Dodaj do ulubionych

jak dalej zyc

20.11.06, 15:22
17 miesiecy temu stracilam synka, 35tc. 7 miesiecy temu-ciazw w 12tc. moje
malzenstwo sie rozpada/rozpadlo...proby rozmowy, negocjacje nic nie daly. po
stracie dwoch ciaz miedyz nami nic nie jest jak trzeba. po popronieniu
zaczelz sie moje problemy ze zdrowiem-a wlasciwie hipochondria...bralam
seroxat, nie ma jakiegos efektu. czuje sie satrasznie osamtoniona.jak
zrozumiec swiat po tzm wszytskim...mam 27 lat a czuje sie jak starzec.
Obserwuj wątek
    • dragica Re: jak dalej zyc 20.11.06, 15:27
      ja rozumiem, ze zaloba ma swoje etapz...przeszlam etap obwiniania siebie,
      inncyh, pogodzilam sie z tym, ze moich dzieci nie ma. teoretycznie moge miec
      dziecko, jestem zdrowa, po setkach badan nie znaleziono niczego nienormalnego u
      mnie. przeszlam etap, gdy chcialam kazdemu mowic o tym, gdz budzilam sie
      kazdego dnia i myslalam tzlko o tym.mniej wiecej normalnie funkcjonuje,
      ale...to ale...nie wiem co dalej, jak dalej. oparcia nie mam w nikim, ludzie
      unikaja takich rozmow, nie wiedza co pwoiedziec. nie mieszkam w poslce, co
      jeszcze bardziej utrudnia sytuacje, bo rodzina meza wini mnie za wszytsko - zaa
      strate dzieci. boje sie. boje sie, ze kazda ciaza tak sie skonczy ( z porodu,
      cc, mam straszna traume, traume ze szpitala, przez lekarz, ktorz mnie
      traktowali conajmniej instrumentalnie, z calego okresu po operacji), boje sie
      po prostu yzc. jak isc teraz dalej, sczegolnie, ze najpewniej moje malzenstwo
      sie ksonczylo....
      • Gość: gość bb Re: jak dalej zyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:54
        Nie możesz siebie obwiniać za to co się stało.Myślę że to mąż nie dorósł do roli
        męża skoro zostawił cię w takim momencie.Jesteś jeszcze młoda i całe życie przed
        tobą.A rodziną męża nie przejmuj się ,najwidoczniej nie zaakceptowali cię od
        początku i stąd szukanie winy w tobie.Odpuść sobie ich bo nawet jakby cokolwiek
        się zmieniło oni i tak błędów w synu nie będą widzieli.Zyczę ci wiele jeszcze
        szczęścia w twoim życiu...napewno je znajdziesz.Jak będziesz chciała porozmawiać
        ,podam ci moje gg...napisz ,ja chętnie cię wysłucham.W moim życiu też było
        nieciekawie...doszła żałoba i wogóle.W każdym bądż razie trzymaj się i nie poddawaj.
        • dragica Re: jak dalej zyc 20.11.06, 18:56
          odezwij sie...gg
    • achulka1 Re: jak dalej zyc 20.11.06, 21:24
      bardzo mi przykro jak czytam o stracie dziecka.
      śmierć jest niestety częścią życia...naszego osieroconych rodziców też...
      niestety wiem co przeżywasz...
      mi osobiście pomogła grupa wsparcia rodzicó postracie.
      może w Twoim mieście też jest taka grupa.
      czy zaglądałaś juz na forum strata dziecka-chore dziecko? lub na stronę"
      dlaczego"?
      jeżeli chciałabyś pogadać- to proszę napisz na prv.
      trzymaj się ciepło.. w ten zimny czas..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka