słaba wiara jak pomóc

15.07.07, 05:47
Witam juz pisalam z 2 tyg. temu na tym forum. jestem ciekawa czy ktos z was
ma moze podobny problem do mojego,otoz....jak pisalam tu wczesniej 28
kwietnia tego roku w wieku 50 lat zmarla mi mama na raka jelita grubego.
Ciezko mi z tym sie pogodzic ze tak mlode osoby od nas odchodza... kazdy
mowila mi i mowi ze spotkam sie z ta osoba na tamtym swiecie, ze teraz mojej
mamie jest dobrze nie cierpi, ze spaceruje, kto wie moze chodzi po lesie albo
spaceruje brzegiem morza jak zawsze o tym marzyla. Ale ja nie wierze chyba w
TO Zycie ktore jest potem. Dla mnie czlowiek umiera i juz trudno mi uwierzyc
ze potem jest inne zycie, moze i jestem nienormalna albo nie wierzaca nie
wiem jak to okreslic prosze o odpowiedzc. Ja chce uwierzyc w to co mam zrobic
gdzie sie udac , bo mnie to meczy i nie chce tak z tym zyc...Pozdrawiam
Justyna P
    • mmmw5 Re: słaba wiara jak pomóc 15.07.07, 16:31
      Witaj!
      Myślę, że powinnaś porozmawiać z osobą duchowną. Są też różne grupy wsparcia
      dla osób w żałobie - można tam porozmawiać z psychologiem, księdzem i wreszcie
      z tymi co przeżywają to samo co Ty. Myślę, że nie Ty jedyna masz ten problem.
      Niewiele jest osób, które wierzą prawdziwie i nie mają żadnych wątpliwości, że
      po śmierci jest inne życie. Wiara większości polega na chodzeniu, albo i nie,
      do kościoła w niedzielę. Zupełnie nie zastanawiamy się nad jej prawdziwą istotą.
      Pozdrawiam serdecznie i współczuję. Moja mama też zmarła na raka jelita
      grubego.
      • annaskow Re: słaba wiara jak pomóc 18.07.07, 13:42
        Witam! moj tata odszedl 10-06-07r i od tej pory rowniez bardzo czesto mysle o
        smierci-co jest po niej?? i podobnie jak Tobie trudno mi uwierzyc w to życie po
        drugiej stronie...owszem Oni juz nie cierpia,nie maja problemow, trosk,
        zmartwien ale chyba nie mogą też nam towarzyszyć,nas obserwować...bo czy to nie
        byloby dla nich cierpieniem?? moc patrzec na swoich bliskich a nie moc ich
        przytulić? poradzić im? porozmawiac?ma nadzieje że zrozumialas co mam na mysli??
        • mremiszewska też tak myślałam, ale... 10.09.07, 21:25
          Mój tata zmarł 13 sierpnia tego roku, w święto Matki Bożej Fatimskiej, mając 56 lat. Uwierzcie mi, ale to były wyjątkowe chwile, mistyczne, jak nie z tego świata.... Dzisiaj jak analizuję ostatnie jego godziny życia to dochodzę do wniosku, że każdy gest, słowo, sytuacja były kierowane ręką Boga. Jest życie po śmierci...wiem to na pewno. Mój tata dał tego świadectwo, bo umierał w ramionach Pana Boga. Tylko to daje jakieś ukojenie w tym ogromnym cierpieniu mnie i mojej rodzinie.
          Jeśli ktoś chce poznać szczegóły podaję maila mremiszewska@o2.pl
          • sonja12 Re: też tak myślałam, ale... 16.09.07, 21:51
            Do mremiszewska.
            Czy dotarł do ciebie mój post???sonja12
    • mictlancihuatl Re: słaba wiara jak pomóc 13.09.07, 15:36
      Nie wiem czy można uwierzyć tak intencjonalnie....chociaż jesli tak bardzo chcesz - możesz probować - ale sposobu na Uwierzenie nie znam.

      Z tego co wiem to osoby niewierzące w egzystencje pośmiertną, lub w nia po prostu wątpiące - takich jest wielu - również mogą odnaleźc jakiś sens smierci czy pozaduchowy sposób pojmowania istnienia po śmierci np. w pamieci osób żyjących - rodziny czy bliskich. Ja sobie tak czasem myslę, że osoby "żyją" dopóki żyje nasza pamiec o nich. Takie "przedłużenie" ludzkiej egzystencji może byc w jakiejś ich twórczości, w roślinach, które posadził/a. W końcu w genach - czyli w potomkach - to też jest jakieś przedłużenie ludzkiego jestestwa.
      Jak widać jest wiele sposobów wiary w "życie po śmierci" niekoniecznie taki religijny, a już z pewnością nie tylko katolicki.

      Życzę powodzenia i dużo siły
    • dos-ka Re: słaba wiara jak pomóc 14.09.07, 16:41
      Całkowicie Cię rozumie, że nie możesz się pogodzić z odejściem mamy,
      pewnie sobie myślisz: "dlaczego ona, przecież była taka młoda, mogła
      jeszcze tyle zrobić"... Ale to się stało... odeszła. Wiem, że trudno
      Ci to jakoś racjonalnie wytłumaczyć, bo tak na dobrą sprawę nie da
      się tego zrobić. Moja rada to: daj sobie chwilę czasu, daj sobie
      czas na przeżycie żałoby, popłacz, krzycz - masz prawo, w końcu
      odeszła Twoja mama.
      Pozdrawiam


      <a href="psychorada.pl"; target="_blank">psycholog on-line</a>
      • mremiszewska Re: Do sonja 12 18.09.07, 21:43
        Niestety, nic od Ciebie nie dostałam. Żadnej wiadomosci. Adres mailowy podałam poprawnie, więc nie wiem skąd te problemy. Pozdrawiam.
        • sonja12 Re: Do mremiszewska 19.09.07, 19:05
          wysłałam dokładnie 12 IX, dzisiaj jeszcze raz wysłałam , jak nie
          dojdzie to podam swój .ewa905@op.pl . jeżeli możesz to odpisz na
          ten mail , czy otrzymałaś moja wiadomośc.sonja12
Pełna wersja