-
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i
wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z
domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się
w lesie, z
krza...
-
Piszę żeby się pożalić, więc pewnie zaraz ten wątek stąd wyleci. Ale co tam. Wczoraj byliśmy na spotkaniu w naszym stałym miejscu, grono jest głownie męskie i liczy koło 50 osób, właściwie wszyscy się znają przynajmniej z widzenia, ale wiadomo, z jednymi bardziej się kumpluję, z innymi mniej, mam z 3-4 kolegów których lubię naprawdę serdecznie. No i właśnie wczoraj znajomy rozwoził nas do domu, było nas w aucie w sumie 4, 3 facetów i ja, w tym jeden z tych, których lubię najbardziej. No i mił...
-
Dla poprawy humoru może taki jeden na początek:
Bal maskowy. Wszyscy uczestnicy przebrani w najróżniejsze stroje. Z wyjątkiem
faceta, który przyszedł w zwykłym garniturze i krawacie tylko miał usta
całkowicie wypełnione majonezem. Wszyscy zachodzili w głowę za cóż on jest
przebrany, aż wreszcie pani, która z nim tanczyła zdecydowała się zapytać: W
odpowiedzi facet nacisnął palcami policzki i powiedział:
- Ja proszę pani jestem przebrany za krostę.
-
Kolega zaserwował nam w pracy dowcip o blondynkach.
Stary i nawet nie śmieszny.
Oczywiście potem pocieszono mnie, że to nie o mnie, a następnie upupiono
mówiąc, że nie mam poczucia humoru. Szkoda, że nie dodali, że to na pewno o
farbowanej blondynce było, bo te naturalne są spoko.
Nie rozumiem, jak można się z tego śmiać, a jeśli już - jak można nie mieć
jakiejś refleksji.
Utożsamiam się z grupą blondynek tak samo, jak utożsamiam się z innymi
grupami - z kobietami, moimi imiennicz...
-
Zazwyczaj to sie z nas nabijaja zatem tym razme odwet :
Czym się różni mucha od męża?
- Mucha jest upierdliwa tylko latem.
Czym różni się facet od papieru toaletowego?
- Papier się rozwija.
Kobieta modli się do Boga:
- Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie.
- Proszę, spraw bym była głupsza...
- Na to Bóg:
- No, niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!
Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet ...
-
Żona do Męża: - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się
dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extra klasy, filmów w TV, spotkań z
kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek... Przerywa spoglądając
zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku
wyjścia: - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam... - Ide do apteki - Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...
-
Jak się nazywa miejsce, gdzie koty łowią myszy?
Kotłownia!
-
a mianowicie ten:
"dlaczego Bóg najpierw stworzył mężczyzne?
mo musiał zaczynać od zera":/
bo musiał zaycznać od podstaw drogie panie (można mówić, że od zera).
napewno to wymyśliła jakaś stereotypowa blondi
-
Jesteśmy ze sobą już trochę czasu-prawie 2 lata.
Rzeczą, która mi w Niej przeszkadza i mi się nie podoba jest Jej brak luzu,
dowcipu, dystansu w codziennych sytuacjach, sprawach. Prawie do wszystkiego
podchodzi poważnie, z respektem, i nerwowo. Brakuje mi tego luzu w Jej
zachowaniu.... wiecie już pewnie o co mi chodzi.
I często Jej ten brak luzu i dysntasu prowadzi do sprzeczek i niepotrzebnych
starć.
I mam pytanie do Was. To jest moja pierwsza partnerka, kochamy się.
ALE obaw...
-
mojemu koledze z pracy /stary ramol a nie kolega/. Nie miał dzisiaj
samochodu , na zewnątrz nieprzyjemnie zaproponowałam "podrzucę do domu".
Powiedział,że ma zasadę i z kobietami za kierownicą nie jeździ. Ale jak
jestem tak uczynna to mogę poszukać telefonu na radio-taxi i to taxi mu
ściągnąc. Ściągnęłam ale poprosiłam dyspozytorkę żeby taxi przyjechała
kobieta /w końcu też mogę mieć zasady/. Nie wiem jak to się skończyło bo
myknęłam pierwsza. Ciekawe co ramol jutro powie.
Lubię ...
-
"wiesz jaka jest roznica miedzy blondynka, a strzelba
zadna
jedno i drugie lamiesz w pol i ladujesz od tylu"
to czy to cos znaczy?
az sprawdzilem w internecie i na www jest subtelniejsza wersja
"..."
Pytanie: Co ma wspólnego blondynka i strzelba?
Odpowiedź: I jedno i drugie składa się w pół i nabija od tyłu.
"..."
szczerze powiem, ze jestem zszokowany
-
Pamiętam, wieczór, jedna ze znajomych, chciała zabłysnąć w towarzystwie, opowiada kawał:
"Co robi blondynka biegając wokół wanny?
szuka korka"
... i cisza, miny reszty-bezcenne.
Oryginał to "szuka wejścia"
Generalnie, częściej kobiety spalają dowcipy. Też to zauważyliście? :)
-
Jacy są faceci i kobiety w danym wieku:
Faceci :
do 20 lat : jak Fiat - mali i figlarni
21-30 lat : jak Porsche - energiczni, ale za szybcy
31-40 lat : jak Jaguar - perfekcyjni w każdym calu
41-50 lat : jak Polonez - obiecują więcej niż mogą
pow.50lat : pora zmienić markę
Kobieta :
do 20 lat : jak Azja - niby znana, ale wciąż nieodkryta
21-30 lat : jak Afryka - gorąca i wilgotna
31-40 lat : jak Ameryka - perfekcyjna i wyrafinowana
41-50 lat : jak Europa - po dwóch wojnach świat...
-
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się
mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...
-
Nowy Ruski przyprowadził się do Polski. Zadzwonił do polskiego Klubu
Nowobogackich i mówi, że chce się zapisać.
- Masz najnowszego Volkswagena? - pada pytanie.
- No..... nie
- Masz dwupietrową willę?
- No..... nie
- A masz chociaż łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?
- No..... nie
- No to jak już to wszystko będziesz miał, to wtedy pogadamy.
Nowy Ruski dzwoni więc do swojego służącego:
- Wańka, sprzedaj nasze Cadillaki i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim
...
-
Rzecz dotyczy czerstwych dowcipów.
Pracuję w zagranicznej firmie. Szefem mojego działu jest facet (Niemiec) który
ma delikatnie mówiąc niezbyt wyszukane poczucie humoru. Uwielbia "żartobliwie"
mi dogryzać i sypać dowcipasami o Polakach. Nie jestem zakompleksiona i lubię
śmiać się z "polskich dowcipów", ale wtedy kiedy to są naprawdę dobre dowcipy,
a nie teksty w stylu "w waszym kraju to na każdym zakręcie stoją dziwki,
hahahaha" albo "Polska? to taki kraj jeszcze istnieje?", "a co to je...
-
Wraca podchmielony mąż do domu, otwiera mu wściekła żona:
- No tak, piłeś!
- Alesz kochanie, nafrawdę nie piłem.
- Przyznaj się, wiem że piłeś!
- Ale osochozi, kochanie; no nafrawdę nie piłem!
- No to powiedz "kaloryfer".
- Piłem. :P
-
Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu,
ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać
polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty
wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.
-
Podczas wycieczki statkiem nastapila katastrofa.
> Nie poszly na dno tylko trzy mlode kobiety.
> Dryfujac na falach pierwsza z nich zaczela sie modlic:
> "Boze prosze Cie o drabine z taka iloscia szczebli ilu mialam kochanków"
> Nagle pojawia sie drabina wysoka az do nieba. Kobieta sie po niej wspiela
> i zniknela w chmurach.
> Druga kobieta zrobila to samo. Jej sie równiez udalo. Trzecia z kobiet
> poprosila o taka sama drabine, ale nic sie nie wydarzylo i utonela...
-
Przegięcie/buractwo, czy nie?
Facet nazywał się Wilson i otworzył właśnie fabrykę drobiazgów metalowych,
głównie gwoździ. Postanowił jakoś rozreklamować swój produkt, więc
skontaktował się w tym celu z odpowiednią firmą.
- Nie ma sprawy, nagramy krótką reklamówkę. Koszty ustalimy później. Pan tylko
zgłosi się do nas za tydzień, obejrzy i powie, co o tym sądzi.
Przychodzi jak umówione po tygodniu, włączają mu film. Pokazuje on rzymskiego
żołnierza z wielkim młotem w dłoni, przybija on...