07.10.04, 22:07
Bardzo bym prosiła o jakiś wypróbowany przepis na smalec!
Jeśli jest już podobny temat na forum to prosze mnie przekierować (tzn.
powiadomić bo nie chciałabym się powtarzać)!
Z góry dziękuje za wszelkie wpisy!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: krasnowo Re: Smalec IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 22:46
      wprawdzie u mnie jeszcze sezon smaluszkowy się nie zaczął, ale też już zaczynam
      o nim myśleć. Z robieniem smalcu najgorsze jest to, że wszystko robię na oko i
      wyczucie - postaram się opisać jak najdokładniej wszystkie czynności.
      Mniej więcej 1/2 kg tłustej słoniny pokroić w słupki i postawić na bardzo małym
      ogniu - jeżeli na gazie to najlepiej na takiej płytce - chodzi o to, żeby się
      jak najwięcej smaluszku wytopiło zanim się skwarki zaczną rumienić - niestety
      nie jestem w stanie określić ile to trwa, bo u mnie smalec zawsze robi się sam.
      1/4 kg boczku (- ja daję surowy, ale ostatnio "spotkałam" przepis z boczkiem
      wędzonym i zamierzam go wypróbować) pokroić w dość drobną kostkę i na
      oddzielnej patelni na wolnym ogniu rumienić, w połowie rumienienia boczku dodać
      drobno pokrojoną, średnią cebulę, trochę później 3-4 posiekane ząbki czosnku
      (ważne, żeby dodać nie za wcześnie - bo czosnek się spali i będzie gorzki) -
      kiedy cebulka będzie złota, boczek zrumieniony, odstawić na bok, kiedy trochę
      przestygnie dodaję trochę (1 łyżeczkę) słodkiej popryki i szczyptę ostrej.
      Gdy smalec się wytopi i skwarki zaczną się powoli rumienić można zwiększyć
      trochę gaz, ale trzeba już od tego momentu często nań zerkać, ja w tym momencie
      wrzucam jeszcze pokrojone w grubą kostkę jabłko - nie wszyscy lubią, czekać aż
      skwarki się zrumienią. Wtedy łączę smalec ze skwarkami boczkowymi, dodaję sporo
      pieprzu trochę soli i to jest baza, bo resztę przypraw daję w zależności od
      humoru - może być kminek, może być świeży bądż suszony majeranek, cząber,
      szałwia. Teściowa ostatnio zrobiła z całą masą różnych świeżych ziół, łącznie z
      bazylią - był niezły, ale osobiście wolę jednak wyczuwać jakiś smak przewodni.
      Mam nadzieję, że Ci się uda - smacznego.
    • qubraq Re: Smalec 08.10.04, 17:02
      Cześć Agatko, nie wiem czy się chwaliłem ale robię smalec również z podgardla
      wędzonego i z tzw. pachwiny wędzonej. Reszta podobnie z tym że cebulkę dodaję
      do mniejszej porcji bo szybciej sie psuje a u mnie to juz tylko ja się smalcuję
      bo moja odchudzona żona unika kalorii (teoretycznie, bo co i raz ją przyłapuję
      jak po kryjomu przewraca graty w lodówce, dorywa sie do moich przysmaków i
      obżera się) to samo z jabłkiem. Do smalcu bazowego nie daję, dopiero potem do
      porcji dwutygodniowej.
      Andrzej
      • Gość: kags Re: Smalec IP: *.futuro.pl 08.10.04, 17:37
        a moj tata robi smalec z podgardla, ale surowego. do jednej czesci daje jablko,
        a do drugiej zawsze majeranek i listek laurowy. oczywiscie cebule tez.

        ja od kilku dni planuje ;) wyprodukowac smalec z boczku surowego. jakos nie
        moge sie zabrac.

        natomiast byl tu kiedys przepis na smalec z kosmiczna iloscia dodatkow, nawet
        chyba z kielbasa i o ile sie nie myle z jakims alkoholem. szukalam kilka dni
        temu, ale nie znalazlam. moze pamietacie?
        a, i jeszcze jedno. bylo cos do pakowania do wekow, pamietam ze dolewalo sie
        tam wody zeby powstala galaretka...
      • Gość: krasnowo Re: Smalec IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 08.10.04, 17:44
        ja robię smalec w małych porcjach oszukując się, że zjemy i robimy dłuuugą
        przerwę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka