawiam, wszystkiego dobrego.
      ciotka.
      • misia_7 czwartek 21.12.06, 20:28
        popieram, zabierz małża na uSG, Aka!

        Tankgirl, dziękuję, a mnie nie ma na zdjęciu, bom się sobie już przestalam
        podobać i biore sie za siebie ale po swiętach suspicious a zęby to mi nie mow, od
        zeszłego razu byłam 8 razy u dentystki, 11 ubytków, kto da więcej sad

        mój M. chory, ma prawie 39 stopni gorączki, na same święta, już nie wiem czym
        go faszerować, chyba już mu wszystko dałam co było w apteczce uncertain moze macie
        jakies sprawdzone domowe sposoby na ból gardla itp.?
      • misia_7 Re: życzenia... 21.12.06, 20:33
        Kochane foremki, z okazji nadchodzących Swiąt Bozego Narodzenia chcialam wam
        życzyć zdrowych, spokojnych swiąt spędzonych w przyjaznej , cudownej,
        rodzinnej atmosferze. A na Nowy Rok wiele uśmiechu i pozytywnych
        fluidów, "ciężarówkom" szczęśliwego rozwiązania , a oczekującym dużo nadziei i
        dobrych myśli. A zresztą, każda z was wie o czym pragnie najbardziej i ja wam
        tego właśnie życzę z całego serca smile wesołych świąt!
        Misia z Piotrusiem
        • ciotka.aka Re: czwartek i piątek :-) 22.12.06, 10:07
          misiu, na gardełko - jak nie pomagają leki czesto sprawdzają sie babcine sposoby
          - płukanie wodą z solą, a jesli jest to stan ropny - wodą z odrobiną wody
          utlenionej (fuj - dla mnie trudne do przejscia ale kiedys w czasie anginy ropnej
          pomogło)

          Z tymi ząbkami to niezła jazda. Ja niedawno sprawdzałam - wszystko o.k zobaczymy
          za kilkamiesięcy. Na dodatek mam założony aparat ortodontyczny - ciekawe czy to
          czasem też nie osłabia.

          Teraz mocno trzymam kciuki za Yskyerkę i pewnie zajrze tu jeszcze w przelocie
          między kuchnią (będe przygotowywać ybkę po grecku na świętawink a szafą (pakowanie)

          pozdrawiam.
          • chrumpsowa Re: czwartek i piątek :-) 22.12.06, 10:52
            Przylaczam sie do zyczen swiatecznych. smile)))

            Misia to chyba ten sam wirus mnie i Twojego meza zaatakowal. Wczoraj mnie
            powalil bol glowy i goraczka. Wiecie ja tu mam jakies leki na przeziebienie i
            grype, ale wczoraj tak naprawde pomogl mi dopiero apap.

            Yskyerko trzymam mocno kciuki!!!!

            Aka Misia dobrze mowi - zabieraj malza na usg!!!

            Pozdrawiam Was wszystkie przedswiatecznie!!!
            • chrumpsowa Staz 22.12.06, 11:38
              bede miala na 100%. Bylam u mnie w miateczku w tej instytucji. Po prostu panie z
              tego biura, w kotrym bylam maja nieprofesjonalne podejscie i wyzywaja na innych
              swoje frustracje... Najbardziej mi szkoda tej dziewczyny, ktora byla przede
              mna... Wiec jesli sie nie odezwa w styczniu mam koniecznie zgloscic sie do
              babki od stazow w moim miasteczku i zadzwonimy do tej instytucji razem, zeby
              wyjasniac sprawe. Jak mi przesympatyczna pani z mojego miasteczka powiedziala -
              maja obowiazek znalezc mi firme, ktora mnie przeszkoli.
              • ane576 Życzenia 22.12.06, 13:23
                Dziewczyny wpadam złożyć wam wszystkim życzenia... i widzę że najlepiej to
                życzyć ZDROWYCH Świąt wink Co to jakiś wirus internetowy was pozarażał :0

                U mnie też nie najlepiej było ze zdrowiem i tym fizycznym i tym psychicznym,
                mam nadzięję że święta mnie trochę uzdrowią smile
                Chociaż jak na razie to ich nie czuję...

                ale wam chce życzyć oprócz zdrowia oczywiście wile spokoju, radości w taym
                jakże pięknym czasie, ciepła rodzinnego, dużo dobrego jedzonka i TEJ
                świątecznej atmosfery pachnącej piernikami i cynamonem smile
                • yskyerka Re: Życzenia 24.12.06, 02:44
                  Dziewczynki, przede wszystkim życzę wam spokoju i radości, niech te Święta będą
                  dla was okazją do spotkań rodzinnych i towarzyskich, i niech dadzą wam chwilę
                  wytchnienia od codzienności.
                  • chrumpsowa Re: Życzenia 24.12.06, 10:31
                    Rowniez zycze Wam duuuzo rodzinnego ciepla w te Swieta, by zoladki zbytnio nie
                    cierpialy po swiatecznym obzarstwie wink duuuzo szczescia i radosci smile
                    • tankgirl5 Re: Życzenia 24.12.06, 22:43
                      przyłączam się do życzeń
                      zdrowia, spokojnych Świąt w rodzinnej atmosferzesmile
                      ja padam właśnie z przejedzenia;P
                      • kasiol81 Re: Życzenia 26.12.06, 09:49
                        Równiez dołączam się do życzeńsmile Wszystkiego naj i kolejnych świat z maluszkiem
                        u boku.

                        I chciałam sie pochwalić 17.12 przez cc przyszedł na świat Wojtuś.Jest po prostu
                        cudownysmile
                        • giovanita Re: Życzenia 26.12.06, 21:17
                          kasiol, gratulacje smile)))) udałuj wojtusia smile)))

                          dziewczynki,

                          ja Wam również, wszystkiego co najwspanialsze życzę... z okazji Świąt, które
                          już za nami smile)) i z okazji Nowego Roku - aby przyniósł każdej z Nas spełnienie
                          wszystkich marzeń smile)))
                          • chrumpsowa I po Swietach 27.12.06, 10:50
                            Kasiol gratulacje!!!!!!!
                            • ciotka.aka Re: I po Swietach 30.12.06, 17:04
                              i ja przyłączam sie do gratulacji smile

                              My też juz w domku - dzis wróciliśmy naszym nowym autkiem smile (tz autko
                              nienajnowsze ale u nas nowe)

                              Wczoraj byliśmy z małżem na USG - maleństwo fikało i brykało, ze nie dało sie
                              pomierzyć - ale wygląda, ze wszystko jest o.ki smile

                              Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.

                              pozrawiam
                              • tankgirl5 Re: I po Swietach 31.12.06, 18:23
                                kasiol gratulacjesmile

                                dla wszystkich wszystkiego co najlepsze w nowym roku życzęsmile
                                • kasiol81 Re: I po Swietach 31.12.06, 18:33
                                  Dziekuję za gratulacjesmile

                                  A w Nowym Roku samych szczęśliwych dnismile
                                  • yskyerka w Nowym Roku 02.01.07, 12:10
                                    Kasiol, ogromniaste gratulacje!

                                    A w Nowym Roku wszystkim wam życzę spełnienia marzeń
                                    i jak najwięcej powodów do radości! smile
                              • misia_7 Re: I po Swietach 03.01.07, 13:38
                                No to super Aka!

                                Oby jak najwiecej takich swietnycj wiadomości w nowym roku!
                                • ciotka.aka Re: I po Swietach 03.01.07, 14:03
                                  dzięki misiu smile)

                                  pozdrawiam Was cieplutko - miłego popołudnia
                                  • misia_7 Re: I po Swietach 04.01.07, 13:29
                                    witajcie w styczniu dziewczyny smile
                                    mam pytanie do starających sie, co u was? w tym roku zaciskamy kciuki jeszcze
                                    mocniej i czekamy na nowe maluszki!
                                    • chrumpsowa Re: I po Swietach 04.01.07, 14:10
                                      Melduje sie jako staraczka. No i starania zawieszone, bo caly grudzien
                                      chorowalam i bylam na 2 antybiotykach (bralam je przez 3 tyg.). No i efekt
                                      antybiotykow taki, ze prawdopodobnie mam bezowulacyjny cykl uncertain no i co bedzie
                                      dalej zobaczymy...
                        • misia_7 Re: Życzenia 03.01.07, 13:37
                          Kasoil, gratuluję syneczka smile))
    • yskyerka 14 dpo, beta 43,17 04.01.07, 22:56
      Trzymajcie kciuki, żeby tym razem maleństwo zechciało zostać z nami do końca!

      Kasiol, gratuluję synka! Ucałuj Wojtusia koniecznie.
      • ciotka.aka Re: 14 dpo, beta 43,17 05.01.07, 12:53
        Yskyerko - jestem myślami z Wami, mocno trzymam kciuki a nasze Maleństwo śle do
        Was fluidki dla wzmocnienia sił.

        Chrumpsiku nie choruj nam więcej - to jest prawie nakaz wink

        Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko - miłego weekendu
        • tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 05.01.07, 15:04
          Yskyerko trzymam kciuki z całych sił!!!
          A bierzesz cosik wspomagająco?

          super wiadomość!smile
          • yskyerka Tankgirl 06.01.07, 14:52
            Mam strasznie niski progesteron, więc dostałam duphaston 3x1 i luteinę dowcipną
            3x1. No i mam leżeć. Zaraz wyślę męża do sklepu zielarskiego po ziółka, które
            ponoć wspomagają produkcję progesteronu. W poniedziałek powtórzę betę, a potem
            będę czekać na rozwój wydarzeń.
            • kasiol81 Re: Yskeyrko... 06.01.07, 16:42
              Ogromnaste GratulacjesmileOde mnie i od Wojtusiasmile
            • tankgirl5 Re: Tankgirl 06.01.07, 18:05
              To leż kochana, łykaj co masz łykać, aplikuj co masz aplikowaćwink
              A my trzymamy kciuki z całych sił!!!

              A ja dziś byłam na studiach, jutro teżuncertain
              • misia_7 hej 06.01.07, 22:37
                my dziś bylismy na wielkim obżąrstwie u mojej mamy od obiadu do kolacji się
                przeciągnelo i jestem wypchana jak beczka suspicious teraz kryminal jakiś oglądamy z
                Costnerem
      • misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 06.01.07, 22:41
        Yskyerko kochana, zaciskam kciuki z całych sił i myślę o Tobie, o was!! całuję
        • ciotka.aka Re: 14 dpo, beta 43,17 08.01.07, 17:35
          hej babeczki co u Was słychać?

          U nas wielkich zmian nie ma no moze oprócz tego, ze właśnie przyjęliśmy pierwszy
          raz "wspólną małżeńską kolendę" smile Po pierwsze jakos do tej pory ksiądz omijał
          nasz hotel a po drugie nasz staz króciutki wink

          Yskyerko jak się czujesz? pisz do nas kochana bo my tu myślami ciągle z Tobą.

          pozdrowienia
          • misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 12:55
            hej Aka, my mamy w przyszłym tygodniu 6 raz małżeńską kolędę jak to piszesz smile

            ja też wczoraj zaglądałam z myślą o Iskierce naszej...

            trzymajcie się dziołchy, mam nadzieje, ze macie lepsza pogodę niż jest u nas
            • tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 13:07
              hej
              ja dziś do gastrologa jadęsurprised na szczęście żadne badaniowe atrakcje mnie nie
              czekają
              Kilka dni temu Ala zaczęła chodzić przy szczebelkach i koniec- tylko stoi albo
              chodzi
              o innych pozycjach nie ma mowyuncertain
              nie można jej spóścić na moment z oka bo zaraz gdzieś upadnieuncertain
              • yskyerka Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 14:07
                Tankgirl, nieźle! Ala zaczyna już chodzić! To teraz będziecie za nią ganiać. wink

                U mnie wczoraj beta wyniosła 355,5. Więcej jej badać nie będę. W piątek idę
                na badanie do ginki, więc pewnie będę miała usg. Mam cichą nadzieję, że wtedy
                będzie już widoczny pęcherzyk.
                • tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 20:50
                  nie znam się tak super ale to chyba super ładnie rośnie, co?
                  czekamy na sprawozdanie z wizyty!

                  a ja po gastrologu, nie mam uczulenia na glutensmile i w ogóle wszystko jest OK,
                  ponieważ na razie strasznych ataków nie mam, mam brać leki rozkurczające te
                  które brałam i do kontroli za dwa miesiące.
                  Badanie histopatologiczne ok, usg ok no i gastroskopia dobra a bez lekarstw
                  obyć się nie mogęuncertain
                  ale grunt, że pomagają

                  pozdrawiam serdecznie
                  • chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 23:30
                    No to ode mnie tez dobre wiesci. Nie 2 kreski co prawda, ale mam prace! smile I to
                    fajna smile))) I bede uzywala jezyk polski i generalnie mam nadzieje, ze wszystko w
                    tej nowej pracy dobrze pojdzie - zaczynam w poniedzialek.

                    Tangirl mam nadzieje, ze rzeczywiscie znalezli przyczyne Twoich boli i juz
                    wiecej zadne takie tortury nie beda potrzebne.

                    Yskyerko trzymam kciuki, zebys zobaczyla pecherzyk smile))))
                    • tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 11:49
                      Chrumpsiku no to gratuluję!
                      napisz coś więcej o swojej pracy!
                      • chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 12:20
                        Tangirl ta moja praca bedzie w dziale eksportu. Bede zajmowala sie klientami
                        polskimi, moze pozniej jeszcze innymi krajami (gadalabym wtedy po ang.) tak wiec
                        praca super, ale dosc daleko od miejscowosci, w kotrej mieszkam.
                        • misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 15:23
                          fajnie Chrumpsie smile po tych wszystkich przebojach, i na dodatek będziesz mogła
                          używać języka ojczystego. a jak będziesz dojeżdzac?
                          • tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 20:31
                            no świetnie ale faktycznie jak masz zamiar poradzić sobie z dojazdami? ile
                            czasu bedą Ci zajmować?
                  • misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 15:21
                    Yskyerko beta Ok, tylko czekamy na ten piątek z zacisniętymi kciukami!!

                    Tankgirl, mój też już sie przymierza do wstawania i wszędzie go mało, teraz
                    zasnął, więc mam wreszcie chwilkę dla siebie.
                    dobrze, że nie masz na gluten uczulenia, bo przecież ciężko być na takiej
                    diecie całe życie, łykaj co amsz łykać i będzie ok smile
                    • misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 11.01.07, 09:57
                      i już czwartek, jak nastroje? ja dziś jakaś niewyspana , może kawa postawi mnie
                      na nogi. miłego dnia!
                      • chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 11.01.07, 11:26
                        Oj tu szaro, buro i sennie...
                        Z dojazdami dam sobie rade. Jest kolej smile Dojazdy beda mi zajmowac tyle samo
                        co Wawie ;D, no ale ja sie przyzywczailam, ze tu wszedzie blisko etc...
                        • ciotka.aka :-)) uśmiech zamiast słoneczka 11.01.07, 12:13
                          no własnie bo i u mnie szaro buro i ogólnie jesiennie.

                          Tankgirl fajnie, ze Alisia zaczęła dreptać smile choć pewnie teraz potrzeba więcej
                          uwagi. No i dobrze, ze glutenem wyszło tak jak wyszło. Choć było by jednak
                          dobrze zdiagnozowac twoje problemy.

                          Yskyerko czekamy na dalsze dobre wieści i ciągle palce zaciśnięte.

                          Chrumpsie dobrze, ze i u ciebie pozytywne wieści smile) Fajna praca a do dojazdów
                          można sie przyzwyczaić.

                          misiu ja tez ostatnio jakoś "niedobudzona" chodzę. o chyba "wina" aury...

                          U mnie bez zmian, wróciam do pracy, czuje sie dobrze. Pojawiło sie coś nowego -
                          nie wiem ale to chyba moje więzadełka się rozciągają. Nie potrafie okreslic tego
                          odczucia ale myśle ze to może być to wink Poza tym mam nadzieje, ze nasz Bąbelek
                          wkrótce da o sobie znać. Niby ktoś mi dwa czy trzy razy zastukał w brzuszku, ale
                          do końca nie wiem czy to Maluch czy może nie. W każdym razie czekamy smile

                          pozdrawiam was serdecznie, miłego dnia
                          ciotka
                          • tankgirl5 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 11.01.07, 14:42
                            chyba wiem o czym mówisz- z tym rozciąganiem, a dzidzia zaraz zacznie dawać
                            znaćsmile
                            z ciekawości zajrzałam do kalendarza kiedy było u mnie pierwsze kopnięcie
                            takie "pewne"- w 19 tygodniusmile

                            u nas też szaro buro- właśnie wróciłam ze spacerku i się cieszę, że już nigdzie
                            się z domu ruszać nie muszęsmile

                            A wiecie co słychać u starych koczkodanic co się nie odzywają???

                            no nawet matka nas opuściłauncertain
                            • chrumpsowa Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:18
                              Ciotko bardzo sie ciesze, ze dobrze sie czujesz smile No i rzeczywiscie juz
                              niedlugo moze poczujesz pierwsze ruchy smile

                              No wlasnie matka zalozycielka nas opuscila uncertain

                              Wczoraj na poprawe humoru no i ze wzgledu na przeceny wink kupilam sobie sliczny
                              plaszczyk. Mina mi zrzedla jak zobaczylam znajoma w podobnym (znajoma sredno
                              lubie wink no i w innym sklepie tej sieci, ten sam plaszczyk dojrzalam w jeszcze
                              korzystniejszej cenie. No, ale rownie dobrze mogl zostac tylko jeden w nie moim
                              rozmiarze wink Tak wiec postanowilam nie zawracac sobie glowy glupotami wink A
                              dzisiaj wreszcie niebo niebieskie i slonce - ufff od razu lepiej sie czuje smile
                              • ciotka.aka Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:34
                                chrumpsie - to ja poproszę garstkę promyków, bo u nas aura bez zmian.

                                Fajnie, ze kupiłas sobie nowy ciuszek smile a znajomą się nie przejmuj.

                                pozdrowienia.
                                • chrumpsowa Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:42
                                  Aka przesylam promyki!!!! wink
                                  Generalnie nie mam nic przeciwko, gdy ktos ma taki sam ciuch jak ja smile Natomiast
                                  jesli chodzi o znajoma to nie uklada sie ostatnio "znajomosc" wink miedzy nami i
                                  generalnie z tego powodu wolalabym miec z nia jak najmniej wspolnego smile
                                  Wklejalam na pocianie,wkleje i tu link do plaszcza. Namowil mnie maz, bo
                                  poczatkowo nie bylam przekonana. Kolor tego mojego to ciemny braz, a kroj taki
                                  jak tu:
                                  www.benetton.com/html/en/woman/main/08.shtml
                                  No i dzisiaj juz nie zaluje, ze go kupilam smile)))
                                  • tankgirl5 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 12:53
                                    no takim płaszczykiem to faktycznie można sobie humor poprawićwink
                                    słońce, niebieskie niebo...ech...
                                    a u nas pogoda owszem też się mieniła ale na gorsze, wiatr jest taki potworny,
                                    że okna latająuncertain
                                    byłyśmy z Alką zmuszone wyjść do apteki, bo mleko nam się skończyło ale już
                                    wróciłyśmy i nosa na dwór nie wystawimy!
                                    jutro mam odwiedziny znajomych z którymi nie widzieliśmy się z rok (dwie pary)
                                    i cieszę się ogromnie na to spotkaniesmile a dziś też znajomi ale tu nie muszę się
                                    szykowaćtongue_out
                                    • misia_7 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 14.01.07, 12:15
                                      Chrumpsie, fajny ciuszek, ja już dawno niczego sobie nie kupowalam, ale jak też
                                      pojdę do pracy to sie zobaczy suspicious

                                      Tankgirl, u nas też pogoda taka, ze szkoda gadac!

                                      Aka, to pewnie Maluszek stuka smile)

                                      Yskyerko, co u Ciebie, Słońce?
                                      • ciotka.aka wiatr przepędził chmury 15.01.07, 11:34
                                        ale za to głowę chce urwać - no cóż coś za coś smile

                                        Kobietki miałyście racje - to nasz Bąbelek stukał do mnie w nocy. Oczywiście
                                        póki co jego/jej fikołki odczuwam nieregularnie - czasem dwa razy dziennie (rano
                                        około 10 i wieczorkiem) a czasem co 2 dzień. O rany co to za uczucie smile) Życzę
                                        wszystkim walczącym z Koczkodanem aby jak najszybicej miały przyjemność poczucia
                                        jak nowe życie zaczyna pukać do nas od środka.

                                        No właśnie Yskyerko co u Ciebie ??

                                        tankgirl jak po spotkaniu ?

                                        pozdrawiam Was serdecznie.
                                        • ciotka.aka no i spadłyśmy 17.01.07, 15:35
                                          na drugą stronę - dlatego podciągam wink

                                          chrumpsowa pewnie zapracowana a co u reszty?
                                          pozdrawiam.
                                        • misia_7 Re: wiatr przepędził chmury 17.01.07, 16:10
                                          ale Ci fajnie, Akasmile ja już tesknię za tym uczuciem
                                          ja byłam wczoraj na zakupach ubrankowych dla synka i cóż, teraz kupiłam już
                                          ostatnie ubranka z niemowlęcej rozmiarówki czyli 92cm... rośnie jak na drożdżach
                                          Aka, a jak Twoja wyprawka? smile

                                          Dziewczyny, co u was?
                                          • ciotka.aka Re: wiatr przepędził chmury 17.01.07, 16:55
                                            no no Misiu 92 cm. to już prawdziwy mężczyzna smile Niech ma się zdrowo i rośnie
                                            jak na drożdżach smile

                                            A co do naszej wyprawki... to mamy łóżeko, które dostaliśmy od znajomych. Poza
                                            tym lichutko - ale czsu jeszcze sporo. Haha - póki co i tak nie byłoby gdzie
                                            tego schowac bo "nasz kąt" to całe 18 m2 w hotelowyo-uczelniamym lokum. Ciekawe
                                            jak sie upchniemy w trójkę. Ale jak to mówi mój mąż przyjdzie czas-przyjdzie
                                            rada wink
                                            Właśnie buszuje w sieci i przeglądam wózki - wszystkie wydają mi sie za duże, za
                                            ciężkie (ja jestem z tych karłowatych raczej - całe 158 cm) i przede wszystkim
                                            za drogie wink Pewnie kupimy cos używanego. Czym Wy sie powozicie?
                                            A co do reszty - niedługo jade w rodzinne strony to musze zrobic rekonesans, co
                                            dostaniemy od Brata i jego rodzinki a co musimy kupić.
                                            • misia_7 Re: wiatr przepędził chmury 18.01.07, 12:53
                                              najwazniejsze to miec dobre podejscie Aka. jakos sie upchniecie skoro maz tak
                                              mowismile my mamy wozek fokus deltim, ale jesli szukasz lekkiego, to nie polecam.
                                              kiedy idziesz na polowkowe?
                                              • ciotka.aka misiu 18.01.07, 13:56
                                                częściowo pomiary mieliśmy zrobione w 19 tc. z tych pomiarów wyłaził termin
                                                30.05-1.06 a z daty OM 31.05 więc wygląda na to, ze wszystko w porządku wink Małe
                                                ważyło 25 dkg.

                                                Za tydzień znowu mamy wizytę (dokładnie w środę) więc pewnie jeszcze raz
                                                podejrzymy maleństwo - zresztą mam zapisane w karcie przy kolejnej wizycie USG -
                                                pewnie chodzi o takie dokładniejsze - będzie końcówka 22 tc więc chyba tzw.
                                                połówkowe.

                                                Lece gotowac obiadek - czerwony barszcz. A w sklepie, przy okazji kupiłam
                                                kawałek... pasztetki - nie jadłam wieki - ale pycha smile)

                                                pozdrawiam
                                                • chrumpsowa Re: misiu 18.01.07, 21:29
                                                  Witam sie! Rzeczywiscie zapracowana, ale zadowolona z pracy. Bede tez za jakis
                                                  czas sluzbowo w Warszawie smile

                                                  Ako zazdroszcze Ci tych ruchow (ale to taka pozytywna zazdrosc a nie zawistna)
                                                  wink mam nadzieje, ze uda mi sie w koncu pokonac tego koczkodana. Jak na razie u
                                                  mnie 2dc i koczkodan szaleje na calego.
                                                  Co do wozkow to siostra mojej przyjaciolki kupila na allegro wozek chicco.
                                                  Zaplacila ok 300pln, bo uzywany, ale jak ja go zobaczylam to bylam pewna, ze to
                                                  nowka sztuka! Radze Ci rozejrzyj sie na allegro a potem zdecydujesz co i gdzie
                                                  oplaci Ci sie bardziej kupic.

                                                  Misia ale ten czas zasowa kurcze PIotrus rosnie jak na drozdzach... Moze jakies
                                                  zdjecia przyslesz, co? wink

                                                  Pozdrawiam Was wszystkie
                                                  Acha u Yskyerki wszystko w porzadku pod koniec stycznia (chyba 29) bedzie miala
                                                  usg i spodziewam sie, ze uslyszy serduszko!
                                                • misia_7 Re: misiu 19.01.07, 10:44
                                                  Aka, barszcz to ja uwielbiam, ale pasztetu nie cierpię ( mój maż jest tym
                                                  niepocieszony).
                                                  oczywiście czekamy na wieści po wizycie, to już niedługo smile a 25 dkg to
                                                  świetny wynik smile)
                                                  Chrumpsiku, szkoda, ze mam tak daleko do Warszawy ;> a zdjecia podeślę wkrótcesmile

                                                  To wspaniale, że u Yskierki naszej w porządku, oby tak dalej smile)), Yskyerko
                                                  trzymaj się kochana!
                                                  • tankgirl5 hej 19.01.07, 13:48
                                                    a ja znów do szkołyuncertain
                                                    Misia Piotruś jest bardzo duży! moja Alka to jeszcze 74/80 nosismile
                                                    Aka oj ja też zazdroszczę ruchów, to cudowne uczuciesmile
                                                    Chrumpsie szkoda, ze do warszawy Cię wysyłają a nie do wrocławiasmile
                                                    Cieszę się, że u Yskyerki ok
                                                  • ciotka.aka Re: hej 22.01.07, 18:37
                                                    czesc kobietki

                                                    cieszę się, ze u Yskyerki wszystko o.k. smile no i fajnie, ze nam sie Tankgirl
                                                    odezwała smile)

                                                    misiu ta pasztetka to taki jednorazowy (chyba) wyskok - ot taka zachcianka wink
                                                    ogólnie tez nie przepadam

                                                    chrumpsowa wierzę, ze wkrótce będzie ci dane poczuć Wasze maleństwo. A o Allegro
                                                    tez słyszałam i jak najbardziej bierzemy pod uwagę taką opcję.

                                                    Jutro rano biegnę na badanka - to bedzie chwila prawdy. Sama jestem ciekawa
                                                    jakie będą. Staram sie odżywiać racjonalnie ale jak same pewnie wiecie - róznie
                                                    to bywa. No cóż - zobaczymy.

                                                    pozdrawiam serdecznie.
                                                  • misia_7 Re: hej 24.01.07, 12:07
                                                    Aka, jak po badaniach?

                                                    Tankgirl, mój Piotruś ma teraz fazę " stoimy i koniec", godzinami chce stac i
                                                    placze jak mu nie pozwalam. pisalas, ze Ala tak miala, wiec ja też sie
                                                    doczekalam smile
                                                  • giovanita Re: hej 25.01.07, 07:34
                                                    Witajcie dziewczynki.

                                                    Dawno mnie nie było, ale podczytywałam Was. Bo o czym tu pisać smile))) Jakoś tak
                                                    niewiele się działo i nie było za bardo o czym pisać smile))

                                                    Aka, super że czujesz ruchy. Fajne uczucie smile)) no i najważniejsze że maluszek
                                                    rośnie.

                                                    Misia, Tankuś - jak ten czas leci. Dzieciaki już Wam wyrastają z niemowlęctwa a
                                                    ja pamiętam tę radość kiedy zobaczyłyście dwie kreski na teście smile))) Niech
                                                    rosną zdrowo smile))

                                                    chrumpuś, cieszę się ogromnie, że praca Ci się podoba. Najważniejsze to lubić
                                                    to co się robi smile)) Fajnie, że przyjeżdżasz do warszawy. Może jak znajdziesz
                                                    chwilę czasu będziemy mogły się spotkać? Co Ty na to? Nie wiem tyko czy ja
                                                    jeszcze będę na chodzie smile))) albo czy nie wypadnie mi wtedy termin
                                                    porodu smile))) albo może mała będzie już na tym świecie i trudno będzie mi się
                                                    zebrać smile))) w każdym razie jestem otwarta na spotkanie smile)))

                                                    No i u mnie:

                                                    to już 34 tydzień (jak ten czas leci) smile)))
                                                    mam dwie bakterie w moczu i muszę je leczyć antybiotykiem. Jestem już po
                                                    pierwszym dniu łykania mega wielkich tabletek smile
                                                    dzidzia jest duża (pewnie po mamusi smile) ) i lekarz się martwi że to może wina
                                                    cukru... mimo że test glukozowy wyszedł prawidłowo jeszcze parę tygodni temu.
                                                    Kazał mi załatwić sobie glkometr i mierzyć glukozę parę razy dziennie .... nie
                                                    uśmiecha mi się za bardzo smile
                                                    W sobotę wybieramy się na usg do dr Makowskiego. Zobaczymy co on powie o wadze
                                                    i rozmiarach małej. W każdym razie na chwilę obecną ma ponoć 2990 kg. Nie taka
                                                    kruszyna z tej mojej kruszyny smile)) jak jeszcze urośnie z 1,5 kg to przyjdzie mi
                                                    rodzić 4,5 kg dziecko smile))

                                                    Całuski dla Was moje kochane smile)))
    • ciotka.aka przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 25.01.07, 12:19
      cześć Kochane smile

      Zacznę od wyników badań - pókki co jest dobrze. Wyniki troszke "zjechały" w
      porównaniu do poprzednich ale nadal wszystko w normach. Bardzo mnie to ucieszyło
      bo jak chyba pisałam troszke na bakier u mnie z mięsem wink

      Wczoraj byliśmy u lekarza - to chyba było tzw. badanie połówkowe. Gin
      posprawdzał narządy - serduszko, pęcherz moczowy, brzuszek itd. wszystko zdrowe
      i w normach dla wieku Maleństwa. Na podstawie pomiarów cały czas podtrzymany
      prognozowany termin narodzin na 31.05.07. (zgodny z OM). No i na nasze Cudo
      pokazało co ma między nóżkami - jak w tytule Dziewczynka smile)waga około 45 dkg.,
      szyjka macicy o.k., ilość płynu owodniowego również.

      Rany ale mój mąż był zaskoczony (znowu udało nam sie być razem na USGsmile haha
      podziewał sie chłopca - ale oczywiście nie musze mówić, ze oboje jesteśmy bardzo
      szczęśliwi.

      Giovanita - 34 tc to już prawie na wylocie, może Mała juz nie podrośnie aż tyle
      wink Kuruj się i wygoń te bakcyle.
      Mnie test obciązenia glukozą czeka w najbliższych tygodniach. Pierwsze badanie
      było o.k. ale w mojej rodzinie jest obciązenie cukrzycą (obie babcie, siostra
      taty no i ostatnio własnie u niego nieco podniesiony poziom cukru - na szczescie
      póki co reguluje to dietą).

      pozdrawiam serdecznie Koczkodanice,
      miłego dnia smile
      • giovanita Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 25.01.07, 15:40
        Aka, gratuluję dziewczynki. smile))
        No i najważniejsze że wszystko u niej dobrze, że zdrowo rośnie smile))
        I możesz już pełną parą brać się za wyprawkę smile bardziej różową smile)))

        Ja się śmieję, że gdyby nasza dziewczynka jednak okaała się chłopcem smile)) to
        przyjdzie mu chodzić w trochę dziewczyńskich ubrankach na początku. smile)
        • chrumpsowa Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 27.01.07, 09:27
          Aka gratuluje!!! smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          Givanita nasmaruje maila na gazetowego priva - oki? smileObiecuje napisac dzis!!!
          Teraz musze zrobic zakupy...
          • giovanita Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 27.01.07, 18:37
            chrumpuś, czekam na maila smile)))

            no i jestem juz po kolejnym usg.
            Potiwerdziło się to że malutka ma już 3 kg. Pan doktor powiedział, że pewnie
            dociągnie do mojej wagi urodzeniowej, a więc do 4400 ale 4500 nie powinna
            przekroczyć. No i powiedział, że takie duże dzieci też rodzą się naturalnie smile))
            Powiedział, żebym się jeszcze raz wybrała na usg za 3 tygodnie by zobaczyć jak
            dużo urosła córcia.

            Trochę się lepiej czuję, bo lekarz nie był przerażony i nie siał paniki smile)) A
            u mojego prowadzącego gina nr 2 jak byłam to się tak wystraszył jakby co
            najmniej dinozaura widział na tym usg.

            A no i mała jest już ułożona główką w dół, nie jest owinięta pępowiną i jest
            zdrowiutka smile))
            • lirio.a Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 28.01.07, 14:34
              Ło matko giovanitko ty już masz 34 dc, jejku jak ten czas leci. Wagą się nie
              przejmuj bo po 1. czasami te obliczeia na usg nijak się mają do rzeczywistości,
              po 2. dzieci powyżej 4 kg to norma. Moja koleżanka ostatnio urodziła syna 4150,
              rodziła naturalnie i wszystko ok.

              Iw gratuluję małej Ali. termin masz piękny to mój wymarzony termin porodu,
              niestety już drugi raz nie wyszło, żeby się w taki wstrzelić i prawdę
              powiedziawszy nie chciałabym czekać do kolejnego września wink

              Ja jestem już po hsg (miałam w czwartek -25.01), jajowody drożne, niestety
              nadal plamię i z niecierpliwością czekam na następny cykl. Nie wiem czy moja
              ginka od razu zacznie stymulację clo czy będzie chciała odczekać jeden cykl,
              żeby spróbować naturalnie. Giovanitko, a jak było u Ciebie?? Czy wy też
              mieliście zakaz starań w cyklu po hsg?? Czy zaraz w następnym cyklu dostałaś
              clo??
              • giovanita lirio 29.01.07, 08:22
                Nie mieliśmy zakazu starań.
                Tzn. plamienia pohsg skończyły się po kilku dniach (chyba 4-5) i potem
                normalnie się kochaliśmy. Ale ten cykl był już raczej z tych straconych od
                początku. Bo kontrast wpuszczany w trakcie hag zniszczył endo i nie miało szans
                to zapłodnione jajo się zagnieździć (o ile się zapołodniło smile)) )

                Od kolejnego cyklu brałam CLO (1/2 tabletki) przez pierwsze 5 dni cyklu. I w
                tym cyklu zaszłam. Nie wiem czy to zasługa CLO czy HSG. Ważne że jest "kopiący"
                efekt smile)))

                Trzymam kciuki!!!! Z całej siły !!!\

                • lirio.a Re: lirio 29.01.07, 09:31
                  Dzięki za kciuki, przydadzą się.
                  Dziewczyny na pocianie też mówiły żeby lepiej odpuścić ze względu na kontrast i
                  rtg, ale masz rację że sznse na zgnieżdżenie i tak są nikłe. Ja tak tylko
                  teoretycznie pytałam, z ciekawości bo u mnie i tak jest już po owu, jeśli w
                  ogóle była.
                  Muszę na razie kończyć, w pracy jestem. Odezwę sie wieczorkiem.
                  • misia_7 Re: lirio 02.02.07, 16:44
                    ja tez trzymam kciuki za owocne staranka! kurcze, no musi sie w koncu udac!
    • lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.01.07, 22:51
      Yskierka w szpitalu chyba znów się nie udało, dziewczyny pomódlmy się żeby nie
      straciła wiary i nadziei że w końcu sie uda, żeby była silna. Tak bardzo
      chciałabym żeby to nie była prawda sad((
      • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 16:15
        czy to pewne z Yskyerką????sad
        czekamy na wiadomości!!!
        Tyle przeszła musi się udać....

        Giova faktycznie wyniki z pomiarów usg dotyczące wagi są nie dokładne, też
        bałam się, że Ala będzie olbrzymia a urodziła się 3530 a że była dwukrotnie
        owinięta pępowiną dowiedziałam się wychodząc ze szpitala!!
        na usg nie wyszło a i w trakcie porodu nikt nie powiedział- może i dobrze bo
        nie panikowałam

        Aka no widzisz dziewczynka, z Koczkodana same dziewczyny;0 oprócz Piotrusia
        Misi- no ale wyjątek tylko potwierddza regółęwink))

        U nas nic nowego Ala chodzi chodzi chodzi... oczywiście trzymając się tongue_out
        • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 18:54
          Nie jestem w szpitalu, na razie czekam do końca tygodnia, może macica znów sama
          się oczyści. Tym razem puste jajo płodowe i na początku 8 tc wciąż brak echa
          zarodka. sad W piątek idę do dr Jerzak, niech mi powie, co ona o tym myśli i co
          dalej proponuje.

          Aka, gratuluję dziewczynki! No i będzie kolejna Ala na koczkodanie. smile
          • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 19:30
            Bardzo mi przykrosad
            Daj znać co mówią lekarze
            • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 22:46
              yskierko,
              bardzo mi przykro. Ogromnie.
              Mam nadzieję, że jakoś się trzymasz, że dalej wierzysz i chcesz walczyć. Ja
              wierzę za Ciebie - wiem, że kiedyś musi być dobrze! Wierzę w to z całej siły,
              że przyjdzie czas i zostaniesz mamusią.

              yskierko,
              śliczne zdjęcia z urlopu smile A jedzenie - aż ślinka pociekła po brodzie smile

              Co do mojej dzisiejszej wizyty u gina - jedna z wykrytych w moczu bakterii jest
              bardzo groźna dla noworodka. Przed porodem podadzą mi antybiotyk w szpitalu by
              mała się nie zaraziła bakterią. Bo może to przepłacić... nie wiem czym, bo pani
              doktor nie chciała powiedzieć... ale powiedziała, że jest to bardzo groźna
              bakteria dla dziecka.
              I ponoć 30% kobiet jest nosicielami tego świństwa. I nie da się tego zwalczyć.
              Wcześniej czy później zawsze wraca. Stąd ten antybiotyk tuż przed porodem, mimo
              że obecnie też się pasę antybiotykiem.
              • lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 10:37
                Dziewczyny sory za zamieszanie, byłam pewna że yskierkę wzieli na badania do
                szpitala od razu.
                Potem dopiero sie okazalo że yskierka po prostu zabiegana była i dlatego się
                nie odzywała.
                Czekamy na relacje z wizyty u pani doktor.
                kiss****
                Giovanita dobrze że to wykryli, po podaniu antybiotyku, nie powinna już
                zagrozić małej.
                • kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:02
                  Yskierko bardzo mi przykrosad chodz rzadko tu pisze to nadal tu zaglądam i mocno
                  trzymam za Ciebie kciuki.

                  Pozdrawiamy Ja i Wojtuśsmile
                • kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:04
                  Yskierko bardzo mi przykrosad choć prawie wcalę tu nie pisze, czesto zaglądam i
                  mocno trzymam kciuki, w końcu się uda bo przecież musi się udać.

                  Pozdrawiamy Ja i Wojtuś.
                  • kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:06
                    Yskierko bardzo mi przykrosad choć prawie wcalę tu nie pisze, czesto zaglądam i
                    mocno trzymam kciuki, w końcu się uda bo przecież musi się udać.

                    Pozdrawiamy Ja i Wojtuś.
                    kasiol81.fotosik.pl/
                    • chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 20:32
                      Giovanita kajam sie i zaraz wysylam maila!!!! Gratuluje zdrowej coreczki smile))) A
                      jesli sprawdzali dokladnie to na pewno mala nie jest owinieta!!!

                      Yskyerko jeszcze tutaj przytulam mocno!!!!

                      Co do mnie to pewna laska z pracy zaczela jakies gierki i mobbing ale juz jestem
                      mam nadzieje na dobrej dordze do ustawienia granic, bo nie dam soba pomiatac.
                      Ale co sie stresu i niepewnosci najadlam to moje... Dzis bylo wszystko ok. smile

                      Tankgirl, Misia chetnie obejrze nowe fotki waszych pociech.

                      Ja sie pytam gdzie matka zalozycielka???!!!!
                      • misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 16:39
                        Giovanita, jak ten czas szybko leci, już prawie i końcówka Ci została, tylko
                        zwalcz te bakterie!

                        Akuś, bardzo się cieszę , ze OK i ze bedzie dziewuszka smile a wyniki , ze w dół
                        lecą, to normalne, staraj się jesć duzo warzyw ( buraczki?) i będzie dobrze!

                        Chrumpsie, masz rację , nie dawaj się, a co! wiem, zdjecia mialam podeslać..
                        <wstyd>

                        A u nas Piotruś ma zapalenie spojówek okropne, 2 antybiotyki, jeden w masći,
                        drugi w kroplach, łącznie 7 aplikacji na dzień ;/
                        • monias3 Re: czy mnie jeszcze pamietacie??? 02.02.07, 21:26
                          ech... to ja, ale się stęskniłam!! Witajcie kochani, ale mam sajgon odkad
                          wróciłam do pracy na nic nie mam czasu - dlatego przepraszam Was wszystkie że
                          tak długo mnie nie było.Ale jestem wykończona i nie mam siły na komputer, jak
                          mała zasyp[ia w końcu to walę się do łóżka żeby złapać trochę snu....i tak oto
                          odzwyczaiłam się od forum, siłą rzeczy... ale gdzieś tam wśrodku cały czas
                          myslałam o WAs...i ciekawość przezwyciężyła brak czasu i snusmile
                          Ja nie spię od prawie 8 miesięcy (bo tyle ma juz magda) , budzi się
                          systematycznie w nocy po 5-6 razy i już się nawet nie łudzę że to się szybko
                          zmieni. Poza tym wszystko bardzo dobrze i tylko żeby tak dalej. siedzi bardzo
                          ładnie juz, i nawet zaczęła w łóżeczku wstawać trzymając się za
                          szczebelki...duża panna już.
                          zdązyłam tylko zobaczyć zę u Yskierki smutne wieści...i kurcze, strasznie Cię
                          Yskierko przytulam , uczysz wszystkich nas dzielności...
                          poza tym kompletnie nic nie wiem , moze ktoś króciutko mi powie co u kogo?
                          a teraz wszystkich pozdrawiam...i dzięki za pamięć...bo ktoś tu zdeję się pytał
                          o "mamuśkę", to miłesmile))
                          mam nadzieję zę wkrótce zajrzę ponownie:0

                          całuuuuusy
          • misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 16:43
            Yskyereczko, bardzo mi przykro sad proszę Cię nie trac nadziei kiss* przytulam
            dziękuje za śliczne zdjęcia
            • zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 20:21
              NO przepraszam Tankgirl-jeszcze my są "siusiowce", tylko żadko się pojawiamy bo
              ja pracuję bardzo długo

              Yskierko-tulimy mocno, bardzo mocno i wysyłamy papa od Łukiego

              Reszta dziewczynek gratulacje, ściski, całuski, etc etc

              I własnie gdzie Monias????????
              • tankgirl5 Zuzik 03.02.07, 20:19
                No oczywiście, gapa ze mnieuncertain
                ale dawno Was nie byłosad(((
                mam nadzieję, że to się zmieni!
    • tankgirl5 Sobota 03.02.07, 20:24
      no matka założycielka się pojawiła to może się troszkę zmobilizujemy?;P
      Ja dziś i jutro szkoła i do tego sesjauncertain
      Padam na pysksad
      Niestety Alka wczoraj załapała pieluszkowego zapalenia skóry, pierwszy raz i
      walczymy
      chyba w poniedziałek będziemy musiały iść do lekarza jak nic nie pomoże
      na razie coraz gorzej:///
      Ala zakończyła 1 etap kuracji wzmacniającej cały miesiąc brała zioła teraz 2
      tyg przerwy i znów 2 tygod brania
      potem kontrola w Klinice Zaburzeń Odporności
      i mam nadzieję koniec wszelkiego chorowania!

      Zuzik super że się pokazałaś
      Monias Ty też! ja już miałam esika pisać co się dzieje!
      Chrumpsie nie daj się tam w pracy!
      Yskyerko dziękuję za zdjęcia ale kochana napisz nam jak tam było! koniecznie

      buziaki dla wszystkich!
      • chrumpsowa Re: Sobota 04.02.07, 12:31
        Monia jestes usprawiedliwiona wink))

        Zuza pisz czesciej smile)))

        Tankgirl wspolczuje nadmiaru obowiazkow.. Mam nadzieje, ze Ala od teraz bedzie
        zdrowa jak ryba! A jak Twoj zoladek?

        No i jak tam nasza Aka? smile
        • monias3 i niedziela... 04.02.07, 19:01
          witam,
          właśnie mąż zabawaia naszego mlekołaka a ja korzystam z chwilismile po
          przedwczorajszym powitaniu może ciut jeszcze o tym co u mnie...pamietacie jak
          narzekałam na to że nie moge doleczyć grypy? powracajace gorączki które wtedy
          olałam poskutkowały tym że teraz chodzę codziennie na rehabilitację, ale jajka,
          nie? w życiu bym nie przypuszczała że to zapalenie ścięgien Achillesa to po
          niedoleczonej grypie...tak bolały że chodziłam jak kaczka...a teraz stoję w
          kolejce pod drzwiami razem ze starowinkami za laserem i ultradźwiękami, no ale
          kolejki takie że mozna wymięknąć, tym barzdiej żę lece tam zaraz po pracy a
          niunia długo beze mniesad
          no ale nic to, już jest całkiem oksmile
          pozatym nic się nie dzieje, cały wolny czas spędzam z niunią, patrzę jak sobie
          ten paczek słodko rośnie...no jak któraś z mam powiei mi jeszcze jak odzwyvzaić
          bąka od piersi w nocy to ozłocęsmileMam z tym nie lada kłopot bo potrafi się
          budzić na cycha wieeeele razy i jak nie daję to się klasycznie drze i nie ma
          spania, ja iczywiście nie marzę o tym żeby nie spać więć same wiecie co
          robię...daję na żądanie i tyle. A butli niestety w dalszym ciągu nie akceptuje:
          ( no to czekam na pomysły, dzięki, spadam już
          całuuuusy, M.
          • chrumpsowa Re: i niedziela... 04.02.07, 19:16
            Monia dbaj o siebie!!! Przechodzona grypa to nic dobrego. Mozna miec zapalenie
            miesnia sercowego!!! Wspolczuje chorobska. Ja tez bylam chora przez ponad
            miesiac. Dokladnie od 1 grudnia do jakiegos 8 stycznia... No, ale mam nadzieje,
            ze wylezalam i chorobska sobie pojda precz. A na jesieni lekarka ma mi zapodac
            cos uodparniajacego.
            • tankgirl5 Re: i niedziela... 04.02.07, 22:18
              Qrcze nic gorszego niż choroby to nie mauncertain

              Chrumpsie mój brzuch jakoś się trzyma ale ciągle biorę leki rozkurczające na
              receptęuncertain

              No i powiem Wam, że ja niedługo zaczynam również rehabilitacjęsad((
              jakaś lampa, prądy (hehe) i gimnastyka surprisedOO łącznie godzinka i to przez dwa
              tygodnie

              wszystko dzięki temu że pół roku temu pogotowie które przyjechało do mnie
              (zawroty głowy) dało mi bardzo niefortunnie zastrzyk no i jak mi wiadome
              miejsce zdrętwiało hehehe to tak pół roku trzyma

              pozdrawiam i padam ze zmęczenia po szkole
              • zuzik78 monday 05.02.07, 21:24
                no kobietki trzymajcie się a nie chorujcie, wiosna idzie podobnoż (chociaż coś
                tam marudzą o śniegu).

                Ja własnie dzisiaj odkryłam zęba nr 5 czyli górną dwójkę, poza tym moje dziecię
                od wczoraj robi "papa" i "kosikosi" a wszystko zaczęło się na środku basenu.
                Otóż pływamy sobie spokojnie w trójkę (Łukasina w rękawkach z dupką w górze) aż
                tu nagle robi zwrot, ustawia się jak koreczke w wannie , rączka w górę i machamy
                na papapapapapa radośnie się smiejąc, Myślałam, że padnę ze śmiechu,
                rehabilitantki parsknęly śmiechem.
                Koniec świata z tym moim chłopiskiem, bo dosłownie to chłopisko, 12,5 kg i ponad
                86 cm......

                AAAA i własnie a może tak nowy koczkodanowy wątek bo ten coś przydługawy, tak na
                wiosennie coś??
                • zuzik78 Re: monday 05.02.07, 21:37
                  aaaa i jeszcze musimy się Wam przedstwaićsmile))

                  images20.fotosik.pl/3/02b4ad4ef633cf84med.jpg
                  • ciotka.aka wtorek :-) 06.02.07, 09:22
                    witam wtorkowo

                    Juz jestem on-line wink Ostatni tydzien spędziłam w rodzinnym domku - troche w
                    rozjazdach ale teraz juz chyba do swiąt posiedze u siebie.

                    Strasznie mi przykro czytając o Yskyerce - kochana myślami cały czas jestem z
                    Tobą... kiss**

                    No nareszcie nam sie ruszyło i wróciły nasze "stare" Koczkodanice - miło Was widzieć

                    Tankgirl mam nadzieje , ze problemy z pupcią opanowane,

                    Monias - niezły staż w "niespaniu" zafundowało Ci Wasze Dziecię... noi dołączam
                    sie do zdania Chrumpsowej - dbaj o siebie i dolecz to świństwo do końca.

                    Chrumpsie - nie daj sie w tej robocie - daj znać jak się ułożyło.

                    Zuzik oj, będzie wasz sybek łamał kobiece serduszka wink

                    u nas po staremu - Mała rośnie i wierci się smile No własnie Mała... znajomy
                    lekarz (W rodzinnym mieście) stwierdził, ze przez ułamek sekundki zanim Mała
                    zacisnęła nóżki wydawało mu sie, ze... to facet - haha. Sama nie wiem co o tym
                    myślec, bo na połówkowym gin nie miał wątpliwości - nawet zapisał w karcie, ze
                    Babeczka bedzie wink zobaczymy jak będzie dalej.

                    pozdrawiam serdecznie

                    ciotka
                    • yskyerka Re: wtorek :-) 07.02.07, 00:09
                      Dopiero dziś wróciłam ze szpitala, ale nie było aż tak strasznie, jak myślałam.
                      Tylko wynudziłam się jak mops. Zwłaszcza dzisiaj, jak już mnie nic nie bolało
                      i właściwie mogłabym wyjść po śniadaniu. No, ale wypisy są po południu...
                      Za dwa tygodnie odbieram wyniki badań histo-pato i idę do swojej ginki ustalić
                      dalszy plan działania. Nie dam się!
                  • tankgirl5 Re: monday 06.02.07, 09:30
                    hoho to faktycznie duży chłopak!smile
                    Ala uwielbia robić papa i wołać do tego ;P
                    jak jej się przypomni to zaraz robi hehe
                    ponieważ matka założycielka wróciła to może faktycznie nowy wątek założy?
                    a my od wczoraj robimy za zaleceniem lekarza przymiarki nocnikowewink) na razie
                    jednak nieudaneuncertain
                    pozdrawiam
    • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.02.07, 16:11
      podciągam naszego Koczka bo coś opada...
      moze to przez to, ze ostatnio takie szaro-bure dni mamy...

      pozdrawiam
    • tankgirl5 znowu niedziela 11.02.07, 21:49
      coś koczkodan cieńko przędzie...
      przez ten tydzień
      spadła na drugą stronę, więc podciągam
      jak minął weekend?
      my w domku siedzimy, M właśnie usypia Alę, zaraz jakiś film sobie obejrzymy na
      dvd- trzeba w końcu nadrobić zaległości filmowewink
      • yskyerka Re: znowu niedziela 11.02.07, 21:57
        A ja właśnie oglądam "Wieloraczki" na NatGeo.

        Tankgirl, w sygnaturce zgubiłaś cudzysłów zamykający (po cyferkach),
        dlatego link nie działa.
        • tankgirl5 poniedziałek 12.02.07, 08:10
          dziękismile
          ja właśnie wstałam żeby nakarmić Alę, zjadła więc idziemy spać dalejsmile))
          w piątek zaczynają mi się egzaminy, wolę o tym nie myśleć ech...uncertain
          • ciotka.aka Re: poniedziałek 12.02.07, 16:58
            czesc dziewczyny.

            u mnie weekend pracowity i przez to mało czasu spędziłam z mężulem. Jak mi
            wczoraj powiedzial, ze musi jechac wczesniej do pracy (czyli w niedziele)to aż
            mi łezki poleciały - jakoś mi sie organizm całkowicie rozkleił. Dzis widzieliśmy
            sie koło godzinki i znowu pojechał do pracy sad.

            Poza tym złapałam jakies przeziębienie - pokasłuje i chrypie jakbym była po
            ciężkiej imprezie wink Leczę sie domowymi sposobami a dziś dorzuciłam do tego
            Tantum Verde i syropek Plantaginis (z babki lancetowatej). Mam nazieje, ze nam
            nie zaszkodzi (dostałam go po konsultacji w aptece bo jak poszłam do lekarza i
            zobaczyłam tłum chorych ludzisków to zwiałam z tamtąd)

            tankgirl - powodzenia na egzaminach i daj nam koniecznie znać jak poszło.

            pozdrawiam
            • tankgirl5 Re: poniedziałek 12.02.07, 22:49
              hej
              aka ja na przeziębienie używałam stodalu- ale zero efektu, za to rewelacyjny
              się okazał najzwyklejszy na świecie syrop pini!
              w razie co spróbuj
              rutinoskorbin łykaj, wapno i będzie dobrzesmile
              • ciotka.aka spadamy... 16.02.07, 09:24
                no właśnie... spadamy na drugą stronę.

                tankgirl dzięki za rady. AAA... no i pamiętam o twoich egzaminach - 3mam kciuki wink

                Plantaginis odstawiłam po pierwszym dniu - źle sie po nim czułam tzn. chyba po
                nim bo 3 razy jakieś 2 godz. po wypiciu syropu zaczynał mnie boleć brzuszek. Za
                pierwszysm razem nie skojarzyłam, potem juz tak, ostatni raz wypiłam wieczorem i
                niestety ból a raczej dyskomfort obudził mnie w nocy. Wiec rano mąż kupił mi
                Stodal - po mogło na 2 dni i co? wczoraj nawrót kaszlu sad i wszystko od nowa...
                Powoli brakjue mi pomysłów

                Dzis rano robiłam badanko po 50 glukozy - piszą na forum ze świnstwo - e tam nie
                było źle ot o prostu baaardzo słodki napój wink Wynik po 16...

                Kobietki co u Was?? Gdzie chrumpsowa? Yskyerko, misiu i wszystkie inne
                Koczkodanice dajcie znak życia?

                pozdrowienia
                • tankgirl5 Re: spadamy... 16.02.07, 18:18
                  Ja też bardzo się obawiałam glukozy ale z cytryną nie była taka zła:0
                  A jak Twoje wyniki? w normie??

                  Ja mam sesję więc masakrauncertain
                  • giovanita Re: spadamy... 17.02.07, 18:32
                    No to i ja się odezwę smile))

                    Byliśmy dziś na usg i u gina. Max 2 tygodnie i mała będzie na świecie. A mała
                    taka mała nie jest - 3900 na dzień dzisiejszy smile)) a przyrost tygodniowy ok
                    300g. Więc ja już bym chciała jednak urodzić... nie za 3 tygodnie. A już tym
                    bardziej nie chciałabym w terminie czyli za 3 tygodnie smile))

                    A no i zamiast tyć, spadam z wagi. 3 tyg temu miałam 17 kg na plusie. Dziś 13
                    kg na plusie.
                    • tankgirl5 Re: spadamy... 17.02.07, 19:02
                      hej! giovasmile
                      ja też pod koniec spadłam z wagi;P
                      duża pannica Ci się szykujesmile)
                      no to czekamy lada dzień na dobre wiadomości !
                      ja jutro mam potwornie ciżki egzaminuncertain
                      zobaczymy jak mi pójdzie
                      • giovanita Re: spadamy... 18.02.07, 08:41
                        trzymamy z Lenką kciuki za 5 na egzaminie... lub zal, jak wolisz smile)))
                        • ciotka.aka Re: spadamy... 18.02.07, 18:25
                          hej,

                          Tankgirl ja właśnie też naczytałam sie niestworzonych rzeczy (na forum zresztą)
                          o tej glukozie i aż sie bałam wink Oczywiście nie było to takie straszne...
                          Wynik wyszedł dobry - z czego bardzo się ucieszyłam (po godzinie 102 Mg/Dl smile)

                          Jak sesja? Piz nam na bieżąco.

                          giovanita - no faktycznie 3900 to nie taka mała. Dwa tygodnie to niedługo ale
                          wyobrażam sobie jak Wam się ciągnie... Podobno przed porodem "schodzi" woda z
                          organizmu - ale nie wiem czy to było by aż 4 kg.

                          Niestety dalej przeziębiona, na dodatek do kaszlu dołączył katar... W "akcie
                          desperacji" pojechaliśmy dziś kupić nawilżacz powietrza. Wiem, ze opinie są
                          kontrowersyjne ale nic to - może coś pomoże... Może Wy macie jakieś
                          doświadczenia na tym polu?

                          pozdrawiam.
                          • lirio.a Re: spadamy... 23.02.07, 18:16
                            Znalazłam was na 3 stronie surprisedOO
                            Nie mogę w to uwierzyć że giova już niedługo rodzi!!
                            podobno Ineze już urodziła!
                            Ale ten czas leci, ja ten w tym cyklu brałam clo, zobaczymy co z tego wyniknie.
                            Kciuki za egzamin!!
                            • giovanita Re: spadamy... 25.02.07, 10:47
                              Mała Lenka nadal w moim brzuchu. Tydzień 38 skończony, a więc teoretycznie
                              mogłabym już rodzić, ale małej nie śpieszno. W sumie się jej nie dziwię. Zimno
                              i brzydko to co się będzie spieszyć ))).

                              Niestety w posiewie moczu wyszły mi paciorkowce gr B. Naczytałam się w necie
                              jakie to świństwo i troche się boję porodu i komplikacji, ale staram się myśleć
                              pozytywnie. Nie po to staraliśmy się tyle czasu by teraz coś się
                              komplikowało smile)))

                              Czekamy więc na pierwsze objawy smile)))

                              Trzymam za Was drogie koczkodanice kciuki, bo koczkodan przynosi szczęście smile)
                              • ciotka.aka Re: spadamy... 26.02.07, 08:37
                                giovanita - czekamy na dalsze wieści od Was smile Jak samopoczucie? Masz racje,
                                nastawienie i pozytywne myślenie dużo znaczy - czasem chyba więcej niż nam sie
                                wydaje...

                                lirio.a - trzymam kciuki.

                                u nas katar opanowany ale "dycham" dalej... na pocieszenie - widac postępy w
                                leczeniu kaszlu smile) Mam nadzieje, ze wkrótce opanujemy "toto".

                                co u reszty Koczkodanic??

                                pozdrawiam smile

                                tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20070531/dt/7/k/296d/preg.png
    • yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.03.07, 21:55
      A wyciągnę koczusia z otchłani zapomnienia...
      Co tam u was? Ja się złoszczę na męża, bo odwołał wyjazd majowy dla innego
      w czerwcu, ale tamten jest niepewny, bo właśnie ludzie zaczynają się wycofywać,
      bo i nie wiem, czy w ogóle gdzieś wyjedziemy. Już mu zapowiedziałam, że mi nie
      załatwi tego, co chciałam, to wyjadę sama z koleżanką i mam go w nosie. Chyba
      się przestraszył. wink A poza tym hormony mi buzują, więc chodzę naładowana cały
      dzień. No, to się pożaliłam.
      • misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.03.07, 11:50
        melduję się i ja
        zostalam bez internetu do kwietnia, dlatego się nie odzywam sad
        • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.03.07, 14:13
          witam,

          i ja także rzadziej tu zaglądam. Wiosna dookoła to jakoś ogólnie przed kompem
          rzadziej zasiadam wink powoli zaczynam wyglądać jak mały kaszalot a to dopiero 29
          tc. Na szczęście ciężko bywa mi czasem wieczorkami - w ciągu dnia jest o.k. No i
          zrobiłam się strasznie leniwa wink

          Będę mieć połączenie z siecią tylko do początków kwietnia - potem pewnie będę
          juz zupełnie off-line.

          Pozdrawiam Was ciepło,
          ciotka
          • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 14.03.07, 20:40
            A ja zostałam mamą 9 marca. Na świat o godzinie 1.15 przyszła na świat mała
            dziewczynka, moja córeczka Lena. Ważyła 3800 mierzyła 57 cm. Poród początkowo
            naturalny skończył się cc z uwagi na niestabilność tętna małej.

            Niestety początki są trudne organizacyjnie i tak naprawdę na nic nie znajduję
            czasu a włosy przeczesuję palcami. Śpię po 4 godziny na dobę.. ale kocham tę
            kruszynę ponad życie i nic bym nie zmieniła z tego co mam.

            Jak tylko zmuszę męża do zrzucenia zdjęć z aparatu na kompa to wam prześlę fotę
            mojego maluszka. I lecę bo zbliża się pora karmienia smile)))
            • zuzik78 Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))))))) ) 14.03.07, 22:03
              gratulacje, jeszcze raz, bardzo się cieszę, że juz jesteście razem i że z
              malutką wszystko ok. Sciskaj Lenkę i całuj w mały nosek, a Tobie zyczę dużo
              zdrówka, cierpliwości i radosci z kruszynkismile)
              • tankgirl5 Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 15.03.07, 08:53
                Gratuluję!!!
                buziaki dla Wassmile
                cieszę się nie zmiernie!
                życzę dużo spokoju
                • lirio.a Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 16.03.07, 10:33
                  Giovanitko duża buźka dla dzielnej mamy i Lenki kiss***** Bardzo się cieszę.

                  A ja jestem w ciąży. Na razie jest dopiero tydzień po terminie @ dlatego
                  bardzo proszę o dalsze trzymanie kciuków i modlitwę za tą małą kruszynkę, żeby
                  zdrowo rosła.
                  Giovanitko było jak u Ciebie, pierwszy miesiąc po hsg i pierwszy miesiąc z clo
                  i mam nadzieję że tak jak TY za 8 miesięcy przytulę swoje małe, zdrowe cudo.

                  Buziakikiss**
                  • chrumpsowa Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 17.03.07, 11:56
                    Giovanita gratulacje!!!!! OGROMNIASTE - duzo zdrowia dla Was smile No i czekam na
                    zdjecia Lenki smile

                    Lirio ja wierze, ze wszytko bedzie dobrze - nie martw sie! We wt na caly tydz.
                    lece do Wawy sluzbowo. Po powrocie zaczynam brac przepisane chyba jeszcze w
                    listopadzie czy grudniu ;P clo. Pozatym mam duzo pracy no + dojazdy i na forum
                    nie mam czasu.
                    • giovanita Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 11:26
                      Dziękuję za ciepłe słowa smile
                      Powoli odnajduję się w odmęcie czasu, ale nie mam go za wiele... ciągle coś
                      robię w pośpiechu, tylko jak siadam do małej to staram się zwolnić, wyciszyć i
                      mieć dla niej jak najwięcej czasu. Jeszcze raz dziękuję.

                      Lirio, to cudowna wiadomość. Z całego serca życzę Ci, by za 8 miesięcy na
                      świecie pojawił się Twoj skarb. Wierzę, że tak będzie. Moje miejsce na
                      koczkodanie jako ciężarówki się zwolniła i wskoczyłaś na moje miejsce smile)))
                      Więc je trzymaj z całych sił smile))) Będzie dobrze, zobaczysz smile))

                      Chrumpsiku, fotki oczywiście prześlę. Fajnie, że jesteś zadowolona z pracy.
                      Szkoda że nie uda nam się spotkać w Warszawie, ale mam nadzieję, że jak
                      następnym razem przyjedziesz, Lena będzie na tyle duża że będziemy mogły umówić
                      się na sparcer gdzieś w Warszawie.
                    • yskyerka Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 11:35
                      Super, że już masz Lenkę przy sobie. Gratuluję!
                      Niech ci teraz mała zdrowo rośnie i sprawia jak najmniej kłopotów.
                      • ciotka.aka Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 13:15
                        i ja przyłączam sie do gratulacji smile)

                        Liro - trzymam mocno kciuki - musi być dobrze.

                        Chrumpsowa - super, ze jesteś zadowolona z pracy i również trzymam kciuki i
                        kibicuję Ci z całego serducha - obyś mogła jak najszybciej podzielić się z nami
                        dobrą nowiną

                        U nas juz coś około 30 tc. Rzadko piszę, bo mam kiepski połączenie z siecią.
                        Jutro wieczorkiem idę do gina to podzielę się z Wami informacjami.

                        pozdrawiam
                        • chrumpsowa Aka 18.03.07, 13:27
                          O rany Aka 30 tydzien???? Kiedy to zlecialo???? Czy ja dobrze kojarze, ze jestes
                          zaraz po Giovanicie do rozdwojenia? smile A moze jakas stara koczkodanica
                          przymierza sie do drugiego podejscia he? Ktos zamierza ponowic starania? wink

                          Aka koniecznie zdaj dluzsza relacje - zastrzelilas mnie tymi 30 tygodniami,
                          nadal jetem w szoku ;P
                          • tankgirl5 poniedziałek 19.03.07, 09:19
                            liro trzymam kciuki, zeby wszystko było ok!
                            giova czekam na zdjęcia!smile
                            aka to już faktycznie wielkimi krokami się zbliża...

                            a moja Ala podziębiona, ja z resztą teżuncertain
                            kataru nie da sobie ściągnąć za żadne skarby, heh jak była mniejsza to nie było
                            z tym problemu- a teraz za duża i za silna hihihi
                            waży 8900, około 80 cm duża
                            robi pięknie papa do wszystkich których spotkasmile zaczęła sama klaskać
                            stoi i zaczyna dreptać jak podtrzymuje się ją za rączkismilea po za tym to już
                            niecały miesiąc i czekają nas pierwsze urodzinysmile))

                            pozdrowienia dla koczkodanic
                            • ciotka.aka poniedziałek po wizycie 19.03.07, 19:25
                              witam Was po naszej zaskakującej nieco wizycie u gina. Ale po kolei.

                              Piątkowe wyniki badań na szczęście podręcznikowe (hemoglobina 12,3 smile), waga
                              + 8 kg (ech... a tu jeszcze 2,5 m-ca). Moje samopoczucie ujdzie, choć coraz
                              trudniej mi sie oddycha no i jakoś czasem sił brakuje - zwłaszcza jak sie
                              zapomnę i "wbiegam" na moje I piętro wink No i jakoś mnie pobolewa spojenie
                              łonowe - nie wiadomo dlaczego. Gin kazał obserwować.

                              A teraz co u maleństwa.
                              Otóż okazało się, ze nasza Alusia ma całkiem sporego fiutka (czyt. nawet ja bez
                              problemu zauważyłam go na USG wink. Jednym słowem będzie Staś smile) Poza tym leży
                              sobie główką w dół (więc z tego co mówił gin istnieje spore prawdopodobieństwo,
                              że tak juz zostanie). Waży 1320 g. i wygląda na to, ze wszystko jest o.k. Tym
                              razem termin wyszedł na 5 czerwca a ja łudziłam się, ze może spotkamy się już w
                              połowie maja... no ale cóż niech sobie siedzi w brzuszku ile potrzeba i niech
                              rośnie.

                              Chrumpsowa, sama nie wiem kiedy to zleciało... pamiętam jak niedawno pisałam wam
                              o naszym malutkim szczęściu, które ujrzeliśmy na teście...

                              tankgirl, kurcze, to już panna z niej smile no i jaka zdolna. Ciekawe czy
                              "przyjdzie" na swój pierwszy roczek smile

                              łomatko muszę chyba kończyć bo mi sieć zaczyna zamulać...

                              pozdrawiam Was ciepło, miłego dnia
                              • lirio.a Re: poniedziałek po wizycie 20.03.07, 08:59
                                no nie mogę czyli jednak Staś kiss*** Bardzo szybko zleciało, a te ostatnie
                                tygodnie jeszcze szybciej zlecą smile)
                                Wiesz ja miałam się urodzić 6 czerwca, ale wybrałam maj smile) Ale niech Staś
                                siedzi tak długo jak chce, gdzie mu będzie tak dobrze wink)
                                • tankgirl5 Re: poniedziałek po wizycie 21.03.07, 10:41
                                  no nieźle z tym Stasiemsmile)))
                                  a moja siostra jest z 6 czerwcatongue_out
                                  niech siedziile potrzebuje, choć wiem, ze ostatnie dni to już na maxa się
                                  dłużą!surprised
                                  • yskyerka Re: poniedziałek po wizycie 21.03.07, 23:15
                                    Aka, zastrzeliłaś mnie tymi 30 tygodniami. No, a potem rozbawiłaś tym Stasiem.
                                    Chyba jednak lepiej nie pytać, dziewczynka czy chłopiec, bo potem taki szok
                                    lekarz może człowiekowi zafundować. smile

                                    Tankgirl, faktycznie, do kwietnia już niedaleko.
                                    • ciotka.aka wiosna ?? 22.03.07, 11:25
                                      Sami się zastanawiamy kiedy to zleciało - teraz juz rzeczywiście zaczynam
                                      odczuwać, ze zostało mniej niż więcej smile) i wiecie co - chyba nie moge się
                                      doczekać. Najpierw świąt a potem to chyba juz poleci... No i w końcu może po
                                      niedzieli wybierzemy się na jakieś zakupy - haha chyba najwyższa pora.

                                      My, jakoś tak na 100% nie nastwialiśmy się na babeczke (pomimo, że w karcie była
                                      zaznaczona płeć) choć przyznam Wam, ze juz sie przyzwyczaiłam do myśli, ze
                                      będzie Ala - w końcu kilka tygodni gadałam do dziecka jak do kobietki wink mam
                                      nadzieje, ze nie utkwi mu to zbytnio w pamięci haha...

                                      Tankgirl - jak Wasze zdrówko??

                                      Chrumpsowa napisz coś o swojej pracy - jak Ci się układa?

                                      Liro - co u Ciebie ? Jak samopoczucie?? pisz proszę smile

                                      No i Giovanitko i Ciebie pytam co nowego? Zresztą inne koczkodanice również smile

                                      Wiecie ostatnio zajrzałam na Pociana - wiem, że częśc z Was tam pisuje. Pewnie
                                      mnie tam już nie pamiętają bo tylko chwilkę zagościłam na tym wątku (tempo mnie
                                      zabiło - nie byłam w stanie nadrabiać informacji wink Wiem, ze i tam sypnęło II
                                      proszę pozdrówcie ode mnie kobietki i przekażcie, ze trzymam kciuki za wszystkie
                                      brzuchatki i jeszcze niebrzuchatki

                                      pozdrawiam wiosennie choć za oknem śnieg z deszczem...
                                      miłego dnia smile
    • giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.03.07, 23:41
      U nas pełna rutynka smile)) Spanie, jedzenie, przewijanie, spanie... )))) Ale
      coraz więcej jestem w stanie zrobić w trakcie spanie Leny. I dom nie wygląda
      jak pobojowisko, i wszystko poprane i poprasowane smile)) i obiad ugotowany (choć
      tylko zupa ) smile))

      Lenka to słodziak. Miała chwilowe problemy z brzuszkiem ale chyba już
      przechodża. A wszystko przez matkę, która nie ma własnego mleka i kombinuje z
      mieszankami. Pediatra, jak wychodziłyśmy ze szpitala, powiedziała żebym kupiła
      jakiekolwiek mleka byleby było 1HA. No to kupiłam Bebilon bo takim była
      karmiona jeszcze w szpitalu. No tylko że w szpitalu dawali jej Bebilon Pepti.
      Ja początkowo też kupiłam Pepti bo HA nie mieli w aptece i mi sprowadzili na
      zamówienie a czymś musiałam ją karmić. Po Pepti wszystko było super. Jak jej
      dałam HA czyli hypoalergiczne, to najpierw miała kolki i boleści przez cały
      dzień, a jak po takich doświadczeniach jednak postanowiliśmy wrócić do Pepti,
      to przez cały dzień miała problemy z wypróżnieniem. I takim oto sposobem przez
      48 godzin po kazdym posiłku spędzałam prawie godzinę na masowaniu dziecku
      brzuszka.
      No, ale teraz smacznie śpi i daje mamie popisać do cioć koczkodanic smile))

      Zdjęcia małej są już w Waszych skrzynkach. Gdyby się okazało, że o którejś
      ciotce zapomniałam, to proszę, upomnijcie się bo ja jestem ostatnio mocno
      zakręcona smile))
      • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.03.07, 09:04
        o qrde !! Giovanitko - zakochałam się w Waszej Lence !

        Jest przecudna. Dobrze, ze brzuszkowe problemy już za Wami smile

        Ja zaczynam pracowity weekend - już ostatni smile) Mam zamiar dac zaliczenie
        wszystkim moim studentom - ha, tylko oni tego nie wiedzą i dobrze bo juz całkiem
        by odpuścili...

        miłego dnia
        • lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.03.07, 10:10
          Lenka jest piękna i z tego co pamiętam podobna do mamusi smile)

          Aka masz rację na pocianach prawdziwy wysyp i zdarzył się cud bo sypnęło z
          nieba głównie tym, które albo długo, bardzo długo się już starały, albo tym po
          przejściach i chyba kresek jeszcze nie koniec - mam nadzieję i mam nadzieję że
          teraz JUŻ WSZYSTKO będzie dobrze wink)

          A u mnie jak na razie wszystko ok, nie mam specjalnym objawów, czasem lekkie
          mdłości, maksymalny śpioch już mi przechodzi i jestem na L4 żeby nie pracować w
          tych oparach formaliny i innych chemikaliach. Wczoraj przeżyłam rozmowę z
          szefem, której bardzo się obawaiałam, ale która przeszła bardzo łagodnie i w
          miarę sympatycznie, teraz tylko czekam na pierwsze usg smile)
          • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 24.03.07, 12:02
            Giova Lenka jest prześliczna, jej od razu mi się przypomniało jak Ala się
            urodziła i jaka była malutka!smile))
            No i podziwiam, że masz siłę na inne rzeczy!

            Aka a czy mogłabym mieć do Ciebie uczelniane pytanie? napiszę na priv jeśli
            pozwoliszsmile

            Lirio oby większe objawy Cię nie dopadły!

            pozdrawiam wszystkiesmile
            • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 24.03.07, 14:05
              tankgirl - pisz pisz śmiało wink ja dziś tylko na chwilke bo zaraz uciekam do pracy.

              pozdrawiam smile
              • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.03.07, 15:31
                podciągnę troszke koczka i przy okazji wyżalę się Wam...

                Byłam dziś w pracy, chciałam pogadac z moją szefową, złożyć życzenia świąteczne
                (później będzie mało prawdopodobne spotkać ją w pracy), podziękować za
                przychylność no i ogólnie przekazać, ze od świąt będę na zwolnieniu. Potem miała
                być wizyta u kosmetyczki i w Smyku (chciałam kupić coś córeczce koleżanki).

                Plany oczywiście wzięły w łeb... Szefowa owszem niby miła ale zaczęły się gadki
                a co po urodzeniu jak sobie poradzimy skoro jestesmy sami w B., kto będzie z
                dzieckiem i komentarze, ze pewnie dopiero wtedy zaczną się zwolnienia lekarskie
                i ona juz musi pewnie myśleć o zastępstwach itp. Na koniec dowaliła, ze niedawno
                była u niej babka na rozmowie o pracę i ona jej odmówiła bo choć ma kwalifikacje
                na stanowisko to nie ma "uregulowanych spraw rodzinnych" (jeszcze nie ma dzieci
                a chce je mieć...) Ładną mamy politykę prorodzinną - nie ma co... sad(

                Oczywiście po takim spotkaniu odechciało mi się i kosmetyczki i zakupów, nawet
                prasowanie, które zawsze pomagało na zły nastrój jakoś nie pomogło a na koniec
                pobeczałam się w domu jak dziecko.

                To tyle z nowości, pozdrawiam i życze wszystkim lepszego humoru niż mój...
                • pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.03.07, 17:51
                  Giovanitko!!!!! Gratulacje!!! Jak bedziesz w Warszawie to daj znac, juz tyle
                  razy sie umawialysmy wiec moze na wspolny spacerek z dziewczynami sie
                  wybierzemy?
                  • lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 10:40
                    Aka a gdzie ty pracujesz - jak nie chcesz publicznie to możesz na priva.
                    wiesz ja się nie dziwię takim prywtnym pracodawcom zatrudniać kobiety na stałe
                    bo potem kilka kobiet w ciąży może mała firmę doprowadzić do bankructwa. Ale to
                    wszystko przez nasza politykę rządu i wysokie koszty zatrudniania pracownika. Z
                    tego co wiem pracodawca płaci prawie 2 razy tyle ile my dostajemy na rękę.
                    Dopóki sie to nie zmieni to pracodawca nie będzi chciał zatrudniać kobiet i
                    oferować im wysoką stawkę. A już to co rząd chciał ostatnio zrobić, czyli
                    zgwarantować kobiecie że przez okres 3 lat nie można jej zwolnić - to obróci
                    się zupełnie przeciwko nam.
                    Ja pracuję w firmie państwowej i mój szef nie płaci mi z własnej kieszeni,
                    dlatego był nawet miły jak przyniosłam mu L4

                    Aka nie martw się szefową, trudno ty masz teraz obowiązki wobec dziecka, a
                    praca razem z szefową schodzi na drugi plan. Idź na te zakupy i do
                    kosmetyczki kiss*
                    • ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 11:09
                      liro, pracuję w jak najbardziej państwowej instytucji zatrudniającej grubo ponad
                      tysiąc pracowników (Uniwersytet).

                      Na zakupy wczoraj wyciągnął mnie mój mąż - kupiliśmy ciuszki dla dwóch
                      dziewczynek moich koleżanek (obie urodziły się pod koneic lutego) Wybrałam
                      ubranka z Wójcika - troche drogie ale za to gatunkowo super no i wzory cudne smile

                      A do kosmetyczki podjadę jutro i o pracy nie pomyśle juz przez najbliższych
                      kilka miesięcy - takie mampostanowienie a co wyjdzie z niego zobaczymy.
                      • lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 12:34
                        tym bardziej twojej szefowej nie rozumiem. Przecież zastępstwo na pewno się
                        znajdzie, koledzy chętnie wezmą jakieś nadgodziny, dodatkowe pieniążki im
                        wpadną do kieszeni. Mój szef obawia się obrak publikacji i doktoratów, ale to
                        inna historia smile) I koniec tematu pracy smile)))

                        ciuszki dziecięce i ciążowe są przerażająco drogie, ale co zrobić, gdybym tak
                        szyć umiała sad
                        • tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.03.07, 22:32
                          hej Aka, choćbym nie wiem jak się starała, na żadne zwolnienie nie poszła to i
                          tak pracodawca będzie nie zadowolony i tego nie doceniuncertain

                          nie myśl o pracy, nie stresuj się- masz teraz przyjemniejsze tematysmile)))
                          • ciotka.aka Wesołych Świąt 05.04.07, 09:21
                            Witam i od razu składam Wam serdeczne życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych.
                            Dużo radości i spokoju ducha na ten szczególny czas.

                            Prawdopodobnie jutro wyjeżdżamy z mężem do moich rodziców, niestety tam nie będę
                            raczej miała dostępu do Internetu a co za tym idzie i do Forum. Dziś muszę
                            spakować rzeczy (a wierzcie mi, ze to spore wyzwanie logistyczne wink dlatego już
                            teraz chciałabym Wam serdecznie podziękować za rady, za ciepłe słowa, a
                            zwłaszcza za wsparcie. Będzie mi brakowało podczytywania Was ale mam nadzieje,
                            ze po powrocie (pewnie około września...) nasz Koczkodan, Koczkodanice i małe
                            Koczkodaniątka będą mieć się dobrze wink. (tzn lepiej by było żeby zasiedziałe
                            koczkodany zostały przegonione na długie miesiące ;P)

                            Trzymajcie się dziewczyny a pod koniec maja trzymajcie kciuki za nas wink (mam
                            nadzieje, ze uda mi się dać Wam jakoś znać (co jakiś czas) co u nas.

                            Pozdrawiam serdecznie - ciotka.

                            p.s brzydko mówiąc olałam sprawę pracy i dobrze bo czuję się znacznie lepiej z
                            takim nastawianiem.
                            • lirio.a Re: Wesołych Świąt 06.04.07, 11:16
                              Łał!! ja myślałam że ty na święta wyjeżdżasz, a ty wybierasz sie na dłużej!!
                              Aka w takim razie życzę ci bezbolesnego bezproblemowego porodu, żeby syneczek
                              był zdrowy i grzeczny nie miał kolek i nie sprawiał żadnych problemów kochanej
                              mamusi wink
                              Reszcie koczkodanic także życzę Wesołych Świąt, pociechy z maleństw (właściwie
                              to już nie są takie maleństwa wink) Tym niezaciążonym żeby zniosły piękne
                              świątecznhe jaja big_grinDD i żeby z tych jaj rozwinęły się piękne rozkoszne
                              dzieciaczki kiss***

                              Ja też wyjeżdżam do rodziców ale tylko na święta

                              Świąteczne buziaki kiss***
                              • tankgirl5 Re: Wesołych Świąt 07.04.07, 14:52
                                Aka odezwij się jak tylko będziesz mogła!
                                wszystkiego co najlepsze życzę!!
                            • misia_7 Aka 11.04.07, 13:15
                              Powodzenia kochana, odezwij sie jak tylko bedziesz miała możliwosć!! trzymamy
                              kciuki smile
    • monias3 Co za piękny dzień:) 07.04.07, 13:17
      I nie wiem czy jeszcze kogoś tu zastanę, pewnie większość już w
      przedświatecznym miłym szale...
      a ja jak zwykle po wiekach wpadam stęskniona i co widzę? nowe dziecię!wielkie
      gratulacje Giova!!! poczatki są zwariowane ale da radę, trzymajcie się dzielnie
      i zdrowo!
      ciotk.aka- no to chyba wyprawka raczej na niebiesko? gratulacje wielgachnesmile
      oj na prawdę nie wiem co u kogo i pewnie szybko sie nie doweim- zerknęłam tylko
      z grubsza na posty i pewnie zaraz moje małe się obudzi.
      U mnie wszystko w porządku, choć zmęczenie permamentne, dalej wstaję 5-6 razy
      na noc bo dalej karmię piersią. Mała ma już 9 kilo, 6 zębów, stoi trzymając się
      poręczy, gada różne bzdury w swoim języku...
      dziś święcilośmy cała trójką pokarmy Wielkanocne, a dzień piękny i
      słoneczny...wyglada to obiecująco, oby Święta też były piękne
      Życzę Wam kochane wszystkiego do dobre dla WAS i Waszych bliskichsmile

      PS, za chwilę jeszcze zajrzę, to może ktoś dobry napisze czy jakiś ważny nius
      opusciłam na koczkodanie? Możę któraś w ciązy a ja nie wiem?
      Pasmile
      • tankgirl5 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 14:58
        hej monia
        coś nas zaniedbujesz kochana!
        madzia to już duża dziewczynka widzę!
        Ala też waży z 9 kgsmilea zęby tylko 4
        ale czas leci, w zeszłą Wielkanoc rodziłam...

        spokojnych i zdrowych świąt Wam życzę

        u mnie święta smutne, dwa dni temu pochowaliśmy dziadka
        • monias3 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:30
          no to trochę smutne będziecie mieli te Święta...przykro mi, i ściskam Cię

          wiem wiem że Was zaniedbuję, nie wyrabiam się i na internet nie mam ani czasu
          ani siły...choć ochota wielka
          a na usprawiedliweinie mam to że od 10 mcy prawie nie przespałam ani jednej
          całej nocy(ba! nawet połowy)i jak mam już chwilkę to walę się zwyczajnie na
          wyro i tyle. RZadko kiedy potrafię sie zmobilizować i włączyć kompa, ja
          fizycznie to wegetuję ...choć stan ducha na szczęście mam dużo lepszysmile

          ale myślami często jestem z Wami
          • tankgirl5 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:48
            no tak bez przesypiania nocy to człowiek wykończony...
            ja tak miałam 3 miesiące
            na szczęście tylko tyle- bo nie wiem jak bym dała radę!
            także współczuję szczerze!
            Ala teraz coraz więcej śpi- od kilku dni od 20 do 8 rano, oczywiście non-stop
            bez żadnego budzeniasmile)
            • yskyerka Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:58
              Dziewczynki, życzę wam wszystkim spokojnych, ciepłych i pełnych miłości Świąt
              Wielkiej Nocy, prawdziwie rodzinnej atmosfery, odpoczynku i samych miłych chwil.

              No i jeszcze wam się pochwalę, że dziś po raz drugi zostałam ciocią. Bratowa
              uwinęła się w cztery godziny - od wyjścia z domu do telefonu do nas. Dzwonił
              oczywiście mój brat. smile Ale takiego tempa tylko pozazdrościć.
              • chrumpsowa Re: Co za piękny dzień:) 08.04.07, 11:24
                Zogdze sie ze zdaniem w tytule!!!!!!!!!!!! Radosci, szcescia, nadziei i milosci smile
                Wesolych Swiat!!!!

                Oj szkoda, ze nie "widzialam sie" z Aka. Kochana nie przejmuj sie. Dziecko jest
                najwazniejsze - zawsze prace mozesz zmienic! Lirio to nie prawda, ze pradocdawcy
                maja az tak koszmarne problemy z kobietami w ciazy - z tego co ja kojarze placa
                tylko przez m-c zwolnienia, potem placi PANSTWO. Do tego sa umowy na zastepstwo
                - jesli kobieta w ciazy czy na macierzynskim ma stala umowe to nie trzeba zaraz
                szukac zastepstwa i drzec, ze nastepczyni tez zajdzie w ciaze, bo w przypadku
                umowy o zastepstwo nie chroni tej zastepczyni zande prawo - tzn. nie przedluza
                jej z mocy prawa umowy do dnia porodu. Koszty pracy i tak mamy nizsze niz w
                innych czesciach Europy (to dlatego do nas wielkie fabryki przenosza
                produkcje-koszty pracy sa mniejsze), a ceny wiekszosci rzeczy identyczne (np.
                benzyna. Nie mowiac o sredniej krajowej, ktora chyba wynosi w przeliczeniu z 500
                euro... Wiec naprawde jesli pracodawca chce i jego pracownica jest ok - ustala
                pewne kwestie np. kiedy powrot do pracy po urodzeniu dziecka, nie jest tak
                najgorzej!!! No niestety zwolnienia gdy dziecko choruje sa nieuniknione i to
                rzeczywiscie moze byc wtedy sporym obciazeniem, ale kurde ktos na te emerytury w
                PL powinien zarabiac!!! Wg. mnie zupelnie Polska sie wyludni: mlodzi wyjezdzaja
                do Anglii Irlandii i nie tylko, Ci co zostaja, nie maja dzieci m.in. ze strachu
                przed utrata pracyy... Niedlugo nie bedzie mial kto pracowac i przyjada do nas
                Ukraincy, Bialorusini, itd... No, ale sie rozpisalam wink

                Ja w koncu zaczelam brac przepisane w listopadzie(sic!) wink clo smile)) Zobaczymy z
                jakim efektem. Pozdrawiam i jeszcze raz spokojnych,zdrwoych i radosnych swiat!!!
    • monias3 ciężki żołądek... 11.04.07, 10:19
      to pozostałość po wielkim używaniu,na prawdę dawno tyle nie zjadłam, chociaż do
      łakpmczuchów nie należę. Pewnie to przez to że na co dzień nie mam przy małej
      molziwości, często się zwyczajnie nie dojada albo obżera się dopiero jak małe
      zasnie (no muszę się jakoś usprawiedliwiść przed sobą, che, che).
      Ogólnie świeta były udane, bardzo spokojne, rodzinne(objedlismy zarówno rodzinę
      męża, siostry jak i moich rodziców).
      A jak u Was poswiateczne klimaty?
      • misia_7 witajcie 11.04.07, 13:02
        hej Moniasku, ja też objedzona poświętach jak nie wiem co.

        A tak w ogóle, to amm już stałe łącze i tak sie cieszę! smile no i będę sie
        meldować częściej

        Giovanitko, jeszcze ja chcę Ci serdecznie pogratulować córeczki. Śliczny
        bobasek smile))

        Ane, dziękuję za fotkę - pięknaś jak zawsze!
        Tankgirl, usciskaj swoją Alę słodką od ans z okazji pierwszych urodzinek!

        Mój Piotruś też skonczył roczek dopiero co. Przedwczoraj wyprawialam mu
        urodziny w domu. Strasznie szybko czas leci. Prześlę wam niedługo jakieś fotki,
        bo dawno już nas nie widzialyscie

        miłego dnia
        • lirio.a Re: witajcie 12.04.07, 09:07
          cześć!!
          Monia ja po świętach bardzo cierpiałam, jadłam dużo, a przewód pokarmowy
          odmowił posłuszeństwa sad( Czułam sie jak balon rozdęta, brrr makabra. Teraz już
          lepiej.

          No cóż czas leci szybciutko.

          Właśnie chiałam was prosić o zdjęcia wasze i waszych maluchów, a właściwie
          dużuchów wink)))
          • lirio.a Re: witajcie 16.04.07, 21:42
            Podciągam koczusia, jakby jeszcze któraś chciała go odnaleźć smile

            Misia dziękuję za zdjęcia. Piotruś już taki duży smile) No tak przecież to już rok
            minął, co nie?? Słodziuchny uśmiech wink
            Ciekawe jak nasza giovanitka i jej skarb??
            • misia_7 Re: witajcie 17.04.07, 16:51
              Ane, a jak Ty sie czujesz? mam nadzieje, ze wszystko OK!

              Piotrus faktycznie strasznie szybko rosnie, juz zapomnialam kiedy byl takim
              malutkim bobaskiem. niedlugo podesle fotki z roczku

              wlasnie- wczoraj wpadlam na chwile tylko wyslalam fotki i polecialam dalej, kto
              nie dostal zdjec niech krzyczy suspicious mam wiecej do zrobienia w domu, bo malzonek w
              delegacji...
              • lirio.a Re: witajcie 18.04.07, 15:49
                Misiu jak na razie odpukać wszystko ok. Wczoraj nawet widziałam tą małą
                okruszkę, ruszała sie i miała już (jak dobrze usłyszałam) 4cm wink
                A tak się zastanawiam czy wy tzn ty, monias, takngirl nie planujecie już
                drugiego dzieciaczka??
                • misia_7 Re: witajcie 18.04.07, 15:59
                  Super uczucie , prawda? smile))) ciesze sie, ze wszystko w porządku!
                  ja bym chciala jeszcze jedno dzieciątko, ale chcę najpierw studia skonczyc, bo
                  i tak ledwo juz to ciągnę i stale odwlekam, więc to na pewno nie są plany na
                  ten rok.
                  A ty na kiedy masz termin? ściskam smile
                  • lirio.a Re: witajcie 18.04.07, 17:38
                    Misiu przede mna jeszcze długie miesiące wink) Termin mam na 16-18 listopad.
                    Wszyscy wyliczają 16, ale zapominają że w lutym było 28 dni, a nie 30, dlatego
                    kalkuratory pokazują 18. Ale same wiecie że to różnie bywa.

                    Misiu to roboty, a Piotruś niech Ci pomaga, niech ładne notatki zrobi smile))
                    • tankgirl5 Re: witajcie 19.04.07, 08:16
                      smile ja też studiuję, kończę w lipcu (miejmy nadziejęsmile
                      a po za tym teraz jestem na lodzie jeśli chodzi o pracęsad
                      nie przysługuje mi żaden wychowawczy ani nic, niestety jedyny dochód to
                      rodzinny zasiłek z mops- całe 48 zł, no to wiadomo o co chodzi- trzeba najpierw
                      pomyśleć o pracy...
                      liro dobrze, że nie będziesz musiałą się męczyć pod koniec ciąży w upałachsmile
                      • ciotka.aka Re: witajcie 19.04.07, 17:00
                        czesc kochane, zaglądam do Was tylko na chwilkę (korzystam gościnnie z sieci)
                        Żałuję, ze nie moge Was podczytać (ale moze będzie jeszcze okazja wink U nas
                        generalnie o.k. Maluch rośnie (mój brzuszek również) Gin dał przykaz "nie
                        rodzić" do 10 maja a potem to juz można ale o tym to oczywiście nie ja
                        zadecyduje wink Poza tym odstresowałam się i chyba wycgodzi nam to na dobre.

                        Pozdrawiam Was serdecznie, 3 majcie się i "do zobaczenia"
                        • monias3 Re: witajcie 21.04.07, 21:02
                          hej,
                          ja owszem planuję jeszcze jednego dzieciaczka, ale mała musi podrosnąć- tylko o
                          to chodzi bo przcę szczęsliwie mam, studia to już prehistoria, więc...tylko
                          pewnie kwestia czasu i losu

                          aka- jak to już blisko, maj tuż, tuż. Niech tam sobie jeszcze zaczeka te parę
                          niedzieli

                          Misiu-straszenie miło Cię znów tu widzieć, kurcze niedawno wspierałyśmy sie w
                          staraniach a ty już po rocznych urodzinach malucha, no nie wierzę

                          Pozdrwaiwm wszystkich poświatecznych łasuchów
                          uściski dla naszych mam i nie-mam
          • monias3 Re: witajcie 21.04.07, 21:06
            liro- z wielka chęcią wyślę fotki ale dopiero jak się dorobię cyfrówki, wstyd
            przyznać , ale posługuję się dalej aparatem analogowym (choć całkeim
            niezłym)...no więc na razie moge jedynie pooglądać Wasze maleństwa
            • ciotka.aka Re: witajcie 27.04.07, 07:35
              podciągnę troche naszego Koczkodana bo opada...
              U nas powolutku do przodu - jakos leci. Od niedawna mam siec w domu wiec
              bedziemy pisac bardziej na bieżąco.
              Pozdrawiam cieplutko i życze Wam udanego mega-weekendu smile)
              • tankgirl5 Re: witajcie 27.04.07, 10:00
                och cieszę się, że masz dostęp do netusmile
                u nas też powolutku

                Byłam z Alą w Klinice Zaburzeń Odporności- niestety złe wyniki, pod koniec maja
                będą więc kolejne
                Ale póki co odpukać zdrowa

                Jeśli któraś z Was nie ma linku do strony ze zdjęciami Ali niech krzyczy to
                wyślęsmile

                A jakie macie plany na wolne dni?

                My jedziemy do Bochni do kopalni soli
                będziemy zjeżdżać i się inhalowaćtongue_out

                • monias3 Plany 01.05.07, 09:56
                  nasze plany zwyczajne: wyspać się, spacerki jakoweś z Magdą, trochę do rodziny
                  ale tu na miejscu, żadnych wyjazdów dalszych bo cały długi weekend mąż ma
                  dyżurw związku z przyśpieszpnym trybem z sądach, a jak to w weekendy zakrapiane
                  pijaków za kierownicą pewie nałapią kupę, więć raczej spędzi sporo czasu w
                  robociesad
                  ale co tam , dzień piękny i tak,
                  ściskam
                  • ciotka.aka Re: Plany 03.05.07, 14:27
                    a my planowo lenimy się w domu ze ślubnym, który zjechał na cały długaśny
                    "weekend" (jupi smile) troche spacerujemy, grillujemy a dzis nawet zaszaleliśmy i
                    pojechaliśmy na jurajskie szlaki (na skałki - dla zorientowanych do POdlesic i
                    do Mirowa) oczywiscie mnie czekał spacerek w wersji light ale małż poszalał
                    troszke smile

                    pozdrawiam
                    ciotka
                    • misia_7 podciagam koczkodana 04.05.07, 13:15
                      do góry!!!
                    • misia_7 Re: Plany 04.05.07, 13:23
                      fajna wycieczka smile my byliśmy raz na dzialce na grillu, kilka razy na dlugich
                      spacerach i raz u znajomych, których dziecko nam Piotrka zarazilo sad
                      no i w sumie już długi weekend na wykonczeniu
                      • ciotka.aka Misia i inne Koczkodanice :-) 04.05.07, 18:08
                        dzięki jakoś się kulam wink w obwodzie brzucha mam 104 cm - podobno niezbyt dużo
                        jak na 9 miesiąc, przytyłam chyba cos około 10-11 kg więc też chyba ujdzie ale i
                        te kilogramy dają znac o sobie. POpołudniami lub po spacerkach troszke kręgosłp
                        mnie pobolewa, no i Małe ciśnie na pęcherz (i ogólnie na cały "dół"). Podglądam
                        czy czasem brzuszek sie nie obniżył ale ja osobiście nie zauwazyłam (rodzinka
                        też) choc jakby oddychać jakby łatwiej wiec może jednak...

                        Znajome "krzyczą" na mnie, ze mam natychmiast pakowac torbę do szpitala, wiec po
                        weekendzie chyba się za nią wezmę, poza tym powolutku kompletujemy wyprawkę
                        (hihi choc łóżeczka nadal brak wink i to chyba na tyle co u nas. W poniedziałek
                        mam wizyte wiec na pewno sie odezwę.

                        tankgirl5 - no własnie co z tą odpornością przyłączam sie do pytania misi

                        monias jak weekend? rzeczywiście mąż miał tyle pracy co przypuszczałaś? Łomatko
                        myślałam, ze te sądy 24 h to rodzaj dyżuru pod telefonem ale koleżanka (sędzina)
                        wyprowadziła mnie z błędu mówiąc ze to po prostu dyżur owszem ale w miejscu
                        pracy sad Jak jest u Was?

                        No i co u reszty Koczkodanic??

                        Może jakies wieści od lirio, yskyerki czy chrumpsowej i innych??

                        pozdrawiam ciepło
                        ciotka
                        • misia_7 Akuś 06.05.07, 13:23
                          ja tez sie przylączam do krzyku : pakuj sie smile))) to już dlugo nie potrwa, już
                          niedlugo, już za chwileczke, już za momencik smile czekamy na wiesci po wizycie u
                          gina
                        • monias3 Re: Misia i inne Koczkodanice :-) 06.05.07, 15:14
                          aka- ale Ty masz silne nerwy, ja w 9 mcu torbę miałam spakowaną już od miesiaca
                          co najmniej, chociaż ja to do panikar się zaliczam, jejku...ale to było dawno...
                          co do weekendu to małż maił rzeczywiście sporo pracy ale nie było tak najgorzej-
                          w ciągu tygodnia obsądził 4 sprawy- tak co drugi dzień był a chacie a co drugi
                          na sali.

                          Coś Wam powiem: otóż wczoraj moja mała po raz pierwszy od prawie 11 mcy nie
                          dostała w nocy cyca ni razu- zaczynam wielkie odzwyczajanie. Na razie trochę
                          płacze ale dziś już było lepiej, więc tendencja jest pozytywna i jak tak dalej
                          pójdzie to się niedługo wyśpię za wszystkie czasysmile)))))))
                          • misia_7 Re: Misia i inne Koczkodanice :-) 08.05.07, 15:51
                            fajnie Moniasku, ze córcia da Ci się w końcu wyspać smile)))
    • misia_7 Tankgirl 04.05.07, 13:20
      ja nie mam linka, pokazuj Alę i to już smile

      i czym skutkują te zle wyniki odporności? bedzie czymś leczona czy szczepiona
      czy jak?
      • misia_7 Aka 04.05.07, 13:21
        jak sie czujesz?
      • tankgirl5 Re: Tankgirl 05.05.07, 21:52
        hej
        my właśnie wróciliśmy z krakowasmile no z koło krakowa ale tam też byliśmytongue_out
        i niestety Ala wróciła chora
        dziś się rozłożyła
        katar na maxa i kaszelek
        ale lekarstwa zaaplikowane i spi smacznie w swoim łóżeczku
        wyniki z odporności ma mieć ponownie zrobione pod koniec maja, a w połowie
        kolejny raz mam dać lekarsto uodporniające

        Misia link przesłałam na priva

        Aka pakuj torbę kochanasmile

        A co u reszty dziewczyn??
        • misia_7 Re: Tankgirl 06.05.07, 13:25
          Biedna Ala, przytulam kiss*** mój Mlody tez sie zarazil, zaprosili nas znajomi i
          nie powiedzieli, ze mają chore dziecko. strachu sie najadlam, bo bylo to w
          dniu szczepienia. chodzi mi tu i smarka biedak
          • misia_7 Re: Tankgirl 06.05.07, 13:30
            Tankgirl, dziękuje za linka. Ala slodziutka i jak urosla ! niech szybko
            zdrowieje smile))) sama robilas tort? bo super wygladal
            • monias3 co do odporności 06.05.07, 15:20
              Tankgirl-nie wiem czy to Cie pocieszy ale moja koleżanka z pracy też
              przerabiała problemy z odpornością synka - podobnie jak u Ciebie -mały wszystko
              łapał i ciągle coś mu było. Ale kiedy skończył 3 latka minęło wszytsko
              bezpowrotnie , teraz to chłop jak dąb- sama widziałam .Trzymam kciuki żeby u
              Ali nastąpiło to szybciej.
              • tankgirl5 Re: co do odporności 06.05.07, 20:19
                no też mam nadzieję, że przejdzie w końcusmile

                misia tak sama robiłam- to dla przyjaciół, muszę jeszcze wkleić drugiego z
                imprezy dla rodzinytongue_out
                • misia_7 Re: co do odporności 08.05.07, 15:52
                  kurcze też wam musze podeslać z roczku zdjecia bo zapomnialam chyba ;/
                  • ciotka.aka znowu po wizycie 08.05.07, 19:22
                    Witajcie babeczki. Przedstawiam krótki raport z wizyty u gina smile

                    Potwierdzono nam ze Staś to Staś, waży juz 3 kg i właściwie
                    jest gotów do wyjścia na świat. Jakoś mu sie jednak nie spieszy bo główka
                    jeszcze wysoko a szyjka zamknięta. A co tam - w koncu ma jeszcze przeszło 3
                    tygodnie to co bedzie wyłaził wink. Moje wyniki bardzo dobre więc po prostu
                    czekamy. No i zabrałam sie za tą piekielną torbę. Rany ale szopka z tym
                    pakowaniem... po wczorajszej walce dzis dzien odpoczynku - moze jutro wrócę do
                    tej pracy wink

                    Za to zamówiłam dzis pościel dla juniora. Jak macie ochote podejrzyjcie sobie -
                    wzór 27 (z żyrafkami)

                    www.allegro.pl/item192081122_posciel_3el_120x90_na_suwaczki_darland_nowe_wzory.html

                    Pozdrawiam ciepło
                    • ciotka.aka jeszcze raz 08.05.07, 19:25
                      cos źle wkleiłam link - moze teraz uda sie

                      www.allegro.pl/item192081122_posciel_3el_120x90_na_suwaczki_darland_nowe_wzory.html
                      • misia_7 Re: jeszcze raz 10.05.07, 19:51
                        Aka, pościel śliczna!
                        super, ze jeszcze parę tygodni i będziesz tulić Stasia smile)) aż zatesknilam za
                        ciażą suspicious a jak torba? spakowana?
                        • pitu_finka Re: jeszcze raz 10.05.07, 20:18
                          Czesc laseczkismile)))

                          NIe odywam sie tu za bardzo ale Was podczytuje. I upominam sie o zdjecia Ali i
                          Piotusiasmile To juz przeciez duze dzieciaki sa skoro i moja Zosia skonczyla dzis
                          pol roczkusmile)))
                          • tankgirl5 pituś 10.05.07, 21:30
                            kochana ja też chcę zdjęcia małej Zosi!!!
                            przesyłam ci na priv link do zdjęć Ali
                            i odezwij się czasem co u Ciebie!
                            buziaki
                            • misia_7 Pitu finka! 19.05.07, 19:07
                              Witaj!!! twoje dziewczę już poł roczku ho ho co za pannica smile a ja jej jeszcze
                              nie widzialam...
                              zaglądaj do nas częściej!
                            • misia_7 Pituś!! 19.05.07, 19:18
                              wyslalam Ci fotki, ale do mnie wróciły, masz pełną skrzynkę!
                              • ciotka.aka Misia, 19.05.07, 20:13
                                dzieki - nie jest najgorzej. Samopoczuce dobre. Po piątkowej wizycie sytuacja
                                wygląda następująco:

                                Staś donoszony, waży około 3100-3200. Łożysko super, wody w normie. Mój gin
                                zbadał też szyjkę. Malutka - okolo 1 cm i na dodatek stwierdził leciutkie
                                rozwarcie (na palec albo pół - tylko, ze on jest postury pana Wojciecha Mana i
                                jego palec to moje dwa wink Na koniec badania (które do przyjemnych nie należało)
                                podszedł mnie z zaskoczenia i stwierdził, ze zrobimy lekki masażyk... myślałam,
                                ze spadne z tego fotela. Dopiero potem zaczełam się śmiać, ze to pewnie tylko
                                namiastka tego co mnie czeka wink Za to w domu zaczeło się - gin tak sprytnie
                                wymasował moją szyjkę, że przez pół nocy miałam skurcze - niezbyt regularne ale
                                z tych odczuwalnych (tzn nie całkiem bezbolesnych) Jak na mega-@. Potem
                                przeszło. Dziś juz spokojniej smile

                                pozdrawiam
                      • tankgirl5 Re: jeszcze raz 10.05.07, 21:32
                        ależ super to już tak blisko!!!
                        wyśpij się kochana na maxa
                        śpij ile wlezie! bo już długo się nie wyśpisz;PPP
                        no i najedz się jakiś smakołyków!

                        u mnie też nic się nie działo nawet dwa tygodnie po terminie hehhe

                        buziaki
                        • ciotka.aka podciągne Koczkodana 16.05.07, 18:24
                          bo zaraz spadnei na 3 strone...

                          Kochane u nas, póki co, nic ciekawego się nie dzieje. Zgodnie z Waszymi
                          podpowiedziami wysypiam się ile się da smile Samopoczucie dobre więc spokojnie
                          sobie czekamy na rozwój sytuacji. W piątek wizyta - dam znać co i jak.

                          pozdrawiam,
                          ciotka
                          • misia_7 Aka 19.05.07, 19:08
                            co u Ciebie? dajesz rade na finiszu?
                            • misia_7 Aka !! 23.05.07, 16:13
                              kochana, super,że już niedlugo smile)
                              kurcze -masaż szyjki to zbrodnia szczególnie podczas skurczu to sadyzm w
                              czystej postaci niestety. ech trzymam kciuki , zeby poród bolał Cie jak
                              najmniej, bo boleć musi jak wiesz ;/ myśl cały czas o synku, który się rodzi i
                              oddychaj torem brzusznym jak dasz radę. Bedzie dobrze! myślę o was
                              ciepło kiss*******
                              • ciotka.aka Re: Aka !! 23.05.07, 17:55
                                misiu, dziękuję za pamięć o nas i za miłe słowa. A co do bólu - hmm jakoś nie
                                mam lęków, w końcu i tak muszę urodzić. To "tylko" kilkanaście godzin a
                                nagroda... Same wiecie smile Staram sie myśleć pozytywnie no i musze poćwiczyc te
                                oddechy i pozytywnie "powizualizować" (hihi ta metoda zawsze mi sie sprawdzała w
                                nieco innych okolicznościach więc warto spróbować wink

                                U nas w sumie wielkich zmian nie ma. Upal daje się we znaki - niestety zaczęły
                                mi puchnąć stopy. Nie jest tragicznie ale to nic miłego. POza tym ciągle
                                odczuwam pobolewania w dole brzuszka (jak na @). Termin zbliża się wielkimi
                                krokami więc jestesmy dobrej myśli. Mój mąż każdą naszą rozmowe telefoniczną
                                zaczyna słowami "kochanie rodzisz?" (a rozmawiamy średnio kilka razy dziennie smile)

                                pozdrawiam serdecznie
                                • lirio.a Re: Aka !! 23.05.07, 18:24
                                  No własnie aka, a ja myślałam że po tym masażu już rodzisz wink) Czekamy razem z
                                  Tobą kiss* JUż niedługo wink)

                                  Ciekawe jak tam giovanitka i jej córeczka??
                                  • pitu_finka Re: Aka !! 23.05.07, 19:23
                                    Misia, Tankgirl, dzieki za zdjecia. Sliczne te Wasze maluchy!!!! A jakie juz
                                    duze!!! Ale ten czas leci. Postaram sie dzisiaj wyslac Wam jakies Zosiesmile
                                    • misia_7 Pituś!!! 28.05.07, 15:04
                                      wyślij chociaż jedno zdjęcie, plisss, czekamy...
                                      • ciotka.aka a my ciągle w dwupaku ;-) 28.05.07, 16:05
                                        coś mi sie zdaje, ze nasz synek czeka albo na ochłodzenie albo na termin, albo
                                        nie wiem na co. Tatusia olał w weekend zupełnie - nawet za bardzo ruchliwy nie
                                        był wink oczywiście natychmiast po wyjeździe męża Mały dostał "kopa" i zaczął
                                        buszować w brzuszku.

                                        Dziś od rana czuje:
                                        1. gramolenie Stasia
                                        2. skurcze ale raczej z tych przepowiadających bo choć częstsze i dłuzsze niż do
                                        tej pory to niebolesne i raczej współtowarzy im własnie gramolenie naszego
                                        dzieciaczka
                                        3. lekkie pobolewanie brzucha (na dole).
                                        4. "domowe" i "naturalne" przyspieszacze porodu chyba na mnie nie działają.
                                        Czop chyba na miejscu bo nie sądzę, żebym go "zgubiła" w WC-cie wink

                                        Jak tak dalej pójdzie to będe musiała zapłacić za kolejną wizytę u gina... uncertain

                                        poza tym gorąco mi pewnie tak samo jak Wam i wszystkim dookoła
                                        Jak taką pogodę znoaszą Waszde Maluszki??

                                        Słyszałyście o aferze z Teletubisiami - bosh... w jakim dziwnym kraju żyjemy.
                                        Biedny Tinky Winky...

                                        pozdrawiam - ciotka
                                        • misia_7 Re: a my ciągle w dwupaku ;-) 28.05.07, 16:37
                                          u nas duchota straszna. Piotruś pije wodę butelka za butelką i marudzi. a
                                          kurcze podobno w przyszly weekend ma być jeszcze gorzej..
                                          Aka Tobie też współczuje z tą pogodą na końcowkę ciaży ;/
                                          aha jeśli chodzi czop, to ja np. nie obserwowałam. po prostu pewnego wieczora
                                          gdy myłam zęby, polały sie wody i tyle smile) pełne zaskoczenie
                                          A kiedy byś miala tą nastepną wizyte u gina?
                                          pozdrawiam
                                          • ciotka.aka misiu 28.05.07, 16:52
                                            termin wypada dokładnie w czwartek (31.05) na ostatniej wizytcie gin powiedział,
                                            że "gdybym jakmiś cudem nie urodziła" to mam przyjść do niego w piątek (akurat
                                            dzień jego wizyt w prywatnym gabinecie) wtedy sprawdzimy jak ma się Mały i jak
                                            wygląda łożysko, wody i oczywiście szyjka. Argumentował rozsądnie - ze bez senu
                                            kłaśc się w szpitalu tylko po to, zeby mi robili raz czy dwa razy dziennie KTG.
                                            No i to było przed strajkiem. Nie wiem nawet czy teraz przyjmują "tylko z powodu
                                            przeterminowania" bo nasz szpital niestety ostro protestuje.

                                            Misiu co do tych upałów pocieszam się, ze dziewczyny, które mają jeszcze miesiąc
                                            czy półtora do rozwiązania sa w trudniejszej sytuacji wink. Z drugiej strony jak
                                            tu wychodzić na spacery z dziećmi. Chyba dopiero pod wieczór albo wczesnie
                                            rano... Niestety wczoraj na TVN podawali dwutygodniowa prognozę i po
                                            kilkudniowym ochłodzeniu (podobno od jutra) znowu fala upałów do 32-34 stopni i
                                            tak do połowy czerwca !
                                  • misia_7 Re: Aka !! 28.05.07, 15:01
                                    I jak tam na ostatniej prostej? torba spakowana stoi przed drzwiami? smile
                                    u nas goraco i parno nieziemsko, az sie z domu wychodzić nie chce
                                    • lirio.a Re: Aka !! 28.05.07, 17:19
                                      Może mały jest bardzo punktualny i czeka do czwartku wink)

                                      A jeśli chodzi o teletubisie, to my już od dawna smiejemy sie z tego Twinkiego
                                      że jest gejem, ale jakoś z tego powodu moi znajomi nie zaprzestali puszczania
                                      tej bajki swoim dzieciom. A może jest to celowy element w tej bajce żeby uczyć
                                      dzieci tolerancji dla "inności" wink) Że nie każdy chłopczyk musi kochać
                                      samochody i pistolety.

                                      Aka kciuki zaciśnięte
                                      • misia_7 Re: Aka !! 30.05.07, 15:43
                                        dziewczyny, nasza Aka jest już w szpitalu, trzymajmy kciuki, jeśli jeszcze nie
                                        urodziła, zeby wszystko poszlo jak najlepiej! Aka, myślimy o Was kiss******
                                        • misia_7 do góry 31.05.07, 14:10
                                          czy nikt tu już nie zagląda? sad(
                                        • misia_7 mam wiesci 31.05.07, 14:14
                                          od Naszej dzielnej Aki. Staś jest już na świecie smile) urodzil sie przez cc. waży
                                          3500g, mierzy 55 cm. jEszcze raz serdeczne gratulacje Aka!! bardzo się
                                          cieszymy smile) kiss**
                                          • monias3 Witaj mały Stasiu 05.06.07, 10:36
                                            po drugiej stronie brzucha!
                                            wielkie gratulacje...och jak cudnie, cudnie, dużo zdrowia dla mamuśki i syniasmile)
                                            • yskyerka Re: Witaj mały Stasiu 05.06.07, 12:57
                                              Ależ ten czas zleciał!

                                              Aka, gratulacje!
                                              • misia_7 jejku 08.06.07, 00:08
                                                czyli ktoś tu jeszcze zagląda smile)
                                                • ciotka.aka zagląda :-) 08.06.07, 07:41
                                                  czesc dziewczyny - zagląda, zagląda tylko nie ma siły pisać wink Juz piszę Wam
                                                  "sprawozdanie" z moich "dwóch" porodów (tak to nazwały położne). Jak dokończe to
                                                  wkleje. Póki co Staś daje nam popalić głównie w nocy. Ale są postępy bo dzis
                                                  pięknie przespał znaczną czesc nocy. Była tylko jedna przerwa - za to 1,5
                                                  godzinna (ale w tym były 2 karmienia i przewijanie). Poza tym byliśmy już na
                                                  spacerku - wygląda na to, ze podoba mu się na dworze. Ja po cesarce czuję się
                                                  dobrze, choć chyba troche przecholowałam w pierszych dniach i troszke zaczęłą
                                                  mniepobolewać rana. Teraz bardziej uważam na siebie. Bardzo dużo pomaga mi mąż.
                                                  Jest kochany, troskliwy i bardzo wyrozumiały. A do tego to super-tata. Pięknie
                                                  zajmuje sie naszym synkiem jeszcze tylko nie dojrzał do zmian pieluszek winkza to
                                                  nic innego nie jest mu obce. No i mam ogromną pomoc ze strony rodziców.

                                                  pozdrawiam Was serdecznie i życze miłego dnia
                                                  ciotka.

                                                  p.s. postaram sie wysłac fotki
                                                  • misia_7 Re: zagląda :-) 08.06.07, 17:42
                                                    Aka ! czesc kochana smile) nie pisalam, bo nie chcialam głowy Ci zawracać, wiem
                                                    jak malo sie ma czasu przy Malutkim smile) to swietnie, że tata sie sprawdza w
                                                    swej roli - oby mu tak zostalo tongue_out
                                                    czekam niecierpliwie na to sprawozdanie i fotki koniecznie jakies zapodaj!!
                                                    sciskam
                                                  • ciotka.aka Re: zagląda :-) 08.06.07, 22:36
                                                    łomatko "przecholowałam" (!!) oczywiście ze miało być przeholowałam wink
                                                    --
                                                  • misia_7 Re: zagląda :-) 09.06.07, 15:16
                                                    spoko smile) pewnie z niewyspania tongue_out
                                                  • ciotka.aka moje "dwa" porody - dłuuuugie 11.06.07, 16:54
                                                    Dziewczyny - obiecany post i jak w tytule - dlugaśny... zaczęło sie niewinnie wink
                                                    30 maja o 1 w nocy odeszły mi wody (faktycznie nie da się tego pomylić z
                                                    niczym), ponieważ nie miałam żadnej akcji skurczowej wykąpałam się, sprawdziłam
                                                    torbę, wysłałam ojca po samochód i wypiłam sobie herbatkę i... pomalowałam
                                                    paznokcie bardzo delikatnym lakierem wink. Tym sposobem do szpitala dojechaliśmy
                                                    około 2.30 (dalej bez skurczy). Przebadali, potwierdzili odejście wód, pani dr
                                                    stwierdziła ze widzi malutkie dziecko - około 2700, rozwarcie na opuszek palca i
                                                    zero skurczy i wysłali na porodówkę z przykazaniem – czekać co będzie dalej (bo
                                                    w nocy i tak nie podajemy oxy a może samo się ruszy. Nie ruszyło się. Zdążyłam
                                                    przeczytać książkę, posłuchać „Budzika” w radiowej Trójce, w tzw. „międzyczasie”
                                                    zafundowano mi kilka zabiegów okołoporodowych typu golenie, KTG itp. Na
                                                    szczęście o 6 zmieniała się zmiana bo położne w nocy były takie sobie, za to te
                                                    z porannej zmiany super. Po 8 na obchodzie zadecydowano o podaniu kroplówki.
                                                    Podłączyli o po 9 a o 10.30 zaczęły się skurcze – niezbyt dokuczliwe. Mogłam
                                                    sobie chodzić (co prawda jak na smyczy bo z jednej str. KTG a z drugiej oxy) ale
                                                    jednak zawsze to trochę ruchu. Położne przypomniały o ćwiczeniach,
                                                    przykucieciach itp. Oprócz tego kilkakrotnie masowały mi szyjkę macicy (bolesne
                                                    ale do zniesienia – dużo delikatniej niż zrobił to „mój” gin dwa tygodnie temu)
                                                    Efekt był taki, ze około 13.00 miałam prawie pełne rozwarcie zaczęły się skurcze
                                                    parte a nasz Staś ciągle nie był w kanale rodnym L. W związku z tym było szybkie
                                                    konsylium lekarskie (zleciało się ich nagle ze 3) i decyzja natychmiast na sale
                                                    operacyjną – zagrażające pęknięcie mięśnia macicy. Potem tylko papiery do
                                                    podpisania i o 13.40 Stasiu przyszedł na świat. W związku z sytuacją „awaryjną”
                                                    musiałam mieć podane znieczulenie ogólne (podczas podawania myślałam, ze
                                                    anestezjolog chce mnie udusić czego nie omieszkałam mu wygarnąć – oczywiście
                                                    będąc już lekko znieczulona wink Po operacji – na sali pooperacyjnej mogli być ze
                                                    mną bliscy. Mąż niestety nie zdążył dojechać z Olsztyna – zobaczyliśmy się
                                                    dopiero późnym wieczorem . Synka przynieśli mi późnym popołudniem. Malutkie
                                                    dziecko miało 3500 i 55 cm (więc według mnie zupełnie przeciętne "rozmiarowo" a
                                                    nie malutkie. Staś dostał 9 pkt. Apgar. Następnego dnia „uruchomili mnie” i
                                                    przeszłam na „normalną” salę. Malutkiego przynosili mi co jakiś czas ale
                                                    niestety był dokarmiany więc kiedy byliśmy razem raczej nie był chętny do
                                                    jedzenia. Ze szpitala wypuścili nas w 4 dobie i od tej pory jesteśmy już wszyscy
                                                    razem. Jeśli chodzi o sam poród to nie określiłabym go jako traumatyczne
                                                    przeżycie i jeśli tylko będziemy mieć możliwość i przychylność na Górze to
                                                    chcielibyśmy aby nasz synek nie był jedynakiem. Położne stwierdziły, że miałam
                                                    „przyjemność’ przeżyć dwa porody w jedynym bo i skurcze rozwierające, parte i
                                                    cesarka. No cóż widocznie tak miało być. Dużo trudniejsza dla mnie była i jest
                                                    „walka” o naturalne karmienie. Po pierwsze dlatego, ze Staś w szpitalu
                                                    przyzwyczaił się do butli a po drugie sporą przeszkodą są moje płaskie brodawki
                                                    sad. Niemal każde karmienie okupione jest płaczem (początkowo płakaliśmy
                                                    wspólnie) ale odnosimy sukcesy i nie poddajemy się. Każdy dzień przynosi nam
                                                    nowe doświadczenia i radości, Mały jest kochany i choć czasem brakuje mu
                                                    cierpliwości dzielnie próbuje złapać pierś.

                                                    To by było na tyle w temacie porodu i pierwszych refleksji z naszego nowego życia.

                                                    Pozdrawiam Was serdecznie i życze miłego dnia smile
                                                    ciotka z synkiem smile
                                                    p.s. tata musiał już wracać do pracy.
                                                  • misia_7 Re: moje "dwa" porody - dłuuuugie 12.06.07, 21:01
                                                    Akuś, piękne... szkoda, ze musialo się skonczyć na cesarce, ale najważniejsze
                                                    że Staś jest zdrowiutki, śliczny i kochany wink))
                                                    nie poddawaj się z karmieniem, ja w ogóle nie mialam pokarmu przez kilka
                                                    pierwszych dni i ryczałam jak głupia, bo tak bardzo chcialam karmić piersia.
                                                    najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc. potem karmiłam jeszcze wiele miesiecy bez
                                                    zadnych problemów. Brodawki wyciągają sie z czasem, wiec ćwicznie dalej smile)
                                                    buziaki dla was ogromniaste!
                                                  • ciotka.aka gdzie jesteście? 24.06.07, 14:32
                                                    wszyscy na wakacjach?

                                                    odkopałam Koczkodana. U nas po kilku dniach walki z czymś kolkopoodobnym w miare
                                                    spokojnie, tylko synek ostatnio po jedzonku nie może zasnąć. Czasem tak walczy
                                                    do nastepnego karmienia. Musimy znaleźć jakiś sposób na to bo mama w końcu
                                                    padnie z niewyspania wink

                                                    Acha bitwa o karmienie wygląda na wygraną smile) (tfu tfu żeby nie zapeszyć)

                                                    pozdrawiam niedzielnie i czekam na wieści od Was

                                                    ciotka
                                                  • misia_7 Re: gdzie jesteście? 14.07.07, 21:45
                                                    hejka
                                                    Aka, i jak karmienie? mam nadzieję, że ze Stasiem wszystko OK
                                                    My mieliśmy ropną anginę sad 12 dni na antybiotyku, ale Piotruś już chyba
                                                    całkiem zdrowy na szczęście
                                                    ściskam mocno

    • monias3 hop hooooooooooooooooop!!!! 07.07.07, 21:28
      czy ktoś tu jeszcze zagląda?
      a możę potrzebna będzi ekolejn areaktywacja?
      Mała relacja, co u mnie , bo dawno nic nie pisałam:
      Moja mała skończy za tydzień 13 mcy, pierwsze kroczki stawiała pod koniec maja,
      teraz to już biega , a ja za nią. Zdrowa jest, odpukać, wszystko gra , nawet
      noce całkiem znośne się zrobiły- jedna-dwie pobudki. Za parę dni idę na urlop.
      Ale wiedzę ,że chyba wy już teraz na nim jesteście?

      uściski
      Monika z Magdusią
      • misia_7 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 14.07.07, 21:48
        cześć Moniasku smile spoznione, ale najlepsze życzenia z okazji roczku Twojej
        córci! moze fotki jakies byś zapodała smile)
        a jakie masz plany urlopowe?
        no i gdzie reszta naszych kobitek?
        pozdrawiam wszystkich gorąco kiss**
        • monias3 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 20.07.07, 08:58
          Dziękuję Misiu za życzeniasmile)))
          plany mam takie : wózek i po parkach okolicznych z magdą wiosmile
          no możę da nam dojechać do Zwierzyńca, jak będzie miała wenę, bo dotychczas w
          samochodzie płacze tylko i wierzga nóżkami, on achc echodzić i biegac a tu
          jakieś straszn epasy krepują jej ruchy całkowicie. pewnie jak byśmy
          ją :przetrzymali" to by jakoś dojechała ale ja "takiej" jazdy nie chcę.
          Poczekamy pewnie jeszcze troszkę wożąc ją po trochu na małych dystansach, może
          kiedyś polubi...
          A fotki mam tylko z analoga, strzelam co miesiąc 2 filmy średnio, ale wysłać
          nijak tego netem się nie da...a szkoda bo bym się pochwaliła Wam jakak "moja
          mała już duża". Może dorobię się cyfrowego kiedyś?
          Póki co koczuś wyciągnięty z otchłani niebytu.
          A ja wracam do kiszenia ogórków, cała umywalka się moczysmile
          Pozdrawiam wszytskie nieobecne
          • ciotka.aka Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 20.07.07, 09:41
            heloł!!

            A już miałam plan założyć wąteczek pod tytułem Koczkodan - reanimacja wink)

            monias i ja dołączam do życzeń urodzinowych i zycze udanego urlopu smile) łomatko
            a ja myślałam ze wszystkie dzieciaczki lubią jazde autem - nas czeka wyprawa 400
            km... może wcześniej potestujemy krótsze trasy

            misiu - jakoś dajemy rade z jedzeniem. Pokarmu mam akurat tyle co dla Małego
            (odciągnąć czegoś na zapas nie da rady) ale póki co przybiera prawidłowo - choc
            był moment, ze było licho. Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Stasiu wazy 4200 i
            przybrał około 1 kg przez tych kilka tygodni - mało ale w normie, tak że póki co
            widmo dokarmiania przepędzone. Teraz przygotowujemy się do chrzcin (4.08) i mam
            stersa bo jak tak dalej pójdzie to Staś będzie ochrzczony w śpioszkach
            (alternatywą jest garnitur dla niemowląt (!!) dla mnie nie do przyjęcia) no i ja
            tez chciałabym sobie coś kupić tylko nie mam czasu ruszyć się w świat na zakupy
            wink Poza tym coraz częściej myślami jestem nad morzem (wybieramy się pod koniec
            sierpnia) no i zaczynam zastanawiać się jak to będzie jak w końcu wrócimy do
            Bydgoszczy, że nie wspomnę o pracy...

            I ja również pozdrawiam obecnych i nieobecnych i zazdroszczę ogóreczków
            (zwłaszcza małosolnych, które uwielbiam)

            miłego dnia Koczkodanice

            p.s. a'propos Koczkodana póki co u mnie cisza (co wcale mnie nie martwi wink
            • monias3 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 21.07.07, 09:03
              witajecie, ogóry ukiszone- słoików 39, nieźle nie?
              Dzięki ako za zyczenia,co do koczkodana ako, u mnie pojawił się po tym jak
              prawie przestałam karmić, czyli po około 11 mcach...czyli niezły odpoczynek od
              tego paskudnikasmile
              Zazdroszczę piekielnie wyjazdu nad morze, my z naszą tyo możemy najwyżej 2 km
              przejechaćsad mam nadzieję że Wasz mały polubi jazdę autem i wszyscy wypoczniecie
              a ten pomysł z "reanimacją"-przedni!! jak się poprzawi "odwiedzalność"
              koczusia to kolejny moze być "Koczkodan-rewelacja", hi, hi...
              • misia_7 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 23.07.07, 21:31
                hejka smile) Monias, podziwiam Cię za te ogórki tongue_out

                Aka, nie martw się ciuszkiem, najważniejsze, zeby biale bylo i nie wciskaj
                biedaczka w garnitur zaden w środku lata. my chrzciliśmy Malego też w sierpniu
                strasznie gorąco było, to mial na sobie krótkie spodenki, koszulkę polo i
                skarpetki, białe wszystko bez szlaczków/wzorków i uważam, ze ten strój
                sprawdził się idealnie, bo moglam go nawet w tym położyć wygodnie na drzemkę.

                A jeśli chodzi o koczkodana, to do mnie przylazł już 4 miesiace po porodzie,
                Monias, troche sobie odpoczełaś od wredoty suspicious
                • lirio.a witajcie 24.07.07, 18:22
                  dawno tu nie zaglądałam i dopiero jak Misia przysłała mi zdjęcia to uświadomiła
                  sobie że już tyle czasu minęło. Misiu Pitruś juz taki duuuuży, nie mogę wuyjść z
                  podziwu że ten czas tak leci.
                  Wiecie że ja już jestem w 6 miesiącu, nosz to prawie niemożliwe wink) I wiem że
                  będzie chłopak surprisedOOO Juz miałam wizje warkoczyków sukieneczek, a tu siusiak nam
                  się pokazał wink)
                  Aka wszystkie koleżanki mówiły że z karmieniem na początku trudno ale dasz radę
                  zobaczysz

                  Monia a może założysz nowy wątek, bo ten baaardzo wolno sie otwiera, wiem że
                  mało kto już tu pisze, ale...

                  Zakabluje że Pituś na wakacjach w górach, Chrumpsowa też się urlopuje, a
                  Yskierka remontuje domek
                  • lirio.a Re: witajcie 24.07.07, 18:24
                    Jejku ile literówek to chyba ten upał na mózg mi się rzucił smile)
                    Ale chyba zrozumiecie
                    • ciotka.aka Re: witajcie 25.07.07, 14:25
                      liro.a - pięknie 6 miesiąc - chyba najprzyjemniejszy okres w ciąży smile) życzę
                      zdrówka i spokojnego oczekiwania na synka smile Wybraliście już imię?

                      misiu - dziękuję za fotki - Piotruś to już prawdziwy gość smile i ta burza włosków
                      - śliczny facet. Wiesz ja właśnie myślałam o takim stroju jak piszesz tylko
                      gdzie kupić takie ciuszki (??) w rozmiarze 62 i to małym 62 bo nasz Staś choć
                      długi to raczej szcuplak - hihi żeby nie napisać chudzielec z długimi
                      kończynkami wink. Postaram się w końcu wrzucić jakieś fotki i podesłać Wam link.

                      Dziś nasz Lwiak (taką dostał ksywekę) dzielnie (choć nie obyło się bez płaczu)
                      rozpracował mamie zastój mleczka w piersi. Całe szczęście, ze udało się jakoś bo
                      już było groźnie. Pierś bolała, była twarda, ciepłe okłady nie pomagały,
                      laktator zupełnie nie dał rady - przez pół dnai ściągnęłam uwaga 20 ml...
                      Kochany Staś przy trzecim podejściu skutecznie opróżnił kanaliki, pobawił się
                      troszkę a teraz śpi sobie w swoim łóżeczku i jak tak na niego patrzę to kolejny
                      raz stwierdzam, ze macierzyństwo to ogromne wyzwanie ale także wielki dar od
                      losu smile)

                      zabrzmiało patetycznie na koniec wink

                      pozdrawiam serdecznie

                      ciotka.
                      • monias3 Re: witajcie 06.08.07, 11:35
                        cześć, skoro tak wolno się otwiera nasz koczuś to chyba rzeczywiście czas na
                        nowego,
                        co też czynięsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka