tankgirl5 piątek 03.11.06, 14:43 buu jutro szkoła z samego rana o 7.45 koło z rosyjskiego(( ło matko czas na nauczenie wieczorkiem jak M wróci z pracy no zobaczymy co z tego wyjdzie... Chrzciny się udały tylko wiało okrótnie i zamiast spacerku musieliśmy podjechać do kościoła. Jedzenia full każdy dostał wałówkę a i ja właśnie konsumuję bitki któe zamroziłam z myślą o moim lenistwie hehehe. Ala grzeczniutka w domku, w kościele jak nigdy darłą się podczas polewania główki. No cóż diabełek coś nie chciał widocznie wyjść, ale wyszedł i po chwili Ala usnęła zdjęcia niebawem co u Was słychać? Pituś a ty to już niedługo koniec spokoju) hehe wyśpij się póki możesz! Jak się czujesz?? Ciotka.aka a ty jak samopoczucie? jakieś dolegliwości ciążowe są? No i co u reszty? zaniedbujecie koczkodana! no ja wiem, że też nie jestem bez winy Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: piątek 03.11.06, 14:51 Tankgril to super, ze sie wszytko udalo ))) Z niecierpliwoscia na zdjecia czekam! Iwonko super, ze plamienia sobie poszly precz! Oby tak dalej )))))) A ja juz melduje, ze u mnie 2dc. Tak wiec jeszcze jeden cykl i do dochtorka... Ciekawe co powie. Coz, ja juz sie kwalifikuje na 200% na nieplodna :"(. Tyle miesiecy i nic, ech. Male zalamanie przezylam tym razem, ale chyba pozbylam sie plamien. Mam nadzieje, ze moj lekarz cos wymysli... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 03.11.06, 21:36 Dopiero dotarłam do domu. Jestem totalnie wypluta. Ale przynajmniej załatwiłam sobie histeroskopię na NFZ na 15.11. Pod warunkiem oczywiście, że w przyszłym tygodniu zrobię posiew z szyjki i wyjdzie on jałowy. I też mam 2 dc, ale ze staraniami czekam na koniec grudnia, bo bez męża to sobie mogę. Chrumpsie, mam nadzieję, że ten twój lekarz szybko znajdzie przyczynę. Dobrze, że wreszcie coś się ruszy, bo to jednak zawsze nastawia bardziej pozytywnie. Tankgirl, czekam na zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: piątek 03.11.06, 21:45 Oj Yskyerko masz racje. Do tej pory spokojnie czekalam, nawet specjalnie duzego cisnienia, nie mialam na badania. No, ale ile mozna! No i w koncu mnie dopadly mega doly, ech! Tankgirl o mnie przy rozsylaniu fotek nie zapomnij Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 03.11.06, 22:11 Chrumpsiku, ja myślę, że jak już zaczniecie robić te badania, będzie lepiej. Coś zacznie się dziać, nie będziesz miała poczucia marnowania czasu itp. Tak za każdym razem było ze mną. Nie powiem, żebym była mądrzejsza po tych wszystkich badaniach, ale przynajmniej wiem, że wykorzystałam ten czas, jak trzeba. A przynajmniej ostatnie miesiące. Bo nie mogę sobie darować, że tak późno poszłam do dr Jerzak. Miałam nadzieję, że clexane wszystko załatwi i będzie dobrze. Ale tego się już nie cofnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: piątek 04.11.06, 10:22 Yskyerko kochana nie obwiniaj sie . Ja tez myslalam, ze wszystko ze mna oki, usg prawidlowe, wykresy prawidlowe wrecz patrzac na sluz i temp. ksiazkowe, badania meza oki. Wiec myslalam, ze to te bakterie i trzeba czekac, i ze w koncu sie uda. Natomiast dopadl mnie dol. Rzeczywiscie z hormonami moze byc prawidlowo, ale np. z budowa moja juz niekoniecznie... No i fakt siedzenia w domu niezbyt sprzyja pozytywnemu mysleniu. Mam za duzo czasu na mysleniu o glupotach i dolowaniu sie. Yskyerko bedzie dobrze!!!! Ssciski dla Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 sobota 04.11.06, 20:18 Witam. zasiadam na chwilę zmordowana po szkole padam jutro znowu cały dzień na uczelni...ech Jak w końcu się uda Wam z dzieciaczkami (za co na prawdę BARDZO trzymam kciuki) to będą miały wielkie szczęście mieć takich rodziców. Będą bardzo kochane. Yskyerko a co to za badanie? Pituś co z Tobą. Chrumpsiku a Ty masz jakiegoś dobrego lekarza? Ciotka jak samopoczucie?? Misia i Matka Założycielka pewnie siedzą "w pieluchach" Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Juz niedziela ;) 05.11.06, 09:37 Tangirl milej nauki No i czekam na foty! ))))) Lekarza mam okey. W koncu trafilam na fajnego. Na pewno nie bedzie mnie olewal czy czarowal, ze wsio oki i takie tam. Zreszta czekamy juz z 15 miesiecy wiec jednak troche czasu to jest... Pewnie jak moj dochtorek stwierdzi, ze za ciezki przypadek jestem dla niego to mnie gdzies wysle... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Juz niedziela ;) 05.11.06, 13:39 Co ze mna? Hmmm, siedze w domu i czekam W piatek 10 listopada mam CC bo sie mloda wypiela pupa do swiata i namotala troche pepowiny na szyi. Takze trzeba ja odplatac i wyjac. Mam stracha i namawiam ja zeby jeszcze poczekala do piatku, ale mysle ze poczeka Jak sobie pomysle ze za tydzien bede juz z nia razem w szpitalu to mi sie nie chce wierzyc. Pogoda mnie dzisiaj dobija. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Juz niedziela ;) 05.11.06, 17:48 O moja też była okręcona pępowiną na usg nie wyszło. I w ogóle dowiedziałam się o tym jak wychodziłam ze szpitala! Pamiętam jak dopiero co mówiłaś o pozytywnym teście...jak ten czas leci! Oby ominęły Cię kolki dzidzi! z niecierpliwością czekamy na wieści o narodzinach Malutkiej Chrumpsiku dobrze, że lekarz OK, oby Wam pomógł!żebyście tak mieli prezent np świąteczny Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka nowy tydzień... 06.11.06, 09:25 witam. ech ale ten czas leci... tankgirl - samopoczucie znacznie lepsze niż na początku, przede wszystkim te plamienia poszły precz no i w związku z tym psychicznie czuje sie lepiej. z dolegliwości ciążowych to czasem leciutkie nudności (bez wymiotów na szczescie, migdały pomagają i czasami jakies niespodziewane smaczki - np na twrożki (których wczesniej właściwie nie jadałam). No i na poczaku bardzo szybko sie męczyłam - miałam zadyszke po wejsciu na 2 piętro, teraz juz lepiej. W środe mam wizyte to koniecznie musze zapytac czy moge sobie juz pozwolic na basen. chrumpsowa a może jak juz postanowione ze badanka to natura spłata niespodziankę - kto to wie - ja trzymam kciuki i za pitu_finke też trzymam - nie martw sie wszystko będzie dobrze a za kilka dni podzielisz sie z nami fotkami i opowiadaniem o swojej kruszynce pozdrawiam was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: nowy tydzień... 06.11.06, 09:37 No to super wiadomosci ))))))))))))))))) Ako kiedy bedziesz miala usg? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 10:42 witam i ja sobota i niedziela zmarnowana, nic nie odpoczęłam bo szkoła teraz czekam na teściową i jadę do dentysty popołudniu. heh to cała moja rozrywka Ala troszkę pokasłała ja już cała w nerwach, ale mam nadzieję, że nic się nie rozwinie. Apatyt ma a przy chorobie zawsze ją opuszczał. Muszę być dobrej myśli. Koniec z chorowaniem! A za tydzień długo wyczekiwana wizyta w poradni preluksacyjnej- z bioderkami- kolejki są potworne. Zobaczymy co i jak. Byłyśmy na bezpłatnej akcji mamo to ja i tak ortopeda kazał nam się zapisać, bo jedno bioderko gorzej odwodzi. Dziwne, że ani lekarz pierwszego kontaktu ani żaden w szpitalu a prosiłam wielu, żeby popatrzyli nic nie zauważyli... A ma nierówne fałdki na nóżkach. Ale mam nadzieję, że będzie ok. Ortopeda też powiedział, że nie jeset jakoś specjalnie źle ale potrzeba zrobić usg biuoderek. Ale namieszałam... Póki co stos naczyć w zlewie czeka na mnie, trzeba by się wziąć do roboty.. a nie chce się straaaasznie Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: nowy tydzień... 06.11.06, 10:43 chrumpsiku no właśnie w środe (tak mysle). Juz nie moge sie doczekać - ciekawa jestem ile nasz bąbelek (albo bąbelinka) urósł od ostatniej wizyty. Mój małż obstawia faceta a ja jakoś mam wrazenie, ze będzie babeczka. Zobaczymy za kilka tygodni (chyba, ze pokaże nam pupcie Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 11:22 jak na razie z koczkodana same dziewczyny wychodzą)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: nowy tydzień... 06.11.06, 11:39 tankgirl5 napisała: > jak na razie z koczkodana same dziewczyny wychodzą)) hi hi hi Aka co do usg to dziewczyna z pocianiego watku radzila, by przed usg zjesc cos slodkiego i ew. troche coli sie napic - wtedy maluch fika i chetnie prezentuje co ma miedzy nogami )))) Tangirl Twoje "rozrywki" to niemal jak moje, he he... Ostanio maz duzo pracuje i bidula nie chce mu sie nigdzie szalec. Wiec dla mnie "rozrywka" to spacer, zakupy i ew. wizyty u lekarza, ech... Mam nadzieje, ze w poradni bedzie ok! Trzymam kciuki za Ale!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: nowy tydzień... 06.11.06, 14:17 będę pamiętać o tej Coli - może na kolejnej wizycie albo jeszcze na następnej skoro z Koczka same babki to może też będzie panna...albo chłop hihi Alusi życzę dużo zdrówka no i żeby z bioderkami wszystko było dobrze - robicie jakieś ćwiczenia? Bosh... jak mnie dziś głowa rozbolała - chyba pochwaliłam sie za bardzo, ze nic mi nie jest a tu bach jakaś mini-migrena. Koszmar, pewnie to przez pogodę. Posmarowałam skronie Amolem i juz powoli mi przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: nowy tydzień... 06.11.06, 16:08 Pogoda syfiasta to i samopoczucie nie może być super No ciekawa jestem czy jakiś chłopak wyskoczy z Koczkodana Ja pepsi używałam pod koniec ciąży jak się zdażało, że np cały dzień nie czułam ruchówwięc i na usg może i to dobre. Ćwiczeń żadnych nie robimy- mam tylko zalecone dużo kłaść na brzuszek, ale to spoko sama Ala wykonuje ciągle się przewracając na brzuch no i szerkokie pieluchowanie, jak było gorąco to ją tym nie męczyłam a teraz dorzucam na pampersa tetrówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 07:40 czesc za to na dziś zapowiadają przejściowo ale jednak poprawe pogody. ) O 16 idę do gina - później na pewno dam wam znać co i jak. pozdrawiam - miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: nowy tydzień... 08.11.06, 11:09 czekam z nieciepliwością na relację)) ja dziś do dentysty, miałam iść w pon ale mojej mamie siępomieszały daty i się okazało, że to dziś hehe zawsze to jakaś rozrywka... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:20 Iwonko trzymam kciuki ))))))))))))))))))))) Jakby komus brakowalo slonca to zapraszam do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:21 Aka, czekam na wieści, co zobaczyłaś na monitorku! Chrumpsie, u nas też chłodno, ale słońce przyświeca pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:30 dzięki, na pewno sie odezwę po powrocie. Tak się cieszę, że Koczuś odżył troszkę ) chrumpsiku ja chce na słoneczko - u nas co prawda nienajgorzej ale słonka troche brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:35 Ale tu raczej chlodno nie jest Wczoraj bylo 17 stopni, a dzis wydaje mi sie, ze jest cieplej! No i takie mega silne slonce Normalnie pogoda rewelacyjna! Tak wiec Iwonko po wizycie mozesz do mnie wpasc Mam dobra szarlotke, pogadamy... )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: nowy tydzień... 08.11.06, 13:48 uuu jeszcze szarlotka - a mnie już nawet nie odrzuca od słodkiego... u nas dziś około 10 stopni ale "Złota Polska Jesień" (którą tak uwielbiam) to, to nie jest kurcze, posiałam gzieś moją płyte z danymi do pracy i od rana nie moge jej znaleźć - a już nawet chciałam popracować... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka po wizycie 08.11.06, 18:02 Pozwoliłam sobie skopiować to co napisałam u Folikówek odnośnie wizyty u gina. U nas wszystko w porządku. Maleństwo rośnie i ma się dobrze, widać było łapki i nóżki, oczywiście serducho i jakieś naczynia w mózgu maluszka. Rany ale się wzruszyłam - bardziej niż za pierwszym razem. Na szczęście plamienia poszły precz i w środku jest czyściutko, cytologia pobrana ale myśle, ze tu też będzie dobrze. Wyniki morfologi takie, ze jak stwierdził gin moglabym być dawcą krwi. Mam dalej brać duphaston, kwas foliowy. Póki co żadnych witamin i preparatów. Na razie mam sobie darować basen i innej maści zajęcia ruchowe - dalej odpoczywać czyli dalsze zwolnienie (do 6 grudnia) Z tego wszystkiego... zapomniałam zapytać ile Malec ma wielkości a gin zapomniał zrobić fotki Ale nic to najważniejsze że wszystko jest dobrze. Hihi pewnie gdybym miała ten wydruk usg siedziałabym teraz w sieci i porównywała wyniki a tak to mam spokój. Acha wagowo bez zmian (różnica od ostatniego ważenia może z 70 dkg (ale to pewnie kwestia ubrania i butków) pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: po wizycie 08.11.06, 18:24 No to super, że wszystko w porządku! Może rzeczywiście lepiej dać sobie spokój z basenem. Łatwo tam złapać różne świństwa, a pogoda teraz też taka, że pewnie bałabyś się jakiegoś przeziębienia itp. Odpoczywaj i rozkoszuj się lenistwem. Jeszcze trochę i zaczną się nieprzespane noce, kolki, płacze itp. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: po wizycie 08.11.06, 22:07 Cieszymy się, że wszystko OK))) Odpoczywaj, wysypiaj się bo jeszcze będziesz marzyć o tym)) Ja zaraz idę spać bo M mnie wygania;P Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka dzień dobry :-) 10.11.06, 08:19 podciągne troszke Koczkodana. Kochane moze uda mi sie zajrzeć jeszcze dziś ale generalnie chciałam się z wami pożegnać na jakiś czas. Dostałam zielone światełko na podróż do domku co zamierzamy wykorzystać z małżem. Nie jest szczęśliwy bo jade na 3 tygodnie i z tego powodu przez 2 weekendy nie będziemy się widzieć - rany ciekawe jak ja to wytrzymam skoro po 4 dniach juz tak tęsknie... Z jednej strony bardzo chce jechac do rodzinki a z drugiej tak mi przykro, ze nie będziemy razem. Na dodatek wiem, ze i jemu jest przykro, ze zostanie sam w czasie tych weekendów (niestety jest za daleko zeby mógł przyjechać do nas za każdym razem Kurcze jak to mówią jak nie urok to deszcz pada... pozdrawiam i tak jak pisałam postaram się dziś jeszcze zajrzeć do Was. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: dzień dobry :-) 11.11.06, 13:35 Oj przegapilam... Zycze Ci spokojnego pobytu w domu Na pewno beda Cie rozpieszczac )))) Bardzo sie ciesze, ze dobrze sie czujesz. Oby tak dalej!!! U mnie nudy. Genrelnie cos sie zaczyna dziac w sprawie pracy, ale pewnie zanim ktos mnie zatrudni minie troche... Najwazniejsze, ze moje CV wzbudza jakies zaufanie i mam telefony, nawet bylam na jednej rozmowie Tak wiec trzymajcie kciuki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dzień dobry :-) 11.11.06, 13:40 Aka, wiem, co czujesz. U nas to mąż dużo jeździ, a ja robię za słomianą wdowę. A może chociaż na jeden weekend uda mu się przyjechać? W każdym razie naciesz się rodzinką, odpoczywaj i jak będziesz mogła, daj znać, co u ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 no teraz my:))))))) 12.11.06, 19:32 oj dawno nas tutaj nie było u nas wszystko ok, Łuaksz rośnie jak na drożdzach co widac po jego ciągłej zmianie garderoby (średnio raz na miesiac, chłopisko z niego wielkie aż miło. Chodzimy sobie w ramach rehabilitacji na basen i bardzo sobie chwalimy Ja już pracuję pełną parą- niania urzęduje z moim szczęściem i też sobie chwali więc wszystko w normie. Ciekawa jestem jak u was kobietki bo szczerze to nie mam czasu na nadrabianie postów, ale mam nadzieję, że wszystko ok. Pozdrawiamy was cieplutko)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita pamiętacie mnie jeszcze? 12.11.06, 22:05 Dziewczynki kochane, pamiętam o Was ciągle... myślę i jak zawsze trzymam kciuki! Yskyereczko, chrumpsiku - przytulam Was mocno. Bardzo mocno. Pitu finku - to już jesteś po cc czy to za parę dni? Trzymam kciuki jak kolwiek ) U mnie to już skończony wczoraj 23 tydzień. Od dwóch tygodni wiemy że będziemy rodzicami dziewczynki. A więc coś w tym jest, że koczkodan w większości dziewczynki przyniosi )) Lekarz nie miał żadnych wątpliwości co do płci... maż był przez chwilę zawiedziony żę to nie synuś, ale już jest całkowicie pogodzony i gada co swojej córeczki przez brzuch. Mała kopie ale jeszcze nie na tyle by on poczuł to po tej stronie brzucha. Prawie od początku ciąży jestem na zwolnieniu. Początkowo miałam plamienia, ale lekarz nie przepisał mi progesteronu twierdząc że zdrowa ciąża musi sobie sama z tym poradzić. I całe szczęście sobie poradziła. Kolejne plamienia i to większe zdecydowanie były na początku piatego miesiąca. Teraz jest ok, ale nadal siedze w domu i pewnie już tak zostanie do końca ciąży. Chrumpsiku, trzymam kciuki za badania, za nowego lekarza i za pracę, by w końcu się udało )))) Całuję Was mocno i obiecuję zaglądać częściej )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka oczywiście, że cię pamiętamy :) 12.11.06, 22:13 Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby mała rosła zdrowo i urodziła się w odpowiednim czasie. A Pitu-Finka jest już po CC. Zosia urodziła się w piątek. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: oczywiście, że cię pamiętamy :) 12.11.06, 22:24 yskyerko, dziękuję )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Zosia Pitu-Finki 12.11.06, 22:15 Urodziła się w piątek, 10 listopada, o 12:45. Ma 53 cm, waży 3320. Na razie Finka walczy z niedoborem pokarmu, Zosia ma też lekką żółtaczkę, ale miejmy nadzieję, że szybko wrócą do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Zosia Pitu-Finki 12.11.06, 22:23 Pitu finko - gratulacje moje najszczersze!!!! Mam nadzieję, że obie szybciutko dojdziecie do siebie i wkrótce znajdziecie się w domu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Giovanita 13.11.06, 07:19 Spokojnej ciazy Ci zycze!!!!!! I zagladaj czasami do nas. Ja powaznie sie zastanawiam nad krotka 2,3 m-na rezygnacja ze staran. Coby sie zorientowac czy rzeczywiscie mam jakies szanse na prace. Jednak nie mam zamiaru rezygnowac z badan Pozdrawiam Cie serdecznie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zosia Pitu-Finki 13.11.06, 13:02 SMS od Finki: "Zosia naświetlana nie jest, bo żółtaczka mała. Ale wysłuchali jej szmer w serduszku i jestem załamana. Dopiero jutro po południu będzie kardiolog na usg serduszka, więc jak to nic strasznego, to wyjdziemy w środę, a jak nie - to wolę nie myśleć. W dodatku mała ma anemię, teraz leży pod jakimiś kablami, więc siedzę nad nią i płaczę". Trzymajmy kciuki, żeby to jednak nie było nic poważnego! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 dobrze że zajrzałam 13.11.06, 14:19 bo bym nie wiedziała tylu rzeczy: wielkie gratulacje dla Finki, juz niedługo , miejmy nadzieję, sama przeczyta te wszystkie koczkodanowe gratulacje i napisze żę z Zosia wszytsko dobrze. I wrwszcie zawitała do nas stara dobrz Giova))) no to liczymy ,że się teraz poprawisz i bedziesz częsciej zagladała. Niech Ci brzuszek zdrowo rośnie troche Ci zazdroszczę tego leniuchowania, sama byłam cała ciążę na zwolnieniu i tak mi sie jakoś sentymantalnie zrobiło kiedy napisałaś o swoim ....kurcze to było tak niedawno...a mała już ma 5 mcy... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 19:13 monias, jak to zleciało... 5 miesięcy... Niech malutka zdrowo rośnie i za bardzo nie dokazuje )) yskyerko, przekaż smsikiem fince że mocno o niej myślimy i wierzymy że to nic groźnego. Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze. chrumpsiku, rób badania a reszta sama przyjdzie... mam nadzieję )) a cóż to za praca na którą masz chrapkę? Postaram się częściej do Was zaglądać, a jakże. Teraz mam kompa w domu i stałe łącze. Komp co prawda tylko wieczorami i w weekendy (bo mężowy służbowy )) ) ale najważniejsze że nie trzeba płacić za kazdy impuls )) Brzuch rośnie, ja na razie nie mam większych problemów, nogi mi puchną i przytyłam 8 kg... i boję się zważyć ponownie. ))) A mało jem i wydaje mi się że to ta woda mi waży. Dziewczynki, strasznie się cieszę że znów was "widzę" )) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a a jak my się cieszymy 13.11.06, 19:26 ... że ciebie widzimy i że wszystko u ciebie dobrze Pituś mi ;pisała że mała była podłączona do monitorka i przez 4 godziny zapis serca był prawidłowy. Byle by jutro usg serduszka wykazało że jest wszystko ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 19:27 a pewnie nie wiesz -to ja Ane tylko nicka zmieniłam, niestety w zaciążeniu mi to nie pomogło ;DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 20:07 patrzę co to za lirio...a to Ty kochana)) Gratulacji Finka nie może jeszcze przeczytać no ale mam nadzieję, że już niedługo puszczą je do domku i wszystko będzie ok! szmery są często spotykane u maluszków i trzymam kciuki aby były u Malutkiej niegroźne! My dziś byliśmy w poradni preluksacyjnej i dostaliśmy skierowanie na usg bioderek, pierwszy wolny termin 7 grudnia no i z wynikiem znów do ortopedy ech tylko chodzę po tych lekarzach... Giova witamy kochana niech brzuszek zdrowo rośnie! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: dobrze że zajrzałam 13.11.06, 21:40 lirio, na pewno kiedyś się uda, nie? )))) Każdy jak widać ma swój czas Swoją drogą, gdybyś nie napisała że Ane to Ty to bym się zastanawiała skąd my się znamy i dlaczego ja Cie nie pamiętam tankuś, wszystko będzie dobrze. Durna ta nasza służba zdrowia, od razu powini zrobić usg a nie jakoś tak na okrętkę to wszystko. A ułatwiłoby to pracę i im i Wam i wszystkim innym rodzicom i malutkim dzieciaczkom. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka nowe wieści od Finki 15.11.06, 00:20 "Jest niewielkie połączenie między komorami, którego nie powinno być i to ono jest przyczyną szmerów. Kardiolog powiedziała, że powinno się samo zamknąć i trzeba obserwować. Do pierwszej kontroli wybieramy się za 6 tygodni. Mam nadzieję, że zniknie cholera. I zaraz się stąd ewakuujemy. Buźka". Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: nowe wieści od Finki 15.11.06, 08:48 NO i super, ze sprwa nie wyglada groznie!!! Na pewno sie wszystko ureguluje!!! Giovanita ja mam chrapke w sumie na jakakolwiek prace Na razie maja sie odezwac w kwestii kursu doszkalajacego, po ktorym bede miala tytyl zawodowy wloski (technika) no i jeszcze z jednej firmy, ktroa poszukuje pracownika, tylko nie wiem czy beda chcieli cudzoziemca... Mam nadzieje, ze cos sie w koncu ruszy z moja praca, bo starania na razie odlozone. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re:Pitu- Ogromne Gratulacje:) 15.11.06, 10:15 Gratuluję Listopadowej PanienkiNiech Maluszek zdrowo rośnie. Nam zostały dwa tygodnie do 38 tyg, i mam nadzieję że mały się pospieszy Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re:Pitu 15.11.06, 22:05 Mojego kolegi córeczka również miała taki problem po urodzeniu. Po roku ta szczelina między komorami nadal była ale się zrastała. I lekarze nie panikowali. Tak więc na pewno wszystko będzie dobrze ))) Chrumpuś, trzymam mocno kciuki za pracę Wiara czyni cuda a więc wierz, że znajdziesz pracę i będziesz z niej zadowolona Ja tam wierzę kasiol, trzymam kciuki by poród był krótki, łatwy i jak najbardziej przyjemny. I byście oboje szybciutko wrócili do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 17.11.06, 22:32 Podciągnę nas trochę bo koczuś na drugą stronę spadnie )) U mnie nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 18.11.06, 09:51 U mnie w zasadzie tez nic nowego. JEstem zapisana do ginekologa na sr - to jedyna nowosc... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 21.11.06, 06:43 znowu wyciągam malucha naszego )) Jak tam się macie dziewczynki? Pitu, jak zdrowie maluszka? Wypuścili Was już do domu? Ja dziś idę na wizytę do gina a po drodze muszę odebrać wyniki glukozy i moczu. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. I tyle... takie ostatnio ciekawe życie przędę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 21.11.06, 10:08 No Giovanita musze Ci powiedziec, ze ja tez nudne zycie wiode /// Pitus wyszla tylko pewnie ma kuuupe roboty z Zosia, bo i na pocianach sie nie udziela. Malej beda robic badania pod katem toksoplazmozy i Finka sie martwila... Ale na pewno wszystko bedzie dobrze! Giovanita kurcze Ty juz dawno za polowa ciazy - dobrych wynikow zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.11.06, 19:17 To trzymam kciuki za malutką pituśki Glukoza wyszła mi dobrze, w moczu liczne bakterie ale lekarz nie kazał się martwić... Nawet nie wiem kiedy zleciało 24 tygodnie ciąży... Jutro wieczorem idziemy na usg 3d. Chcemy malutką nagrać na płytkę CD, żeby miała kiedyś pamiątkę ) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.11.06, 19:59 Czesc Giovanita, znam Cie troszeczke z opowiadan dziewczyn na pocianie ale na marcowkach tylko chyba na poczatku Cie widzialam. Nie podoba Ci sie tam? Ja mam termin na 12-go marca. Zajrzyj czasami, wesolo sie zrobilo mamy 2 marcowki z blizniakami Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.11.06, 08:26 Dzięki olcia Myślałam że pozostałam niezauważona Jakoś tak dawno mnie nie było na forum gazety i teraz odnaleźć się nie mogę... tak nas tam dużo ))) Ale zajrzę Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.11.06, 11:15 Givanita super, ze wyniki ok!!! Cos nasze mamy ostatnio zapracowane i nie zagladaja. Ja bylam u lekarza, przejrzal dokladnie wszystkie wykresy i stwierdzil, ze poprawimy jakos owulacji przez CLO, bo ja owu mam b. wczesnie 10-12 dc (skok mam zazwyczaj 11, 12 lub 13dc) no i temp. czesto powoli mi rosnie, plus plamienia moze powodwac problemy ze slaba jakoscia owu. Powiedzial, ze daje mi b. mala dawke no i ze jego pacjentki zazwyczaj zachodza w ciaze po kuracji CLO a nie w trakcie. Jak cos sie bedzie dzialo (bole etc) mam leciec jak w dym do nielgo lub do mojej rodzinnej lekraki to mi da skierowanie na usg. Nastepny krok to bedzie sprawdzenie jajowodow i macicy. NO to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Giovanita 23.11.06, 11:19 Giova ja Ci sie nie dziwie, ze sie odzwyczailas od gazety Ja czesto mialam momenty, ze juz nie chce mi sie czytac i w ogole! No, ale sa dziewczyny z pociana, jest koczus, do kotrego mam sentyment... A wyprawke juz powoli pewnie kupujesz? Super tak kompletowac te slodkie ciuszki, wozek, mebelki!!!! No i psychicznie jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Giovanita 23.11.06, 16:16 Kupiłam trochę ciuszków na allegro i elektroniczną nianię, bo była okazja. A tak to mam upatrzony wózek. I to by było na tyle. Poważne zakupy pewnie zaczniemy robić w styczniu. W styczniu też mamy szkołę rodzenia. Psychicznie to mnie dziś mój mąż wykończył. Podsumował mnie, że się zmieniłam, że jestem całkiem inna, że ciągle tylko o jednym gadam. A mnie się wydawało że nie. Ale jak coś fajnego wypatrzę na allegro, to komu mam się pochwalić albo z kim mam się cieszyć? Tyle czasu czekałam na tego szkraba i teraz nawet nie mogę się cieszyć że fajną sukienusię znalazłam na allegro? Ci faceci są durni czasami )) Albo z kim mam rozmawiać na temat tego jaki wózek kupimy i jak urządzimy pokój dziecka. Sama mam ze sobą rozmawiać? Jeśli chodzi o Ciebie, to fajnie że trafiłaś na lekarza który coś chce robić. Ja po HSG dopiero zaczęłam brać CLO. Lekarka mi powiedziała, że nie dają CLO przed sprawdzeniem drożności żeby nie doszło do ciąży pozamacicznej. No bo z drugiej strony jeśli jajowód niedrożny a Ty się będzisz szpikować CLO to to i tak niewiel może dać... W każdym razie cieszę się, że cosik się u Ciebie dzieje i sprawy idą do przodu ) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Giovanita 23.11.06, 16:37 Ech olej meza!!! Faceci nie zawsze nas rozumieja Wiec nie nalezy sie przejmowac, bo inaczej czlowiek zwariuje... No wlasnie ja tez sie zaczelam zastanawiac czy nie lepiej jakies badania, ale zdam sie na lekarza. Przepisal b. mala dawke i wg niego mam po prostu slaba owulacje czyli slabe cialko zolte o czym moga swiadczyc plamienia. Wiec po prostu zdam sie na lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Giovanita 23.11.06, 16:38 No pewnie, ze sie zmienilas!!! W koncu mama juz niedlugo bedziesz ))))) Nie przejmuj sie gadaniem meza!!! Przeciez to Ty czujesz dziecko i najbardziej widzisz jak wszystko sie zmienia, wiec i Ty sie zmieniasz )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Giovanita 23.11.06, 16:38 Nam możesz do znudzenia opowiadać o zakupach i planach urządzenia pokoju. Kiedy już wszystko z nami omówisz, po prostu poinformujesz męża, co i jak zrobicie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Giovanita 24.11.06, 11:36 tak tak nam możesz mówić dawno mnie nie było. byłam u gastrologa -chce mnie wziąc do szpitala:/w styczniu. póki co idę na kolejne usg i na gastroskopię- prawdę móiąc to wolałabym chyba drugi raz urodzić szczególnie, że mam astmę- nie wiem jak ja będę oddychać? Dziś sięzaczyna kolejny zjazd w szkole. Ale tradycyjnie nie idę na wykłady piątkowe bo M w pracy. Jutro cały dzień i pół niedzieli://// muszę jeszcze wypracowanie z rosyjskiego napisać buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Dzięki :) 24.11.06, 19:32 Dzięki kochane za dobre słowo Obiecałam sobie, że nie będę dużo gadać z moim mężem na ten temat. Trudno, zostanie postawiony przed faktem dokonanym. Zresztą powiedziałam mu o tym dziś rano, że w związku z tym co powiedział wczoraj, sama wszystko kupię i nie musi mi w niczym pomagać. A pakunki z zakupami pomoże mi do samochodu przenieść Pan ze sklepu. I jaka była reakcja? "Dobrze. Wiem że masz dobry gust. Mogę Ci ufać". No a ja głupia myślałam, że takie zakupy mogą sprawić radość obojgu rodzicom. Trudno, przyjęłam to za "wybryk natury" i już nie mówię że prawdopodobnie trzeba również kupić kombinezon mimo że maluch urodzi się na początku marca i nie będzie zbyt długo z niego kożystał. Te chłopy ))) tankuś, współczuję gastroskopii. Słyszałam, że to nic przyjemnego. Ale skoro lekarz twierdzi że trzeba to lepiej to zrobić i wiedzieć na czym stoisz. chrumpuś, dzięki kochana. I ja myślę, że dobrze robisz że trzymasz się tego co mówi lekarz. Na pewno wie co robi. A poza tym, to lepiej mieć do lekarza zaufanie i do tego co robi a nie na każdym kroku podważać jego opinię i decyzję. yskyerko, . A co u Ciebie? A i zapomniałam. Wczoraj byłam na usg 3d i widziałam buźkę malutkiej. Lekarz potwierdził, że w moim brzuchu zamieszkała mała dziewczynka. No nie taka mała. Jest o 2 tygodnie bardziej rozwinięta niż wskazywałaby na to ostatnia miesiączka. Więc albo urodzę wcześniej albo urodzę dużą babę. Co pewnie nie jest wykluczone wiedząc że ja sama byłam dużą kobitką jak się urodziłam bo ważyłam 4400 )))) i miałam 58 cm długości )) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dzięki :) 24.11.06, 19:43 Tankgirl kurcze, ze tez te choroby i problemy zdrowotne nie chca Cie opuscic! Mam nadzieje, ze w szpitalu zrobia co trzeba i bedziesz miala potem swiety spokoj!!! A Ala to kurcze juz duza dziewczyna!!! Masz jakies swieze foty???? Giovanita - widzisz przynajmniej kupisz wszystko SAMA i nikt Ci nad uchem nie bedzie smecil, ze sie nudzi i "nie mozna szybciej" )))) no i zagladal na ceny A moze zakupy zrob z jakas inna oczekujaca lub starajaca sie? Pomoze Ci wniesc do samochodu (jesli nie ma brzucha i jesli to nie ciezkie rzeczy typu meble) no i radosc bedziecie miec obydwie, a przy okazji sama pooglada jaka jest sytuacja na rynku art. dla dzieci !!! No wlasnie Giovanita masz racje. W sumie lekarz i tak powiedzial zebym nie brala wiecej niz 3 cykle i zamierzam sie go sluchac w kazdym calu Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dzięki :) 24.11.06, 19:44 Ale gapa ze mnie: Giovanita gratuluje dorodnej corki!!! Macie juz wybrane imie? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Giovanita 24.11.06, 20:33 Dlatego tez powinnas wskoczyc na marcowki My tylko o takich rzeczach i mezach ktorzy nie chce spiochow wybierac Jak zrobilas rejestracje tego co chce na baby shower, tylko pokazalam mu wybrane rzeczy do zaakceptowania i tyle. Jedynie mial pozwolenia na wypowedz na temnat poscieli, wybralam i zapytalam czy moze byc, potwieedzil i tyle. Oboje zgadzamy sie, ze nie bedzie wszystko na rozowo i w ksiezniczki tylko zwierzaki wiec nie ma za duzo problemu. Nie ma sie co po nich za duzo spodziewac ))) moj i tak spisuje sie dzielnie. Ja leze plackiem, od 3 tyg i ladnie M. wszystko robi i mi "usluguje" z kazdym piciem i jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki :) 24.11.06, 20:56 Giovanitko, ja czekam do Świąt, bo na razie męża nie ma, a wiatropylność nie jest moją mocną stroną. Miałam robić histeroskopię, ale przyplątała mi się grzybica, więc termin przepadł. Teraz cykl mi się znów wydłużył, więc raczej w tym roku już badania nie zrobię, bo szkoda mi tracić cykl, jak mąż będzie w domu. Zresztą pewnie i tak skończy się na iui, bo powinnam mieć trochę podstymulowaną owulację. Ale to się jeszcze okaże, bo następną owu pewnie będę miała w okolicy Świąt, a wtedy kliniki są pozamykane, no a potem my jedziemy do Gdańska do rodziny męża. No i gratuluję takiej dużej córeczki! No właśnie, wybraliście już imię? A co do zakupów, to przecież możesz pooglądać różne rzeczy w sklepie, a potem zamówić je przez Internet. Przyniosą ci wszystko do domu i już. I Olcia dobrze radzi, zajrzyj na marcówki, może tam znajdziesz jakąś przyjazną duszę, z którą będziesz mogła pogadać albo powłóczyć się po sklepach. Tankgirl, współczuję. Miałam raz robioną gastroskopię i mam nadzieję, że już nigdy więcej mnie to nie spotka. Ech, oby szybko lekarze doszli do tego, co ci jest, bo w końcu ile można? Chrumpsik, bierz te leki, bo wiesz dobrze, że już nas coraz więcej się zbiera na styczniowe zajście. Fajnie byłoby w takiej dużej grupie. A gdzie reszta koczkodanic? Wywiało was wszystkie? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Dzięki :) 26.11.06, 19:14 Córeczka będzie miała na imię Lena ) Wiem że teraz cała masa Len, ale nasza będzie "wyjątkowa" bo nasza ))))) wyczekana )))) Zajrzałam na marcówki. Trochę to potrwa zanim się wkręcę, ale na razie głównie czytam i to mądrości pt "co kupić, w jakich ilościach i gdzie" )) I w sumie słusznie, zrobię tak że zamówię przez internet a pooglądam w sklepach ) Ściskam Was mocno ) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a giovanitko 27.11.06, 08:39 Giovanitko gratuluję córeczki, chciałabym mieć córeczkę, ale tak właściwie co to za różnica, ważne żeby było zdrowe, no i.... grzeczne oczywiście Wiesz, faceci często bronią się przed nowymi obowiązkami, boją się nowej sytuacji i dlatego nie chcą angażować się w zakupy dla dziecka, bo odsuwają ten moment na później. Całe szczęście że małe dzieci są piękne, przesłodkie i kiedy się rodzą tatusiowie wariują na ich punkcie. Nie mówiąc już że to córeczka, tatuś będzie należał do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: giovanitko 27.11.06, 08:46 moja lekarka też nie chce mi dać clo bez badania, ale ja kiedyś nie miałam rok @ to można podejrzewać zrosty. No i właśnie idę jutro się umówić na badanie hsg. Tylko zachorowałam i biorę antybiotyki. Nie wiem czy to będzie miało znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: giovanitko 27.11.06, 14:32 hej hej u mnie nic ciekawego jutro rano jadę na usg na drugi koniec Wrocławia co znaczy, że będę musiała podrzucić Alę do sąsiadki, pierwszy raz na dłużej jak 10 minut. Co prawda wcześniej zostawała na dłużej ale to z M, moją mamą lub teściową. No zobaczymy! muszę wziąść się za sprzątanie w domuku ale ochotę mam zerową dziś po 16 miesiącach zawitała @...no to same rozumiecie mój nastrój nawet na spacer z Alą nie pójdę buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita lirio 27.11.06, 17:37 trzymam kciuki za hsg. I za wymierny jego efekt )) Nie mam pojęcia czy przeziębienie ma jakieś znaczenie, wiem natomiast że trzeba zrobić "czystość pochwy" i jeśli wyjdą jakieś bakterie to trzeba je najpierw wybić. Posiew musi wyjść jałowy przed zabiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa :) 27.11.06, 17:51 A u mnie wiadomosci prawdopodobnie w przeciagu 20 dni powinnam zaczac kurs, ktory ma mnie przygotowac do pracy w IT. To beda glownie praktyki w firmie i zajecia teoretyczne. Czegos takiego szukalam no i juz podpisalam dokumenty zwiazene z ta praktyka teraz tylko czekam na kontakt i wskazowki czego dokladnie beda mnie uczyc i w jakiej firmie bede miala te praktyki Juz nei moge sie doczekac kiedy wyjde z domu. Tankigrl wspolczuje @ choc i tak tego malpiszona dlugo u Ciebie nie bylo! Mam nadzieje, ze te klopoty zdrowotne z Nowym ROkiem sobie pojda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 hej 27.11.06, 23:42 hej dziewuszki przeczytałam co napisałyście, tak mi głupio, ze dawno mnie tu nie było, ale jakoś cieżko mi znależć czas... wróciłam na uczelnię, więc mam co robić, mieliśmy ostatnio cieżki okres w domu, bo zmarł tata mojego M. i w ogóle nie za bardzo byłam w nastroju do pisania. Strasznie cieszę się, że córcia Finki jest już po tej stronie brzucha. I Giovanitko Gratuluję dziewczynki. obiecuję częściej się odzywać buziaki dla wszystkich was po kolei Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: hej 30.11.06, 23:37 Znalazłam Was kochane )) Spadacie już regularnie na drugą stronę )) misia, trzymamy za słowo ) chrumpsiku, bardzo gorąco gratuluję praktyk, szkolenia i trzymam kciuki za późniejszą pracę. Super!!! I fajnie, że udało Ci się znaleźć coś, o co właśnie Ci chodziło )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hej 30.11.06, 23:39 Giovanitka, wrzuć sobie wątek w ulubione, to będzie go łatwiej znaleźć. Wchodzisz w Moje Forum, a on tam sobie czeka. A ja w środę idę do Invimedu pogadać o stymulacji i iui pod koniec grudnia. Muszę wykorzystać obecność męża w domu. Jeśli teraz nam się nie uda, to pewnie w lutym trzeba będzie zrobić zaległą histero, kiedy ślubny znów wyjedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hej 01.12.06, 16:12 Iskierko, trzymam kciuki i wykorzystaj obecność meża na maxa! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko 03.12.06, 20:46 dziękuję ! Nawet nie wiedziałam, że istnieje taka opcja Czego to człowiek się nie nauczy bywając na forach internetowych )) Trzymam kciuki za konsultacje w invimedzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka witam po przerwie :-) 04.12.06, 10:35 czesc kochane teraz zajrzałam tylko na "dzień dobry" bo zaraz zmykam. Pozdrawiam wszystkie koczkodanice i nasze kolejne małe dziewczynki. u nas wygląda, ze wszystko w porządku w środe idziemy do ginka wiec zobaczę jak urosło nasze maleństwo. do "zobaczenia" miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: witam po przerwie :-) 04.12.06, 13:35 Mam nadzieje, ze wypoczelas )) No i ze rodzinka dbala o Ciebie )))) Koniecznie daj znac jak tam po wizycie )) A u mnie nic nowego Chyba atakuje mnie zapalenie zatok Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witam po przerwie :-) 04.12.06, 16:17 Chrupsiku zrób sobie inhalacje i zdrowiej Iwonko czekamy na relacje z wizyty a ja dziś bylam w szkole i padam z nog a trzeba wymyślić jakiś obiad... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka ja już po wizycie 06.12.06, 16:22 Od przyszłego cyklu (powinien się zacząć ok. niedzieli) zaczynam stymulację gonalem. Potem, w zależności od tego, czy owu nie wypadnie akurat w święta, szykujemy się na iui. Trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka podciągne troszke Koczusia 06.12.06, 16:23 a przy okazji krótko o mojej wizycie u gina. Krótko bo i wizyta była krótka. Zbadał mnie i tu wszystko w porządku (głównie chodziło mu o szyjkę) no a Maluszka sobie nie popodglądałam - właściwie sama nie wiem dlaczego tak szybko machnął jakiś pomiar - nawet nie wiem czego ale wydaje mi sie, ze wielkość główki ale było widać tak jakby patrzeć z góry - przynajmniej mnie tak sie wydawało ale to tylko moje domysły. W kazdym razie stwierdził, ze wszystko jest o.k. i tego się trzymam. Skoro nie trzeba było meczyć Maleństwa to niech tak będzie. Za to zapisał w karcie, ze na kolejnej wizycie ma być dokąłdne USG. Poza tym od wczoraj okropnie boli mnie głowa myślałam, ze może spacerek pomoże a tu lipa - zostaje tylko nacieranie skroni Amolem - to pomaga na jakiś czas. Chrumpsiku wypoczęłam a jakże. Było super szkoda tylko, ze daleko od małża. Jak twoje zdrowie? Noi ciekawi mnie co robicie w święta - na obczyźnie czy może przyjeżdżacie do Pl? pozdrawiam i piszcie co u Was dzieczynki. Cichutko sie zrobiła na naszym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Yskyerko... 06.12.06, 16:27 o prosze jak cisza to cisza a jak piszemy to prawie w jednym czasie Yskyerko, trzymam kciuki z całych sił i z całego serducha. No i śle całą masę mikołajowych fluidków od naszego Maleństwa - oby Wam sie poszczęściło na Święta Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa :) 06.12.06, 16:59 Aka super, ze z maluchem wszystko w porzadku A kiedy wypada to usg? Pewnie doczekac sie nie mozesz )))))) No i rzeczywiscie pewnie musialas bardzo za mezem tesknic... Yskyerko mam nadzieje, ze wszystko ulozy sie po Waszej mysli I ze do szkoly rodzenia bedziesz mogla wiesz z kim chodzic A u mnie zapalenie zatok. Dostalam antybiotyk az na 2 tyg. i nici ze staran w tym miesiacu. Czuje sie juz troche lepiej. Dostalam takie plukanki do nosa i mi troche ulzyly, bo glowa bolala mnie tak, ze az mi sie niedobrze robilo. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: :) 06.12.06, 17:40 kolejna wizyta za 4 tygodnie (3 stycznia) wiec jakoś wytrzymam , no chyba, ze wybierzemy sie razem ze ślubnym w czasie jego urlopu żeby choć raz tatuś mógł popatrzeć kogo zmajstrował To by wypadało pewnie w przerwie miedzy świętami a Nowym Rokiem. Trudno - najwyzej zdublujemy badanko ale chyba warto podwójnie zapłacić za taki widok. Kochana kuruj się - skoro trzeba antybiotyk to nic nie poradzisz. Wyobrażam sobie jak cierpiałaś - dobrze, ze juz troszke lepiej. miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: :) 06.12.06, 17:53 Aka, dzięki za fluidki! W sumie to już bym chciała, żeby zaczął się ten nowy cykl. Zawsze coś by się już działo. Fajnie, że twoje maleństwo zdrowo się rozwija. Oby tak dalej! Chrumpsie, współczuję tego bólu zatok. U mnie na szczęście takie cyrki są jednodniowe. Wystarczy smarowanie na noc maścią rozgrzewającą. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka piątek 08.12.06, 10:20 znowu podciągne Koczkodana bo gotów nam spaść na drugą strone przez weekend. Ja dziś wybieram sie do pracy - mam co prawda zwolnienie (bo chciałam wrócić do pracy po Nowym Roku) ale jak podliczyłam jakie mam zlecenie na zajecia na s. zaocznych to chyba bym sie nie wyrobiła z tym do kwietnia (bo od połowy IV juz na pewno mnie nie bedzie w pracy). Lece jeszcze na zakupy - po warzywka na zupke grzybową pozdrawiam was słonecznie i życze udanego weeekendu Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 sobota 09.12.06, 01:18 Chrumpsie kochany, jak zatoki?? Aka, a jak robisz zupe grzybową, z pieczarek czy z leśnych? smaka mi narobiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: sobota 09.12.06, 08:57 Ja tez sie witam w sobote Duzo do opowiadania nie mam, bo nic sie nie dzieje, starania przez antybiotyk zawieszone. Natomiast zatoki o wiele, wiele lepiej. Nawet sobie nie wyobrazalam jaka to bedzie ulga zupelnie pozbyc sie tego swidrujacego bolu glowy Nawet energii mi przybylo Misia a jak tam Piotrus? Pewnie juz duzy... Jakies jego fotki jesli masz ochote wyslac bym obejrzala (tu mrugam oczami . Pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: sobota 09.12.06, 17:51 no i dobrze, ze energii przybyło obiecuję w tym tygodniu posłać ja nie mam energii, pokłociliśmy sie i poszedl gdzieś i taka sobota... oby tydzien przyszly byl lepszy! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: sobota 09.12.06, 19:43 czesc kochane, misiu z leśnych - pół na pół mrożonych i suszonych - pychotka (a robie normalnie jak każdą zupkę najpierw wywar warzywny na skrzydełkach potem grzybki i na koniec śmietana. A do zupy makaron chrumpsowa cieszę się, ze juz jestes zdrwowsza, ale pilnuj sie i "dolecz" porządnie. W piątek mimo zwolnienia polazłam do pracy. Mam dużo godz. na zaocznych wiec chciałam troszke nadrobić. Kurka fajni ci moi studenci - lubie ich ). A po nowym roku jesli wszystko będzie o.ki planuje wrócić juz całkiem do pracy - przynajmniej do kwietnia. Przyda sie troszke dodatkowej kasy No dobra uciekam do małża, miłej niedzieli. p.s kupiliśmy dzis (za pół darmo) kuchenkę mikrofalową. Mała rzecz a cieszymy sie jak dzieci. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: sobota 10.12.06, 10:03 Misiu mam nadzieje, ze niedziela bedzie udana, ze dojdziecie do porozumienia!!! Sciskam. Ako tylko sie nie przemeczaj zybtnio!!! Witam sie niedzielnie! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka jesteście?? 12.12.06, 14:00 juz tak ładnie nam sie rozkręcało a tu znowu jakiś dołek? Zapracowane jesteście?? A może to szaleństwo przygotowań do Świąt? Bo mam nadzieje, ze nie jakieś koszmarne choróbska. Mnie dzis boli głowa - pewnie przez pogode - od rana kapie z nieba. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: jesteście?? 13.12.06, 12:06 hej , ja jestem z przepisu na zupę na pewno skorzystam. Aka, nie przepracowuj się przypadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: jesteście?? 15.12.06, 08:13 Witajcie dziewczynki. U mnie nic nowego dlatego nie piszę. To co miałam kupić na prezenty, zostało kupione. Wczoraj byłan na giełdzie kwiatowej i dziś będę robiła stroiki świąteczne. Pewnie zajmie mi to cały weekend ))) A ciązowo - coraz gorzej znoszę bóle kręgosłupa. Budzę się z nocy a ból nadal jest.... wkurza mnie to No i czasami przeceniam własne siły, ciągle mi się wydaje że wiele mogę a potem okazuje się że jestem tak zmęczona że nie mam sił ruszyć nogą ani ręką. Buziaki dla Was wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 już piątek!!! 15.12.06, 15:49 Giovanitko nie szalej za bardzo ) mnie też bolał kręgosłup, oj bolał... co do prezentów to ja jeszcze w polu niestety, aha i nawet okna nie pomyte ale za to byliśmy na spacerze dziś 4 godziny Aka, Chrumpsowa zajrzyjcie do skrzynki pozdrawiam was wszystkie serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Pitu_finko 15.12.06, 15:54 zaglądasz tu jeszcze?? nie widziałam jeszcze Twojej Malutkiej, mogę prosić o fotkę jak byś miała kiedyś chwilę? mam nadzieję, że wszystko w porzadku u was. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: już piątek!!! 15.12.06, 15:56 Misia wlasnei zajrzalam!!! Jakiego slicznego masz synka!!! I oczy ma niebiesciutkie!!! ))) Normalnie slodziak!!! Giovanita nie przemeczaj sie ))))) Jak mala przyjdzie na swiat to dopiero da Ci popalic ))) A na razie mozesz spokojnie, bez pospiechu.... Boli kregoslupa wspolczuje A mnie juz 2 tyg. trzymalo zapalenie zatok i powoli wracam do swiata zywych. Nie mam jeszcze ani prezentow, ani pierniczkow, ani pomyslu na swiateczne ciasta... Ale nie bede sie przejmowala )) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: już piątek!!! 15.12.06, 15:57 dzięki Misiu za fotki hihi z tym Ku Klux Klanem to chyba lekka przesada ale Mały jest uroczy. giovanita - przypomnij mi prosze który to tc u ciebie? Bo ja sie troszkę zdziwiłam ze i kręgosłupowe dolegliwości mi sie przyplątałay tak wczesnie. Czasem jak się "zastoje" albo "zasiedze" to czuje to w krzyżu a wcześniej nie wiedziałam co to znaczy ból krzyża... chrumpsowa co u ciebie?? Rany a ja zamiast spacerować, stałam ze 3 godz. w kuchni - obiecałam koleżance zrobic rybe po grecku na imprezke (niestety w ilości hurtowej pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: już piątek!!! 15.12.06, 16:07 U mnie bez zmian. Antybiotyk biore juz 2-gi tydzien i przez to nie ma staran w tym m-cu. Jak na razie szukam pracy. Na pewno zrobie jakis bezplatny staz i mam nadzieje, ze i dziecko przyjdzie i popracuje troche i odsapne od 4 scian. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita aka 15.12.06, 23:29 jutro zamykam 28tc. Zleciało ) Dziś robiłam troszkę ozdób świątecznych. Jutro ciąg dalszy. Podeślę Wam zdjecia jak już będzie wszystko zrobione. Wszystko, tzn. duuuuużo mniej niż w roku ubiegłym. Po prostu fizycznie już nie dam rady takiego maratonu zrobić jak rok temu. ))) Dziś mała ma swój dzień, i robi mamie masaż brzucha od środka ))) Ale to dobrze, bo wogóle to mało się rusza a sprawia mi to coraz większą radochę )) Tyle że jeszcze trochę i zobaczę te fikające nóżki po tej stronie brzucha ))) Chrumpuś, kuruj się i trzymam kciuki za pracę i za staże i za odpoczynek od 4 ścian i za zaciążenie w nowym roku )) Za wszystko trzymam kciuki )) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: aka 16.12.06, 11:02 Giovanita juz sie nie moge doczekac zdjec Twoich dziel ) Ja mam dwie lewe rece jesli chodzi o jakies dekoracje, ozdoby, robotki... No i nie przemeczaj sie!!!! Faktycznie czas pedzi jak oszalaly przeciez Zosia Pitu_Finki juz miesiac skonczyla )) No i Piotrus taki duzy... Niedlugo kurcze i Ty Giovanita bedziesz lulala swoja coreczke!!! No i dzieki za kciuki )) Zadzwonili do mnie w sprawie stazu i w pn ide na rozmowe. Wszystkie dokumenty juz podpisalam i teraz to pewnie beda mnie przydzielac do konkretnej firmy i kombinowac pewnie co mi dac na teorii )) Juz ja ich przycisne, zeby mi wszystkie wzory pism wloskich przedstawili )) Ciekawe kiedy zaczne te praktyki - juz nie moge sie doczekac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 sobota 16.12.06, 12:18 dziękuję dziewczynki wszystkie obolałe koleżanki przytulam! Aka, mnie bolało w krzyzu już przed testem ciażowym, bo mam przodozgiecie m. To był właściwie pierwszy objaw ciaży Giovanitko, czekamy na fotki! a nad imieniem już myslicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 hej 16.12.06, 19:47 widzę, że mój długi post napisany dwa dni temu szlak trafił i się nie wyświetlił://///// Ja teraz 3 dni siedziałam bez M bo wyjechał w delegację do Torunia Sciągnęłam więc mamę do pomocy co by chałupę trochę ogarnąć hehe jestem już po gastroskopii i co super ciekawe to zniosłam ją bez znieczulenia, bo jak się okazało przy astmie nie można! prawdę powiedziawszy to myślałam, że już umieram- bo oddychać nie mogłam wcale po połknięciu rury grubości szlaufa żołądek jak u noworodka i w ogóle wszystko ok, ale teraz czekam na wynik badania histopatologicznego pobranego z dwunastnicy:// no zobaczymy, a boli brzuch nadal.... nie pisałam trochę po aferze na kwietniówkach, ale to długaaaaaa historia i drugi raz nie będę opisywać (przynajmniej dziś czas leci faktycznie szybko, Ala kończy dziś 8 miesięcy! bólu kręgosłupa współczuję z całego serca, pamiętam jak budziłam się z bólu w nocy i płakałam, na pocieszenie dodam, że jak się ciągle nosi dziecko to nie mija;P ja coś Wam zdjęć nie mogę wysłać nie wiem czemu ciągle wychodzi, że za duże? wcześniej duże mogłam przesyłać! hmm może spróbuję pozmniejszać i wysłać... Misiu czy ja też mogę prosić o zdjęcie? Chrumpsiku dobrze, że zapalenie zatok minęło, bo to masakra istna! człowiek się czuje fatalnie Yskyerko a co u Ciebie? no i jak malutka Zosia Pituś? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: hej 16.12.06, 19:55 Tankgirl trzymam kciuki, by i z dwunastnica wszystko bylo w porzadku!!! Co do Pitus to jej ostatni post na pocianie nie jest zbyt optymistyczny: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54058284 Zosia ma podwyzszone miana przeciwcial na cytomegalie w klasie IgM (500) i lekarze beda to sprawdzac. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: hej 16.12.06, 21:34 Witam się i ja. Tankgirl, współczuję gastroskopii, też to kiedyś miałam. Bez znieczulenia, bo nikt mi go nie proponował, a sama nawet nie wiedziałam, że można o nie prosić. Mam nadzieję, że z dwunastnicą też będzie wszystko w porządku. Właśnie się dowiedziałam, że koleżanka miała podobne kłopoty i wszystko minęło jak ręką odjął, kiedy odstawiła gluten. Może i ty spróbuj? W końcu nie jest to takie wielkie wyrzeczenie. Giovanitko, niesamowicie szybko ten czas leci. A imię macie już wybrane? Misiu, ja też poproszę zdjęcie. Ja od kilku dni jestem na zastrzykach z gonalu i w zależności od odpowiedzi jajników może przed Świętami będę miała inseminację. Jeśli jednak owulacja miałaby być w czasie Świąt, to będziemy się starać sami, bo klinika zamknięta. Powinno się wszystko okazać na usg w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 niedziela 17.12.06, 13:36 Tankgirl trzymam kciuki za wyniki, dzielna jesteś!!! a jaka afera na kwietniowkach? ja tam prawie nie zagladam ;/ dziewczyny, fotki już do was lecą, Piotrus 8 miesięcy ma i pierwszy ząb mu wyszedł 2 tygodnie temu. u mnie kłotnie dzień w dzień, chyba mamy kryzys małżeński Biedna dziecinka (( taka malutka, a już musi sie ciągać po szpitalach Yskyerko co tam u Ciebie? pracujesz tyle co zawsze czy troche mniej? jak tam wasze dzialania? podeślijcie jakieś zdjęcia jak macie, strasznie dawno żadnej z was nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 17.12.06, 13:39 Misiu, ja na razie pracuję sporo, bo chcę się wyrobić ze wszystkim przed środą. Jak się uda, to już do Nowego Roku będę miała wolne. A ze staranek na razie nici, bo mąż wraca dopiero w środę. Wtedy to się będzie działo! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: niedziela 17.12.06, 13:40 Yskyerko bedziemy więc trzymać kciuki w świeta, musi sie udać! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: niedziela 17.12.06, 14:00 Yskyerko i moje kciuki masz zapewnione!!! Misia a moze jakies zawieszenie broni, Piotrusia niech chrzestna/babcia/ciocia zabierze na spacer, zebyscie mogli z M. spokojnie porozmawiac? Mam nadzieje, ze te klotnie niedlugo mina. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: niedziela 17.12.06, 20:15 ale natworzyłyście kobietki)) no własnie Tankgirl jaka kłótnia?? bo ja nic niewiem mam starsznie dużo pracy przed świętami, że jak wracam mój chłopak już śpi, mąż go kąpie i usypia, ja tylko poprzytulać się mogę rano zanim pójdę do pracy(( no ale to tylko do Świąt, później jestem cała jego mam nadzieję dziewczynki, że u was wszystko ok miłych przygotowań do świąt Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 09:55 tak jak w tytule witam się z Wami na początku tygodnia. Chrumpsowa - daj koniecznie znać co w sprawie stażu. No i kuruj się kochana - rozłożyło cię na dobre... giovanita - rany ale ten czas pędzi. No i czekamy na fotki misiu - hmmm w takim razie ja juz na swój kręgosłup słowa nie pisnę. Zresztą odpukać ostatnie dni było super. A co do sprzeczek i kłótni. Może to taka nerwowa chwila, wszędzie jakieś dzikie szaleństwo, gonitwa ale zaraz przyjdzie ten cieplejszy nastrój świąteczny i będziecie się razem z tego śmiali. Pomysł Chrumpsika wydaje mi się bardzo dobry. tankgirl, yskyerko - rany współczuje tej gastro - sama w sobie brzmi nieciekawie a co dopiero bez znieczulenia. Mam nadzieje, ze wszystko się wyjaśni. Ja jeszcze na studiach miałam podobne problemy - wtedy okazało się, ze to jakaś nerwica żołądka. Na szczęscie "przeszło" samo. Yskyerko mocno trzymamy kciuki. To po prostu musi się udać. Pozdrawiam cieplutko. ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 18:31 Wraznia z rozmowy w sprawie stazu tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54153924 i yu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=54055796&a=54155463 Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka chrumpsowa 18.12.06, 19:28 z wrażenia jestem w stanie wydusić z siebie tylko jedno: no comment... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 19:36 Witajcie w ten przedświąteczny poniedziałek. Ja już wiem, na czym stoję. Dziś robiłam sobie ostatni zastrzyk gonalu, jutro wieczorem pregnyl, a w czwartek po południu iui. Potem jeszcze dwa tygodnie niepewności... Chrumpsia, nie odpuszczaj tego stażu. A nie możesz sama sobie gdzieś stażu załatwić i tylko przekazać tej agencji informacji, z kim mają załatwić formalności? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:06 Yskyerko to wyglada tak, ze jestem zapisana do takiejinstytucji nalezacej do gminy, ktora pomaga szukac pracy, robi szkolenia etc. To wlasnie przesympatyczne panie stad zaproponowaly mi staz jako forme doksztalcenia, poznania wloskiego rynku pracy, zdobycia doswiadczenia i papierka potwierdzajacego kwalifikacje. Te panie wyraznie powiedzialy, iz region dal kase na te staze! Staze sa organizowane przy pomocy tych instytucji, w ktorej to bylam dzisiaj to w skrocie nazywa sie CFPF - to jest jakos panstwowo, odgornie regulowane. Mysle, ze oni (czyli ta instytucja, w ktorej bylam dzisiaj) figuruja tylko formalnie, bo zarowno panie ode mnie z miasteczka, jak te niesymptayczne wspominaly o jeszcze innym instytucie, do kotrego wysla moje papiery. Mysle,ze dzisiejsza wizyta i wypisanie tego swistka to byla tylko formalnosc, gdyz stazu bedzie mi szukala ta trzecia instytucja. To sa moje przypuszczenia i dopiero jak pojde do tych "sympatycznych pan" wszystko sie wyjasni. To co mnie wyprowadzilo z rownowagi to teksty i stosunek tych kobiet do petentow. Zero profesjonalizmu, nawet nie przeczytaly mojego CV tylko zaczely teksty o tym, ze nic dla mnie nie maja, i ze dzis kazdy chcialby w biurze pracowac, a jest recesja i do biura trudno sie dostac bla bla bla - takie malomiasteczkowe myslenie. Oczywiscie potraktowaly mnie jak osobe gorszej kategorii, podwazaly moje kompetencje, a niestety te kompetencje zostaly sprawdzone przez ta instytucje z mojego miasteczka. Jesli nie mialabym kwalifikacji nikt by mnie do biura nie wysylal tylko delikatnie zasugerowal inny rodzaj pracy. Niestety panie z PFCF wykazaly sie nie tylko brakiem profesjalizmu, katastrofalnym podejsciem do ludzi, ale wrecz totalna ignorancja i zla wola - wmawialy mi, ze nie wiadomo jak ja znam jezyk itd,a kobieta, z ktora mialam rozmowe w moim miasteczku kazala mi poprawic w cv znajomosc wloskiego z dobrej (taka sobie sama wpisalam) na wysmienita - bo wg niej mowie b.dobrze. To samo slyszalam nie raz na rozmowach o prace, ktore do tej pory mialam - nie mieli zastrzezen do mmnie jesli chodzi o znajomosc jezyka wloskiego. Natomiast dzis po wypowiedzieniu przeze mnie 2 zdan po wlosku, kobieta stwierdzila: "wie pani, my pania rozumiemy, pani wydaje sie nas tez, ale kto wie jak pani ten wloski zna..." No comment. Jestem zbulwersowana totalnie, bo przede mna miala rozmowe dziewczyna, z ktora ucielam sobie pogawedke. Nie pracowala nigdy w biurze, a miala ok. 30-tki, normalnie wyszla prawie z placzem z tej rozmowy. Ja sie nie dziwie, bo teksty tych pan, osoby niepewne siebie mogly zdolowac. Ja wiem jedno: mam doswiadczenie w pracy, jakas znajomosc jezykow, no i poczucie wartosci, bo swego czasu chcialam zmienic prace i mialam oferty z naprawde swietnych, miedzynarodowych firm. W efekcie nie zmienilam, bo mi sie nie oplacilo, ale wiem, ze jakas wartosc na rynku pracy ma moja wiedza - he he. Tak wiec jestem oburzona - co widac po dlugosci postow )))) ale na pewno nie czuje sie zdolowana, wrecz odwrotnie dostalam powera, zeby szukac pracy. Co ma byc to bedzie, a tak jak mowie, dokumenty w sprawie stazu mam podpisane, prawodopodobnie szukac pracodawcy bedzie inna isntytucja, a ta, w ktorej bylam dzisiaj to tylko jakis dziwny twor dajacy prace wlasnie tym osobom, ktore w prawidziwej rzeczywistosci o pracy biurowej moglyby tylko pomarzyc. Oczywiscie ide sprawe wyjasnic do siebie do miasteczka, niech mi powiedza na czym stoje, bo w tej chwili nie wiem i moge snuc jedynie domysly. Wrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:32 Chrumpsie, podoba mi się twoje podejście. A tamte panie pewnie tylko włoski znają i wychodzą z założenia, że języka obcego nie można się nauczyć, więc stąd ten tekst o twojej znajomości włoskiego. Trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej znalazła coś ciekawego! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 18.12.06, 20:54 Przejrzalam umowe. Ta instytucja, w kotrej dzis bylam jest zobligowana znalezc firme, ktora mnie przyjmie. Skoro obie instytucje (z mojego miasteczka i ta dzisiejsza) wspominaly jakas trzecia z mojego miasteczka, to by oznaczalo, ze te panie, w ktorymi rozmawialam dzisiaj, zajmuje sie produkcja papierkow i dowartosciowywaniem sie kosztem innych. Moja "opiekunka" jest dostepna w czw. - pojde zlozyc jej wizyte i zapytac jak mam zrozumiec teksty tych pan Wg. umowy POWINNI mi cos zaproponowac ))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: cześć dziewczynki :-) 19.12.06, 00:56 dziękuję dziewczyny , wychodzę z założenia, ze jutro bedzie lepiej Chrupsiku przeczytalam o twoich "przebojach" i ręce opadają nie trać ducha walki, styczeń juz niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: cześć dziewczynki :-) 19.12.06, 09:03 Nie trace, nie trace i dochodze do wniosku, ze te panie sie dowartosciowuja kosztem innych. Ale juz nie bede gledzic Pojde sobie w czw. i pogadam z moim koordynatorem Swoja droga bede ich musiala pochwalic, bo naprawde u mnie w miasteczku panie sa pomocne, przesympatyczne, mile, konkretne ))))) Yskyerko bardzo sie ciesze, ze tyle pecherzykow "wyprodukowalas" Trzymam kciuki, zeby byly blizniaki!!!! Sciski Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 wtorek 19.12.06, 12:33 Witam Ja wczoraj dzień z lekarzami nie nawidzę tego!!!! Ale załatwiłam mamę do pomocy i musiałam wykorzystać byłam u dentysty bo zęby mi poprostu się zmasakrowały po ciąży( i chodzę ciągle teraz żeby doprowadzić je do ładu no i u hematologa byłam i uwaga: nie mam anemii!!!! cud tym bardziej, że nie biorę żadnych preparató witaminowych bo nie mogę żelaza ze względu na bóle brzucha... chrumpsie faktycznie biurokracja to widzę wszędzie! yskyerka trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 laski 19.12.06, 13:21 dajcie jakiś sprawdzony przepis na fajne ciacho, jakieś średnio skomplikowane co bym dała radę przy Ali wykonać misia dziękuję za zdjęcia Piotrusia- śliczny chłopczyk dlaczego tylko zdjęcia są bez mamy?? A jak tam prezenty? kupione już? ja jestem w polu nie mam jak się wyrwać a z Alą za żadne skarby nie wybiorę się na zakupy do siedlisk zarazków (czytaj sklepów!) no zobaczymy chyba sobota tylko w chodzi w grę jak M będzie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka wtorek 19.12.06, 13:32 yskyerko - mam nadzieję, ze w Nowy Rok wejdziecie w "wielopaku" chrumpsowa a ja myślałam ze taka beznadziejna i bezmyślna papierkologia jest tylko u nas... Ale ty jestes dzielna uparta kobietka więc na pewno wkrótce znajdziesz cos ciekawego. tankgirl - dobrze, ze wyniki masz o.k. Ja ostatnio sie przeraziłam bo uświadomiłam sobie ze od jakiegos czasu prawie w ogóle nie jadam mięska a stąd juz prosta droga do anemii. Mam nadzieje, ze tak jednak nie będzie. A w sprawie ciasta... to ja nie pomoge bo o ile upichcić coś niecoś moge to ze słodkościami u mnie na bakier. Babki na pewno coś ciekawego podrzucą. U mnie na szczescie juz po zakupach związanych z prezentami i jestem z tego powodu baaardzo szczęśliwa ) pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: wtorek 19.12.06, 13:50 no na ostatnią chwilę to nie za dobrze zostawiać a ja dziś muszę się mobilizować do porządków ale coś mi nie wychodzi... a jak tam Aka co u Cibie? Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: wtorek 19.12.06, 14:16 tankgirl u mnie w sumie można powiedzieć, ze spokojnie i nudnawo. Talię juz dawno straciłam w spodniach robi się ciasnawo no i zaczynam mieć problem co na siebie włożyć. Do szczuplaków nigdy nie należałam (raczej taki średniak ze mnie był) ale jestem niska, więc podejrzewam, ze jeszcze chwile i będę szersza niż dłuższa... Ciekawe ile przytyłam (do ostatniego ważenia waga była taka jak przed ciążą ale teraz to juz chyba poszło w górę). Poza tym juz bym strasznie chciała jechać do Rodziców na święta (hihi odpada gruntowne sprzątanie naszego mini-mieszkanka). Dziś kupiłam troche świerczyny żeby nam choć troszke wyglądało, ze święta... Mój mąż wraca do domu w piątek wiec najszybciej uda nm sie wyjechać w sobote rano. Tak jak pisałam kiedys tam moze w przerwie między świętami a nowym rokiem podejdziemy ze ślubnym na usg - niech sobie tata popodgląda bo "normalnie" nie ma szans (cały tydzień jest poza domem). No i to chyba tyle co u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: wtorek 19.12.06, 16:26 zabierz go koniecznie na usg, to dla faceta jeszcze większe przeżycie niż dla nas. My te dziecko czujemy a oni nie i tu mogą zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wtorek 21.12.06, 20:25 popieram, zabierz małża na uSG, Aka! Tankgirl, dziękuję, a mnie nie ma na zdjęciu, bom się sobie już przestalam podobać i biore sie za siebie ale po swiętach a zęby to mi nie mow, od zeszłego razu byłam 8 razy u dentystki, 11 ubytków, kto da więcej mój M. chory, ma prawie 39 stopni gorączki, na same święta, już nie wiem czym go faszerować, chyba już mu wszystko dałam co było w apteczce moze macie jakies sprawdzone domowe sposoby na ból gardla itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: laski 19.12.06, 14:27 Tankgirl, a jakie chcesz to ciasto? Powiedz chociaż, co by cię interesowało. Z najprostszych i najszybszych polecam Delectę w torebkach. To się nazywa "duża blacha". Przetestowaliśmy tam już chyba wszystko. Rewelacja! A naszym ulubionym jest ciasto czekoladowe. Przygotowanie banalne: margaryna, jajka, zawartość torebki - mieszasz, na blachę i do piekarnika. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: laski 19.12.06, 15:24 Ja moge wrzucic przepis na maslano-waniliowo-cynamonowa szarlotke Nie jest zbyt trudna do wykonania, ZAWSZE sie udaje i jest b. smaczna Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: laski 19.12.06, 16:25 chrumpsiku dawaj przepis yskyerko jakieś nie torebkowe, bo nie chcę iść na łatwiznę całkiem)) i nie na dużą blachę bo chyba wyparpwała i przeszukałam całą kuchnię i jest tylko okrtągła duża blacha- a wiadomo ona mniejsza niż taka prostokątna taką mam ochotę poeksperymentować Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa szarlotka 19.12.06, 19:48 Ha niezle zareklamowalam szarlotke, co? )) W nadzieniu z jablek jest cynamon, a ciasto robie z prawdziwego masla i z dodatkiem wanilii - stad ta szarlotka maslano-waniliowo-cynamonowa. Porcja jest na tortownice o srednicy 26 cm. Na ciasto: 200 gram masla prawdziwego o temp. pokojowej - wazne, by nie bylo zamarzniete tylko takie miekkie 400 gram przesianej maki cukier puder wg uznania ja sypie na oko najlepszy cukier puder waniliowy, ale jesli sie nie ma to mozna dodac kropelke aromatu waniliowego szczypta soli 2 zoltka Skladniki siekamy nozem nozem, a potem zagniatamy cisto. Ciasto dosc trudno sie zagniata i wazne, by maslo nie bylo zmrozone tylko w temp. pokojowej. Jesli mamy duuza trudnosc, by zagniesc ciasto mozemy dodac odrobine smietany. Z ciasta formujemy kule i wkladamy na godzine do lodowki. Ja sie nie zrazam, gdy ciasto sie zle zagniata, bo rzeczywiscie dosc ciezko idzie polaczyc skladniki, ale znalazlam sposob, by sie nie przejmowac, gdy nie jest dosc plastyczne. O tym bedzie dalej Wazne, by zagniecione ciasto bylo jednorodne. W miedzyczasie mozemy przygotowac nadzienie z jablek. Skladniki nadzienia: 6 sporych jablek ok. 1kg cukier (0,5 lub 1 szkl. ilosc zalezy od tego czy do ciasta dalismy sporo cukru pudru czy tylko symbolicznie) cynamon. Wykonanie: Jablka obieramy, wydrazamy gniazda nasienne, ja scieram je na tarce o grubych oczkach. Natepnie dusze na malym ogniu (dodaje zawsze lyzke wody lub lyzke soku z cytryny, by na pocz sie nie pryzpalily). Dusze wg uznania - ok pol. godz. dodajac cukier i cynamon. Jak jablka sie dusza, a minela juz godzina od kiedy wlozylismy ciasto do lodowki to mozemy kontynuowac przygotowanie ciasta. Wyjmujemy kule z lodowki i kroimy na pol. Jedna polowka laduje w lodowce, a druga polowka idzie do dalszej obrobki No i wlasnie, gdy ciasto jest trudno rozwalkowac to mozna je zetrzec na tarce o grubych oczkach. Tak wiec przygotowujemy wysmarowana maslem tortownice o srecnicy 26 cm, scieramy na dno polowe ciasta, mozemy uklepac to ciasto paluchami, nie zapminajac by pokluc dno widelcem. tak przygotowane ciasto wkladamy na 10-15 min do nagrzanego do ok. 180-200 stopni piekarnika. Zagladamy, by sie nie spalio Zazwyzczaj jak zaczyna w domu pachniec ciastem to dno szarlotki jest juz gotowe. W miedzyczasie ja wykorzystuje bialko z tych 2 jajek, ktorych zoltka zuzylismy do ciasta. Ubijam je na piane dodajac cuker puder. Nastepnie wyjmuje upieczone dno ciasta, wykladam na to dno nadzienie jablkowe, nastepnie wykladam ubite na sztywno bialka z cukrem pudrem, nastepnie scieram na tarce o grubych dziurkach 2 czesc ciasta i wkladam do piekarnika az sie troszke zrumieni - temp. ciagle ok 200 stopni. Czas pieczenia to ok pol godziny, ale ja zawsze wkladam na oko, wiec ciezko mi powiedziec. Gdy ciasto sie upiecze, wyciagam i ciepla szarlotke posypuje waniliowym cukrem-pudrem. Jesli chodzi o uwagi to ja do ciasta dodaje b. malo cukru pudru, do nadzienia sypie ok. 3/4 szkl. cukru, ilosc zalezy tez od jablek. Tu nie zawsze udaje mi sie dostac kwasne jablka... Tak wiec ilosc cukru do nadzienia zalezy od tego jak kwasne sa jablka... Generalnie cukier-puder na wierzchu szarlotki wspaniale ja "dosladza" i nadaje super-waniliowego aromoatu. Wazne, by do ciasta uzyc normalnego masla. Wtedy ciasto ma super-maslany smak Jak ktos nie lubi cynamonu moze dodac wiecej soku z cytryny i zamiast normalnego cukru cukier-puder waniliwy lub kropelke waniliowego aromatu. Przepis jest sprawdzony i latwy, bo nawet jak ciasto nie daje sie super walkowac to i tak ciasto sie uda i nie bedzie widac tego mankamentu bo ciasto jest starte na tartce. Do tego starte ciasto na wierzchu szarlotki + cukier puder daje fajny efekt "kruszonki" No to smacznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: szarlotka 20.12.06, 09:40 chrumpsowa - łomatko aż mi zapachniało tymi pysznościami (jak czytałam ) Istny majstersztyk !! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: szarlotka 20.12.06, 17:16 dzizassss no nie wiem czy to takie proste;P ale smaka to mi narobiłaś! dziękuję bardzo za przepis! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: szarlotka 20.12.06, 17:42 Tankgirl to nie takie trudne!!! To ciasto to jedna z form ciasta kruchego. Z tego co sie orientuje niektorzy radza do kruchego ciasta uzywac masla zmarznietego, mi z takiego nie wychodzi. Nie oklapnie Ci, bo to ciasto nie rosnie, nie wyjdzie zakalac, nie musi byc na tyle plastyczne, by je walkowac - wystarczy, by bylo jednorodne!!! Jak jest twardawe to sie je sciera na tartce o duzych oczkach i gotowe. A nadzienie: wszak to tylko starte, usmazone i doprawione cukrem i cynamonem jablka Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: szarlotka 21.12.06, 10:11 no zobaczymy a yskyerka jaki ma przpis? hę? wiem wiem dziś czwartek yskyerce nie w głowie przepisy)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka życzenia... 21.12.06, 11:50 Kochane Pewnie część z Was już dziś ostatni raz przed świętami zasiądzie do swojego komputera, dlatego już teraz chciałabym życzyć Wam wszystkiego co najpiękniejsze i co niesie szczęście. Wspaniałych, rodzinnych Świąt w atmosferze miłości, ciepła i uśmiechu. Niech zapach choinki, pierniczków i pomarańczy przyniesie zmartwionym chwile spokoju i wiary w to co wydaje się niemożliwe, zmęczonym odpoczynek, wszystkim nam dużo zdrowia i wytrwałości. A w Nowym Roku spełnienia marzeń i realizacji wszystkich planów - zawodowych i "domowych" Tym, których czeka daleka droga do swoich bliskich spokojnej podróży. Pozdrawiam, wszystkiego dobrego. ciotka. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 czwartek 21.12.06, 20:28 popieram, zabierz małża na uSG, Aka! Tankgirl, dziękuję, a mnie nie ma na zdjęciu, bom się sobie już przestalam podobać i biore sie za siebie ale po swiętach a zęby to mi nie mow, od zeszłego razu byłam 8 razy u dentystki, 11 ubytków, kto da więcej mój M. chory, ma prawie 39 stopni gorączki, na same święta, już nie wiem czym go faszerować, chyba już mu wszystko dałam co było w apteczce moze macie jakies sprawdzone domowe sposoby na ból gardla itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: życzenia... 21.12.06, 20:33 Kochane foremki, z okazji nadchodzących Swiąt Bozego Narodzenia chcialam wam życzyć zdrowych, spokojnych swiąt spędzonych w przyjaznej , cudownej, rodzinnej atmosferze. A na Nowy Rok wiele uśmiechu i pozytywnych fluidów, "ciężarówkom" szczęśliwego rozwiązania , a oczekującym dużo nadziei i dobrych myśli. A zresztą, każda z was wie o czym pragnie najbardziej i ja wam tego właśnie życzę z całego serca wesołych świąt! Misia z Piotrusiem Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: czwartek i piątek :-) 22.12.06, 10:07 misiu, na gardełko - jak nie pomagają leki czesto sprawdzają sie babcine sposoby - płukanie wodą z solą, a jesli jest to stan ropny - wodą z odrobiną wody utlenionej (fuj - dla mnie trudne do przejscia ale kiedys w czasie anginy ropnej pomogło) Z tymi ząbkami to niezła jazda. Ja niedawno sprawdzałam - wszystko o.k zobaczymy za kilkamiesięcy. Na dodatek mam założony aparat ortodontyczny - ciekawe czy to czasem też nie osłabia. Teraz mocno trzymam kciuki za Yskyerkę i pewnie zajrze tu jeszcze w przelocie między kuchnią (będe przygotowywać ybkę po grecku na święta a szafą (pakowanie) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: czwartek i piątek :-) 22.12.06, 10:52 Przylaczam sie do zyczen swiatecznych. ))) Misia to chyba ten sam wirus mnie i Twojego meza zaatakowal. Wczoraj mnie powalil bol glowy i goraczka. Wiecie ja tu mam jakies leki na przeziebienie i grype, ale wczoraj tak naprawde pomogl mi dopiero apap. Yskyerko trzymam mocno kciuki!!!! Aka Misia dobrze mowi - zabieraj malza na usg!!! Pozdrawiam Was wszystkie przedswiatecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Staz 22.12.06, 11:38 bede miala na 100%. Bylam u mnie w miateczku w tej instytucji. Po prostu panie z tego biura, w kotrym bylam maja nieprofesjonalne podejscie i wyzywaja na innych swoje frustracje... Najbardziej mi szkoda tej dziewczyny, ktora byla przede mna... Wiec jesli sie nie odezwa w styczniu mam koniecznie zgloscic sie do babki od stazow w moim miasteczku i zadzwonimy do tej instytucji razem, zeby wyjasniac sprawe. Jak mi przesympatyczna pani z mojego miasteczka powiedziala - maja obowiazek znalezc mi firme, ktora mnie przeszkoli. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Życzenia 22.12.06, 13:23 Dziewczyny wpadam złożyć wam wszystkim życzenia... i widzę że najlepiej to życzyć ZDROWYCH Świąt Co to jakiś wirus internetowy was pozarażał :0 U mnie też nie najlepiej było ze zdrowiem i tym fizycznym i tym psychicznym, mam nadzięję że święta mnie trochę uzdrowią Chociaż jak na razie to ich nie czuję... ale wam chce życzyć oprócz zdrowia oczywiście wile spokoju, radości w taym jakże pięknym czasie, ciepła rodzinnego, dużo dobrego jedzonka i TEJ świątecznej atmosfery pachnącej piernikami i cynamonem Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Życzenia 24.12.06, 02:44 Dziewczynki, przede wszystkim życzę wam spokoju i radości, niech te Święta będą dla was okazją do spotkań rodzinnych i towarzyskich, i niech dadzą wam chwilę wytchnienia od codzienności. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Życzenia 24.12.06, 10:31 Rowniez zycze Wam duuuzo rodzinnego ciepla w te Swieta, by zoladki zbytnio nie cierpialy po swiatecznym obzarstwie duuuzo szczescia i radosci Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Życzenia 24.12.06, 22:43 przyłączam się do życzeń zdrowia, spokojnych Świąt w rodzinnej atmosferze ja padam właśnie z przejedzenia;P Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Życzenia 26.12.06, 09:49 Równiez dołączam się do życzeń Wszystkiego naj i kolejnych świat z maluszkiem u boku. I chciałam sie pochwalić 17.12 przez cc przyszedł na świat Wojtuś.Jest po prostu cudowny Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Życzenia 26.12.06, 21:17 kasiol, gratulacje )))) udałuj wojtusia ))) dziewczynki, ja Wam również, wszystkiego co najwspanialsze życzę... z okazji Świąt, które już za nami )) i z okazji Nowego Roku - aby przyniósł każdej z Nas spełnienie wszystkich marzeń ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: I po Swietach 30.12.06, 17:04 i ja przyłączam sie do gratulacji My też juz w domku - dzis wróciliśmy naszym nowym autkiem (tz autko nienajnowsze ale u nas nowe) Wczoraj byliśmy z małżem na USG - maleństwo fikało i brykało, ze nie dało sie pomierzyć - ale wygląda, ze wszystko jest o.ki Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok. pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: I po Swietach 31.12.06, 18:23 kasiol gratulacje dla wszystkich wszystkiego co najlepsze w nowym roku życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: I po Swietach 31.12.06, 18:33 Dziekuję za gratulacje A w Nowym Roku samych szczęśliwych dni Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka w Nowym Roku 02.01.07, 12:10 Kasiol, ogromniaste gratulacje! A w Nowym Roku wszystkim wam życzę spełnienia marzeń i jak najwięcej powodów do radości! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: I po Swietach 03.01.07, 13:38 No to super Aka! Oby jak najwiecej takich swietnycj wiadomości w nowym roku! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: I po Swietach 03.01.07, 14:03 dzięki misiu ) pozdrawiam Was cieplutko - miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: I po Swietach 04.01.07, 13:29 witajcie w styczniu dziewczyny mam pytanie do starających sie, co u was? w tym roku zaciskamy kciuki jeszcze mocniej i czekamy na nowe maluszki! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: I po Swietach 04.01.07, 14:10 Melduje sie jako staraczka. No i starania zawieszone, bo caly grudzien chorowalam i bylam na 2 antybiotykach (bralam je przez 3 tyg.). No i efekt antybiotykow taki, ze prawdopodobnie mam bezowulacyjny cykl no i co bedzie dalej zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka 14 dpo, beta 43,17 04.01.07, 22:56 Trzymajcie kciuki, żeby tym razem maleństwo zechciało zostać z nami do końca! Kasiol, gratuluję synka! Ucałuj Wojtusia koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: 14 dpo, beta 43,17 05.01.07, 12:53 Yskyerko - jestem myślami z Wami, mocno trzymam kciuki a nasze Maleństwo śle do Was fluidki dla wzmocnienia sił. Chrumpsiku nie choruj nam więcej - to jest prawie nakaz Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko - miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 05.01.07, 15:04 Yskyerko trzymam kciuki z całych sił!!! A bierzesz cosik wspomagająco? super wiadomość! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Tankgirl 06.01.07, 14:52 Mam strasznie niski progesteron, więc dostałam duphaston 3x1 i luteinę dowcipną 3x1. No i mam leżeć. Zaraz wyślę męża do sklepu zielarskiego po ziółka, które ponoć wspomagają produkcję progesteronu. W poniedziałek powtórzę betę, a potem będę czekać na rozwój wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Yskeyrko... 06.01.07, 16:42 Ogromnaste GratulacjeOde mnie i od Wojtusia Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Tankgirl 06.01.07, 18:05 To leż kochana, łykaj co masz łykać, aplikuj co masz aplikować A my trzymamy kciuki z całych sił!!! A ja dziś byłam na studiach, jutro też Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 hej 06.01.07, 22:37 my dziś bylismy na wielkim obżąrstwie u mojej mamy od obiadu do kolacji się przeciągnelo i jestem wypchana jak beczka teraz kryminal jakiś oglądamy z Costnerem Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 06.01.07, 22:41 Yskyerko kochana, zaciskam kciuki z całych sił i myślę o Tobie, o was!! całuję Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: 14 dpo, beta 43,17 08.01.07, 17:35 hej babeczki co u Was słychać? U nas wielkich zmian nie ma no moze oprócz tego, ze właśnie przyjęliśmy pierwszy raz "wspólną małżeńską kolendę" Po pierwsze jakos do tej pory ksiądz omijał nasz hotel a po drugie nasz staz króciutki Yskyerko jak się czujesz? pisz do nas kochana bo my tu myślami ciągle z Tobą. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 12:55 hej Aka, my mamy w przyszłym tygodniu 6 raz małżeńską kolędę jak to piszesz ja też wczoraj zaglądałam z myślą o Iskierce naszej... trzymajcie się dziołchy, mam nadzieje, ze macie lepsza pogodę niż jest u nas Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 13:07 hej ja dziś do gastrologa jadę na szczęście żadne badaniowe atrakcje mnie nie czekają Kilka dni temu Ala zaczęła chodzić przy szczebelkach i koniec- tylko stoi albo chodzi o innych pozycjach nie ma mowy nie można jej spóścić na moment z oka bo zaraz gdzieś upadnie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 14:07 Tankgirl, nieźle! Ala zaczyna już chodzić! To teraz będziecie za nią ganiać. U mnie wczoraj beta wyniosła 355,5. Więcej jej badać nie będę. W piątek idę na badanie do ginki, więc pewnie będę miała usg. Mam cichą nadzieję, że wtedy będzie już widoczny pęcherzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 20:50 nie znam się tak super ale to chyba super ładnie rośnie, co? czekamy na sprawozdanie z wizyty! a ja po gastrologu, nie mam uczulenia na gluten i w ogóle wszystko jest OK, ponieważ na razie strasznych ataków nie mam, mam brać leki rozkurczające te które brałam i do kontroli za dwa miesiące. Badanie histopatologiczne ok, usg ok no i gastroskopia dobra a bez lekarstw obyć się nie mogę ale grunt, że pomagają pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 09.01.07, 23:30 No to ode mnie tez dobre wiesci. Nie 2 kreski co prawda, ale mam prace! I to fajna ))) I bede uzywala jezyk polski i generalnie mam nadzieje, ze wszystko w tej nowej pracy dobrze pojdzie - zaczynam w poniedzialek. Tangirl mam nadzieje, ze rzeczywiscie znalezli przyczyne Twoich boli i juz wiecej zadne takie tortury nie beda potrzebne. Yskyerko trzymam kciuki, zebys zobaczyla pecherzyk )))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 11:49 Chrumpsiku no to gratuluję! napisz coś więcej o swojej pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 12:20 Tangirl ta moja praca bedzie w dziale eksportu. Bede zajmowala sie klientami polskimi, moze pozniej jeszcze innymi krajami (gadalabym wtedy po ang.) tak wiec praca super, ale dosc daleko od miejscowosci, w kotrej mieszkam. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 15:23 fajnie Chrumpsie po tych wszystkich przebojach, i na dodatek będziesz mogła używać języka ojczystego. a jak będziesz dojeżdzac? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 20:31 no świetnie ale faktycznie jak masz zamiar poradzić sobie z dojazdami? ile czasu bedą Ci zajmować? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 10.01.07, 15:21 Yskyerko beta Ok, tylko czekamy na ten piątek z zacisniętymi kciukami!! Tankgirl, mój też już sie przymierza do wstawania i wszędzie go mało, teraz zasnął, więc mam wreszcie chwilkę dla siebie. dobrze, że nie masz na gluten uczulenia, bo przecież ciężko być na takiej diecie całe życie, łykaj co amsz łykać i będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: 14 dpo, beta 43,17 11.01.07, 09:57 i już czwartek, jak nastroje? ja dziś jakaś niewyspana , może kawa postawi mnie na nogi. miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: 14 dpo, beta 43,17 11.01.07, 11:26 Oj tu szaro, buro i sennie... Z dojazdami dam sobie rade. Jest kolej Dojazdy beda mi zajmowac tyle samo co Wawie ;D, no ale ja sie przyzywczailam, ze tu wszedzie blisko etc... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka :-)) uśmiech zamiast słoneczka 11.01.07, 12:13 no własnie bo i u mnie szaro buro i ogólnie jesiennie. Tankgirl fajnie, ze Alisia zaczęła dreptać choć pewnie teraz potrzeba więcej uwagi. No i dobrze, ze glutenem wyszło tak jak wyszło. Choć było by jednak dobrze zdiagnozowac twoje problemy. Yskyerko czekamy na dalsze dobre wieści i ciągle palce zaciśnięte. Chrumpsie dobrze, ze i u ciebie pozytywne wieści ) Fajna praca a do dojazdów można sie przyzwyczaić. misiu ja tez ostatnio jakoś "niedobudzona" chodzę. o chyba "wina" aury... U mnie bez zmian, wróciam do pracy, czuje sie dobrze. Pojawiło sie coś nowego - nie wiem ale to chyba moje więzadełka się rozciągają. Nie potrafie okreslic tego odczucia ale myśle ze to może być to Poza tym mam nadzieje, ze nasz Bąbelek wkrótce da o sobie znać. Niby ktoś mi dwa czy trzy razy zastukał w brzuszku, ale do końca nie wiem czy to Maluch czy może nie. W każdym razie czekamy pozdrawiam was serdecznie, miłego dnia ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 11.01.07, 14:42 chyba wiem o czym mówisz- z tym rozciąganiem, a dzidzia zaraz zacznie dawać znać z ciekawości zajrzałam do kalendarza kiedy było u mnie pierwsze kopnięcie takie "pewne"- w 19 tygodniu u nas też szaro buro- właśnie wróciłam ze spacerku i się cieszę, że już nigdzie się z domu ruszać nie muszę A wiecie co słychać u starych koczkodanic co się nie odzywają??? no nawet matka nas opuściła Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:18 Ciotko bardzo sie ciesze, ze dobrze sie czujesz No i rzeczywiscie juz niedlugo moze poczujesz pierwsze ruchy No wlasnie matka zalozycielka nas opuscila Wczoraj na poprawe humoru no i ze wzgledu na przeceny kupilam sobie sliczny plaszczyk. Mina mi zrzedla jak zobaczylam znajoma w podobnym (znajoma sredno lubie no i w innym sklepie tej sieci, ten sam plaszczyk dojrzalam w jeszcze korzystniejszej cenie. No, ale rownie dobrze mogl zostac tylko jeden w nie moim rozmiarze Tak wiec postanowilam nie zawracac sobie glowy glupotami A dzisiaj wreszcie niebo niebieskie i slonce - ufff od razu lepiej sie czuje Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:34 chrumpsie - to ja poproszę garstkę promyków, bo u nas aura bez zmian. Fajnie, ze kupiłas sobie nowy ciuszek a znajomą się nie przejmuj. pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 10:42 Aka przesylam promyki!!!! Generalnie nie mam nic przeciwko, gdy ktos ma taki sam ciuch jak ja Natomiast jesli chodzi o znajoma to nie uklada sie ostatnio "znajomosc" miedzy nami i generalnie z tego powodu wolalabym miec z nia jak najmniej wspolnego Wklejalam na pocianie,wkleje i tu link do plaszcza. Namowil mnie maz, bo poczatkowo nie bylam przekonana. Kolor tego mojego to ciemny braz, a kroj taki jak tu: www.benetton.com/html/en/woman/main/08.shtml No i dzisiaj juz nie zaluje, ze go kupilam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 12.01.07, 12:53 no takim płaszczykiem to faktycznie można sobie humor poprawić słońce, niebieskie niebo...ech... a u nas pogoda owszem też się mieniła ale na gorsze, wiatr jest taki potworny, że okna latają byłyśmy z Alką zmuszone wyjść do apteki, bo mleko nam się skończyło ale już wróciłyśmy i nosa na dwór nie wystawimy! jutro mam odwiedziny znajomych z którymi nie widzieliśmy się z rok (dwie pary) i cieszę się ogromnie na to spotkanie a dziś też znajomi ale tu nie muszę się szykować Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: :-)) uśmiech zamiast słoneczka 14.01.07, 12:15 Chrumpsie, fajny ciuszek, ja już dawno niczego sobie nie kupowalam, ale jak też pojdę do pracy to sie zobaczy Tankgirl, u nas też pogoda taka, ze szkoda gadac! Aka, to pewnie Maluszek stuka ) Yskyerko, co u Ciebie, Słońce? Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka wiatr przepędził chmury 15.01.07, 11:34 ale za to głowę chce urwać - no cóż coś za coś Kobietki miałyście racje - to nasz Bąbelek stukał do mnie w nocy. Oczywiście póki co jego/jej fikołki odczuwam nieregularnie - czasem dwa razy dziennie (rano około 10 i wieczorkiem) a czasem co 2 dzień. O rany co to za uczucie ) Życzę wszystkim walczącym z Koczkodanem aby jak najszybicej miały przyjemność poczucia jak nowe życie zaczyna pukać do nas od środka. No właśnie Yskyerko co u Ciebie ?? tankgirl jak po spotkaniu ? pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka no i spadłyśmy 17.01.07, 15:35 na drugą stronę - dlatego podciągam chrumpsowa pewnie zapracowana a co u reszty? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wiatr przepędził chmury 17.01.07, 16:10 ale Ci fajnie, Aka ja już tesknię za tym uczuciem ja byłam wczoraj na zakupach ubrankowych dla synka i cóż, teraz kupiłam już ostatnie ubranka z niemowlęcej rozmiarówki czyli 92cm... rośnie jak na drożdżach Aka, a jak Twoja wyprawka? Dziewczyny, co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: wiatr przepędził chmury 17.01.07, 16:55 no no Misiu 92 cm. to już prawdziwy mężczyzna Niech ma się zdrowo i rośnie jak na drożdżach A co do naszej wyprawki... to mamy łóżeko, które dostaliśmy od znajomych. Poza tym lichutko - ale czsu jeszcze sporo. Haha - póki co i tak nie byłoby gdzie tego schowac bo "nasz kąt" to całe 18 m2 w hotelowyo-uczelniamym lokum. Ciekawe jak sie upchniemy w trójkę. Ale jak to mówi mój mąż przyjdzie czas-przyjdzie rada Właśnie buszuje w sieci i przeglądam wózki - wszystkie wydają mi sie za duże, za ciężkie (ja jestem z tych karłowatych raczej - całe 158 cm) i przede wszystkim za drogie Pewnie kupimy cos używanego. Czym Wy sie powozicie? A co do reszty - niedługo jade w rodzinne strony to musze zrobic rekonesans, co dostaniemy od Brata i jego rodzinki a co musimy kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: wiatr przepędził chmury 18.01.07, 12:53 najwazniejsze to miec dobre podejscie Aka. jakos sie upchniecie skoro maz tak mowi my mamy wozek fokus deltim, ale jesli szukasz lekkiego, to nie polecam. kiedy idziesz na polowkowe? Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka misiu 18.01.07, 13:56 częściowo pomiary mieliśmy zrobione w 19 tc. z tych pomiarów wyłaził termin 30.05-1.06 a z daty OM 31.05 więc wygląda na to, ze wszystko w porządku Małe ważyło 25 dkg. Za tydzień znowu mamy wizytę (dokładnie w środę) więc pewnie jeszcze raz podejrzymy maleństwo - zresztą mam zapisane w karcie przy kolejnej wizycie USG - pewnie chodzi o takie dokładniejsze - będzie końcówka 22 tc więc chyba tzw. połówkowe. Lece gotowac obiadek - czerwony barszcz. A w sklepie, przy okazji kupiłam kawałek... pasztetki - nie jadłam wieki - ale pycha ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: misiu 18.01.07, 21:29 Witam sie! Rzeczywiscie zapracowana, ale zadowolona z pracy. Bede tez za jakis czas sluzbowo w Warszawie Ako zazdroszcze Ci tych ruchow (ale to taka pozytywna zazdrosc a nie zawistna) mam nadzieje, ze uda mi sie w koncu pokonac tego koczkodana. Jak na razie u mnie 2dc i koczkodan szaleje na calego. Co do wozkow to siostra mojej przyjaciolki kupila na allegro wozek chicco. Zaplacila ok 300pln, bo uzywany, ale jak ja go zobaczylam to bylam pewna, ze to nowka sztuka! Radze Ci rozejrzyj sie na allegro a potem zdecydujesz co i gdzie oplaci Ci sie bardziej kupic. Misia ale ten czas zasowa kurcze PIotrus rosnie jak na drozdzach... Moze jakies zdjecia przyslesz, co? Pozdrawiam Was wszystkie Acha u Yskyerki wszystko w porzadku pod koniec stycznia (chyba 29) bedzie miala usg i spodziewam sie, ze uslyszy serduszko! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: misiu 19.01.07, 10:44 Aka, barszcz to ja uwielbiam, ale pasztetu nie cierpię ( mój maż jest tym niepocieszony). oczywiście czekamy na wieści po wizycie, to już niedługo a 25 dkg to świetny wynik ) Chrumpsiku, szkoda, ze mam tak daleko do Warszawy ;> a zdjecia podeślę wkrótce To wspaniale, że u Yskierki naszej w porządku, oby tak dalej )), Yskyerko trzymaj się kochana! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 hej 19.01.07, 13:48 a ja znów do szkoły Misia Piotruś jest bardzo duży! moja Alka to jeszcze 74/80 nosi Aka oj ja też zazdroszczę ruchów, to cudowne uczucie Chrumpsie szkoda, ze do warszawy Cię wysyłają a nie do wrocławia Cieszę się, że u Yskyerki ok Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: hej 22.01.07, 18:37 czesc kobietki cieszę się, ze u Yskyerki wszystko o.k. no i fajnie, ze nam sie Tankgirl odezwała ) misiu ta pasztetka to taki jednorazowy (chyba) wyskok - ot taka zachcianka ogólnie tez nie przepadam chrumpsowa wierzę, ze wkrótce będzie ci dane poczuć Wasze maleństwo. A o Allegro tez słyszałam i jak najbardziej bierzemy pod uwagę taką opcję. Jutro rano biegnę na badanka - to bedzie chwila prawdy. Sama jestem ciekawa jakie będą. Staram sie odżywiać racjonalnie ale jak same pewnie wiecie - róznie to bywa. No cóż - zobaczymy. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hej 24.01.07, 12:07 Aka, jak po badaniach? Tankgirl, mój Piotruś ma teraz fazę " stoimy i koniec", godzinami chce stac i placze jak mu nie pozwalam. pisalas, ze Ala tak miala, wiec ja też sie doczekalam Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: hej 25.01.07, 07:34 Witajcie dziewczynki. Dawno mnie nie było, ale podczytywałam Was. Bo o czym tu pisać ))) Jakoś tak niewiele się działo i nie było za bardo o czym pisać )) Aka, super że czujesz ruchy. Fajne uczucie )) no i najważniejsze że maluszek rośnie. Misia, Tankuś - jak ten czas leci. Dzieciaki już Wam wyrastają z niemowlęctwa a ja pamiętam tę radość kiedy zobaczyłyście dwie kreski na teście ))) Niech rosną zdrowo )) chrumpuś, cieszę się ogromnie, że praca Ci się podoba. Najważniejsze to lubić to co się robi )) Fajnie, że przyjeżdżasz do warszawy. Może jak znajdziesz chwilę czasu będziemy mogły się spotkać? Co Ty na to? Nie wiem tyko czy ja jeszcze będę na chodzie ))) albo czy nie wypadnie mi wtedy termin porodu ))) albo może mała będzie już na tym świecie i trudno będzie mi się zebrać ))) w każdym razie jestem otwarta na spotkanie ))) No i u mnie: to już 34 tydzień (jak ten czas leci) ))) mam dwie bakterie w moczu i muszę je leczyć antybiotykiem. Jestem już po pierwszym dniu łykania mega wielkich tabletek dzidzia jest duża (pewnie po mamusi ) ) i lekarz się martwi że to może wina cukru... mimo że test glukozowy wyszedł prawidłowo jeszcze parę tygodni temu. Kazał mi załatwić sobie glkometr i mierzyć glukozę parę razy dziennie .... nie uśmiecha mi się za bardzo W sobotę wybieramy się na usg do dr Makowskiego. Zobaczymy co on powie o wadze i rozmiarach małej. W każdym razie na chwilę obecną ma ponoć 2990 kg. Nie taka kruszyna z tej mojej kruszyny )) jak jeszcze urośnie z 1,5 kg to przyjdzie mi rodzić 4,5 kg dziecko )) Całuski dla Was moje kochane ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 25.01.07, 12:19 cześć Kochane Zacznę od wyników badań - pókki co jest dobrze. Wyniki troszke "zjechały" w porównaniu do poprzednich ale nadal wszystko w normach. Bardzo mnie to ucieszyło bo jak chyba pisałam troszke na bakier u mnie z mięsem Wczoraj byliśmy u lekarza - to chyba było tzw. badanie połówkowe. Gin posprawdzał narządy - serduszko, pęcherz moczowy, brzuszek itd. wszystko zdrowe i w normach dla wieku Maleństwa. Na podstawie pomiarów cały czas podtrzymany prognozowany termin narodzin na 31.05.07. (zgodny z OM). No i na nasze Cudo pokazało co ma między nóżkami - jak w tytule Dziewczynka )waga około 45 dkg., szyjka macicy o.k., ilość płynu owodniowego również. Rany ale mój mąż był zaskoczony (znowu udało nam sie być razem na USG haha podziewał sie chłopca - ale oczywiście nie musze mówić, ze oboje jesteśmy bardzo szczęśliwi. Giovanita - 34 tc to już prawie na wylocie, może Mała juz nie podrośnie aż tyle Kuruj się i wygoń te bakcyle. Mnie test obciązenia glukozą czeka w najbliższych tygodniach. Pierwsze badanie było o.k. ale w mojej rodzinie jest obciązenie cukrzycą (obie babcie, siostra taty no i ostatnio własnie u niego nieco podniesiony poziom cukru - na szczescie póki co reguluje to dietą). pozdrawiam serdecznie Koczkodanice, miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 25.01.07, 15:40 Aka, gratuluję dziewczynki. )) No i najważniejsze że wszystko u niej dobrze, że zdrowo rośnie )) I możesz już pełną parą brać się za wyprawkę bardziej różową ))) Ja się śmieję, że gdyby nasza dziewczynka jednak okaała się chłopcem )) to przyjdzie mu chodzić w trochę dziewczyńskich ubrankach na początku. ) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 27.01.07, 09:27 Aka gratuluje!!! ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Givanita nasmaruje maila na gazetowego priva - oki? Obiecuje napisac dzis!!! Teraz musze zrobic zakupy... Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 27.01.07, 18:37 chrumpuś, czekam na maila ))) no i jestem juz po kolejnym usg. Potiwerdziło się to że malutka ma już 3 kg. Pan doktor powiedział, że pewnie dociągnie do mojej wagi urodzeniowej, a więc do 4400 ale 4500 nie powinna przekroczyć. No i powiedział, że takie duże dzieci też rodzą się naturalnie )) Powiedział, żebym się jeszcze raz wybrała na usg za 3 tygodnie by zobaczyć jak dużo urosła córcia. Trochę się lepiej czuję, bo lekarz nie był przerażony i nie siał paniki )) A u mojego prowadzącego gina nr 2 jak byłam to się tak wystraszył jakby co najmniej dinozaura widział na tym usg. A no i mała jest już ułożona główką w dół, nie jest owinięta pępowiną i jest zdrowiutka )) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: przedstawiam Wam naszą Alę :-)) 28.01.07, 14:34 Ło matko giovanitko ty już masz 34 dc, jejku jak ten czas leci. Wagą się nie przejmuj bo po 1. czasami te obliczeia na usg nijak się mają do rzeczywistości, po 2. dzieci powyżej 4 kg to norma. Moja koleżanka ostatnio urodziła syna 4150, rodziła naturalnie i wszystko ok. Iw gratuluję małej Ali. termin masz piękny to mój wymarzony termin porodu, niestety już drugi raz nie wyszło, żeby się w taki wstrzelić i prawdę powiedziawszy nie chciałabym czekać do kolejnego września Ja jestem już po hsg (miałam w czwartek -25.01), jajowody drożne, niestety nadal plamię i z niecierpliwością czekam na następny cykl. Nie wiem czy moja ginka od razu zacznie stymulację clo czy będzie chciała odczekać jeden cykl, żeby spróbować naturalnie. Giovanitko, a jak było u Ciebie?? Czy wy też mieliście zakaz starań w cyklu po hsg?? Czy zaraz w następnym cyklu dostałaś clo?? Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita lirio 29.01.07, 08:22 Nie mieliśmy zakazu starań. Tzn. plamienia pohsg skończyły się po kilku dniach (chyba 4-5) i potem normalnie się kochaliśmy. Ale ten cykl był już raczej z tych straconych od początku. Bo kontrast wpuszczany w trakcie hag zniszczył endo i nie miało szans to zapłodnione jajo się zagnieździć (o ile się zapołodniło )) ) Od kolejnego cyklu brałam CLO (1/2 tabletki) przez pierwsze 5 dni cyklu. I w tym cyklu zaszłam. Nie wiem czy to zasługa CLO czy HSG. Ważne że jest "kopiący" efekt ))) Trzymam kciuki!!!! Z całej siły !!!\ Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: lirio 29.01.07, 09:31 Dzięki za kciuki, przydadzą się. Dziewczyny na pocianie też mówiły żeby lepiej odpuścić ze względu na kontrast i rtg, ale masz rację że sznse na zgnieżdżenie i tak są nikłe. Ja tak tylko teoretycznie pytałam, z ciekawości bo u mnie i tak jest już po owu, jeśli w ogóle była. Muszę na razie kończyć, w pracy jestem. Odezwę sie wieczorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: lirio 02.02.07, 16:44 ja tez trzymam kciuki za owocne staranka! kurcze, no musi sie w koncu udac! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.01.07, 22:51 Yskierka w szpitalu chyba znów się nie udało, dziewczyny pomódlmy się żeby nie straciła wiary i nadziei że w końcu sie uda, żeby była silna. Tak bardzo chciałabym żeby to nie była prawda (( Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 16:15 czy to pewne z Yskyerką???? czekamy na wiadomości!!! Tyle przeszła musi się udać.... Giova faktycznie wyniki z pomiarów usg dotyczące wagi są nie dokładne, też bałam się, że Ala będzie olbrzymia a urodziła się 3530 a że była dwukrotnie owinięta pępowiną dowiedziałam się wychodząc ze szpitala!! na usg nie wyszło a i w trakcie porodu nikt nie powiedział- może i dobrze bo nie panikowałam Aka no widzisz dziewczynka, z Koczkodana same dziewczyny;0 oprócz Piotrusia Misi- no ale wyjątek tylko potwierddza regółę)) U nas nic nowego Ala chodzi chodzi chodzi... oczywiście trzymając się Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 18:54 Nie jestem w szpitalu, na razie czekam do końca tygodnia, może macica znów sama się oczyści. Tym razem puste jajo płodowe i na początku 8 tc wciąż brak echa zarodka. W piątek idę do dr Jerzak, niech mi powie, co ona o tym myśli i co dalej proponuje. Aka, gratuluję dziewczynki! No i będzie kolejna Ala na koczkodanie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 19:30 Bardzo mi przykro Daj znać co mówią lekarze Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.01.07, 22:46 yskierko, bardzo mi przykro. Ogromnie. Mam nadzieję, że jakoś się trzymasz, że dalej wierzysz i chcesz walczyć. Ja wierzę za Ciebie - wiem, że kiedyś musi być dobrze! Wierzę w to z całej siły, że przyjdzie czas i zostaniesz mamusią. yskierko, śliczne zdjęcia z urlopu A jedzenie - aż ślinka pociekła po brodzie Co do mojej dzisiejszej wizyty u gina - jedna z wykrytych w moczu bakterii jest bardzo groźna dla noworodka. Przed porodem podadzą mi antybiotyk w szpitalu by mała się nie zaraziła bakterią. Bo może to przepłacić... nie wiem czym, bo pani doktor nie chciała powiedzieć... ale powiedziała, że jest to bardzo groźna bakteria dla dziecka. I ponoć 30% kobiet jest nosicielami tego świństwa. I nie da się tego zwalczyć. Wcześniej czy później zawsze wraca. Stąd ten antybiotyk tuż przed porodem, mimo że obecnie też się pasę antybiotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 10:37 Dziewczyny sory za zamieszanie, byłam pewna że yskierkę wzieli na badania do szpitala od razu. Potem dopiero sie okazalo że yskierka po prostu zabiegana była i dlatego się nie odzywała. Czekamy na relacje z wizyty u pani doktor. **** Giovanita dobrze że to wykryli, po podaniu antybiotyku, nie powinna już zagrozić małej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:02 Yskierko bardzo mi przykro chodz rzadko tu pisze to nadal tu zaglądam i mocno trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiamy Ja i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:04 Yskierko bardzo mi przykro choć prawie wcalę tu nie pisze, czesto zaglądam i mocno trzymam kciuki, w końcu się uda bo przecież musi się udać. Pozdrawiamy Ja i Wojtuś. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 19:06 Yskierko bardzo mi przykro choć prawie wcalę tu nie pisze, czesto zaglądam i mocno trzymam kciuki, w końcu się uda bo przecież musi się udać. Pozdrawiamy Ja i Wojtuś. kasiol81.fotosik.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 31.01.07, 20:32 Giovanita kajam sie i zaraz wysylam maila!!!! Gratuluje zdrowej coreczki ))) A jesli sprawdzali dokladnie to na pewno mala nie jest owinieta!!! Yskyerko jeszcze tutaj przytulam mocno!!!! Co do mnie to pewna laska z pracy zaczela jakies gierki i mobbing ale juz jestem mam nadzieje na dobrej dordze do ustawienia granic, bo nie dam soba pomiatac. Ale co sie stresu i niepewnosci najadlam to moje... Dzis bylo wszystko ok. Tankgirl, Misia chetnie obejrze nowe fotki waszych pociech. Ja sie pytam gdzie matka zalozycielka???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 16:39 Giovanita, jak ten czas szybko leci, już prawie i końcówka Ci została, tylko zwalcz te bakterie! Akuś, bardzo się cieszę , ze OK i ze bedzie dziewuszka a wyniki , ze w dół lecą, to normalne, staraj się jesć duzo warzyw ( buraczki?) i będzie dobrze! Chrumpsie, masz rację , nie dawaj się, a co! wiem, zdjecia mialam podeslać.. <wstyd> A u nas Piotruś ma zapalenie spojówek okropne, 2 antybiotyki, jeden w masći, drugi w kroplach, łącznie 7 aplikacji na dzień ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: czy mnie jeszcze pamietacie??? 02.02.07, 21:26 ech... to ja, ale się stęskniłam!! Witajcie kochani, ale mam sajgon odkad wróciłam do pracy na nic nie mam czasu - dlatego przepraszam Was wszystkie że tak długo mnie nie było.Ale jestem wykończona i nie mam siły na komputer, jak mała zasyp[ia w końcu to walę się do łóżka żeby złapać trochę snu....i tak oto odzwyczaiłam się od forum, siłą rzeczy... ale gdzieś tam wśrodku cały czas myslałam o WAs...i ciekawość przezwyciężyła brak czasu i snu Ja nie spię od prawie 8 miesięcy (bo tyle ma juz magda) , budzi się systematycznie w nocy po 5-6 razy i już się nawet nie łudzę że to się szybko zmieni. Poza tym wszystko bardzo dobrze i tylko żeby tak dalej. siedzi bardzo ładnie juz, i nawet zaczęła w łóżeczku wstawać trzymając się za szczebelki...duża panna już. zdązyłam tylko zobaczyć zę u Yskierki smutne wieści...i kurcze, strasznie Cię Yskierko przytulam , uczysz wszystkich nas dzielności... poza tym kompletnie nic nie wiem , moze ktoś króciutko mi powie co u kogo? a teraz wszystkich pozdrawiam...i dzięki za pamięć...bo ktoś tu zdeję się pytał o "mamuśkę", to miłe)) mam nadzieję zę wkrótce zajrzę ponownie:0 całuuuuusy Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 16:43 Yskyereczko, bardzo mi przykro proszę Cię nie trac nadziei * przytulam dziękuje za śliczne zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 02.02.07, 20:21 NO przepraszam Tankgirl-jeszcze my są "siusiowce", tylko żadko się pojawiamy bo ja pracuję bardzo długo Yskierko-tulimy mocno, bardzo mocno i wysyłamy papa od Łukiego Reszta dziewczynek gratulacje, ściski, całuski, etc etc I własnie gdzie Monias???????? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Zuzik 03.02.07, 20:19 No oczywiście, gapa ze mnie ale dawno Was nie było((( mam nadzieję, że to się zmieni! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Sobota 03.02.07, 20:24 no matka założycielka się pojawiła to może się troszkę zmobilizujemy?;P Ja dziś i jutro szkoła i do tego sesja Padam na pysk Niestety Alka wczoraj załapała pieluszkowego zapalenia skóry, pierwszy raz i walczymy chyba w poniedziałek będziemy musiały iść do lekarza jak nic nie pomoże na razie coraz gorzej:/// Ala zakończyła 1 etap kuracji wzmacniającej cały miesiąc brała zioła teraz 2 tyg przerwy i znów 2 tygod brania potem kontrola w Klinice Zaburzeń Odporności i mam nadzieję koniec wszelkiego chorowania! Zuzik super że się pokazałaś Monias Ty też! ja już miałam esika pisać co się dzieje! Chrumpsie nie daj się tam w pracy! Yskyerko dziękuję za zdjęcia ale kochana napisz nam jak tam było! koniecznie buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Sobota 04.02.07, 12:31 Monia jestes usprawiedliwiona )) Zuza pisz czesciej ))) Tankgirl wspolczuje nadmiaru obowiazkow.. Mam nadzieje, ze Ala od teraz bedzie zdrowa jak ryba! A jak Twoj zoladek? No i jak tam nasza Aka? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 i niedziela... 04.02.07, 19:01 witam, właśnie mąż zabawaia naszego mlekołaka a ja korzystam z chwili po przedwczorajszym powitaniu może ciut jeszcze o tym co u mnie...pamietacie jak narzekałam na to że nie moge doleczyć grypy? powracajace gorączki które wtedy olałam poskutkowały tym że teraz chodzę codziennie na rehabilitację, ale jajka, nie? w życiu bym nie przypuszczała że to zapalenie ścięgien Achillesa to po niedoleczonej grypie...tak bolały że chodziłam jak kaczka...a teraz stoję w kolejce pod drzwiami razem ze starowinkami za laserem i ultradźwiękami, no ale kolejki takie że mozna wymięknąć, tym barzdiej żę lece tam zaraz po pracy a niunia długo beze mnie no ale nic to, już jest całkiem ok pozatym nic się nie dzieje, cały wolny czas spędzam z niunią, patrzę jak sobie ten paczek słodko rośnie...no jak któraś z mam powiei mi jeszcze jak odzwyvzaić bąka od piersi w nocy to ozłocęMam z tym nie lada kłopot bo potrafi się budzić na cycha wieeeele razy i jak nie daję to się klasycznie drze i nie ma spania, ja iczywiście nie marzę o tym żeby nie spać więć same wiecie co robię...daję na żądanie i tyle. A butli niestety w dalszym ciągu nie akceptuje: ( no to czekam na pomysły, dzięki, spadam już całuuuusy, M. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: i niedziela... 04.02.07, 19:16 Monia dbaj o siebie!!! Przechodzona grypa to nic dobrego. Mozna miec zapalenie miesnia sercowego!!! Wspolczuje chorobska. Ja tez bylam chora przez ponad miesiac. Dokladnie od 1 grudnia do jakiegos 8 stycznia... No, ale mam nadzieje, ze wylezalam i chorobska sobie pojda precz. A na jesieni lekarka ma mi zapodac cos uodparniajacego. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: i niedziela... 04.02.07, 22:18 Qrcze nic gorszego niż choroby to nie ma Chrumpsie mój brzuch jakoś się trzyma ale ciągle biorę leki rozkurczające na receptę No i powiem Wam, że ja niedługo zaczynam również rehabilitację(( jakaś lampa, prądy (hehe) i gimnastyka OO łącznie godzinka i to przez dwa tygodnie wszystko dzięki temu że pół roku temu pogotowie które przyjechało do mnie (zawroty głowy) dało mi bardzo niefortunnie zastrzyk no i jak mi wiadome miejsce zdrętwiało hehehe to tak pół roku trzyma pozdrawiam i padam ze zmęczenia po szkole Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 monday 05.02.07, 21:24 no kobietki trzymajcie się a nie chorujcie, wiosna idzie podobnoż (chociaż coś tam marudzą o śniegu). Ja własnie dzisiaj odkryłam zęba nr 5 czyli górną dwójkę, poza tym moje dziecię od wczoraj robi "papa" i "kosikosi" a wszystko zaczęło się na środku basenu. Otóż pływamy sobie spokojnie w trójkę (Łukasina w rękawkach z dupką w górze) aż tu nagle robi zwrot, ustawia się jak koreczke w wannie , rączka w górę i machamy na papapapapapa radośnie się smiejąc, Myślałam, że padnę ze śmiechu, rehabilitantki parsknęly śmiechem. Koniec świata z tym moim chłopiskiem, bo dosłownie to chłopisko, 12,5 kg i ponad 86 cm...... AAAA i własnie a może tak nowy koczkodanowy wątek bo ten coś przydługawy, tak na wiosennie coś?? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Re: monday 05.02.07, 21:37 aaaa i jeszcze musimy się Wam przedstwaić)) images20.fotosik.pl/3/02b4ad4ef633cf84med.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka wtorek :-) 06.02.07, 09:22 witam wtorkowo Juz jestem on-line Ostatni tydzien spędziłam w rodzinnym domku - troche w rozjazdach ale teraz juz chyba do swiąt posiedze u siebie. Strasznie mi przykro czytając o Yskyerce - kochana myślami cały czas jestem z Tobą... ** No nareszcie nam sie ruszyło i wróciły nasze "stare" Koczkodanice - miło Was widzieć Tankgirl mam nadzieje , ze problemy z pupcią opanowane, Monias - niezły staż w "niespaniu" zafundowało Ci Wasze Dziecię... noi dołączam sie do zdania Chrumpsowej - dbaj o siebie i dolecz to świństwo do końca. Chrumpsie - nie daj sie w tej robocie - daj znać jak się ułożyło. Zuzik oj, będzie wasz sybek łamał kobiece serduszka u nas po staremu - Mała rośnie i wierci się No własnie Mała... znajomy lekarz (W rodzinnym mieście) stwierdził, ze przez ułamek sekundki zanim Mała zacisnęła nóżki wydawało mu sie, ze... to facet - haha. Sama nie wiem co o tym myślec, bo na połówkowym gin nie miał wątpliwości - nawet zapisał w karcie, ze Babeczka bedzie zobaczymy jak będzie dalej. pozdrawiam serdecznie ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: wtorek :-) 07.02.07, 00:09 Dopiero dziś wróciłam ze szpitala, ale nie było aż tak strasznie, jak myślałam. Tylko wynudziłam się jak mops. Zwłaszcza dzisiaj, jak już mnie nic nie bolało i właściwie mogłabym wyjść po śniadaniu. No, ale wypisy są po południu... Za dwa tygodnie odbieram wyniki badań histo-pato i idę do swojej ginki ustalić dalszy plan działania. Nie dam się! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: monday 06.02.07, 09:30 hoho to faktycznie duży chłopak! Ala uwielbia robić papa i wołać do tego ;P jak jej się przypomni to zaraz robi hehe ponieważ matka założycielka wróciła to może faktycznie nowy wątek założy? a my od wczoraj robimy za zaleceniem lekarza przymiarki nocnikowe) na razie jednak nieudane pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 08.02.07, 16:11 podciągam naszego Koczka bo coś opada... moze to przez to, ze ostatnio takie szaro-bure dni mamy... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 znowu niedziela 11.02.07, 21:49 coś koczkodan cieńko przędzie... przez ten tydzień spadła na drugą stronę, więc podciągam jak minął weekend? my w domku siedzimy, M właśnie usypia Alę, zaraz jakiś film sobie obejrzymy na dvd- trzeba w końcu nadrobić zaległości filmowe Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: znowu niedziela 11.02.07, 21:57 A ja właśnie oglądam "Wieloraczki" na NatGeo. Tankgirl, w sygnaturce zgubiłaś cudzysłów zamykający (po cyferkach), dlatego link nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 poniedziałek 12.02.07, 08:10 dzięki ja właśnie wstałam żeby nakarmić Alę, zjadła więc idziemy spać dalej)) w piątek zaczynają mi się egzaminy, wolę o tym nie myśleć ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: poniedziałek 12.02.07, 16:58 czesc dziewczyny. u mnie weekend pracowity i przez to mało czasu spędziłam z mężulem. Jak mi wczoraj powiedzial, ze musi jechac wczesniej do pracy (czyli w niedziele)to aż mi łezki poleciały - jakoś mi sie organizm całkowicie rozkleił. Dzis widzieliśmy sie koło godzinki i znowu pojechał do pracy . Poza tym złapałam jakies przeziębienie - pokasłuje i chrypie jakbym była po ciężkiej imprezie Leczę sie domowymi sposobami a dziś dorzuciłam do tego Tantum Verde i syropek Plantaginis (z babki lancetowatej). Mam nazieje, ze nam nie zaszkodzi (dostałam go po konsultacji w aptece bo jak poszłam do lekarza i zobaczyłam tłum chorych ludzisków to zwiałam z tamtąd) tankgirl - powodzenia na egzaminach i daj nam koniecznie znać jak poszło. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: poniedziałek 12.02.07, 22:49 hej aka ja na przeziębienie używałam stodalu- ale zero efektu, za to rewelacyjny się okazał najzwyklejszy na świecie syrop pini! w razie co spróbuj rutinoskorbin łykaj, wapno i będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka spadamy... 16.02.07, 09:24 no właśnie... spadamy na drugą stronę. tankgirl dzięki za rady. AAA... no i pamiętam o twoich egzaminach - 3mam kciuki Plantaginis odstawiłam po pierwszym dniu - źle sie po nim czułam tzn. chyba po nim bo 3 razy jakieś 2 godz. po wypiciu syropu zaczynał mnie boleć brzuszek. Za pierwszysm razem nie skojarzyłam, potem juz tak, ostatni raz wypiłam wieczorem i niestety ból a raczej dyskomfort obudził mnie w nocy. Wiec rano mąż kupił mi Stodal - po mogło na 2 dni i co? wczoraj nawrót kaszlu i wszystko od nowa... Powoli brakjue mi pomysłów Dzis rano robiłam badanko po 50 glukozy - piszą na forum ze świnstwo - e tam nie było źle ot o prostu baaardzo słodki napój Wynik po 16... Kobietki co u Was?? Gdzie chrumpsowa? Yskyerko, misiu i wszystkie inne Koczkodanice dajcie znak życia? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: spadamy... 16.02.07, 18:18 Ja też bardzo się obawiałam glukozy ale z cytryną nie była taka zła:0 A jak Twoje wyniki? w normie?? Ja mam sesję więc masakra Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: spadamy... 17.02.07, 18:32 No to i ja się odezwę )) Byliśmy dziś na usg i u gina. Max 2 tygodnie i mała będzie na świecie. A mała taka mała nie jest - 3900 na dzień dzisiejszy )) a przyrost tygodniowy ok 300g. Więc ja już bym chciała jednak urodzić... nie za 3 tygodnie. A już tym bardziej nie chciałabym w terminie czyli za 3 tygodnie )) A no i zamiast tyć, spadam z wagi. 3 tyg temu miałam 17 kg na plusie. Dziś 13 kg na plusie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: spadamy... 17.02.07, 19:02 hej! giova ja też pod koniec spadłam z wagi;P duża pannica Ci się szykuje) no to czekamy lada dzień na dobre wiadomości ! ja jutro mam potwornie ciżki egzamin zobaczymy jak mi pójdzie Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: spadamy... 18.02.07, 08:41 trzymamy z Lenką kciuki za 5 na egzaminie... lub zal, jak wolisz ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: spadamy... 18.02.07, 18:25 hej, Tankgirl ja właśnie też naczytałam sie niestworzonych rzeczy (na forum zresztą) o tej glukozie i aż sie bałam Oczywiście nie było to takie straszne... Wynik wyszedł dobry - z czego bardzo się ucieszyłam (po godzinie 102 Mg/Dl ) Jak sesja? Piz nam na bieżąco. giovanita - no faktycznie 3900 to nie taka mała. Dwa tygodnie to niedługo ale wyobrażam sobie jak Wam się ciągnie... Podobno przed porodem "schodzi" woda z organizmu - ale nie wiem czy to było by aż 4 kg. Niestety dalej przeziębiona, na dodatek do kaszlu dołączył katar... W "akcie desperacji" pojechaliśmy dziś kupić nawilżacz powietrza. Wiem, ze opinie są kontrowersyjne ale nic to - może coś pomoże... Może Wy macie jakieś doświadczenia na tym polu? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: spadamy... 23.02.07, 18:16 Znalazłam was na 3 stronie OO Nie mogę w to uwierzyć że giova już niedługo rodzi!! podobno Ineze już urodziła! Ale ten czas leci, ja ten w tym cyklu brałam clo, zobaczymy co z tego wyniknie. Kciuki za egzamin!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: spadamy... 25.02.07, 10:47 Mała Lenka nadal w moim brzuchu. Tydzień 38 skończony, a więc teoretycznie mogłabym już rodzić, ale małej nie śpieszno. W sumie się jej nie dziwię. Zimno i brzydko to co się będzie spieszyć ))). Niestety w posiewie moczu wyszły mi paciorkowce gr B. Naczytałam się w necie jakie to świństwo i troche się boję porodu i komplikacji, ale staram się myśleć pozytywnie. Nie po to staraliśmy się tyle czasu by teraz coś się komplikowało ))) Czekamy więc na pierwsze objawy ))) Trzymam za Was drogie koczkodanice kciuki, bo koczkodan przynosi szczęście ) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: spadamy... 26.02.07, 08:37 giovanita - czekamy na dalsze wieści od Was Jak samopoczucie? Masz racje, nastawienie i pozytywne myślenie dużo znaczy - czasem chyba więcej niż nam sie wydaje... lirio.a - trzymam kciuki. u nas katar opanowany ale "dycham" dalej... na pocieszenie - widac postępy w leczeniu kaszlu ) Mam nadzieje, ze wkrótce opanujemy "toto". co u reszty Koczkodanic?? pozdrawiam tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;19;19/st/20070531/dt/7/k/296d/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 07.03.07, 21:55 A wyciągnę koczusia z otchłani zapomnienia... Co tam u was? Ja się złoszczę na męża, bo odwołał wyjazd majowy dla innego w czerwcu, ale tamten jest niepewny, bo właśnie ludzie zaczynają się wycofywać, bo i nie wiem, czy w ogóle gdzieś wyjedziemy. Już mu zapowiedziałam, że mi nie załatwi tego, co chciałam, to wyjadę sama z koleżanką i mam go w nosie. Chyba się przestraszył. A poza tym hormony mi buzują, więc chodzę naładowana cały dzień. No, to się pożaliłam. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.03.07, 11:50 melduję się i ja zostalam bez internetu do kwietnia, dlatego się nie odzywam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 12.03.07, 14:13 witam, i ja także rzadziej tu zaglądam. Wiosna dookoła to jakoś ogólnie przed kompem rzadziej zasiadam powoli zaczynam wyglądać jak mały kaszalot a to dopiero 29 tc. Na szczęście ciężko bywa mi czasem wieczorkami - w ciągu dnia jest o.k. No i zrobiłam się strasznie leniwa Będę mieć połączenie z siecią tylko do początków kwietnia - potem pewnie będę juz zupełnie off-line. Pozdrawiam Was ciepło, ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 14.03.07, 20:40 A ja zostałam mamą 9 marca. Na świat o godzinie 1.15 przyszła na świat mała dziewczynka, moja córeczka Lena. Ważyła 3800 mierzyła 57 cm. Poród początkowo naturalny skończył się cc z uwagi na niestabilność tętna małej. Niestety początki są trudne organizacyjnie i tak naprawdę na nic nie znajduję czasu a włosy przeczesuję palcami. Śpię po 4 godziny na dobę.. ale kocham tę kruszynę ponad życie i nic bym nie zmieniła z tego co mam. Jak tylko zmuszę męża do zrzucenia zdjęć z aparatu na kompa to wam prześlę fotę mojego maluszka. I lecę bo zbliża się pora karmienia ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzik78 Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))))))) ) 14.03.07, 22:03 gratulacje, jeszcze raz, bardzo się cieszę, że juz jesteście razem i że z malutką wszystko ok. Sciskaj Lenkę i całuj w mały nosek, a Tobie zyczę dużo zdrówka, cierpliwości i radosci z kruszynki) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 15.03.07, 08:53 Gratuluję!!! buziaki dla Was cieszę się nie zmiernie! życzę dużo spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 16.03.07, 10:33 Giovanitko duża buźka dla dzielnej mamy i Lenki ***** Bardzo się cieszę. A ja jestem w ciąży. Na razie jest dopiero tydzień po terminie @ dlatego bardzo proszę o dalsze trzymanie kciuków i modlitwę za tą małą kruszynkę, żeby zdrowo rosła. Giovanitko było jak u Ciebie, pierwszy miesiąc po hsg i pierwszy miesiąc z clo i mam nadzieję że tak jak TY za 8 miesięcy przytulę swoje małe, zdrowe cudo. Buziaki** Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 17.03.07, 11:56 Giovanita gratulacje!!!!! OGROMNIASTE - duzo zdrowia dla Was No i czekam na zdjecia Lenki Lirio ja wierze, ze wszytko bedzie dobrze - nie martw sie! We wt na caly tydz. lece do Wawy sluzbowo. Po powrocie zaczynam brac przepisane chyba jeszcze w listopadzie czy grudniu ;P clo. Pozatym mam duzo pracy no + dojazdy i na forum nie mam czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 11:26 Dziękuję za ciepłe słowa Powoli odnajduję się w odmęcie czasu, ale nie mam go za wiele... ciągle coś robię w pośpiechu, tylko jak siadam do małej to staram się zwolnić, wyciszyć i mieć dla niej jak najwięcej czasu. Jeszcze raz dziękuję. Lirio, to cudowna wiadomość. Z całego serca życzę Ci, by za 8 miesięcy na świecie pojawił się Twoj skarb. Wierzę, że tak będzie. Moje miejsce na koczkodanie jako ciężarówki się zwolniła i wskoczyłaś na moje miejsce ))) Więc je trzymaj z całych sił ))) Będzie dobrze, zobaczysz )) Chrumpsiku, fotki oczywiście prześlę. Fajnie, że jesteś zadowolona z pracy. Szkoda że nie uda nam się spotkać w Warszawie, ale mam nadzieję, że jak następnym razem przyjedziesz, Lena będzie na tyle duża że będziemy mogły umówić się na sparcer gdzieś w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 11:35 Super, że już masz Lenkę przy sobie. Gratuluję! Niech ci teraz mała zdrowo rośnie i sprawia jak najmniej kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Giovanitko!!!!! Gratulacje:)))))))))))))))))) 18.03.07, 13:15 i ja przyłączam sie do gratulacji ) Liro - trzymam mocno kciuki - musi być dobrze. Chrumpsowa - super, ze jesteś zadowolona z pracy i również trzymam kciuki i kibicuję Ci z całego serducha - obyś mogła jak najszybciej podzielić się z nami dobrą nowiną U nas juz coś około 30 tc. Rzadko piszę, bo mam kiepski połączenie z siecią. Jutro wieczorkiem idę do gina to podzielę się z Wami informacjami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Aka 18.03.07, 13:27 O rany Aka 30 tydzien???? Kiedy to zlecialo???? Czy ja dobrze kojarze, ze jestes zaraz po Giovanicie do rozdwojenia? A moze jakas stara koczkodanica przymierza sie do drugiego podejscia he? Ktos zamierza ponowic starania? Aka koniecznie zdaj dluzsza relacje - zastrzelilas mnie tymi 30 tygodniami, nadal jetem w szoku ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 poniedziałek 19.03.07, 09:19 liro trzymam kciuki, zeby wszystko było ok! giova czekam na zdjęcia! aka to już faktycznie wielkimi krokami się zbliża... a moja Ala podziębiona, ja z resztą też kataru nie da sobie ściągnąć za żadne skarby, heh jak była mniejsza to nie było z tym problemu- a teraz za duża i za silna hihihi waży 8900, około 80 cm duża robi pięknie papa do wszystkich których spotka zaczęła sama klaskać stoi i zaczyna dreptać jak podtrzymuje się ją za rączkia po za tym to już niecały miesiąc i czekają nas pierwsze urodziny)) pozdrowienia dla koczkodanic Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka poniedziałek po wizycie 19.03.07, 19:25 witam Was po naszej zaskakującej nieco wizycie u gina. Ale po kolei. Piątkowe wyniki badań na szczęście podręcznikowe (hemoglobina 12,3 ), waga + 8 kg (ech... a tu jeszcze 2,5 m-ca). Moje samopoczucie ujdzie, choć coraz trudniej mi sie oddycha no i jakoś czasem sił brakuje - zwłaszcza jak sie zapomnę i "wbiegam" na moje I piętro No i jakoś mnie pobolewa spojenie łonowe - nie wiadomo dlaczego. Gin kazał obserwować. A teraz co u maleństwa. Otóż okazało się, ze nasza Alusia ma całkiem sporego fiutka (czyt. nawet ja bez problemu zauważyłam go na USG . Jednym słowem będzie Staś ) Poza tym leży sobie główką w dół (więc z tego co mówił gin istnieje spore prawdopodobieństwo, że tak juz zostanie). Waży 1320 g. i wygląda na to, ze wszystko jest o.k. Tym razem termin wyszedł na 5 czerwca a ja łudziłam się, ze może spotkamy się już w połowie maja... no ale cóż niech sobie siedzi w brzuszku ile potrzeba i niech rośnie. Chrumpsowa, sama nie wiem kiedy to zleciało... pamiętam jak niedawno pisałam wam o naszym malutkim szczęściu, które ujrzeliśmy na teście... tankgirl, kurcze, to już panna z niej no i jaka zdolna. Ciekawe czy "przyjdzie" na swój pierwszy roczek łomatko muszę chyba kończyć bo mi sieć zaczyna zamulać... pozdrawiam Was ciepło, miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: poniedziałek po wizycie 20.03.07, 08:59 no nie mogę czyli jednak Staś *** Bardzo szybko zleciało, a te ostatnie tygodnie jeszcze szybciej zlecą ) Wiesz ja miałam się urodzić 6 czerwca, ale wybrałam maj ) Ale niech Staś siedzi tak długo jak chce, gdzie mu będzie tak dobrze ) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: poniedziałek po wizycie 21.03.07, 10:41 no nieźle z tym Stasiem))) a moja siostra jest z 6 czerwca niech siedziile potrzebuje, choć wiem, ze ostatnie dni to już na maxa się dłużą! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poniedziałek po wizycie 21.03.07, 23:15 Aka, zastrzeliłaś mnie tymi 30 tygodniami. No, a potem rozbawiłaś tym Stasiem. Chyba jednak lepiej nie pytać, dziewczynka czy chłopiec, bo potem taki szok lekarz może człowiekowi zafundować. Tankgirl, faktycznie, do kwietnia już niedaleko. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka wiosna ?? 22.03.07, 11:25 Sami się zastanawiamy kiedy to zleciało - teraz juz rzeczywiście zaczynam odczuwać, ze zostało mniej niż więcej ) i wiecie co - chyba nie moge się doczekać. Najpierw świąt a potem to chyba juz poleci... No i w końcu może po niedzieli wybierzemy się na jakieś zakupy - haha chyba najwyższa pora. My, jakoś tak na 100% nie nastwialiśmy się na babeczke (pomimo, że w karcie była zaznaczona płeć) choć przyznam Wam, ze juz sie przyzwyczaiłam do myśli, ze będzie Ala - w końcu kilka tygodni gadałam do dziecka jak do kobietki mam nadzieje, ze nie utkwi mu to zbytnio w pamięci haha... Tankgirl - jak Wasze zdrówko?? Chrumpsowa napisz coś o swojej pracy - jak Ci się układa? Liro - co u Ciebie ? Jak samopoczucie?? pisz proszę No i Giovanitko i Ciebie pytam co nowego? Zresztą inne koczkodanice również Wiecie ostatnio zajrzałam na Pociana - wiem, że częśc z Was tam pisuje. Pewnie mnie tam już nie pamiętają bo tylko chwilkę zagościłam na tym wątku (tempo mnie zabiło - nie byłam w stanie nadrabiać informacji Wiem, ze i tam sypnęło II proszę pozdrówcie ode mnie kobietki i przekażcie, ze trzymam kciuki za wszystkie brzuchatki i jeszcze niebrzuchatki pozdrawiam wiosennie choć za oknem śnieg z deszczem... miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 22.03.07, 23:41 U nas pełna rutynka )) Spanie, jedzenie, przewijanie, spanie... )))) Ale coraz więcej jestem w stanie zrobić w trakcie spanie Leny. I dom nie wygląda jak pobojowisko, i wszystko poprane i poprasowane )) i obiad ugotowany (choć tylko zupa ) )) Lenka to słodziak. Miała chwilowe problemy z brzuszkiem ale chyba już przechodża. A wszystko przez matkę, która nie ma własnego mleka i kombinuje z mieszankami. Pediatra, jak wychodziłyśmy ze szpitala, powiedziała żebym kupiła jakiekolwiek mleka byleby było 1HA. No to kupiłam Bebilon bo takim była karmiona jeszcze w szpitalu. No tylko że w szpitalu dawali jej Bebilon Pepti. Ja początkowo też kupiłam Pepti bo HA nie mieli w aptece i mi sprowadzili na zamówienie a czymś musiałam ją karmić. Po Pepti wszystko było super. Jak jej dałam HA czyli hypoalergiczne, to najpierw miała kolki i boleści przez cały dzień, a jak po takich doświadczeniach jednak postanowiliśmy wrócić do Pepti, to przez cały dzień miała problemy z wypróżnieniem. I takim oto sposobem przez 48 godzin po kazdym posiłku spędzałam prawie godzinę na masowaniu dziecku brzuszka. No, ale teraz smacznie śpi i daje mamie popisać do cioć koczkodanic )) Zdjęcia małej są już w Waszych skrzynkach. Gdyby się okazało, że o którejś ciotce zapomniałam, to proszę, upomnijcie się bo ja jestem ostatnio mocno zakręcona )) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.03.07, 09:04 o qrde !! Giovanitko - zakochałam się w Waszej Lence ! Jest przecudna. Dobrze, ze brzuszkowe problemy już za Wami Ja zaczynam pracowity weekend - już ostatni ) Mam zamiar dac zaliczenie wszystkim moim studentom - ha, tylko oni tego nie wiedzą i dobrze bo juz całkiem by odpuścili... miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 23.03.07, 10:10 Lenka jest piękna i z tego co pamiętam podobna do mamusi ) Aka masz rację na pocianach prawdziwy wysyp i zdarzył się cud bo sypnęło z nieba głównie tym, które albo długo, bardzo długo się już starały, albo tym po przejściach i chyba kresek jeszcze nie koniec - mam nadzieję i mam nadzieję że teraz JUŻ WSZYSTKO będzie dobrze ) A u mnie jak na razie wszystko ok, nie mam specjalnym objawów, czasem lekkie mdłości, maksymalny śpioch już mi przechodzi i jestem na L4 żeby nie pracować w tych oparach formaliny i innych chemikaliach. Wczoraj przeżyłam rozmowę z szefem, której bardzo się obawaiałam, ale która przeszła bardzo łagodnie i w miarę sympatycznie, teraz tylko czekam na pierwsze usg ) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 24.03.07, 12:02 Giova Lenka jest prześliczna, jej od razu mi się przypomniało jak Ala się urodziła i jaka była malutka!)) No i podziwiam, że masz siłę na inne rzeczy! Aka a czy mogłabym mieć do Ciebie uczelniane pytanie? napiszę na priv jeśli pozwolisz Lirio oby większe objawy Cię nie dopadły! pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 24.03.07, 14:05 tankgirl - pisz pisz śmiało ja dziś tylko na chwilke bo zaraz uciekam do pracy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.03.07, 15:31 podciągnę troszke koczka i przy okazji wyżalę się Wam... Byłam dziś w pracy, chciałam pogadac z moją szefową, złożyć życzenia świąteczne (później będzie mało prawdopodobne spotkać ją w pracy), podziękować za przychylność no i ogólnie przekazać, ze od świąt będę na zwolnieniu. Potem miała być wizyta u kosmetyczki i w Smyku (chciałam kupić coś córeczce koleżanki). Plany oczywiście wzięły w łeb... Szefowa owszem niby miła ale zaczęły się gadki a co po urodzeniu jak sobie poradzimy skoro jestesmy sami w B., kto będzie z dzieckiem i komentarze, ze pewnie dopiero wtedy zaczną się zwolnienia lekarskie i ona juz musi pewnie myśleć o zastępstwach itp. Na koniec dowaliła, ze niedawno była u niej babka na rozmowie o pracę i ona jej odmówiła bo choć ma kwalifikacje na stanowisko to nie ma "uregulowanych spraw rodzinnych" (jeszcze nie ma dzieci a chce je mieć...) Ładną mamy politykę prorodzinną - nie ma co... ( Oczywiście po takim spotkaniu odechciało mi się i kosmetyczki i zakupów, nawet prasowanie, które zawsze pomagało na zły nastrój jakoś nie pomogło a na koniec pobeczałam się w domu jak dziecko. To tyle z nowości, pozdrawiam i życze wszystkim lepszego humoru niż mój... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 28.03.07, 17:51 Giovanitko!!!!! Gratulacje!!! Jak bedziesz w Warszawie to daj znac, juz tyle razy sie umawialysmy wiec moze na wspolny spacerek z dziewczynami sie wybierzemy? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 10:40 Aka a gdzie ty pracujesz - jak nie chcesz publicznie to możesz na priva. wiesz ja się nie dziwię takim prywtnym pracodawcom zatrudniać kobiety na stałe bo potem kilka kobiet w ciąży może mała firmę doprowadzić do bankructwa. Ale to wszystko przez nasza politykę rządu i wysokie koszty zatrudniania pracownika. Z tego co wiem pracodawca płaci prawie 2 razy tyle ile my dostajemy na rękę. Dopóki sie to nie zmieni to pracodawca nie będzi chciał zatrudniać kobiet i oferować im wysoką stawkę. A już to co rząd chciał ostatnio zrobić, czyli zgwarantować kobiecie że przez okres 3 lat nie można jej zwolnić - to obróci się zupełnie przeciwko nam. Ja pracuję w firmie państwowej i mój szef nie płaci mi z własnej kieszeni, dlatego był nawet miły jak przyniosłam mu L4 Aka nie martw się szefową, trudno ty masz teraz obowiązki wobec dziecka, a praca razem z szefową schodzi na drugi plan. Idź na te zakupy i do kosmetyczki * Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 11:09 liro, pracuję w jak najbardziej państwowej instytucji zatrudniającej grubo ponad tysiąc pracowników (Uniwersytet). Na zakupy wczoraj wyciągnął mnie mój mąż - kupiliśmy ciuszki dla dwóch dziewczynek moich koleżanek (obie urodziły się pod koneic lutego) Wybrałam ubranka z Wójcika - troche drogie ale za to gatunkowo super no i wzory cudne A do kosmetyczki podjadę jutro i o pracy nie pomyśle juz przez najbliższych kilka miesięcy - takie mampostanowienie a co wyjdzie z niego zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 29.03.07, 12:34 tym bardziej twojej szefowej nie rozumiem. Przecież zastępstwo na pewno się znajdzie, koledzy chętnie wezmą jakieś nadgodziny, dodatkowe pieniążki im wpadną do kieszeni. Mój szef obawia się obrak publikacji i doktoratów, ale to inna historia ) I koniec tematu pracy ))) ciuszki dziecięce i ciążowe są przerażająco drogie, ale co zrobić, gdybym tak szyć umiała Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Kczkodan - reaktywacja :)))))))) 30.03.07, 22:32 hej Aka, choćbym nie wiem jak się starała, na żadne zwolnienie nie poszła to i tak pracodawca będzie nie zadowolony i tego nie doceni nie myśl o pracy, nie stresuj się- masz teraz przyjemniejsze tematy))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Wesołych Świąt 05.04.07, 09:21 Witam i od razu składam Wam serdeczne życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych. Dużo radości i spokoju ducha na ten szczególny czas. Prawdopodobnie jutro wyjeżdżamy z mężem do moich rodziców, niestety tam nie będę raczej miała dostępu do Internetu a co za tym idzie i do Forum. Dziś muszę spakować rzeczy (a wierzcie mi, ze to spore wyzwanie logistyczne dlatego już teraz chciałabym Wam serdecznie podziękować za rady, za ciepłe słowa, a zwłaszcza za wsparcie. Będzie mi brakowało podczytywania Was ale mam nadzieje, ze po powrocie (pewnie około września...) nasz Koczkodan, Koczkodanice i małe Koczkodaniątka będą mieć się dobrze . (tzn lepiej by było żeby zasiedziałe koczkodany zostały przegonione na długie miesiące ;P) Trzymajcie się dziewczyny a pod koniec maja trzymajcie kciuki za nas (mam nadzieje, ze uda mi się dać Wam jakoś znać (co jakiś czas) co u nas. Pozdrawiam serdecznie - ciotka. p.s brzydko mówiąc olałam sprawę pracy i dobrze bo czuję się znacznie lepiej z takim nastawianiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Wesołych Świąt 06.04.07, 11:16 Łał!! ja myślałam że ty na święta wyjeżdżasz, a ty wybierasz sie na dłużej!! Aka w takim razie życzę ci bezbolesnego bezproblemowego porodu, żeby syneczek był zdrowy i grzeczny nie miał kolek i nie sprawiał żadnych problemów kochanej mamusi Reszcie koczkodanic także życzę Wesołych Świąt, pociechy z maleństw (właściwie to już nie są takie maleństwa ) Tym niezaciążonym żeby zniosły piękne świątecznhe jaja DD i żeby z tych jaj rozwinęły się piękne rozkoszne dzieciaczki *** Ja też wyjeżdżam do rodziców ale tylko na święta Świąteczne buziaki *** Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Wesołych Świąt 07.04.07, 14:52 Aka odezwij się jak tylko będziesz mogła! wszystkiego co najlepsze życzę!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Aka 11.04.07, 13:15 Powodzenia kochana, odezwij sie jak tylko bedziesz miała możliwosć!! trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Co za piękny dzień:) 07.04.07, 13:17 I nie wiem czy jeszcze kogoś tu zastanę, pewnie większość już w przedświatecznym miłym szale... a ja jak zwykle po wiekach wpadam stęskniona i co widzę? nowe dziecię!wielkie gratulacje Giova!!! poczatki są zwariowane ale da radę, trzymajcie się dzielnie i zdrowo! ciotk.aka- no to chyba wyprawka raczej na niebiesko? gratulacje wielgachne oj na prawdę nie wiem co u kogo i pewnie szybko sie nie doweim- zerknęłam tylko z grubsza na posty i pewnie zaraz moje małe się obudzi. U mnie wszystko w porządku, choć zmęczenie permamentne, dalej wstaję 5-6 razy na noc bo dalej karmię piersią. Mała ma już 9 kilo, 6 zębów, stoi trzymając się poręczy, gada różne bzdury w swoim języku... dziś święcilośmy cała trójką pokarmy Wielkanocne, a dzień piękny i słoneczny...wyglada to obiecująco, oby Święta też były piękne Życzę Wam kochane wszystkiego do dobre dla WAS i Waszych bliskich PS, za chwilę jeszcze zajrzę, to może ktoś dobry napisze czy jakiś ważny nius opusciłam na koczkodanie? Możę któraś w ciązy a ja nie wiem? Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 14:58 hej monia coś nas zaniedbujesz kochana! madzia to już duża dziewczynka widzę! Ala też waży z 9 kga zęby tylko 4 ale czas leci, w zeszłą Wielkanoc rodziłam... spokojnych i zdrowych świąt Wam życzę u mnie święta smutne, dwa dni temu pochowaliśmy dziadka Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:30 no to trochę smutne będziecie mieli te Święta...przykro mi, i ściskam Cię wiem wiem że Was zaniedbuję, nie wyrabiam się i na internet nie mam ani czasu ani siły...choć ochota wielka a na usprawiedliweinie mam to że od 10 mcy prawie nie przespałam ani jednej całej nocy(ba! nawet połowy)i jak mam już chwilkę to walę się zwyczajnie na wyro i tyle. RZadko kiedy potrafię sie zmobilizować i włączyć kompa, ja fizycznie to wegetuję ...choć stan ducha na szczęście mam dużo lepszy ale myślami często jestem z Wami Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:48 no tak bez przesypiania nocy to człowiek wykończony... ja tak miałam 3 miesiące na szczęście tylko tyle- bo nie wiem jak bym dała radę! także współczuję szczerze! Ala teraz coraz więcej śpi- od kilku dni od 20 do 8 rano, oczywiście non-stop bez żadnego budzenia) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Co za piękny dzień:) 07.04.07, 20:58 Dziewczynki, życzę wam wszystkim spokojnych, ciepłych i pełnych miłości Świąt Wielkiej Nocy, prawdziwie rodzinnej atmosfery, odpoczynku i samych miłych chwil. No i jeszcze wam się pochwalę, że dziś po raz drugi zostałam ciocią. Bratowa uwinęła się w cztery godziny - od wyjścia z domu do telefonu do nas. Dzwonił oczywiście mój brat. Ale takiego tempa tylko pozazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Co za piękny dzień:) 08.04.07, 11:24 Zogdze sie ze zdaniem w tytule!!!!!!!!!!!! Radosci, szcescia, nadziei i milosci Wesolych Swiat!!!! Oj szkoda, ze nie "widzialam sie" z Aka. Kochana nie przejmuj sie. Dziecko jest najwazniejsze - zawsze prace mozesz zmienic! Lirio to nie prawda, ze pradocdawcy maja az tak koszmarne problemy z kobietami w ciazy - z tego co ja kojarze placa tylko przez m-c zwolnienia, potem placi PANSTWO. Do tego sa umowy na zastepstwo - jesli kobieta w ciazy czy na macierzynskim ma stala umowe to nie trzeba zaraz szukac zastepstwa i drzec, ze nastepczyni tez zajdzie w ciaze, bo w przypadku umowy o zastepstwo nie chroni tej zastepczyni zande prawo - tzn. nie przedluza jej z mocy prawa umowy do dnia porodu. Koszty pracy i tak mamy nizsze niz w innych czesciach Europy (to dlatego do nas wielkie fabryki przenosza produkcje-koszty pracy sa mniejsze), a ceny wiekszosci rzeczy identyczne (np. benzyna. Nie mowiac o sredniej krajowej, ktora chyba wynosi w przeliczeniu z 500 euro... Wiec naprawde jesli pracodawca chce i jego pracownica jest ok - ustala pewne kwestie np. kiedy powrot do pracy po urodzeniu dziecka, nie jest tak najgorzej!!! No niestety zwolnienia gdy dziecko choruje sa nieuniknione i to rzeczywiscie moze byc wtedy sporym obciazeniem, ale kurde ktos na te emerytury w PL powinien zarabiac!!! Wg. mnie zupelnie Polska sie wyludni: mlodzi wyjezdzaja do Anglii Irlandii i nie tylko, Ci co zostaja, nie maja dzieci m.in. ze strachu przed utrata pracyy... Niedlugo nie bedzie mial kto pracowac i przyjada do nas Ukraincy, Bialorusini, itd... No, ale sie rozpisalam Ja w koncu zaczelam brac przepisane w listopadzie(sic!) clo )) Zobaczymy z jakim efektem. Pozdrawiam i jeszcze raz spokojnych,zdrwoych i radosnych swiat!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 ciężki żołądek... 11.04.07, 10:19 to pozostałość po wielkim używaniu,na prawdę dawno tyle nie zjadłam, chociaż do łakpmczuchów nie należę. Pewnie to przez to że na co dzień nie mam przy małej molziwości, często się zwyczajnie nie dojada albo obżera się dopiero jak małe zasnie (no muszę się jakoś usprawiedliwiść przed sobą, che, che). Ogólnie świeta były udane, bardzo spokojne, rodzinne(objedlismy zarówno rodzinę męża, siostry jak i moich rodziców). A jak u Was poswiateczne klimaty? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 witajcie 11.04.07, 13:02 hej Moniasku, ja też objedzona poświętach jak nie wiem co. A tak w ogóle, to amm już stałe łącze i tak sie cieszę! no i będę sie meldować częściej Giovanitko, jeszcze ja chcę Ci serdecznie pogratulować córeczki. Śliczny bobasek )) Ane, dziękuję za fotkę - pięknaś jak zawsze! Tankgirl, usciskaj swoją Alę słodką od ans z okazji pierwszych urodzinek! Mój Piotruś też skonczył roczek dopiero co. Przedwczoraj wyprawialam mu urodziny w domu. Strasznie szybko czas leci. Prześlę wam niedługo jakieś fotki, bo dawno już nas nie widzialyscie miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witajcie 12.04.07, 09:07 cześć!! Monia ja po świętach bardzo cierpiałam, jadłam dużo, a przewód pokarmowy odmowił posłuszeństwa ( Czułam sie jak balon rozdęta, brrr makabra. Teraz już lepiej. No cóż czas leci szybciutko. Właśnie chiałam was prosić o zdjęcia wasze i waszych maluchów, a właściwie dużuchów ))) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witajcie 16.04.07, 21:42 Podciągam koczusia, jakby jeszcze któraś chciała go odnaleźć Misia dziękuję za zdjęcia. Piotruś już taki duży ) No tak przecież to już rok minął, co nie?? Słodziuchny uśmiech Ciekawe jak nasza giovanitka i jej skarb?? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie 17.04.07, 16:51 Ane, a jak Ty sie czujesz? mam nadzieje, ze wszystko OK! Piotrus faktycznie strasznie szybko rosnie, juz zapomnialam kiedy byl takim malutkim bobaskiem. niedlugo podesle fotki z roczku wlasnie- wczoraj wpadlam na chwile tylko wyslalam fotki i polecialam dalej, kto nie dostal zdjec niech krzyczy mam wiecej do zrobienia w domu, bo malzonek w delegacji... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witajcie 18.04.07, 15:49 Misiu jak na razie odpukać wszystko ok. Wczoraj nawet widziałam tą małą okruszkę, ruszała sie i miała już (jak dobrze usłyszałam) 4cm A tak się zastanawiam czy wy tzn ty, monias, takngirl nie planujecie już drugiego dzieciaczka?? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: witajcie 18.04.07, 15:59 Super uczucie , prawda? ))) ciesze sie, ze wszystko w porządku! ja bym chciala jeszcze jedno dzieciątko, ale chcę najpierw studia skonczyc, bo i tak ledwo juz to ciągnę i stale odwlekam, więc to na pewno nie są plany na ten rok. A ty na kiedy masz termin? ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witajcie 18.04.07, 17:38 Misiu przede mna jeszcze długie miesiące ) Termin mam na 16-18 listopad. Wszyscy wyliczają 16, ale zapominają że w lutym było 28 dni, a nie 30, dlatego kalkuratory pokazują 18. Ale same wiecie że to różnie bywa. Misiu to roboty, a Piotruś niech Ci pomaga, niech ładne notatki zrobi )) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: witajcie 19.04.07, 08:16 ja też studiuję, kończę w lipcu (miejmy nadzieję a po za tym teraz jestem na lodzie jeśli chodzi o pracę nie przysługuje mi żaden wychowawczy ani nic, niestety jedyny dochód to rodzinny zasiłek z mops- całe 48 zł, no to wiadomo o co chodzi- trzeba najpierw pomyśleć o pracy... liro dobrze, że nie będziesz musiałą się męczyć pod koniec ciąży w upałach Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: witajcie 19.04.07, 17:00 czesc kochane, zaglądam do Was tylko na chwilkę (korzystam gościnnie z sieci) Żałuję, ze nie moge Was podczytać (ale moze będzie jeszcze okazja U nas generalnie o.k. Maluch rośnie (mój brzuszek również) Gin dał przykaz "nie rodzić" do 10 maja a potem to juz można ale o tym to oczywiście nie ja zadecyduje Poza tym odstresowałam się i chyba wycgodzi nam to na dobre. Pozdrawiam Was serdecznie, 3 majcie się i "do zobaczenia" Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witajcie 21.04.07, 21:02 hej, ja owszem planuję jeszcze jednego dzieciaczka, ale mała musi podrosnąć- tylko o to chodzi bo przcę szczęsliwie mam, studia to już prehistoria, więc...tylko pewnie kwestia czasu i losu aka- jak to już blisko, maj tuż, tuż. Niech tam sobie jeszcze zaczeka te parę niedzieli Misiu-straszenie miło Cię znów tu widzieć, kurcze niedawno wspierałyśmy sie w staraniach a ty już po rocznych urodzinach malucha, no nie wierzę Pozdrwaiwm wszystkich poświatecznych łasuchów uściski dla naszych mam i nie-mam Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witajcie 21.04.07, 21:06 liro- z wielka chęcią wyślę fotki ale dopiero jak się dorobię cyfrówki, wstyd przyznać , ale posługuję się dalej aparatem analogowym (choć całkeim niezłym)...no więc na razie moge jedynie pooglądać Wasze maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: witajcie 27.04.07, 07:35 podciągnę troche naszego Koczkodana bo opada... U nas powolutku do przodu - jakos leci. Od niedawna mam siec w domu wiec bedziemy pisac bardziej na bieżąco. Pozdrawiam cieplutko i życze Wam udanego mega-weekendu ) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: witajcie 27.04.07, 10:00 och cieszę się, że masz dostęp do netu u nas też powolutku Byłam z Alą w Klinice Zaburzeń Odporności- niestety złe wyniki, pod koniec maja będą więc kolejne Ale póki co odpukać zdrowa Jeśli któraś z Was nie ma linku do strony ze zdjęciami Ali niech krzyczy to wyślę A jakie macie plany na wolne dni? My jedziemy do Bochni do kopalni soli będziemy zjeżdżać i się inhalować Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Plany 01.05.07, 09:56 nasze plany zwyczajne: wyspać się, spacerki jakoweś z Magdą, trochę do rodziny ale tu na miejscu, żadnych wyjazdów dalszych bo cały długi weekend mąż ma dyżurw związku z przyśpieszpnym trybem z sądach, a jak to w weekendy zakrapiane pijaków za kierownicą pewie nałapią kupę, więć raczej spędzi sporo czasu w robocie ale co tam , dzień piękny i tak, ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Plany 03.05.07, 14:27 a my planowo lenimy się w domu ze ślubnym, który zjechał na cały długaśny "weekend" (jupi ) troche spacerujemy, grillujemy a dzis nawet zaszaleliśmy i pojechaliśmy na jurajskie szlaki (na skałki - dla zorientowanych do POdlesic i do Mirowa) oczywiscie mnie czekał spacerek w wersji light ale małż poszalał troszke pozdrawiam ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Plany 04.05.07, 13:23 fajna wycieczka my byliśmy raz na dzialce na grillu, kilka razy na dlugich spacerach i raz u znajomych, których dziecko nam Piotrka zarazilo no i w sumie już długi weekend na wykonczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Misia i inne Koczkodanice :-) 04.05.07, 18:08 dzięki jakoś się kulam w obwodzie brzucha mam 104 cm - podobno niezbyt dużo jak na 9 miesiąc, przytyłam chyba cos około 10-11 kg więc też chyba ujdzie ale i te kilogramy dają znac o sobie. POpołudniami lub po spacerkach troszke kręgosłp mnie pobolewa, no i Małe ciśnie na pęcherz (i ogólnie na cały "dół"). Podglądam czy czasem brzuszek sie nie obniżył ale ja osobiście nie zauwazyłam (rodzinka też) choc jakby oddychać jakby łatwiej wiec może jednak... Znajome "krzyczą" na mnie, ze mam natychmiast pakowac torbę do szpitala, wiec po weekendzie chyba się za nią wezmę, poza tym powolutku kompletujemy wyprawkę (hihi choc łóżeczka nadal brak i to chyba na tyle co u nas. W poniedziałek mam wizyte wiec na pewno sie odezwę. tankgirl5 - no własnie co z tą odpornością przyłączam sie do pytania misi monias jak weekend? rzeczywiście mąż miał tyle pracy co przypuszczałaś? Łomatko myślałam, ze te sądy 24 h to rodzaj dyżuru pod telefonem ale koleżanka (sędzina) wyprowadziła mnie z błędu mówiąc ze to po prostu dyżur owszem ale w miejscu pracy Jak jest u Was? No i co u reszty Koczkodanic?? Może jakies wieści od lirio, yskyerki czy chrumpsowej i innych?? pozdrawiam ciepło ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Akuś 06.05.07, 13:23 ja tez sie przylączam do krzyku : pakuj sie ))) to już dlugo nie potrwa, już niedlugo, już za chwileczke, już za momencik czekamy na wiesci po wizycie u gina Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Misia i inne Koczkodanice :-) 06.05.07, 15:14 aka- ale Ty masz silne nerwy, ja w 9 mcu torbę miałam spakowaną już od miesiaca co najmniej, chociaż ja to do panikar się zaliczam, jejku...ale to było dawno... co do weekendu to małż maił rzeczywiście sporo pracy ale nie było tak najgorzej- w ciągu tygodnia obsądził 4 sprawy- tak co drugi dzień był a chacie a co drugi na sali. Coś Wam powiem: otóż wczoraj moja mała po raz pierwszy od prawie 11 mcy nie dostała w nocy cyca ni razu- zaczynam wielkie odzwyczajanie. Na razie trochę płacze ale dziś już było lepiej, więc tendencja jest pozytywna i jak tak dalej pójdzie to się niedługo wyśpię za wszystkie czasy))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Misia i inne Koczkodanice :-) 08.05.07, 15:51 fajnie Moniasku, ze córcia da Ci się w końcu wyspać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Tankgirl 04.05.07, 13:20 ja nie mam linka, pokazuj Alę i to już i czym skutkują te zle wyniki odporności? bedzie czymś leczona czy szczepiona czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Tankgirl 05.05.07, 21:52 hej my właśnie wróciliśmy z krakowa no z koło krakowa ale tam też byliśmy i niestety Ala wróciła chora dziś się rozłożyła katar na maxa i kaszelek ale lekarstwa zaaplikowane i spi smacznie w swoim łóżeczku wyniki z odporności ma mieć ponownie zrobione pod koniec maja, a w połowie kolejny raz mam dać lekarsto uodporniające Misia link przesłałam na priva Aka pakuj torbę kochana A co u reszty dziewczyn?? Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Tankgirl 06.05.07, 13:25 Biedna Ala, przytulam *** mój Mlody tez sie zarazil, zaprosili nas znajomi i nie powiedzieli, ze mają chore dziecko. strachu sie najadlam, bo bylo to w dniu szczepienia. chodzi mi tu i smarka biedak Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Tankgirl 06.05.07, 13:30 Tankgirl, dziękuje za linka. Ala slodziutka i jak urosla ! niech szybko zdrowieje ))) sama robilas tort? bo super wygladal Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 co do odporności 06.05.07, 15:20 Tankgirl-nie wiem czy to Cie pocieszy ale moja koleżanka z pracy też przerabiała problemy z odpornością synka - podobnie jak u Ciebie -mały wszystko łapał i ciągle coś mu było. Ale kiedy skończył 3 latka minęło wszytsko bezpowrotnie , teraz to chłop jak dąb- sama widziałam .Trzymam kciuki żeby u Ali nastąpiło to szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: co do odporności 06.05.07, 20:19 no też mam nadzieję, że przejdzie w końcu misia tak sama robiłam- to dla przyjaciół, muszę jeszcze wkleić drugiego z imprezy dla rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: co do odporności 08.05.07, 15:52 kurcze też wam musze podeslać z roczku zdjecia bo zapomnialam chyba ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka znowu po wizycie 08.05.07, 19:22 Witajcie babeczki. Przedstawiam krótki raport z wizyty u gina Potwierdzono nam ze Staś to Staś, waży juz 3 kg i właściwie jest gotów do wyjścia na świat. Jakoś mu sie jednak nie spieszy bo główka jeszcze wysoko a szyjka zamknięta. A co tam - w koncu ma jeszcze przeszło 3 tygodnie to co bedzie wyłaził . Moje wyniki bardzo dobre więc po prostu czekamy. No i zabrałam sie za tą piekielną torbę. Rany ale szopka z tym pakowaniem... po wczorajszej walce dzis dzien odpoczynku - moze jutro wrócę do tej pracy Za to zamówiłam dzis pościel dla juniora. Jak macie ochote podejrzyjcie sobie - wzór 27 (z żyrafkami) www.allegro.pl/item192081122_posciel_3el_120x90_na_suwaczki_darland_nowe_wzory.html Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka jeszcze raz 08.05.07, 19:25 cos źle wkleiłam link - moze teraz uda sie www.allegro.pl/item192081122_posciel_3el_120x90_na_suwaczki_darland_nowe_wzory.html Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: jeszcze raz 10.05.07, 19:51 Aka, pościel śliczna! super, ze jeszcze parę tygodni i będziesz tulić Stasia )) aż zatesknilam za ciażą a jak torba? spakowana? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: jeszcze raz 10.05.07, 20:18 Czesc laseczki))) NIe odywam sie tu za bardzo ale Was podczytuje. I upominam sie o zdjecia Ali i Piotusia To juz przeciez duze dzieciaki sa skoro i moja Zosia skonczyla dzis pol roczku))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 pituś 10.05.07, 21:30 kochana ja też chcę zdjęcia małej Zosi!!! przesyłam ci na priv link do zdjęć Ali i odezwij się czasem co u Ciebie! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Pitu finka! 19.05.07, 19:07 Witaj!!! twoje dziewczę już poł roczku ho ho co za pannica a ja jej jeszcze nie widzialam... zaglądaj do nas częściej! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Pituś!! 19.05.07, 19:18 wyslalam Ci fotki, ale do mnie wróciły, masz pełną skrzynkę! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Misia, 19.05.07, 20:13 dzieki - nie jest najgorzej. Samopoczuce dobre. Po piątkowej wizycie sytuacja wygląda następująco: Staś donoszony, waży około 3100-3200. Łożysko super, wody w normie. Mój gin zbadał też szyjkę. Malutka - okolo 1 cm i na dodatek stwierdził leciutkie rozwarcie (na palec albo pół - tylko, ze on jest postury pana Wojciecha Mana i jego palec to moje dwa Na koniec badania (które do przyjemnych nie należało) podszedł mnie z zaskoczenia i stwierdził, ze zrobimy lekki masażyk... myślałam, ze spadne z tego fotela. Dopiero potem zaczełam się śmiać, ze to pewnie tylko namiastka tego co mnie czeka Za to w domu zaczeło się - gin tak sprytnie wymasował moją szyjkę, że przez pół nocy miałam skurcze - niezbyt regularne ale z tych odczuwalnych (tzn nie całkiem bezbolesnych) Jak na mega-@. Potem przeszło. Dziś juz spokojniej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: jeszcze raz 10.05.07, 21:32 ależ super to już tak blisko!!! wyśpij się kochana na maxa śpij ile wlezie! bo już długo się nie wyśpisz;PPP no i najedz się jakiś smakołyków! u mnie też nic się nie działo nawet dwa tygodnie po terminie hehhe buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka podciągne Koczkodana 16.05.07, 18:24 bo zaraz spadnei na 3 strone... Kochane u nas, póki co, nic ciekawego się nie dzieje. Zgodnie z Waszymi podpowiedziami wysypiam się ile się da Samopoczucie dobre więc spokojnie sobie czekamy na rozwój sytuacji. W piątek wizyta - dam znać co i jak. pozdrawiam, ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Aka !! 23.05.07, 16:13 kochana, super,że już niedlugo ) kurcze -masaż szyjki to zbrodnia szczególnie podczas skurczu to sadyzm w czystej postaci niestety. ech trzymam kciuki , zeby poród bolał Cie jak najmniej, bo boleć musi jak wiesz ;/ myśl cały czas o synku, który się rodzi i oddychaj torem brzusznym jak dasz radę. Bedzie dobrze! myślę o was ciepło ******* Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: Aka !! 23.05.07, 17:55 misiu, dziękuję za pamięć o nas i za miłe słowa. A co do bólu - hmm jakoś nie mam lęków, w końcu i tak muszę urodzić. To "tylko" kilkanaście godzin a nagroda... Same wiecie Staram sie myśleć pozytywnie no i musze poćwiczyc te oddechy i pozytywnie "powizualizować" (hihi ta metoda zawsze mi sie sprawdzała w nieco innych okolicznościach więc warto spróbować U nas w sumie wielkich zmian nie ma. Upal daje się we znaki - niestety zaczęły mi puchnąć stopy. Nie jest tragicznie ale to nic miłego. POza tym ciągle odczuwam pobolewania w dole brzuszka (jak na @). Termin zbliża się wielkimi krokami więc jestesmy dobrej myśli. Mój mąż każdą naszą rozmowe telefoniczną zaczyna słowami "kochanie rodzisz?" (a rozmawiamy średnio kilka razy dziennie ) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Aka !! 23.05.07, 18:24 No własnie aka, a ja myślałam że po tym masażu już rodzisz ) Czekamy razem z Tobą * JUż niedługo ) Ciekawe jak tam giovanitka i jej córeczka?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Aka !! 23.05.07, 19:23 Misia, Tankgirl, dzieki za zdjecia. Sliczne te Wasze maluchy!!!! A jakie juz duze!!! Ale ten czas leci. Postaram sie dzisiaj wyslac Wam jakies Zosie Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Pituś!!! 28.05.07, 15:04 wyślij chociaż jedno zdjęcie, plisss, czekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka a my ciągle w dwupaku ;-) 28.05.07, 16:05 coś mi sie zdaje, ze nasz synek czeka albo na ochłodzenie albo na termin, albo nie wiem na co. Tatusia olał w weekend zupełnie - nawet za bardzo ruchliwy nie był oczywiście natychmiast po wyjeździe męża Mały dostał "kopa" i zaczął buszować w brzuszku. Dziś od rana czuje: 1. gramolenie Stasia 2. skurcze ale raczej z tych przepowiadających bo choć częstsze i dłuzsze niż do tej pory to niebolesne i raczej współtowarzy im własnie gramolenie naszego dzieciaczka 3. lekkie pobolewanie brzucha (na dole). 4. "domowe" i "naturalne" przyspieszacze porodu chyba na mnie nie działają. Czop chyba na miejscu bo nie sądzę, żebym go "zgubiła" w WC-cie Jak tak dalej pójdzie to będe musiała zapłacić za kolejną wizytę u gina... poza tym gorąco mi pewnie tak samo jak Wam i wszystkim dookoła Jak taką pogodę znoaszą Waszde Maluszki?? Słyszałyście o aferze z Teletubisiami - bosh... w jakim dziwnym kraju żyjemy. Biedny Tinky Winky... pozdrawiam - ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: a my ciągle w dwupaku ;-) 28.05.07, 16:37 u nas duchota straszna. Piotruś pije wodę butelka za butelką i marudzi. a kurcze podobno w przyszly weekend ma być jeszcze gorzej.. Aka Tobie też współczuje z tą pogodą na końcowkę ciaży ;/ aha jeśli chodzi czop, to ja np. nie obserwowałam. po prostu pewnego wieczora gdy myłam zęby, polały sie wody i tyle ) pełne zaskoczenie A kiedy byś miala tą nastepną wizyte u gina? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka misiu 28.05.07, 16:52 termin wypada dokładnie w czwartek (31.05) na ostatniej wizytcie gin powiedział, że "gdybym jakmiś cudem nie urodziła" to mam przyjść do niego w piątek (akurat dzień jego wizyt w prywatnym gabinecie) wtedy sprawdzimy jak ma się Mały i jak wygląda łożysko, wody i oczywiście szyjka. Argumentował rozsądnie - ze bez senu kłaśc się w szpitalu tylko po to, zeby mi robili raz czy dwa razy dziennie KTG. No i to było przed strajkiem. Nie wiem nawet czy teraz przyjmują "tylko z powodu przeterminowania" bo nasz szpital niestety ostro protestuje. Misiu co do tych upałów pocieszam się, ze dziewczyny, które mają jeszcze miesiąc czy półtora do rozwiązania sa w trudniejszej sytuacji . Z drugiej strony jak tu wychodzić na spacery z dziećmi. Chyba dopiero pod wieczór albo wczesnie rano... Niestety wczoraj na TVN podawali dwutygodniowa prognozę i po kilkudniowym ochłodzeniu (podobno od jutra) znowu fala upałów do 32-34 stopni i tak do połowy czerwca ! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Aka !! 28.05.07, 15:01 I jak tam na ostatniej prostej? torba spakowana stoi przed drzwiami? u nas goraco i parno nieziemsko, az sie z domu wychodzić nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Aka !! 28.05.07, 17:19 Może mały jest bardzo punktualny i czeka do czwartku ) A jeśli chodzi o teletubisie, to my już od dawna smiejemy sie z tego Twinkiego że jest gejem, ale jakoś z tego powodu moi znajomi nie zaprzestali puszczania tej bajki swoim dzieciom. A może jest to celowy element w tej bajce żeby uczyć dzieci tolerancji dla "inności" ) Że nie każdy chłopczyk musi kochać samochody i pistolety. Aka kciuki zaciśnięte Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Aka !! 30.05.07, 15:43 dziewczyny, nasza Aka jest już w szpitalu, trzymajmy kciuki, jeśli jeszcze nie urodziła, zeby wszystko poszlo jak najlepiej! Aka, myślimy o Was ****** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 mam wiesci 31.05.07, 14:14 od Naszej dzielnej Aki. Staś jest już na świecie ) urodzil sie przez cc. waży 3500g, mierzy 55 cm. jEszcze raz serdeczne gratulacje Aka!! bardzo się cieszymy ) ** Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Witaj mały Stasiu 05.06.07, 10:36 po drugiej stronie brzucha! wielkie gratulacje...och jak cudnie, cudnie, dużo zdrowia dla mamuśki i synia) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witaj mały Stasiu 05.06.07, 12:57 Ależ ten czas zleciał! Aka, gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka zagląda :-) 08.06.07, 07:41 czesc dziewczyny - zagląda, zagląda tylko nie ma siły pisać Juz piszę Wam "sprawozdanie" z moich "dwóch" porodów (tak to nazwały położne). Jak dokończe to wkleje. Póki co Staś daje nam popalić głównie w nocy. Ale są postępy bo dzis pięknie przespał znaczną czesc nocy. Była tylko jedna przerwa - za to 1,5 godzinna (ale w tym były 2 karmienia i przewijanie). Poza tym byliśmy już na spacerku - wygląda na to, ze podoba mu się na dworze. Ja po cesarce czuję się dobrze, choć chyba troche przecholowałam w pierszych dniach i troszke zaczęłą mniepobolewać rana. Teraz bardziej uważam na siebie. Bardzo dużo pomaga mi mąż. Jest kochany, troskliwy i bardzo wyrozumiały. A do tego to super-tata. Pięknie zajmuje sie naszym synkiem jeszcze tylko nie dojrzał do zmian pieluszek za to nic innego nie jest mu obce. No i mam ogromną pomoc ze strony rodziców. pozdrawiam Was serdecznie i życze miłego dnia ciotka. p.s. postaram sie wysłac fotki Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: zagląda :-) 08.06.07, 17:42 Aka ! czesc kochana ) nie pisalam, bo nie chcialam głowy Ci zawracać, wiem jak malo sie ma czasu przy Malutkim ) to swietnie, że tata sie sprawdza w swej roli - oby mu tak zostalo czekam niecierpliwie na to sprawozdanie i fotki koniecznie jakies zapodaj!! sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: zagląda :-) 08.06.07, 22:36 łomatko "przecholowałam" (!!) oczywiście ze miało być przeholowałam -- Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka moje "dwa" porody - dłuuuugie 11.06.07, 16:54 Dziewczyny - obiecany post i jak w tytule - dlugaśny... zaczęło sie niewinnie 30 maja o 1 w nocy odeszły mi wody (faktycznie nie da się tego pomylić z niczym), ponieważ nie miałam żadnej akcji skurczowej wykąpałam się, sprawdziłam torbę, wysłałam ojca po samochód i wypiłam sobie herbatkę i... pomalowałam paznokcie bardzo delikatnym lakierem . Tym sposobem do szpitala dojechaliśmy około 2.30 (dalej bez skurczy). Przebadali, potwierdzili odejście wód, pani dr stwierdziła ze widzi malutkie dziecko - około 2700, rozwarcie na opuszek palca i zero skurczy i wysłali na porodówkę z przykazaniem – czekać co będzie dalej (bo w nocy i tak nie podajemy oxy a może samo się ruszy. Nie ruszyło się. Zdążyłam przeczytać książkę, posłuchać „Budzika” w radiowej Trójce, w tzw. „międzyczasie” zafundowano mi kilka zabiegów okołoporodowych typu golenie, KTG itp. Na szczęście o 6 zmieniała się zmiana bo położne w nocy były takie sobie, za to te z porannej zmiany super. Po 8 na obchodzie zadecydowano o podaniu kroplówki. Podłączyli o po 9 a o 10.30 zaczęły się skurcze – niezbyt dokuczliwe. Mogłam sobie chodzić (co prawda jak na smyczy bo z jednej str. KTG a z drugiej oxy) ale jednak zawsze to trochę ruchu. Położne przypomniały o ćwiczeniach, przykucieciach itp. Oprócz tego kilkakrotnie masowały mi szyjkę macicy (bolesne ale do zniesienia – dużo delikatniej niż zrobił to „mój” gin dwa tygodnie temu) Efekt był taki, ze około 13.00 miałam prawie pełne rozwarcie zaczęły się skurcze parte a nasz Staś ciągle nie był w kanale rodnym L. W związku z tym było szybkie konsylium lekarskie (zleciało się ich nagle ze 3) i decyzja natychmiast na sale operacyjną – zagrażające pęknięcie mięśnia macicy. Potem tylko papiery do podpisania i o 13.40 Stasiu przyszedł na świat. W związku z sytuacją „awaryjną” musiałam mieć podane znieczulenie ogólne (podczas podawania myślałam, ze anestezjolog chce mnie udusić czego nie omieszkałam mu wygarnąć – oczywiście będąc już lekko znieczulona Po operacji – na sali pooperacyjnej mogli być ze mną bliscy. Mąż niestety nie zdążył dojechać z Olsztyna – zobaczyliśmy się dopiero późnym wieczorem . Synka przynieśli mi późnym popołudniem. Malutkie dziecko miało 3500 i 55 cm (więc według mnie zupełnie przeciętne "rozmiarowo" a nie malutkie. Staś dostał 9 pkt. Apgar. Następnego dnia „uruchomili mnie” i przeszłam na „normalną” salę. Malutkiego przynosili mi co jakiś czas ale niestety był dokarmiany więc kiedy byliśmy razem raczej nie był chętny do jedzenia. Ze szpitala wypuścili nas w 4 dobie i od tej pory jesteśmy już wszyscy razem. Jeśli chodzi o sam poród to nie określiłabym go jako traumatyczne przeżycie i jeśli tylko będziemy mieć możliwość i przychylność na Górze to chcielibyśmy aby nasz synek nie był jedynakiem. Położne stwierdziły, że miałam „przyjemność’ przeżyć dwa porody w jedynym bo i skurcze rozwierające, parte i cesarka. No cóż widocznie tak miało być. Dużo trudniejsza dla mnie była i jest „walka” o naturalne karmienie. Po pierwsze dlatego, ze Staś w szpitalu przyzwyczaił się do butli a po drugie sporą przeszkodą są moje płaskie brodawki . Niemal każde karmienie okupione jest płaczem (początkowo płakaliśmy wspólnie) ale odnosimy sukcesy i nie poddajemy się. Każdy dzień przynosi nam nowe doświadczenia i radości, Mały jest kochany i choć czasem brakuje mu cierpliwości dzielnie próbuje złapać pierś. To by było na tyle w temacie porodu i pierwszych refleksji z naszego nowego życia. Pozdrawiam Was serdecznie i życze miłego dnia ciotka z synkiem p.s. tata musiał już wracać do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: moje "dwa" porody - dłuuuugie 12.06.07, 21:01 Akuś, piękne... szkoda, ze musialo się skonczyć na cesarce, ale najważniejsze że Staś jest zdrowiutki, śliczny i kochany )) nie poddawaj się z karmieniem, ja w ogóle nie mialam pokarmu przez kilka pierwszych dni i ryczałam jak głupia, bo tak bardzo chcialam karmić piersia. najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc. potem karmiłam jeszcze wiele miesiecy bez zadnych problemów. Brodawki wyciągają sie z czasem, wiec ćwicznie dalej ) buziaki dla was ogromniaste! Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka gdzie jesteście? 24.06.07, 14:32 wszyscy na wakacjach? odkopałam Koczkodana. U nas po kilku dniach walki z czymś kolkopoodobnym w miare spokojnie, tylko synek ostatnio po jedzonku nie może zasnąć. Czasem tak walczy do nastepnego karmienia. Musimy znaleźć jakiś sposób na to bo mama w końcu padnie z niewyspania Acha bitwa o karmienie wygląda na wygraną ) (tfu tfu żeby nie zapeszyć) pozdrawiam niedzielnie i czekam na wieści od Was ciotka Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: gdzie jesteście? 14.07.07, 21:45 hejka Aka, i jak karmienie? mam nadzieję, że ze Stasiem wszystko OK My mieliśmy ropną anginę 12 dni na antybiotyku, ale Piotruś już chyba całkiem zdrowy na szczęście ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 hop hooooooooooooooooop!!!! 07.07.07, 21:28 czy ktoś tu jeszcze zagląda? a możę potrzebna będzi ekolejn areaktywacja? Mała relacja, co u mnie , bo dawno nic nie pisałam: Moja mała skończy za tydzień 13 mcy, pierwsze kroczki stawiała pod koniec maja, teraz to już biega , a ja za nią. Zdrowa jest, odpukać, wszystko gra , nawet noce całkiem znośne się zrobiły- jedna-dwie pobudki. Za parę dni idę na urlop. Ale wiedzę ,że chyba wy już teraz na nim jesteście? uściski Monika z Magdusią Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 14.07.07, 21:48 cześć Moniasku spoznione, ale najlepsze życzenia z okazji roczku Twojej córci! moze fotki jakies byś zapodała ) a jakie masz plany urlopowe? no i gdzie reszta naszych kobitek? pozdrawiam wszystkich gorąco ** Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 20.07.07, 08:58 Dziękuję Misiu za życzenia))) plany mam takie : wózek i po parkach okolicznych z magdą wio no możę da nam dojechać do Zwierzyńca, jak będzie miała wenę, bo dotychczas w samochodzie płacze tylko i wierzga nóżkami, on achc echodzić i biegac a tu jakieś straszn epasy krepują jej ruchy całkowicie. pewnie jak byśmy ją :przetrzymali" to by jakoś dojechała ale ja "takiej" jazdy nie chcę. Poczekamy pewnie jeszcze troszkę wożąc ją po trochu na małych dystansach, może kiedyś polubi... A fotki mam tylko z analoga, strzelam co miesiąc 2 filmy średnio, ale wysłać nijak tego netem się nie da...a szkoda bo bym się pochwaliła Wam jakak "moja mała już duża". Może dorobię się cyfrowego kiedyś? Póki co koczuś wyciągnięty z otchłani niebytu. A ja wracam do kiszenia ogórków, cała umywalka się moczy Pozdrawiam wszytskie nieobecne Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 20.07.07, 09:41 heloł!! A już miałam plan założyć wąteczek pod tytułem Koczkodan - reanimacja ) monias i ja dołączam do życzeń urodzinowych i zycze udanego urlopu ) łomatko a ja myślałam ze wszystkie dzieciaczki lubią jazde autem - nas czeka wyprawa 400 km... może wcześniej potestujemy krótsze trasy misiu - jakoś dajemy rade z jedzeniem. Pokarmu mam akurat tyle co dla Małego (odciągnąć czegoś na zapas nie da rady) ale póki co przybiera prawidłowo - choc był moment, ze było licho. Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Stasiu wazy 4200 i przybrał około 1 kg przez tych kilka tygodni - mało ale w normie, tak że póki co widmo dokarmiania przepędzone. Teraz przygotowujemy się do chrzcin (4.08) i mam stersa bo jak tak dalej pójdzie to Staś będzie ochrzczony w śpioszkach (alternatywą jest garnitur dla niemowląt (!!) dla mnie nie do przyjęcia) no i ja tez chciałabym sobie coś kupić tylko nie mam czasu ruszyć się w świat na zakupy Poza tym coraz częściej myślami jestem nad morzem (wybieramy się pod koniec sierpnia) no i zaczynam zastanawiać się jak to będzie jak w końcu wrócimy do Bydgoszczy, że nie wspomnę o pracy... I ja również pozdrawiam obecnych i nieobecnych i zazdroszczę ogóreczków (zwłaszcza małosolnych, które uwielbiam) miłego dnia Koczkodanice p.s. a'propos Koczkodana póki co u mnie cisza (co wcale mnie nie martwi Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 21.07.07, 09:03 witajecie, ogóry ukiszone- słoików 39, nieźle nie? Dzięki ako za zyczenia,co do koczkodana ako, u mnie pojawił się po tym jak prawie przestałam karmić, czyli po około 11 mcach...czyli niezły odpoczynek od tego paskudnika Zazdroszczę piekielnie wyjazdu nad morze, my z naszą tyo możemy najwyżej 2 km przejechać mam nadzieję że Wasz mały polubi jazdę autem i wszyscy wypoczniecie a ten pomysł z "reanimacją"-przedni!! jak się poprzawi "odwiedzalność" koczusia to kolejny moze być "Koczkodan-rewelacja", hi, hi... Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: hop hooooooooooooooooop!!!! 23.07.07, 21:31 hejka ) Monias, podziwiam Cię za te ogórki Aka, nie martw się ciuszkiem, najważniejsze, zeby biale bylo i nie wciskaj biedaczka w garnitur zaden w środku lata. my chrzciliśmy Malego też w sierpniu strasznie gorąco było, to mial na sobie krótkie spodenki, koszulkę polo i skarpetki, białe wszystko bez szlaczków/wzorków i uważam, ze ten strój sprawdził się idealnie, bo moglam go nawet w tym położyć wygodnie na drzemkę. A jeśli chodzi o koczkodana, to do mnie przylazł już 4 miesiace po porodzie, Monias, troche sobie odpoczełaś od wredoty Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a witajcie 24.07.07, 18:22 dawno tu nie zaglądałam i dopiero jak Misia przysłała mi zdjęcia to uświadomiła sobie że już tyle czasu minęło. Misiu Pitruś juz taki duuuuży, nie mogę wuyjść z podziwu że ten czas tak leci. Wiecie że ja już jestem w 6 miesiącu, nosz to prawie niemożliwe ) I wiem że będzie chłopak OOO Juz miałam wizje warkoczyków sukieneczek, a tu siusiak nam się pokazał ) Aka wszystkie koleżanki mówiły że z karmieniem na początku trudno ale dasz radę zobaczysz Monia a może założysz nowy wątek, bo ten baaardzo wolno sie otwiera, wiem że mało kto już tu pisze, ale... Zakabluje że Pituś na wakacjach w górach, Chrumpsowa też się urlopuje, a Yskierka remontuje domek Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: witajcie 24.07.07, 18:24 Jejku ile literówek to chyba ten upał na mózg mi się rzucił ) Ale chyba zrozumiecie Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka.aka Re: witajcie 25.07.07, 14:25 liro.a - pięknie 6 miesiąc - chyba najprzyjemniejszy okres w ciąży ) życzę zdrówka i spokojnego oczekiwania na synka Wybraliście już imię? misiu - dziękuję za fotki - Piotruś to już prawdziwy gość i ta burza włosków - śliczny facet. Wiesz ja właśnie myślałam o takim stroju jak piszesz tylko gdzie kupić takie ciuszki (??) w rozmiarze 62 i to małym 62 bo nasz Staś choć długi to raczej szcuplak - hihi żeby nie napisać chudzielec z długimi kończynkami . Postaram się w końcu wrzucić jakieś fotki i podesłać Wam link. Dziś nasz Lwiak (taką dostał ksywekę) dzielnie (choć nie obyło się bez płaczu) rozpracował mamie zastój mleczka w piersi. Całe szczęście, ze udało się jakoś bo już było groźnie. Pierś bolała, była twarda, ciepłe okłady nie pomagały, laktator zupełnie nie dał rady - przez pół dnai ściągnęłam uwaga 20 ml... Kochany Staś przy trzecim podejściu skutecznie opróżnił kanaliki, pobawił się troszkę a teraz śpi sobie w swoim łóżeczku i jak tak na niego patrzę to kolejny raz stwierdzam, ze macierzyństwo to ogromne wyzwanie ale także wielki dar od losu ) zabrzmiało patetycznie na koniec pozdrawiam serdecznie ciotka. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witajcie 06.08.07, 11:35 cześć, skoro tak wolno się otwiera nasz koczuś to chyba rzeczywiście czas na nowego, co też czynię Odpowiedz Link Zgłoś