margolka-and-more
05.06.11, 19:43
Droga Olu. Natychmiast, gdy przeczytałam ten wiersz, pomyślalam o Tobie.
Ale po kolei. Festyn parafialny. Cel: kolonie dla dzieciaków. Kulminacyjny punkt imprezy: wielka loteria. Fanty znosiła cała parafia, każdy los wygrywa, a wygrać można było najdziwniejsze rzeczy... Za ostatnie nasze 3 zł mój Grześ wylosował tomik wierszy. Wymieniłam się z nim na moją wygraną - lizaka i wafelka:)
Czytam. W tym kurzu i wściekłym słońcu, w przedziwnej festynowej muzyce. Pierwszy wiersz, na który spojrzałam. O Tobie czytam??? O Was???
Miłość i śmierć
("Śmierć chroni od miłości a miłość od śmierci" - J. Lechoń)
widziałem jak umierał
najlepszy z możliwych
zresztą jak każdy odchodzący
chyba już nie cierpiał
na pewno nie cierpiał
bo jego dziewczyna
o anielskich włosach
obmywała jego dłonie łzami
najlepszym środkiem znieczulającym
niestety
w oczach nie miała już nadziei
śmierć stała z boku
trochę onieśmielona ich miłością
myślałem że pozwoli się przekonać
i odejdzie
sędziwy lekarz
co widział już sporo
kazał się modlić
miłość była wszędzie
w kroplówce
w łagodnym spojrzeniu pielęgniarki
wyczułem ją nawet
w koślawych słowach
mojej modlitwy
wyszedł niepostrzeżenie
a za oknem wiosenny zapach zieleni
(ks. W. Śmigiel)