anula011 22.04.07, 12:29 Jestem w 15 tyg. od dwóch dni płacze, pokłóciłam sie z mężem i ...ciąża przestaje mi sie podobać... Nie wiem co robić, jak sobie z tym poradzić??? Jest mi bardzo źle Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moni692 Re: chandra w ciązy 22.04.07, 13:37 To wszystko jest sprawka hormonow. Napusc sobie wody do kapieli (byle nmie za goracej) wlej sobie jakis fajnie pachnacy plyn do tego i troche odpocznij. Wyjdz moze troszke na slonko, na spacerek... To bardzo odpreza.. Odpowiedz Link Zgłoś
znakina Re: chandra w ciązy 22.04.07, 14:44 a co jesli masz chandre przez cala ciaze? czy kąpiel pomoze jeśli... dowiadujesz sie w 7 m-cu ze twoje dziecko jest za male, choc prowadzisz zrowy tryb i zajadasz sie wszelkimi daniami ... az do odruchow wymionych, czujesz ze brzuszek choc wciaz maly zaraz peknie. Dostajesz l-4 z nakazem leżenia i puchnięcia. czujesz sie osamotniona, na odwiedziny nawet nie masz ochoty bo od tego lezenia to nawet nie chce ci sie wstac uczesc i umalowac, a maz cie olewa bo ma swoje zajecia prace,psa i swoje ulubione fora od ktorych nie odrywa sie do poznej nocy. potem kladzie sie tylkiem do Ciebie pokazuje ogromne zmeczenie i w ciagu 4 sekund zaczyna potwornie chrapac. Nie potrafisz przestac plakac i sama ciebie wkurza to ze nie potrafisz cieszyc sie zyciem i ciaza tak jak wszystkie inne kobiety, ktore opisuja na forach ze czuja sei wyroznione. Ty nie czujesz sie wyrozniona... czujesz tylko że jestes nieatrakcyjna, smutna i samotna i nie masz nic madrego do powiedzenia swoim znajomym.i zdajesz sobie sprawe ze z takim nastawieniem twoje dziecko bedzie rownie smutne jak ty ...i znowu beczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa a jak wytrzymać w szkole?! 24.04.07, 17:50 ciężko jest coś poradzić na niewyrozumiałego męża... najprościej to po prostu z nim porozmawiaj, wyłącz przed nosem komp i powiedz że teraz TY, ja zawsze staram się ze swoim o wszystkim rozmawiać, a jak się zagalopuje to po prostu mu przypomnieć, że jesteŚMY w ciąży (sama se przecież nie zrobiłaś ) pod tym względem na mojego akurat nie mogę narzekać... ale też mam problem z akceptacją otoczenia... jestem w 4mc a brzuszka jeszcze nie widać, więc muszę wszystkich informować sama... głównie chodzi o ludzi z grupy (bo jeszcze studiuję), spędzam na zajęciach sporo czasu i chciałabym żeby rozumieli że czasem się gorzej czuje, poza tym chyba dobrze jest jak takie najbliższe otoczenie wie o mojej ciąży, bo w razie czego mogą pomóc... w każdym razie od niedawna postanowiłam przy okazji informować ich, nie ukrywać dłużej tego faktu i szlak mnie trafia kiedy spotykam się z absolutnym brakiem reakcji nie mówiąc już o zainteresowaniu jakimkolwiek, czasem mam ochotę pyrgnąć taką osobę "słyszałeś? dotarło do ciebie? jestem w ciąży!!!" i to jeszcze na studiach medycznych gdzie powinni już mieć świadomość co to znaczy ciąża, taka niby elita narodu, inteligencja, a nie potrafią w normalny, tolerancyjny sposób zareagować na to że koleżanka z grupy jest w ciąży... dodatkowo dobija mnie fakt że mam rodzić na koniec września, kiedy już zajęcia się zaczną i nie wiem jak sobie poradzę żeby wrócić na uczelnię i nie robić sobie przerwy... staram się być silna, z resztą nie lubię użalać się nad sobą, ale na prawdę jest mi coraz ciężej z tym, nie chce mi się wstawać na zajęcia, żeby znowu spędzać z nimi cały dzień... może nie każdy to zrozumie, ale na prawdę to nie łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.m1976 Re: a jak wytrzymać w szkole?! 26.04.07, 14:09 Ale czego oczekujesz od grupy mówiąc , ze jesteś w ciązy ? Powinni puszczać Cię pierwszą na salę wykładową czy coś specjalnego sied zieje ? zasłabłaś ? omdlałaś ? Nie bardzoz rozumiałam dlaczego chcesz "pyrgać" kogoś mowiąc słyszałes ???? jestem w ciąży . Odpowiedz Link Zgłoś
matylda_milena Re: do kaatatkaa 25.04.07, 10:41 Moja droga, ciąża to jest Twoja sprawa, sama chciałaś w niej być i nikt nie musi z tego powodu traktować Cię inaczej. Ja przynajmniej nie oczekiwałabym tego od nikogo. Zupełnie nie rozumiem jak Twoi koledzy i koleżanki powinni zachować się w obliczu Twojej, jeszcze niewidocznej ciąży. Co oni Twoim zdaniem powinni zrobić? A tak przy okazji chciałam zapytać skąd wiadomo, że studenci kierunków medycznych to elita narodu??? Sami sobie to wmawiacie czy prowadzący zajęcia Wam to mówią? A niby na innych kierunkach to same głupki i niedorozwoje, które inteligentną osobę zobaczą tylko wtedy kiedy udadzą się do gabinetu lekarskiego? Na szczęście inteligencja nie jest przypisana do określonego kierunku studiów, a my nie żyjemy już w czasach, kiedy czytaty i pisaty był ksiądz, wójt i lekarz (wtedy ci 3 jegomoście faktycznie byli elitą, choć czuli już na plecach oddech konkurencji w postaci prawników). Odpowiedz Link Zgłoś
kaatatkaa Re: do kaatatkaa 25.04.07, 13:13 jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywaj! bo nie po to piszę tu o tym co mnie trapi żeby mi jeszcze jakaś krowa dokładała! lekarze są elitą, tak jak wiele innych zawodów, ale chyba przyznasz że hydraulikowi do nich daleko! dla twojej wiadomości nie chciałam być w tej ciąży na 2 roku na prawdę ciężkich studiów (bo musisz wiedzieć że te studia to na prawdę szkoła życia!) a od koleżanek i kolegów oczekuję tylko zrozumienia i minimum zainteresowania, to na prawdę przykre kiedy wiesz że ktoś wie a nawet się nie zapyta jak się czujesz... aha, i nie interesuje mnie jak Ty traktowałaś swoją ciążę...nie to jest tematem! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.m1976 Re: do kaatatkaa 26.04.07, 14:14 a zatem dziwi mnie tym bardziej fakt, ze będąc studentką studiów medycznych , nie chcąc zajśc w ciąże - na II roku naprawdę trudnych studiów - zaszłaś w nią . Myślę ze są naprawdę poważne powody do zmartwien, które mają przyszłe mamy ,z wiązane ze zdrowiem ich i ich dzieci , problemy socjalne i konflikty . To , ze nikt nie zapyta się jak się czujesz uwierz nie jest powodem do dramatyzowania. ) Mam nadzieję , ze piękna wiosna i sloneczko wprawiają Cię w nieco lepszy humor... jak sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ta_78 Re: do kaatatkaa 26.04.07, 15:37 > jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywaj! bo nie po to piszę > tu o tym co mnie trapi żeby mi jeszcze jakaś krowa dokładała! > lekarze są elitą, tak jak wiele innych zawodów, ale chyba przyznasz że > hydraulikowi do nich daleko! Nie ma co elita pełną gębą... > dla twojej wiadomości nie chciałam być w tej ciąży na 2 roku na prawdę ciężkich > studiów (bo musisz wiedzieć że te studia to na prawdę szkoła życia!) > a od koleżanek i kolegów oczekuję tylko zrozumienia i minimum zainteresowania, > to na prawdę przykre kiedy wiesz że ktoś wie a nawet się nie zapyta jak się > czujesz... Masz zdecydowanie za duze oczekiwania. Nawet jeśli chcialabys tylko "minimum zainteresowania". Nikogo do tego nie zmusisz. Moze po prostu zasłuzylas sobie na taką obojetnosc? Nic nie dzieje sie bez przyczyny. I nie wymagaj od ludzi, ze beda z toba przezywac twoja ciaze. Dla nich to troche przerazajaca i abstrakcyjna sprawa, bo na drugim roku studiow przezywa sie nieco inne rzeczy typu: najblizsza impreza, wyjazd na majowy weekend, kolokwium, egzamin itp. przyziemne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
znakina Re: do kaatatkaa 27.04.07, 12:33 a mialo byc o chandrze w ciazy .. a nie obrzucanie sie blotkiem. Dzis mam lepszy dzien, zreszta od paru dni juz nie becze. Postanowilam pogonic lenistwo, wylaczyc pudlo (czyt.telewizor) i pojde zaraz z psem na krotki spacer i wiecie co nawet moze przejde sie na koncert Iwony Loranc wieczorem, i co z tego ze sama (Mąż ma swoje fora z pieskami i nie opuszcza ich nawet w piatkowe wieczory). Najbardziej wkurza mnie to ze walcze z tym zeby sie nie dolowac, ale to nie wychodzi .. kidy czytam ze jakas panienka chce sie umowic z moim mezem na "wspolne spacerki" ze swoimi pieskami ... no chandra murowana ... mnie nikt na spacerki nie zaprosi bo ... zreszta nawet nie mam zadnych kolegow .. zeby choc "psychicznie" odreagowac. Juz sie pobeczalam i zaczynam sie uzalac nad soba ..wiec koncze. Niech ktos napisze poztywnego! jak sobie radzilyscie w ciazy bedac same na l-4 z nakazem lezenia. Czy zeczywiscie lezalyscie cale dnie plackiem? przeciez mozna sie zalamac ... w prac juz znalezli kogos na moje miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
amelia.32 Re: chandra w ciązy 27.04.07, 21:42 Ja mysle ze takie stany zdarzaja sie kazdej kobiecie w ciazy od euforii po rozdraznienie ,rozpacz i depresje.Ja juz za dwa tyg. urodze a hustawka nastrojow caly czas u mnie wystepuje.Wydaje mi sie ze jak bede samotna matka to juz mnie nic dobrego spotkac nie moze i tak sie doluje tymi myslami, jak ja sobie sama poradze.Mam tylko wielka nadzieje ze moja Dzidzia sprawi ze juz nie bede nigdy czula sie taka samotna jak do tej pory.Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy ,ktore czuja sie nierozumiane przez rodzine i otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś