Gość: Krysia998
IP: *.broker.com.pl
11.09.10, 22:15
Od czasu kiedy mój synek obecnie 4 letni poszedł w zeszłym roku do przedszkola przestał się kompletnie słuchać... Pozwala sobie na wyzwiska ( zwłaszcza w moim kierunku), ciągnięcie mnie za nos, bawienie jedzeniem, krzyki, kompletnie ignoruje moje prośby... Mnóstwo godzin rozmów, mówienia że tak nie wolno, że jemu też nie byłoby miło gdybym mówiła do niego "durny kundlu" jak mówi do mnie. Przeprasza i mówi że tak nie będzie...
Gdy zaczyna się nie słuchać ostrzegam, liczę do 3 i na karnego jeżyka, lub kara w postaci odebrania na jakiś czas zabawki lub nieoglądania bajki. Działało przez jakiś czas. W tej chwili kompletnie te kary ignoruje lub wpada w dziką histerię.
Nie wiem już co robić. Boję się gdziekolwiek wyjść bo po prostu ciężko mi nad nim zapanować.Na codzień nie pracuję także spędzamy razem mnóstwo czasu, bawimy się, rozmawiamy..
Nie wiem co robić... Proszę o pomoc.