-
Z kuchni dochodza straszne odglosy (jakby sie cos walilo) i zapachy - mezzyzna
znow robi mi'przyjemnosc' i gotuje ;/
i to 'nieszpodzianke'
czyli sam nei wie co:/
i znow sie skonczy ze bedzie owszem, zjadliwe (no prawie) a ja totalnie nei
mam sily na nieszczere komplementy dzisiaj:/
prosilam, ze ugotuje cos (bo przynajmniej wtedy wiem co gotuje, i wiem na co
sie nastawic, sama ugotuje sobie to co lubie) ale nalegal ze bedzie
niespodzianka i ze on.
powinnam sie cieszyc, niewdziec...
-
Jestem ciekawa jak to jest u Was bo mój gotuje:)może od innych obowiązków
ucieka-ale jeśli to on jest pierwszy w domu albo akurat tak jak w tym
tygdodniu jest na zwolnieniu lekarskim i siedzi cały tydzień w domu (
zaznaczam, że jest zdrowy-po prostu brakuje mu urlopu w pracy:) a musi się
uczyć do poprawki na studiach )to jak wracam do domu po pracy to codziennie
jest dla mnie obiadek gotowy.Coś wspaniałego!wczoraj zrobił ziemniaczki z
sosem, brukselki i watróbkę z cebulką-pychota:)
-
Jak w temacie.
Zainspirowana wątkami, jak to ona pierze, sprzata, gotuje... a on jest
niewdzieczny, na nic jej nie pozwala, nie chce nigdzie "puszczać" i nie
docenia jej, niczego nie rozumie i tylko w internecie gołe baby ogląda,
pytam: kto ma układ partnerski,a kto nie?
Ja stawiam na partnerstwo.
-
Dziewczyny co gotujecie na obiad?Sa to raczej szybkie potrawy czy wymyslne
dania?
-
zdarzyło się tak, że na forum rodzinnym mój mąż coś tam powiedział, że "marna"
ze mnie gospodyni :))
moją mamę bardzo to dotknęło. nie powiem, rację ma-mój mąż. do obowiązków
domowych to wielkiego zapędu nie mam, szczególnie do gotowania. w naszym
mieszkaniu jest posprzątane, mąż chodzi w poprasowanych i czystych rzeczach -
to akurat ja :), teściowa coś tam dla nas czasem upichci a ogólnie to w
klimacie bycia idealną panią domu zajęłabym zapewne miejsce w pierwszej trójce
... od końca....
-
jestem po slubie dwa lata.W śród znajomych uchodzimy za idealne małżeństwo.Ale nim nie jesteśmy.Od roku wszystko się psuje.Jestem zmęczona nim,męczy mnie psychicznie.Ciągle się kłócimy,typowa niezgodność charakterów.Przed ślubem mieszkaliśmy pół roku i było ok.nic nie mówił,nie narzekał ze nie jestem typem tz.kury domowej.A teraz??? o to właśnie są te kłótnie(,tz.nie tylko),że nie biegam ze scierką,ze zupek nie gotuje.Powiedział że myslał ze po ślubie się zmienię!!!ZALAMAŁAM się!!! .A ja mam ...
-
No wlasnie...I ja i moj chlopak jestesmy dwie lewe rece...
-
Co wy na to zeby na romantyczna kolacje we dwoje
przygotowac 'gotowca' czyli kupic gotowe danie i odgrzac w
mikrofali? ja ostatnio robilam paelle z frosty do tego biale winko
polwytrawne-bylo super.A czas ktory zaoszczedzilam na gotowaniu
moglam przeznaczyc na zadbanie o siebie zeby byc zrelaksowana i
piekna;)
-
Tak z ciekawości pytam. Bo jak wiadomo, młoda żona musi Prowadzić Dom. Czyli
co? Moja babcia i mama pieką ciasta, gotują codziennie obiady, na święta stół
ugina się od jedzenia, co sobotę sprzątanie. Ja tak nie potrafię, chociaż na
początku naszego wspólnego mieszkania próbowałam. Doprowadziło to tylko do
tego, że byłam zmęczona, sfrustrowana i na nic nie miałam czasu, a i tak
miałam poczucie, że nie jest wustarczająco czysto, jogurt sie przeterminowal,
koszule M nieuprasowane...
Dos...
-
Bo ja już wysiadam!
Wracamy do domu zwykle o 18, czasem później. Padam z nóg, a tu jeszcze obiad?
Próbowałam gotować coś na dwa, trzy dni. Ale to też nie do konca się
sprawdza. Próbuję robic jakieś szybkie potrawy, typu makaron z sosem, jakieś
duszone warzywa z mrożonki, placki ziemniaczane, naleśniki...
Jak wy to robicie? szykujecie potrawy np. zupy i mrozicie? bo kotlety to
łatwo...
-
Mój mąż jest kochany, wyrozumiały itd, itp...mogłabym mówić o nim w samych
superlatywach ale jego wadą, która zaczyna mnie coraz bardziej draznić jest
marudzenie przy jedzeniu....normalnie jak dziecko.
Gotuję mu obiadki i tylko to co lubi a on i tak, ZAWSZE coś znajdzie nie tak.
Krytykuje i wybrzydza. To co smakowało mu ostatnio dzisiaj już nie chce na to
potzrzec. Przychodzi z pracy, idzie do garnków i pyta czy nie ma nic innego.
Szlak mnie trafia. Któraś z Was ma taki problem? Ja...
-
mam takie pytanko do was dziewczyny (i chlopaki?) ... jak u was jest z
podzialem obowiazkow domowych? czy wasi faceci duzo robia w domu? i co robia?
i czy sami z siebie czy im trzeba paluszkiem pokazywac? bo np. u nas to jest
tak ze na poczatku ustalilismy i tego sie trzymamy tzn. sprzatamy na spólke
on odkurza wszystkie pokoje a ja myje podlogi, i on jeszcze kurze sciera w
duzym pokoju i komputerowym a ja reszta sie zajmuje tzn. kurze w sypialni,
kuchnia, lazienka, i ja jeszcze p...
-
Cześć kobitki, mam pytanko. Jesteśmy po ślubie 3,5 roku i mamy wspaniałego 14
miesięcznego synka, który jak to mały brzdąc nieźle się daje we znaki
zwłaszcza mamie, gdyż to Ona głównie spędza z nim cały czas gdy ja jestem w
pracy. Wracam około 16 i widzę że żona jest po prostu zmęczona. Czasem nie ma
czasu zrobić obiadu. I tu pojawia się zagadnienie. Otóż by ją odciążyć
mówię , że zrobię sobie sam np. jajecznicę , kanapkę , bądź proszę by
przyrządziła właśnie coś takiego szybkie...
-
W jaki sposob dzielicie prace domowe z waszym slubnym?Co robi maz a co Ty?
-
Jak w temacie. Chodzi mi o obowiązki w domu-sprzątanie, pranie,
gotowanie,prasowanie, mycie okien, odkurzanie, wynoszenie śmieci. Co robia
Wasi mężowie a czego w ogóle się nie tykają. Mój wynosi śmieci, robi
odkurzaczem, z kurzami ciężko mu idzie, umie gotować i gotuje-nawet zmywa po
posiłkach naczynia, umie włączyc pralkę i zdarzy mu się zrobić pranie-kiedys
bardzo nie lubiał wywieszać prania-ale nawet teraz to robi:)w domu-jeszcze
zanim mieszkał ze mną nigdy w życiu nie umył ani...
-
Czy wierzycie, że istnieją w małżeństwie związki partnerskie? Macie takie?
Jak takie zasady wprowadzić?
Mój ślubny jak każdy chłop jest leniuchem i jak mu się czegoś nie powie kilka
razy, to tego nie zrobi. Ale chyba byłby podatny na równiejszy podział
obowiązków, choć broni się przed tym jak może.
-
czy lubicie?
a ostatnio wyczarowalyscie?
ja tam bardzo lubie kuchenne inwencje z garnkami. i slowo daje - odpoczywam
przy tym. i najbardziej sie ciesze jak danie szybko znika z talerza.
najbardziej lubie gotowac w week endy, kiedy to mam duzo czasu, nigdzie mi
sie nie spieszy. sluchac przy tym radia.a gdy to "cos" sie piecze lub gotuje,
rozsiadam sie wygodnie w fotelu z ksiazka i herbata i rozkoszuje sie
weekendem. ale jest mi wtedy dobrze....
moim ostatnim "wyczynem" domowym byl...
-
Chciałabym się zapytać Was dziewczyny, Młode Mężatki (i nie tylko), jak to
jest u Was w małżeństwie z podziałem obowiązków. Chodzi mi o np. sprzątanie,
robienie zakupów, gotowanie (to zapewne same robicie, bo faceci teoretycznie
zawsze coś zepsują w dobrym obiadku), pranie i prasowanie itp. Jestem 3 m-ce
po ślubie i nie zamierzam pełnić roli "kury domowej", aby pan i hrabia
siedział pod tv czy czytał gazetę. Uważam tak: razem pracujemy, razem
odpoczywamy. Co Wy na to? Czekam na op...
-
bo moj tak...tzn gotujemy kiedy mamy czas i ochote...nie ma podzialu typu: ja
gotuje ty wynosisz smieci
-
Nie mamy jeszcze dzievi...maz pracuje, ja mam wakacje...
I tak sie zastanawiam czy to moj obowiazek...czasami gotuje, ale czesto mi
sie nie chce...
Czy jesli nie ma w domu obiadu to znaczy ze jestem zla zona???
Co Wy na to?