maja234 22.09.06, 14:38 jeszcze wczoraj się chwaliłam, że córka świetnie zaadoptowała się do żłobka, a dziś babcia ją odbiera i temperatura 37,4. zaczęło się. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
isima Re: no i wykrakałam 22.09.06, 14:58 ..a moze to po prostu pogoda,a nie żłobek.Rano zimnica,po południu "upał".Pozdr:o) Odpowiedz Link Zgłoś
marciah Re: no i wykrakałam 22.09.06, 15:56 Eh wlasnie tez wykrakalam... Moj synek super zaadaptowal sie w zlobku. Panie bardzo go chwalily. Rano gdy go zanosilam byl caly zadowolony, smial sie i ledwo go moglam na raczkach utrzymac bo tak chcial isc do dzieci. Wczoraj katar, w nocy goraczka 38,5. Dzis plakal sporo, a moj synek wogole nie placze no moze minutke i przestaje. Uspokoil sie dopiero w tramwaju - oj myslal chyba,ze do dzieci jedziemy. Pediatra powiedziala nam, ze ma powazne zapalenie krtani. Dostal od razu zastrzyk i przepisala mu antybiotyk. Bardzo ciezko oddycha. Niestety doktor powiedziala, ze czesto ta choroba konczy sie w szpitalu... Eh jestem zalamana. Chcialam isc do pracy, a teraz ... Jak tak dalej pojdzie to nie wiem. To nie sa juz te czasy , gdzie mowilo sie pracodawcy mam dziecko chore i bez problemu szlo sie na zwolnienie... Mam dosc normalie. Ja wychowuje synka sama i musze pojsc do pracy, bo skad pieniazki. ehhhh mam dzis okropnego dola. A tak sie cieszylam, ze synkowi podoba sie w zlobku. Odpowiedz Link Zgłoś
an76 Re: no i wykrakałam 22.09.06, 16:48 Jak to nie te czasy, ze nie mozna isc na zwolnienie jak dziecko chore? Nie wiem gdzie pracujesz, ale ja wlasnie na zwolnieniu (synek jakiegos wirusa zlapal i przez 2 noce mial ok 38C). Dzwonilam do pracodawcy i nikt nie robil problemow, tylko pytano (z troska, a nie ze wscibstwa, czy czasem nie kabinuje przedluzyc sobie urlop)czy nic powaznego sie dziecku nie dzieje. Teoretycznie do zlobka moglby isc bo juz bez goraczki, tylko czerwone gardelko zostalo, ale zeby nie zarazac, zostaje w domu. Ale wspolczuje Ci bardzo ze dziecko ma zapalenie krtani - to bardzo powazne. Trzymam kciuki za zdrowe malucha! Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_curran Re: no i wykrakałam 22.09.06, 19:53 Ja właśnie dlatego panicznie boję się oddać 10 miesięcznego synka do żłobka. Boję się, bo nawet teraz, gdy mały ma najtroskliwszą i najcudowniejszą opiekunkę w ciągu 3 miesięcy dwukrotnie chorował na gardło. Ostatnio wzięłam 6 dni zwolnienia na dziecko, ale przecież w ko ncu do żłobka wysyła sięm.in. po to dziecko, by zaoszczędzić na opiekunce, poza wszystkimi innymi powodami. I co, wyślę małego do żłobka po to, by wciąż być na zwolnieniach? Pracodawca za którymś razem podziekuje mi za pracę przecież ... A tak w ogóle to pieknego masz syna i zdjęcie czad!! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marciah Re: no i wykrakałam 23.09.06, 16:42 A bardzo dziekuje. NO wlasnie choroby sa najgorsze w zlobkach. Moj synek bardzo lgnie do dzieci, w zlobku usmiechniety od ucha do ucha. Mam nadzieje, ze moze jakos sie uodporni. Na razie nie moge sobie pozwolic na opiekunke. Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
maja234 Re: no i wykrakałam 22.09.06, 20:46 Byłam z córą po południu u pediatry . Powiedziała, że nic nie ma, ale przepisała Eurespal. Zastanawiam się po co, żeżeli ją osłuchała i oskrzela czyste, zresztą mała nie kaszle, zapalenia ucha też nie ma, nawet nie ma zaczerwienionego gardełka. Po co ten lek. Wcale nie podałam córce tego syropu. Tylko witaminki i Codipar na zbicie temperatury. Będę obserwować co dalej. Teraz już śpi, ale na kolację nic nie zjadła. Zobaczymy co będzie w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
an76 Re: no i wykrakałam 23.09.06, 17:46 My, tzn. dziecko, tez dostal to samo, tyle, ze on katar ma i bednemu splywa po gardziolku i to dkaszluje - wiec podaje w jedzeniu (ochydne to w smaku, ale w kleiku smakuje- zjada wszystko). Mysle ze bez powodu pediatra nie zapisal - jak nie ufasz to zmien pediatre (bo nie kazdy specjalista jest nim) Odpowiedz Link Zgłoś