06.05.10, 21:31
Witam mam pytanie ?Lecze sie w Angli i z powodu anemi zmniejszono mi
dawke ze 180 na 90, poprostu polowe plynu kazano mi odlac do zlewu
bo nie maja mniejszych dawek.Ale problem tkwi w tym ze po kolejnych
badaniach czyli w poniedzialek zadecyduja czy dalej mnie leczyc bo
wedlug nich to jest marnowanie tak cennego plynu,dlatego pytam czy w
polsce pegasys wystepuje w mniejszych dawkach czy tez jest wylewany ?
Obserwuj wątek
    • grapis Re: pegasys 06.05.10, 21:43
      jest jeszcz chyba 135 dawka ale ze wzgledu a niewielką różniecę w
      cenie zamawia się głównie 180. Tak czy siak inni w Polsce wylewają
      w/g podziałki do zlewu. A przez to też nikomu nie przerywają terapii
      jeśli wyniki są w miarę dobre. Więc na przerwanie terapi ma wpły nie
      marnowanie leku a wynik po 12 tyg. i dalej.
      • jan-w Re: pegasys 06.05.10, 21:55
        Ale Polska jest bogata i stać ją na wylewanie leku. Nie to co Wielka Brytania ;-)
        Masz rację. Istnieje też wersja 0,135 mg
        • irokez_adam Re: pegasys 07.05.10, 12:36
          a mi lekarz kazał wstrzyknąć sobie polowe dawki czyli 90, strzykawkę odłożyć do
          lodówki i po tygodniu tą resztką się zakuć.
          • grapis Re: pegasys 07.05.10, 16:14
            O zgrozo a używasz te samej igły ??? Bo może lepiej wezwij sanepid
            do tego lekarza co tak ci kazał. Obecnie z tego co wiem to są tylko
            jednorazowego użytku strzykawki. Oczywiście jest opcja odciągania
            płynu ale i tak ci go moze braknąć na 90 bo trochę jest zawsze strat.
          • gilda28 Re: pegasys 07.05.10, 17:17
            podaj proszę nazwisko tego lekarza

            bezpieczniej DLA CIEBIE będzie, jeśli przelejesz w miarę sterylnie do innej
            czystej, nowej strzykawki tę połowę leku
            zrób to tak: do dzióbka nowej strzykawki wsadź igłę tej do podawania i
            wstrzyknij lek, wsadź na strzykawkę igłę otwartą z folii tylko z jednej strony
            (tam gdzie wejście do dzióbka strzykawki) i schowaj do szczelnego pojemnika
            plastikowego (czystego, odkażonego) i do lodówki

            w prawdzie narkomani (!) podają sobie zastrzyki z bardziej niesterylnych
            przyrządów niż zalecone tobie przez lekarza, ale ... jestem w szoku
            pomijając możliwość zakażenia się HCV (tak, tak - hipotetycznie jest taka
            możliwość) to jeszcze zagrożenie ropniem, infekcją ... ja pierdu ...
            gdzie ten lekarz się szkolił, w RPA?
            • irokez_adam Re: pegasys 10.05.10, 20:22
              opisana prze zemnie sytuacja miała miejsce prawie 2 lata temu, a więc już po
              wszystkim. Niczym się nie zaraziłem, na igły zakładany był ten gumowy kapturek,
              a robiłem jak jak lekarz zalecił bo w końcu czy lekarz może szkodzić?:P Kończąc
              temat spytam się jak hipotetycznie mogę się zarazić HCV skoro już HCV mam ?
              • gilda28 Re: pegasys 10.05.10, 21:20
                science fiction by me:
                podajesz zastrzyk, który cię "ulecza", na igle zostaje krew jeszcze z wirusem -
                podajesz kolejny zastrzyk (ty już wirusa nie masz, na igle jest) i dalej jak w
                gwiezdnych wojnach
                wygrywa ciemna strona mocy

                lekarz był czeczenem, uzbekiem czy turkmenem? nie no, żartuję oczywiście .. ale
                to nie zmienia faktu tego, że tak się nie robi :(
              • grapis Re: pegasys 11.05.10, 17:51
                otóz to , ale jak piszesz miałeś farta że powtórnie się nie
                zaraziłęś. Bo nawet po wyleczeniu przecież jest taka możliwość. Wiec
                teraz jak pujdziesz gdzieś sie kłuć t też powiesz że proszę o igłe
                zakłuję się jeszcze raz. Jesdym słowem dla mnie i moich doktorków co
                im o tym mówiłem to szok. Brak etyki u tego lekarza i tyle. Ale jak
                masz minusa to trzymaj sie tam dzielnie i z dala od takich tam dok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka