Gość: 1977 Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 18:25 witajcie mamy sierpnioweja mialam termin na 20.08. tak sie zlozylo ze juz w czerwcu wyladowalam na patologii ciazy i 19.07 urodzilam sliczna 2kg. dziewczynke Zuzie. trzymam za was kciuki i zycze szybkiego porodu (moj taki wlasnie byl)dzielnie znoscie upalypozdrawiam edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 31.07.02, 00:38 Clemens, przeciez Ty jestes w naszym KALENDARZU URODZEN! Nie znalazlam nigdzie Twojego opisu porodu, ale skoro byl lekki, to fajnie Pozdrawienia takze dla Zuzi!Malgorzata i Krzys (38t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 31.07.02, 05:13 Bardzo Wam wspolczuje i mimo ze moje problemy tez sa sporego kalibru to nie chcialabym cofnac czasu. Bylismy do kontroli, lekarka na oko stwierdzila ze maly juz nie zolknie, a mnie sie wydaje ze ciagle jest w nim za duzo tego koloru, moze przesadzam?Pochwalilam synka i dzis w nocy udowodnil ze nieslusznie-co godzine wysysal ze mnie niestrudzenie, ostatnie krople mleka,za to wieksza czesc dnia przespal wiec prawdopodobnie moge sie cieszyc na kolejna noc.W najsmielszych wyobrazeniach nie spodziewalam sie jak to jest z dwojka w domu, zwlaszcza ze jestem sama. Pol godziny pakowalam wczoraj do auta cale towarzystwo , zanim pojechalismy do lekarza( ok.800 m. od domu).Upal jest straszny, ponad 40 stopni w poludnie, wiec nie moglam piechotka. Julia zrobila sie przewrotna, kocha malego, ale doslownie za mocno i musze ja pilnowac bo boje sie myslec jak on by zniosl jej "ukochanie".Wyobrazcie sobie mame biegajaca po mieszkaniu, z ssacym synkiem przy piersi, ktora musi wytrzec pupunie wrzeszczacej z lazienki:juuuuuz! - corci.Jestem tak zmeczona, ze juz tego nie czuje i z trudem zasypiam. A podobno polog to powinien zupelnie inaczej wygladac. Ale moglam rodzic dopiero za tydzien...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- "przyspieszyc porod" IP: *.* 31.07.02, 05:25 Powiem Wam co zrobic, zeby wczesniej urodzic, u mnie poskutkowalo: najpierw jakis maly wypadek dziecka(jesli sie go juz ma), moja Julka wypadla przez okno z parteru( na szczescie), to byla pierwsza kropelka do kielicha. Potem znowu wypadek -okupiona ciezkim stresem ,najlepiej niegrozna stluczka,no i tydzien "wicia gniazda", poczawszy od recznego szycia zaslon, a skonczywszy na recznym przesuwaniu mebli, lub usilnych probach dokonania tego.Jeszcze listy!Tzn. lista telefonow do kogo zadzwonic i lista rzeczy ktore trzeba, a ktorych absolutnie nie wolno robic pod moja nieobecnosc. No i kiedy spontanicznie przeleci Wam przez glowe mysl : to nie moze byc teraz, nie mam czasu,-wiadomo, zaraz sie zacznie. Bardzo to proste, prawda? KasiaPs.Tak to wlasnie jest , jak sie przemeczony czlowiek do internetu dorwie, zamiast spac, pisze glupoty...K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- "przyspieszyc porod". Dopadlo mnie IP: *.* 31.07.02, 07:38 Czesc Dziewczynki, a ja staram sie jak moge nie ulegac wplywom przedporodowych nadziei i paniki i moze dlatego tez ostatnio mniej zagladalam na forum. Wszystkie objawy traktowalam raczej z przymrozeniem oka-" dobra dobra, co mi tam skurcze, biegunka i bol krzyza- i tak na pewno urodze w 42 tyg." Jeszcze tydz. temu po badaniach Pani dr powiedziala ze jeszcze troszeczke pochodze w ciazy....No a wczoraj okazuje sie ze przez ten tydzien zrobilo sie duze rozwarcie, szyjka krociotka, miekka, bobas nisko. Dostalam przykazanie zeby zrobic dlugi spacer i " wykorzystac " meza no i Pani dr pozegnala mnie slowami " sprez sie dziewczyno bo az sie prosi o prod" Mam miec jutro kolejne KTg jak zdaze.... No i jak tu nie ulegac nastrojom?Caly moj spokoj zburzony. Na razie zajmuje sie tysiacami roznych spraw i staram sie nie myslec. Torba oczywiscie spakowana a termin mam na 07.08.Musze szybko sie czyms zajac.Pozdrawiam goroco wszystkie spanikowane.Dino i Plumek (40 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoś Re: Sierpniówki- "przyspieszyc porod". Dopadlo mnie IP: *.* 31.07.02, 08:44 Trzymam kciuki Dino, żeby udało Ci się w miarę szybko urodzić Plumka. W takiej sytuacji wcale się nie dziwię, ze dopadła Cię panika.W mojej szkole rodzenia radzili nam, żeby jak już się zacznie pierwszy etap (skurcze w miarę rzadko, ale nasilające) - to żeby spróbować się wyciszyć i nie tracić sił, które będą naprawdę potrzebne później.Nie wiem, czy to sobie można racjonalnie wytłumaczyć, że się trzeba uspokoić - zobaczę na własnej skórze. My zamierzamy piec ciasto (mąż mi będzie mówił krok po kroku co robić bo ostatnio piekłam 14 lat temu)Trzymaj się i daj znać, co się dzieje. Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- "przyspieszyc porod". Dopadlo mnie IP: *.* 31.07.02, 09:40 Pieczenie ciasta to dobry pomysl Ja tez juz dawno nie pieklam. Masz racje ze trzeba odpoczywac ale i tak " nosi "mnie caly czas, az sie maz na nie denerwuje za to.Oj tak to juz jest chyba z tymi porodami i chyba do konca nie da sie przewidziec kiedy to nastapi. Mam nadzieje ze niedlugo, bo jesli mam tak jeszcze przechodzic 2 tyg. to chyba nie wytrzymam tej proby cierpliwosci.Zycze wszystkim sierpniowkom zeby ten wielki dzien nadszedl z nienacka i zeby nie musialy na niego zbyt dlugo czekac ( zycze tego i sobie)Mam nadzieje ze nie wyjdzie zakalec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 07:09 Pewnie tytul juz Wam wszystko mowi, ale warto poznac sie z trescia wspomnianego sms"a:> Urodziłam dziś w nocy synka. Zdrowy. Waga: 3900, wzrost: 58cm. Odezwę się po wyjściu ze szpitala. Zoś. <Wiadomosc nadeszla dzis o 7:10.Ale trzeba przyznac, ze Maks jest bardzo punktualny no i dodac, ze gabaryty iscie meskie!!! Zos trzymala kciuki za dino, ciekawe wiec czy zdolala upiec z mezem ciasto? Swoja droga - dino, co u Ciebie slychac? Czekamy na wiesci od JustynyPP i Natalii, Was juz moze "dopasc" Malgorzata i Krzys (do konca zostalo 15dni)ps. Zos miala rodzic na Zelaznej w Warszawie, bedziemy mialy relacje z pierwszej reki, ja jestem nia bardzo zainteresowana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 07:28 Czesc,goraco, duszno, do tego maluja mi smierdzaca farba okna, zaraz przychodzi ekipa do kucia sciany w duzym pokoju - mozna sie zalamac. A tu nagle taka informacja !!! Ciekawe, czy Zosia zdazyla upiec to ciasto ? Zosiu, gratulacje ! Twoj synek i duzy i punktulany i wysoki ! Ale partia ! Vaana dzieki za ta wspaniala wiadomosc.Czekamy na nastepne pociechy.Pozdrawiam, Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 07:35 Ale jej dobrze! Gratulacje, gratulacje, gratulacje Czekamy z niecierpliwością na relacje, może uda mi się ja przeczytać zanim sama się udam na Żelazną??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 08:21 Vaana, w wolnej chwilce dokonaj zmian w kalendarzu. Zosi prześlij gratulacje. Ale super, Maksowi może pozostanie taka punktualność jako cecha charakteru. Zosiu !!!!! Cieszymy się wraz z Tobą !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 08:27 Gratulacje!!!!!Jak to pieknie potrafi tak nadejsc znienacka.Zosiu, buziaki wielkie dla Ciebie i maluszka.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 08:58 Gratulacje od październikówki Jejciu jak się cieszę, Zosiu odpocznij i szybko napisz jak było. Super chłopak, moje dziecię też chyba będzie duże (osiągnęło już rozmiary dzidzi o miesiąc starszej), więc tym bardziej jestem ciekawa relacji. Pozdrawiam wszystkie sierpniówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 10:40 Wspaniale! Cudownie! Viekawe czy to to pieczenie ciasta...Jesli tak zaraz biegne ugniatac placek ze sliwkami.Strasznie sie ciesze i czekam na relacje. Maksio to rzeczywiscie duzy mezczyzna!A ja w calosci, choc ze skrzyzowanymi nogami. Dzis odszedl mi czop sluzowy wiec moze to rzeczywiscie niedlugo? Na razie chodze prawie codziennie na KTG i czekam, ciekawe czy przetrzymam was wszystkie, bo to w sumie mozliwe...Mam nadzieje ze nie bo takie czekanie i wysluchiwanie od lekarzy "zobaczymy sie za chwile na porodowce" jest okropnie wyczerpujace psychicznie.Trzymajcie sie mamy i ich brzuszki ( a u niektorych juz maluszki!)Dino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 16:39 A mnie dzis odeslano do domu po badaniu; szyjka na 4 pkt; w sobote znowu ide na zapis i badanie. Moze co z tego bedzie. Chyba zaczne meble przesuwac. Zaraz sie zalamie, czekac i czekac w taki upal; ajkos nie chce mi sie wierzyc ze u mnie ten porod tak sam z siebie sie zacznie A brzuch mnie boli codziennie, ale jak widac bez wiekszych skutkow. Pozdrawiam mocno. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- do Anibani IP: *.* 01.08.02, 16:47 Oj, jakos to musimy przetyrzymac. Ja ide na KTG jutro.Najgorsze jest czekanie. Zycze ci zeby to bylo juz!A tak poza tym co to znaczy szyjka na 4 pkt czy to to samo co 4 cm rozwarcia?Trzymaj sie dzielnieDino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- do Anibani IP: *.* 01.08.02, 20:38 No cze, dzieki za slowa otuchy; szyjka 4 pkt to jest stan ogolny z tego co wiem to rozwarcie dlugosc i cos tam jeszcze, ale nie wiem co. Powodzenia na KTG, zycze tez szybkiego i latwego "wyduszania". Rozwarcie na 4 cm to juz byloby sporo. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarzynach Re: Sierpniówki- mnie też odeslali :( I!!! IP: *.* 01.08.02, 20:01 Witam wszystkie sierpniowki!Mam termin na 07.08 ale już w czwartek tydzień temu miałam silne skurcze przez 1,5 godziny ponieważ byłam 100 km od swojego szpitala zgłosiłam się na miejscową porodówkę z pytaniem czy zdążę dojechać do W-wy, lekarz mnie zbadał zrobili zapis KTG i stwierdzili że zdążę dojechać ale powinnam urodzić w ciągu doby .... no i minął cały tydzień Dzisiaj rano zaczęłam dosyć obficie plamić i odczuwać bóle w podbrzuszu przestraszona udałam się do szpitala - Solec - owszem było bardzo miło i fachowo - od ręki KTG i badanie ...i znowu do domu chociaż rozwarcie na dwa. No i czekam a tu ani jednego porządnego skurczu. Kiedy nareszcie się zacznie? Krwawe plamienie nie ustaje a pan Doktor powiedział że to normalne. CZEKAĆ CZEKAĆ CZEKAĆ buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- SMS OD ZOSI!!! IP: *.* 01.08.02, 21:51 Zosiu! Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Co za wymiary! Prawdziwy Mężczyzna! Mam nadzieję, że było lekko, czekamy na relacje!Jak ja bym chciała, żeby mój Wojtuś był taki punktualny...Ciasto piekłam, dwie szafy dzisiaj umalowałam i nic.Nawet podlewałam kwiatki dziesięciolitrową pełną konewką...Pojechałam na KTG, ale kazali przyjść w sobotę, bo dzisiaj w moim szpitalu rodziło 6 pań i nie było gdzie mnie położyć.ZazdrosnaJustyna i dojrzały Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 01.08.02, 11:25 SERDECZNE GRATULACJE I NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA MAMY I SYNKA!!!!!!!! ....ja juz też chcę....!!!!!tez cos upiekę, bo nawet jak nie pomoże na poród, to chociaż nastrój mi troszkę poprawi wiecie co zauważyłam? Dzis mam termin wg USG i tak mnie wzięło,że od rana mam taką,,śliwkę" w gardle ze zdenerwowania( jak podczas egzaminów, czy rozmowy o pracę) Chyba jednak zwariowałam...!Ewka i 39 tyg chłopulek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 06:33 No to ja, w nocy odszedl mi czop, a od 5 boli brzuch, teraz to juz dosc ostro po 20-30 sekund i co 10-15 minut. W dodatku zaczelam poplamiac. Jedziemy do szpitala. Moze co z tego bedzie?Trzymajcie kciuki.Anka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 09:09 Trzymamy Aniu, trzymamy !!!Daj znak jask tylko będziesz mogłaPozdrawiamM&B wciąż stabilne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 11:26 Oj, bedzie bedzie tylko nie "co" lecz "kto" Ale fajnie, teraz naprawde mozemy mowic "gooool!" No, to ja Ci zycze powrotu do domu z dzidziusiem na rekach, za co od tej chwili trzymam kciuki,Malgorzata i Krzys (38t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 13:17 No to bylby strzal w 10! Bardzo mocno trzymam kciuki.Cos ostatnio nie odzywa sie MartusiaBe. Moze Ktos przybyl??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 13:17 No to bylby strzal w 10! Bardzo mocno trzymam kciuki.Cos ostatnio nie odzywa sie MartusiaBe. Moze Ktos przybyl??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 13:20 O kurcze, na wzrok mi sie tez juz zucilo?Teraz widze ze Martusia jest wciaz z nami .Moze to okaza sie prorocze slowa Martusiu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 14:49 no jednak sie nie zaczelo; odeslali mnie po zapisie do domciu bo skurcze siadly i teraz z powortem czekamy na "mocne uderzenie"; moze w nocy sie rozkreci? Pozdro, Anka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 15:44 Aniu,trzymam kciuki aby to bylo kolejnym razem ( oby dzis w nocy) Jeszcze troszeczke. Ja tez sobie tak powtarzam. Ale mamy za to chmury i burze- jak nigdy ciesze sie na te zmiane pogody. Dzisiejszy ranek przezylam jedynie dzieki... Promenadzie.Najpierw przesiedzialam godzinke na laweczce przy fontannie a potem bylam w kinie ( nie wazne bylo nawet co graja - klimatyzacja to wspanialy wynalazek!Nie ma sie czemu dziwic ze dzieci nie chca sie rodzic w taka pogode. Moj maluszek rano ani drgal, choc juz zaczelam go klepac w pupe. Jak sie tylko zrobilo chlodniej zaraz sie rozruszal.Pozdrawiam wszystkei sierpniowki!Dino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- zaczelo sie? IP: *.* 02.08.02, 15:24 Dino - to te upały i ciąża Oby nie teraz jestem tak zmęczona po tym tygodniu pracy, dojazdów, wściekłych temperatur, że chętnie parę dni przed porodem odpoczęłabym sobie. Teraz pewnie usnełabym w trakcie skurczu .Widzę, iz wszystkie przeszłyście w stan napięcia u mnie zapewne zacznie się ono dopiero w dniu terminu. Teraz jestem zbyt zmeczona.Pozdrawiam gorąco z ulgą widząc chmurki M&B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natala URODZILAM CORECZKE IP: *.* 02.08.02, 17:49 witam serdecznie z moja coreczka!Z dnia 30/31 o 3 w nocy dostalam skurcze. Na poczatku byly co 6 min ale juz o 6 zaczely sie co 3 min i pojechalam z mezem do szspitala. Moja corcia przyszla na swiat o 12:05 po 9 godzinach pierwszego i po 8 min drugiego okresu porodu.Urodzilam bez znieczulenia zo i oczywiscie naturalnie. Skurcze bolaly bardzo a samo parcie juz bylo pestka. Dziewczyny to nie jest takie straszne jak nam sie wydaje, podczas trwania porodu nie mysli sie o tym jak bardzo boli ale o tym ze trzeba wydac na swiat jak najszybciej nasza istotke. Moja Ili jest sliczna ma 3700 wagi, jest bardzo dluga ma blad wloski i niebieskie oczka. Zycze wam wszystkim takiego porodu jak moj.Pozdrawiam bardzo szczesliwa Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 02.08.02, 17:54 Natalko gratulacje !! Ale te Sierpniowki punktualne !!PozdrawiamGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 02.08.02, 19:45 Wszystko zgodnie z rozkladem Wspaniale. Duza ta Twoja coreczka! Z calego serca gratuluje!!! Trzeba zaktualizowac Liste Szczesliwych, bo Was coraz wiecej Malgorzata i Krzys (38t)ps Ja tez bede rodzila naturalnie bez wspomagaczy i bardzo przydadza mi sie Twoje zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 02.08.02, 20:39 po pierwsze wieeeelkie gratulacje.po drugie dziekuje ci za przepiekny list o porodzie, wlasnie - coz jest bol w porownaniu do ujrzenia wytesknionego "cycoka".caluje mocno ciebie i twojego okruszka.Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 03.08.02, 05:28 Gratulacje dla szczesliwej Mamy!!!!!!!!!!!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 03.08.02, 09:09 Natalko! Ogromne gratulacje za urodzenie takiej dorodnej, niebieskookiej blondyneczki!Kawalerów będzie miała co nie miara...Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: URODZILAM CORECZKE IP: *.* 05.08.02, 10:00 Serdeczne gratulacje - zazdroszczę porodu ja też tak chcę . Buziaki dla całkiej sporej kruszyny.Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 02.08.02, 19:48 Mamusie, wiele zmian zaszlo w ostatnich dniach, mam nadzieje ze wszytkie udalo mi sie uwzglednic Mozemy byc dumne, KALENDARZ URODZEN spelnia swoja role Nikogo nie popedzamy, ale prosimy pilnowac sie planu ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 02-8-2002 = aniabania/ania* Zosia lub Jaś03 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?04 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka05 07-8-2002 = dino/tat* ?06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 08-8-2002 = Zilka/zilka* Florka08 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka09 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś11 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia12 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś13 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek14 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta15 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś16 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia17 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek18 28-8-2002 = ajka/a* Ala19 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 04 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- serduszko IP: *.* 03.08.02, 05:37 Dowiedzialam sie dzis podczas wizyty kontrolnej z malym ze musi miec zbadane serce, cos jest nie tak . Juz w piatym miesiacu ciazy mialam jakies specjalistyczne usg i oni juz to widzieli. Nie wiem na ile to powazne, badanie wykaze, ale martwie sie o mojego syneczka. A tak poza tym przytyl pol kilo, ciagle jest zolty, ale pomalu blednie i zaczyna coraz glosniej dawac o sobie znac.Zarlok z niego nie z tej ziemi, potrafi wytrwale ssac przez godzine po czym po kilku minutach zaczac od nowa. I ciagle sie usmiecha...Moja kruszynka kochana...Sypia sie sierpniowki, oj sypia, zycze tym co maja jeszcze przed soba te chwile aby poszlo gladko i w miare szybko! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- serduszko IP: *.* 03.08.02, 12:44 Kasiu, mam nadzieję, że wszystko z serduszkiem twojego synka będzie dobrze. Trzymaj się mocno i postaraj nie zamartwiać na zapas, bo obawa o zdrowie dzieciaczka to straszny stres dla matki. Trzymam za was kciuki, i koniecznie daj znać jak się już czegoś konkretnego dowieszZuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- serduszko IP: *.* 04.08.02, 00:09 Dziekuje Ci za te slowa i choc upal jak cholera to jednak takie cieplo zawsze milo poczuc. Chyba mam cos w rodzaju depresji poporodowej...wiecie cos na ten temat? Za pierwszym razem wszystko co zle ominelo mnie szerokim lukiem, a teraz nie oszczedza, co raz dostaje porzadnego kopa. I gdyby nie ten moj stan ducha to bym tego tak moze nie wyolbrzymiala.Siedze w domu z moja kochana dwojeczka, ale taka strasznie sama jestem. To przejdzie , prawda?Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- serduszko IP: *.* 04.08.02, 00:39 Przejdzie Kasiu! Wspolczuje Ci Nic nie napisalam na temat Twojego Kamilka, bo zupelnie sie na tym nie znam, pozostaje po prostu wierzyc w dobrych specjalistow i wlasciwa diagnoze. Jesli potrafisz teraz nie myslec o tym serduszku, to postaraj sie - przynajmniej do czasu zrobienia koniecznych badan. Domyslam sie, ze to trudne ale w tej chwili najrozsadniejsze. Ja moze zadalabym mozliwie najprecyzyjniej pytanie na forum "zdrowie", moze sie okazac ze sa mamy, ktore mialy podobne obawy i po prostu Cie uspokoja, rozwieja Twoj strach albo powiedza jak dalej wyglada proces leczenia, jesli w ogole to bedzie potrzebne. Natomiast depresja poporodowa... przeszlam ja po pierwszej ciazy i bardzo chcialabym zeby to sie nie powtorzylo. Pocieszajace jest, to ze po tym jak sie skonczyla nawet nie potrafilam opisac powodow dla ktorych wszystko bylo wtedy tak denne, a najbardziej ja. Mozesz sie wspomoc witaminami i tak planowac kazdy dzien, zeby chciaz troche (godzine) dziennie pobyc na sloncu, jego wplyw ma b.duze znaczenie w odniesieniu do naszych nastrojow. Skandynawowie "naswietlaja sie" specjalnymi lampami w okresie jesieni i zimy, wlasnie dlatego ze bardzo silnie odczuwaja stany depresyjne. Cos w tym jest. Kasiu, wazne ze chociaz wiesz ze to jest depresja, nie daj sie jej. Na edziecko jest troche informacji na ten temat. Przeczytaj, wydaje mi sie ze powinno Ci pomoc:https://www.edziecko.pl/alle.phtml?p=zn009Przesylam Ci duza paczke spokoju i zdrowia dla Kamilka !Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- depresja poporodowa IP: *.* 04.08.02, 13:01 Dziewczyny, psycholog podczas szkoły rodzenia stwierdziła, że "depresja poporodowa" to wynik kolejnej burzy hormonalnej w organizmie, a objawia się poczuciem smutku, nasilającymi się obawami o dziecko, siebie, rodzinę itd. i ogólnie wrażeniem, że jest się złą matką, która nie sprosta sytuacji. Poradziła nam, by w chwilach załamania pamiętać, że nasze złe samopoczucie to tylko hormony! I że to przejdzie. Trudno mi powiedzieć, czy to zadziała, bo jeszcze w takiej sytuacji nie byłam. Ale myślę, że na mnie by zadziałało, bo racjonalne tłumaczenie sobie, że "to tylko hormony" działało na mnie np. wtedy gdy w ciąży zalewałam się łzami, bo mąż krzywo na mnie spojrzał i byłam pewna, że już mnie nie kocha A to oczywiści nieprawdaTrzymajcie się dziewczynkiZuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- serduszko-dziekuje IP: *.* 07.08.02, 05:16 Po raz kolejny dziekuje Ci za wsparcie i sam fakt ze napisalas dziala antydepresyjnie. Juz teraz jest lepiej , placze tylko przy kazdej okazji i bez tez jesli dlugo jej nie ma .A Ty jestes dzielna kobieta,potrafisz pomoc, jeszcze raz dziekuje, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 03.08.02, 09:21 Tak bym chciała trzymać się kalendarza, ale Wojtuś ma na ten temat swoje zdanie.Niestety.Wczoraj były u mnie cały dzień straszne burze, byłam sama w domu(mieszkam w lesie i nie mamy piorunochronu)i bałam się potwornie.Siedziałam w kucki przy drzwiach i się trzęsłam.Sądziłam, że tyle wrażeń małego sprowokuje. Jednak jedyny rezultat mojego strachu to przez dwie godziny brak ruchów Wojtusia. Umalowałam sobie jeszcze jedne drzwi, ale ciągłe kucanie i wstawanie też nie podziałało.Dzisiaj jadę na KTG i poznać nową położną.Moja, która odbierała Karolcię jest od wczoraj na urlopie i poleciła mi swoją koleżankę.Nawet jej znudziło się na mnie czekać.Mój teść ma jutro urodziny i ma nadzieję dostać wnuka w prezencie.Ciekawe co na to mój uparciuchPozdrawiam wszystkie już szczęśliwe mamusie i niecierpliwe oczekująceJustyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 04.08.02, 00:47 Twardy ten Wojtus Moze to i dobrze. Sprobuj sie zawziac i powiedziec: nie ma mowy, nie rodze, Wojtek zostajesz na miejscu! Ja im bardziej chce juz rodzic, tym bardziej zanikaja mi objawy przedporodowe, jak juz dwa dni temu sobie powiedzialam - a wlasciwie to sa nawet pozytywne strony chodzenia w ciazy (naciagalam je okropnie, mozna sobie to wyobrazic) no to znow zaczal sie moj cholerny "reumatyzm", biegunka, bole miesiaczkowe... zaczynam znow chciec rodzic... pewnie wszystko mi zaraz minie Mozemy sie pocieszac tym, ze nie ma takich okropnych upalow jak kilka dni temu, przynajmniej w mojej okolicy jest znosniej. Pozdrawiam Poglaszcz Wojcieszka ode mnie,Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 03.08.02, 12:37 Witajcie. No, to zaczęło się na dobre, to już czwarty Maluch sierpniówek. Teraz w każdej chwili któraś z nas może ogłosić "urodziłam!!!!!" (w moim przypadku to niestety najmniej prawdopodobne, bo jestem ostatnia w Kalendarzu Ale za tydzień będę miała ostatnie USG i donoszoną ciążę i strasznie mnie to cieszy. A lekarz stwierdził, że skoro już tak bardzo nie możemy się z mężem doczekać naszego synka, to on zaleca regularny poranny seks - mówi, że w tym przypadku sperma zaczyna działać po 2-3 godzinach, więc lepiej robić to rano, żeby potem całą noc nie siedzieć "na walizkach". Ciasta raczej robić nie będę bo jestem na kilkumiesięcznym dobrowolnym odwyku słodyczowym (niewiele dał i tak przytyłam 20 kilo).I Bogu dzięki za ochłodzenie i deszczPozdrawiamZuza i Jaś (36 tyg.)Zerknęłam w Kalendarz Urodzeń i zauważyłam, że aniabania wybrała dla swojego maleństwa te same imiona, co ja dla swojego! Już wiem, że będzie Jaś, ale gdy jeszcze nie znaliśmy płci po długich poszukiwaniach imienia dla dziewczynki też wybraliśmy Zosię. Ale całkiem otwarcie liczyliśmy, że jednak będzie Jaś. I jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- gratulacie IP: *.* 03.08.02, 17:27 Witam!Oj dawno tutaj nie zagladalam, a tu tyle radosnych nowinek. Baaaaardzo gratuluje!!!!!!!!! Zos i Natali , ale wam jest juz dobrze macie swoje pocieszki przy sobie i mozecie je tulic i calowac i sie nimi cieszyc itd. Ja musze sie jeszcze uzbroic w anielska cierpliwosc, choc coraz czesciej dostaje skurcze, tylko ze w moim przypadku to odpada porod naturalny, ale z dnia na dzien termin jest coraz to blizej .Pozdrawiam Anita i 39tyg. Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- gratulacje IP: *.* 03.08.02, 17:31 Ale ze mnie gapa gratulacje napisalam przez i. No nie chce sie tlumaczyc ale tak sie wzruszylam tymi radosnymi nowinkami ze zupelnie mnie zaćmiło . Jeszcze raz pozdrawiam Anita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martact Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 03.08.02, 20:57 Gratulacje dla wszystkich sierpniówek, które już urodziły. Jestem fanką tego forum, chociaż nie pisuję, czytam wszystko. Dziewczyny jesteście fantastyczne. Ja też chcę, jeśli pozwolicie, trafić do Waszego kalendarza urodzeń. Niestety pod koniec tej listy. Termin mam na 27 sierpnia. Niestety podczas ostatniego USG moja dzidzia po raz kolejny nie określiła się co do płci. Hi hi, wyczuła intencje mamy - ja chciałam mieć niespodziankę, mój mąż chciał znać płeć!!! Pozdrawiam ciepło znad morza. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Piglecikkolka IP: *.* 04.08.02, 01:00 Witamy, jak mozesz sie tak skrywac z tym fanatyzmem?! Tyle miesiecy ciszy?Wpiszemy Cie do naszego kalendarza, ale ja czekam na jeszcze jedna mame; P I G L E C I K K O L K E !!! Juz czas przestac sie ukrywac z tym, ze jestes Sierpniowka 24 lipca minal, urodzisz Sierpniowego Lewka! Czekam na akcept, no chyba ze wolisz wrzesien? Dobrej i "owocnej" nocki, moze nam ktos przybedzie? Malgorzta i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Piglecikkolka IP: *.* 04.08.02, 10:01 Czesc,mozesz Vaana dolaczyc Ole do naszego kalendarium, ale do listy szczesliwych (od piatku). Ale te sierpniowe dzieci duze sie rodza ! http://forum.edziecko.pl//index.php?site=edziecko&bn=edziecko_ciazate&action=view&key=1028448434PozdrawiamGoska & Kuba (37tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Piglecikkolka IP: *.* 04.08.02, 11:53 Zebym wiedziala, ze to Kolke pospieszy, sprezylabym sie Narodziny to piekna chwila, do tego jak opisuje ja ojciec.. super Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.sj jestem znów w wersji 1.0 IP: *.* 04.08.02, 15:27 witam wszystkie mamy w wersjach 2.0 i 1.0.Z radoscia informuje ze 30 lipca (TERMIN MIAŁAM NA 10) urodził sie mały kangurek Marysia !!!!!!! (2700 I 50 CM). Właśnie wyszłyśmy ze szpitala (po 6 dniach)niestety. Na jednej rece trzymam i karmie a druga stukam w klawiature. Zarte to moje dziecko.Do mam bedacych PRZED NIC SIE NIE BÓJCIE WSZYSTKO DA SIE PRZEZYC ZA TO JAKA NAGRODA.Trzymam kciuki i pozdrawiamykasia i marysia (kangurek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: jestem znów w wersji 1.0 IP: *.* 04.08.02, 15:35 Czesc Kasiu,czulam, ze czeka na Forum jakas niespodzianka i nie pomylilam sie. Gratulacje, trzymajcie sie zdrowo i czekam na szczegoly. Ale sie Martunia pospieszyla ! PozdrawiamGoska&KubaNo i Vaana znow przybylo pracy przy kalendarium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: jestem znów w wersji 1.0 IP: *.* 04.08.02, 16:12 Nie wytrzymam Ciebie sie jeszcze nie spodziewalam. Pewnie i Ty jeszcze mialas nadzieje na kilka dni bycia w wersji 2.0. CO INNEGO MOGE POWIEDZIEC: GRATULUJE!!! Masz juz swoja malenka dziewczyneczke przy sobie, ucaluj ja ode mnie. No i niech je jak najwiecej, nawet kiedy siedzisz przy komputerze Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: jestem znów w wersji 1.0 IP: *.* 05.08.02, 08:31 Teraz wchodząc na forum myślę tylko o jednym: czy pojawiła się na świecie nowa istotka. No i proszę. Gratuluje!!!!!!!!!!!! z całego serca . Lista powili się zawęża, a szczęśliwców powiększa .Coś nie widzę MartusiBe czyżby i ona chciała się niebawem podzielić taką radosną nowiną????Pozdrawiam Anita i 39t Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: jestem znów w wersji 1.0 IP: *.* 05.08.02, 10:23 AnitkoWciąż jesteśmy. Czekamy dzielnie na termin ze starym łożyskiem i niepokojem czy mała dostaje odpowiednią ilośc pokarmu itd. Jutro mam KTG i badanie zobaczymy....Przesyłam cieplutkie pozdrowienia dla młodych, siepniowych mam. Dziewczyny ale Wam zazdroszczę i cieszę się wraz z Wami. Marta i Basia co powinna opuścić moje ciało już w ten czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: do MartusiBe IP: *.* 05.08.02, 20:17 Marta, no to będę trzymać kciuki, aby wszystko było ok . Twój termin jest już tak bliziutko, że wszystkiego można się spodziewać .Ja tu z niecierpliwością czekam na radosne wiesci .Pozdrawiam Anita i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: do MartusiBe IP: *.* 06.08.02, 09:32 Anitko,Mam nadzieję, że słowo ciałem się stanie i urodzę w tym tygodniu . Ale mówiąc szczerze - to szalenie w to wątpię.Nie moge się doczekać dzisiejszej wizyty w szpitalu - najchętniej uciekłabym z pracy i pojechała, ale cóż muszę jeszcze parę godzin poczekać. Na forum widzę brak paru dziewczynek i zastanawiam się czy to już szczęśliwe mamy czy żyją w takim oczekiwaniu , iż nawet pisywać im się nie chce? Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 04.08.02, 16:04 Kochane Mamusie Czyzby miejsca na Liscie Szczesliwych mialy sie niebawem skonczyc??? Czy nie wyglada to troche jak maraton? Z najwieksza przyjemnoscia informujemy, ze na swiat przyszly kolejne zodiakalne Lewki Natomiast do grona oczekujacych Mam dopisujemy martact ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 02-8-2002 = aniabania/ania* Zosia lub Jaś03 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?04 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka05 07-8-2002 = dino/tat* ?06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 08-8-2002 = Zilka/zilka* Florka09 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś11 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia12 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś13 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek14 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta15 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś16 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia17 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek18 27-8-2002 = martact/marta* ?19 28-8-2002 = ajka/a* Ala20 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 02-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piglecikkolka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 06.08.02, 13:18 Witam wszystkie Sierpniowki!Dzsiekuje za mile slowa. Oczywiscie z radoscia zawitam w Waszym sierpniowym gronie (sama tez jestem z sierpnia ). Tylko male sprostowanie: moj maz w wielkiej euforii pomylil daty. Emilka urodzila sie 1 sierpnia. Juz jestesmy obie w domku. Przez cztery dni nie chcieli Nas wypuscic ze szpitala, bo mala niezbyt ochoczo ssala i tracila na wadze. Teraz za to nadrabia jak szalona Pozdrawienia dla wszystkich Mamus!Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 17:08 Duuuuużo bym dała,żeby juz było ,,po". Ale niestety poza coraz gorszym stanem fizycznym i humorami nic sie nie zmieniło...Mój synek uparcie ,,rozrywa" mi co wieczór brzuch, ale chyba nadal dośc wysoko ,,balansuje"- tak mi się wydaje....W piątek ide do moje doktor po skierowanie do szpitala i moze ona mi coś optymistycznego powie?? Oby!! Pozdrawiam - Ewka + maluszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 18:28 Czesc,wlasnie wrocilam od lekarza. Jutro odstawiam Fenoterol. Kuba wazy okolo 3200 g (+/- 10%), jest bardzo nisko i napiera na pecherz. Szyjka jak to okreslil p. dr calkiem zgladzona. Na jutro jestem umowiona w szpitalu, aby porozmawiac na temat porodu. Prawda, ze robie to w pore ? Mam nadzieje, ze Kuba poczeka jeszcze troche.PozdrawiamGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 05.08.02, 12:34 GRATULACJE DLA KOLEJNYH SZCZĘŚLIWYCH MAM!!! My nadal ,,dwa w jednym". Ale mam cichą nadziejęże cos idzie do przodu, bo mam lżejsze lub silniejsze skurcze( z ,,falą" garąca) mniej więcej 2 razy na godzinę w ciągu dnia, a od piątku między godz. 15 ,a 17 ,,chodzę na Kopiec Kościuszki"-tzn. tylko chodzenie tam i z powrotem po pokoju dość intensywnym marszem i kołysanie się na boki pomaga wytrzymać napięcie na dole. Ciekawe jak długo.....??A może to tylko pobożne życzenia? Tez martwię sie ,,moim starym łożyskiem".A ,,przydziałowe KTG" dopiero byśmy zaczęli od przyszłego poniedziałku.Pozdrawiam-wszystkie czekające!!! Ewka+ mały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 08:21 ....O jak dziś ładnie w Warszawie popadało! Od razu rażniej czekać Może się załapiemy na ten ,,chłód" w szpitalu z dzidzią?pozdrówka,Ewka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoś Witam z Maksiem - już w domu -bardzo długi post IP: *.* 06.08.02, 09:56 Witam Was Wszystkie,Stęskniłam się za Wami. Gratuluję Kasi i Natali.Dzięki za przekazanie informacji z sms"a Gosiu. Od wczoraj w końcu jesteśmy w domu razem z Maksiem. Tak długo to trwało bo Mały miał żółtaczkę i musieliśmy trochę tam poleżeć.Synek jest tak absorbujący, że z trudem znajduję czas na siusiu i kąpiel, ale chcę Wam napisać o moim porodzie.Większość pierwszego etapu porodu spędziłam w domu nie dzwoniąc do nikogo bo bałam się, ze znów mi nerwy puszczają i to jeszcze nie to.Skurcze, bardzo przypominajace bóle miesiaczkowe, zaczęły się o 10 rano (były nieregularne, chociaż bardzo bolesne).O 16 stwierdziłam, ze to musi być to i zadzwoniłam po Zbyszka, który w 20 minut dojechał do domu. (Niestety, nie upiekłam w tym czasie ciasta, ale wyciszałam się ksiażką i leżałam w łóżku).Zbyszek mierzył czas pomiędzy skurczami (które raz były bardzo silne a raz zdecydowanie słabsze) i kiedy miałam je co 5 minut, zdecydowaliśmy się jechać do szpitala. Jakąś godzinę wcześniej odszedł mi czop śluzowy.Ten czas w domu był trudny, ale do zniesienia - w domowych warunkach było mi dużo łatwiej radzić sobie z bólem. O 22 byliśmy w szpitalu z 3 cm rozwarciem. Po dopełnieniu formalności (ok. 20 minut) zbadała mnie położna i zaprowadziła na salę do porodu rodzinnego.Byliśmy w sali pomarańczowej - warunki przyzwoite - na pewno nieporównywalne z większością szpitali. Nie ma worków sako, nie było piłki.Nie miałam opłaconej położnej - i okazało się, że nie było to potrzebne. Pani Ania była ze mną cały czas - zaglądała co chwilę - nie czułam się w żaden sposób traktowana inaczej - myślę, ze gdybym zapłaciła - byłoby dokładnie tak samo. Chyba, że chcecie mieć przy sobie osobę, którą znacie i wzbudza Wasze zaufanie.Najpierw podłączono mnie do KTG na 40 minut (przez pierwsze 20 Maks spał - dlatego tak to długo trwało).Skurcze były raz bardzo mocne, raz słabsze. Ok. 12 położna zaproponowała mi przebicie pęcherza płodowego, żeby przyspieszyć poród (było wtedy ok. 4 cm rozwarcia). Zabieg przebicia pęcherza był zupełnie bezbolesny - boli wtedy, gdy położna sprawdza rozwarcie i bada w czasie skurczu.Po przebiciu pęcherza zaczęły się tak bolesne skurcze, że ból zaczął być nie do wytrzymania. Poprosiłam o znieczulenie. Najpierw jednak weszłam do wanny z ciepłą wodą (za namową położnej). Woda bardzo mi pomogła w łągodzeniu bólu - po kilku mniutach miałam już 6 cm rozwarcia i wtedy przyszedł anestezjolog.Znieczulenie zrobił bardzo sprawnie - trochę nieprzyjemne było wprowadzanie płynu, ale w sumie zrobił to super fachowo. Byłam całkowicie znieczulona - nie czułam skurczy a KTG pokazywało bardzo mocne, mogłam chodzić - nie miałam nawet uczucia drętwienia czy mrowienia w nogach.O 1 w nocy miałam 10 cm rozwarcia - według położnej zrelaksowałam się po znieczuleniu i przyspieszyło to ten etap.Najgorsze były ostatnie dwie godziny - tyle w moim przypadku trwało parcie. Myślałam ,że poród skończy się kleszczami albo vacuum - bo nie mogłam w żaden sposób urodzić Synka. Może to dlatego, że Maks jest taki duży.Na ostatni etap nie przedłużono mi znieczulenia bo obawiano się, ze nie będę nic czuć i będę miała problem z parciem. Jedna dawka znieczulenia działa ok. 1,5 godziny więc ostatnia godzina była już bez znieczulenia. W końcu, położna położyła się całym ciężarem na moim brzuchu i próbowała wypchnąć Synka za nogi. Dzięki temu udało mi się wypchnąć główkę.W tym momencie położna wezwała lekarza i znów anestezjologa i w trójkę asystowali przy nacinaniu krocza i rodzeniu się Synka.Jak w końcu udało się go urodzić to nic nie miało znaczenia - to, ze oprócz nacięcia miałam pękniete krocze w kilku miejcach, krwawienie tak mocne, że lekarz nie mógł go zatamować i szycie trwało z pół godziny.Liczył się tylko Synek - nic poza tym. Urodzenie łożyska jest przy całym porodzie niezauważalne.W sumie poród, mimo, ze trudny, był OK. Każdej z Was polecam rodzenie z mężem - nie wiem jak bym to zniosła bez niego ( a bałam się o jego reakcje). Polecam też gorąco z.o.o. Mały dostał 10 punktów. Jest śliczny - ma kruczoczarne długie włoski i położne przezywały go "kudłacz" albo "latin lover". Dla mnie bardzo trudno było po porodzie.Byłam w pokoju dwuosobowym z łazienką - w sumie w bardzo dobrych warunkach. Przeszkadzały mi wieczne wizyty, to, że miałam kolejne trzy współlokatorki, z których ostatnia zaproponowała mi w pierwszą noc oddanie dziecka na noworodki bo płakał (jej córeczka była w inkubatorze).Udzielała mi też mnóstwo dobrych rad w rodzju "obgryzania paznokci" Synka i innych. A ja byłam po nieprzespanch nocach w takim stresie i tak zmęczona, ze miałam niską odporność na takie "dobre" rady i baaaaardzo chciałam być już w domu.Położne na oddziale noworodkowym bardzo różne - od wspaniałych (p. Bożena) cierpliwych, będących na każde Twoje zawołanie do takich, którym się nie chce - przynieść szybko pokarm dla dziecka (mój synek musiał być dokarmiany bo do trzeciej doby nie miałam ani kropli pokarmu), dać coś na znieczulenie krocza, cierpliwie pokazać jak karmić sondą (co nie jest wcale łatwe). Wszystko zależy od tego, kto jest na dyżurze. O tym , ze do laktatora można pozyczyć silnik ( a mozna też pozyczyć cały laktator) dowiedziałam się po kilku dniach walki z laktacją.Niezależnie od renomy tego szpitala trzeba się wszystkiego staowczo domagać (inaczej będzecie leżeć w zakrwawionej pościeli przez dwa dni). Szczerze mówiąc, gdybym wiedziała, jak cieżko zniosę ten czas po porodzie - opłaciłabym pokój jednoosobowy (chociaż to bardzo duzo koszyuje). Myślę, ze warto by było w moim przypadku.Moze jestem po prostu mało odporna na warunki szpitalne i w innym czułabym się jeszcze gorzej. W sumie poród był OK. A po porodzie nie.Pędzę do Synka bo płacze.Ściskam Was mocno i trzymam kciuki.Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Witam z Maksiem - już w domu -bardzo długi post IP: *.* 06.08.02, 15:35 Czesc Zosiu,przede wszystkim jeszcze raz gratulacje dla Rodzicow i calusy dla Latin Lovera. Bedzie mial powodzenie chlopak. Uff, jak dobrze, ze to juz za Toba. Bylas naprawde dzielna. Na naszym watku cisza. Nikt nie spieszy sie na liste szczesliwych. Musze byc cierpliwa, jestem dopiero na 16 miejscu. Chyba pogadam z lekarzem, zeby nie odstawial mi Fenoterolu, bo musze czekac na swoja kolejke A tak powaznie to moze od jutra bez tabletek i dolacze do niecierpliwych mam poganiajacych swoje pociechy do wyjscia. Niestety mam taki apetyt, ze moja skora na brzuchu chyba tego nie wytrzyma i glukometr chyba tez nie. Pozdrawiam i czekam na mile wiesci.Goska&KubaP.S.Mam przecieki, ze MartusiaBe i Vaana jeszcze nie urodzily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: Witam z Maksiem - już w domu -bardzo długi post IP: *.* 07.08.02, 08:59 Zosiu,Tak się cieszymy , że ponownie jesteś z nami a że rozdwojona to jeszcze wspanialej.My również za Tobą tęskniłyśmy i cieszymy się wraz z Wami.Nie zapominaj o nas i pisz jak najczęściej. Już niebawem stworzymy nowy wątek - sierpniówki cd. tylko na innym forum .Poczekamy mam nadzieję na wszystkie dziewczyny. PS Bardzo dziękuję za Twój post przekonał mnie do dwóch rzeczy nad którymi się zastanawiałam - do znieczulenia zoo i do pokoju 1 osobowego. Ucałuj pyszczek, brzuszek i stopki tego dużego malucha PozdrawiamMarta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 15:00 Coś dziwna cisza zapanowała na naszym forum. Hm.... czyżby sierpniowe dzieciaczki miały przyjść na świat w jednym terminie ? Czy mamusie już się tak niecierpliwią, że nie mają siły pisywać? Coś dawno nie pisały Vaana, Muchgrab, Aniabania. Franciszek tez ucichła i nic nie pisze co tam u Kamilka słychać .Mam pytanie już do mam czy stosujecie jakąś dietę związaną z karmieniem piersią? Czy wiecie co można jeść a czego nie można? Bo mnie to ostatnio zastanawia. Chciałabym się teoretycznie przygotować jeszcze przed porodem.Wiecie co przesunął mi się termin porodu tzn. z 19 na 14 i to już za 8 dni . Strasznie jestem nakręcona tym faktem, że to nastąpi tak niedługo. Z jednej strony się strasznie boję i mam wątpliwości ale z drugiej to nie mogę się doczekać i się ogromnie z tego cieszę.Pozdrawiam Anita i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 15:43 Czesc Aniu, masz racje- albo pojawia sie niebawem nowe sierpniowe maluszki albo mamy nie maja sily pisac- tak jak ja...Ja juz nie wierze w zadne przesowanie terminow ani zadne zwiastuny, bo powiedziani mi ze bede rodzic w zeszly wtorek...Wlasciwie mam termin na jutro wiec maluszek ma jeszcze czas ale fakt ze od tygodnia czekam nie nastraja mnie juz optymistycznie W miedzyczasie odszedl czop, boli krzyz, boli brzuszek, biegunka. Dzis rozwarcie na 3 palce ( co to znaczy?-3 cm????) ale szyjka sie nie skrocila od ostatniego badania (1,5 cm)I czekam sobie na maluszka ale humorek troche kiepski bo za bardzo sie nastawilam na szybszy porod. Kto wie moze przyjdzie mi jescze czekac 2 tygodnie i poznac kolejne objawy....No i nawet pisac mi sie nie chce. Zmeczona jestem tym czekaniem, zbyt niecierpliwa chyba. Dziadkowie dzwonia codziennie, siostra 2 razy dziennie, ogolne uniesienie-tylko mi juz przeszlo Dino i 40 tyg Plumek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 16:08 Dino, głowa do góry !!! Może twój Plumek tak nieśmiało przesuwa się do wyjścia – na razie, ale jak ruszy to możesz być zdumiona . Może będziesz miała szybki i lekki poród – czego ci życzę z całego serca. Kto wie. Zobaczymy za parę dni. Nie ma co się załamywać to są ostatni dni brzuszka (mi tam trochę będzie go żal), wiec cieszmy się jeszcze nim (hm... choć wiem że na tym etapie jest to już trudne, no ale jakoś trzeba się pocieszać no nie?!).Pozdrawiam z pełnym optymizmem Anita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 16:25 Dawno nie odzywala sie Ania - aniabania. Moze juz jest po ?Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 06.08.02, 16:35 Ja tez tak mysle ze Ania-aniabania to jak napisze to juz w wersji 1.0 .Anita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 07.08.02, 05:10 Ale czas szybko leci,dla mnie w kazdym razie, to juz ponad 2 tygodnie temu...Weszlam w pierwsze "normalne " spodnie, na wdechu i tak juz zostalam, dobrze ze matka karmiaca ma choc chwilowo, pokaznych rozmiarow biust bo przynajmniej flaczek sie w oczy nie rzuca. Bede cos z tym robic, narazie zaczelam sobie obiecywac, a termin to Boze Narodzenie, nie zebym specjalnie potrzebowala ladnego brzucha na Swieta, ale planujemy pojechac na troche do Polski, wiec po trzech latach musze sie jakos rodzinie pokazac.Moj synek nie placze, tylko wola donosnie:EJ!!Po chwili jego ej ej ej brzmi prawie jak placz, ale to tylko takie wolanie, nie placze nawet przy kapieli, dla porownania Julia na poczatku darla sie wnieboglosy przez caly czas jej trwania.I ciagle tylko by jadl i jadl, ale o nim to ja moge bez konca wiec lepiej wyhamuje juz na starcie...A tu cisza przed burza...To wspaniale byc swiadkiem narodzin tak wielu malenstw, pozdrawiam te juz na zewnatrz i te ktore maja przed soba droge na ten swiat, no i oczywiscie ich Mamy!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 07.08.02, 11:21 Po dwóch tygodniach weszłaś w normalne spodnie??? Ja nie chcę się łudzić, ale może po pół roku uda mi się włożyć przedciążowe ubrania (i problem dotyczy tyłka, o brzuchu jeszcze nawet nie chcę myśleć). Ale na razie - ja chce już urodzić!!! Nie wyobrażam sobie jeszcze trzech tygodni oczekiwania do terminu, już tak strasznie tęsknię za moim chłopczykiem, że też mi się płakać chce. Chciałabym go zobaczyć i usłyszeć, bo dotknąć już mogę, przez skórę brzucha. Ostatnio już tak wypycha stópki, że czuję gdzie piętka a gdzie paluszki. To takie dziwne, bo przecież nigdy więcej nie będzie już tak blisko mnie. A wydaje się, jakby był na innej planecie. Boli mnie brzuch, nie mogę spać, siedzę w domu na zwolnieniu i mam dosyć. Do tego mam na głowie sprawę w sądzie, do której muszę się przygotować i chyba tylko to nie pozwala mi się do końca rozkleić. Ale z drugiej strony dowala niezłą dawkę stresu. Zwariować można. Już drugi dzień mam taką chandrę, że chyba tylko zabranie się do pracy mi pomoże.Pozdrawiam gorącoZuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Wczorajsze KTG i jutrzejszy termin IP: *.* 07.08.02, 09:40 Muszę się wyżalić... Miałam wczoraj KTG i badanie . Szyjka jest mięęka, główka balansuje - może ktoś wie co to znaczy?, skurcze zerowe, brak rozwarcia.Nie urodzę jutro . W piątek mam kolejne KTG a ponieważ starzeje mi się łożysko moja doktórka chce mnie położyć. Super ostatnie dni na patologii. O tym marzyłam.Może uda mi się dojść z Nią do porozumienia. Ja nie nadaję się do leżenia w szpitalu, dostaję szału, chodzę po suficie. Ponadto jeżeli ja mam leżeć przez cały dzień tylko dla obchodu i zm. temp. to wydaje mi się to taką stratą czasu.... Będą wywoływać poród ale czy nie możemy umówić się na konkretny dzień tak jak jest z cc. W jakim celu mam tam leżeć. Chyba że nie wierzą moim pomiarom cukru i będą sami sprawdzać glukozę. No nic muszę w piątek jeszcze raz porozmawiać. Na wczorajsze - Martuniu chcę Cię mieć na patologii, odpowiedziałam - nie jest to dobry pomysł . Ale czy będę miała cokolwiek do powiedzenia w ten piątek?Najbardziej boję się ze będą trzymać mnie do terminu z USG który przypada dopiero na 21.08. Chyba bym zwariowała w szpitalu.... Te marudzenia, tłumy odwiedzających i to czekanie. Straszna perspektywa. Czy któraś z Was też ma termin tuż tuż lub jest po ? Czy tylko moja córa stwierdziła iz nie opuści mojego brzuszka ? Chyba Jej za dobrze .Czytałam post Zosi. To wspaniale przejść pierwszą fazę w domku, czytając książkę. Cisza spokój bezpieczeństwo. Nie wiem jak powinnam postąpić. Chyba będę naciskała na pozostawienie mnie w domku. Ale jeżeli moja Pani gin. stwierdzi, iż ważne jest żebym została no to zostanę. Chyba dzisiaj poprzestawiam meble w domu , zawieszę firanki i zrobię generalne porządki w szafie. A tak chciałam pracować do ostatniego dnia. Tak to jest gdy coś sobie zaplanujesz. A moje dziecko jest takie zywotne, urodzę małego szaleńca. Wczoraj pielęgniarka była już przekonana że z KTG nic nam nie wyjdzie. Słychać było wyłącznie szmery a mój brzuch i ja skakałysmy na łóżku. Było zabawnie aż się z Pielęgniarką popłakałyśmy ze śmiechu. Mała wierzgała w sposób trudny do opisania . Mam starszny dołek, jestem w pracy fizycznie a myślami tule juz nieposłuszną córkę która zaczyna swoje życie od niesubordynacji - a co będzie później Kończę te żale zeby Was nie zamęczyćPozdrawiamM&B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igreka Re: Sierpniówki- Wczorajsze KTG i jutrzejszy termin IP: *.* 07.08.02, 13:04 Cześć!Ja mam termin na jutro i chcę cię trochę pociszyć. Od tygodnia wszyscy w koło (czyt.lekarz, mąż, ja...), prosimy mojego maluszka aby zdecydował się ujrzeć te świat. Moje dziecko jakby wyczuwając sytuację ma nas wszystkich w nosie i nie reaguje, choć i ja i mój organizm jesteśmy w pełni przygotowani na poród. Gdy widziałam go kilka dni temu na usg to miałam wrażenie że śmieje się i zaraz zacznie grać na nosie mówiąć "wyjdę jak ja będę chciał!!". Mam nadzieję, że będzie bardziej posłuszny po urodzeniu bo jak na razie to straszny urwis, ale jakże wyczekiwany....Życzę ci wszystkiego najlepszego i pamiętaj o pozytywnym myśleniu, bo tylko wtedy wszystko musi się udać!!!!Pozdrawiam igreka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Wczorajsze KTG i jutrzejszy termin IP: *.* 07.08.02, 13:39 Czyli jutrzejszy termin jest do korekty. No i trudno. Ale piatku Ci nie darujemy Pozwalam sobie na takie zarty, bo znasz juz moj punkt widzenia. Wiem, ze nie jest Ci do smiechu, mam nadzieje ze piatkowe spotkanie z gin. wniesie odpowiednie zmiany w Twoim nastroju. Martus, badz dzielna i nie daj sie zbyc zadnym farmazonem! Pomysl o tych pieciu Mamusiach, ktore sa kolejce przez Toba... milcza cos? A moze to wlasnie ta cisza, o ktora nam chodzi? Jeszcze raz caluje mocnoMalgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- Wczorajsze KTG i jutrzejszy termin IP: *.* 07.08.02, 15:17 A gdzie Twoja wola walki?Ja wiem jak ciezko jest uwierzyc w to ze sie w koncu urodzi, wydaje sie to kompletnie nierealne, zwlaszcza jesli ma sie milion objawow dziennie i nic.Wrozka nie jestem,ale stawiam na Ciebie, jeszcze w tym tygodniu(?), mowisz i masz jak mawial moj serdeczny przyjaciel. Badz dzielna i do dziela!!!Bedzie dobrze, juz niedlugo...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- UWAGA!!! BURZA U ZILKI!!! :) IP: *.* 07.08.02, 13:55 A my tu w tej ciszy tak czekamy na wiesci... No i juz! Jest kolejne Sierpniowe Malenstwo! Zilka miala termin cc na jutro, lecz Florka nie poczekala... Nie znam szczegolow ale z najwieksza radoscia donosze, ze otrzymalam od Zilki nastepujaca wiadomosc:> a moja Florka juz sie urodzila, dzisiaj o 9.15, 50 cm, 3080 kg i jest oczywiscie super)) pozdrowienia dla sierpniowek od zilki <No super, super!!!!To chyba najciezsza dziewczynka na tym forum Kochana Zilko, gratuluje, wiem ze bardzo nie moglas sie doczekac Jej narodzin. Ucalowania dla Malenstwa, a dla Ciebie zyczenia jak najszybszego powrotu do zdrowia Jak bedziesz juz mogla, to napisz nam jak najwiecej,Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- UWAGA!!! BURZA U ZILKI!!! :) IP: *.* 08.08.02, 06:49 Czesc,jeszcze raz Zilka gratulacje i jestem pelna podziwu dla Waszej strony internetowej. Super pomysl a Florka sliczna. Dziewczyny polecam http://www.florence.plGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Melduję się z domu :) IP: *.* 10.08.02, 20:12 Czesc!Dzisiaj nas wyrzucili ze szpitala do domu, w czwartej dobie po cesarce. Było wcześniej z bardzo prozaiczengo powodu - na czwartek mieli zaplanowanych dużo operacji i w poniedziałek mój lekarz mnie zaprosił na środę... Oczywiście nie odmówiłam.Sam poród opiszę na szpitalach, ogólnie Zelazna w Warszawie super. Wcale nie jadą na opinii jak ich podejrzewałam Poza tym ja ok, szew mnie swędzi, Florka w ogóle ok, na dodatek jest aniołem nie dzieckiem, tylko:1. potwornie boli mnie kręgosłup bo cała się naprężam przy karmieniu (chociaż całkiem nieźle nam wychodzi!)2. dzisiaj mi się zrobił nawał, Florka nie chce tego skonsumować, nie umiem odciągnąć, to strasznie boli i nie wiem co zrobić3. od wczoraj ryczę na okrągło, niby wiem, że hormony ale ile można, wyczerpuje to mnie i wszystkich dookołaI nawet jak na mój nastrój dość optymistyczny post mi wyszedł Dziewczyny, trzymajcie się chociaż i tak Was podziwiam za to oczekiwanie na naturalne porody.Zilka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Melduję się z domu :) IP: *.* 11.08.02, 04:32 Mimo wszystko, wyglada na to, ze jestes bardzo szczesliwa Obejrzalam sobie Twoja Florke w necie, sliczna dziewczynka! Jestescie juz obie w domu, wszystko powoli wroci do normy, czego Ci bardzo serdecznie zycze,Malgorzata i Krzys (40t)ps. czekam na relacje z pobytu w szpitalu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 14:04 Czas naniesc poprawki. Piglecikkolka urodzila o jeden dzien wczesniej, niz zostalo to zapisane, numer 08 nie istnial?! Nie wiem jak to sie stalo, ale to prawda. No i Zilka powila Florke ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 02-8-2002 = aniabania/ania* Zosia lub Jaś03 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?04 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka05 07-8-2002 = dino/tat* ?06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek16 27-8-2002 = martact/marta* ?17 28-8-2002 = ajka/a* Ala18 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 14:13 Czesc,Zilko i Florko gratulacje !!! Jak Wy to zrobilyscie dzien wczesniej ?Nie podoba mi sie moje 13 miejsce. Cos trzeba z tym zrobic ... Licze na Aniebanie i jej niespodzianke.Trzymajcie sie Mamy !Goska & Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 14:44 A tak czekałam na miłą niespodziankę no i proszę. Zilka gratuluje . Lista szcześliwych powoli sie powiększa . A teraz czekamy na wieści od Anibani i Dino. No i moze Martusi Basia sie jednak zdecyduje i do piątku nie wytrzyma Pozdrawiam Anita i Kubuś (jeszcze/tylko 7 dni w brzuszku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 14:50 A pomysl, ze JustynaPP, katarzynach, dino i Ewka milcza! Bardzo wymowne to milczenie... Za chwilke bedziesz miala 09 numer, jesli i MartusiaBe nie wykreci nam numeru... O rany, dziewczyny, moze sie okazac, ze zaraz nie bedzie mial kto gratulowac bo wszystkie bedziemy lezaly w szpitalach Malgorzata i Krzys (jeszcze 9 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 15:02 Gratulacje dla wszystkich swiezo upieczonych mam. Jak widac nawet jak wszystko jest zaplanowane to dzidzius i tak moze zrobic po swojemu. Vaana obiecuje ze jak wyladujecie na porodowce to mamy pazdziernikowe beda na posterunku Pozdr i trzymam kciuki Marta z Gabą 32 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 15:02 Nic sie nie martwcie, ja napewno pogratuluje w Waszym imieniu, a swoja droga to powoli rozpedza sie sierpien a z nim Kochane Nasze Malenstwa...MOJE GRATULACJE !!!!JUZ ZAZDROSZCZE SZCZESLIWYM NOWYM MAMOM, MOJ KAMIL JUZ TAKI DUZY...A z tymi spodniami to wcale nie tak fajnie bo po Julce, po dwoch tygodniach zostalo mi dwa kilo do zrzucenia, najzupelniej powaznie, a teraz wole nie wiedziec ...a te spodnie to mi na biodrach wisialy, a teraz ledwo na wdechu sie mieszcze, ale sie nie poddam!kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 15:50 Spoko Vaana, ja wam wszystkim pogratuluje, masz to jak w banku. W końcu i tak jestem ostatnia w kolejce. Mam tylko nadzieje, że zaczekacie na mnie z przeniesieniem się na formum niemowlęce i nie zostanę tu sama i smutna i nikt mnie kocha, nikt mnie nie lubi. Franciszek lojalnie siedzi tu z nami, wita każde kolejne dzieciątko. Dziewczyny, bierzcie z Kasi przykład. Hip hip hurra, wszystkie razem aż do ostatniej kropli krwi (to znaczy do ostatniej Sierpniówki) - wbrew pozorom nie jestem pijana, ja tylko dostałam głupawki.PapapaZuza i Jaś (36,5 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natala Re: Sierpniówki- ojej ale roboty!:) IP: *.* 07.08.02, 18:33 Witajciemoja Ili skonczyla dzis tydzien a ja sie czuje jak by mnie trzymali w kamieniolomach przynajmiej przez rok. Ale takie male bebe jest meczace nie dosyc ze w dzien nie daje prawie ani chwili spokoju to w nocy nie jest wcale lepiej. Skad takie male cialko bierze tyle energii? Mozecie sobie to wyobrazic bo z mojej wagi 69 kg pozostalo 59kg. Z jednej strony sie ciesze bo moje ciuszki z przed ciazy sa w sam raz ale kiedys chciala bym sie wyspac!!!!!Tak poza tym to gratulacje tym co juz sa szczesliwe tak jak ja (pomimo Kamieniolomow).Pozdrawiam Was serdecznieNatalia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 09.08.02, 07:41 mam termin na jutro,wczoraj miałam rozwarcie jeden centymetr czy ktoś wie jak długo jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igreka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 07.08.02, 19:05 od niedawna śledzę tę stronę, ale od początku przypadła mi do gustu. pragnę dopisać się do listy mamuś oczekujących. mój termin przypada na jutro tj. 8.08.2002r. i prawdopodobnie będzie to synek Ignacy. wprawdzie nic nie wskazuje na to aby Ignacy dotrzymał tego terminu, ale kto wie może się zdecyduje. napewno podzielę się z wami tą wiadomością jak tylko będą mogła. pozdrawiam serdecznie wszystkich!igreka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 08.08.02, 16:12 Ej, moje posty ,,nie wchodza " na forum....czy Wy równiez macie kłopoty??Ewka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 08.08.02, 18:34 Sprawdam czy moj post wejdzie Obok rosnie nam drugi watek Sierpniowek? Malgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - płyn owodniowy IP: *.* 08.08.02, 16:30 Rany, jak tu dzisiaj pusto. Czy wszystkie rodzicie?Ja trochę z innej beczki - nie wiecie jaka jest norma dla ilości płynu owodniowego. Na USG z 34 tyg. ciąży miałam AFI 20 cm i mój lekarz coś zaczął kręcić nosem, że to za dużo, "ale jeszcze nie ma powodu do zdenerwowania". Ile powinno być i czym grozi, że za dużo? Pomóżcie, bo się jednak trochę denerwujęZuza i 36 tyg. JasiekJutro mam kolejne USG (już ostatnie przed porodem) i też nie wiem ile tego płynu powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - płyn owodniowy IP: *.* 08.08.02, 19:20 Ja mam na swoje usprawiedliwienie to, ze wlasnie wrocilam z pracy. Przekazuje swoje obowiazki i nie moglam wejsc do netu, zreszta z firmowego biurka jakos dziwnie pisac o tych naszych sprawach. Ja robilam w 31tyg. USG i AFI wynioslo 25,8cm, lekarz powiedzial ze to ostatnia z mozliwych dopuszczalnych granic, stad powstala watpliwosc czy nie mam cukrzycy ciezarnych (sprawdzilam i okazalo sie ze nie). W 36tyg. powtorzylam USG ze szczegolnym uwzglednienim ilosci plynu, okazalo sie ze mam dokladnie w srodku widelek tj. 11,7cm. Rozmawialam o ilosci plynu z lekarzem i powiedzial mi, ze co 3-4 godziny plyn owodniowy jest calkowiecie wymieniany, moze sie wiec zdarzyc ze jest go wiecej w danym momencie, bo wlasnie nastepnuje wymiana. Nie martw sie wiec na zapas, jak widzisz rozpietosc prawidlowej ilosci jest bardzo duza PozdrawiamMalgorzata i Krzys (39t) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - płyn owodniowy IP: *.* 08.08.02, 19:27 Czesc,Zuziu chyba nie pomoge Ci za wiele. Na wczorajszym usg wyszlo, iz mam 6,2 cm plynu i jest to dolna granica. W jednym szpitalu sugerowali przyspieszenie porodu a w drugim, aby sie tym nie martwic. Wrocilam wlasnie ze szpitala, w ktorym ogladalam sale do porow rodzinnych. Jeden z nich byl zajety przez rodzaca, ale pozwolila zajrzec. Jak uslyszalam te odglosy to dostalam gesiej skorki i zrobilo mi sie goraco. Na dodatek rodzila od 9 (a przyjechala z calkiem skrocona szyjka) a byla godzina 19. WrrrrrVaana, masz racje powstal nowy watek sierpniowy i nawet ja w nim jestem. Nie zauwazylam wczesniej.Goska&38 tyg Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - dzięki i nie tylko IP: *.* 08.08.02, 20:26 Dzięki dziewczynki, trochę mnie uspokoiłyście z tym płynem owodniowym. Zobaczymy, jak będzie jutro. Tak ogólnie trochę się niepokoję, bo mój lekarz prowadzący jedzie na dwa tygodnie na urlop i nie będę miała z nim kontaktu - jak wróci będę w 39 tyg. Choć z drugiej strony do tej pory też chodziłam do niego co dwa tygodnie i ani razu nie dzwoniłam pomiędzy wizytami, bo nie było takiej potrzeby. Ale im bliżej porodu, tym bardziej chciałabym mieć go pod ręką. Trudno, jakby co, to pojadę prosto do szpitala.Wątek rzeczywiście nam się zdublował i założę się, że jak admin Basia_mama_Patryka to zobaczy, to zaraz zacznie przywoływać nas do porządku. Choć z drugiej strony, to chyba obecnie najdłuższy wątek na całym forum (ponad 540 postów) a może i w histori? i szukanie końca czasem jest trudne.Byłam dziś na ostatnich zajęciach szkoły rodzenia i odetchnęłam z ulgą, że to koniec. Niby klimatyzacja chodziła, ale zaduch był zawsze taki, że po 1.5 godziny wszystkie brzuchate na nogach się słaniały. Zadziwiła mnie dziś położna (nie wiem, może to po prostu inna szkoła): po pierwsze stwierdziła, że od początku podczas kąpieli dziecka można moczyć pępuszek - pielęgniarki w szpitalu robią to już 4 godziny po porodzie (wtedy pierwsze kąpanie). A mnie dzieciaci znajomi uczyli, żeby nie moczyć, niektórzy nawet kieliszek przykładali podczas kąpieli, żeby pępek ochronić. Druga rzecz wydaje mi się już trochę skandaliczna - otóż jej zdaniem przy przewijaniu podnosi się dziecko za nóżki, a przecież wszyscy uczulają, że absolutnie nie za nóżki, ręka pod pupę i już. I co wy na to. Trochę to dziwne bo niby dobry szpital i w ogóle, a tu taki kwiatek. Czy może przesadzam?Dobrej nocy drogie MamunieZuza i Jasiek (36,6 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - dzięki i nie tylko IP: *.* 08.08.02, 20:41 Czesc,Zuziu u mnie na zajeciach w SR podkreslaly polozne, zeby nie ciagnac dziecko za nozki i nie moczyc pepka, wiec raczje nie przesadzasz.GoskaP.S.Mam jakies krwawienie, ale to chyba nie czop sluzowy. Ciagle cos ... Zwariowac mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - dzięki i nie tylko IP: *.* 08.08.02, 21:29 za nozki?! ona ma jakis problem?! i taka polozna kieruja do SR! stanowczo nie wolno tak podnosic noworodkow, co to za brednie jakies? ale sie wkurzylam. Nas tak podnoszono, moze ta pani jeszcze z poprzedniego wieku, zapomniala sie doszkalac i powtarza takie brednie...Z pepkiem sa rozne szkoly, najwazniejsze zeby utrzymywac w suchosci, bo wtedy szybciej odpadnie i nie ma ryzyka powstania infekcji. Przy kapieli moze sie troche zamoczyc, tylko pozniej trzeba osuszyc i koniecznie polac spirytusem, wlasnie po to zeby sie nic nie rozwijalo (infekcja). Ja w kazdym razie nie chronilam az tak pepka mojego starszego syna a stracil pepowine 9-ego dnia zycia i uwazam ze to dlatego ze uzywalam Amolu, polecam, dla Krzysia juz stoi i czeka.PozdrawiamMalgorzata i Krzys (39t)Muchgrabino! Informuj nas, ja trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Zbyt mała waga mojej Zuzi? IP: *.* 09.08.02, 10:54 Cześć dziewczyny!!!!Martwię się trochę bo na usg w 36 tyg.wyszło,że moja niunia waży(szacunkowo)około 2500g!!!To za mało prawda?Na początku postanowiłam sobie,że nie będę się denerwowała i poczekam na "efekt końcowy"ale jednak nie mogę tak strasznie się denerwuję.Powiedzcie,co o tym sądzicię-czy to jest powód do niepokoju?P.SWczoraj wieczorem gdzieś przez godzinę miałam takie dziwne bóle brzucha,właściwie takie same jak miesiączkowe tylko mocniejsze-dodam,że skórczów jako takich nie zauważylam.A i jeszcze ważne jest to,że nie były regularne ale nawracające-na początku bardzo rzadkie a póżniej nawet co kilka min.No i same przeszły...Co to było?Proszę poradźcie coś...Szczerze mówiąc to miałam taką chwilę,że myślalam,że to już się zaczyna...Całuję was mocno!Zdenerwowana Kasia i MALUTKA Zuzka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayak Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Zbyt mała waga mojej Zuzi? IP: *.* 09.08.02, 11:03 CzescMysle ze nie ma powodu sie martwic, na stronie:http://prl.humc.edu/obgyn/cobra/cobra/OBCALC/biomc.htmmozesz zobaczyc jak statystycznie rozklada sie waga dzieci w 36 tygodniu. Twoja mala jest tylko troche ponizej normy, a wiesz jak to jest z normami. Kolezanki mala wazyla w 35 2500 a urodzila sie z waga 3750. Mysle ze waga z usg nie ma co sie nadmiernie przejmowac, bo czesto dochodzi do pomylek nawet do 300-400 gram i to raczej w strone tego ze maluchy rodza sie wieksze. Statystyki tylko mieszaja nam w glowach. Trzymaj sie bedzie spoko.PozdrMarta z Gabą 32 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Zbyt mała waga mojej Zuzi? IP: *.* 09.08.02, 13:05 Czesc Kasiu,nie masz sie czym martwic. Moja kolezanka urodzila w 37 tyg synka, ktory wazyl 2350. Dostal 10 pkt i miewa sie dobrze. Wczoraj rozmawialam z kobieta w szpitalu, ktora urodzila troche przed terminem corke wazaca 2600. Wyszla ze szpitala wczesniej od kobiet, ktore urodzily wieksze dzieci, bo tamte chorowaly. Moj Kuba w 36 ty wazyl 2650 a teraz 3200. Przez 2 tyg przybral na wadze 600 g. Przez ostatni miesiac dziecko przybiera nawet 1 kg. PozdrawiamGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Zbyt mała waga mojej Zuzi? IP: *.* 09.08.02, 14:16 Nie martw się, ma jeszcze sporo czasu żeby urosnąć. Z tego co wiem, norma jest od 2500 do 3000 g w 36 tyg., a lekarzom robiący USG zdarza się niedoważyć malucha nawet o 500 g. Przynajmniej tak powiedział mój lekarz. Też dziś byłam na USG i mnie z kolei zmartwiło nieco, że mojego Jaśka pod koniec 36 tyg. lekarz oszacował na 3 kg! A jesli niedoważył i jest 3,5???? I ja mam takiego wielkoluda urodzić? To też może być kwestia genetyczna - ojciec Jasia ważył 4 kg jak się urodził, a brat męża 4,5 kg (serdecznie współczuję swojej teściowej).Ale to kwestie poboczne. Gorzej, że lekarz podejrzewa u mnie początek zatrucia ciążowego, bo zaczyna mi bardzo niepokojąco wzrastać ciśnienie (135/91) i pojawia się opuchlizna na kostkach stóp. W poniedziałek mam zrobić badania związane z gestozą, kilka razy dziennie mierzyć ciśnienie, jeśli wzrosnie do 140/90 zacząć brać leki na obniżenie, a w razie dalszych skoków gnać do szpitala na cesarkę Ja nie chce cesarki!!!!!Na szczęście Jaś zdrowy, odruchy na odpowiednie, jest w pełni rozwinięty, łożysko mam jeszcze w miare młode (II), płynu owodniowego 11 cm (a wczoraj się martwiłam bo było 20). Tak więc jak widać, można martwić się wieloma rzeczami, a i tak nagle może wyskoczyć coś nowego. Mam nadzieje, że to jednak nie zatrucie.Trzymajcie się dziewczynyZuza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Zbyt mała waga mojej Zuzi? IP: *.* 09.08.02, 18:12 mi lekarz powiedział wczoraj,ż dzidziuś waży 3600,ale nie wyklucza 4000,córka ważyła 4300 i było b.ciężko a znajoma urodziła 2800 i jej dziecko szybko nadrobiło ,a urodzic było łatwiej.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!- urodzil sie Jasio IP: *.* 10.08.02, 19:55 Czesc, 5 sierpnia o godzinie 22iej urodzil sie moj Jasio. waga 3960 gr 53 cm. 10 pkt. Apgar. Porod trwal 17,5 godziny I okres i 1,45 min II okres. Zakonczyl sie niestety cieciem cesarskim poniewaz glowka zle sie wstawila do wchodu. Synek i ja jestesmy od dzis w domku, mamy sie doskonale, cycamy az milo. Porod chociaz okropnie trudny wspominam dobrze za sprawa mojeje fantastycznej poloznej i lekarza prowadzacego ktorzy byli przy mnie caly czas. Jednak najwieksza pomoca psychiczna byl dla mnie moj maz, ktory rodzil razem ze mna.Pozdrawiam wszystkie mamy, trzymam kciuki i zycze mozliwie lekkiego rozwiazania. Caluje, Anka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!- urodzil sie Jasio IP: *.* 10.08.02, 20:23 MOJE GRATULACJE!!!! MUSISZ BYC BARDZO DZIELNA, PO TAKIM CIEZKIM PORODZIE TY POPROSTU MOWISZ ZE CYCACIE AZ MILO, UCALUJ SYNECZKA W NOZKE I OBY TAK DALEJ!!!KASIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!- urodzil sie Jasio IP: *.* 11.08.02, 04:42 Nareszcie! Muchgrabina byla pewna, ze masz to juz za soba i nie mylila sie Z przerazeniem przeczytalam o tych ponad siedemnastu godzinach... Nie jestem w stanie wyobrazic sobie tak doskonalych lekarza i poloznej, ktorzy umieliby mi oslodzic tyle godzin cierpienia, jestes jednak dowodem na to, ze jest to mozliwe. Jas jest kolejnym DORODNYM Sierpniowym Malenstwem Skad sie biora takie wielkie dzieci?! Piszesz, ze lubi jesc Domyslilam sie Gratuluje i podziwiam,Malgorzata i Krzys (40t). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 11.08.02, 05:02 Przewidujemy, ze COS POWAZNEGO sie wydarzy. Milczy dino od 06/08/02, JustynaPP nie daje znaku od 03/08/02! Wiem z cala pewnoscia, ze przez najblizszych kilka dni nic nie napisze MartusiaBe, bo klada Ja na obserwacje - trzymamy kciuki i czekamy na dobre wiesci !!!Do nowych emamus naleza: igreka i dorian - witamy w KALENDARZU Po wielu godzinach staran aniabania urodzila Jasia, z ktorym zostala przeniesiona na Listy Szczesliwych ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?03 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka04 07-8-2002 = dino/tat* ?05 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia06 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy07 10-8-2002 = dorian/dorian* ?08 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn09 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś10 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia11 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś12 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek13 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta14 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś15 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia16 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek17 27-8-2002 = martact/marta* ?18 28-8-2002 = ajka/a* Ala19 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 08 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 11.08.02, 05:04 No wlasnie, nie zmienilam tytulu postu...Ide spac, M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 11.08.02, 09:27 Czesc,Vaana ! 6:04 a Ty idziesz spac ??? Mam nadzieje, ze dogadasz sie ze swoim Synkiem w kwestii, kiedy jest dzien a kiedy noc Aniu, jeszcze raz gratulacje dla calej Rodzinki !A za Martunie trzymajmy kciuki we wtorek !W czwartek odstawilam Fenoterol i wyglada na to, ze poziom cukru sie unormowal. Ale teraz jak moge juz jesc co chce, to nie mam apetytu Zlosliwosc losu ! Na szczescie doczytalam sie, ze brak apetytu to syndrom zblizajacego sie porodu. Czy tez tak macie, ze w towarzystwie nie mozecie podniesc glosu ani wydac dziwnego dzwieku, bo wszyscy mysla ze rodzicie ? Ostatnio odebralam telefon na stolowce w trakcie obiadu i kolezanka slyszac odglos sztuccow spytala sie, czy rodze. PozdrawiamGoska&38 tyg Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 16:50 Kochane mamusie!7 sierpnia, czyli dokladnie w diu terminiu, przyszedl na swiat moj... SYNEK MIKOLAJEK. Wazyl 3160 i mierzyl 53 cm.jest uroczy i bardzo grzeczny.Porod byl blyskawiczny.O 4 rano poczulam skurcze- lekkie ale regularnie co 5-10 min.zebralismy sie na porodowke ale mnie... odeslali bo wygladalo im to na skurcze przepowiadajace i powiedzieli ze lepiej poczekac w domu. Zrobilam jeszcze zkupy na sniadanko i juz o 10 pedzilm w taksowce do szpitala.Nie bolalo jeszcze tak bardzo ale okazalo sie ze mam juz 6cm rozwarcia.Od momentu przyjecia do szpiala do urodzenia minely 2h.Moj synek urodzil sie blyskawicznie i zgodnie z harmonogramem o 13:20.Zostalismy 2 dni dluzej w szpitalu z powodu leekiej zoltaczki i spadku masy ciala. Teraz nadrabimy w domku.Wszystko da sie przezyc wiec sie nie mrtwcie.Zycze lekkich porodow.Dam znac wiecej jak bede miala dluzsza chwilke.Szczesliwy Dino i Mikolajek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 16:56 Czesc Dino,gratulacje i ... zazdroszcze szybkiego porodu ! Powodzenia w przybieraniu wagi (oczywiscie nie Twojej Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki- strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 19:27 gratuluję mamusiom,ja nadal czekam,chociaż coraz bardziej się boję,najgorsze te ostatnie chwile.Cieszę się ż jestem w kalendarzu.Dzięki Vaana.pozdrawiam D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 19:38 Gratulacje dla Mamy i Synka; trzymajcie sie zdrowo. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 20:37 To sie faktycznie nazywa strzal w 10 !!! Gratuluje i ja tez tak chceeeeeeeeeeeeee Szybko, terminowo i skutecznie. Jak to zrobilas? Masz jakas recepte na szybki porod? Gdzie rodzilas? Opowiedz nam troche wiecej. Przesylam ucalowania dla Mikolajka Malgorzata i Krzys (40t). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 11.08.02, 22:10 BRAWO DINO! BRAWO!!!Tylko Ci gratulowac i zazdroscic mozna!!Pisz jak tylko mozesz o swoim syneczku , bardzo jestem ciekawa i trzymaj sie!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 12.08.02, 15:40 Nie widzialam jak dotad mniej klo0potliwego dziecka ( puk puk puk w niemalowane Mam wiec wolna chwile aby wiecej napisac.Rodzilam w Instytucie Matki i Dziecka.Musze przyznac ze personel maja po prostu wspanialy ale warunki takie sobie.Jak pisalam od przyjecia na izbe do porodu minely 2h wiec nie zdazylam w ogole zwrocic uwage na sale, ale bylo to cos w rodzaju stajni-za przepierzeniem rodzila inna kobieta.Nie bylo juz na nic czasu.Ale od poczatku:POprzedniego dnia jak zwykle dlugi wieczorny spacer z mezem (w ogole dobra metoda zaby przyspieszyc porod i ulatwic dzicku zejscie do kanalu rodnego, polecam)Straszny upal, bolal mnie krzyz i snulismy plany na temat naszego Plumka.Wieczorem jescze bolaly nie plecy i bol przychodzil jakby falami ale niebyl mocny i poszlam spac snem sprawiedliwego. O 4 nad ranem przebudzilam sie na siusiu i zauwazylam leciutkie fale bolu w plecach, ale dosc regularne. To chyba na pewno nie to- nie boli...Dla swiego spokoju jedziemy jednak o 7 na KTG i odsylaja mnie z powrotem- skurcze slabiutkei, rozwarcie nie powiekszylo sioe od ostatniego badani.Odsylam zniechecona meza do pracy i wracam do domu taksowka.Na szczescie dla mnie przychodzi z odwiedzinami szwagier.O 9:30 jeszcze idziemy do sklepu kupic cos na sniadanko, ogolnie mila atmosfera.Bole jakby silniejsze, ale nie tak bardzo. Poniewaz juz raz mnie odeslali mysle sobie- nie bede robila z siebie glupiej po raz kolejny- juz raz z takimi samymi skurczami mnie odeslali. Nagle zauwazam ze odstep maleje do 2-3 min!No i przyszedl jeden powalajacy na kolana.Nie bylo juz czasu. telefin do meza- maz w taksowke do szpitala a ja ze szwagrem tez na porodowke.10:50 jestem jeszcze w taksowce ale skurcze znow nie bolesne.No tak- kolejna wpadka.11: izba przyjec. Wchodze na fotel-juz troche boli.Ma pani polowe porodu za soba- oznajma lekarz.???????? Nie moge uwiezyc ale lekarze nie mniej zszokowani jak ja.Wjezdzamy na gore. Wenflon, KTG, starsza polozna , ktorej twarzy nawet nie pamietam. Przebija pecherz. Teraz to juz boli nie na zarty.Maz glaszcze po glowie, polozna po reku.Koniec ktg, kilka podskokow na pilce i i polozna mowi no to rodzimy.Juz???? Niemozliwe!Nie starcza mi jednak tych skurczy. Probuje troche na kucki potem na fotel.Po 20 min klada mi na brzuchu mojego skarba.Zaraz uspokaja sie na brzuszku a ja nie moge sie uspokoic i lkajac wolam moj synek, moje malenstwo, moje kochane. Moj Moj Moj!POtem juz tylko rodzenie lozyska i szycie- to juz nie boli.Maz cieszy siew tym czasie synkiem. 10 w skali Agpar. 3160 i 53 cm.Przez 2 koleje noce nie moge usnac z emocji. Mimo zmeczenia wciaz wpartuje sie w kruszynke. Odkrywam kolejne szczegoly.Przetrzymali nas dwa dni dluzej na obserwacji bo maly stracil prawie 10% wagi i ma lekka zotaczke. Przechodze kryzys bo walcze z laktacja, odciagam pokarm , karmie alego caly cza sa on chudnie....w koncu jednak przybywa utesknione 40g. dostajemy czopki na zotaczke i w nieziele jestesmy w domku.maly w samochodzie spi.znow gapimy sioe w niego godzinami. A on je , spi, czasem sie porozglada i znow sobie chrapie.To prawdziwy cud i az trudno mi uwiezyc w swoje szczescie.wy tez juz za chwile je poznacie.Trzymam bardzo mocno kciuki.jesli macie pytania-dajcie znac.pozdrawioam goracoDino i Mikolajek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoś Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 12.08.02, 16:14 GRATULACJE DINO!Punktualni Ci nasi faceci. Może z nich będą księgowi albo audytorzy? Mój Maks mi zupełnie żyć nie daje. Zazdroszczę Wam spokojnych dzieciaczków.Mój syn to prawdziwy terrorysta. Każda próba włożenia go do własnego łóżeczka, które stoi przy naszym kończy się wrzaskiem. Każda próba odessania go na minutkę w nocy (żeby mama mogła chociaż rozprostować kości) to znów wrzaski....Dziś rano, korzystając z pięciu minut jego głębokiego snu popędziłam do łazienki wziąć prysznic. W łazience zdjęłam nakładki laktacyjne (pomagające formować sutki). Po prysznicu chciałam je wygotować. I zaczęło się. Gdzie są nakładki? W łazience nie ma, w kuchni nie ma - przeszukaliśmy z mężem całe mieszkanie (łącznie z kubłem w łazience) - nie ma.W końcu doszliśmy do wniosku, ze musiałam je wrzucić do pralki razem z pieluchami i właśnie piorą się w temp. 90 stopni.Na szczęście ta teoria też upadła. W końcu nakładki znalazły się w przedpokoju, w szfie, na stercie czystych ręczników. Kiedy je tam włożyłam i w jakim celu? Nie mam pojęcia.Ciężkie jest zycie młodej mamy, ale tak strasznie kocham tego małego stwora, ze na nic bym tego nie zamieniła.Pozdrawiam Was ciepło i trzymam kciuki.Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 12.08.02, 18:29 Dziewczyny, jak Wam zazdroszcze malenstw poza brzuszkiem. Dzisiaj na dodatek naogladalam sie jak opuszczaly szpital, kiedy 4 godziny czekalam na KTG. Dlaczego Ci ludzie tak mecza przyszle mamy pytaniami : czy juz ? Dwa tygodnie do terminu porodu, a tu telefony, smsy, maile. Przeciez jak urodze to wszystkich o tym fakcie poinformuje. To naprawde staje sie meczace. Co bedzie po terminie? Chyba wszyscy przyjada i beda koczowac pod domem z transparentami : czy juz ? goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :). strzal w 10 IP: *.* 12.08.02, 19:08 O rany Gosiu, wiem jak cie to wkurza. Mnie nie męczą znajomi, ale nieznajomi - sąsiadki, sprzedawczynie w sklepach, pielęgniarki w przychodni. Z domu mi się nie chce wychodzić, bo ciągle słyszę "jeszcze pani nie urodziła?". Zwariować można, niech się odchrzanią. Gdy pielęgniarka dzisiaj zadała mi to pytanie, choć widziałyśmy się trzy dni temu (badania), myslałam, że jej przywalę.Tak strasznie zazdroszczę tym wszystkim Sierpniowym Szczęściarom, które mają swoje Maluszki w domach. I gratuluję z całego serca. A póki co zęby w ścianę i czekam na swojego chłopczykaTrzymajcie sięZuza i Jaś (37,3 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 12.08.02, 18:30 Dino zgodnie z rozkladem i obietnica urodzila swoja Niespodzianke Wlasnie o takim porodzie marzy kazda z nas (ja przynajmniej baaaardzo). Po ostatnich zmianach KALENDARZ URODZEŃ przedstawia sie nastepujaco:***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?03 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka04 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia05 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy06 10-8-2002 = dorian/dorian* ?07 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek16 27-8-2002 = martact/marta* ?17 28-8-2002 = ajka/a* Ala18 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 08 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 09 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< Wyglada na to, ze wszystkie Mamy majace termin przede mna juz powinny urodzic! Prosze sie nie ociagac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 13.08.02, 00:50 Serdeczne gratulacje dla wszystkich Mam, jeszcze raz, i napewno nie ostatni.A moj trzytygodniowy chlopiec tylko je i spi, chociaz ostatnio proporcje sie zmienily i ubylo godzin spanych na rzecz cycanych. Troche to meczace, zwlaszcza ze drugie dzieciatko tez potrzebuje zainteresowania a nie mamy z wiecznie uwieszonym przy cycu braciszkiem.A mama potrzebuje choc kilku godzin snu, tworzymy niezly lancuszek zaleznosci.Maly ma krosteczki, bardzo brzydkie, ale sam jest ciagle sliczny, choc doslownie rosnie w oczach. A mi sie udaje nawet smarowac te "pomiete"miejsca kremem ujedrniajacym czy cos w tym rodzaju, dwa razy dziennie!Dopiero raz zapomnialam. Pozdrawiam goraco zwlaszcza Mamy czekajace.!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Jak zostalam pierworódką... i pytanie. IP: *.* 13.08.02, 07:31 Kasiu jak Ci dobrze, pomimo tych niedogodnosci, o ktorych piszesz. Trzy tygodnie! Strasznie szybko czas leci. Od kilku dni probuje cos tu napisac, jestem tak zmeczona, tematow coraz wiecej, ten czas wlasnie tak ucieka... wszystko razem powoduje, ze mam spore zaleglosci w dzieleniu sie z Wami tym, co mi blogoslawiony stan niesie...Do mojego oficjalnego rozwiazania zostaly trzy dni. Chodze na rzesach, a wlasciwie chodzilam... Kazdy sygnal byl przeze mnie odbierany, jako rozpoczynajaca sie akcja porodowa. Bez sensu Zamiast zbierac sily, bo wiem ze beda mi potrzebne zarowno przy porodzie jak po nim, ja bije rekordy w czuwaniu nocnym, srednia ilosc przespanych godzin na dobe to 4. Tak naprawde nie mam na to wplywu, noce staly sie koszmarne, lozko niewygodne, droga do lazienki zbyt znana. Jezdze do pracy. Samochod mi sie skurczyl, natomiast odleglosc do firmy rozciagnela. Remont w pokoju dzieciecym trwa, zyjemy wiec "na kartonach". Oto moja rzeczywistosc... I w niej pojawia sie noc pelna regularnych skurczow, zasypiam, ale pomimo tego bol mnie budzi. To na pewno TO! Czekam z zegarkiem w dloni na odpowiedni moment zeby obudzic M. Szkoda mi go, bo na dobra sprawe przed chwila sie polozyl, remont go wykancza. Postanawiam zadzwonic ok. 7 rano do poloznej, zeby nabrac pewnosci, ze to TO. No wlasnie. Mialam wiedziec, czuc i byc przekonana kiedy zacznie sie porod, ze wlasnie sie zaczyna... Dlaczego ja mam watpliwosci??? Dlaczego te skurcze bola, ale nie tak mocno, zebym nie mogla wsiasc za kolko i dowiezc nas do szpitala? Z tymi pytaniami trafilismy na izbe przyjec o osmej rano, pokoj dla nas zostal zarezerwowany (znow kobiety rodzily na zaboj), opowiedzialam poloznej przed przyjazdem jak mnie boli i ze to na dobra sprawe jest bol, z ktorym moglabym zyc. Badanie. Rozwarcie 1 (slownie: jeden!!!) centymetr... Ludzie jaki wstyd. Kobieta odsyla nas do domu, nie dowierzajac, ze naprawde sadzilam ze to mogla byc akcja ... Mam niesmak po tej calej sprawie. Plamie i to calkiem mocno od piatku wieczor (na moje zyczenie polozna zrobila mi "masaz", a tak poza tym ciekawe dlaczego to sie tak niewinnie nazywa?), bola mnie stawy jak diabli, przed wyjazdem do szpitala biegunka jak sie patrzy, malo tego na dwa glosy, M tez zostal tym dotkniety... Mam przyjechac jak bedzie tak bolalo, ze nie dam rady wsiasc za kolko, tak jakbym miala zaraz miesiaczkowac, ale tysiac razy bardziej... Nie umiem sobie tego wyobrazic Wcale tak nie bolalo, kiedy zaczynalam rodzic starszego syna. A moze to faktycznie ulega zapomnieniu??? W kazdym razie ja czuje sie jak pierworodka, nie mam zadnych doswiadczen, to co pamietam, moglabym rownie dobrze przeczytac w sensacyjnej ksiazce, nijak sie to ma do rzeczywistosci. Dino, Ciebie za pierwszym razem odeslali ze szpitala, ale zaraz wrocilas, i to z konkretna sprawa. Piekny porod, wciaz to bede powtarzac Ile bolu trzeba doswiadczyc zanim urodzi sie czlowiek?! I ja mam to po prostu wiedziec. Teraz zanim przyjade do szpitala to sto pietnascie razy sie zastanowie... i urodze w domu Napiszcie, jaki jest ten wlasciwy bol. Prosze, moze nie tylko ja sie nad tym zastanawiam, a nawet jezeli, ja jestem taka zielona, to mi pomozcie. Nie chce sie juz wiecej skompromitowac (wielorodka) albo nie zdazyc na czas do szpitala.Pozdrawiam Sierpniowki i nie tylko Malgorzata i Krzys (jeszcze 3 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- Jak zostalam pierworódką... i pytanie. IP: *.* 13.08.02, 09:22 J wlasnie przed obawa kompromitacji o malo nie urodzilam w domu. Taki powalajacy na ziemie skurcz pojawil sie gdzies 1,5 h przed przyjsciem na swiat mojego synka.Mamy prawo do takich "wpadek",dla bezpieczenstwa naszego i bobaskow. Sama pamietam jak glupio sie czulam....W sumie gdyby mnie nie odeslano to i tak spedzilabym w szpitalu na porodowce nie wiecej niz 5h. To itak szybko, zwarzywszy zxe niktore kobiety mecza sie gozdin kilkanasie!nikt nie powinien wywolywac w nas zazenowania.Trzymam zxa ciebie kciuki!Mamusie uwazajcie!!!To naprawde nie musi az tak bolec na poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki IP: *.* 13.08.02, 12:58 Gratulacje dla mam ktore urodzily . Ostatnio tutaj dawno nie zagladalam, a lista szczesliwych sie powieksza oj powieksza . Ja zapewne jutro dolacze do niej. Jutro jade do szpitala na cc to pewnie dopiero sie odezwe w przyszlym tygodniu. Są to moje ostatnie godziny z brzuszkiem. Jakos trudno mi uwierzyć ze za niecalą juz dobe bede miala dziecko, ktore bedzie mialo juz wlasne zycie.Pozdrawiam wszystkie sierpniowki i trzymam kciuki za te co tak cierpliwie czekają na termin Anita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- Jak zostalam pierworódką-bardzo dlugie IP: *.* 13.08.02, 14:42 Kochana Moja!Nie umiem Ci pomoc, ale moze chociaz to co napisze jakos Cie podtrzyma na duchu.Napewno nie pamietasz, tyle tego jest, ja zanim urodzilam dwa razy bylam na porodowce, maz sie smial ze do trzech razy sztuka. A przeciez tez juz rodzilam wiec powinnam wiedziec. Za pierwszym razem to byl chyba 32 tydzien i mialam regularne, silne skurcze, ktore wzmagaly sie przy chodzeniu, dokladnie tak samo jak z Julka tylko szybciej ubywalo miedzy nimi minut, jak bylo co trzy zadzwonilam do lekarza, kazal natychmiast jechac, bo to za wczesnie itd.Pojechalismy, Julka zostala z Mariusza pracownikiem, przerazona, a ja jak tylko mnie polozyli nic juz nie czulam. Polozne byly akurat mile, ale wiadomo jak na Ciebie patrza, glupia, co ona myslala ze juz rodzi czy co?A ja poprostu balam sie o moje za malutkie dziecko.Drugi raz, nie pamietam tygodnia, 35 chyba, cos mi sie saczylo i maly sie nie ruszal, cala noc i pol dnia. Do tej pory nie wiem, moze to byly wody? Lekarz mnie nie przyjal , kazal na porodowke, a ja z Julka za reke, budze kuzynke, ktora imprezowala do rana, znowu mala zostawiam i jade, sama, autem.NIkt nie sprawdzil co mi sie saczy, maly jak tylko mnie podlaczyli dal solidnego kopniaka i... znowu to samo uczucie. Obiecalam sobie ze kolejny raz to nie wiem co musi sie stac zebym tam pojechala. Pytalam sie poloznej co robic jak sie dziecko nie rusza, a ona: musisz tu znowu przyjechac. Wokol slychac porody w roznych fazach, placz niemowlat, ten cudny pierwszy krzyk, a ja leze jak ten glupek i tylko lzy mi po policzkach leca.Powiedziano mi tez ze jak wody odchodza to cale lozko jest mokre.Jak ja wtedy pragnelam dla siebie tego, zeby tak sie zaczelo, zeby nie miec watpliwosci. No i kiedy w srodku nocy doslownie mnie zalalo bylam pewna, ale okazalo sie ze to wcale nie wiadomo...Dlugo mnie badali,chlustajaca ze mnie ciecz rowniez, a ja sie zastanawialam : jesli to nie wody to co do cholery? Rozwarcie na 1 cm, bosko, z Julka jak przyjechalam bylo na 4 i jeszcze 12 godzin z oksytocyna rodzilam, wiec teraz? Moje nadzieje na lekki porod minely, skurczow nie bylo, w koncu sie zaczely, ale przeszly, silami natury dociagnelam do 3 cm i ani rusz dalej. No a potem kroplowka, falowanie ze skurczami, miotalam sie po calym lozku i sie cieszylam bo z Julka kazali mi lezec na lewym boku, a teraz moglam "poszalec".No i rodzenie przy rozwarciu 7-8, bomba! slyszalam pekniecie, potem widzialam jak nacina, a jak juz parlam to polozne krzyczaly jak ja moglam sama dziecko urodzic skoro marnuje skurcze i przec nie umiem. Glupie gesi,moim zdaniem to taka ich zemsta na niewinnych za swoj ,kiedys przezyty bol. Wiec, ( jesli doczytalas, Vaana), przejdziesz przez to z podniesiona glowa, bo to Twoje dziecko ma przyjsc na swiat, a opinie innych, nawet teoretycznie uzasadnione, po prostu olej!Twoje malenstwo bedzie z Toba niedlugo i tylko to sie liczy, reszta z czasem da sie zapomniec. Pozdrawiam Cie i badz dzielna!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki IP: *.* 14.08.02, 05:47 Uuuu...Ale cisza... Jestem wyssana do granic mozliwosci, ale moj synunio tak wcale nie uwaza i sie od nowa domaga. Narazie spi nabrany na smoczka wiec tylko prysznic i siup do lozka. Co u Was ? Gdzie Wasza energia? Chyba ja jakas dziwna jestem, wiec zmykam , dobranoc i dzien dobry!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki IP: *.* 14.08.02, 08:13 Nie jestes dziwna Fajnie ze Twoj Kamil jest takim glodomorkiem Ja zamilklam bo troche stoje w pogotowiu czekajac na porod, ale mysle ze to nie tylko mnie dotyczy... Poza tym wiekszosc watpliwosci zdazylysmy wspolnie rozwiac (z wyjatkiem mojej - dziekuje za odpowiedzi), nie pozostaje nic innego jak czekac... Przeczytalyscie na pewno post o dziewczynie, ktora urodzila w piwnicy? Oby nam sie to nie przytrafilo, w kazdym razie ja wyleczylam sie z obawy przed wstydem, jaki niesie za soba pusty przyjazd na porodowke. Trudno, najwyzej wroce ale takiego ryzyka nie mam odwagi podjac. Czekalysmy na zmiane pogody... Z trwoga czytam wiadomosci o stanie wod w Czechach, Austrii i Niemczech... Potworne rzeczy sie tam dzieja. Jak co roku fala z poludnia odwiedzi takze nasz kraj, do tego jeszcze pada, Wroclaw i caly dolny Slask juz oglaszaja stany alarmowe. AnitaW, daj znac jak to wyglada u Ciebie! Moze potrzebujesz pomocy Ty albo ktos z Twoich bliskich?Trzymajcie sie SierpniowkiMalgorzata i Krzys (jeszcze 2 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki IP: *.* 14.08.02, 11:16 we Wrocławiu pada ale do powodzi daleko chyba że Czesi opróżnią swoje zbiorniki retencyjne,jak 5lat temu.pozdrawiam wszystkie mamusie ja ide juto do szpitala,już się nie mogę doczekać,cały brzuch mnie boli bo dzidziuś się ciągle wierci.Mnie też denerwują ciągłe pytania kiedy???wczoraj powiedziałam pani w sklepie,ze nie jaestem w ciaży,tylko przed chwilą połknełam arbuza .pani sie obraziła.trudno.pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki IP: *.* 14.08.02, 12:50 Czesc,z arbuzem to dobre. Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego "arbuza".Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 14.08.02, 10:18 Co prawda nie wiemy tego bezposrednio od katarzynych, ale pewne jest ze Lista Szczesliwych sie powiekszyla Gratulacje!***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?03 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia04 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy05 10-8-2002 = dorian/dorian* ?06 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn07 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś08 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia09 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś10 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek11 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta12 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś13 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia14 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek15 27-8-2002 = martact/marta* ?16 28-8-2002 = ajka/a* Ala17 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< Emamusie, dzielmy sie ze soba takimi wiadomosciami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :)-Jest Wojtek! IP: *.* 14.08.02, 16:44 Witajcie wszystkie eciążówki i emamusie!Nareszcie mogę się podzielić z Wami radosną nowiną, że 10.08.narodził się Wojtuś! W końcu zmiana na pierwszej pozycji!(Vaana-zmieniaj). A teraz po kolei.Będzie długo.03.08. wieczorem trafiłam do szpitala z powodu plamienia, niedużego, ale jednak.Położna, z którą byłam umówiona, kończyła akurat dyżur i kazała przyjechacć, aby to sprawdzić.Przy okazji, chyba z nerwów zaczęłam mieć skurcze co 10min.Jako ciekawostkę, napiszę, że miałam do szpitala prawie 100km, bo teściowie wyciągneli nas na ryby i na ognisko daleko od domu.Na szczęście byłam już spakowana. W szpitalu położna stwierdziła, że jest rozwarcie na 1cm "jak u wieloródki", a ktg wykazało "jakieś" skurcze.Nie było to wiele, ale powiedziała, że w każdej chwili coś się może zacząć dziać, a ja za daleko mieszkam, żeby mnie mogła wypuścić.No to zostałam, i się zaczęło, tylko, niestety nie poród. Zaczęła się nuda.Niedziela.Totalna nuda, szpitalny standard.2 razy dziennie KTG, 6 razy dziennie tzw.tony-słuchanie serduszka dzidziusia aparatem z wyglądem 40-sto letniego trzeszczącego radia.Mierzenie temperatury,ciśnienia,jedno badanie przez lekarza.Zero postepu,a skurcze czuję cały czas.Teść ma dzisiaj 50-te urodziny i miał nadzieję na piękny prezent w postaci narodzin wnuka.Muszę wymyśleć inny prezent.Poniedziałek.OCT i test Smitha-jest to test gotowości macicy do skurczy.Pielęgniarka powiedział, że test wyszedł dobrze, czyli,że macica jest gotowa.Dopiero w środę dowiedziałam się od lekarza, że test nie wyszedł wcale.Badanie usg pocieszyło mnie,że wszystko jest dobrze, łożysko ma typ drugi a dzidziuś zdrowy.Tylko,że już waży 4kg.Próbuję wychodzić nowe lepsze skurcze, robię kilometry szpitalnym korytarzem.szkoda, że jest taki krótki.Wtorek.Nic nowego.Przeczytałam trzy gazety i dwie ksiązki.Środa.Jedyna nowość to masaż szyjki macicy i nowe trzy godziny chodzenia, żeby pomóc skurczom.Jedyny efekt to opuchnięte nogi.A skurcze oczywiście mam cały czas, wieczorem znowu co 10 min, oczywiście jak usypiam to przechodzą. Położna już mnie prosi, żebym urodziła, bo jak jest w domu to ciągle czeka na telefon i nawet syna po zakupy wysyła.Czwartek.Jak przychodziłam w sobotę, to myślałam, że dzisiaj z dzidziusiem wyjdę do domu! a dzidziuś ma na ten temat swoje zdanie.Zrobiłam serwetkę na szydełku i przeczytałam następną książkę.Piątek.Dostaję świra.Płaczę cały dzień, nie odbieram telefonów od męża i od nikogo innego.Skurcze ustępują, mimo tego, że mam znowu OCT i Test Smitha,a pielęgniarka jest tak miła, że dostaję podwójną dawkę oxytocyny, niż mi się należy na test.Tym razem test wychodzi na +3, czyli powinnam w ciągu 3dni urodzić.Moja położna robi mi też rano schodząc z dyżuru masaż szyjki, bo chce wziąść po niedzieli trzy dni wolnego, a jak mówi czuje się jak pies na smyczy, czekając kiedy urodzę.Jedyne pocieszenie to odchodzący czop śluzowy.Sobota.10.08.Perspektywa następnego weekendu w szpitalu jest dobijająca.Skurczy nie mam żadnych.Pani doktor robi spęd przed zabiegowym na badanie.Na oddziale leży 15 dziewczyn po terminie i mają nas też dosyć.Idę pierwsza.Okazuje się że mam 2cm rozwarcia i szyjki już nie ma, tak się sróciła.Polecenie:lewatywa i na porodówkę! jestem lekko zaskoczona, a pani doktor mówi, że jestem już 10 dni po terminie i musimy jakoś pomóc.Moja położna ma akurat dyżur.Na porodówce dostaję kroplówkę z papaweryną, dokładnie nie wiem na co, ale efekt jest natychmiastowy:od razu usypiam na 1,5 godziny(podobno to nienormalne).W międzyczasie zmieniają mi kroplówkę na oxytocynę.Zgadzam się na wszystko, żeby tylko szybko urodzić.Dopiero o 11.30 trzeżwieję na tyle, żeby Arturowi wysłać smsa, że rodzę i ma przyjeżdzać.Następną godzinę spędzam na piłce jeszcze na ogólnej porodówce,doczekałam się skurczy, trochę bolą a ja się tak z nich cieszę!Na łóżku obok wyje dziewczyna, która ma bóle krzyżowe i od rozwarcia na 2palce przy każdym skurczu krzyczy.Nie chcę rodzić obok, te piski mnie wykańczają.O 12.30 jestem już z Arturem na sali porodów rodzinnych i szykujemy się na długi poród(Karolinę rodziłam ponad dobę).Mam rozwarcie na trzy palce.Artur zjada mój obiad, a ja mam miodzik, który dodaje mi sił.Następne dwie godziny skaczę na piłce przy drabinkach, robię taniec brzucha i głęboko oddycham.Stwierdzam, że dobry oddech i maksymalne rozlużnienie przy skurczu to połowa sukcesu.A już są co dwie minuty.O 14.30 mam już 5 palcy rozwarcia, położna odkleja brzeg szyjki od błon płodowych(dla mnie nowość),boli okropnie, ale podobno przyspiesza akcję.Idę pod prysznic na 10min, skurcze są już bardzo mocne, ale woda naprawdę łagodzi.Wracam, a tu już 7cm!Znowu piłka, położna mówi, że jeszcze 3skurcze i na łóżko!Jestem zszokowana tym tempem.Ostatnie skurcze są tak mocne, że mam zawroty głowy i odddech już mało pomaga.Mam iść na łóżko rodzić!Wpadam w panikę, zaczynam płakać, po prostu boję się.Położna uspokaja, że to już chwila i po wszystkim, a ja się nie mogę opanować.Jestem przerażona! Mam pełne rozwarcie, zbiega się tłum ludzi.4 bóle parte i naprawdę już jest Wojtuś! płacze od razu i nareszcie mogę go przytulić!jest śliczny i bardzo czysty.I waży całe 4kg!Jestem taka szczęśliwa a Artur dumny, że ma syna.Wszystko staje się nieważne, cały nudny tydzień w szpitalu nabiera sensu, jak się otrzymuje na końcu taki prezent.Teraz jesteśmy już w domu, a Wojtuś tylko śpi i je.Dziękuję,jeśli doczytaliście do końca. Serdecznie gratuluję wszystkim sierpniówkom, które urodziły w międzyczasie.Pozdrawiam.Justyna i Wojtuś(już na wolności) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Jest Wojtek! IP: *.* 14.08.02, 19:35 Jezu, piekne opowiadanie, wszystko sobie wyobrazilam. Alez musisz byc szczesliwa!!! Kolejny Wielki Synus. Chyba jestes pierwsza z nas, ktora tak dlugo sie meczyla i tyle czasu przeczekala po terminie. Podziwiam i oczywiscie strasznie Ci zazdroszcze! Ta zazdrosc jest jak najbardziej pozytywna. Szczerze mowiac myslalam, ze troche zapomnialas sie nam pochwalic bo tyle czasu milczalas... A tu taka niespodzianka Nie wiem, czy tylko ja tak zwariowalam, ale czytanie opisow porodu stalo sie dla mnie najwieksza frajda, wiem jaki bedzie koniec, wiem ze wszystko sie dobrze skonczy ale czytam z zapartym tchem i na koncu sie rozplywam... I refleksja: ile w kobiecie nadziei, milosci i gotowosci do przezycia bolu, zeby moc przytulic i zaczac fizycznie kochac swoje dziecko... To jest fenomen.Szkoda, ze jezyk polski jest tak ubogi, w kazdym razie moj, dopisze tylko po staremu: gratuluje, bo nic innego nie potrafie, ale wiedz ze az mi dech zaparlo.Malgorzata i Krzys (jeszcze dwa dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :)-Jest Wojtek! IP: *.* 14.08.02, 19:51 Czesc,ja tez sie strasznie zaczytalam i tez nie wiem, co napisac. Tak naprawde ciesze sie teraz kazdym porodem i bardzo przezywam. Mam nadzieje, ze sama doczekam sie tej pieknej chwili. GRATULACJE !!!Goska&Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 14.08.02, 19:46 Zwolnilo nam sie pierwsze miejsce! Pozwole sobie dopisac jeszcze jedno zdanie do Justyny: Twoj Wojtus urodzil sie w dziesiate urodziny mojego pierwszego synka, zycze Twojemu takiego zdrowia jakim cieszy moj syn, a o reszte sama zadbasz Wlasciwie kazdemu Sierpniowemu Dziecku tego zycze, bo taki okaz sie rzadko zdarza ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia03 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy04 10-8-2002 = dorian/dorian* ?05 11-8-2002 = Ewka/Ewka* syn06 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś07 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia08 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś09 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek10 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta11 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś12 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia13 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek14 27-8-2002 = martact/marta* ?15 28-8-2002 = ajka/a* Ala16 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joola Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka IP: *.* 15.08.02, 16:43 Już nie mogłam się doczekać aby pochwalić się Wam. W niedzielę 11-08 o godz 23:38 urodziliśmy synaka Igora.Urodziliśmy, bo gdyby nie mój mąż Piotr, trwałoby to o wiele dłużej. To dzięki niemu zmobilizowałam ostatnie siły, aby wydać na świat nasze dziecko. A w skrócie było to tak:godz. 16:00 odeszły mi wody. Nie było wyjścia trzeba było zbierać się do szpitala. Byłiśmy tam po godz 17. Rozwarcie zaledwie na jeden palec. Mała lewatywka ( polecam , nie jest to takie straszne, a jest później komfort psychiczny)O godz. 19 dostałam kroplówkę z oksytocyny. Silniejsze bóledostałam ok godz 21 a już o 23 zaczął się "prawdziwy" poród.O 23:40 trzymałam w objęciach nasze maleństwo.I tak to się zaczęło Mamy syna. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.Igor ważył 3600 g a mierzył 59 cm. Jest najkochańszą istotą na świecie. Co ja pisze w wszechświecie Pozdrawiam wszystkie mamy, przyszłe mamy oraz ich maleństwa.Przyszłym mamom życzę szybkiego i lekkiego porodu.Wierzcie mi pozytywne myślenie robi cuda.Jola i czterodniowy Igor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka IP: *.* 15.08.02, 21:04 gratuluję dorodnych synków,izazdroszczę,że już macie poród za sobą,mnie odesłali-rozwarcie 1cm,skórcze0,a już 5 dni po terminie...czekam nadal .Vaana,ja mam 10-cio letną córkę,nie boisz się różnicy wieku między dziećmi?pozdrawiam .D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka (do dorian) IP: *.* 16.08.02, 08:19 Nie boje sie Wlasciwie to narodziny Krzysia beda narodzinami drugiego jedynaka. Tak duza odleglosc wiekowa miedzy rodzenstwem nie budzi zazdrosci czy zagrozenia. Dla starszego dziecka maluch jest dziwna nowoscia, nalezy dbac o to, zeby nie stal sie ciezarem, w postaci "podopiecznego" i "przeszkadzacza" A dla mlodszego ten starszy to chodzacy ideal, wzor do nasladownictwa. W starszym malenstwo wyzwoli najlepsze instynkty a mlodszy bedzie mial wspanialego zawsze-wszystko-wiedzacego przyjaciela Pozwalam sobie na taka fantazje nie bez powodu. Mam brata o 4 lata mlodszego ode mnie i siostre mlodsza o 15 lat. Ta malenka siostrzyczka (kiedys, bo dzis to juz panna) dla nas byla maskotka, moj brat za nia szalal, odprowadzal ja do zlobka, pozniej do przedszkola, troszczyl sie o nia bardzo i nie robil tego z przymusu! Dzis moj brat ma coreczke i mysle ze dzieki naszej siostrze o wiele latwiej mu zrozumiec potrzeby wlasnego dziecka. Nie pisze o swoich kontaktach z siostra, bo kilka lat po jej przyjsciu na swiat ja sie wyprowadzilam z domu, ale mam z nia dobre stosunki. Ona wie, ze w razie potrzeby sluze jej pomoca i moze na mnie liczyc. To bardzo ogolne stwierdzenie ale przeciez nie o detalach bede tu pisac. Nie ma czego sie bac. Uwazam, ze 10 lat roznicy to doskonaly uklad dla moich obydwu synow. Raczej mialam obawy co do swoich mozliwosci Zobaczymy jak to sie potoczy, czy dam rade lepiej sprostac drugiemu macierzynstwu. Balam sie o przebieg ciazy, teraz obawiam sie porodu. A po nim? Bede miala wiecej czasu dla starszego syna, po powrocie ze szkoly bedzie mial w domu mame! To wspaniale. Na dobra sprawe, wszystkie moje doswiadczenia nabyte poprzez okres wczesnego dziecinstwa starszego syna teraz wykorzystam bez potkniec na korzysc drugiego. Jestem jak widzisz bardzo dobrej mysli Malgorzata i Krzys (to juz DZIS!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka IP: *.* 16.08.02, 07:55 Chyba nie moglas sie doczekac swojej kolejki? Joola, wyobrazam sobie jak ja bede w szpitalu, pewnie tez bede myslami pisac post na Sierpniowkach. To przeciez jedno z wiekszych skupisk ludzi, ktorzy najlepiej nam zycza. Poza tym, kto jest bardziej zainteresowany przebiegiem porodu? No my Wyglada na to, ze skoro maz musial Cie mobilizowac pod koniec porodu, to chyba bylas juz bardzo mocno wyczerpana. Zazwyczaj kilkugodzinne porody nazywane sa lekkimi, ale chyba nie tylko czas jest tu miernikiem. No i to jeszcze jeden dowod na to, ze mezowie sa bardzo potrzebni Moje serdeczne gratulacje z powodu przybycia Igorka Julia bedzie zadowolona z tego, ze bedzie na nia czekal starszy brat! Malgorzata i Krzys (to juz DZIS!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka IP: *.* 16.08.02, 08:40 Poniewaz moja pijawka wlasnie przyssala sie do cycusia pisze 1 reka. Serdecznie gratuluje wszystkim szczesliwym mamusiom i trzymam kciuki za mamusie oczekujace.Musimy koniecznie stworzyc jakis watek na edziecko.Zaczaela sie juz druga polowa sierpnia.A kto wie co z Martusia?A my osiagamy niezwykle sukcesy w nadrabianiu wagi ( maly stracil w szpitlau 10%)W cztery dni zdobylismy 190gZebym tylko ja zrzucala swoja w takim tempieDino i Mikolajek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniowki - wiesci o Martusi IP: *.* 16.08.02, 08:51 Czesc,Marta od poniedzialku lezy na patologii. Nie jest zbyt szczesliwa z tego powodu, ale moze w nastepny poniedzialek cos sie wydarzy ...PozdrawiamGoska&39 tyg Kuba, ktory tez sie nie spieszy, aby poznac rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniowki - czy jeszcze mozna? IP: *.* 16.08.02, 10:41 Czesc, ostatnio calymi dniami na przemian karmie, zmywam pupy, zabawiam starszego synka i ogolnie przemieszczam sie z predkoscia swiatla. Mamusie, ktore urodzily, na ktorym forum sie teraz spotykacie? Czy mozna tu jeszcze zagladac? Czy juz przenosimy sie do emama itp.? Jasiek przytyl 400 gr w 4 dni! lekarka w szpitalu na kontroli bylka pelna podziwu, ja nie ukrywam tez. On po prostu zre a nie je, mleko mu sie wylewa bo juz nie ma sily polykac, a jeszcze ciagnie. Ogolnie jest "prosty w obsludze" w przeciwenienstwie do starszego synka, ktory dawal troszke popalic jako niemowle. Ale to moze po czesci z mojego powodu, bo wtedy bylam niezle zestresowana, a teraz czuje sie rewelacyjnie psychicznie, fizycznie tez juz dochodze do siebie. Mamusie sierpniowe, cierpliwosci, odpoczywajcie ile wlezie bo potem nie ma na to czasu. Naprawde. Muchgrab, odezwij sie na priva jak ci leci. Papa, Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Sierpniowki - czy jeszcze mozna? IP: *.* 16.08.02, 13:09 Ja na razie śledzę Sierpnówki, myślę, że jak wszystkie urodzimy to przeniesiemy się gdzieś stadnie.A może macie jakieś inne propozycje? Mój Wojtuś też ciągle je,śpi w dzień, a w nocy robi po cztery kupy i wymyśla.Dzisiaj jestem wyjątkowo padnięta i usypiam.Niestety (albo stety)Karolinie się buzia nie zamyka, trzeba z nią rozmawiać, śpiewa Wojtusiowi piosenki, czyli spokoju brak. Ciężarówki! śpijcie ile się da, potem możecie nie mieć okazjiJustyna,Wojtuś i Karolina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Już jest !!!! - urodziliśmy synka IP: *.* 16.08.02, 12:59 Gratulacje z okazji narodzin synunia!Też miałam dość krótki poród (niecałe 6godz), i wiem, że tempo też moze wyczerpywać.Byłaś bardzo dzielna, ja pod koniec wysiadłam psychicznie.Moja bratowa też dała synkowi na imię Igor- ma teraz 3miesiące i silny charakterek.Ciekawe jaki będzie miał Twój Igorek?Serdecznie pozdrawiamJustyna z przyssanym Wojtusiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 16.08.02, 12:02 Cześć!12.08.02 przyszedł na świat nasz synek- Franek.Poród był naturalny,bez znieczulenia(dokładnie wkrótce )Franek ważył 3650,miał 54cm długości i dostał 10pkt.Obiecuje opis szpitala Brudnowskiego i troche szczegółów, jak tylko moich ,,chłopaków" ustawię w domku.Pozdrawiam i życzę cierpliwości ,,jeszcze czekającym"!Ewka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 16.08.02, 13:14 Gratulacje Z okazji narodzin Franka!Ach, te nieliczne dziewczyny będą rozrywane..Pozdrowienia!Justyna i starszy o dwa dni od Franka Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 16.08.02, 13:19 Gorace gratulacje!!! Czekam na dokladny opis narodzin Franka Moja znajoma uczeszcza do szkoly rodzenia w tym szpitalu i wciaz ma mnostwo watpliwosci, sama nie ma dostepu do sieci, ale Twoj post zamierzam jej wydrukowac. Kilka dni temu wyslalam do Ciebie @ na priv z zapytaniem co u Ciebie, bo mi podejrzanie dlugo milczalas a termin nadszedl Mail wrocil niestety, ale widze ze wszystko odbylo sie zgodnie z zapowiadana data Pozdrawiam serdecznie, ustaw chlopakow i podziel sie z nami szczegolami, Malgorzata i Krzys (to juz DZIS!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 16.08.02, 18:28 Czesc,Ewo gratulacje !!! Bez znieczulenia - to sie teraz rzadko zdarza. Brawo !Bylam w szpitalu u Marty i juz ma troszke lepsze samopoczucie Czekamy na jej Coreczke. Strasznie z niej ruchliwa dziewczynka (slyszalam na KTG), zupelnie jak Mama.PozdrawiamGoska&Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.08.02, 13:34 Dziewczyny, czy zauwazylyscie jak malo mamy odchylen od kalendarza? Czy to my tak skrupulatnie notowalysmy nasze OM-y czy lekarze sa tak trafni? W dodatku mozna z reka na sercu powiedziec, ze dotychczasowe porody obywaly sie w ksiazkowy sposob, co mnie osobiscie strasznie pociesza. MartusiaBe pozdrawia wszystkie szczesliwe emamusie i ich pociechy. U niej juz tylko kwestia tego weekendu i dolaczy do Was Nie moze sie juz doczekac, ale to wszystko opisze jak dorwie sie do netu. Jej coreczka przybywa na wadze i jest w dobrym stanie wiec nie ma powodow do niepokoju Oczywiscie oczekiwanie w domu na zwiastuny narodzin jest latwiejsze niz lezenie w szpitalu... Do naszej Listy Szczesliwych dolaczyly w ostatnich dniach Joola z Igorkiem i Ewka z Frankiem Oby tak dalej!Czy ktos wie jak sie czuje igreka? ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia03 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy04 10-8-2002 = dorian/dorian* ?05 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś06 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś07 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek08 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta09 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś10 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia11 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek12 27-8-2002 = martact/marta* ?13 28-8-2002 = ajka/a* Ala14 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martact Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.08.02, 22:01 Rzeczywiście Sierpniówki jesteście punktualne. Ja jestem trzecia od końca na liście. Jutro zostanie mi 10 dni do terminu, ale chcę wcześniej!!!! Rozczulam się nad każdym nowym Dzidziusiem, a kiedy już będę mogła przytulić swojego??? Gratuluję wszystkim nowym Mamom, a bobasom życzę apetytu. Trzymajcie sie chłodno w te potworne upały. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.08.02, 22:20 Tu male odchylenie od kalendarza, no coz popsulam troche punktualnosc sierpniowek, nie mieszczac sie nawet w sierpniu, ale calym sercem jestem z Wami i choc nie mam czasu tyle pisac, uwaznie sledze narodziny kazdego sierpniowego Malenstwa. I chce goraco pogratulowac Wojtusiowi, Igorowi i Frankowi takich wspanialych Mam, ktore spisaly sie na medal i juz tula swoje Skarby. My za to wkroczylismy w etap uroczych nocnych kolek, maly odsypia w dzien, a ja oczy na zapalkach i coraz trudniejszy mam kontakt z rzeczywistoscia. DO tego jeszcze bolacy zab, ktory wg dentysty nie ma prawa bolec, od niego glowa i nic dodac nic ujac. Vaana, teraz Twoj czas, nie wylamuj sie i badz terminowa (i kto to mowi...).Kamil urosl ok 4 cm i nic a nic nie przypomina tego malenstwa, ktore urodzilam. Nie wiem ile przytyl, ale sporo napewno, straszny grubasek sie z niego robi.Za to Julka ksiazkowo przechodzi bunt dwulatka , tyle ze ja ksiazkowo nie umiem na niego reagowac..dzis dostala pierwszego i mam nadzieje ostatniego klapsa...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.08.02, 22:36 Chyba sie nie zdolam wylamac... od piatku zeszlego tygodnia mam plamienia, teraz sa juz szalenie mocne i bolesne. Krzys schodzi bardzo nisko i mam wrazenie ze za chwilke sie zacznie. Przyznam, ze troche odwagi ze mnie ulecialo Torba gotowa, czeka w samochodzie, a ja nie jestem pewna czy gdyby sie teraz zaczelo to czy dalabym rade. Jestem bardzo obolala, opuchnieta i nie mam sily na nastepna dawke bolu. Miesiac temu bylam bardziej gotowa niz dzis Na domiar zlego, remont zostal zakonczony, prace (zawodowa) przekazalam, z ludzmi z pracy sie pozegnalam... wlasciwie to nawet trudno znalezc powod, dla ktorego moglabym zwlekac. Nie patrze na kalendarz.Malgorzata i Krzys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 17.08.02, 18:00 ja się wyłamuję,a raczej mój dzidziuś,już 7dni po terminie,ale od północy mam skórcze-najpierw co 1h,aż doszło do 6min.niestety przeszły...po południu są ale nieregularne,mam rozwarcie 1,5cm.lekarz kazał mi przyjechać jutro ok.10 do szpitala na tzw.wspomaganie .boję się że będę zmęczona tymi skórczami nie są może bardzo bolesne,ale są i trwają ok.50s.Vaana dzięki za pocieszenie co do różnicy wieku-moja córka dziś się obraziła,bo mi skórcze przeszły a ona już chce rodzeństwo.pozdrawiam.D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius! IP: *.* 18.08.02, 17:50 Urodzony 12.08.02 przez cc. Waga 3380, wzrost 51.Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius i Krzyś IP: *.* 18.08.02, 18:50 Cześć,w związku z faktem, iż Pani Moderator naszego sierpniowego kalendarium urodziła pozwalam sobie przesłać aktualne listy mam szczęśliwych i oczekujących (mam nadzieję, że też szczęśliwych). Serdecznie witamy na świecie Maciusia i Krzysia oraz życzymy dużo zdrówka i cierpliwości. ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia03 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy04 10-8-2002 = dorian/dorian* ?05 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś06 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta07 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś08 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia09 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek10 27-8-2002 = martact/marta* ?11 28-8-2002 = ajka/a* Ala12 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek<> 14 12-8-2002 = Anita/Anita*Maciek<> 15 17-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś<PozdrawiamGośka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Basia ! IP: *.* 18.08.02, 22:11 Cześć,to znowu ja. Stwierdziłam, że mam jednak szczęście. Zawsze jak kogoś zastępowałam w pracy to miałam ręce pełne roboty i tak jest teraz.Mamy przyszłe i obecne ! Mamy nową pociechę sierpniową ! Dzisiaj pojawiła się na świecie Basia (w końcu kobitka !). Niezła z niej sztuka : wysoka, bo 57 cm i waży 3600 g.Gratulacje dla obu Pań !!! I kalendarium :***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy03 10-8-2002 = dorian/dorian* ?04 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś05 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta06 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś07 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia08 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek09 27-8-2002 = martact/marta* ?10 28-8-2002 = ajka/a* Ala11 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek<> 14 12-8-2002 = Anita/Anita*Maciek<> 15 17-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś<> 16 18-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia<Jak tak dalej pójdzie to zaraz będe musiała sama rodzić.Pozdrawiam i dobrej nocy życzęGośka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 19.08.02, 10:01 Tyle wspaniałych wiadomości!! Muchgrab, masz szczęśliwą rękę! Serdeczne gratulacje dla wszystkich trzech szczęściar i ich pociech od ciągle oczekującej Agnieszki i Ali (wskoczyłyśmy na 10 pozycję! Nie mogę doczekać się na szczegółowe relacje z porodów.Czy zauwazyłyście, że lista szczęśliwych jest już dłuższa od listy oczekujących? Agnieszka+39tyg.Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Basia ! IP: *.* 21.08.02, 06:08 Dolaczam sie do gratulacji, wyjatkowe bo dla dziewczynki !!!Ucalowania dla szczesliwej Mamy i Coreczki!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius i Krzyś IP: *.* 19.08.02, 10:17 Rany, wystarczy zniknąć na parę dni, a tu taaaaakie zmiany. Gratuluję wszystkim Mamom Szczęściarom, które mogą już przytulić swoje maleństwa. Sama marzę o tej chwili.Ściskamy delikatnieZuza i Jaś (38,3 tyg.)Zauważyłyście, że mamy dwa razy więcej chłopców niż dziewczynek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius i Krzyś IP: *.* 19.08.02, 12:51 Ja rowniez gratuluje wszystkim szczesliwym mamusiom, a mamom cozekujacym jeszcze zycze cierpliowsci i spokoju. To juz niedlugo.... Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius i Krzyś IP: *.* 19.08.02, 16:38 Brawo mamusie i ich maluszki!Niedlugo wszystkie przeniesiemy sie na inne forum W szpitalu na sali bylo 3 chlopcow i 1 dziewczynka- czyzby zeczywiscie przewaga chlopcow?Dino i 12-dniowy Mikolajek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius i Krzyś IP: *.* 19.08.02, 16:42 Ja mam chyba dyslekcje, albo hormony tak na mnie dzialaja,Z ortografia nie mialam raczej problemow a tu co post to ja cos wymaluje...RZeczywiscie , jestem chyba zmeczona Dino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) Jest Macius! IP: *.* 21.08.02, 06:02 Gorace gratulacje dla Synka i Mamy!!!Ucaluj Maciusia w malenka stopke! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaan Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.08.02, 19:31 Czesc,Niestety, nie mam wprawy Ten list miał się pojawić tu, w "sierpniówkach"... Już wiem od vaany, jak powinno być więc się stosujeps. przepraszam, że się powtarzam, ale.... Oto co wypociłem dziś i czego miejsce jest tu...Witam,Muszę, po prostu muszę się pochwalić - w imieniu swoim i najdzielniejszej kobiety na ziemi, którą Wy znacie jako vaane... Otóż moja wspaniała Małgosia w sobotę o godzinie 17.10 urodziła prześlicznego Krzysia...Podejrzewam, że przebieg porodu szczegółowo i dokładnie opisze Wam Ona, ale ja pokuszę się o chćby krótkie, aczkolwiek treściwe sprawozdanieZaczęło się w noc z piatku na sobotę, po tym jak oboje zasnęliśmy "tylko na chwilkę" - Ona na łóżku, ja na fotelach, słuchając Trójki. Około 4 obudziła mnie mówiąc, że odchodzą Jej wody. Szybko się obudziłem... Małgosia wskoczyła do wanny, ja do łóżka. Rano umówiła się z połóżną na 8.30 w szpitalu, do którego de facto dotarliśmy na 8.40 (zgadnijcie kto prowadził samochód?W szpitalu przywitała nas na schodach połóżna Pani Renata Zborowska, zbadała Gosię i idziemy do sali. Sala pomarańczowa (taką dostaliśmy) wyglądała całkiem przyzwoicie (pomijając fakt, że magnetofon był chyba troche, eee, stary bo zeżarł nam kasetę) Rozwarcie Małgosia miała małe - 2 może 3 cm. Położna przyniosła więc piłkę (która wcale nie wygląda jak piłka na której miało się owo rozwarcie powiększyć. Niestety, póżniej okazało się iż szyjka jest mocna i mało podatna - właściwe rozwarcie nie przychodziło Próba w wodzie, nasilające się skurcze (już jak najbardziej bolesne) i cały czas mało... Nie za bardzo pomagały masaże Pani Renaty, woda, piłka... Doszło do bardzo mocnych bóli, które ciągnęły się niemalże w nieskończoność (dla Małgosi, bo mój czas płynął bardzo szybko). Po 2 godzinach w wannie zapadła decyzja o znieczuleniu zop. (wówczas i mi by się jakieś przydało bo jak patrzyłem jak się męczy mój Kwiatek łzy mi w oczach stawały). Szybka akcja - przyszedł anestozjolog (zresztą też bardzo miły - jak wszyscy tam) podał znieczulenie i po tych 20 minutach zaczęło działać, a na twarz Małgosi znów wrócił uśmiech Ból odszedł jak ręka odjął - szczerze polecam wszystkim rodzącym! Tyle tylko, że rozwarcie pojawiało się bardzo, bardzo wolno... Położna zaaplikowała Małgosi spore dawki medykamentów rozkurczowych. I tak trwaliśmy przez ten cały czas. Co chwila sprawdzano bicie serduszka Krzsia poprzez KTG - ono było cały czas bardzo ładne. W końcu decyzja o oxytocynie (trzecia juz butelka kroplówki). Myślę, że pomogła choć wcale nie było to takie oczywiste (wtedy). Około 16 pojawił się lekarz (niezły rock"n"rollowiec - baki jak Jim Morrison a postura Arnolda Schwarzeneggera Wspólnie z Pania Renatą zaczęli się zastanawiać jak przywołać to właściwe 10 - centymetrowe rozwarcie... My z kolei zaczęliśmy czuć, że nie jest najlepiej. Gdyby nie papierosy chyba bym zwariował... W końcu powiedziano nam oficjalnie, że gdy do 18 nie będzie rozwarcia jedziemy na blok operacyjny w celu przeprowadzenia cięcia cesarskiego. Chcieliśmy tego uniknać - jasna sprawa, ale oboje mieliśmy świadomość tego, że Krzyś w tym momencie jest najważniejszy. Nie wiem, która była godzina (dla mnie czas nie istniał), ale było około 16.30 weszła położna, zmodyfikowała nieco układ łóżka (acha - zanim to się stało Małgosia dawała z siebie wszystko na piłce i masując Małgosie w końcu doprowadziła do 10 cm rozwarcia! Już wtedy byliśmy szczęśliwi, choć przed Gosia była jeszcze nie lada walka. Zaczęła przeć, stojąc, leżąc na zmianę. 3 parcia podczas jedenego skurczu. Położna mówiła w tym czasie do Niej, pomagała Jej jak mogła. Była naprawde niesamowita! W zasadzie obie były W pewnym momencie p. Renata powiedziała, że jeszcze chwilka będzie główka - pamiętam jak wtedy pomyślałem, że sobie jaja z nas robi - tyle czasu nic, a tu po chwili juz byłaby główka? Ani chybi wolne żarty... Ale to ja się myliłem - podczas następnego skurczu Małgoś "urodziła" główkę Krzysia. Jeszcze jeden skurcz i JEST! Maleństwo było z nami!!! Nie wierzyłem, takiej Magii nie doświadczyłem chyba nigdy, patrzyłem się to raz na Niego, na Nią, na położną i czułem dziwną falę która we mnie narastała. Łzy w oczach, śmiech i Bóg wie co jeszcze...Krzysiu powoli zaczał otwierać oczka, delikatnie krztusić się resztką wód płodowych i płakać - jak On pięknie płakał... Taki cichutki, niewinny płacz... Założyłem mu czapeczkę i nie minęło wiele jak instynktownie zaczął się kierować w stonę piersi. Jak już ją znalazł chyba jego wszystkie troski pekły jak bańki mydlane, bo automatycznie przestał płakać...Troszkę pojadł i poszliśmy zmierzyć Go i zważyć, zbadać. 3730 gram i 53 cm długości - prawdziwy twardzielNie będę opisywał tego jak śliczna to jest istotka, jak krucha i niesamowita - każda/y z Was prędzej czy póżniej tego doświadczy - w każdym bądz razie ja wciąż nie mogę wyjść z zachwytu...Po godzinie 19 Małgosia, Krzyś, p. Renata i ja opuściliśmy salę "pomarańczową" i pojechaliśmy windą do sali na 2-gim piętrze. Krzyś był już ubrany (m.in. w czapkę i spodenki w ptaka, spał. Rozpakowałem torbę i pożegałem się z Moją Wspaniałą Dwójką (Krzyś spał, Mama była też baaardzo śpiąca i zmęczona). Opuściłem szpital z głową pełna niesamowitych wrażeń, emocji... Tego się nie da opisać... Naprawdę - TO trzeba po prostu poczuć...Jeszcze parę uwag: położna Pani Renata Zborowska była po prostu wspaniała - z czystym sumieniem mogę (myślę, że także w imieniu Żony) polecić ją każdej Pani, która stoi przed tym wyzwaniem. Bardzo miła, ciepła, serdeczna, no i przede wszystkim fachowa! Ach, gdyby wszyskie położne były takie...z pewnością nie słyszałoby się o tych niejednokrotnie chorych sytuacjach wziętych prosto z horrorów... W każdym badz razie aż ja wycałowałem na pozegnanie (spkojnie, spokojnie - Małgosie tez Zresztą co tu duzo mówić - wszyscy tam byli bardzo mili i symaptyczni - czuło się, że kochaja swoją pracę (i wszystkie rodzące, ich mężów również. Z czystym sumieniem polecam ten szpital!Po drugie - naprawdę warto zamówić znieczulenie zop. Zaoszczędza wiele bólu, łez i "kur...w" Kobiety o niskim progu wytrzymałości na ból - to znieczulenie zostało niemalże dla Was stworzone...Po trzecie - proponuję wszystkim Tatom sprawdzić dobrze czy mają spkowane aparaty fotograficzne - ja musiałem biec do domu (a aparat i tak był w torbie...To tyle. Jutro wracają moje szczęścia a ja mam tu jeszcze trochę roboty.Życzę powodzenia wszystkim sierpniówkom, stalowych nerwów ich mężom... Trzymajcie się...PozdrawiamMariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 20.08.02, 10:12 Cześć!Serdeczne gratulacje dla Vaany,jej dzidziusia i niezwykle dzielnego męża!!!!!!!!!!!!!!!!!!To cudowne,że jesteście już razem(cała trójka).Zyczę wam przepięknych chwil razem...i nie ukrywam,że zazdroszczę Małgosi,że może już tulić synka!CałuskiKasia i Zuzka-jeszcze 5 dni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 20.08.02, 11:31 Gratulacje dla calej trojki!Bardzo piekny opis, az lezka sie kreci w oku.Cieszymy sie bardzo bardzo razem z Mikolajkiem.No i co? Kolejny chlopak!Dino i Mikolajek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 21.08.02, 05:59 Krzys Malenki- nareszcie moge Ci a raczej Wam pogratulowac!!! Ciesz sie ta chwila bo jest tak ulotna...Dzielnie sie spisalas, meza tez tylko pozazdroscic. Trzymajcie sie cieplo i caluski dla Malenkiego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 05:45 Kochane sierpniówki serdeczne gratulacje dla wszystkich którzy już zobaczyli swoje maleństwo. Wasze opisy są tak wzruszjące, że czytam je po kilka razy. Wszystkiego co najpiękniejsze!A dla dziewczyn czekających jeszcze na ten moment przesyłam całuski i trzymam kciuki. Kto wie - może niedługo do Was dołącze?Wrześniówkowa Zosia z bobaskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 08:33 Kochana Zosiu,Twoj Bobasek ma podobne wymiary do mojego synka (waga 3600, BPD 95,2, AC 346, FL 38,5). Tylko, ze mamy troche inna date porodu hmm. Ciekawa jestem kiedy urodzisz. Dziewczyny Oczekujace ! A co u Was ? Jak sie czujecie ? U mnie brak szczegolnych objawow. Zrobilam sie troche nerwowa i duzo spie. I duzo jem !!! Skurcze (kurcze!) marne, rozwarcie na 1 cm. Pozdrawiam i czekam na mile informacjeGoska&Kuba (zostaly dwa dni) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 08:45 Hmmm, to mówisz, że zostało Ci 2 dni do terminu porodu... trzymam mooooocno kciuki i biorę się do roboty. Mam nadzieję, że mój dzidziulek zaczeka, aż upiorę ubranka i spakuję torbę Całuję mocno i śpij, jedz jak najwięcej. Przyda się na potem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 08:57 Zosiu,no tak dwa dni do terminu, ale jakos w to nie wierze. Niestety nie mialam 28-dniowych cyklow wg ktorych ten termin zostal ustalony. Ciagle nie mam spakowanej drugiej torby (jedna udalo mi sie spakowac dwa dni temu dopiero). Oczywiscie wszystko mam przygotowane, ale lezy w szufladzie.goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 09:10 Gosiu, jak masz przygotowane, to wlaściwie jesteś spakowana. Do torby możesz wrzucić nawet w dniu porodu. Zazdroszczę Ci. Czyli masz 2 torby, dla dziecka i siebie, tak? Ja też nie mialam 28 dniowych cykli, ale 30-33 i myslałam, że zostanę październikówką, a tu proszę nic nie wiadomo.Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 10:03 Wg mnie jestem spakowana, ale podobno moge tak panikowac, ze nie bede w stanie tego wszystkiego przelozyc z szuflady do torby. Bede miala 2 torby (i to nie male), bo jasiek, poduszka-dziurka do siedzenie po porodzie, pampersy, rozek, szlafrok, laktator to juz prawie cala torba a Vaana jeszcze radzi zabrac podstawke do schodzenia z lozka. W jednej torbie mam rzeczy niezbedne do porodu i dla dziecka zaraz po urodzeniu, a w drugiej na czas pobytu w szpitalu. Zobaczymy co sie z tych rzeczy przyda ...Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! IP: *.* 22.08.02, 10:09 Gosiu, a drukowałaś gdzieś listę rzeczy, które weźmiesz? Z chęcią bym ją przeczytała. Czy decydujesz się na lewatywę przed porodem? Ja chyba będę czuła się swobodniej. Tylko nie wiem czy kupić w aptece tą łagodniejszą, czy poprosić w szpitalu pielęgniarkę o tą "szpitalną". A gdzie rodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Pieknie!!!! do Zosi IP: *.* 22.08.02, 10:50 Wydrukowalam liste ze strony szpitala na Zelaznej (http://www.zofia.it.pl/oddzialy/co_do_szpitala.htm) i dopisalam do niej rzeczy, ktore uwazam za niezbedne. Wsadzajac do torby skreslam je z listy, zeby o niczym nie zapomniec. Moge Ci przeslac na priv, co biore poza ta lista. Zamierzam rodzic w szpitalu w Wolominie, jak sie uda w wodzie. Nie robia tam lewatywy, ale i tak zamierzam zastosowac czopek glicerynowy jak sie zacznie. Podobno kobiety boja sie przec, zeby nie wyszlo to co nie potrzeba i wstrzymuja porod. Chce tego uniknac. A Ty gdzie rodzisz ?Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ElaO Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - CZEKANIE IP: *.* 22.08.02, 10:05 Witam wszystkie mamy sierpniowe!Dzien, ktory wydawal sie, ze nigdy nie nadejdzie, a mianowicie termin porodu- 22 sierpien, czyli dzis, w koncu nadszedl....i....nic....Od 34 tygodnia bralam Fenoterol, aby nie bylo za wczesnie, miewalam skurcze, tydzien temu lekarz powiedzial, ze raczej nie bedzie po terminie...a tu glucha cisza...od ponad tygodnia zadnych skurczy, pobolewan, czuje sie nawet lepiej niz wczesniej, dzidzia dokazuje i ani mysli chyba wyjsc na ten swiat. A ja sie niepokoje...Wiem, ze termin plus dwa tygodnie to norma, ale...Moze wiecie, jak bezstresowo czekac bez ciaglego myslenia czy wszystko jest w porzadku? Pozdrawiamela i ?22.08 Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- kalendarium - dopislam Ele IP: *.* 22.08.02, 10:27 ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy03 10-8-2002 = dorian/dorian* ?04 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś05 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta 06 22-8-2002 = ElaO (Ela26)*Ola07 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś08 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia09 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek10 27-8-2002 = martact/marta* ?11 28-8-2002 = ajka/a* Ala12 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek<> 14 12-8-2002 = Anita/Anita*Maciek<> 15 17-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś<> 16 18-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia< Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - CZEKANIE IP: *.* 22.08.02, 10:32 Cześć Elu!J również czekam z utęsknieniem na prybycie mojej maleńkiej Zuzanki.Co prawda termin mam na 25.08 ale siedzę już jak na szpilkach i doszukuję się symptomów porodu ale cisza!!!!A tak bym chciała zeby to było już!Pobolewa mnie brzuszek tak dziewnie jakby miesiączkowo i skurcze mam kilka razy dziennie-przepowiadające ale nic się nie dzieje(jak tylko wegłóg mnie skórcze robią się troszkę bardziej bolesne to wszystko ustaje i czuję się jakbym nigdy w ciąży nie była...)No cóż-CZEKAM!!!!ale bardzo to męczące!Pozdrawiam Kasia i Zuzanka(jeszcze 3 dni)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - CZEKANIE IP: *.* 22.08.02, 10:59 Mozemy sobie Elu podac reke. Tez bralam Fenoterol, tylko ze ja chyba od 25 tygodnia. Szyjka zgladzona, glowka bardzo nisko, skurcze coraz mniejsze i ... czekamy. A co robie, zeby sie nie dluzylo ? Pakuje tygodniami torbe do szpitala, laze po lekarzach (KTG, USG i inne), spotykam sie ze znajomymi, gadam godzinami na Gadu-Gadu, spaceruje, duzo odpoczywam i dogadzam sobie pysznym jedzeniem. Od momentu odstawienia Fenoterolu mam lepsze poziomy cukru i w koncu moge jesc to na co mam ochote. Jezeli sie niepokoisz, czy wszystko jest w porzadku to mozesz codziennie chodzic na KTG. Pozdrawiam Goska&Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnetaLelonek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - CZEKANIE IP: *.* 22.08.02, 17:00 Hej miałam być mamą wrzesniowa ale zostałam sierpniowa)Moja córeczka Julka przyszła na świat w 35 tyg waży 2750 i mierzy 51 cm. Obie mamy sie dobrze. więcej napiszę gdy będe miała wiecej czasu pappap Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Jestem juz z synkiem :)) IP: *.* 22.08.02, 17:37 Witam wszystkie sierpniówki !!!14.08 na świat przyszedł mój Kubuś . Właśnie dzisiaj wyszliśmy ze szpitala bo maluszek mial żółtaczke. Myślalam ze juz nigdy nie wyjde z tego szpitala. Strasznie mi tam czas powoli plyną. W czwartej dobie zaliczylam depresje i ciagle plakalam. Mialam rowniez nawal pokarmowy i strasznie bolaly mnie piersi (zupelnie sobie z tym nie potrafilam poradzic ). Dobrze ze polozne byly wyrozumiale i cierpliwe i ze masowaly mi cycuszki - oj okropny bol .Teraz juz jest wszystko ok. Z maluszkiem sie jakos dogadalismy jesli chodzi o ssanie . Poniewaz moj porod byl przez cesarke wiec dostalam znieczulenie zoo no i oczywiscie dwie doby pozniej mialam silnie bole glowy i sztywniejacy kark - cos okropnego!!! i tak cierpialam przez 5 dni . Jedyna pozycja w jakiej nie czulam bolu to bylo lezenie plasko na plecach i jak sie opiekowac synkiem przy takiej dolegliwosci (na szczescie mąż mi bardzo pomagal). Teraz juz jest dobrze i oby bylo tak dalej.Pozdrawiam Anita i Kubuś ktory wlasnie sobie smacznie spi z tatusiem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Kalendarium - Jest Julka i Kubuś !!! IP: *.* 22.08.02, 22:19 Cześć,czułam, że mnie zastaną tu miłe wiadomości. Witamy parkę : Julkę i Kubusia ! Gratulacje dla szczęśliwych Rodziców !!!***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?02 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy03 10-8-2002 = dorian/dorian* ?04 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta 05 22-8-2002 = ElaO (Ela26)*Ola06 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś07 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia08 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek09 27-8-2002 = martact/marta* ?10 28-8-2002 = ajka/a* Ala11 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek<> 14 12-8-2002 = Anita/Anita*Maciek<> 15 14-8-2002 = Anita.W (Anita.W)*Kubuś<> 16 17-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś<> 17 18-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia<> 18 ??-8-2002 = AnetaLelonek (Anetka)*Julka<Coś czuję, że została nas siódemka ! Dziewczyny co Wy na to ? Jesteście gotowe ? Wiem, że Kasia próbuje się zmieścić w terminie, ja też robię co mogę. Zobaczymy ... która następna.PozdrawiamGośka&Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re:sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie-czy zmieszczę się w TERMINIE?... IP: *.* 23.08.02, 09:50 Owszem staram się zmieścić i niestety ciemno to widzę!!!Nic się nadal nie dzieje.Czuję,że moja mała Zuzanka i tak zrobi jak zechce...(mam nadzieję tylko,że jak już zdecyduje się pokazać mamusi to nie będzie taka uparta jak teraz?)Pozdrawiam wszystkich serdecznie a szczególnie nowe maluszki no i Gosię(Muhgrab) i Kubusia-bo oni chyba tak jak ja siedzą "jak na szpilkach"...Kasia i Zuzanka (25.08)-? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re:sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie-czy zmieszczę się w TERMINIE?... IP: *.* 23.08.02, 10:09 Kasiu,ja tu czekam na posterunku, az wszystkie urodzicie, zamykam kalendarium i przenosze sie na mamy wrzesniowe ! U mnie na osiedlu urodzily sie terminowo blizniaki : dziewczynka (ponad 2,5 kg) i chlopiec (ponad 3 kg) silami natury ! To jest dopiero niesamowite.Kasiu, nie denerwuj sie ! Kiedys na pewno urodzimy ... Na Lwa juz male szanse.Pozdrawiam i trzymam kcukiGoska&Kuba - zostal jeden dzien hmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re:sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie-czy zmieszczę się w TERMINIE?... IP: *.* 23.08.02, 10:43 Gosiu!No własnie to straszna szkoda,że marne szanse na LWA!!!JA TAK BARDZO CHCIALAM LEWKA!!!Czekajmy cierpliwie...nic innego nie zostało.ściskam mocno.Kasia i Zuzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re:sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie-a w ogule to co z MARTUSIABE? IP: *.* 23.08.02, 10:46 I jeszcze jedno Gosiu:CO Z MARTA?I BASIA?kiedy się pojawią,ak się czują?Masz jakieś wieści?Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re:sierpniówki - wiesci z placu boju IP: *.* 23.08.02, 13:35 Witam, troche mnie nie bylo a tu tyle zmian. Pozdrawiam wszystkie mamusie, te spelnione i te, ktore wciaz oczekuja. Wypoczywajcie i cieszcie sie wolnym czasem! U nas poligon doswiadczalny, ssanie, mlaskanie miliardy kup, oczywiscie symultanicznie ze starszym synkiem, jakby nie mogli po kolei. Siusiu wylewane z nocniczka, bo starszy wie, ze wylewamy do wc i chetnie mnie w tym wyrecza i gdzies w polowie dnia nareszcie znajduje dla siebie z pol godziny, godzinke, jak towarzystwo uzna ze laskawie moze pospac o tej samej porze. I powiem wam jeszcze jedno - okropnie jakos tak zaluje ze juz nie jestem w ciazy. Ciesze sie z tych moich dzieci ale jakos jeszcze uwierzyc nie moge ze ten moj Jasio juz jest "na zewnatrz". Pod samo koniec podle sie czulam, bo upaly, siedzenie w miescie itp. ale w sumie musze przyznac ze ciaza to rewelacyjny stan. Niestety mnie to juz chyba nie czeka.... No ale teraz pora na dzieciece radosci ismuteczki. Gdzie sie potem spotykamy jak juz wszystkie porodzicie? Na forum o niemowletach? Muchgrab trzym sie i w ogle wszystkei sie trzymajcie. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re:sierpniówki - wiesci z placu boju i o MartusiB IP: *.* 23.08.02, 16:08 Cześć,MarusiaB jest juz wraz z coreczka w domku. Coreczka duzo spi, a Mama powoli dochodzi do siebie. Niestety nie ma w domu internetu, wiec nie moze nic napisac....Wiesz Aniu, ze mam podobne odczucia jak Ty. Jeszcze nie urodzilam, a juz sie zastanawiam jak to jest bez ruszajacego sie brzucha, z Kubusiem obok. Chyba tez bede tesknic za tym stanem ...PozdrawiamGoska&Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re:sierpniówki -takie tam... IP: *.* 24.08.02, 01:12 Czytalyscie o aborcji?Mialam cos napisac, ale jakos nie chce swoich spraw pakowac w te klotnie. Bo ja moglam stanac przed takim wyborem, tak naprawde to stalam tylko ze nie odebralam tego w ten sposob. U Kamila podejrzewali wade genetyczna, kazda najgorsza nawet. Do konca sie balam, ale nie mowilam o tym nawet bo po co?Teraz wiem ze to chodzi "tylko " o serce, ale to moglo byc cos gorszego, mialam spotykac sie z psychologiem, zeby "przygotowac" sie na to.Potraktowano mnie przedmiotowo, ale teraz juz o tym nie mysle, dziekuje za wysluchanie moich modlitw i ciesze sie syneczkiem. Moze niepotrzebnie to pisze, ale jakos mi lepiej...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re:sierpniówki IP: *.* 24.08.02, 17:48 Cześć!!!Właściwie to nic nie napisałam o swoim syneczku. Ale tak się cieszyłam, że już jestem w domu że jakoś mi to umknęło. A wiec synek przywitał świat dupcią, aż się lekarz śmiał. Ważył 3 kg i mierzył 51 cm oraz dostał 10 pkt.Kubuś dużo śpi. Potrafi przespać całą noc tzn. jakieś 6-7 godzin :0. W dzień budzi się co 2-3 godziny i cycuszka chce i tak przy cycuszku potrafi godzinkę spędzić a czasami nawet dłużej. Jeszcze nie udało się nam przebrać synka aby nas nie osikał! Na razie mam jakoś mało czasu, ale staram się jakoś to wszystko unormować i mam nadzieje ze jakoś się w to wszystko wprawie. Pozdrawiam wszystkie sierpniówki. Trzymam mocno kciuki za te co cierpliwie oczekują tego pięknego dnia w którym ujrzą swoje piękne maleństwa . Anita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- Muchgrab i Jej Kubuś!!! :) [i troche o mnie] IP: *.* 24.08.02, 23:10 Witam wszystkie Sierpniowki, dziekuje za wspaniale gratulacje i szybciutko (chociaz i tak z opoznieniem) donosze o nowych narodzinach! Nasza Muchgrabina dzis, zgodnie z przewidywaniami, w co wcale sama nie wierzyla, powila mlodego, wysokiego mezczyzne o imieniu Kubus A tak nie mogla sie doczekac Nic nie wiem na temat przebiegu porodu, domyslam sie natomiast, ze odbyl sie w wodzie, jakoze w sms"ie czytam: > "Dzisiaj o godzinie 13 wyplynal na swiat nasz synek Kuba. Wazy 3500 i mierzy 57. Czujemy sie dobrze. Szczesliwi Rodzice." <Gocha, przyjmij jeszcze w necie, nasze tj. moje i Mariusza gratulacje, mamy nadzieje ze (w przeciwienstwie do mnie) szybko sie odezwiesz Czekamy na relacje z narodzin w Wolominie, zdaje sie ze beda to pierwsze narodziny w tym szpitalu opisane w edziecko.===========Jesli chodzi o mnie to bardzo przepraszam za tydzien milczenia, dopiero dzis mam mozliwosc usiasc na dwoch posladkach, a to znacznie zmienia moje samopoczucie Dodatkowo musze sie pochwalic, ze stoczylam zwycieska walke z morzem mleka, na co moj Krzys odpowiedzial wzrostem wagi w szostej dobie do 3815g Stan zdrowia idealny.Acha! Urodzilam aniolka, Krzys przesypia cale noce z jedna przerwa, ja nareszcie sie wysypiam, zniknal moj wilczy apetyt, chociaz po porodzie waga wskazala mi 65kg I jeszcze jedna przesmieszna moim zdaniem rzecz, otoz Krzys placze w ten sposob: laaaa laaaa laaaa Czy to nie dziwne? Zreszta kazde dziecko placze inaczej, nasze malenstwo robi to bardzo ostroznie i jakby niepewnie, cud po prostu.=========MartusiaBe ma sie coraz lepiej, tez walczy z nawalem mleczka, ale przyjmuje gosci i przesypia noce, wiec chyba niezle sobie radzi. Sadzac z jej glosu nabiera sil =========Dolaczam sie do gratulacji dla pozostalych Mamus, ktore w minionym tygodniu powily Dzieciaczki !!! =========Wiecej napisze innym razem, uzupelnie jeszcze tylko KALENDARZ URODZEŃ, bo Muchgrabina wskakuje na Liste Szczesliwych, co zreszta sama w ten sposob okreslila Przeszczesliwa Malgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki- Muchgrab i Jej Kubuś!!! :) [i troche o mnie] IP: *.* 25.08.02, 08:21 Gratulacje dla wszystkich Muchgrabków. Duuuuuużo radości z małego delfinka niech je dużo, śpi dużo i płakusia mało.POzdrawiam wszystkie oczekujące i szczęśliwe tulące swoje szkraby.Zosia wrześniówkowo/październikówkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- Muchgrab i Jej Kubuś!!! :) IP: *.* 25.08.02, 13:13 Muchgrab gratulacje najwieksze, duuuzo zdrowia, spokoju, bo szczescie to juz masz. Niech Kubus zdrowo sie chowa, odsapniesz troszke to daj znac. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- Muchgrab i Jej Kubuś!!! :) IP: *.* 25.08.02, 17:29 Gratulacje!!! dla szczesliwej mamusi i tatusia oczywiscie .Anita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- Muchgrab i Jej Kubuś!!! :) IP: *.* 26.08.02, 00:46 To sie nazywa punktualnosc!!!!!Moje naj, naj , najgoretsze gratulacje!!!!I coz wiecej mozna powiedziec?Zeby Ci nie plakal, zeby nie mial kolek, zeby jadl, rosl i cieszyl, to na dobry poczatek, pozdrowienia!!!!Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 25.08.02, 01:54 ***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 08-8-2002 = igreka/igreka* Ignacy02 10-8-2002 = dorian/dorian* ?03 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliźnięta 04 22-8-2002 = ElaO/Ela26*Ola05 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia06 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek07 27-8-2002 = martact/marta* ?08 28-8-2002 = ajka/a* Ala09 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś***Lista Szczęśliwych*** > 01 19-7-2002 = 1977/Clemens* Zuzia<> 02 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil< > 03 30-7-2002 = kasia.sj/kasia.sj* Marysia<> 04 31-7-2002 = Natala/Natala* Ilia<> 05 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks<> 06 01-8-2002 = piglecikkolka/Kolka* Emilka<> 07 04-8-2002 = katarzynach/katarzynach* córeczka<> 08 05-8-2002 = aniabania/ania* Jaś<> 09 07-8-2002 = dino/tat* Mikołaj< > 10 07-8-2002 = Zilka/zilka* Florka< > 11 10-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś<> 12 11-8-2002 = Joola/Joola* Igor<> 13 12-8-2002 = Ewka/Ewka* Franek<> 14 12-8-2002 = Anita/Anita*Maciek<> 15 14-8-2002 = Anita.W/Anita.W*Kubuś<> 16 17-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś<> 17 18-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia<> 18 XX-8-2002 = AnetaLelonek/Anetka* Julka<> 19 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś<Poniewaz nie mamy zadnych wiesci od niektorych Mamus i Tatusiow, a wiemy ze przenosic ciazy sie nie da w nieskonczonosc, tutaj wklejamy osoby, ktore na pewno nie oczekuja juz Dzidziusiow: > 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 25.08.02, 09:51 Witaj Vaana! Serdecznie gratuluję tak udanego Dzieciątka ! Przekaż także nasze wyrazy uznania Muchgrabinie (fajnie to brzmi!)My meldujemy, że ciągle jesteśmy razem, Ala i ja. I wyczekujemy coraz niecierpliwiej spotkania...no przynajmniej ja Ajka+40tyg.Ala (a moze Basia? sama już nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 25.08.02, 10:47 Cześć!Serdeczne pozdrowienia dla GOSI I KUBUSIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Kawał dzidziusia powiła nasza kochana Muchgrab!Całuski dla nich...------------------------------------------------------------Dziewczyny to już dziś...dziś jest 25 a nic absolutnie się nie dzieje...(a tak bardzo chciałam urodzić w terminie!!!)coś moja malutka Zuzia nie śpieszy się poznać mamusi-a ja tak na nią czekam!!!!cóż,trudno,poczekam jeszcze...byle by nie długo.PA.Zniecierpliwiona Kasia i leniwa Zuzka.(to już dziś)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 25.08.02, 14:25 Kasiu, nie mow hop Wcale nie musisz miec objawow od rana, ja wierze ze cos sie dzis wydarzy i Tobie tego zycze Pozdrawiam, acha i zbieraj sily!!!Malgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 25.08.02, 14:11 Dziekuje... ale sie pochwalilam Spalam dzis w nocy trzy godziny... podobno dziecmi nie da sie pochwalic, zdaje sie ze to prawda Krzys zorientowal sie ze jego placz wywoluje w nas natychmiastowa reakcje: tata ćwierka jak ptaszek noszac na raczkach a mama daje to cieple mleczko... wiec czemu mam spac w nocy??? No i dodam, ze tak bylo do poludnia... ech ide po rozum do glowy, a jesli kiedykolwiek bede chciala pochwalic sie Krzysiem zrobie to w bardziej utajnionej formie Pozdrawiam wszystkie czekajace na narodziny Mamusie, to bardzo meczace, jeszcze troszke i przeczytamy cos o igrece i dorian (dlugo milcza), a zaraz po tym skonczy nam sie kalendarz i cala Lista Szczesliwych zrobi przeprowadzke Malgorzata i obecnie spiacy we wlasnym lozeczku Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :)do Vaany IP: *.* 25.08.02, 15:27 Wielkie dzięki Vaana za podtrzymanie na duchu...ale nadal nic się nie dzieje!Pozdrawiam serdecznie!Pa.Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 01:03 Moze pocieszy Cie fakt, ze ja tez nie przekraczam trzy a nawet dwugodzinnego czasu spania w nocy. Moze mezczyzni w tym wieku o imionach na K tak maja? Zadziwiajaca jest aktywnosc tego malenkiego czlowieczka wlasnie i z reguly tylko w nocy.Z Julka jest dokladnie na odwrot, w nocy mozna z nia wszystko robic, i tak spi, i tak sie tylko zastanawiam kiedy to sie jakos pokryje,bo jak dlugo to wytrzymam?Masz moze juz jakis sposob na synka?Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 03:07 Muszę dodać do franciszka małe sprostowanie... - kobietki w tym wieku o imionach na F też tak mają... Nobla dla tego kto wynajdzie sposób na w miarę bezstresowe przeżycie pierwszego miesiąca z noworodkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 14:37 Zilka? A czemu myslisz ze to po miesiacu przejdzie?Obys tak miala,moj Kamil zaczal tak powaznie dawac sie we znaki noca dopiero po jakis trzech tygodniach...A dzis noc gigant!Kazdy spal wszedzie:mariusz na fotelu, ja z Julka w naszym lozku, Kamil u siebie.Mariusz przyszedl do lozka,przeniosl Julke do jej lozeczka,ja przynioslam Kamila do nas( ma obok naszego lozka taka mala kolyske).Julka spadla,rozplakala sie i przyszla do nas, wiec Mariusz poszedl na kanape, a Kamila odniosl do lozeczka.Ja go przynioslam spowrotem i spal kolo mnie,Julia z drugiej strony.A rano , nie wiem jak to sie stalo, Kamil byl u taty na kanapie...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 14:48 A nie w zasadzie to nie myślę, że po miesiącu będzie łatwiej... tak mi się napisało bardziej miałam na mysli szeroko rozumiane początki...fajna nockę mieliście, my chyba właśnie przeżywamy kryzys czy też raczej obżarstwo trzeciego tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 15:25 Czy ja niemile zabrzmialam?Z niewyspania rozne rzeczy moga pozostac niezauwazone.Czy ktoras z Was ma moze kaca?Bo ja sie tak czuje, w nocy wstaje jak pijana, obijam sie o sciany i niedobrze mi.Dopiero wczoraj wskoczyl mi brzuch, ta prawie calkiem, nareszcie...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.08.02, 14:34 Nie wiem czy to mozna nazwac recepta, ale ta jedyna okropna noczdarzyla sie wtedy, gdy wymyslilam ze "dzisiejszej nocy kochanie spimy sami " .. no i spalismy ... od tamtej pory nie zamierzamy spac bez Krzysia. Wszystko wrocilo do normy, tj spalam dzis prawie dwanascie godzin! Krzys oczywiscie tez, nie licze przerw na karmienie bo robie to bezwiednie i wlasciwie nie budzac sie. Dzis dowiedzialam sie o zjawisku zwanym kryzysem trzeciego tygodnia. Slyszalyscie cos o tym? Podobno wowczas dziecko mniej spi i wiecej chce jesc, w ten sposob reguluje ilosc mleka, jakie mama wytwarza, bo karmiac czesciej zwiekszamy ilosc pokarmu, tak to natura wymyslila. Czekam wiec. Rozmawialam z Muchrabina, strasznie jej spieszno do domku (nie dziwimy sie), Kubus jest zdrowy Jutro wychodza ze szpitala, wiec nic wiecej nie napisze.Mariusz nazwal Krzysia "didżejem żabą" A to dzieki laaaa i zielonemu ubranku Fajnie byc mama, spac dlugo, nie spieszyc sie nigdzie i malowac paznokcie Na lepsze samopoczucie polecam rzucenie koloru na wlosy. Alez mi to duzo dalo, zwlaszcza ze przez 9 m-cy "wymysialam" niezwykle Jakie sa inne dobre strony macierzystwa???? Dopiszcie cos od siebie, pozdrawiam Malgorzataps. mam nadzieje, ze niektore mamusie juz wyladowaly w szpitalach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - ale wam zazdroszcze IP: *.* 26.08.02, 15:00 Nie moge sie juz doczekac. Do terminu pięć dni (w sobote), ale mój lekarz twierdzi, że na razie to on nie przewiduje porodu, bo wszystko mam pozamykane na głucho. Nie odczuwam żadnych przepowiadających skurczy. Jedyny objaw, że to już niebawem, to obniżający się coraz bardziej brzuch. I tyle.Musiałam dziś pojechać do pracy i myślałam, że tego nie przetrzymam. Mały tak uciska główką dół brzucha, że z bólu chodzić nie mogłam. Spanie w nocy - kolejna tragedia. Do tego zaczęłam mieć tak potworne obrzęki stóp, że butów na nogi nie mogę włożyć. Sorry, że tak marudze, ale czasami naprawdę mam wrażenie, że to się już nigdy nie skończy. Jak sobie pomysle, że to może trwać nawet do dwóch tygodni po terminie, to mam ochotę zasnąć i już się nie obudzić. Dziewczyny, nie uciekajcie z tego forum beze mnie, dobra? Może i nie odzywam się zbyt często, ale cały czas pilnie śledzę wasze opowieści i naprawdę bardzo chętnie poczytam sobie o nawałach pokarmu, nieśpiących, płaczących dzieciach i innych przyjemnościach życia z niemowlęciem pod jednym dachem. PozdrawiamZuza i Jaś (39,3 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - ale wam zazdroszcze IP: *.* 26.08.02, 21:14 Ja jeszcze nie wylądowałam w spitalu!!!...tak was tylko informuję!Nie napiszę za dużo bo nie wiem co mam pisać(bo jedyne co mi się nasuwa to marudzenie,że już chcę uściskać Zuzię).tak więc wciąz czekam(i nie ukrywam,że trochę się boję...)Czekająca niecierpliwie Kasia i leniwa Zuzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - ale wam zazdroszcze IP: *.* 27.08.02, 05:40 Nic sie nie martw, my ( zwlaszcza ja ) juz bedziemy mialy wyrosniete dzidzie, a Twoja bedzie malenka.Ja tez Ci zazdroszcze, bo te chwile sa tak krotkie, ulotne, a Ty masz je jeszcze przed soba, a potem to juz jest z gorki, nawet nie wiadomo kiedy.To tez oczywiscie cieszy, ale ja akurat jestem w jakims strasznym kryzysie, ciagle sama i nie zawsze radze sobie z moimi babelkami tak jakbym chciala.Dzisiejszy dzien nalezal do tych, ktore zegnam z ulga.Jeszcze mimo zmeczenia nie moge zasnac...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - ale wam zazdroszcze IP: *.* 27.08.02, 22:53 Cobraverde! Nie obawiaj sie, ja zostaje, dzis wrocila Muchgrabina i tez tu bedzie pisac, jak widzisz franciszek i Zilka siedza z dziecmi przy piersi Zadna z nas nie zostawi tu Sierpniowki. Jeszcze troche nas tu zostalo do przeniesienia na znana Liste Czuwamy. Przyznaje, ze moje ostatnie tygodnie ciazy byly nie do zniesienia, tez marudzilam, tez sie strasznie meczylam i tez mialam wrazenie ze to sie nigdy nie skonczy... no i jak widzisz Krzys przyszedl na swiat jedna dobe po terminie Malgorzataps.pisalam to rano, ale dopiero teraz wysylam... mam nadzije ze nadal na temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - ale wam zazdroszcze IP: *.* 27.08.02, 05:47 Powiem Ci ze kiedy przychodzi ta mysl ze to sie nigdy nie skonczy to znaczy ze juz bardzo blisko, dwa razy juz to mialam wiec wiem co mowie. Badz gotowa, bo cos mi sie zdaje ze bedzie niedlugo wielka niespodzianka, w najmniej oczekiwanym momencie, jak mi maz powiedzial i mial racje, cho wydawalo mi sie ze nie ma takiej chwili.A spakowana jestes?Wszystko masz? Zajmnij sie czyms czego w jeden dzien nie da sie zrobic, napewno nie zdazysz, zaangazuj sie mocno, a nawet nie zauwazysz kiedy bedzie juz ten moment...Trzymam kciuki za Sierpniowki z koncowki listy,Badzcie dzielne i wskakujcie na liste Szczesliwych, bo niedlugo przeprowadzka.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 27.08.02, 05:52 Ale ja niekonkretna jestem, pierwszy post pisalam do Kasi S., a drugi do Cobraverde,to tak tylko dopowiadam.Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!do franciszek IP: *.* 27.08.02, 10:09 Cześć Kasiu.ja także jestem już na etepie zastanawiania się czy to się nigdy nie skończy...ale staram się odnajdować w tej sytuacji jakieś pozytywy(choć jest ciężko-nie ukrywam).Dzięki za to,że we mnie wieżysz i trzymasz kciuki.Ucałowania dla Twoich słoneczek.Całuję Kaśka.I oczywiście czekam nadal...(ile jeszcze?????) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- juz w domu IP: *.* 27.08.02, 23:35 Czesc,dziekujemy bardzo za wszystkie gratulacje. Dzisiaj wrocilismy do domu. Od soboty z wrazenia nie zmruzylam oka. Nie wiem skad mam jeszcze sile. Jestesmy po pierwszej kapieli. Uffffff, co sie dzialo. Za to synek pachnacy, umyty i w koncu po szpitalu wypielegnowany jak sie nalezy. Tak tego mi brakowalo. Nie wzielam do szpitala zadnej masci do pupy, ani spirytusu. Wracal po kapieli wysuszony i z zalem w oczach, ze mnie tam nie bylo. Wiecej napisze jak chociaz troche zlapie snu.Kasiu ! Trzymamy kciuki. Nie dawaj sie ! To juz wkrotce. Zbieraj sily.Martusia B dzis byla na pierwszym spacerku z Basia. Czuja sie dobrze.PozdrawiamGoskaP.S.Uklon w kierunku samodzielnych mam ! To naprawde ciezka praca bez pomocy najblizszych. Do mnie przyjechala mama i b. mi pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martact Re: Sierpniówki- juz w domu IP: *.* 27.08.02, 23:58 Ja też już jestem w domu!! Miałam termin na wtorek 27, ale się pospieszyłam!! W sobotę 24 sierpnia urodziłam mojego Antosia. Ważył 3690 i miał 56 cm, dostał 9 Apgar. Urodziłam w wodzie i następne dziecko też urodzę w wodzie!! Mały jest śliczny i spokojny. Dużo je, dużo śpi, a teraz właśnie się obudził, więc pozdrawiam wszystkie Szczęśliwe mamusie i te Oczekujące też. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- juz w domu IP: *.* 28.08.02, 14:01 Czesc,Marto ! gratulacje ! Jaki duzy chlopak ! A gdzie rodzilas ? Bo wanna w Wolominie byla zajeta przeze mnie. Fakt, ze tylko przez 3 godziny.PzdrawiamGoska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniabania Re: Sierpniówki- juz w domu IP: *.* 28.08.02, 14:22 Gratulacje i pozdrowienia dla "wodnych" mamus i ich plywajacych synkow. To chyba fajnie musi byc tak w wodzie...Odpoczywajcie (o ile sie da) i dajcie znac co slychac! Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia.s Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie... IP: *.* 28.08.02, 15:33 Czesc!A ja ciagle czekam!i juz nie mogę...Nie wiem co mam zrobić,nie mogę sobie miejsca znależć...Ale pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i witam z powrotem szczęściarę Gosię z Kubusiem!Pa(najgorsze co może być to tak czekać-a może coś jest nie tak?)już nie wiem co mam myśleć...Kasia i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie... IP: *.* 29.08.02, 06:15 Witam wszystkie sierpnióweczki,to znowu ta nieznośna październikówka Zosia. Kasieńko, pisałam pewnie już o tym, ale chcę Ci jeszcze powiedzieć, że ja sama urodziłam się 10 dni po terminie (czego Ci oczywiście nie życzę), jako zdrowiutkie maleństwo. Podobno wyglądałam jak niemowlaczek, bo nie byłam czerwona. Trzymaj się więc cieplutko, to już na pewno tuż, tuż. Choć mnie oczywiście łatwo radzić. KOchane doświadczone sierpnióweczki, mam pytanie:w czym się rodzi?Będę pakowała torbę i zaczęłam się zastanawiać. Czy to już ma być rozcięta koszula, czy nie. I czy kobieta jest w niej do końca. Przepraszam, że wam zawracam głowę, ale na forum ciąża...nie dostałam odp.Pozdrawiam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie.jest Karolinka.. IP: *.* 29.08.02, 09:04 urodziliśmy córkę 18,08 o 23,15min.ważyła 3600 a długa 54cm.miała chore uszy więc byłyśmy dłużej w szpitalu-koszmar!!! na szczęście ju z wszystko dobrze tylko te kolki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie.jest Karolinka.. IP: *.* 29.08.02, 16:34 Jeszcze raz gratuluje Dorian, a czy to na pewno sa kolki? Podobno moga sie zaczynac dopiero po dwoch tygodniach od narodzin, czasem trzeba naprawde dlugo czekac az dzidziusiowi sie odbije po jedzeniu, a bez tego bardzo placze, wiec moze to jest tylko to? Oby tak bylo, pozdrawiam serdecznie,Malgorzata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorian Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie.jest Karolinka.. IP: *.* 02.09.02, 13:26 vaana miałaś rację to samo mówią w pog.laktacyjnym,na kolki jeszcze czas ale polecili podawać infacol czy podaję czy nie ten sam efekt,ja już nic prawie nie jem chodzę w ubraniach z przed ciaży,tylko piersi mam takie że nie mogę się wyprostować,czy waszym dzieciom pediatra też zapisał tyle vit.:a d3 cebion i vit b? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franciszek Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie.jest Karolinka.. IP: *.* 29.08.02, 23:37 MOje gratulacje!!!!Ucalujcie Karolinke mocno w rozowa pieteczke!!!!Wyjatkowa dziewczynka w gronie tylu(termonowo)sierpniowych chlopcow.Pozdrawiam, Kasia Z Julia i Kamilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie.jest Karolinka.. IP: *.* 30.08.02, 14:40 Gratulacje Dorian ! Zyczymy duzo zdrowka !Goska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joola Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie... IP: *.* 29.08.02, 10:36 Zosiu, ja rodziłam w takiej krótkiej koszuli nocnej. Miała rozcięcie, ale i tak nie było potrzebne. Łatwiej było ją podwinąć do góry Zostałam w niej po porodzie. Byłam tak zmęczona , że nie myślałam o przebraniu się.Pozdrawiam Cię zerdecznie. Trzymam kciuki! Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vaana Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie... IP: *.* 29.08.02, 16:47 Hej Pazdziernikoweczko Ja rodzilam w rozpinanej koszuli nocnej (dlugosc do kolan).Polozne radza na czas porodu zakladac koszule z rekawem przed lokiec, zeby mozna bylo bez trudu dostac sie do zyl, gdyby byla taka potrzeba.Odnosnie rozpinania tej koszuli... podczas porodu moze sie zdarzyc, ze koszula zostanie mocno ubrudzona, wiec karmienie raczej nie jest w takiej wskazane, dlatego uwazam ze kwestia rozpinania koszuli jest malo wazna. Moja byla rozpinana i karmilam w niej zaraz po narodzinach Krzysia, ale wtedy nie mialo to znaczenia a i ja nie wiedzialam ze tak sie ubrudzilam.Malgorzata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobas Re: Sierpniówki napiszcie jak sobie radzicie... IP: *.* 29.08.02, 16:52 Dziękuję serdecznie, naprawdę mi pomogłyście.POzdrowienia Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martact Re: Sierpniówki- juz w domu IP: *.* 31.08.02, 14:42 Ja wannę zajmowałam znacznie dłużej ufff, ale w Gdańsku, w szpitalu wojewódzkim. Polecam, zwłaszcza gdy położną będzie Bożena Tobolska. Super kobieta. No tak to by było na tyle bo Antoś woła cyca. Pozdrawiam. Marta Odpowiedz Link Zgłoś