-
Zwykle nie zakłądam tego typu watków (ewentualnie wpisuję sie w
zbiorczaki), ale sprawa jest dla mnie ważna. Moja babcia idzie do
szpitala. Spędziła tam już ok 1,5 roku w ciągu ostatnich 2-3 lat.
Starciła część stopu i stała się niedołężna. Teraz choruje druga
noga. I ona po raz pierwszy się załamuje. Wychowąła 4 dzieci, miała
męża alkoholika, zajmowąła się najmłodsza wnuczką. Zawsze silna,
zwrata i gotowa. Teraz emocje ją żrą, a ja widzę, że nie daje rady.
Bo wie, że albo od ra...
-
"Chcę być babcią. Nie pomylę Red Hotów z U2"
"Chcę być babcią. Więcej - chcę być superbabcią! Mniejsza o serniki i robótki
na drutach - chcę być ekspertem od słuchania. Będę wspierać i przytulać.
Chwalić i akceptować - będę robić wszystko to‚ o czym zapominają rodzice.
Obiecuję niczemu się nie dziwić i zachować kamienną twarz Indianina wobec
najdzikszych pomysłów moich wnucząt. Przysięgam - prędzej odgryzę sobie głowę‚
niż wypowiem toksyczną formułkę: " za-moich-czasów-i...
-
Uwielbiam moja tesciowa. Jest cudowna osoba, ciepla, optymistyczna, ufna,
bardzo prosto i prawdziwie wierzaca.
Ale...
Malzonek dostal propozycje pracy, praktycznie od zaraz. Bardzo atrakcyjna,
stwarzajaca szanse rozwoju. O ile sie w niej sprawdzi. A ja nie moge, no po
prostu nie moge - zwlaszcza teraz, przed wyborami - pojsc na wychowawczy.
Moglabym nie miec gdzie wracac.
Moi rodzice pracuja. Poszukiwac opiekunki na lapu-capu nie chcielismy.
Malzonek wymyslil zatem sciagnieci...
-
Już nie cierpi.
Zmarła dziś po południu.
Proszę o modlitwę i pamięć dla Niej.
-
Doradźcie coś sensownego, bo przecież na makulaturę nie oddam, ani nie wyrzucę.
Zwyczajnie babcia kupiła córce na chrzest. Szkoda tylko, że nie przemyślała sprawy i nie kupiła jakiegoś fajnego wydania dla dzieci, tym bardziej, że córka lubi książki, jest duża szansa, że i do tej by zajrzała. W efekcie mamy w domu dwa "poważne" egzemplarze opatrzone naukowymi komentarzami, ciężkie i nieporęczne.
Nie mam pomysłu, gdzie to mogę zanieść, oddać, podpowiedzcie, zwłaszcza, że chłop i ja po f...
-
Moja teściowa jest w szpitalu.
To trudny przypadek, bo nie wiadomo już od jakiegos czasu, co Jej właściwie
jest. Pokochałam Ją przez okres swojego małżeństwa. Proszę pomódlcie się o
światło dla lekarzy, o ... sama już nie wiem, o co.....
-
witam was serdecznie!
Ja i moja rodzina znajdujemy sie w bardzo szczególnym momencie.
Niedawno umarła babcia mojego męża. 92- letnia staruszka. Babcia
mieszkała w rodzinnej miejscowości męża i jak bylyśmy niedawno n
wakacjach to mój synek chodził do niej, z nią rozmawiał i zupełnie
niewiem jak mu wytłumaczyć że już jej z nami nie ma że jest u Boga.
Pogrzeb się jeszcze nie odbył. Pojedziemy wszyscy zwłaszcza że
będzie tam cała rodzina. Narazie jeszcze nic synkowi nie mówiłam.
-
wpisalam juz intencje w odpowiednim watku, ale chcialabym bardziej szczegolowo opisac sytuacje.
dziadek od wczoraj jest w szpitalu, ma 86 lat, wiec sluszny wiek, ale chcialabym sie z nim jeszcze spotykac. jutro jedziemy po dluuugim niewidzeniu.
babcia zostala sama. ostatnio czesciej traci pamiec. nie moze sie pogodzic z zaleznoscia od innych na starosc. teraz dodatkowo czuje sie samotna.
oni oboje wychowywali mnie, byli jak rodzice, gdy tych nie bylo. strasznie mi ciezko, bo nie moge im na...
-
Najstarsza babcia w rodzinie zaniemogła. Badania wykazały nowotwór z
przerzutami w stanie agonalnym. Może umrzeć nagle gdy guz uciśnie
tętnicę lub w krótkim czasie. Czeka nas trudny okres.
Najbardziej martwi mnie decyzja rodziny, by babci nic nie mówić. Nie
da sie już w zasadzie nic zrobić. ALe przecież ten czas jest
potrzebny na przygotowanie sie do śmierci. No babcia za bardzo
religijna nie jest. Boję się, że może umrzeć bez sakramentów. Nie
bardzo moge się odzywać, bo to ro...
-
Mam pytanie. Nie wiem Czy tutaj można ale w sumie to o wychowaniu i w wierze
też jakby się uprzeć
Moja babcia kończy w tym roku 90 lat. Do tej pory była bardzo sprawna. Mieszka
w mieście( na 4 piętrze w sporym mieszkaniu), ma ogródek, który utrzymywała do
tej pory na całkiem niezłym poziomie, jest samodzielna ( zakupy, opłaty). Ale
od jakiegoś czasu zaczęła mówić o tym, że z ogródka chyba zrezygnuje,
poprosiła mamę, żeby raz w tygodniu do niej wpadła i pomogła z opłatami.
Jedna...
-
Triss_Merigold z emamy poprosiła mnie, abym zapytała Was o opinię w tej
sprawie. Nie chcę byc nielojalna - a więc uprzedzam, że to , co napiszecie
przekażę Triss - nie na forum ogólnym, ale wyślę maila.
Jest ona w dosyć trudnej sytuacji. Jej teściowa - Świadek Jehowy - mimo próźb
i gróźb usiłuje nawrócić nie tylko syna i synową, ale także ich 1,5 rocznego
syna.
Triss zastanawia się, czy w ogóle nie odizolować syna od babci. Ja jestem
raczej przeciw, ale fakt - trudno przejść do p...
-
witam, były wątki o szkole, i nie tak ściśle związne z wiarą więc
pozwalam sobie, bo nie wiem gdzie szukać pomocy...
chodzi o moją córkę, córkę, która miała nianię, potem była 4 lata w
przedszkolu a teraz poszła do szkoły, dziecko niekłopotliwe, dobre,
wrażliwe, ale bez przesady, wesołe, dzieci ją lubią itd... ja
pracuję sporo, i tak było zawsze, ale po pracy poświecam jej cały
swój czas, naprawdę dużo razem robimy, nie jest to dziecko
niedopilnowane, niedopieszczone i "porzucone...
-
Jak zapatrujecie się na mówienie rodzicom, czy dziadkom po imieniu przez
dzieci/wnuki?
Idzie sobie taka mała 5 -letnia dziewczynka z babcią i nagle mówi do
niej: "Krysia, kup mi batona!"
Jaka jest Wasza reakcja na taki obrazek (wiedząc, że starsza pani to na pewno
jej babcia):
- oburzenie
- zdziwienie
- obojętność
- inna: jaka?
Ja szczerze mówiąc dziwię się i mam mieszane uczucia, chyba jestem trochę
staroświecka. Jakoś nie mogłabym żeby moje dzieci zwracały się do mnie po
...
-
Przeglądam sobie lutowy numer "Rodziców i przedszkola" - to takie pisemko,
które leży w przedszkolach, niektórzy je znają.A tam "Kochani staruszkowie".
" To bardzo ważne, żeby dziecko choć trochę czasu spędzało z osobami
starszymi." I już mam wrażenie jakbym czytała " dobrze jest mieć w domu
zwierzątko ze względu na rozwój dziecka..." Potem jest o tym, że dzieci
widują się z dziadkami krótko i rzadko. Tak bywa.
"Rezultat jest taki, że nasze dzieci coraz częściej boją się osób stars...
-
właściwie sama nie wiedziałam jak zatytułować ten post
Czy rozmawiacie z dziećmi o ‘trudnej miłości’ z Waszymi matkami (ojcami)? Bo
przecież widzą…
Z jednej strony darcie kotów, z drugiej – jesteśmy przecież rodziną. Jak o tym
mówicie dzieciom? A może w ogóle, tak przemilczając sedno sprawy ‘bo to sprawy
między dorosłymi’?
Ostatnio u nas sytuacja wygląda tak, że to nie są już tylko przepychanki
werbalne ‘powinnaś…powinniście…....
-
No i stało się:( Moje dziecko w niewybredny sposób zademonstrowało w Dzień
dziecka, że drobiazg od Babci i Dziadka to nie to na co czekało... Cóż...po
latach atakowania wszelkimi atrakcjami mojego już-nie-jedynaka, chyba tylko
rolls royce mógłby go ucieszyć:((( W końcu skuter dostał w wieku lat sześćiu,
o akwarium, pieskach też już kiedyś pisałam:(
Ciężko też nad nim dalej 'pracować' bo wszyscy w rodzinie widzą efekt, ale
każdy inaczej widzi winowajcę.
Rozmawialiśmy z nim, ale... Podł...
-
Jako, że poprzedni jest zarchwizowany to napiszę tutaj.
Mieszkamy z dziadkami. Franio starszy synek spędza z nimi dużo czasu. I widzę,
że to jest dobre. Widzę, że gdy spokojnym okiem człowiek popatrzy na to niby
rozpieszczanie to może zobaczyć jaki jest głupi i ograniczony jako rodzic.
Dziadkowie widzą fantazje dziecka i są bardziej nastawienie na dziecko, a nie
na to całe jak to nazywamy "wychowanie". Franio ma 2 lata, trudny to okres dla
mnie bardzo. Najpierw stawiałam się, że mają by...
-
u stóp Niebieskieskiego Tronu....
Dziś mija 15 lat od śmierci mojego Dziadka. Był mi bardoz bliski.
Jego śmierć zburzyła cały mój świat. Był bardzo prostym człowiekiem.
I wyjątkowo pięknym w tej prostocie. Nigdy nie widziałam Go
krzyczacego czy zezłoszczonego. Cichy, cierpliwy, pokorny... Taki
został do samego końca. Nawet gdy rak strawił doszczętnie Jego ciało
nie było słychac od Niego skargi czy zawodu. Bardzo mi Go brak i
żałuję, ze moje dzieci nie mogły Go spotkać tu na zie...
-
Kupiłam nowe " Dziecko" - dzieci mam duże, więc teraz kupuję " Dziecko "
wyjątkowo. Justyna Dąbrowska napisała tam o samotnych mamach i o dobrych
relacjach ich dzieci z ojcem: " I wydaje się to zadanie heroiczne. Zbudować
dobrą relację z komś, kto nas zranił i kogo mamy ochotę wykreślić z pamięci"
To chyba rzeczywiście bardzo , bardzo trudne.
Nie tylko w przypadku rozwodu, ale nawet chyba " zwykłych" kryzysów, które
niby kończą się dobrze.
Nie tylko w przypadku ojców.
Moja babcia...
-
wczoraj była msza w intencji małej. I czytania - jakże trafne - o
gotowości. Takiej ciągłej, nie od świeta. A równocześnie pozbawionej
strachu. Nie mamy bać się śmierci, ale wręcz oczekiwać na spotkanie
z Bogiem.
Jak żyć miedzy niebem a ziemią, bez lekceważenia ziemskich
obowiazków, z tęsknotą za niebem i ciagłą gotowościa w sercu?
Wielu idzie na przeciw Panu, mogąc sie zawczasu przygotować. Ale
czasem Pan puka niespodzianie. Jak trudno wtedy powiedzieć fiat.