no to jest,
reanimujmy go wspólnie, zobaczymy jak pójdzie,
(pewnie srednio bo ludziska się urlopują),
ale, kto chętny, to do ataku
Ja mam jeszcze tydzień urlopu, spędzam go z małą w mieście. Z naszego
mieszkania zdzierają azbest i dlatego bywamy tez często u babci- a to jednej
a to drugiej. Poza tym żadnych wyjazdów. Ot tym razem siedzimy wszyscy na
tyłku.
Ale ciekawa jestem gdzie bywają nasze nieobecne...Finka w górach ponoć, a
reszta? hop hooooop!