-
macie tak, że czasem chcecie coś zrobić, macie zapał, macie masę ambicji, wszystko w planie piękne a w życiu jakoś brak wam odwagi?
-
Witajcie, od pewnego czasu myślę o śmierci, tzn. nie o samobójstwie
ale ogólnie o tym, że nic nie ma sensu,że wszystko przemija
że "jesteśmy tutaj tylko przez chwilę", na nic nie mając wpływu. Ten
mój nastrój zaczął się po śmierci bliskiej osoby, która walczyła z
chorobą, ale nie udało się... Nie wiem jak sobie pomóc. Może ktoś z
Was poradził sobie z taką sytuacją, jak sobie to wszystko
wytłumaczyć. Ewentualnie gdzie sie udać, psycholog, psychanalityk, a
może psychatra?
-
zauwazyliscie ze wiele osob nie potrafi rozsadnie oceniac ile czasu zajmie im
dana czynnosc (przydzielaja go przewaznie duzo duzo mniej)
efekt jest taki ze ciagle ne moga zdazyc - żyja w ciagłym pospiechu i nerwach
- uwazam ze niewłasciwa ocena czasu to jedno z głownych zagrozen ktore moze
byc odpowiedzialne za wiele chorob psychicznych
a teraz pytanie- dobrze potraficie ocenic ile czasu wam zajmie jakas czynosc
czy czynnosci?
-
Mieszkam za miastem. Do domu mam kawałek drogi, w części droga prowadzi przez las. Nie wiem
czy to kwestia końca tygodnia i zmęczenia po pięciu dniach pracy czy co innego. Ale czasami myślę
o tym żeby tak mocno się rozpędzić samochodem i pi.gnąć w najbliższe drzewo. Przecież to nigdy
się nie skończy, to wszystko to jakaś beznadzieja. Już się nie naprawię.
-
Choroby, choroby i jeszcze raz choroby. Cora od tygodnia w domu bo miala
zapalenie krtani, poniewaz bylo pogorszenie wczoraj oczywiscie skonczylo sie
to antybiotykiem wiec kolejny tydzien jak nie dluzej zostaje. Syna zlapalam w
dobrym momencie i po 3 dniach na syropach i inhalacji udalo mi sie go
wyciagnac ale boje sie teraz zeby nie zlapal od cory czy babci ktora tez nadal
chora i lyka drugi antybiotyk. W sumie nie ma tego zlego co by na dobre - maz
stracil prace i siedzi w domu (no po...
-
Opowiem Wam moja historię. Nie wiem, czy ja dam radę i czy powinnam to
ciągnąc?Popadam w depresję i od jakiegoś czasu nie cche mi sie ży nie wiedzę
w niczym sensu i czuje się jak w potrzasku.Mąż ma swój typ kobiety, niby nic,
starałam się nie przejmowa się tym, w końcu on też nie jest moim ideałem
jeśli chodzi o urodę, ale pokochałam go, choc ta miłśc zlewa się z jakimś
bólem i rozczarowaniem coraz bardziej i bardziej...Nigdy co prawda nie mówił
mi, że mnie kocha-a ja nawet bylam ...
-
-
czy wydaje wam się źe teraz juź byście umieli inaczej rozegrać, nie
"dalibyście się" chorobie?, umielibyście uniknąć "złego" zadbać o siebie?
no ta chęć odzyskania straconego czasu, tych "najlepszych lat" przesiedzianych
w czterech ścianach.
-
Czy zajęcia- studia, basen, pomaganie w hospicjum- czyli cały dzień wypełniony w 100% moga być dobrą terapią dla depresyjnej bulimiczki?
Chciałam zacząć z czymś, co zaangażuje nie tylko umysł. Zapisałam się na kurs pływania. Chwytam się wszystkiego co się da, byleby tyle nie żreć i maksymalnie wypełnić czymś czas.
Wam brak czasu pomaga w depresji?
A jutro do Krakowa.
-
Witam,
Borykam się z podjeciem ostatecznej decyzji o podjęciu psychoterapii. Lekarz,
psychoterapeuta przewiduje ją na min 1,5 roku. Wiem, ze nic się cudownie
szybko nie odbywa i nie liczyłem na to ale takie stawianie sprawy zastanawia
mnie. Nie ukrywam, że koszty też są istotne bo to likaset złotych
miesięcznie, to jednak drugorzedna sprawa. Znajomi korzystając z tego typu
pomocy mieli wyznaczone sesje po 6 spotkań, ilość sesji zależna od widocznej
poprawy, w moim przypadku mam n...
-
W końcu coś z tym zrobię. Zapisałam się do lekarza. Wszyscy zdają egzaminy,
robią coś pożytecznego, a ja roslinkuję. Nie jestem w stanie sama wyjść, bo w
pewnym sensie tak mi dobrze, ale włącza się poczucie winy z powodu marnowanego
czasu. Źle się czuję sama z sobą z takim trybem życia. Zyję serialem,resztę
dnia przekimam, ale ten pod koniec przyszłego tygodnia się kończy - co ja
wtedy będę robić? Muszę wrócić wtedy do rzeczywistośći.
-
Od prawie 6-ciu miesięcy przyjmuję leki antydepresyjne.Nie mam już
typowych objawów depresji.Pracuję,radzę sobie z codziennymi
obowiązkami,jestem spokojniejsza,ale....No właśnie,ale obaw jest we
mnie wiele.Zbyt ostro jawi mi się obraz siebie sprzed tych 6-ciu
miesięcy.Okres przed rozpoczęciem leczenia wspominam jako
koszmar,zresztą wam nie muszę tego tłumaczyć...wiecie jakie to
doświadczenie.Nawet teraz jak to piszę drżą mi ręce.Zdaję sobie
sprawę,że zarówno diagnoza jak i dec...
-
w depresji. Ale, faktycznie życie nie daje mi szansy. Tutaj mój wrodzony
optymizm już nie pomoże.
Ciągle walczę o jutro, ale widzę, że jednak mam pecha.
Wiele osób ma ostatnio dookoła swoje problemy i trudno im znaleźć trochę
miłości dla innych. A, ja już nie mogę. Zawsze starałam się ich zrozumieć, ale
ja też trochę potrzebuję dla siebie ich ciepła. Albo, przynajmniej litości.
Zastanawiałam się, co mogę jeszcze ostatecznie zrobić i przyszłam tutaj.
Boję się śmierci i bólu przed nią....
-
ja tez tak uwazam ..tylko ze nic z tym nie potrafie zrobic!czje sie
uwieziona..kurcze...
-
Po jakim czasie od połknięcia tabletki 0,025mg.Pernazinum powinienem odczuć
działanie.Lekarz odstawił mi Xanax 0,5 ,brałem po 10 tabl. dziennie.I teraz
tylko to Pernazinum.Czuje sie fatalnie
-
Mam 25 lat. W moim zyciu stracilam bardzo duzo czasu co jest powodem mojej
depresji i narastajacej paranoi przed uciekajacym czasem. Mialam bardzo nudne
i szare zycie. W okresie, kiedy moi rówiesnicy chodzili na dyskoteki i
randki, ja siedzialam w domu, bo bylam chorobliwie niesmiala,zakompleksiona
pie...Z tego tez powodu jestem teraz samotna.Dopiero teraz zorientowalam
sie, co chce w zyciu robic, a do nauki jest bardzo duzo i nie wiem kiedy
zaczne robic to co chce. Teraz jestem b...
-
Nie uważacie ze ludzie którzy są chorzy na depresje łatwiej by z niej wyszli
gdyby mieli caly czas cos do roboty? bo ja np tak mam jak obijam sie w domu z
kąta w kąt wpadam w doła, humor mam do kitu ale jak sie czyms zajme to nie
myśle o tym co nmie przygnębia i jest lepiej...tylko ile można robic;)
-
Czy nie uważacie, że w przypadku ludzi wrażliwych na dolegliwości natury
psychologicznej zbyt duża ilość wolengo czasu zdecydowanie powieksza ryzyko
powstania nowych zaburzeń? Zauważyłem to u siebie. Jak mam pare dni wolnego
to za dużo czasu przeznaczam na rozpamietywanie wielu rzeczy (szczególnie
przykrych :-/ ), po prsotu za dużo myślę- nie umiem wyłączyć tej maszyny w
głowie i sie zrelaksować. Powoduje to, mowiąc kolokwialnie, że zaczynam sie
`nakręcać` i złe samopoczucie wtedy...
-
Pewnie to nie temat na to forum, ale może mi podpowiecie, gdzie mam iść po
poradę w takiej sprawie: mam problemy z czasem. Tzn. mam wrażenie, że nie mam
poczucia czasu.. Brzmi pewnie dziwnie Wytłumaczę tak: zawsze wydaje mi się,
że jeszcze mam dużo czasu, jeżeli mam zrobić coś na termin, to to, że się
zbliża dociera do mnie dopiero wieczorem przed jego nadejściem, albo w ten
dzień, albo wcale. Zawsze wszędzie się spóźniam, często to, że już minął cały
dzień zauważam dopiero, gdy j...
-
skąd wiedzieliscie ze czas sie leczyc ?
jeden pojdzie do lekarza wczesniej, drugi pozniej
ja caly czas nie wiem czy depresja czy lenistwo
mam czekac az cos odwale takiego ze tzreba mnie ebdzie z ulicy sciagac czy nie
na jakiej podstawie moge isc do lekarza i stwierdzic z enie radze sobie ze
soba, bo jestem chora a nie dlatego ze nie chce sobie radzic ?
nie ufam lekarzowi
pojde jak sama sie zdiagnozuje
lekarz nie mysli jak czlowiek, lekarz mysli jak diagnosta zaburzen
psychocznych i p...