-
Mój tata .... walczy jak może z rakiem, który jest strasznie złośliwy i
wędruje
wszędzie .... lekarze nie zalecają leczenie gdyż stan zdrowia taty jest
bardzo
zły i jakakolwiek dodatkowa ingerencja może tylko zaszkodzić a nie pomóc ....
nie wiem co będzie, nie wiem co z mamą .... My /tzn Ja i moja siostra mamy
rodziny/ ... mama chociaz mieszka w tej samej miejscowości co My zostanie
sama
w domu .... nie sądzę żeby chciała zamieszkać z którąś z nas ... zawsze
uważała
że mło...
-
Witam!
Mam pytanie, bo sie nad tym zastanawiam.Sami wiecie jak mi ciezko, ale
chcialam zapytac. Czy ogladanie Eurowizji np. oznacza, ze nie szanuje załoby
po mojej zmarlej mamie?, bo ktos cos mi takiego zarzucil, kiedy chcialam
kawalek jej obejrzec.
Albo czy nie wypada wyjsc ze swoim przyszłym mężem i wspolnym znajmoym na
soczek do ogrodka miastowego czy do kawiarni czy nawet do pubu posiedziec i
pogadac co slychac?
Czy uwazacie, ze to oznacza brak szanowowania pamieci po osobie zma...
-
Dziewczyny. Mam pytanie. Moja mama na dniach bedzie miała operację -
wyciecie calej piersi. (rak złolsiwy) Przed tym nie pdoawano jej
żadnej chemi - wezły chłonne nie sa zajete chorobą. Po jakim czasie
pdoana zostanie chemia?
-
Witam wszystkich!!! W maju jak pisałam wcześniej dowiedziałam się o
chorobie siostry - niedrobnokomórkowy rak płuc z przerzutem do kości
IV stopień zaawansowania choroby. Jedyn szansa Avastin - lek
podawany z chemią. Jedna moja siostra juz zmarła na nowotwór mózgu,
stąd wszystkim moim biskim jest bardzo ciężko :((. Ilonka przyjęła
już dwie chemie, skutek: wyszły jej włosy, silne bóle żołądka i masę
innych dolegliwości. Czy tak jest zawsze? Lekarka, która leczyła ją
na coś zupełn...
-
Witam serdecznie wszystkich na forum. Nazywam się Aneta, mam 34 lata.
Forum jest mi bardzo bliskie,choć pisze pierwszy raz, często czytam Wasze historie.
Sama zmagam się z chorobą najukochańszej mi osoby-mojej Mamy.
Choruje na raka jajnika od pół roku, po pierwszym szoku przyszedł drugi kiedy okazało się, że nie działa chemia, w której pokładaliśmy nadzieję.
Operacja ratująca życie, wyłonienie stomii i teraz dalsza, ale już paliatywna walka. Wszystko to bardzo ciężkie, psychicznie, fizyc...
-
Witam,
piszę chyba z bezsilności, z braku sił, z wypalenia...
Mam pytanie do osób, które opiekują się chorymi podobnie jak ja.
Opiekuję się mamą 24 na dobę. Zrezygnowałam z pracy. Jestem wciąż z nią w domu. Już rok trwa ta sytuacja.
Zaczyna doprowadzać mnie to do szału. Wariuję od tego. Nie mam już sił, nie mam cierpliwości dla niej.
A ona jak to chora - bywa marudna, bywa upierdliwa itd.
Największym problemem jest to, iż nie chce zostać z kimś innym. Tylko ze mną. Nie wchodzi w rachu...
-
W CO robią coś takiego, że kobiety boją się tam odzywać, mnie też to
dopadło i nie zapytałam lekarza - dostałam wynik immunopatologii: ER
PS-5 IS-3 (100%) oraz PGR PS-5 IS-3 (60%), mnie się wydaje że to
powinno być PGR też 100% czy to są różne skale? Czy taki wynik można
zapisać jako ER+/PR+ HER2- (w moim oryginale było HER2 1+)?
Przeczytałam gdzieś w sieci dziennik kobiety o bardzo podobnym guzku
do mojego, zdiagnozowanej w tym samym czasie która najpierw czekała
na termin w sz...
-
witam was wszystkich..w grudniu dowiedzialam sie ,ze moja mama jest
chora na szpiczaka,ma ponad 30% plazmocytow - wiec to dosc sporo.Jest
po wycieciu guza,ktory znajdowal sie w glowie.Ma 52 lata... jest juz
po pierwszej chemii,ktora znosila dosc kiepsko.Fizycznie ja wszystko
boli,nie miala apetytu ale najgorsze bylo i jest nadal jej
nastawienie psychiczne. Boje sie o nia bardzo..jest na morfinie i na
duzej ilosci roznych lekow przeciwbolowych bez ktorych nie
funkcjonowalaby pewn...
-
witam
trochę boję się o to pytać żeby nie "wywoływać wilka z lasu"...
mój tata miał prawie rok temu operację wycięcia jelita grubego, III stopień
zaawansowania choroby bez przerzutów (na szczęście), miał przez 6 miesięcy
chemię i badania kontrolne po kuracji wyszły dobre :)
czy w związku z tym mogę się już cieszyć, że tata pokonał raka czy powinnam
się liczyć z tym, że skoro to był tak zaawansowany nowotwór to będzie wznowa?
dodam, że jak tata zachorował i zaczęłam czytać statystyki to...
-
Witam,
u mojej mamy w lipcu zdiagnozowano niedrobnokomórkowego raka płuc
st.IV. Ze względu na stopień zaawansowania choroby została poddana
chemioterapii. Czy jest jakaś szansa, że ta choroba zatrzyma się?
Odnajduję jedynie informacje, że poniżej 1% osób przeżywa 5 lat. Czy
to oznacza już koniec?
-
witam,jestem po skończonej chemio i radioterapii w związku z ziarnicą,w lutym
mam kontrolne kt,ale chyba wszystko jest w porządku.tylko mam pytanie-ostatnio
mam mocno obniżony nastrój,najchętniej w ogóle bym nie wstawała(a troje dzieci
czeka...).nie mamy rodziny w pobliżu,mąż wyjeżdża rano do pracy,wraca
wieczorem...wpadam w jakąś depresję?ktoś mi powiedział,że to jet drugi koniec
brania sterydów.znacie to?bo mam wrażenie,że w czasie leczenia miałam więcej
siły i chęci do życia niż tera...
-
witam
dokładnie 4 lata temu w dzień dziadka mój tata trafił do szpitala z silnym
bólem brzucha i trwającym 11 dni zaparciem. Zostawiono go w szpitalu a po
badaniach po 3 dniach natychmiast zrobiono mu operację, po której lekarz nie
zostawił nam nadziei... powiedział, że to najpewniej rak ale na wynik dokładny
trzeba poczekać.
PO 2-3 tygodniach gdy już był wynik załamka totalna, jednak rak !!!
W marcu tata rozpoczął chemię, trwała 6 miesięcy. Po zakończeniu leczenia
pierwsze badania k...
-
Witam. Długo się zbierałam aby napisać ale chciałabym jednak coś od
siebie dodać.
Wlaśnie mija rok odkąd mama zdecydowała się zrobić prześwietlenie
płuc. Poprostu szła i doszła do wniosku ze tak dla spokojności
mogłaby je zrobić. Ja odebrałam wynik. Wiedziałam od początku że to
rak. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu zapytać i powiedział.
Stwierdził również że zapewne niewiele czasu mamie zostało ale co on
może wiedzieć? Bez badań tylko na podstawie zdjęcia. Potem juz
polec...
-
Dziękuję za przyjęcie na to forum. Jestem zupełnie bezradna i
potrzebuję wsparcia. Mój tato choruje na gruczolaka od dobrych paru
lat. Do tej pory lekarze poklepywali po plecach i mówili, że
operacje się udały, że wyjdzie z tego, że tylko troszę chemii itp.
itd. Teraz nagle gruchnęła w nas wiadomość - w mamę i we mnie - że
nic się już nie da zrobić, że tatę chemia za bardzo osłabia i że
wypisujemy go do hospicjum domowego. Tatę bardzo bolą kości i
dostaje od czasu do czasu morfi...
-
Witam,
u mojej babci [71 l.] zdiagnozowano po miesiącu badań DRP. Pierwsza
bronchoskopia nie dała złych wyników, przy drugiej w wycinku również nie
znaleziono komórek nowotworowych, za to szczoteczkowanie przyniosło nam wyrok :(
Babcia ma ognisko pierwotne jak i przerzuty w obrębie płuca lewego, usg jamy
brzusznej nie wykazało żadnych meta w tamte rejony, wczoraj byliśmy na CT
głowy i nerwowo czekamy do poniedziałku na wynik. W poniedziałek mamy też
wizytę w szpitalu i mam nadzieję, że...
-
Czy kimś opiekowała się w czasie chemioterapii w Klinice Nowotworów
Tkanem Miękkich i Kości dr. Anna Nowak-Dement. Chyba wzbudza strach
w pacjentach? Jest kompetentna? Jakie są Wasze doświadczenia z tą
Panią dr.?
-
Mam pytanie
Znajomy przywiózł z Węgier specyfik o nazwie RAIN? Sa to takie szaszetki z płynem , który zawiera wyciąg z pestek winogron, pestki jeżyna, nasiona czarnuszki siewnej.......
Ponoć pije się go raz dziennie rano.... Z rodziny u mnie ma ktoś nowotwora i od 2 miesięcy bierze to _podobno dobrze się po tym czuje....
Proszę o informację czy brał ktoś już coś takiego
kasia81273@op.pl
-
Mam przeogromną prośbę do pań, których dotyczy nowotwór piersi. Pierwszy
problem jaki się pojawił w zwiazku z tą okropną chorobą to wybór miejsca
leczenia. Nie wiemy czy wybrać znane Centrum Onkologii w Krakowie i całe
leczenie tam czy zdecydować się na zabieg w pobliskim szpitalu w Gorlicach, do
którego ma przyjechać prof.Kołodziejski??? Czy faktycznie czas sie najbardziej
liczy i nie należy zwlekać z operacja??? Proszę o szybka odpowiedź.
-
Witam! Nazywam się Dorota.
Hm, nie wiem od czego zacząć bo tyle tego jest...
Może od najważniejszego: moja mama (57 lat) od września 08r.
chodziła z nowotworem piersi. powiedziała nam o nim dopiero w środę
tj. 11 marca br. Najpierw powiedziała bratu, że wyskoczyła jej jakaś
narośl na piersi. Więc brat kazał mamie pokazać - jednym słowem jak
to zobaczył to zaniemógł!!!
Więc od razu przyjechał po mnie i pojechaliśmy już we dwójkę do
mamy. Jak mi mama to pokazała - to uwierzcie ...
-
martwię się dziewczyny
dajcie znac,co u Was