Dodaj do ulubionych

Koczkodan- reanimacja

06.08.07, 11:40
no to jest,
reanimujmy go wspólnie, zobaczymy jak pójdzie,
(pewnie srednio bo ludziska się urlopują),
ale, kto chętny, to do atakusmile

Ja mam jeszcze tydzień urlopu, spędzam go z małą w mieście. Z naszego
mieszkania zdzierają azbest i dlatego bywamy tez często u babci- a to jednej
a to drugiej. Poza tym żadnych wyjazdów. Ot tym razem siedzimy wszyscy na
tyłku.
Ale ciekawa jestem gdzie bywają nasze nieobecne...Finka w górach ponoć, a
reszta? hop hooooop!
Obserwuj wątek
    • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 06.08.07, 11:43
      PS
      ciotka. aka oczywiście jest pomysłodawczynią nowej optymistycznej nazwy naszego
      wątku, tak mi się spodobało ,że a niech tam.
      • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 06.08.07, 16:10
        no to i ja się podejmuję reanimacji ;-P

        u nas wszystko o.k. Staś pięknie rośnie a w ostatnią sobotę został ochrzczony.
        Póki co plan imprezowy mamy zakończony - hihi teraz zbieramy kasę na roczek wink

        Urlop jeszcze przed nami - wybieramy się nad morze.

        pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do nowego wątku.
    • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 11.08.07, 09:14
      ech, tak sobie myślę, ze przy takiej reanimacji to nasz Koczkodan długo nie
      pociągnie sad

      podbiję troszkę biedaka

      pozdrowienia.
      • tankgirl5 Re: Koczkodan- reanimacja 11.08.07, 13:16
        To poreanimuję i jasmile
        My kolejne wakacje niegdzie nie wyjeżdżamy niestety
        ale nie miałam czasu ani możliwści pisać na forum bo
        nie mam stałego dostępu do netu- tylko od M z laptpa a wraca późn do
        domusad
        no i dwa tygodnie temu skończyłam studia, co mnie trochę
        pochłonęło...
        no ale zostałam inżynieremsmile))
        Ala rośnie, mówi już bardzo dużo:
        otwiera książeczkę i sobie czyta, pokazując na poszczególne
        rzeczy: "kapcie, ręka, noga, brwi, kitka, oko, piłka"
        Mói jak ma na imię od skończenia roczku, naśladuje wiele zwierzątek:
        krówkę, kotka,pieska, kaczuszkę, gąskę, konika, świnkę, ptaszka,
        myszkę kukrkę, koguta
        bawi się, że się zakrywa i woła "nie ma Ali"!smile po czym śmieje się
        jak jej szukamy
        uczę ją czytać metdą domana, którą jestem zafascynowana- a to po
        przeczytaniu jego książki, którą Wam bardzo polecam

        buziaki dla Was
        może jakieś zdjęcia byście poprzysyłały?
        • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 15.08.07, 12:17
          oj, toż to istne dogorywanie naszego koczusia,
          no cóż pewnie jak ludziska powracają do roboty to się odezwą,
          a póki co wielkie gratulacja dla Pani Inżynier Tankgirl- oby tak
          dalej! A córeczka to widać ,żę też uczonasmile)) tyle już szkrab umie ,
          że pozazdrościć. Moja dopiero zaczyna mama i tata mówić, a po
          swojemu to nawija cały czas tyle że nijak tego zrozumieć nie można,
          ale za to jest prześmiesznie.
          Mozesz streścić na czynm polega ta metoda czytania bo nie jestem
          pewna czy chodzi o globalne rozpoznawania napisu pod obrazkiem
          poprzez kojarzenie jednego i drugiego? czy to coć moze innego?

          ako- gratuluję udanych chrzcin, mam nadzieję ze w kościele maluszek
          nie dokuczał Wam tak jak moja Magdasmile
          ściskam i pozdrawiam
          • lirio.a Re: Koczkodan- reanimacja 19.08.07, 08:39
            Hej to i ja sie odzywam!
            Powiem szczerze że raczej już nie zaglądam na "w oczekiwaniu" Po włączeniu do
            Pociana i powrocie do pracy mało mam czasu na inne fora.

            Aka to wy na wczasy jedziecie?? Ze Stasiem?? Ale fajnie.

            Tankgirl gratuluje!! Pani inżynier!!

            Jak tylko znajdę chwilkę to wyślę wam jakieś moje brzuszkowe zdjęcia. I czekam
            na wasze zdjęcia i zdjęcia waszych słodkich pociech.
            Ja ostatnio mam bardzo mało czasu na wszystko - pracuję, remontuję gruntownie
            mieszkanie, piszę pracę, robię prawko - czasem mam już dość.
            Buziaki dla was kiss**
            • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 04.09.07, 09:56
              bosh... on chyba juz zdechł ...

              wróciliśmy z wczasów - tak liro byliśmy ze Stasiem smile Było fajnie - super
              pogoda no i nasz Mały Lew nawet "wykąpał" się w morzu (!) jak mu fala chlupnęła
              to po samego pampersa wink
              tankgirl - i ja gratuluje

              monias - Stasiu był grzeczny w kościele, rany już miesiąc temu był ten chrzest.
              Ale ten czas leci...
              Niedfługo wracamy do Bydgoszczy a póki co leczymy katarek naszego synka. Potem
              jak sie uda szczepienie, usg bioderek i powrót na stałe do B. Mały to istna
              drobinka - waży 5 kg ale ma baardzo duzo siły i pięknie nam się rozwija smile

              Pozdrawiamy wszystkie dzieciątka i Koczkodaice smile

              Miłego dnia
              • misia_7 Re: Koczkodan- reanimacja 09.09.07, 18:56
                o jejku co tu się dzieje...

                no my faktycznie byliśmy na wakacjach w sierpniu 2 tyg. we Włoszech,
                ale teraz będzie jesienna pora w Polsce brrrr

                cieszę się, ze urlopy udane

                LIrio podeślij ten brzuszek jak znajdziesz chwilkę...

                Pitu finka obiecała wysłać Zosię, ale chyba zapomniała sad

                Aka, Stasio cudowny , w ogóle super tworzycie rodzinkę, dzięki za
                pamięć smile))

                Tankgirl, gratuluję inżyniera, ja sie teraz zbieram żeby drugie
                studia wreszcie zakonczyć, bo już mam dosć

                ściskam wszystkie mocno kiss*

    • yskyerka to ja się pochwalę 11.09.07, 22:32
      Dziś byłam na usg i widziałam bijące serduszko. smile Nie macie pojęcia
      jak się cieszę, bo jeszcze nie udało mi się dojść do takiego etapu.
      Teraz tylko po cichu liczę na to, że skoro jest serduszko, to reszta
      też będzie się normalnie rozwijać. Ech, jeszcze nie mogę uwierzyć...
      • ciotka.aka Re: to ja się pochwalę 12.09.07, 17:43
        Yskyerko - jak się cieszę. Z całego serca życzę Wam wszystkiego dobrego. Niech
        malutka "Yskyerka" rośnie zdrowo pod Twoim serduszkiem. Razem ze Stasiem
        przesyłamy moc wirtualnych buziaków i fluidków kiss Pisz do nas.

        Misiu jak udały się wczasy? Wlej trochę letnich wspomnień na koczkodanowy wątek
        - niech nam sie przypomni ciepełko wink

        tankgirl - gratuluję Pani Inżynier smile) Podpowiedz coś na temat tej metody i o
        jakiej książce piszesz?

        liro - jak tam jazdy smile skąd czerpiesz tyle sił na to wszystko ??

        To tyle na teraz - lecę pakować graty. Jutro "przeprowadzka" do B. Zabieramy
        resztki rzeczy i babcię do towarzystwa (na drogę). jakoś mi sie nie widzi podróż
        ze Stasiem na tylnym siedzeniu przez dobrych 6 godzin a niestety mam problem z
        wyłączeniem airbag-u obok siebie. Będę musiała podjechać do serwisu - ale to już
        w Bydgoszczy.

        Pozdrawiam Was serdecznie i obiecuję, że jak tylko znajdę chwilkę popodsyłam Wam
        link do naszych fotek

        ciotka smile
        • misia_7 Re: to ja się pochwalę 16.09.07, 16:30
          Akuś, bylo świetnie, już tyle lat nie byliśmy na prawdziwych
          wakacjach, Piotrus kąpał się w Adriatyku i piszczał z radosci,
          próbował nawet krewetek smile) dlaczego tu jest juz tak zimno sad(
          kolejne cieple dni pewnie w kwietniu, chyba że październik będzie
          łaskawszy
      • misia_7 Re: to ja się pochwalę 16.09.07, 16:26
        Yskyerko, cudownie smile nawet nie wiesz jak bardzo sie ucieszyłam!
        spokoju dużo i kibicujemy smile)
    • monias3 Yskierko... 13.09.07, 13:45
      Zawsze w duszy czekałam na tego posta...
      niech pod Twoim serduszkiem rośnie pięknie drugie maleńkiesmile
      ściskam
      i pozdrwaiam wszystkich
    • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 05.10.07, 10:24
      to ja podciągnę biedaczka.

      Kochane co u Was??

      Yskyerko pisz koniecznie

      Misiu, liro, monias co słychać??

      Rany ja chyba przywiązałam się do naszego Koczka a on już chyba przestaje
      funkcjonować sad

      U nas wiele się dzieje, każdy dzień przynosi coś nowego. Staś skończył już 4
      m-ce, zajada deserki i inne zupki, śmieje się do nas całym sobą, gada i jest
      ogólnie bardzo pogodny. Kilka dni temu tak ni z tego ni z owego - znienacka
      zauważyłam w jego malutkiej paszczy ząbek - górny kiełek żeby było śmieszniej wink

      pozdrawiam serdecznie
      ciotka.
      • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 06.10.07, 13:19
        hej, witam wszystkich nieobecnych,
        jeśli chodzi o mnie to chorujemy wszyscy:Magda mama i tata, jakoś
        tak grypowo to wygląda ale już po najgorszym i wychodzimy powoli na
        prostą.
        Mała poza tym zaczyna coraz więcej gadać, rozmowna jest bardzo -
        gada nawet przez sensmile)pozatym jest bardzo wylewna w okazywaniu
        uczuć-albo całuje i tuli mocno albo gryziesmile

        Gratuluję pierwszego ząbka Stasiowismile)pamiętam jak to ja niedawno
        przeżywałam pierwsze dolne siekacze Magdy i robiłam pamiątkowe fotki
        tych kasowników pięknych...ech szybko czas leci ,tylko gdzieś się
        wszyscy podziali...

        co u WAs kochani?
    • yskyerka Re: Koczkodan- reanimacja 09.10.07, 19:13
      Melduję, że mój skrzacik ma 48,1 mm i dziś pomachał do nas
      rączkami. Za tydzień idziemy na usg na lepszym sprzęcie, żeby
      sprawdzić przezierność i całą resztę. Jeśli wtedy się okaże,
      że wszystko jest ok, może wreszcie uwierzę w tę swoją ciążę.
      Na razie tylko brzuch mi rośnie i musiałam wskoczyć w ciążówki.
      • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 12.10.07, 14:05
        Często zagladałam tu czy są wieści od Ciebie Yskyerko, no i cieszę
        się że w końcu są i to dobresmileWiecej nie gledzę co by nie zapeszać,
        tfu tfu, (ale i tak jestem przekonana gdzieś jakoś podświadomie że
        wiesz...wszystko się uda, i nic tego nie zmienismile

        U mnie stagnacja ale pozytywna: praca, karmienie zupkami,
        kotlecikami, usypianie, praca...
        pozdrawiam
      • misia_7 Re: Koczkodan- reanimacja 14.10.07, 23:06
        Yskyerko, to już kawał człowieka wink wierzę, ze bedzie bardzo dobrze!

        Gratuluję Stasiowi pierwszego ząbka kiss**

        MOniasku dzielnoto jak godzisz pracę z domem i córcią?

        u nas jesienne chorowanie, Piotruś był na 2 antybiotykach z powodu
        zapalenia oskrzeli, teraz z kolei po 4 dniach przerwy dostal
        zapalenia gardła, ale na razie bez antybiotyku jedziemy na
        syropkach, eurespalu i dipherganie. poza tym wszystkow miarę OK.
        zbieram materialy do pracy mgr i opornie mi to idzie

        gorące buziaki dla wszystkich!!!
        • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 16.10.07, 14:48
          Fajnie ,że sie odezwałąs Misiu,
          u nas też było chorowanko - wszyscy po kolei jakiegoś wirusa
          przerabialiśmy, istny szpital, mała wysoko goraczkowała, a lekarka
          powiedziała że to od zębów (ponad 40 st), wyszliśmy od niej z
          niedowierzaniem. I mieliśmy rację, bo zaraz po niej i nas dopadło-
          podobne objawy a przecież nie ząbkujemy, hi hi...poza tym jakos
          dotychczas przy swoich 12 zębach jakoś nie goraczkowała.

          Pracę z domem godzę bardzo dzielnie a to głównie dzuięi pomocy
          wspaniałaych teściówsmile

          Pozdrwaiam wszystkich
          i czekam jak tam "przezierności" u Yskierkismile
          • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 19.10.07, 08:10
            Witam,
            to już moje kolejne podejście do pisania tego postu wink.

            Mam nadzieje, ze wykurowałyście się (i wasze rodzinki również) porządnie. Pogoda
            nas od kilku dni nie rozpieszcza tak, że życzę dużo zdrówka. My na szczęście
            omijamy szerokim łukiem przeziębienia i chyba zaraz - póki jestem zdrowa,
            pobiegnę kupić szczepionkę p. grypie (dla siebie oczywiście)

            Yskierko jak badanie? Wasze dziecię to już "wielki" człowiek smile

            O rany no właśnie miewam ostatnio czarne myśli a'ropos łączenia pracy z życiem
            rodzinnym. 23 XI wracam na uczelnie - buuuuu sad( Dodatkowo okazało się, że w
            tym roku mam strasznie dużo nadgodzin. Kurcze z jednej strony fajnie bo kasa się
            przyda a z drugiej lipa bo mniej czasu dla Stasia i na doktorat.... ech... ale
            to wszystko trudne.

            Stasiu ciągle "liczy i szuka" nowych ząbków ale jest pogodny i często sie do nas
            śmieje.

            pozdrawiam i życzę miłego dnia.
            ciotka
            • yskyerka Re: Koczkodan- reanimacja 23.10.07, 12:50
              Aka, liczenie ząbków to fajna sprawa. Moja bratanica też właśnie
              zaczęła świecić jedną jedynką. smile

              Zaglądam do was dopiero teraz, bo dopiero wczoraj skończył się
              festiwal filmowy i znów więcej czasu będę siedziec w domu niż w
              kinie. W sumie szkoda...

              U nas wszystko ok, przezierność wyszła w normie, inne pomiary też,
              więc odpuszczam sobie amniopunkcję. Tylko muszę sobie znaleźć innego
              lekarza na połówkowe, bo ten polecany przez moją ginkę absolutnie
              nie przypadł nam do gustu.
              • monias3 Re: Koczkodan- reanimacja 23.10.07, 14:13
                kiedy ja w kinie byłam...nie pamiętam , ale jestem "zapuszczona", he
                he
                Swietnie słyszeć, że u Ciebie Yskyerko wszystko w porządku

                moja mała trochę podziębiona, nic powaznego ale kaszle jak dynamit

                pozdrowienia dla wszystkich
                monika
                • tankgirl5 Re: Koczkodan- reanimacja 25.10.07, 10:07
                  ja już całkiem przestałam tu zaglądać, bo nie spodziewałam się, że
                  koczuś jeszcze "żyje"
                  ledwo bo ledwo ale jestwink
                  ja piszę na zamkniętych forach, bo nie chcę żeby niepowołane osoby
                  czytały;O
                  szkoda więc, że to jest ogólnodostępne..uncertain

                  przede wszystkim bardzo ucieszyłam się z wiadomości od yskyerki!
                  grastuluję cieszę się i trzymam kciuki żeby wszystko dobrze szło


                  u nas wszystko ok, siedzimy w domu
                  Ala mówi już praktycznie wszystko

                  buziaki dla wszystkich , trzymajcie się zdrowo
                  • yskyerka Re: Koczkodan- reanimacja 30.10.07, 15:18
                    A może założymy sobie forum prywatne, które będzie dostępne tylko
                    dla nas? Będzie nam się łatwiej znaleźć i myślę, że i Koczuś wtedy
                    trochę odżyje. Monia, co ty na to, nasza matko-założycielko?
            • misia_7 Re: Koczkodan- reanimacja 25.10.07, 18:57
              dobry wieczór
              Monaisku to się stracha najedliście, 40 stopni goraczki;/ dobrze, że
              to już za wami...
              teraz z kolei ja mam zapalenie gardła i jeszcze maż ciągle w
              delegacjach.
              Aka, dzielna jesteś dziewczyna, wierzę, ze uda Ci się wszystko
              pogodzić, choć wiem, ze to niełatwe zadanie... ja teraz próbuję
              studia skończyć, będę powtarzac piąty rok, a raczej jeden semestr,
              ale nie odpuszczę suspicious
              buziaczki dla maluszków!
              • misia_7 Re: Koczkodan- reanimacja 25.10.07, 19:03
                Iskierko cieszę się, że U Was wszystko w porządku, dobre wieści i
                pewnie brzuszek już rośnie smile)

                Tankgirl fajnie, ze masz małą gadułkę, mój synek to mówi, ale w
                swoim języku smile
    • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 25.10.07, 16:46
      ledwo ledwo ale jakoś ciągnie...

      Yskierko - super, że badania w normie smile) do połówkowego czas szybciutko zleci.
      Na pewno znajdziesz dobrego diagnostę do tego czasu

      tankgirl - miło cię widzieć smile Troszkę wypadłam z tematu - ile ma Wasza Alusia??

      Kino... a co to takiego ;-P Ja nawet "normalnego" filmu nie jestem w stanie
      obejrzeć. póki co zostają tylko seriale bo tam wszystko dzieje się powolutku
      zawsze można obejrzeć powtórkę a nawet jakby co to trudno stracić wątek wink)

      My dziś po szczepieniu - Staś był dzielny jak Lew. Chwilkę zapłakał a potem
      śmiał się do pielęgniarki smile Waży już 7,200 - więc przybrał solidnie. No i
      jeszcze jeden hit. Domniemany ząbek Stasia to nie ząbek tylko taki ostry kaszak,
      który czasami robi się dzieciom na dziąsełku. Tak, że "przyjemność" ząbkowania
      mamy przed sobą.

      Pozdrawiamy serdecznie
      • misia_7 Re: Koczkodan- reanimacja 25.10.07, 19:05
        Aka, buziaki dla dzielnego Stasia, ładnie już ponad 7 kilosów smile kiss**
        • tankgirl5 Re: Koczkodan- reanimacja 26.10.07, 08:51
          aka
          Ala właśnie co skończyła kilka dni temu półtora roku
          A Staś ile ma bo już duży chłopiec 7 kgsmile
          moja Ala w zeszłym miesiącu to ważyła trochęponad 9 kgsad malutka
          • ciotka.aka Re: Koczkodan- reanimacja 26.10.07, 10:59
            tankgirl5

            Staś za 5 dni skończy 5 miesięcy. Rany ale ten czas zapyla... Mały "podskoczył"
            z wagą od ostatniego szczepienia (czyli w ciągu 6 tygodni aż o 2 kg!) Pewnie
            dlatego, że przepada za zupkami jarzynowymi no i zaczęłam go troszkę dokarmiać.

            Chyba się nie przejmujesz że Ala drobniutka ? Ważne, że zdrowa, wesoła i
            gadatliwa smile)

            misiu wracaj szybko do zdrowia. Wiem, ze nie łatwo godzić studia z
            macierzyństwem choć sporo moich studentek radzi sobie jakoś. Na pewno i Tobie
            się uda i niedługo będziemy "opijać" Twój dyplom smile

            Zaraz zbieramy się na spacerek dlatego pozdrawiam serdecznie

            ciotka.
    • ciotka.aka hmm... 31.10.07, 16:54
      Yskierko - może to jest myśl. Przecież i tak grono Koczkodana jest mocno
      zawężone. Ech i pewnie częstotliwość pisania postów wynika trochę z naszego
      chronicznego braku czasu...

      Ja właśnie dowiedziałam się, ze Małż nie ściągnie do nas na Święto Zmarłych, ale
      pocieszam sie, ze może to i lepiej że nie będzie pchał się po drogach w tych
      dniach. Nie wiadomo dlaczego akurat w takie dni jest istne szaleństwo i wysyp
      kretynów za kierownicą.

      Ma nadzieję, ze nie musicie nigdzie daleko jechać ale i tak życzę Wam
      bezpiecznych podróży. Tych małych i tych dłuższych

      Staś spaceruje z Babcią a ja wracam nadrabiać zaległości mailowe.

      pozdrawiam smile
      • monias3 prywatne forum ? 04.11.07, 13:48
        czemu nie , tylko jak ktoś potrafi to niechaj to uczyni,
        pozdrwaiam wszystkich ciepło i śpieszę się bo pilny referat mam
        skończyć

        • yskyerka Re: prywatne forum ? 05.11.07, 17:43
          A oto i nasz nowy Koczuś. Zapraszam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka