Forum Zdrowie Psychologia Psychologia
ZMIEŃ
      gotowanie

    gotowanie

    (22 wyniki)
    • Czytam to forum i wyraźnie widzę, że kobiety potrafią się zaciekle spierać o to czy gotować w domu czy jadać w knajpach. Z jakichś powodów własnie styl żywienia stał się przyczyną ich sporów. Według mnie to tylko dowód na to, jak mocny rozdźwięk zaistniał pomiędzy tym jakie tradycyjnie kobiety były (jeszcze nasze matki-mam 28 lat)a tym jaki styl życia chciałyby prowadzić wspólczesne kobiety kuszone atrakcjami życia-po co gotować skoro wokół tyle możliwości. Niezależnie od tego,...
    • to taki bardziej codzienny problem - interesują mnie doświadczenia zamężnych kobiet, których wybrankowie nie wyrażali powszedniego zainteresowania kuchnią, jeśli już robili zakupy spożywcze to z kartką w ręce przygotowaną przez małżonkę, i żywili głębokie przekonanie, że żarcie ze strony kobiety po prostu im się należy skąd się biorą tacy faceci i jak z nimi żyć?
    • ....najbardziej przyziemna z potraw aby tradycji stalo sie zadosc rzecz dzieje sie w NY potem wystawie wszystko na firesteps gotuje,zeby sie mrozilo i rozmrazalo przez tydzien, jak kaze obyczaj czuje sie jak wiedzma nad bitche's brew sama moj(?) mezczyzna (?) jest teraz ze swoja corka, robia cos razem ,jak w kazda sobote
    • Tak czasami slysze narzekania - gary, gary, gary. A ja bardzo lubie. Nowe smaki, nowe potrawy. Przy okazji uspokaja i relaksuje mnie sam proces. Dzisiaj w koncu udalo mi sie zrobic jajecznice jaka zawsze chcialem. Super - dzieki Gordon Ramsay www.youtube.com/watch?v=dU_B3QNu_Ks
    • Jak radzicie sobie z niedzielnymi obiadami? Fajna sprawa, no bo razem i cały obiad... Ale! Wszystkie te sprawy okołoobiadowe zajmują prawie pół dnia, jak nie więcej. Najpierw zakupy, potem gotowanie, potem trzeba jeszcze czas znaleźć, żeby zjeść, no a potem zmywanie. Zakładając, że jadamy trzy posiłki dziennie (śniadania, obiady i kolacje) to w niedziele i soboty jest tylko "działalność gospodarcza" w kuchni! I jeszcze - jak robicie, żeby pierwsze danie było gorące, ale i drugie nie zimne? P...
    • Witam, mam ostatnio dziwne mysli, sama nie wiem właściiwe, co mysleć. Niedawno moja mam poznała matkę narzeczonego, widziały się jakieś 30 minut. Moja mama zadzowniła później, że jak ją odwozili to mama narzeczonego dziwnie się zachowywała, nie rozmawiała z nią, obrzucała wzrokiem z góry na dół. zrobiła uwagę, że jak wyjedzie to kto będzie mi gotował zupy (teraz mój narzeczony przywozi obiady od matki, bo im Pani gotuje a my nie mamy czasu, więć stwierdził, że będzie przywodził...
    • Kto by pomyslal, ze nadwyraz inteligentni panowie w wieku tatusiowym moga byc tak sympatycznie infantylni. Mieszkaja po sasiedzku Cygan i Niemiec. Cygan gotuje obiad bardzo entuzjastycznie, przychodzi Niemiec, zamieszal w kotle, usmiechnal sie i sobie poszedl. Co to mialo oznaczac nie mam pojecia, lecz wygladalo to nadwyraz zabawnie i sympaycznie:) Moze macie jakies pomysly?
    • Witam,nigdy nie zwykłam szukać rad w rozwiązywaniu problemów w związku w ten sposób ale po dzisiejszym dniu brak mi już pomysłów i nie wiem co robić dalej. Jesteśmy razem od 7 lat, 2 dzieci(4 oraz 2,5 roku), oboje pracujemy więc nie nęka nas chroniczny brak pieniędzy, ogólnie sytuacja ok. Ale.. Właśnie to ale, jesteśmy zgodnym małżeństwem, ale czasem są takie dni, że mój wszczywa kłótnię o rzeczy , które dla mnie nie są tak ważne, najczęściej o bałagan, który jego zdaniem panuje w ...
    • wiem, że teraz albo gotujecie, albo się nań wybieracie, albo jecie i mogę sobie poszaleć w pojedynkę na forum ha :) muszę sprawdzić, czy ten wątek, jako nietematyczny, też mi wyślą na oślą ;) więc Wy sobie jedzcie, smacznego jak nie wiem a ja przykucam z dubeltówką za krzakiem i czekam na łobuza do wyrzucania wątków hihi
    • Wiem,że temat był poruszany na innych forach i może powinnam napisać tam,ale tu liczę na jakieś bardziej psychologiczne podejście:)Jestem z moim chłopakiem już ponad rok,planujemy wspolną przyszłość,on jest jedynakiem,jego rodzice mają swój dom.To jest sedno problemu,oni uważają,że powinniśmy mieszkać z nimi,bo 1.dużo miejsca,2.bez sensu wydawać pieniądze na wynajem, 3.mój przyjaciel może sobie składać pieniądze na własną firmę,o której otwarciu myśli.W tej chhwili sytuacja jest...
    • Witam Mój Ojciec (58 lat)od dłuższego czasu poważne choruje (ciśnienie, serce, nerki, wątroba, itp.), choroby te są wynikiem złego odżywiania i brakiem ruchu. Dodatkowo jest bardzo "trudnym człowiekiem" tzn. wszystko, co w życiu złe to nie jest jego wina. Rozmowy o pozytywny myśleniu nic nie pomagają, nie można go zmotywować do myślenia, refleksji, oceny dotychczasowego życia i wskazania, co można zmienić, ulepszyć, odnowić. W związku z tym poszukuję publikacji internetowych lub książe...
    • wkrótce wychodze za mąż. Mam problem, nie umiem prowadzić domu, boję się że sobie nie poradze ze wszystkim, matka nie nauczyła mnie prać, gotować umiem tylko wodę na herbatę, prasuję tylko ręczniki. Rzadko też robię zakupy (jedzeniowe). Mam oczywiście w pewnym sensie do mamy pretensje, wypuszcza mnie z domu zupełnie nieprzygotowaną do życia, w domu zawsze mnie wyręczała, jedynym moim obowiązkiem było ładnie się uczyć i być grzeczna, a "wszystkiego się człowiek nauczy we właściwym ...
    • Jest okolo 18.00 jestem w pracy, na moim biurku za duzo jeszcze pracy na dzisiejszy wieczor, ide do domu. W domku to co zawsze gotowanie,troche czasu z dzieckiem, troche z mezem i jutro wszystko od poczatku. A ta mysl ze tak jeszcze z kilkadziesiat lat - moze z lepszym samochodem, moze w wiekszym domu dzisiaj mnie po prostu zabija.I po co to wszystko czy to sie nazywa szczescie, czy tak mialo byc ??? Gdy bylam dzieckiem nie moglam sie doczekac kiedy bede nastolatka, bedac nastolat...
    • Zacytowałam stare ludowe powiedzenie - stare i dosyć jare /choć wiem, że niezbyt eleganckie/. Ono chyba potwierdza to, co chodzi mi po głowie. Drogie zony, czy cieszy Was, gdy mąż nagle bierze sobie dzień urlopu ze zbożnym zamiarem zajęcia się domem, pozostania w domu i zrobienia nareszcie tego, czego wymaga rola pana domu? Ja tam dostaję gesiej skórki!.. Bo wiem, że za chwilę utracę spokój, zmarnuję dzień i bedę musiała dźwigać chałupę z ruin. Najpierw bedzie zawracanie głowy,np...
    • Po kolejnej obżartej niedzieli rozpatruję wizję małżeńskiej separacji od stołu: Dokupić drugą lodówkę, podzielić szafki w kuchni, i mieć nareszcie spokój z przekarmianiem!!! Nie wiem, czy wy tak macie, bo ja niestety mam, od dzieciństwa: ktoś bliski próbuje mnie przekarmiać i tuczyć, a mnie się z tym bardzo ciężko walczy. W dodatku karmiciel jest impregnowany na prośby i argumenty!.. Najpierw matka: sama potężnej postury, gotowała wielkie i tuczące dania, które trzeba było jesć /d...
    • Dlaczego?(18)

      Przysluchalam sie pewnej rozmowie Polakow, ktorych syn postanowil zawrzec zwiazek malzenski. Najwzaniejsza kwestia: czy gotuje, piecze i czy sprzatac potrafi. Czy do tych koltunskich mozgownic nie dojdzie, ze to nie jest najwazniejsze, to mozna kupic ...
    • Co lubię w sobie? Autor: joanna_naturalny Data: 08.09.2004 18:26 + dodaj do ulubionych wątków Moje drogie, co w sobie lubicie? Ja lubię w sobie to, że jestem inteligentna, mądra, oczytana, lubię gotować i robić przepiękne serwety na szydełku, umiem szyć na maszynie i nie tylko, znam 3 jezyki obce perfekcyjnie, natomiast jeżeli chodzi o mój wygląd zewnętrzny to lubię w sobie to, że jestem taka szczupła po urodzeniu córci, uwielbiam swoje jasne włosy, piękną cerę, długie, szczu...
    • osoba z mojej rodziny choc nie bezposrednio spokrewniona szkaluje mnie.Na stwierdzone fakty takich zachowań reaguje agresywnie bądż wypiera się.Najcześciej zaś stosuje technikę odwrócenia kota ogonem czyli nie ja a ty właśnie.Przykłady: znależlismy przypadkiem w smieciach list którego nie chciała nam pokazać,zapytana w obecności osoby która ten list wysłała czemu go nam nie pokazała stwierdza że mysmy ten list ukradli z jej torebki,od jej córki usłyszałem że mama jej powiedziała ż...
    • Mama go opuscila i mieszkam z nim. Robie i nosze ciezkie zakupy (za swoje pieniadze). Lodowka i szafy sa zawsze pelne.Pieke mu ciasta. Gdy przychodzi czas posilku,ojciec nawet nie zajrzy co jest do jedzenia, tylko zawsze mnie pyta: " Co ja moglbym zjesc"? Powiedzialam mu: " ja sie o to Cie nie pytam, przeciez nie wiem na co masz ochote. Wystarczy tylko zebys spojrzal do lodowki i postanowil co chcesz jesc, lodowka zawsze pelna" Czy nie lepiej zeby on zdecydowal na co ma ochote, ...
    • Znowu pokłóciłam się z mężem o moje auto. Co jakiś czas wraca ten temat: jak masz auto, to pamiętaj o przeglądach, sprawdzaniu i wymianie oleju itp. rzeczach, a nie tylko - nalać benzyny i jechać. A moim zdaniem, skoro się na tym nie znam, to niech on pamięta o swoim i moim też. Na tej zasadzie to ja bym mogła powiedzieć - skoro jesz w domu, to sobie sam zrób zakupy i ugotuj (on się do tego nie dotyka). A Waszym zdaniem - kto ma rację ?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się