Dodaj do ulubionych

Czyściec i dusze czyśćcowe

20.07.09, 21:33
Celowo dodaję jeszcze wątek o Czyśćcu. To ważny temat, aby
uświadomić sobie, dlaczego tak bardzo potrzebne są modlitwy za
Zmarłych...
Obserwuj wątek
    • xxxkarolinkax Re: Czyściec i dusze czyśćcowe 20.07.09, 23:44
      a jak ktoś nie potrafi się modlić??

      bo za duży żal do Boga. (o ile nadal w Niego wierzę..)
      • binka19 Re: Czyściec i dusze czyśćcowe 20.07.09, 23:55
        zapal znicza w tym watku
        forum.gazeta.pl/forum/w,847,98071010,98071010,Wirtualne_znicze.html
        xxxkarolinkax napisała:

        > a jak ktoś nie potrafi się modlić??
        >
        > bo za duży żal do Boga. (o ile nadal w Niego wierzę..)
      • osmiorniczka030 Do: xxxkarolinkax 21.07.09, 01:27
        Witaj!

        Postaramy sie tu wspolnymi silami odbudowac Twoja wiare.

        Pozdrawiam.
    • osmiorniczka030 Troche o Czysccu i modlitwach za Zmarlych 21.07.09, 01:01
      Witajcie!

      Tak, jak powiedzialam celowo poruszam tu watek Czyscca, aby zwrocic
      Wam uwage na to, jak bardzo mozecie pomoc Waszym Zmarlym swoja
      modlitwa. Mowie o tym dlatego, bo mam wrazenie, ze wiele osob w
      ogole nie rozumie jej sensu. I ja nie rozumialam jeszcze nie tak
      dawno, ale duzo czytalam na temat Czyscca i oto moje przemyslenia.
      Bardzo Was przepraszam, ze przekopiowalam prywatna odpowiedz, ale
      jest tego za duzo, by mowic o tym od poczatku, a bardzo chcialabym,
      zebyscie to tez zrozumieli.

      Jak wiadomo - wiekszosc dusz po smierci udaje sie do Czyscca. Czy
      moze lepiej to nazwac stanem Czyscca, gdzie musi oczyscic sie z
      grzechow i ze "sladow po swoich grzechach", gdyz kazdy najmniejszy
      grzech popelniony na Ziemi zostawia w duszy slad. Grzeszna,
      niedoskonala dusza nie moze od razu stanac przed taka Doskonaloscia,
      jaka jest Pan Bog. Podczas spowiedzi bowiem odpuszczone nam zostaja
      grzechy, ale slady po nich w duszy pozostaja.

      W zaleznosci od ilosci i rodzaju win przechodzimy mniejsze lub
      wieksze oczyszczenie. W Czysccu Dusza cierpi z powodu ogromnej
      tesknoty za Bogiem, gdyz musi przebywac z dala od Niego. Nie jest to
      zwykla ziemska tesknota. To palaca tesknota wynikajaca z tego, ze
      Dusza w momencie smierci przez chwile zaznaje pelnego szczescia, a
      potem, oczyszczajac sie musi przebywac z dala od Boga. To troche
      tak, jak cierpimy tu, na ziemi, kiedy jestesmy nieszczesliwie
      zakochani... Jednak poniewaz Milosc Boga jest przeogromna, dla nas
      niewyobrazalna, rownie ogromne jest nasze cierpienie. Po co? Dusza w
      ten wlasnie sposob stopniowo moze osiagnac doskonalosc, czyli
      oczyszczac sie ze sladow po grzechach i przyblizac do Boga. Jest to
      mozliwe tylko dzieki Bozemu Milosierdziu i Bozej Milosci.

      Dusza widzac Doskonalosc Boga i czujac Jego wielka Milosc sama, z
      wielka radoscia i jednoczesnie w poczuciu wielkiego szczescia
      wybiera oczyszczenie, przechodzi stan Czyscca, by pokazac Stworcy
      cale swoje Piekno, bez zadnych wad. Nie chce "brudna" stanac przed
      Bogiem.

      Oczyszczanie, to czasem ogromne meki, ktore przechodza dusze,
      porownywane z ogniem tu na ziemi. Pan Jezus powiedzial do Swietej
      Siostry Faustyny, ktorej uchylil rabek tej Tajemnicy pokazujac jej
      Czysciec: "Milosierdzie moje nie chce tego, ale Sprawiedliwosc
      kaze". Gdyby nie Czysciec, nasze niedoskonale dusze trafilyby do
      Piekla, co zreszta mialo miejsce przed Ukrzyzowaniem Jezusa
      Chrystusa. Pan Jezus ponoszac smierc na Krzyzu odkupil nasze grzechy
      i dal nam szanse na Zbawienie oraz oczyszczenie z grzechow. Dlatego
      wlasnie Czysciec jest okazanym nam Milosierdziem Bozym. Nie trafiamy
      do Piekla.

      A teraz konkretnie odpowiadam na zadane mi przez jedna z Was
      pytania:

      >Przecież chyba to co się dzieje po śmierci człowieka jest
      konsekwencją jego wiary oraz uczynków za życia?<


      Rzeczywiscie Dusza w Czysccu nie moze po smierci juz NIC
      dla siebie zrobic. Musi cierpiec i to jest jej jedyna "droga do
      Boga" Jednak meki te moga zostac skrocone dzieki nam, osobom zyjacym
      (To jest istota calego Kosciola. My mozemy wyjednywac laski dla
      Zmarlych, a Zmarli bedac juz blizej Boga, modla sie o laski dla
      nas).

      W jaki sposob mozemy pomagac naszym drogim Zmarlym w oczyszczaniu?


      - Kazda najmniejsza modlitwa, kazde westchnienie do Boga za
      Zmarlych, to wielki podarunek dla Nich, ulga w cierpieniu i ich krok
      ku wiecznemu szczesciu

      - Matka Boza jest wybawicielka Dusz Czysccowych - wstawia sie Ona u
      Pana Boga za naszych Bliskich, kiedy w tej intencji odmawiamy
      Rozaniec. Matka Boza ma rowniez mozliwosc uwolnienia dusz z Czyscca.

      - Zamawiajac msze swieta.

      > Po co te msze?<

      Kiedy dusze czysccowe pojawiaja sie zyjacym, prosza glownie o
      MSZE SWIETE.

      >ile tych modlitw za zmarłego właściwie ma być? Co one tak
      naprawdę zmieniają?<


      Mysle, ze msza sw. jest najbardziej wartosciowa modlitwa, gdyz
      czasem juz dzieki kilku mszom sw. Zmarly zostaje Zbawiony, czyli
      trafia do Nieba lub jest po prostu uwolniony z najgorszych mak,
      ktore czasami trwaja latami

      Jednak niewiele osob wie o tym, ze Zmarlym mozna pomagac rowniez
      na inne sposoby:

      - kazdym dobrym uczynkiem OFIAROWANYM W INTENCJI ZMARLEGO
      - kazda praca, ktora wykonujemy OFIAROWANA W INTENCJI ZMARLEGO
      - kazda komunia swieta OFIAROWANA W INTENCJI ZMARLEGO
      - kazdym cierpieniem znoszonym z pokora OFIAROWANYM W INTENCJI
      ZMARLEGO
      - msza sw (rowniez ta "niezaplacona"), ale na ktora idziemy W
      INTENCJI ZMARLEGO
      - wszystkim tym, co sobie odejmujemy, z czego dobrowolnie
      rezygnujemy, co swiadczy o naszym nieprzywiazaniu do ziemskiego
      zycia (pieniadze, posty, umartwienia, czas) OFIAROWANYCH W INTENCJI
      ZMARLEGO

      Milosierdzie polega przede wszystkim na tym, by pomagac bliznim, by
      widziec drugiego czlowieka. Dotyczy to rowniez ludzi po tamtej
      stronie. Tego chce od nas Pan Bog. Abysmy podazali za Chrystusem -
      okazywali Milosierdzie, abysmy swoim zyciem pokazali, ze inni ludzie
      sa dla nas wazniejsi niz pieniadz, wygodne zycie, chec posiadania,
      czy nawet wlasne zdrowie... Abysmy z pokora niesli swoj krzyz i
      znosili cierpienia.

      >ludzie opuszczeni za życia przez bliskich po śmierci mają
      mniejsze szanse na zbawienie niż ci, którzy pozostawili krewnych i
      znajomych zamawiających za nich msze?<


      Tak, zgadza sie. Pan Jezus powiedzial "Jak siejesz, takie zbierzesz
      plony" Jezeli nie Bog byl dla Ciebie najwazniejszy za zycia (ale np.
      pieniadz) nie oczekuj, ze Ty bedziesz najwazniejszy dla Boga po
      smierci. Jesli nie uczyles swoich dzieci modlic sie za Zmarlych, nie
      oczekuj, ze one pomodla sie kiedys za Ciebie. Jest duzo dusz
      opuszczonych, o ktorych nikt nie pamieta. Powinnismy sie modlic
      rowniez za te dusze.

      Dlatego wlasnie kazda modlitwa za Zmarlych jest wielka dla nich
      pomoca.


      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka