lina-on-line
23.03.10, 08:33
Jestem mamą 4 miesięcznej córci, w związku od 7 lat (od 3 mieszkamy razem).
Problem tkwi w naszych wybuchowych charakterach. Wiecznie się o coś kłócimy, z
błahych rzeczy wychodzą nam karczemne awantury w których mówimy sobie przykre
słowa itd. Wiele razy próbowaliśmy o tym rozmawiać i coś zmieniać ale ja
wytrzymuję on tylko na początku i po góra tygodniu znowu zaczynamy się
sprzeczać.. nawet planować rozstanie itp. Wiem kompletna niedojrzałość
emocjonalna. Żadne z nas nie chce odpuścić. I byśmy sobie pewnie tak żyli w
burzliwej relacji gdyby nie to, że jest Mała. Robimy jej napewno cholerną
krzywdę kłótniami (teraz generalnie ostrą wymianą zdań ale ponoć dziecko i tak
to wyczuwa). Poza tymi cholernymi kłótniami, kiedy zejdzie z nas cała para
jest nam ze sobą bardzo dobrze. Wyładowanie- spokój i wszystko ok. Tylko, że
malutka cierpi. Co robić?