Dodaj do ulubionych

Nosiciel HCV

15.12.05, 01:38
Mam 33 lata, jestem nosicielem HCV. Nie wiem od jak dawna wirus jest w moim
organiźmie, ale mnie nic nie jest. Wątroba jak nowa ... (wynik dobrego USG).
Mam za to miażdżycę.. więc i tak umrę. Ale mam pytanie czy leczenie HCV
pociąga za sobą jakieś konsekwencje typu uszkodzenie organów, zmiany skórne,
zmiany psychiczne. Jednym słowem jakie są skutki uboczne?
Mam 3 dzieci i jestem im potrzebna. (Na szczęście są zdrowe:)). Nie chcę
pochopnie podejmować decyzji o leczeniu biorąc pod uwagę, że nic złego się
jeszcze nie dzieje.

Magda
Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: Nosiciel HCV 15.12.05, 11:46
      hm
      zdania sa podzielone. Niektorzy lekarze, u ktorych bylem (nawet profesowie
      hepatologii) twierdzili, abym jeszcze odczekal. Wyniki tez mam dobre, wiec
      zagrozenia naglej marskosci tez nie ma. Robilem juz jedna terapie, wymeczylem
      sie jak diabli i nic nie dala. Dziala uboczne podczas i trwale po terapii mam
      do tej pory. Chce zrobic jeszcze jedno podejscie, lecz u nas w Niemczech
      slysze, ze za 2-3 lata ma ponoc byc dopuszczone nowe lekarstwo. Ale jak to w
      efekcie bedzie...

      Inni twierdza, ze wlasnie jesli wyniki sa dobre, zeby nie czekac i robic
      terapie, aby zniszczenia nie byly za wielkie. Tylko tym razem bede mial 1,5
      roku terapie. Kawal czasu, a interferon daje po garach jak tralalala. Jestem
      wolnozawodowcem i nie chce na czas terapi isc na zwolnienie bo to bylby zadowo
      moj koniec.

      Z tego co wyczytalem z fachowych zrodel, na poczatku jest atakowana watroba, a
      pozniej inne organy. Lecz kiedy pozniej, tego tez nie wiem. Oprocz tego,
      depresje, brak energii, zly stan skory (sucha skora, czeste eksemy) to typowe
      objawy, bo system imunologiczny jest za slaby, bo jest zajety ciaglym i
      bezskutecznym zwalczaniem wirusa.
      Znam przypadki samotnych matek, robiacych terapie, niektore sobie daja rade,
      niektore wpadaja w jeszcze wielkie problemy.
      Zycze to bie duzo powodzenia i zanim zaczniesz terapie przygotuj sobie zaplecze
      do pomocy (rodzice, tescie, znajomi itp.)
      Powodzenia.
    • prezes.prometeuszy Re: Nosiciel HCV 04.01.06, 04:38
      Witam.
      Przede wszystkim "wynik dobry USG" nie świadczy o tym, ze w wątrobie nie ma
      zmian. Widoczne są one dopiero pod mikroskopem, a w badaniu ultrasonograficznym
      zmiany są zauważalne przy poważnych uszkodzeniach wątroby (wzmożony obraz,
      nierówności, poszerzenie wątroby i żyły wrotnej oraz innych brzusznych), czesto
      dopiero przy początkach marskości wątroby.

      Nie mam pojecia, czy miazdżyca nie jest przeciwskazaniem do leczenia IFN i RIB,
      ale nie słyszałem o takim przeciwskazaniu, a to już chyba dobrze rokuje w
      sprawie ewentualnego leczenia przeciwwirusowego. ;-)

      Terapia może za sobą nieść wiele nieciekawych dla Pacjenta sensacji, jak
      właśnie skórne, psychiczne - przy czym nie zawsze i trudno jest z góry osądzić,
      kto będzie miał pokrzywkę, kto zajady, a kto popadnie w depresję..

      Trzeba spróbować. Uważam, ze dla dobra tej trójki dzieci należałoby właśnie
      podjąć próbę leczenia (i wyleczenia), zamiast już teraz pisać o śmierci. Każdy
      kiedyś umrze, tylko po co wcześniej, jeśli mozna później...?

      Pozdrawiam i zapraszam do nas : www.prometeusze.pl i tam : Lista
      Dyskusyjna, Czat, albo napisać do mnie na adres : prezes@prometeusze.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka