Dodaj do ulubionych

nie słucha... 4 lata

IP: *.broker.com.pl 11.09.10, 22:15
Od czasu kiedy mój synek obecnie 4 letni poszedł w zeszłym roku do przedszkola przestał się kompletnie słuchać... Pozwala sobie na wyzwiska ( zwłaszcza w moim kierunku), ciągnięcie mnie za nos, bawienie jedzeniem, krzyki, kompletnie ignoruje moje prośby... Mnóstwo godzin rozmów, mówienia że tak nie wolno, że jemu też nie byłoby miło gdybym mówiła do niego "durny kundlu" jak mówi do mnie. Przeprasza i mówi że tak nie będzie...
Gdy zaczyna się nie słuchać ostrzegam, liczę do 3 i na karnego jeżyka, lub kara w postaci odebrania na jakiś czas zabawki lub nieoglądania bajki. Działało przez jakiś czas. W tej chwili kompletnie te kary ignoruje lub wpada w dziką histerię.
Nie wiem już co robić. Boję się gdziekolwiek wyjść bo po prostu ciężko mi nad nim zapanować.Na codzień nie pracuję także spędzamy razem mnóstwo czasu, bawimy się, rozmawiamy..
Nie wiem co robić... Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • morekac Re: nie słucha... 4 lata 11.09.10, 22:39
      Zawsze miałam przeczucie, że kary na dłuższą metę nie działają... Czy ty jemu za dużo nie gadasz?
      • Gość: Krysia998 Re: nie słucha... 4 lata IP: *.broker.com.pl 12.09.10, 14:16
        może za dużo, też o tym myślałam. Co w takim razie robić? Pozwalać na te ciągłe szaleństwa, nie słuchanie, pozwalanie sobie wchodzić na głowę. Wydaje mi się, że nie mam na synka sposobu...
    • morekac Re: nie słucha... 4 lata 12.09.10, 22:24
      Pozwala sobie na wyzwiska ( zwłaszcza w moim
      > kierunku), \
      Możesz powtarzać "U nas w domu nie mówimy tak do siebie i jest mi przykro, kiedy tak do mnie mówisz" albo mówić do niego per 'synu durnego kundla' lub'Trudno. Mądrzejsza nie będę, a decyzji i tak nie zmienię'

      ciągnięcie mnie za nos
      4-latek może cię ciagnąć za nos wyłacznie wtedy, jeśli ma ten nos w swoim zasięgu. Odsunięcie się na bezpieczną odległość powinno być skuteczne.

      bawienie jedzeniem
      zabierasz jedzenie

      krzyki
      Zignoruj. Straci publiczność - przestanie krzyczeć na pokaz.

      Jeśli zachowuje się źle w trakcie wyjścia gdziekolwiek - zabierasz go i natychmiast wracacie do domu.Bez godzinnego trucia, wypominania i karnych jeżyków.
    • justyna_dabrowska Re: nie słucha... 4 lata 13.09.10, 12:37
      Ja myslę że czuje sie PAni często bezradna i nie stawia dziecku jasnych i czytelnych dla niego granic. Nawet jesli wprowadza PAni reguły to ich sensu Pani dziecku nie tłumaczy więc uodporniło sie na te wszystkie "nie" porzucając równiez te zakazy które mają sens...

      Jest PAni sama duzo z dzieckiem byc może dlatego nie ma PAni społecznego "lustra" w którym mogłaby sie PAni przejrzeć - ze swoimi wątpliwościami, wahaniami...zalecałabym wizytę (samej) u doradcy rodzinnego który przeprowadzi szczegółowy wywiad i an tej podstawie przekaże rekomendacje
      pozdrawiam
      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka