ptaszarnia Re: kto zaczyna ze mna walke? 20.09.04, 20:28 Witam jeszcze raz. Wczoraj niestety miałam atak obżarstwa, ale nie wymiotowałam... No cóż do rana mój żołądek strawił, co mógł. A dziś - jak do tej pory o wiele lepiej. Mam nadzieję, że tak będzie do końca, choć ataki zawsze przychodzą wieczorem... Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 21:22 karola (wyjawię jak masz na imię, skoro już mi powiedziałaś na gg) wieczorem kumulują sie chyba wszystkie stresy, odreagowanie całego dnia...do tego wolny czas. ja staram sie zawsze czymś zjąc pod wieczór, a jesli nie mam czym to siup wcześniej spać. i pod żadnym warunkiem staram sie nie wstawać z łóżka. :-) przed dwoma tygodniami przez kilka dni kładłam się tuż po 20 ;-) pomocne są herbatki na uspokojenie przed snem... będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 20.09.04, 22:39 ja to haloha ,wieczor a ja szaleje jeszcze przed komouterem.dostalam nowa prace wiec sie ciesze bo grosz wpadnie a jak szlam na rozmowe to wiecie o czym myslalam,ze pewno nici bo sie moj wyglad nie spodoba!!! jaka jestem denna w tym ze mam sie za najbrzydsza na swiecie! ale nie haftuje narazie nic a nic a nic! wy liczycie tak a ja inaczej i dzis mam 24 dzien:) od miesiaca zle??? super!!! pomysl z takim liczeniem podsunela mi Doktor Sara:) oczywiscie wiec bardzo mi sie podoba!:)wiecej dni! a wogole to wszystko idzie jak po masle ...znowu o jedzeniu....i jak bulka z maslem mozna zaakceptowac! ale brednie ... o kut! ide spac.. nie haftamy dzis biedronki!:) L...:) chyba mi zbyt wesolo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka cześć wszyscy IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.09.04, 07:15 dzień dobry! witaj gwiazdo. wiesz, ja od prawie roku mogłam wytrzymać góra 3 dni żeby nie wymiotować, a teraz już od 30 jakoś idzie, chociaż czasem się najem. Ptaszarnia, gratuluje dobrego początku!! nie wiem właściwie co napisać. dzisiaj ostatni dzień lata. miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara cześć wszyscy IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 09:15 witam, witam kolejny dzień... 15! mam nadzieje że wszystko dziś dobrze pójdzie. niby czemu ma nie pójść. zabieram się zaraz za papierzyska. zimno okropnie. zima chyba a nie jesień... odezwę się później cmoki papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 06:55 18 dzień, strasznie dużo się tu osób pojawiło nowych :) a ja własne myśleo opuszceniu forum na jakis czas. lusje ihasa bede na gg, jakby coś. wspierajcie siebie nawzajem ja muszę troche powspierać sama siebie pozdrawiam sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ciezka noc.. IP: *.upc-e.chello.nl 21.09.04, 13:41 opowiem wam smieszna historie ktora przydarzyla mi sie dzis w nocy:) Sara wiesz...:) ale mialam pewien przepis na wymiot z siebie wszystkiego syfu itp...(ale nie wymioty) najlpeszy ,naturalny srodek przeczyszczajacy na swiecie:) pomine jak on wygladal ale... w nocy po tym wstawalam nie swiadomie do klopa...nie pamietam nic..mowili mi:)! szlam i to jeszcze nie do swojego klopa trzy pietra na dol u mnie w domu.nic nie pamietam,kompletna luka!nie wiem jak to sie stalo... wiem ze raz wychodzilam ale to przed polozeniem sie spac ale potem nic..obudzilam sie rano i wszystko ok,schodze na dol a oni do mnie czy mam problemy jakies z zoladkiem ze latalam po schodach co 10 minut...ja oczy w 5 zl i patrze i mowie ze chyba mam "lekka kupe" ale zero bazy o co im chodzi...jak to latalam po schoach jak ja w nocy przeciez spalam i nic nie pamietam... taki przeczyszczacz oto:) sama z siebie sie leje a co dopiero inni sie moga lac z tego...nie Sara:)! nie mowie ze od rana tez latam do kibla jeszcze i teraz tez wlasnie musze leciec... dodam ze wieczorem mam randke i nie wiem jak to bedzie ....:) az sie sama zastanawiam co powiem jak okaze sie ze bede musiala odwolac..powod... - wiesz nie rzyjde bo mam "lekka kupe!"...:)chyba by umarl ze smiechu!... koncze tego posta bo wzywa mnie matka natura... L......:):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka krótko IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.09.04, 14:49 chwilowo mam dobry nastrój i chciałam zauważyć że życie jest piękne ^_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola odkrywam się...niestety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:15 A może i stety...Dotychczas czytałam wasze posty "po cichu"...żyłam szczęściem nie-rzygania przez 10 dni...nawet moja psychiatra była ze mnie dumna... A dziś...a przed chwilą...moje alter ego się kuźwa odezwało i chuj...zrobiłąm to...zeszmaciłam się w kiblu...no żesz cholera jestem tak wwściekłą, że nie mam na nic siły... Stwierdzono u mnie anoreksję bulimiczną, tak jak u Sary...ale kurwa ładnie jadłam i co???i chuj! dolina jak ocean wielka...:( 3mcie się i nie dajcie tak jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: odkrywam się...niestety? IP: *.upc-e.chello.nl 21.09.04, 16:37 stalo sie trudno! nie oznacza zeby siebie ponizac! nie czytaj po cichu tylko glosno i daj znac jak sie masz caly czas... L. Odpowiedz Link Zgłoś
milcia19 snickers... 21.09.04, 17:32 ja właśnie wpiepszam snickersa a przed chwilą zjadłam czekolade mleczną wedla.mmmmmmmmmmm pycha.nie mam zamiaru żygać ani srać godzinami.trudno zrobiłam to i tyle.właściwie to mogłam tego nie pisac bo jeszcze ochoty narobie komuś.sory,ale musiałam zrzucić to z siebie w taki sposób...bo i inny nie wolno.takie zasady....dziękuje za słowa otuchy.na was zawsze mozna liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia uffff.... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 17:35 heyo:) to ze teraz pisze to baaaardzo dobry znak. jeszcze moment a by mnie wciaglo nie tam gdzie trzeba. przychodze do domciu a tu ciacho zapiekanka i inne pierdoly (a moja stara zajebiscie gotuje...) no to wcinam ciacho - dosyc sporo - i wiem ze jak siegne po zapiekane to bedzie pieklo. ale nie dam ci sie ty podstepna szmato!!!! zielona herbatka muza ksiazka. i mam spokoj...... a jak wam mija dzien? :) ps. juz nawet facet mi wciska na kazdym kroku zebym cos niecos przytyla a ja i tak sie ciagle boje:( nie rozumiem siebie czasem. witam ole w naszym kolku gospodyn wiejskich!!! chyba nie pomylilam sobie fora?;)))) a. Odpowiedz Link Zgłoś
milcia19 dół 21.09.04, 17:49 no i jak zawsze po obrzarciu mam doła.kurwa nigdy nie będe normalna.zaraz ide po tabletki na sen i spadam z tego pojebanego świata...wymiękam.a wy trzymajcie sie i nie poddawajcie.żegnam was kochane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: dół IP: *.upc-e.chello.nl 21.09.04, 18:11 co ty powalilo cie doszczetnie?????????? jakie tabletk ijakie spadam??????????? milcia czys ty posrana??????? nie wono!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: dół IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 18:48 oj milcia nie przesadzaj. żeby się przez pełny brzuch truć??? ja własnie wsunęłam nadlanową kolacje i 20 deko ciastek i nie mam żadnych wyrzutów. wszystko było smaczne. i powiedziałam sobie - chcesz to zjedz, tylko że potem nie będzie hafta. no i ok. a doła to ja mam zawsze tylko sie dobrze maskuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni Nowaka nie ma z nami..;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:38 Wróciłam...:) mój wczoraj wspomniany plan...nieco się przedłużył.. I fajnie było...znajomi bomba...tylko ja taka pojebana..ble ble ble.. Myślicie, że jest jeszcze szansa, że kiedyś wyjdę z domu, a buli w nim zostanie..(?) i da o sobie zapomnieć?? Tak czy siak to 6 doba "normal" life ;)Dziewczyny MUSZĘ WAM PODZIĘKOWAĆ za to, że jesteście!!! Ta "wspólnota" ma mega siłę rażenia, którą czuję gdziekolwiek jestem sobie...:) Nie mówię, że łatwo mi i w ogóle jestem "uzdrowiona" (bo w końcu Nowak tu do nas nie pisze ;)), małych skuch się dopuszczam i walcze ze sobą jak dzika...a chwilami wciągnęłabym 3 chatki Baby Jagi..i Jasia i Małgosie też...ale szkoda każdego dnia :) Milcia jak jutro wstaniesz snikers będzie tylko miłym wspomnieniem :))i czekoladka też!! Uszy do góry... Za wszystkie trzymam kciuki...za nowe (hehe...to ja ;)) i stare "wspólniczni" :) Buziule Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: dół 21.09.04, 19:20 Nie poddawajcie się dziwczęta! Widzę że większość miała dzisiaj chwilę słabości (ja też) - może to przez tę dołującą pogodę? :) Zjadłam rano dużo ( za dużo), ale nie wymiotowałam. I co?- strawiło się. Pewnie przytyję 5 kilo i będę wyglądać jak foka... No cóż - jak to Sara powiedziała - na schudnięcie jest zawsze czas... Mam nadzieję, że ma rację... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: dół IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 19:38 karola 5 kilo po taaakim śniadaniu ;-) oj dziewczyny! wyluzujmy trochę jestem padnięta jak stado fok a lusje się randkuje... szczęściara :-) ja muszę zaległości nadrabiać w robocie sara foka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: dół IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 19:49 ...adin... dwa... tri.. to ja kaszpirowski :-) mój 15 dzień właśnie mija. mało spałam w nocy bo jakiś kretyn wydzwaniał na stacjonarny co dwie-trzy godziny i mnie wybudzał. pogoda rzeczywiście fatalna, ale z pogodą ducha na pewno lepiej. no moze poza milcią którą chyba hormony targają... do choroby jak do wszystkiego trzeba mieć dystans i odrobinę poczucia humoru. wierzcie w siebie i bądźcie dla siebie dobre. całusy sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara wrzucamy na luz IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 19:52 oleńka, ale ty sie nie załamuj. 10 dni to naprawdę coś! kada z nas ma lepsze i gorsze chwile... (mi własnie brzuchol ciąży ale co tam! wdech wydech tylko spokojnie) nie licz dzisiejszego dnia... jutro bedzie 11 :-) najwazniejsze to walczyć wszystko będzie dobrze s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje dzis only klop:) IP: *.upc-e.chello.nl 21.09.04, 20:19 zeszlam z klopa wlasnie a wizytowalam go po raz 2347646 jak na dzis no i w tej nocy mojej niezapomnianej:) zaraz wyruszam do ..kina:) mam nadzieje ze sie tam nie posram ze szczesia jeszcze!!!:) Szyszeczko moja siostrzyczko co Cie tak zadko tu widac teraz...:(...wracaj z sila razenia jak odkurzac Whirpool!a gdzie jest Ihasa???Prezes tego watku???Oj Ihasa Ciebie tez nie moze tu zabraknac!:)tez come back szybki musi byc! Sara jak przeczytalam to ..adin ,dwa ,tri ...Kaszpirowski to zaczelam sie ostro rechotac...:)dobre dobre!...a'propos moze jakis nowy pomysl dla mnie???:)! Moni gratuluje kolejnego dnia i Alexi ,ktorej styl pisania postow jest dla mnie ewidentnie najlepszy,zupelnie moje rozumowanie:) Milcia teraz Ty!Slonko nie ma dnia abys nie byla komus potrzebna!i nawet jak wydaje Ci sie ze jestes zbednym balastem dla swiata to uwierz ze miliony beda plakaly po Tobie...zreszta o czym ja pierdole.... Pozdrowienia jak z wiezienia..ide L. Odpowiedz Link Zgłoś
milcia19 wracam 21.09.04, 20:40 przepraszam przepraszam przepraszam........wiecie ja juz nie odpowiadam za siebie...nie wzięłam tych tabletek ale mało brakowało.chciałam zapomniec.tak mi źle!przepraszam za te brednie ale ja jestem tak słaba....nie panuje nad sobą.wybaczycie mi to co napisałam?kurwa jestem taka głupia Odpowiedz Link Zgłoś
milcia19 wracam 21.09.04, 20:42 przepraszam przepraszam przepraszam........wiecie ja juz nie odpowiadam za siebie...nie wzięłam tych tabletek ale mało brakowało.chciałam zapomniec.tak mi źle!przepraszam za te brednie ale ja jestem tak słaba....nie panuje nad sobą.wybaczycie mi to co napisałam?kurwa jestem taka głupia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka różności szyszkowate IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.09.04, 20:56 Lusje, siostro moja, przez 5 godzin nie napisałam posta i już rzadko się odzywam? no bez przesady!!!! a propos, mija mój 31 dzień. ponieważ zauważyłam że ktoś tu ma kompleksy po zjedzeniu czekolady (bogatej w magnez, poprawiający pamięc i koncentracje) to melduje co dzisiaj zjadłam: otręby, jogurt, 2 mandarynki, 2 plastry żółtego sera, kromka chabra, sałata, gruszka, kotlet bez panierki, marchewka z groszkiem, 2 ciacha (ptasie mleczko z galaretką i niby szarlotka z bitą śmietaną), brokuły, szynka smażona na oleju, łyżka musztardy. dużo? to porcje z całego dnia a nie atak. :) milcia, kochana milcia, niech Ci wyjdzie batonik na zdrowie! IHASA, MASZ SIĘ ODEZWAĆ, CZARNA JESTEŚ TAM?, IIIFA TY TEŻ PODPADASZ!! Lusje, czy tylko my zostałyśmy ze starej gwardii? :( Witaj Olu. gratuluje 10 dni. to nie byle co!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: wracam 21.09.04, 21:09 no juz dobrze milcia. spokojnie. sciskam cie mocno jutro jest nowy dzień. kto nawalił bedzie zbierał kupę... eee znaczy się... będzie SIĘ zbierał w kupę :-)) no kupy drogie ...eeee kuMy drogie ;-) nie nawalać mi tu!!! no! :-) wasza stara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaaroolinaa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 21:07 Ja też sie przyłączam!Hmm..nawet nie wiedziałam że jest nas aż tyle..:-( ale..razem damy dadę!Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Trzymajmy się! Opisujcie jak Wam idzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 22:12 puk puk cy moge wejsc..:) sorki ze sie nie odzywalam ale mialam niespodziewajnie fajny wyjazd ale juz sie melduje ze jestem z powrotem:) jezusie maryjny, nie bylo mnie kilka dni a tu TYYYLE NOWYCH no nie powiem twarzy ale wpisow:) super dziewczyny!!! nawet nie wiem jeszcze jak sie wszystkie nazywacie ale witam was serdecznie i od teraz juz jestescie z nami w matrixie:) a teraz uwaga uwaga, mija wlanie moj 21dzien bez hafta, takie oczko hihi no ale szyszka to rekordzistka niepodwazalna i szacun dla niej wielki! ja mam dzis fajny humorek, choc pogoda przygbebiajaca i magnesujaca do lodowy ale my sie nie damy siostrzyczki no nie? ja juz wrocilam ale gdzie do cholery jest czarna??? mam nadzieje za lusje dobrze sie bawi w kinie, ja bym sie nie odwazyla objrzec filmu po holendersku:) a tak swoja droga ciekawam czy ta randka bedzie to tzw kolacja ze sniadaniem hihi:) oki koncze bo cos mnie roznosi ide zrobic sobie herbatke, sara tak mi smaka narobilas z tymi aromatyzowanymi ze teraz sama experymentuje dawno nikt nie przypominal naszego nadrzednego hasla TRAWIMY LASENCJE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni gazetki gazetki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 22:35 www.przebudzenie.com/bulimia.htm Po tym jak najadłam się na nocke...pomimo bólu brzuchola...znalazłam w gazetce artykuł dość ciekawy...a później znalazłam go w necie...polecam... Poza tym czuję się fatalnie i chcę zdechnąć..:( Kolorowych snów!! Dzięki Ihasa za miłe opowitanko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 22:48 dziękiu dziewczynki za słowa otuchy:) po kryzysie jest o wiele lepiej, bo właśnie i ja wróciłam z randki niespodziewnej, na którą poszłam opuchnięta....ale dupa. Było fajnie i latam w skowronkach:) no dobra, 11 dzień;) to był mały kryzys. Jutro do psycholo0ga sobie pogadać lecę..bla bla... Uroczo;) 3mcie się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia ;(((((((((((((((((((((( IP: 81.210.32.* 21.09.04, 23:02 dzień kończy sie tragicznie.nie musicie tego czytać.właśnie padły słowa matki w moim kierunku:"ty pojebana bulimiczko.jesteś wariatką.wyglądasz jak krowa,maciora.nie wierze że ważysz 70kg,bo chyba+16.ten twój żołąd to jebany wór.....niech już będzie ten pierwszy październik co wyjedziesz.dosć mam juz w domu bulimi,wypierdalaj spać do góry bo nie chce cie oglądac,jesteś obrośnięta tłuszczem,zwisa ci do kostek...." dziewczyny ja nie wiedziałam że jestem az tak okropna.nie odezwałam sie ani słowem.tylko słuchałam...słuchałam...no i sie popłakałam bo co innego mogłam zrobić??????jak mam nie miec doła?dlaczego mama taka jest?powiedziała jeszcze:"tylko jesz,srasz i czytasz w internecie o tej jebanej bulimi i bulimiczkach" boze jaka jestem poniżona...teraz ide po tabletke na sen bo co innego mi zostało??chyba tylko usiąśc i ryczeć.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje odczytac:) IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 00:34 Milcia Boze ale mi glupio i przykro ze ktos mogl tak powiedzec!!! Nawet nie wiem jak poradzic,jak zareagowac.... Jak powiem "olej" to co to bedzie znaczylo takie "olej".... zaakceptuj poprostu i przykro mi z mojego punktu widzenia stwierdzac,ze znos ja tez jako pewna "chora"!tzn .brak jej czegos w sobie co z reguly normalni ludzie posiadaja,a jest to wspolczucie...co jest do tego dobre MY JA MAMY! wiec nie Nas oceiac jako CHORE! i nie nas maltretowac psychicznie! oczywiscie nikomu maltretowania psychicznego ale dlaczego MY cierpiny a inni chorzy wyrzywaja sie na np.wlasnych dzieciach!bo takie texty puszczane w strone chorego dziecka to ..nawet nie umiem okreslic! STOLERUJ and nie bierz do siebie ,stoj i sluchaj a mysl o czym innym ,jak echo w gluchy pien niech dochodza do Ciebie te slowa....bedzie lepiej!zapewniam! oddalisz sie wtedy od swiata ,ktory w pewnym stopniu tez wzmaga w Tobie chcec jedzenia...to matnia i mozesz sie z niej wydostac! nie no strasznie filozoficzne!:) Szyszka mi chodzi o to ,ze nie to ze sie nie odzywasz .tylk ozadzniej!kiedys bylo czesciej Twoich postow...chyba...:)nie wiem jzu sama ,moze przesadzam albo ja to tak odbieralam bo bylo Nas (czyt: tu zarejestrowanych w bazie danych Ihasy troche mniej) i widzialam ze tylko My cos wiecej piszemy!o tak to odbieram...:) Ihasa,wielkie Halleluja ze jestes juz z Nami z wypadu niespodziewanego i ze sie trzymasz jak na chustawce!!!fajosko:) No i nie wiem to chyba tyle,reszcie gratuluje oczywiscie..:) aha Szyszka ze "starych" tzn pierwszych to chyba Kasiulka jeszcze myka czasami ,no i Ihasa ze no nie!..ale co za "stare" - "nowe"...MY TO MY i bezpodzialowo!:) no to tyle bym powiedziala bom zmeczona jak nic innego. pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia heyo:) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.04, 01:32 hmmmm. zwykle w taka pogode to sie nic nie chce i ma sie nieskonkretyzowany humor. a mnie dzis glupawa to caly dzien sie trzyma:) to tak dla odmiany chyba. w dodatku przegralam sobie plytke gentlemana - confidence i slucham slucham....i jest ok. mimo ze zjadlam nadprogramowo i niezbyt zdrowo to i tak czuje sie good:) ehhh..a my love chce sie brac za moje leczenie...wymyslil ze zrobi mi jutro na kolacje fryty (!help! mysle sobie;))) i bede musiala je wszystki wsunac. ale wynegocjowalam jakas chinszczyzne. (ufff...) czyli jutro lekkie sniadanko i owocki. da sie zrobic. milcia: nie chce powtarzac po lusje ale uwierz mi staraj sie o tym nie myslec i wypuszczac drugim uchem. nie chce nikogo usprawiedliwiac ale byc moze twoja mama tez nie potrafi sie uporac z twoja choroba nie rozumie jej i wiem ze dopoki nie wygarnelam moim starym co czuje to oni zranili mnie kilka razy swoimi tekscikami. chociaz przyznaje ze ciezko by mi bylo poradzic sobie ze slowami ktore dzis uslyszalas....pomysl o tym ze bierze sie to u niej ze slabosci bo nie portafi ci pomoc. a ty masz sile zeby byc zdrowa! pamietaj o tym. spijcie slodko!!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia :) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.04, 02:08 nie obedzie sie bez ps.;) wreszcie zabieram sie za lot nad kokolczym gniazdem kesseya. jakos nigdy nie mialam na niego czasu. a przy okazji ksiazek - paragraf 22 to ostatnio moj number one!!!! jesli ktos lubi takie specyficzne poczucie humoru to bedzie jego przeboj. no chyba ze ktos ma za duzo wariatow dookola na co dzien to raczej nie bedzie mial sily o nich czytac;) (to tylko jedna opnia) polecam!!! a wasze np top 5??? piszcie!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka pogaduchy IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 08:07 witam wszystkich w szarawy poranek! ciesze się, że Ihasa wróciła, a jeszcze bardziej że ma już 21 dni! cześć Kaaroolinaa :) Lusje, chyba masz racje, odzywam się troche rzadziej albo po prostu jest teraz więcej osób. przepraszam kasiulka za zaćmienie, jasne że jesteś jeszcz Ty i że poważnie idziesz do przodu :) milciu, kochana, słów mi brakuje, chyba dobrze że wyjeżdżasz na studia!! gdybym ja usłyszała coś takiego to nie wiem... alexia. oto moje top 5: "Król szczurów", "wodnikowe wzgórze", "mistrz i małgorzata", "portret doriana greya" i "chrabia monte chrirto". poza tym wszelka literatura dziecięca! a teraz idę się zająć...czymś tam. nie lubi śród. o ile się nie myle wszystkie załamki mam w środy :( miłego trawienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: pogaduchy IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 08:47 moje ulubione - pierwsze które przyszły mi do głowy 1. wichrowe wzgórza bo czytam przynajmniej raz w roku(bronte) 2. gra w klasy (cortazar) 3. szachownica flamandzka (perez-reverte) 4. sto lat samotności (marquez) 5, 6... itd. wszystkie kryminały agathy christie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara do milci (i do innych) BARDZO WAŻNE IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 07:39 kochana milciu wyjedziesz na studia i będzie lepiej. od toksycznych układów musimy trzymać się jak najdalej bo inaczej bedzie marnie. pomysl o wczorajszej dniu ze swojej perspektywy. przetrwałaś go ... mimo tych głupich słów, mimo całego bólu... pamiętam jak moja mama te zniepokoiła sie tym gdy kilka lat temu siedziałam non stop w sieci i rozmawiałam z innymi dziewczynami zaburzonymi jak ja. odpowiedziałam jej wtedy że jak mam zmagać sie z czymś o czym nie mam pojęcia... im więcej czytałam o bulimiii i anoreksji tym więcej z tego wszystkiego rozumiałam, i tym łatwiej było mi unikać lub zmieniac pewne zachowania. być może twoja mam próbuje zrzucić własny "wkład" jaki miała w powastaniu twojej choroby na ciebie. nie przyjmuj tego do siebie. ja tak robiłam. tez przechodziłam przez kłtnie, obwinianie się , płacz jej i mój... zamknij się na te uwagi. milciu pamietaj NA WSZYSTKO PRZYJDZIE PORA wszystkomożna osiiągnac małymi krokami 1. najpierw niehaftamy - uczymy się trawić tyle ile zjadłyśmy (nawet jeśli sa to snikersy, czekoledy czy drożdzówy ;-)) niewazne co - trawimy!!!) 2. potem jemy mniej (czyli jemy ale unikamy objadania się, albo zmniejszamy liczbę ataków na jedzenie) 3. potem wreszcie jeśli trzeba to chudniemy ja zawsze byłam cherlawa wiec gdy przytyłam 15 kilo moja mama była zadowolona ja mniej.... ;-P ojciec mi czesto mówił niemiłe rzeczy... czesto wtedy płakałam, niekiedy to mnie tylko nakręcło w kierunku jedzenia i z tamtej perspektywy mówie ci milciu ze najlepsze wyjscie to zupełnie sie odciac od takich stwierdzeń - tak jakby dotyczyły kogoś innego. jesli nie masz ochoty tego słuchac to powiedz - TWOJE ZDANIE MNIENIE INTERESUJE, albo TO CO MÓWISZ SPRAWIA MI PRZYKROŚĆ, NIE CHCĘ TEGO SŁUCHAĆ. jesli ktoś ci będzie wmawiał ze nie chcesz słuchać prawdy o sobie to powiedz TO TYLKO TWOJE ZDANIE I MNIE NIE OBCHODZI i RANISZ MNIE TAKIMI SŁOWAMI to bardzo proste komunikaty. pamietaj milciu nie musisz słuchac tego co mówi tawoja matka, to ze jest twoją matką nie znaczy że ma rację czy prawo do obrażania cię. uf normalnie się wkurzyłam. widac twoja mama ma słabo roziniętą inteligencję emocjonalną i nie potrafi postawić się na twoim miejscu. każdego ruszyłoby gdyby usłyszał takie słowa zwłaszcza gdy cały wydzwięk jest wulgarny... nie przejmuj tego języka. nie mów o sobie w ten sposób to sie tyczy wszystkij dziewczyn. nawet jesli macie gorszy dzień, nawet jesli wam się nie udało nie wyzywajcie sieie. bądźcie dla siebie dobre! kazda z nas musi sie ZE SOBĄ ułożyć. tak więc kurwianie, wyzywanie siebie od szmat czy świń wam w tym nie pomoże. to wcale nie jest tak ze choroba to nasze alter ego, jakiś potworek który w nas siedzi i nami kontroluje. myślac tak łatwo zrzucić całą wine o porazki na kogoś coś nad czym nie mamy kontroli. choroba to czesc nas samych. częsc którą chcemy zmienić. i możemy. i zmieniamy. jestem z tobą milcia i z wszystkimi dziewczynami którym cięzko. sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: do milci (i do innych) BARDZO WAŻNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:27 bardzo mądre słowa...nic dodać, nic ująć.. ja właśnie wróciłam od psychologa...normalnie mam szczęście, że trafiłam na taką kobietę...potrafi postawić na nogi i wesprzeć...A Wy jesteście takimi wirtualnymi psycholożkami ;) życzę udanego dnia i...Milcia! nie przejmuj się i spróbuj "zablokować się" na słowa matki...osobiście uważam, że to ona powinna iść się leczyć... brak słów...pozdraiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje znowu ja IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 12:00 Witam moje Drogie! dzis wstalam i lece w kuchnie bo wiedzialam ze tam ciastko jest takie z lukrowa posypka a musialam je zjesc bo jak bym ja tego nie zrobila to kto inny a na to nie moge pozwolic!:) tak szczerze to idzie mi dobrze! moje top 5 ale muzyczne jak ktos pytal wczsniej o top 5:) 1.Kraftwerk "Computer love",2.Tiga"Time has changed".3.Miss Kitten"Nix".4.Daft Punk"Too long",5.Miss Kitten"Autopilot" ale to tak poza tematem:) dobra ide bo nie wiem co napisac pozatym ze idzie ok:)a Wy jakie macie 5 muzyczne??? a ksiazki to Dostojewski wkoncu rosyjski studiuje:) pozdrawiam i la trawiata bo szkoda lata... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia dzięki!!!!!!!!! IP: *.eltronik.net.pl 22.09.04, 13:36 własnie przeczytałam wasze posty i odrazu mi lepiej.przed chwilą podeszła do mnie matka i zaczęła mnie całowac...prosiła żebym z nią porozmawiała,ale ja zbyłam ją...nie moge na nią patrzeć.wiecie już nie wiem co mam zrobić.domyślam sie ze chce mnie przeprosić...ale ja cały czas mam w głowie te słowa które bolą tak bardzo jak wczoraj....nie wiem co mam robić?ide zapalić,a później wejde do was.dziękuje wam za te słowa.macie racje!!merci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka szyszkowanie popołudniowe IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 13:50 "wichrowe wzgórza" też lubie, i książkę i film :) a Dostajewskiego czytałam "Zbrodnie i kare" oraz "Idiote" i bardzo cenie tego pisarza bo nawet jak są opisy, to nigdy się na nich nie nudze muzyczne top5 to będzie gorzej bo muzyka to taki temat "nie mój", ale lubię "dla Elizy" i Walc Królewny Śnieżki (someday my prince will come...^_^ ) milcia, dobrze że już się lepiej czujesz. teraz z kolei ja jestem troche zła, chyba z niewyspania, ale muszę się uspokoić żeby przerwać ten mój cykl fatalnych śród. deszcz pada. na razie, jeszcze się odezwę kochane przyjaciółki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: dzięki!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:50 mój mail to squat3@o2.pl no a co do mojej walki to idzie mi narazie świetnie od początku tygodnia żadnych obżarstw wiedzę że znowu kilka nowych osób no i świetnie że też chcą walczyć witam was dziewczyny w naszej walce no a co do ciebie milciu no to może jakoś wkońcu ułożą się twoje kontakty z matką może ona wkońcu zrozumie jaką krzywdę ci wyrządza i jak bardzo rani cię takimi słowami oj coś czuję że chyba robię się głodna więc chyba już pora na obiad sorki że nie piszę już tak często ale rozumiecie szkoła no ale przynajmniej jeden pożytek z chodzenia do szkoły to to że codziennie śniadania jem wspólnie z rodziną więc nie ma mowy o atakach obżarstwa no i w szkole również więc przed południem nic mi nie grozi a chciałam wam jeszcze powiedzieć że ćwiczę silną wolę trzymam w szafce w pokoju tabliczkę czekolady która została mi z ostatnich zakupów no i jeszcze jej nie zjadłam czyli leży tam już 4 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara i ja IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 13:53 muzycznie to 1. jazzowo (davis, coltrane, jarret, komeda, możdżer) a do tego 2. muzyka filmowa (yann tiersen, antonio iglesias - to ten od filmów almodovara) dużo zalezy od tego co robię, bo np. jak pracuję to albo jazz albo 3. klasyczna (procofiev, czajkowski, mozart) własnie słucham ściezki z dziecka rosemary i noża w wodzie komedy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka porażka IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 15:04 szlag... objadłam się :( na usprawiedliwienie mam tylko tyle że mało zjadłam kalorycznych rzeczy (ale troche tak) a dużo owoców i warzyw. w sumie może jeszcze być dobrze byle na tym dzisiaj skończyć. trzymajcie za mnie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara trzymam się IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 15:42 trzymam się chociaż czuję się jak hipopotam. złapał mnie spory stres i zjadłam sporo więcej niż zamierzałam. jedyne wyjście to do wieczora dac żoładkowi odpocząć. nie haftam i haftanie mi nawet do głowy nie przychodzi. uważam to za wielki sukces. trwam uparcie. 16 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka !!! IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 15:33 :( łazi za mną zupka chińska i batonik musli a brzuch mi pęka boże, jakie to chore!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: !!! IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 15:54 a kopnij tę zupkę w dupę i batona również Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia do lusje IP: *.eltronik.net.pl 22.09.04, 15:56 niunia żygałas?domyślam sie co teraz czujesz i nie wiem co powiedziec...trudno.nie udało sie dzis,jednak dzis nie umierasz.jutro nowy dzień,który będzie bardzo udany.przewróciłas sie i czas wstac a wiem że masz na to siłe.wiesz i każda z nas to wie ze nie można z dnia na dzień powiedzieć koniec z bulimią ,bo to nie mozliwe...ale spójrz na to z innej strony.żygasz coraz rzadziej!!a na Twoim koncie coraz więcej udanych dni.mino wszystko możesz być dumna z siebie.ja jestem dumna z ciebie!od jutra znowu zaczniesz doliczac i będzie wspaniale.głowa do góry bo masz powody a ten upadek ???czas o nim zapomniec i powiedzieć :postaram sie już nigdy.....super jesteś i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Milci ale i innych Was IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 16:26 i tak zrobie .trudno nie zalamuje sie choc powiem ze siedze teraz tu i jeszcze mi lata mysl zeby cos ze to tak nazwe wpierdolic! wiem Monia co tez czujesz bo kurcze ja zjaldma milion osiem nadprogramowek,po co Bog wymyslil jedzenie?????????czy to ma byc jakas kara dla Nas ze jedni sa normalnie usposobieni a my jak te sepy,jakby sie mialo jedzenie jutro skonczyc albo ktos ma nam je zabrac zaraz z przed nosa...BOZE CO ZA CHOROBA!!! inni zajmuja sie pierdzeniem w stolek a ja wpieprzam caly czas a wiem ze nie wygladam na bulimiczke bo wiecznie wesola i pogodna..takie slysze opinie...mialam dzis zadzwonic o prace,byulam umowiona i co...nie zadzwonilam o umowionej godzinie bo wpiepradalalam w kuchni jakis syf...a potem 3 h po fakcie dzwonie i mowie ze mialam pypadek na rowerze.....matko co za pieprzenie i ze lykneli... kolega ,ktorego a'propos nigdy nie widzialam (anglik) ale znamy sie internetowo zaprosil mnie w pt na impreze.ale ja nie ide bo sie boje ze jak mnie zobaczy to powie BOZE JAKA KROWA!!!! kurwa jak mi zle.... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara do lusje IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 18:17 chyba ci wykopie na te imprezę!!! a on to co? na pewno supermodel, nie? bosz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Sareczko... IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 18:39 On mnie widzial tylko na zdjeciu i wiesz na zdjeciu moze wygladam ladniej niz normalnie i sie cykam troche ..kur..taka pita ze mnie! po drugie nie chce sama isc zbytnio bo tam beda jego koledzy wszyscy i moze jakies kolezanki a wiesz zaraz bede mierzona od gory do dolu czy jakies faldy ,czy to do tego pasuje...kurcze taka jestem nienormalna. mam kumpele tu,amerykanke...typowa amerykanka tzn.pod wzgledem wagi i wogole z urody nic szczegolnego a jest kurcze pewna siebie i nic jej nie przestraszy wiec jak co moze wezme ja ze soba zeby tak nie samemu zreszta On powiedzial zebym wziela ta kogos jak sie boje sama:) a to nie chodzi ze sie boje tylko ze bedzie mi razniej bo jego znam tak wiesz przez mailoe glownie od jakis dwoch miesiecy regularnie pisujemy..ten sam rodzaj muzyki i wogole takie tam ale w rzeczywisctosci moze byc wielka klapa i wtedy wyjde na barana(a jestem zodiakalny i tak:)) oj sram po gaciach....:)! a teraz to wogole siedze po kolacji i zjadlam wiadro broko z fasolka szparagowa skwarkami i makaronem...kurwa nie moge sie do tego wyhafcic wiec chcac nie chcac siedze z tym w belcunie a mdli mnie jak Ciebie wczesniej co pisalas... kurcze co za dzien powalony... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka tragicznie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 19:03 nie wiem jak ja mam czelność jeszcze pisać o tym. w kółko to samo. jestem psychiczna. w kółko to samo. żreć i pościć i żreć i pisać na forum. Saro, ja nie kupiłam tych dwóch czekolad. dostałam je na urodziny. kasiulka, wywal tego diabła z szafy. boże. zaś. po co? po co? po co? mam ochote kogoś przepraszać po 100 razy. kogo? siebie? Was? Boga? rodziców? nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Szyszka! IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 19:27 Szyszka nie mas znikogo przepraszac,jestes normalna osoba z pewnym problemem jak MY wszystkie nie masz sie co obawiac iwlaz na forum najczesciej jak mzoesz i pisz pisz pisz!!!!!!!!! czy myslisz ze ja nie mam tego samego..wszystko sie kreci wokol zarcia!wszystko! cale moje zycie oparte jest na zarciu wiec sensem mojego zycia tez jest zarcie! z tego wynika! powiem jedno przez to nie rzyganie przytylam i widze to juz po sobie..obrastam tluszczem jak mortadela albo golonka niedlugo nie bede "lusje" tylko bedziecie do mnie mowic "droga golonko"...autentyk! czuje sie jak wieprzyk co uciekl z zagrody i moze poszalec w swiecie jedzeniowym...zrec wszystko bez umiaru i beltac w reklamowki..zalosne i beznadziejnie denne.....co poczac co zrobic i komu powiedziec ..... tez moge siebie pytac po co ja to robie,po co sie nie zajme jakims czyms pozytecznym ,chocby ostrzyc kota sasiadow albo nakarmic rybki..i widzicie znowu zarcie....mam dosc takiego zycia bo jestem wiezniem wlasnego umyslu,wlasnej swiadomowsci i siebie samej po czesci tez! koncze zegnam Szyszka trzymaj sie Siostro jak mozesz namocniej ,pozdrawiam i nie mysl o sobie zle za zadne skarby!!!!!jestes wspaniala,wartosciowa i normalna!zadne zarcie nie zniszczy ani Ciebie ani mnie ani zadnej z nas tu piszacych bo jestesmy tu p to zeby siebie wspierac i bedziemy to robic nagminnie i caly czas.!!!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dzięki Lusje IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 19:36 ja nie tyje na razie tylko dlatego że następnego dnia po ataku nie jem zwykle nic ale to chyba jakieś nowe błędne koło smutno mi dzisiaj mam wrażenie że za każdym razem jem więcej dziękuje za słowa otuchy, siostrzyczko, bardzo Ci dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje jeszcze Szyszeczko IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 19:43 ja wiem ze takie slowa moga tam nic nie dawac szczegolnie ze kazda z nas ma chora dusze ale ja np.naprawde staram sie nie rzygac..czasem wyjdzie,czasem nie ale zawsze jakos idzie.. ja np.nie rzygam dla moich Rodzicow,nie chce ich niepokoic wiecej i chce zeby byli ze mne dumni.... dzien to dzien ,minie wiesz najgorsze ze w mlodym wieku wpedzilysmy sie w cos co bedzie mialo napewno jakies odbicie w dalszej czesci naszego zycia...:( nie bedziemy nigdy juz takie jak przed choroba i napewno inaczej bedziemy patrzec na jedzenie!nigdy nie bede szczesliwa widzac polmisek pelen ciast albo innych smakolykow,bo dla mnie to juz nie sa smakolyki tylko rzeczy do rzyga potrzebne!zalosne.... nie umiem przeciez zjesc kanapki i powiedziec "o jaka smaczna kanapka"....czemu??? bo tak sama sobie zrobilam! nie poddawaj sie!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara do lusje i szyszkum IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 20:53 lusje to weź ze sobą te amerykanke bedzie dobrym tłem dla ciebie (ty piękna mądra ona hehhe amerykanka ;-))) szyszko głowa do góry pij mięte albo zwykła czarną herbatę nogi do góry i ból przejdzie sciskam was moje słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje sarenkowo IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 10:01 dzis jej zapytam jak cos to ide co mi zalezy w sumie...jestem jaka jestem.... (hahahaha jak ten palant z czerwonymi wlosami z najpopularniejszego polskiego zespolu dla idiotow)JESTEM JAKA JESTEM... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: !!! IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 15:57 ja mam w lodowce jogurt z musli cale wiaderko i az mnie kusi jak grom to raz a juz druga reka gotuje obiad to dwa a trzecie zagladam do szuflady bo tam ciastka no a wczesniej juz zjadlam bagietke mala taka z serem zoltym i tunczykiem i to okolo 1000 bylo,wczesniej wywalilam wszystko co od rana posiadlam i juz nie bede dzis sie draznic i gardla niepokoic ale to byl glupi wybryk ten paw dzis...Boze ale ja jestem durna tez !!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 16:02 Dołączam do grona objedzonych...już się toczę...co znaczy, że olalam karteczkę z zakładanym menu na cały tydzień i wpieprzyłam 24353476878 nadprogramowych sztuk...tego co mi w ręce wpadło!!! Z pełną buzią jeszcze przylazłam tutaj...bo z szuflady łypały jeszcze batoniki bajeczne (szt.4), pierniki moje favourite (450 gr.), orzechy w czekoladzie (szt.nie liczyłam), krakersy..i nie wiem co jeszcze bo zamknęłam to piekło...Jejku strasznie jest być sam na sam z tym wszystkim...I pogoda uspasabia mnie dość dramatycznie..i źle mi...ale do 'kibela' nie idę!!! Milcia dopiero dziś przeczytałam Twojego posta...przesyłam GIGA wyrazy współczucia i trzymam kciuki za lepsze relacje z mamą... Wszystkim życzę powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: !!! IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 16:30 oj dziewczyny drogie nie kupujemy słodyczy NIE KUPUJEMY!!! juz lepiej objeść się warzywami! batoniki, pierniki ciastka orzeszki kurde, gdzie wy mieszkacie w sklepie spożywczym? zabraniam nawalać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: !!! 22.09.04, 17:55 Witam w tym paskudnym dniu. Sama pogoda nastraja depresyjnie, no ale cóż - trzeba żyć. Nie pękajcie, będzie dobrze...(kurcze z innej perspektywy tak łatwo to powiedzieć, ale jak sama się najem to nie wygląda to kolorowo).:) U mnie dziś nawet dobrze - nie obżarłam się póki co... Mam nadzieję, że tak zostanie... Głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka stan nicości IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 23.09.04, 12:48 czuje się tak idealnie "bezuczuciowo", ani smutna, ani wesoła, ani głodna, ani śpiąca, ani żadna w ogóle... dziwny stan, to nawet nie jest melancholia. to takie śmieszne. ani się smuce że wczoraj żarłam ani wesele że nie rzygałam. chociaż... może Wy coś napiszcie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola pogoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 18:12 tak siedzę i się zastanawiam... po wczorajszym wybryku nadal chodzi mi kibel po głowie...ale niee, nie dam się! :) uważam też, że to przez tą dupną pogodę to wszystko się dzieje...nic dodać nic ująć... Ale nei łamiemy się:) miłergo wiexczoru życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni ze spożywczaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:14 Rzeczywiście czasem czuję się jakbym mieszkała na pólce ze słodyczami...tylko sęk w tym, że sama ich nie kupuję...a moja rodzina chyba nie zdaje sobie sprawy, że zostawiając je tak bez nadzoru...tylko ze mną ...to tak jakby narkomana zakwaterować na polu marychy...a on miałby jej nie tykać..:) heh Dziewczyny jutro pogoda będzie ladna i humory super :)) A ja ide do dentysty..i mam nadzieję wrócić bez ósemki..już na nerwosolu jadę ;)) miłego wieczorku i nocki też fajnej...papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje nalog IP: *.upc-e.chello.nl 22.09.04, 19:21 serio to z tymi slodyczami to dobre porownanie.jakby narkomana zostawic z gramem kokainy i powiedziec "zostaw!"...hahahaha ja mam to samo ale jak nikt nie wie wiec co poczac nie powiem nie kupujcie bo wam zezre i puszcze pawia..nie rozumieja trepki z enie wolno mnie tak poddawac i podpuszczac..:) dzis to mi sie wyjatkowo nudzi bo co moment zagladam i cos dopisuje... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka ból IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 22.09.04, 19:28 wiecie. kiedy się najem i tak mnie rozsadza... myślę sobie, że to taka szkoda że nie mogę cofnąć czasu. parszywy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: ból IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 20:48 mnie tez rozsadzało. zjadłam tylko ile powinna zjeśc normalna kobieta. i czułam sie parszywie... i herbata litrami. to juz lepiej zajmę się czymś... konkretnym. nie wiem czemu ale rozmowy z anorektyczkami mnie denerwują (przeciez sama nią jestem...) moze dlatego ze nie chcę się odchudzać i boję się że zacznę chcieć. one chcą. to kłamstwo ze gdy będziecie szczupłe to bedziecie szczęsliwsze. jestem szczupła podoba mi sie to jak wygladam a jestem nieszczęsliwa. normalnie kanał. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia cos pozytywnego IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.04, 03:33 po przeczytaniu tych wszystkich postow dochodze do wniosku ze zabraklo wam pozytywnej energii.... hmmmm.... ale jak ja przywolac? bo wlasciwie co mozna robic w takie szare i zimne dni jak ten? a na dodatek trzeba sie przygotowac ze takich dni bedzie coraz wiecej... jutro zwoluje burze muzgow na ww temat. wszystkie nawet najbardziej irracjonalne pomysly mile widziane !!!! :) nawet nie chce sie chwalic ze moj dzien byl udany i nawet przyjemny. i nie dzialo sie nic szczegolnego. tylko cieszy mnie to ze zjadlam normalnie i...dobrze mi z tym bylo :) doszlam do wniosku ze trzeba jesc wszystko tylko w malych ilosciach bo nigdy nie wyjdziemy z tej paranoi. duuuuuzo slonca na jutro!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: cos pozytywnego 23.09.04, 10:15 4 dzień nie wymiotuję... I co? Przytyłam trochę...:) Wczoraj się ważyłam...no cóż trzeba chudnąć - tylko jak???? Ale jedna pozytywna rzecz - dziś zauważyłam, że cera mi się trochę poprawiła. Trzeba szukać mobilizacji w czym się tylko da! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara pozytywnie IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 11:06 poczekaj a dwa tygodnie zejdzie ci opuchlizna (po haftowaniu) i wtedy pomyśl o odchudzaniu. bezstresowa sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje + = - IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 11:24 haj dzis mam glupawke totalna ze az mi sie chce smiac samej do siebie.. po pierwsze rano wstalam i zjaralam piekarnik bo pieklam bagietke...:)...w calej chalupie smierdzi spalona bula wiec musze wietrzyc,dwa pogoda jest gorzej niz gorzej wiec wyjsc na dwor jest czym raczej niedostepnym calkowicie!a siedzenie w domu wzmaga ,jakos dziwnie,apetyt na kuchnie!czy to normalne??? oczywiscie ze nie nie ale jak zaradzic zeby nie wzmagalo... wczoraj mialam porazke ale to raz na tydzien to i tak jest sympatycznie tylko musze teraz tylko zeby nie bylo raz na tydzien!tylko wcale jak siostra Szyszka;)!-->widzisz Szyszka jednak moment w ktorym sie zaczelo nasze STOP rzyganiu byl wcelowanym dla Ciebie jak w 10!:)moze gwiazdy nam pomogly??:):) wiecie Szyszka i Sara chyba jestescie mi tu najblizsze bo jak ja tu pisze posty zawsze czuje jakbym pisala jeszcze do tych pierwszych dziewczyn Szyszki,Ihasy,Czarnej..:)...serio tak jest a potem zdaje sobie sprawe ze jest nas teraz o wiele wiecej i kazda daje rade na swoj sposob!i to jest fajna mysl! a z sarka najczesciej gaworze poza forum na gadulcu wiec jest tak. ale po co ja to pisze??? pozdrawiam i ide na filmy jakies.. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Szyszka!!! IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 13:36 a Ty co ukrywasz te swoje posty tak ze trzeba godzinami dochodzic idata kiedy to bylo pisane i czy nowe... sluchaj ja poszlam dzis do mojej kolezanki amerykanki i ona jadla lunch..uwaga... 4 kanapki z nutella i wafla polanego takim lukrem ,syropem...strasznie kaloryczne... potem posiedzialysmy ona wypila zklane coli ale light.. a za 15 minut wyjela talerz i powiedziala ze chce jej sie frytek i bedzie robic i wtedy ja wstalam i powiedzialam ze ide bo nie moglam... tak ajest amerykanka wiec my to pikusie z naszym jedzeniem... pocieszylam??:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara ... IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 14:17 ja mam dziś doły doliny... idę, zakopię się pod kocem... nie powiem ile dzis wsunęłam. zauwazyłam że przebywając z bulimiczkami zaczynam przejmowac wasze nawyki... no i nie jest mi z tym dobrze najpierw była bezstresowa a teraz dodupna sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dopisek IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 23.09.04, 14:53 nie wiem Lusje jak to wygląda u Ciebie, ale ja zawsze robie tak: wchodze na nasz wątek i w miejscu gdzie jest "drzewko" ustawiam na "od najnowszego" i na górze lądują wszystkie ostatnio napisane posty. a od Twojej amerykanki to i tak jestem lepsza... wczoraj zjadłam 2 nadziewane czekolady (1000kcal), paczkę płatków, 200g proszku cappucino (1000 kcal) + normalne posiłki... szkoda słów.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje polegla odmeldowac IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 14:59 haft byl nie chce mi sie juz pisac o tym.....kurwa mac....nie umiem i juz chyba ,nici z walki ,bede bulimiczka cale zycie kurcze i o dwa dluzej pewno denna i glupia L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lhasa lusyjko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:06 wiecie cos glupiego na przywitanie:) rozbawilo mnie ostatnio..ze piszac swego nicka pisalam z malej litery i myslalyscie chyba ze ja sie ihasa nazwalam a ja zawsze pisalam Lhasa tylko z malej litery:))) taka dygresyjka.. nie wiem czemu na forum nastapila ogolna zalamka NIE CHCHE ZEBY TAK BYLO, mam wrazenie ze sie troche nakrecamy w stylu "jedna ma dola to moze taka ogolna tendencja i ja tez sie zle czuje.." wiem ze mialysmy pisac o tym jak sie czujemy ipewnie teraz nas dopadla jesienna deopresyjka ale starajmy sie jej nie dac! latwo pisac wiem a jak za oknem pada to nic tylko do lodowy ciagnie. eh lusje nie zadne nici z walki bo jestes juz tu weteranka i masz zostac i koniec! zalamki sa normalne ale zobacz ile dni jednak udalo Ci sie wczesniej wytrzymac, czyli mozna! i bedziesz bulimiczka bo kazda z nas bedzie do konca zycia ale bedziemy nieczynnymi bulimiczkami tak jak sa niepijacy alkoholicy no i tak bedzie i konie i nie przyjmuje uwag zadnych! a sara wkercilas mi jazde z herbata karmelowa, normalnie prawie mam orgazm jak ja wacham i pije:)) tylko cena tak astudzaca, prawie 8 zyli za 25saszetek,,:0 no ale zasluguje na chwile rozkoszy:) ide na herbatke, trzymajcie sie kochane i nie zygac mi tu! Lhasa ( nie ihasa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka raczej zły dzień, nie? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 23.09.04, 16:24 Lusje. Ty mnie zawsze najlepiej umiesz pocieszyć a ja nie wiem co Ci napisać. ja po prostu wiem że my z tego wyjdziemy, nie mam żadnych wątpliwości co do tego, postępy przecież są!!! a teraz o minusach mieszkania w Krakowie. w centrum na każdym kroku natykam się na sprzedawców precli. dla mnie to jak krzak w którym ukrywa się rozbójnik. jak podejde za blisko dostanę siekierką w łeb :( Saro, wypiłam herbatkę z dziurawca. nic smacznego, ale w końcu nie kupiłam go dla walorów smakowych :) po kiego ja wchodziłam na wage?! 2,8 kg w góre. drogie to "nierzyganie"! a ze wczoraj mam spuchnięte oczy bo strasznie płakałam po tym żarciu. wyglądam jak żaba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje odreagowalam:) IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 16:35 Szyszka nie umiesz pociaszac...a to co to jest ... "....a teraz o minusach mieszkania w Krakowie. w centrum na każdym kroku natykam się na sprzedawców precli. dla mnie to jak krzak w którym ukrywa się rozbójnik. jak podejde za blisko dostanę siekierką w łeb :(..." lalam jak nieboszcyk..(nie wiem co to za porownanie)..ale rozweselilo:) nasepna sprawa zakrecilo nas..Ihasa sie dowiedziala ze nie jest Ihasa tylko Lhasa:):):)...dla mnie i tak bedziesz Ihasa-Minister zdrowia i opieki bulimicznej:),psycholog kliniczny!:) ja mam taki sposob ze prykleilam paznokcie sztuczne i co moment je maluje jak chce sie isc najesc to wtedy nie najadam sie bo lakier mam swiezy i nie da rady do geby wsadzic...zreszta ja juz nie haftam!:)! ojej milej odrazu...:) L.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara dodupnie ale jakby mniej IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 18:30 u mnie bez zmian czyli nie haftam 17 dzien, ale mi poziom serotoniny chyba spada (hormon szczęścia) bo marudnam jak cholera. utknęłam z robotą, a i sprawy osobiste tez mi utknęły... piję herbatę litrami żeby mi szczybciej sie strawiło i nawet sodę na niestrawnośc... musze jeśc mniej bo mnie boli dla mnie ihasa to ihasa co do sztucznych paznokci... to zawsze wzbudzają u mnie odruch haftu - wystarczy ze sobie pomyslę ze komuś odpadł sztuczny paznokieć i wpadł do jedzenia... a fuj............. ale jeśli lusje pomagają to jestem za. sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka pokuta IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 23.09.04, 18:38 ja dzisiaj wypiłam chyba morze herbaty...i ze 2 kawy a teraz ssam ziołowy cukierek nawet nie wiem który z kolei x_x Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje grechuta IP: *.upc-e.chello.nl 23.09.04, 20:00 ja po spawie dzis zjadlam oprocz tego potem...o huk ile rzeczy i kolacje i siedze a tak bym poszla ze jej...mam swiadomosc ze Wy sie trzymacie i ja tez chce byc nie gorsza imo wpady! wyporzyczylam film "Trainspotting" i bede patrzec bo wole to niz siedzenie w kuchni... a te paznokcie to wygladaja na naturane serio !takie wiesz bardzo naturaln ei pomalowane wiec nie widac nawet jak cos:)ale...:) L. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara bach IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 20:43 wreszcie sie uporałam z pisaniem. w sumie już mi wszystko ile zjadłam. zmęczona jestem. to te tosty mnie zgubiły. od jutro chude białko i warzywa. słucham bacha.... trzymajcie sie miłęgo wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa a ja ide spac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:43 wlasnie bylam na saunie, jeeeju jak cieplo mi teraz od srodka, chcialabym Wam przekazac troche endorfinek (szczegolnie sarze bo sie skarzy na niedobory:) dziewczyny musimy wiecej robic dla siebie!!! naprawde jak sie jest egoistycznym i granicach to duzo to daje i od razu poprawia sie poczucie wlasnej wartosci! ja np stwierdzialm ze zycie jest jedno i bede sie zadowalac (hmm, bez podtekstow:)) ile wlezie czyli a to sauna a to kosmetyczka a to winko wieczorem jak mi sie chce, plytke sobie fajna kupic,gatki i takie tam pierdu pierdu ktore nie sa kosztowne a ile szczescia daja! uwielbiam np doniczkowe chryzantemy (takie o drobniutkich kwiatkach wiec 10zl to nie majatek a od razu lepiej na sercu) albo jak mam ochote na spacer a duzo roboty to.. ide na spacer bo w zdrowym ciele zdrowy duch! kochane wiem ze to pierdolenie i kazda zrobi co bedzie chciala, chce tylko tak napomknac ze zyjemy dla siebie i MY JESTESMY NAJWAZNIEJSZE!!! nie dajmy sie dolujacym jesiennym nastrojom, dobra dobra juz koncze tak czy siak dzis moj 23dzien i jest mi dobrze i che by i wam tak bylo caluje na dobranoc cmok lhasa (ktora i tak zostanie ihasa a nie Lhasa:) p.s. a Lhasa mialo tak fajnie brzmiec tak podniosle jak potala:)) no coz zostane ihasa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Ihasa to Ihasa IP: *.upc-e.chello.nl 24.09.04, 00:08 nie ma zmian bo moj mozg juz ma zarejestrowane ze Ihasa i ni kuta inaczej nie zarejestruje juz:) ja jestem po wieczornej sesji z Trainspotting czyli: choose life and I did:)! w czasie filmu trzym male paczki krakersow poszly jak nic,wiem ze nie powinnam ale od poniezialku zaczynam ta holenderska diete.kiedys na niej schudlam i juz bylam bulimiczka wiec wiem ze moge wytrwac jak chce!musze tylko chceic! co do zadowalanie zmyslow to tez tak robie i np.wybieram moja ulubiona czekse: gorzka z orzechami od ritter sport:)...mmmmh....marzenie na ta chwile!:) dzis dostalam propozycje wyjazdu na swieta Bozego..daleko ale co tam...do Irlandii na maly wypad..i chyba sie skusze albo do mojej najlepszej przyjaciolki do Londynu wiec ...wybor taki ze hej:)! pierdziele.. pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia sama nie wiem... IP: 80.51.243.* 23.09.04, 20:00 cześć...dziś nie wiem o czym pisać...jakoś tak monotonnie sie zrobiło.jestem na diecie ale bardzo chce mi sie jeść....zaraz przyjezdzają po mnie przyjaciółki i jedziemy sie zabawić.hehe tego mi trzeba!czas sie rozerwać...pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: raczej zły dzień, nie? 23.09.04, 18:37 Hej. Chyba wszystki dziś wpadłyśmy. Okropny dzień. Na szczęście jutro jest nowy, nie? A co do obwarzanków - przyznaję rację - uwielbiam i nie ma dnia, żebym nie jadła :) Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
aja7 Re: raczej zły dzień, nie? 24.09.04, 00:26 Witam Drogie Panie, dla mnie ten dzień był rzeczywiście niespecjalny, ale fajowo, że trafiłam na to forum. Wpraszam się i mam nadzieję, że w kupie (ups. raczej w grupie :P) raźniej.Chciałabym, żeby jutro było moim pierwszym od dawna dniem bez .... pozdrowionka i trzymajcie zamnie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: 213.199.198.* 24.09.04, 04:00 cześć! nie wiem czy jeszcze tam jesteś, ale chciałabym nawiązać kontakt z osobą podobną do mnie. Jestem chora od 8 lat, wiem że sama sobie nie poradze, potrzebuję troszkę mobilizacji i otuchy od kogoś kto to rozumie. Straciłam już nadzieję na poprawę sytuacji. Boje sie że niedługo umrę. Umrę w samotności. Bulimia zawładnęła moim życiem. Jeżeli masz ochotę "wysłuchać" więcej szczegółów daj znać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 07:08 mój post dołaczył sie strasznie wysoko w drzewku więc jeszcze raz: dziś 18 dzień, strasznie dużo się tu osób pojawiło nowych, a ja własne myśle o opuszceniu forum na jakis czas. czuję ze mimo sukcesu (no haftów) jest mi coraz trudniej dawc wsparcie innym. lusje ihasa bede na gg, jakby coś. ....czuję muszę troche powspierać sama siebie pozdrawiam sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje sara IP: *.upc-e.chello.nl 24.09.04, 08:39 bede pisac na gg caly czas.. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dziś już lepiej IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.09.04, 09:03 cześć. szkoda, że Sara nie chce na razie pisać na forum bo jej posty były takie konkretne i rzeczowe :( witam Cię, aya7, i witam panią "aaa". zapraszam do nas. mnie to forum tak pomaga że o północy nabił mi licznik 33 dni bez...wiecie czego. a waga pokazuje teraz już tylko 0.8 kg w górę po ostatnim obżarstwie (no przynajmniej nie 2.8 kg w górę jak wczoraj!!) ihasa, fajnie że zostajesz ihasą bo musiałabym się nieźle przestawić :) milcia, mam nadzieje że bawiłaś się dobrze. Lilo, alexia, kasiulka, ptaszarnia, Moni, Ola, Kaaroolina, pisać kiedy macie okazje usiąść na komputerze i walczyć dzielnie. Lusje, siostro, dobrze że się nie załamujesz. nie wiem co to dieta holenderska ale niech Ci dobrze służy. :) jeśli zapomniałam kogoś nadmienić to przepraszam. dzięki że jesteście! dobry Bóg zesłał mi to forum!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: dziś już lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 10:13 po załamce zero rzyga:) chociaż przyznam, że trochę mnie ciągnie i z chęcią już teraz zjadłabym obiadek... wróciłam od dentysty,...swego czasu miałam bardzo poważne problemy z ósemką nie- wyrżniętą, ale już lepiej...jeden ząb wyrwany, dziś drugi wyleczony...ehh...przez to badziewne choróbsko w mgnieniu oka można stracić zęby i w młodym wieku z protezą chodzić...cóż...czas zainwestować w zdrowie:) a ząbki to jednak jest motywacja(przynajmniej dla mnie) Lusje...bez załąmki...tyle razy czytając Twoje posty mijała mi ochota na rzygu- rzygu...dasz radę jak zawsze, a chwilowy "upadek" każdemu się może zdarzyć :) dziś jest nowy dzień trzymajcie się dziewczyny:) trwamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: dziś już lepiej 24.09.04, 11:22 Faktycznie, mimo niekorzystnego biometru - dziś o wiele lepiej. Przynajmniej wstałam z łóżka z entuzjazmem ( to nic, że 0 10.00 - w końcy ostatni tydzień wakacji mi został:)). Wierzę, że wytrwam i wy też wytrwacie. Dobrze, że jesteście. K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia heja... IP: 81.210.32.* 24.09.04, 11:42 Lusje jestes na diecie holenderskiej?jak ci idzie?chudniesz?ja tez sie nad nią zastanawiałam.odpisz szybko czy działa????????u mnie trzeci dzień bez obrzarstwa ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca...strasznie mi ciezko...najchętniej rzuciłabym sie na lodówke... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: heja... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 11:55 dziendoberek!!! to dopiero moj 5 dzien po wpadce ale i tak jestem z siebie dumna. lusje: slyszalam gdzies ze diete holenderska moga stosowac tylko zdrowi i (co bylo podkreslone) nie ci ktorzy przechodzili bulimie i anoreksje....zreszta i tak wiesz co robic ale chcialam tylko ci o tym powiedziec. ja przez ten tydzien przytylam ok 1kg ale dobrze mi z tym. zaczynam sobie przyswajac do glowki ze faktycznie nawet 4 kg nie zrobi mi roznicy;) aha! i najwazniejsze zeby sie nie wazyc codziennie! (ja to robilam nawet kilka razy dziennie!)powinno sie to robic raz w tyg bo nawet w ciagu dnia nasza waga sie waha nie mowiac o comiesiecznej przypadlosci...wiec chowamy wagi i myslimi tylko o tym zeby sie uporac z naszym koszmarkiem!!! lusje - trainspotting to jeden z moich filmowych "debesciakow" a szczegolnie sobie cenie 1 cz sciezki dzwiekowej. paps a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: dziś już lepiej IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 12:14 przepraszam dziewczyny ale nie czuję że dostaję tu wystarczające wsparcie (nie mówie ze nwo gole nie dostaje wsparcia duzo dużo dostałam zwłaszcza lusji, ihasi i od ciebie szyszko...) mimo ze nie wymiotuję czuję się marnie psychicznie i chyba robi sie coraz gorzej. czuję że za dużo tu siebie zostawiam.... że nie mam dość siły by was wszystkie (zwłaszcza te poczatkujące w walce) wspierać. i nie chcę wejsc w bulimię a czuję że jeśli tu troche posiedzę to wpadnę w drugą skrajność (jedzenie i przeczyszczanie). jestem na gg jakby coś sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni heh... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:39 Po wczorajszej nieobecności, melduję się ponownie...Byłam u dentysty..i wróciłam bez ósemki...bolało...więc cały dzień nic nie jadłam..Ale niestety dzisiaj babunia przyniosła mi ciasteczka...dla poprawy nastroju..i skutecznie mi go zepsuła..bo po jej wyjściu opieprzyłam całe opakowanie..No nienawidzę się!!!! I wiem, że gdyby nie "wyrwa" w dziąśle...już kręciłabym się kolo klopa...bleeeee...jaka jestem beznadziejna.. Choć to mój 9 dzień, nie potrafię się teraz tym cieszyć.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka tylko spokój może nas uratować IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.09.04, 13:14 Moni, pomyśl że ten dzień kiedyś się skończy, może to Ci pomoże, ja sama 2 dni temu histeryzowałam z powodu pochłonięcia dużo słodyczów i nie tylko. Saro, chyba masz jakiś gorszy okres. może to niekoniecznie dotyczy forum? acha, jeszcze coś. owszem, przeczytałam tu kiedyś o kobitkach które są chore dłużej niż ja i mają różne objawy i skutki uboczne. i wcale mnie to nie pocieszyło ani "usprawiedliwiło" (co za beznadziejny nonsens) ale wręcz zmobilizowało na zasadzie: "ja nie moge się doprowadzić do takiego stanu"!! Moni, trzymaj się dzielnie i traw!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: tylko spokój może nas uratować IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 13:25 szyszko ja to napisałam ze swojej perespektywy. czytając kiedys posty na forum mówiłam sobie ja tak nie mam, mnie to nie dotyczy, tzn. ze nie jestem chora, a to co robie jest normalne s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara i jeszcze IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 13:48 a co do tamtego forum to lipa wrócę (jak sie pozbieram trochę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka sarenko IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.09.04, 13:55 zbieraj się, zbieraj! a może dziurawiec? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje wiatm z poludnia IP: *.upc-e.chello.nl 24.09.04, 15:15 jak dzis wpadlam w wir pracy do teraz jestem wyrwana dopiero jak osemka ,ktora tam o tych zebach pisala....:) Trainspotting n oto sie juz nie mowi co to za film bo dla mnie z "Zaginiona Autostrada"Lyncha i "Pulp Fiction"Quentina jest jeden z najlepszych jakie obejrzalam ...piekne cudo ,narkotyczne do tego.. ja dzis na imprezke sie wybieram..:)bedzie milo podejrzewam chyba..:)...trudno jak bedzie nie milo ale bedzie milo! tak jakos przed momentem zjadla mi sie czekolada a wczesniej kanapka z maslem orzechowym ale po co ja o jedzeniu ,co to moj problem czy co..:) wogole to latal mi pomysl po lbie z odsysaniem tluszczu..ale mowie po grom ja bede placic majatek za to jak moge sie sama odchudzic..hahahahaha...dowcip roku! wiem Milcia od poniedzialku za holenderska sie biore ale jak kiedys stosowalam to bylo 8 w niecale trzy tygodnie wiec ok:)tym bardziej ze na niej sie je,a nie wstrzymuje od jedzenia a to wiesz dla mnie super..:) nie wiem czy Wy tez macie ta reklame u gory jak piszecie post to jest tam o jakiejs kuchni wloaskiej i taki talerz makaronu pokazany..kurwa po huka mi to pokazuja powinni nam kwiatki jakies dac czy juz nie wiem chalupe a nie makaron z sosem..no paranoja... Sarka,bede pisac do Ciebie non stop wiesz ze masz we mnie wsparcie i jak moge to pomoge!!!wiesz to wiec nie obawiaj sie pisac !!!:) koncze te bzdety z toalety... pozdrawiam wszystko co sie rusza wiec i samochody tez i autobusy ale nie lodowki!(ale z sensem) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni bajka o słoniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 16:16 Jejku, Szyszeczko dzięki za słówko...lepiej mi ...Teraz staram się wmówiać sobie, że to dla zdrowia (hahaha)...w końcu słonie są długowieczne...prawda?? ;) Jutro wyjeżdżam jeszcze na kilka dni..skorzystać z końcówki wakacji...więc będę przynajmniej bezpieczna..jeśli o hafty chodzi... A teraz idę na TV.. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka słoń przynosi szczęście IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.09.04, 16:56 końcówka wakacji! otóż to. boje się, co będzie jak się zaczną te wszystkie stresy na zajęciach. chyba przyzwyczaiłam się do tego, że moim jedynym problemem jest "bulinka", a teraz staram się panować nad tym i już nie będę mogła uciekać do żarcia przed nauką i innymi wyzwaniami. i cały dzień będąc poza domem będę miała ograniczony dostęp do forum. kasiulka, Ty już weszłaś w szkolny okres, jak sobie radzisz? alexia, Moni, milcia, ihasa, Wy też jesteście studentkami, nie? boicie się? ja wiem, że będziemy mieć zajęcia i tak dalej, ale wiem też, że jak będę chciała się najeść to i tak wynajdę czas :( no, ale jak mówi moje motto życiowe: nie martw się na zapas. pozdrawiam wszystkie, szczególnie dzielnie trawiącą Moni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: słoń przynosi szczęście IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 17:50 a ja biegne na aerobik :) lusje - nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale pulp fiction i zagubiona autostrada no plus leon zawodowiec ( i kilka innych;)))to tez moje przeboje :)))) pa a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia lustro IP: 80.51.243.* 24.09.04, 18:41 oj lusje ty chyba naprawde nie miałaś kontaktu z lustrem...jestem pewna że spodobasz sie temu "mięsku"!będzie Twój heheh!zobaczysz! szyszko pomysl tak:teraz siedzimy w domu i nie mamy co robić(bynajmniej ja)a kiedy wyjedziemy to moze mnie czasu będzie na myslenie o żarciu....ja mam taką nadzieje.(nadzieja matką głupich).więc trzymajmy sie tego ze tam nie będzie czasu na wpieprzanie.(dla chcącego nie ma nic trudnego). na to w nawiasach nie zwracajcie uwagi hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka filmiki :) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.09.04, 17:55 ja też mam wieczorkiem gimnastykę. fajnie!! a ulubione filmy: "the ring", "omen", "imię róży", "wywiad z wampirem", "czarownice z salem" i przede wszystkim "dwunastu gniewnych ludzi", jeszcze czarno -biały, akcja nie wychodzi poza jeden pokój, ale jest bardzo ciekawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje filmiki :)i takie tam IP: *.upc-e.chello.nl 24.09.04, 18:22 widzisz Alexia mowilam ze Twoj styl pisania mi podchodzi ,takie glupawki sie Ciebie trzymaja jak i mnie..:) i teraz filmy jeszcze..o "Leonie"nie wspomnialam ale tez lubie nawet bardzo bardzo:) mozna powiedziec ze nie przepadam za glupimi amerykanskimi komediami i nie smieszy mnie wcale ich styl ..i poczucie humoru,dziwne i inne od mojego. tak czy owak... Szyszeczko co do "the ring"jak raz ogladalam to mnie przerazil z deka...jej te twarze takie ...strachy na lachy!:)lubie sie troche bac ale nie za duzo ,np na horrorach to juz za bardzo przesadzaja z dawka strachu:) wiecie teraz mi sie przypomnialo ze mialam napisac chyba do Oli,kurcze ciesze sie ze nieraz po przeczytaniu moich glupich postow odechciewalo Ci sie puscic pawia!powinno byc tak ze o tym nie powinno sie myslec wogole ale my jestesmy inne ,nie znaczy ze gorsze.. ide dzis na imprezke ,nie wiem czy pisalam.umowilam sie z takim anglikiem dj-em :)zobaczy sie co bedzie..nie planuje nic bo wiem ze sie nie spodobam..takie moje poczucie wartosci juz..trudno ...!!! Sarka znikla na troche ale mam nadzieje ze wroci. zaczyna mi sie na forum robic tak rodzinnie,tzn .wiem ze mam odbior w tym co pisze..moge cos napisac i nie przejdzie to obojetnie obok Was i to jest dla mnie takie budujace,ze tak jak ja czytam KAZDY post tak i Wy to robicie,wiem ze nie jestem sama w tym syfie,nie draze sama tego tunelu tego bagna i jest ktos kto pomaga mi ,podaje reke i pomaga sie podniesc jak upadam...:)! Dzieki Wam laaki!:) a jutro albo dzis w nocy jeszcze opisze imprezke jak bylo,moze cos sie wydarzy choc watpie... juz otworzylam winko wiec ... oj zobaczymy!!! 3majcie sie :Szyszka,Alexia,Sara,Ola,Ihasa,Ptaszarnia,Moni,Milcia,Kasiulka (widzialas juz to zdjecie???:))...no to chyba tyle..jak zapomialam kogos to wielkie przepraszam!!!! Wasza.. L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara oj IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 18:50 no jestem... tylko jakoś tak jestem duchem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia auć;) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.04, 20:05 w sumie to na aerobiku nie bylam odkad zaczelam sie uczyc do matury..;) jestem z siebie dumna ze kondycha wciaz ta sama ale jak jutro zwleke sie z lozka i potem dam rade utrzymac szklanke z herbata to dopiero wtedy bede mogla powiedziec ze osiagnelam sukces. a wlasciwie to ledwo co do domu sie doczolgalam;))) i jeszcze mnie mdli bo przed treningiem to troche puscilam wodze fantazji tak ze po sledziach to bylo nawet i ciacho i jogurt.....ale co tam grunt ze juz po mietowej herbatce troche lepiej. lusje baw sie dobrze! ja moze na jutro cos wykombinuje. dzis pewnie posiedze jak zwykle w knajpce. sara doskonale cie rozumiem. kazdy ma ochote pobyc chwile sam na sam ze swoim problemem. jedni wola to a inni terapie grupowe;) zreszta i tak wiem ze jestes z nami i odezwiesz sie od czasu do czasu :))) pozdrowionka!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni szkoła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:58 Dzień pod znakiem porażki...tzn. nastąpił ciastek ciąg dalszy...i co się okazało -> jakiś czas temu miała miejsce konfiskata herbatki mojej (zaprzyjaźnionej "wspomagającej proces odchudzania")...i nigdzie jej znaleźć nie mogłam (szkoda, że do żarcia mam dostęp całodobowy)..coż...trawi się.. Ja w związku ze szkołą te same mam dylematy Szyszeczko...tzn.ogólnie chodząc do niej mniej trochę rzygam sobie...bo plan zazwyczaj mam napięty..i poza domem jestem od 7 czasem nawet do 20...i dopuki nie odnotowuję żadnych problemów/wyzwań większych...czasu na obiadanie się nie znajduję..niestety kiedy się takie zaczynają...minuty chyba się mnożą..i dziwnie często zaglądam w rury..heh...do dziś na myśl o sesji zimowej, przed oczami staje mi wielki tort, który opieprzyłam sama...ble ble bleeeeee Jeju, mam ostatnio poczucie, że nic dobrego mnie już w życiu nie czeka... A do przyjemnych rzeczy wracając..naczytałam się tu o jakims zdięciu zjawiskowym...i też chętnie bym je zobaczyła..lusje..jeśli to oczywiście nie zbytnia śmiałość z mojej strony :) Fajnie, że zjawiasz się na chwilkę nawet Sara..trzymaj się i dochodź do siebie! A Tobie alexia zazdroszczę tego aerobiku..i chyba sama się skuszę, żeby pobiegać, a może basen... Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia ciężki dzień IP: 81.210.32.* 25.09.04, 10:32 dzis czwarty dzień na diecie kopenchackiej.ciężko jak huj ale nie moge juz tak dłuzej wyglądać...nie nie nie!!!teraz pije kawe i jem grzanke.nawet dobre. trzymajcie kciuki bo w piątek mam egzamin na prawko i dzis pierwsza jazda na placu.ostatni raz jeździłam 2 lata temu i przestałam bo instruktor chciał mnie zgwałcić...pomódlcie sie za mnie a te niewierzące niech trzymają kciuki.3majcie sie papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka oj ciężki IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 25.09.04, 16:57 cześć Wam! dzień taki sobie, jem niedużo, ale kalorycznie, a co najgorsze ciągle myślę o jedzeniu. wieczorem idę na takie małe przyjęcionko. zazdroszcze moim znajomym dla których to jest tylko miła zabawa. ja od rana myślę czy zdołam się opanować przed zbytnim opychaniem. życzę Wam dużo siły do walki, skutecznej samokontroli i dobrego nastroju. mnie też się przyda :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia oj baaaardzo ciężki... IP: *.eltronik.net.pl 25.09.04, 19:58 wiesz Szyszeczko ja przeżywam przed każdą imprezą to samo.mysle tylko czy uda mi sie nie zjesć chipsa,albo paluszka czy ciastka.wiem jaki to ciężar i jak to wkurwia!!ja mam już dosć.jestem na kopenchadzkiej czwarty dzień...jak sobie pomysle ze jeszcze trzy razy tyle to mi słabo i żygac sie chce...miałam dzis juz dwa ataki i trzęsac sie przetrwałam.zaczęłam sie ratowac.robiłam wszystko zeby nie ulec.fajki,kawa,woda z cytryną...i takie tam sztuczki na oszukanie głodu.ledwo sie udało szczerze mówiąc.jeszcze nie koniec dnia i wszystko moze sie zdarzyć ale wychodze(z matką)więc juz chyba nic mi nie grozi...3majcie kciuki bo ciężko mi .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa w sumie dobrze jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 20:07 oj Szyszencjo dobrze Cie rozumiem.. ja na jakies wyjscia, przyjatka czy spotknia wiecej niz dwuosobowe musze sie nastawiac przynajmniej dwa dni, jak mi cos niespodziewanego wypadnie to panikuje.. taka durna przypadlosc ze musze wszystko miec zaplnowane wczesniej i sie psychocznie przygotowuje bo inaczej trace kontrole i wiadomo co moze sie wydarzyc ze stresow.. moze trace na tym bo nie mam za duzo spontanmicznosci ale tak przynajmniej zdrowo zyje:)) w sumie rozumiem tez Sare z jej wycofaniem ,ja w pewnym momencie bylam zmeczona i czulam, ze tak napisze slowami glupiej piosenki ze "im wiecej SIEBIE tym mniej.." czulam ze jak sie tak bardzo uzwewnetrzniam to jakby czesc mnie sie oddzielala i ze nie wiem czy tak chce:) troche rzadziej pisze co nie znaczy ze nie uczestnicze w forum, przeciwnie, chetnie i z usmiechem czytam posty nowych forumowiczek ze sie przylaczaja i tez walcza:)) aha, ostatnio byl temat jak to bedzie od pazdziernika.. hmm, mam cos takiego ze w ciagu tygodnia jak mam full zajec to nawet nie mysle o jedzeniu i nie chche mi sie opychac i rzygac. ale jak wracalam do domu rodzinnego, jak widzialam te gory pysznosci, wszystko czego sobie odmawialam przez caly tydzien i jak sie dopadalam to wiadomo co potem..:( troche sie wuiec obawiam pod katem weekendow ale jak juz mam 25czysty dzien to i te weekendy mi nie straszne chyba:)) zycze wszystkim milego wieczorku i nie zagladajmy do lodowek:)) lhasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara dobrze jest IP: *.lublin.mm.pl 26.09.04, 07:48 zaczynam 20 dzień. waga mi sie stabilizuje, a po opuchliźnie nie ma śladu... ihasa, szyszka! jesteś moim wzorem :-) lusje! kochana ja wiem ze ostatnie dni to krowie placki ale musisz sie trzymać! dasz radę i niestraszny ci będzie holenderski krokiet!!! ściskam was wszystkie sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia mam fure!!!!!! IP: 80.51.243.* 26.09.04, 11:23 siema.dzis mam zajebisty humor.ojciec kupił mi samochód-sportową toyote..czerwoną zajebistą.są tylko cztery takie w Europie!więc nie mysle o jedzieniu...jak sobie myśle taki pączek w takim samochodzie to mi słabo...więc biore sie za siebie.dziś piąty dzień na kopenchadzkiej.wczoraj dwa ataki przetrwane...jest dobrze.dziś mam gotowaną rybe fefefefeef ale co tam dla głodnego wszystko dobre..hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara zaburzenia - lektura obowiązkowa IP: *.lublin.mm.pl 26.09.04, 11:28 www.xl-pozytywnie.pl/anorexia.htm www.wom.lublin.pl/poradnia/anor.htm#gora kilka pytań www.bulimia.waw.pl/Pytania.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka ogólnikowo IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 26.09.04, 15:54 dobre wiadomości: mam 5 tygodni bez... no wiadomo złe wiadomości: kocham jeść :( >delikatnie powiedziane< pozytywne wiadomości: postanowiłam i z tym się uporać i mam dobry nastrój i dużo wiary w sukces mniej pozytywne: to od jutra bo dzisiaj żołądek pęka '^_^ do milci: ale Ci fajnie, ja nawet nie mam prawa jazdy... piszcie co u Was. ściskam wszystkie. wierze w swoje i Wasze wyzdrowienie!!!!!! P.S od dziś do przyszłego poniedziałku unikam wagi! dla mnie to duża nowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: ogólnikowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 18:03 ja się pogubiłam w rachunnkach, ale nie zmienia to faktu, że kolejny dzień udany:) wolę nie liczyć każdego dnia...ważne, że się udaje żyć normalnie:) jeżeli o mnie chodzi, to nie mam w domu wagi...i się cieszę, bo nie myślę o kilogramach... idę się zdrzemność, bo zmęczenie ogarnia po pracy...3mcie się, trwajcie i trawcie dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
ptaszarnia Re: ogólnikowo 26.09.04, 19:03 U mnie całkiem dobrze.Co prawda nie mogę się pochwalic takimi "długodystansowymi" sukcesami jak wy, ale z moich 4 dni jestem całkiem zadowolona. :) No i samopoczucie mi się poprawia z każdym dniem. Trzymajcie się dziewczęta! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka co za noc IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 27.09.04, 08:35 ostatni wolny poniedziałek!! wczoraj w nocy miałam coś takiego co czasem mi się zdarza tylko w nocy. gdybym była poetą albo pisarzem to bym powiedziała że to był atak natchnienia. po prostu bardzo intensywnie mi się myslało i wymyślało różne rzeczy. efekt tego wszystkiego jest dość banalny: biore się za siebie! Lusje, teraz to Ty się rzadko odzywasz... ptaszarnia, gratuluje 4 dni, za tydzień o tej porze to będzie już 11!! trzymajcie się wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:07 6 dzień...a miałąm wrażenie, że jest ich więcej...miłego dnia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia narazie idzie ale nie wiem w którą strone... IP: 81.210.32.* 27.09.04, 13:04 jestem na diecie jak wcześniej wspominałam(kopenchadzka).dzis 6 dni a jest 13.jakos sie trzymam ale jak zwykle są chwile zwątpienia.wiem ze na niej schudne bo kiedyś na niej juz byłam i schudłam 9kg.,a mojej mamy koleżanka 13kg.nie powinnam tego pisac bo wiem ze takie diety to nic dobrego...ale tak bardzo chce schudnąć ze juz mnie wszystko .....pozdrooooooo.uda sie uda!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa dziwny ten swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:37 hej wszystkim! moj 27 dzien i nawet juz nie mysle o zarciu ale tak mi jakos smetnie i przemysleniowo sie zrobilo.. ten pazdziernik mnie wkurza, ciapa, chlapa, tluczenie sie pociagami o domu i z powrotem, bleee i szarosc wszechogarniajca.. sorki jesli doluje ale nie mam dzis zbyt dobrego humory wiec w sumie po co pisze.. trzymajcie sie wszytskie i nie przesadzajcie z odchudzaniem! ja od kiedy nie zygam schudlam ze dwa kilo, mimo ze biore tabletki anty wiec teoretycznie powinnam przytyc..? ech juz mnie nawet waga nie interesuje ale po ciuhach widze ze w dool:) no i ok, ja kiedys na kopenhaskiej wytrzymalam 3dni potem myslalam ze zejde po tym szpinkau, buu, podziwiam milcia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA122 Re: narazie idzie ale nie wiem w którą strone... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 07.10.04, 22:13 Milcia,Na czym polega ta dieta kopenchadzka???Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa co sie dzieje..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:52 eh dziweczyny widze ze jak nie ma tzw trzonu to nic tu sie nie dziej, dlaczego sobiie nie pomagacie tak jak to bylo przed iklkunastoma dniami? dawniej ten watek az tryskal energia i dzialaniem a teraz marazm kompletny. roumiem szkoly, studia ale napiszcie czasem jak tam wam idzie bo u mie ok 40ty czysty dzien:)! pozdrawiam wszystkie walczace i nie poddawajcie sie! lhasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka huśtawa nastrojów IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 27.09.04, 20:08 jest źle i tragicznie! Ihasa, ja też chce nie myśleć o jedzeniu, a właśnie już trzeci dzień ożeram się jak nieprzytomna! nie chce wiedzieć ile ja waże, nie chce wychodzić z domu, boje się że nie ubiore dżinsów. miałam dzisiaj plany na mieście. nie ruszyłam się z domu. wiecie jaka jest moja przyszłość? oto i ona: siedze zamknięta w pokoju, złoszczę się na krewnych, dawno obraziłam wszystkich przyjaciół, jestem gruba jak mama Gilberta Greypa, zażeram się, a kiedy już siedze zgięta wpół, zaczynam ryczeć, po wypłakaniu się postanawiam nic nie jeść dnia następnego, rano chodze cała spięta, około południa rzucam się na jedzenie i tak dalej, do usranej śmierci!! nie ma już takich słów które podniosą mnie na duchu, nikt mi już nie pomoże. ja nie chce być gruba! jeszcze w liceum ważyłam prawie 70 kg, idąc przez osiedle jakiś półświatek wołał za mną: "ty gruba dupo!". oto są moje 3 opcje na życie: a) jestem gruba i poniżana albo b) jestem zażyganą bulimiczką czy też może c) jestem znerwicowana podczas jakiejś diety wybieraj Szyszko. a jak coś to masz jeszcze koło ratunkowe: popełniasz samobójstwo, po czym Bóg pokazuje ci rozpacz Twoich biednych zapłakujących się rodziców i za kare za Twój egoizm wtrąca cię do piekła. ludzie się uśmiechają do ciebie, ale tak naprawdę każdy myśli tylko o sobie. mam ochote udusić moja przyjaciółkę za to, że o niczym nie wie, za to że jest chuda i za jej kretyńskie: "będzie dobrze", "choćmy na lody", "może ciastko na pocieszenie". wepchnę żarcie do gardła każdemu kto będzie chciał mnie czymś poczęstować!! jutro musze wyjść z domu. boje się! mam wrażenie że przez te trzy dni mój brzuch obrósł w wielkie tłuste fałdy. w ogóle mam ciężki śmietnik zamiast żołądka. grube, wstrętne, zakompleksione babsko, żałosna młoda dziewczyna z poczuciem własnej niższości!! jezu, pomóż mi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Szyszka do Ciebie! IP: *.upc-e.chello.nl 27.09.04, 20:50 Szyszeczko moja piekna... kurcze mialam plan odsunac sie od forum i nie pisac wiesz,i moze zauwazylas ze przez 3 dni nic nie pisalam ale czytalam wszystko i no i najwazniejsze do mnie watki zostawaly w pamieci.tak czy owak czytalam wszystko i dzis tez ale nic nie piszac i nie mowiac jak idzie itp..ale jak przeczytalam tego Twojego posta to az mnie w srodku cos zamurowalo wiesz.....nie chce zebys zaprzepascila swoja szanse na bycie zdrowa,swoja szanse na wyjscie z tego!!!!ja swoja trace codziennie bo i w sobote i w niedziele ale i dzis rzygalam...trace ja ale za kazdym razem podnosze spowrotem bo nie chce jednak tak zyc...trudno to jest walka na wieki juz teraz!ale nie mozemy sie z nia pogodzic bo jest zbyt niszczajaca i wyniszczajaca!jesli nie chcesz tak zyc nie mozesz zmarnowac szansy o ktora juz jakis czas dbsz!nie wymiotujesz miesiac,jej ile to czasu a gdzie do konca ,jak dlugo??jednak masz ten miesiac za soba i nie jest to jak w moim przypadku pare godzin!Nie mozesz tak poprostu isc i sie nazrec i pojsc do kibla bo nic Ci to nie da...zaczniesz liczyc od nowa a satysfakcja???wszystko odejdzie bo nie wazne co i jak ale stracilam miesiac .....miesiac zdrowia,ktore juz troche sie polepszylo przez ten czas przeciez!.. Wyrycz sie ,napuchnij od tego ,mniej ciezki okres jakby ktos sie pytal ze jestes spuchnieta..ale nie wymiotuja!powiedz im ze zle Ci,ze masz bole lub cos takiego i niech Ci dadza spokoj a Ty rycz i puchnij:)i wiedz ze z placzem sie oczyszczasz!!!!a lepiej oczyscic sie placzac niz rzygajac!:) moze Ci pomogla,podtrzymalam Cie a moze nie ale wiedz ze chcialam i chce zeby Ci sie udalo przynajmniej jezeli ja podupadam!!!! Szyszeczko dasz rade napewno a jak cos to pisz zeym pisala i zawsze Ci cos napisze!:) trzymaj sie i traw Siostro:)! L.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara + lusje WAŻNE DO SZYSZKI I IHASY!!! IP: *.lublin.mm.pl 27.09.04, 21:13 dziewczyny zostawcie tu do siebie jakis kontakt najlepiej gg albo maila koniecznie!!! sara & lusje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka nastrój polepszony IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 28.09.04, 17:53 cześć. Lusje, dziękuje. nie martw się, nadal liczę i teraz właśnie chyba upływa mój 38 dzień. przepraszam jeśli kogoś mój wczorajszy post wprawił w zakłopotanie. to chyba tak działa: kiedy po obżarstwie mogłam wymiotować to przychodziła ulga. teraz gdy muszę trawić, to nie mam się jak wyładować i zaczyna się płacz, histeria, podły nastrój, złość, prowokowanie kłótni... czekam na wizyte u lekarza w listopadzie. akcja Ihasy ratuje moje gardło, bo przy codziennym rzyganiu do tego czasu mogłoby być źle z moim przełykiem. no i nie mam już skurczów w łydkach :) Lusje, Saro, wyślę do Was wiadomości na gg. pozdrawiam wszystkie dziewczyny. jak na razie ja nie rezygnuje z czynnego udziału w forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa ja tez mam doche... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 18:31 moj mail lhasa1@gazeta.pl, nie chce podawac gg bo to komp mej siostry i jak wyjade w pazdzierniku to moze odczytac archiwum.. pozdro dziewczyny i tez sie wycofuje, piszcie do mnie plisssss!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: nastrój polepszony IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 18:52 szyszko rosze jak najszybciej sprawa pilna ihasi juz wysyłam maila Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 19:09 ja i lusje nadal walczymy, ale robimy to bardziej kameralnie :-) tak naprawdę decyzję o przełamywaniu siebie podejmujemy codziennie czasem wychodzi czasem nie ale wyjscia nie ma ktoś musi my musimy pozdrowienia dla wszystkich sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka klik klik IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 29.09.04, 15:49 hej!! po czasie czarnych chmur lekkie rozpogodzenie. jeśli kogoś to obchodzi to dzisiaj zjadłam: jogurt malinowy, jabłko, łyżkę otrąb, jajko smażone na oleju, sok pomidorowy z ryżem, sałatka z kiszonej kapusty i cebulki, a w planie jeszcze ryba i fasolka :) mija 39 dzień. trzymać się wszystkie twardo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: klik klik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:47 Szyszka no nie moge uwierzyc! To juz 39 dzien. A pamietam jak zaczynalas i bylas na5 czy 6 dniu. No to jednak mam sporo zaleglosci juz nawet nie jete w stanie prezyta wszyskiego widze ze duzo nowych duszyczek do Nas dołączyło :) U nie postaremu, zygam mniej a dzisiaj dostalam okres w koncu po 6 miesiacach !!! Zdrowie jednak najwazniejze i jak okres i wrozil to znaczy ze wszystko powoli bedzie wracac do normy takze mniej mniej az w koncu tez bede miala swoj 39 dzien"_ Pozdrowinia dla Ihasy i Lusje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps Re: klik klik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:50 ;-) trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: klik klik IP: *.upc-e.chello.nl 01.10.04, 14:57 czarna daj znak na gg jak ico u Ciebie bo My nadal ale gdzie indziej tak jakby:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka mini wpisik IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.10.04, 18:26 Cześć Czarna! fajnie że jesteś z nami! wszyscy: walczyć o normalność i zdrowie codziennie, nie nudzić się forum i nie zniechęcać!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia niedługo.... IP: 80.51.206.* 02.10.04, 13:16 juz 11 dzień jestem na kopenchadzkiej.wszyscy mówią:ale ty schudłas,wyglądasz pięknie"nie przeczyszczam sie nie zygam....faceci znów oglądają sie za mną....jest wspaniale!!!we wtorek koniec diety,a od środy przechodze na holenderska...3majcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia dziwnie.... IP: *.eltronik.net.pl 10.10.04, 15:58 czy cos sie stało?dlaczego tak rzadko wszystkie piszecie?czy tak jak ja jesteście zbyt zajęte studiami które pochłaniają was bez reszty?przetrwałam diete ale oczywiscie zczęłam wpierdalać....teraz znów jestem na niej ale tym razem rozegram to lepiej...ta dieta droga anko to koszmar.jest cięzko.wpierdalasz jaja jogurty nat.,pijesz kawe z cukrem itd pozdrawiam wszystkie papa.zaraz mam autobus i wracam do toronto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: #### Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.foxnet.com.pl 10.10.04, 19:06 to nie sa tygodnie na daremno wies zsam ze tego nie mozna zalatwicd z dnai na dzien i dlatego to jets takie trudne sama z tym walcze dzisiaj mija 25 dzien jak daje rade i jestem zadowolona bo wczesniej max udawalo mis ie wytrzymac pol dnia pozniej caly , kilka dni tydzien dwa a teraz 45 dni jestem z siebie bardzo dumna zycze tobie powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.10.04, 19:39 milcia, nie wiem gdzie podziały się ptaszarnia, Kasiulka, alexia... też mam nadzieje że są zajęte, a nie że zaprzestały walki. ja muszę zrezygnować z diety. potrzebuje troche normalności. trzymam się już 50 dni!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zalamana Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 02:35 Pieknie walczycie,ja nie rzygam od sierpnia,jestem na diecie ktora przerywa obzarstwo co jakis czas, i tak teraz wlasnie siedze ,godz 2 30 a ja jem ,jem i nie widze konca :(( Pozdrawiam,zycze wytrwalosci i pokonania tej ochydnej choroby Odpowiedz Link Zgłoś
iiifa Re: kto zaczyna ze mna walke? 12.10.04, 16:28 Hej dziewczyny, strasznie dużo postów pod tym tematem "kto zaczyna...", kiedyś śledziłam i nawet troche sie udzieliłam. Nie mam czasu przeczytać wszystkiego, ale z tego co zauważyłam: jedna z was nie wymiotowała od sierpnia inna pisze że to 38 dzień - super!!! Ja mogę się pochwalić niewielkim osiągnięciem - 9 dni. Ale to wyjątkowe dni. Bo to okres od chwili w której powiedziałam ze chce spełnić swoje marzenie (gdzieś już to opisywałam na forum). Mam spokój ducha, byłam sama w domu i wytrzymałam. Mam nadzieję ze tak już zostanie. Jestem z wami. Fakt że troszkę przytyłam.. ale mam ładną buzię!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka brawo iiifa IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 12.10.04, 18:05 iiifa, bardzo się ciesze! wiesz, ja też kiedyś miałam 9 dni. a teraz mam ich 51, o ile się nie myle. powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
iiifa Re: kto zaczyna ze mna walke? 13.10.04, 09:36 Szyszko dziękuje ! Dziewczyny dziś będzie 10 dzień, jutro jedenasty, potem 12 itd. musi się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.10.04, 18:35 jasne :) uważaj tylko na potknięcia- to znaczy, jeśli zjesz za dużo, pamiętaj że jeszcze nie wymiotowałaś i nic nie przepadło. trzymam kciuki za Ciebie i za juanite, a wy trzymajcie za mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doda1986 Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:40 ja jestem czysta od poniedzuiałku ale mam taka ochote sie jeszcze bardziej napchac i wszytsko zwrocic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doda1986 Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:41 moj mail: dorota_21@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:12 no i wreszcie po tylu dniach nieobecności powracam na forum no i muszę się pochwalić że nie wymiotowałam już od sierpnia a dokładnie ile dni to już nie pamiętam no ale widzę że coś tu straszne puski na tym forum kiedyś jak nie wchodziłam do neta to miałam do czytania kilkanać=ści lub nawet kilkadziesiąt postów a teraz nie było mnie chyba ze dwa tygodnie a tu zaledwie kilkanaście postów oj coś to forum pustoszeje no ale najważniejsze abyśmy dalej walczyły z tą przeklętą chorobą widzę że wszyscy walczą i nikt się nie poddaje bardzo mnie to cieszy nawet na swoim przykładzie zauważyłam że coraz łatwiej mi jest po ataku obżarstwa powstrzymać się od wymiotowania kiedyś jak tylko miałam atak obżarstwa nie wyobrażałam sobię innej możliwości jak tylko zwrócić to wszystko do kibla a teraz naszczęście jest inaczej chociaż tak żadko zaglądam na forum to pamiętajcie że myślami zawsze jestem z wami i wierzę że uda nam się trzymajcie się bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka do kasiulki IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 15.10.04, 09:45 fajnie, że jesteś. gratuluję Ci. ciesze się, że Ci się udaje!! bardzo!! ja też jestem czysta od sierpnia. :) co nie znaczy, że się nie objadam :( ale nie mam wyjścia, muszę próbować dalej. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa czysty kolejny dzien:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 13:13 hej dziewczyny witam wszystkie walczace:) jak sie studia zaczely to od razu mniej wpisow na naszym watku..:( ale z tego co widze nadal walczymy i sie nie poddajemy:) ja tez czystam nadal choc od wrzesnia ale i tak jak na mnie to dobry wynik:) szyszko mam pytanie czy tez nie mozesz sie dostac na bloga? mi nie chce wlezc, nie wiem o co chodzi? pozdrawiam i trawic, nie zapominajmy i tym hasle:) lhasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: czysty kolejny dzien:) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 16.10.04, 16:45 cześć! Ihasa, blog mi wchodzi, tylko nie moge dopisać nowej notki. Fajnie, że Ci się udaje. Ja mam sukces połowiczny-nie haftuje, ale niestety żrem :( iiifa, to jest tak: jeśli cośkolwiek przytyłam to we wrześniu niewiele (około 1.5 kg), za to w ciągu ostatnich 2 tygodni może być dużo więcej- nie wiem, bo nie mam odwagi się zważyć po tym strawionym obżarstwie (naprawdę obżarstwo- ja nie mam kompleksów po zjedzeniu 2 kanapek, kiedy trace kontrole jem duuuuużo). Muszę wyhamować z tym jedzeniem bo w końcu znów będę gruba! iiifa, gratuluje 12 dni, też tyle miałam a dziś o północy to będzie już 8 tygodni. Cały czas sobie tłumacze: "schudnąć możesz sobie spokojnie np. na wiosnę, a na razie nie wymiotuj bo postrzępione gardło samo się nie poskleja". iiifa, DASZ RADĘ!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do ihasy! IP: *.upc-e.chello.nl 16.10.04, 21:18 ihasa wlazi mi blog bez problemu! nie wiem czemu wam sie pierdanczy cos.. trawcie:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
iiifa Re: do kasiulki 15.10.04, 13:13 szyszuniu, to mój 12 dzionek i powiem szczerze ze mój brzucho jest duży. Na razie sie trzymam i myśle ze to przejściowe. Powiedz czy dużo przytyłaś od sierpnia? Czekam na odp. Pozdrawiam i walczcie :)!! Odpowiedz Link Zgłoś