kochana

(30 wyników)
  • jestem siostrą 14 letniej małgosi. bardzo ją kocham. urodziła sie jako zdrowe dziecko, jednak w pierwszej dobie życia dostała bardzo wysokiej gorączki, a to sie przerodziło w wodogłowie. nastpnym powikłąniem była padaczka. małgosia żyje dzięki pewnej kobiecie która oddała jej swa krew. gdyby nuie ona to moaj kochana siostrzyczka... w glówce ma zastawkę i dren który odprowada nagromadzoną wodę pod czaszką.obecie ma 14 lat i jest bardzo wesołym dzieckiem. chodzi do szkoły dla niewidomych...
  • dawno nie byłam na forum...na forum, które być może uratowało mi życie, a na pewno pomogło mi przetrwać najgorsze chwile po śmierci mojej córeczki( Igusi 24.06.2004-30.06.2004r.). Na tym forum poznałam wspaniałe dziewczyny, zawarłam przyjaźnie. Chciałabym napisać coś, co choć w niewielkim stopniu ukoi ból mam Aniołków, ale sama wiem, że nic nie ukoi tego bólu - po prostu przytulam Was wszystkie i napiszę, że do tego ogromnego bólu można się przyzwyczaić i tak jak kiedyś odpisały m...
  • w nocy z soboty na niedziele zakonczyla swoje krotkie zycie ale pelne cierpienia Martynka-corka moich znajomych. Martynka zachorowala na nowotwor kiedy miala 2 latka.. byl w takim miejscu w mozgu ze nie mogl byc operowany:( w wyniku kilku biopsji uszkodzona jej nerwy, byla sparaizowana.. przestala chodzic, mowic... po jakims czasie paraliz znikl, zostal tylko lekki niedowlad prawej strony... ale Martynka walczyla o kazdy dzien...lapala wiele infekcji, ktore konczyly sie bardzo czesto...
  • Takie mam pytanie... Jesli nietaktowne - prosze zignorowac... Mojej synowej i synowi strate dzieciny w jakis tam swoj sposob staraly sie - oczywiscie nie zrekompensowac - bo to niemozliwe... ale hmmm... w jakis tam sposob dac do zrozumienia, ze wspolczuja i rozumieja... obie ich kociczki. Kocice... niemajace dzieci. Ja tez wyryczalam sie w kocie futra. I - tak niesmialo pytam - czy ktorejs z Was kochane zwierza w jakis tam sposob pomogly? Przepraszam, jesli kogos urazilam ...
  • :) noctur.magma-net.pl/zd_1.php?zm=1&z=9&ver=1 z modlitwa, Ula
  • Dear Mummy A gift for you on Mother's Day What on earth could it be? I know the gift you really want, Is to once again, have me Or perhaps the gift of understanding, To understand a senseless loss. I'm sorry, my dearest mummy, But for those gifts, you must talk to the boss. The gifts that I can give today, Are memories, both sad and sweet. From the touch of your hand on yuor tummy, To my little tiny feet. Remember the joy you felt inside, When you found out you'd be my mu...
  • Trafiłam tu bardzo niedawno, bo przedwczoraj-informację uzyskałam w Poradni Fundacji Rodzic po ludzku. Mogę tylko żałować, że nie było mnie tu wcześniej- jesteście ciepłe, kochane i mądre-już w ciągu tych 2 dni uzyskałam od Was tyle wsparcia. Powinnam napisać ciepli, kochani i mądrzy, bo są też przecież panowie-w mniejszości, ale są. Pokazałam wszystkie Wasze listy do mnie mężowi- On też bardzo cierpi, choć trudniej Mu chyba o tym mówić-chyba także zrobiło Mu się troszkę cieplej na ...
  • Kochane dziewczyny! Bardzo dziekuję za dobre myśli w moim i Bąbelka kierunku... Wczoraj wróciłam z wizyty od lekarza pełna radości i nadziei na szczęśliwe zakończenie. Z Babelkiem jest wszystko dobrze, rozwija sie wzorowo ( pomachał mi łapką). Znamy już z mężem płeć dziecka.. ale jeszcze Wam jej nie zdradzimy ;) Chodź mogę powiedzieć , że Bóg i moja Myszka zadbali o wszystko... Bardzo Wam dziękuje, że zawsze jesteście ze mną w tych najtrudniejszych i tych najszczęśliwszych chwilach...
  • Kochana Agnieszko i Jolusiu, to między innymi dzięki Waszemu cudownemu wsparciu mogłam przeżyc najtrudniejsze chwile mojego życia. Codzienne rozmowy z Wami pozwoliły mi inaczej spostrzegać świat, inaczej życ. Nikt nie wie i nie poczuje bólu odejścia własnego dziecka, jeśli sam tego nie przeżył... Dlatego my wszystkie tutaj jesteśmy całym sercem z Wami... Wiecie, dobrze , że możecie na nas liczyć w każdej godzinie, minucie... Jeśli tylko mogę o coś prosić...wróćcie do nas - b...
  • Wiele razy miałm sie z wami spodkac ale nie stety nie mogłam ,chciałbym sie wybrac na wsze spodkanie powiecie mi prosze kiedy jest i czy moge sie zwami spodkac.ostanio nie radze sobie z myslami:(I jest mi strasznie ciężko :( Gabi
  • Kochana Sylwusiu, Mijały dni, miesiące, minął rok................. Rok, kiedy już Cię nie ma ze mną. Pamiętam Cię, ale już nie czuję. Mam zdjęcia, ubranka, zabawki, Twoje włoski schowane w pudełeczku - ale nie mam Ciebie. Nawet ręcznik (nie uprany jeszcze) pachnie Tobą, oliwką .A w głowie ciągle tkwi pytanie – dlaczego musiałaś odejść? Nie szukam na nie odpowiedzi, nie pytam codziennie. Niech milczenie będzie tajemnicą. Przeżyłam wszystkie pory roku bez Ciebie. Nauczyłaś...
  • Nie wiem czy wiecie ,ale niektóre lekarstwa "gryzą" się ze słoneczkiem. Moja córa kilka lat temu boleśnie doświadczyła tego na własnej skórze.Kilkanaście minut na majowym słońcu zakończyło się poparzeniem twarzy drugiego stopnia. Brała leki przeciwpadaczkowe.Dodam tylko że ulotka nic nie mówiła o takich reakcjach.Zresztą do dnia dzisiejszego nie ma takich informacji.Lekarka nic nie powiedziała i stało się to co się stało.Dopiero w szpitalu dowiedziałam się że przy tego typu lekach...
  • Mharrison napisała Niestety, w przypadku mojego syna Alka, mozna sie juz tylko modlic o obnizenie poziomu sodu i zerowa obecnosc srodkow nassenych tak by moglo miec miejsce pobranie organow do transplantacji. Dziekuje bardzo za wsparcie i modlitwe. Prawdopodobnie spotkam sie z Wami jutro." ***** Kochana, jestem z Tobą. Zadam Ci jeszcze jedno pytanie, ile lat ma Alek i czy mieszkacie na Żoliborzu? Czy Alek był w górach w zeszłe wakacje? Bo ja znam jednego Alka, co ma siostrę ...
  • 26 maja...dzien matki...jestem nia czy nie skoro moje dzieciatka odeszly? Juz rok i 3 dni odkad stracilam pierwsze dzieciatko i prawie trzy miesiace od porodu martwego Igorka...tak bardzo chcialabym, zeby byli ze mna!!! Tak strasznie tesknie!!! Kocham Was moje Słoneczka!!! Wasza osierocona mamusia, ktora nigdy nie dostanie buziaczka w dniu swojego swieta...
  • Kochane kończy się dla niektórych z Was już kolejny ciężki rok dla mnie to pierwszy raz kiedy zaczynam nowy rok z pękniętym sercem przepełnionym bóle żalem do całego świata Chciałam Wam tylko życzyć aby w tym Nowym Roku miłość do naszych aniołków dodała nam siły i pozwoliła znaleźć sens na dalsze życie I żeby wasze serduszka już tak mocno nie krwawiły.....
  • Kochana córeczko! We wtorek miną dwa lata, jak nie ma Cię z nami, a ja każdego dnia zastanawiam się jak cudownie by było gdybyś była z nami.. Ty pewnie doskonale wiesz, co się u nas dzieje..wiesz, że masz cudownego braciszka, który wkrótce będzie miał pierwsze urodzinki..wiesz na pewno...że od dziś jest z Tobą Twój pradziadzio Janek - będziecie teraz razem. Pokaż mu swoje ulubione ścieżki...miejsca tam w niebie...on był cudownym człowiekim - na pewno właśnie tam trafił.. Córec...
  • kochane, kochani... termin jest, godzinka proponujemy około 14-tej, bo ze Stargardu będzie łatwiej dojechać. Najpierw spotkanko na neutralnym gruncie- cicha kafeja...a potem jak ktoś zechce zapraszamy serdecznie na 18 na mszę do kościoła na Przecławiu- za nasze aniołki ... Piszcie proszę co o tym myślicie. Asiu(achulka) kochana- serdeczne dzięki za pomoc ... Ania
  • Minął już rok i dwa tygodnie jak nie ma ze mną mojego synka. Myślałam, że czas leczy rany, ale guzik prawda!!! Dzisiaj BOŻE CIAŁO - nie nawidzę tego Święta, bo właśnie w BOŻE CIAŁO dowiedziałam się, że serduszko mojego Igorka nie bije. Niby było już ze mną lepiej, ale każda rzecz, która przypomina mi dziecko, przypomina mi ten cholerny dzień. Obraziłam się na cały świat, na Boga. Nie potrafię iść do kościoła, bo czuję się tam okropnie. Nigdy nie pogodzę się z faktem, że odebrano m...
  • córeczka znajomych miała wypadek, ma przebite płuco, obrzęk mózgu...lekarze nie dają dużych szans...każą czekać.. Jak długo może trwać obrzęk, czy znacie kogoś, kto wyszedł z takiego stanu..? chciałabym ich jakoś choć trochę pocieszyć, podtrzymać na duchu...
  • Kochane, weszłam na forum,przeczytalam pare postów,i pobiegłam do łóżeczka mojego synka by go przytulic,pomimo tego że spał. Moja ciąża była zagrożona,codzien rano budzilam sie i modlilam sie by byl zdowy, zasypiałam prosząc Boga by dał mi urodzić zdrowe dziecko,by w ogóle dał mi urodzić.Mi sie udało,i jestem bardzo szczęśliwa. Tak bardzo przykro mi sie zrobiło po zajrzeniu tutaj.Bardzo chciałabym każdą z was z osobna przytulić. Ja wiem że żadne słowa nie zmniejszą bólu po stracie dzieck...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się