-
Od razu zaznaczam, żeby nie czepiać się cytatu umieszczonego w sygnaturce, a wiem, że komuś na tym forum on już przeszkadzał.
Ostatnio mam coraz częściej ochotę całkiem odciąc się od ludzi. Fakt faktem, że nie jestem zbyt towarzyska, wolę samotnośc, przebywać sama w swoim towarzystwie. Ludzie mnie w pewien sposób denerwują, chociaż mam z nimi ciągły, na ironię, kontakt w pracy - pracuję jako lek. dent. Dzisiaj trafił mi się pacjent problemowy. Regularnie tacy się zdarzają, nawet tacy, co p...
-
Witam,
moj problem jest taki, ze czasem zupelnie nie mam ochoty na sex. Przychodze z
pracy dosc pozno i nie ukrywam, ze jestem zazwyczaj okropnie zmeczona. Dobija
mnie dodatkowo fakt, ze po powrocie mam jeszcze mase rzeczy do zrobienia w
domu (pranko, prasowanko, gotowanko, odrabianie lekcji itp.). Gdy odmowie
seksu zaczyna sie obrazanie, wymowki i zaczynam sie czuc winna, bo nie jestem
w stanie sprostac oczekiwaniom mojego partnera. Ma mi za zle, ze kiedys
kochalismy sie czesto,...
-
napiszę o swojej sytuacji, która jest dla mnie bardzo ciężka i niezrozumiała.
byliśmy ze sobą 2,5roku. Rozstaliśmy się 01.01.2012, chyba byliśmy zmęczeni, może zbyt młodzi (on22, ja 21). pokłóciliśmy się o jego zachowanie. niby nic wielkiego, ale ....
przez miesiąc próbowałam coś zrobić, potem przestałam sie odzywać. "umarłam" dla niego. od marca, średnio co 3-4 tyg się ze mną kontaktował, pisał, dzwonił, interesował się .... ja kogoś poznałam, ale to tylko miało chyba zagłuszyć dziurę w se...
-
niewiem czy na dobre forum weszłam ale szczerze to niewiem kto może mi
pomóc.jestem szczęśliwą młodą kobietą,mam wspaniała pracę, narzeczonego, ale
jest mały problem...nie mam wogóle ochoty na sex, pieszczoty...Zdarza się że
raz na miesiąc bym się troche pokochała z moim narzeczonym i to mi
wystarcza.Natomiast mój facet jak by mógł to by to robił 2 razy w ciągu
każdego dnia.Co ja mam zrobić? Jak mam obudzić to w sobie? Kiedyś taka nie
byłam również miałam na to ochote i nawet częs...
-
Mam pewien problem, chciałbym wiedzieć jak sobie z nim radzą inni mężczyźni.
Mam 37 lat. Pracuję w domu, więc mam utrudnione kontakty między ludzkie. Od 14
lat jestem żonaty, kocham swoją żonę i nigdy jej nie zdradziłem.
Ostatnio czuję nieodpartą ochotę sprawdzenia się, jako mężczyzna. Myślę bardzo
poważnie o zdradzie żony, jednak nie chciałbym jej zranić. Czy Was Panowie też
to spotyka, jak sobie z tym radzicie?
-
Powiedzcie mi, może Wy mnie olsnicie, skąd sie bierze awersja do
sexu?
Od jakiegoś 1,5 roku w ogóle nie odczuwam ochoty na sex, własciciwie
mógłby dla mnie nie istnieć.
Nie będę ukrywać, że robi się to problemem dość poważnym, gdyz nie
jestem sama, mój facet jest z gatunku "wiernych rzek" a poza tym nie
chcę go pozbawiać przyjemności, dlatego że ja mam jakies problemy, i
to pewnie zdrowotne.
Powiedzcie mi, macie jakieś pomysły, czym to może być
spowodowane?.....
-
aby rozpirzyc ten swiatowy porzadek i zbudowac cos lepszego. Zaczynam kombinowac, co by to lepsze moglo byc i dochodze do wniosku, ze wszystko byloby w kocu takie samo.
Jak sobie z tym radzic?
-
witam
wlasciwie dosc przypadkowo trafilem na to forum , ale skoro juz jestem to moze znajdzi sie ktos kto choc troche mi pomoze...
dzis bylem u lekarza zapisalem sie do psychologa, ale termin mam dopiero namaj wiec mysle ze warto opowiedziec moja historie tu , na forum
mam 24 lata, dobrze platna prace,kochajaca dziewczyne, kilku przyjaciol, koncze studia po ktorych szykuje mi sie jeszcze lepsza robota za jeszcze wieksze..
ale od kilku lat po prstu nie mam ochoty do zycia...
nic mnie ta...
-
Nie wiem po co to pisze, ale może ktoś to przeczyta albo i nie...moje zycie na pozór poukładane a jednak zawsze pod górke.mama którą kochamponad zycie i która przez całe życie wymaga ode mnie perfekcjonizmu. zawsze mnie tylko chwali gdy mi cos wyjdzie, jak mam problemy to zawsze to jest moja wina, zawsze wtedy mnie zmiesza z blotem.pamietam jak nie moglam zapamietac ile to jest 4*9, powiedziała że jestem idiotką że nawet do zawodówki mnie nie przyjma i bila mnie tym zeszytem po glowie. staral...
-
Powiecie mi że jestem jakaś inna albo dziwna, ale poprostu krew mnie
zalewa.... Od 9 miesięcy dzięki pewnej kobiecie mam zniszczone życie... Może
nie dokońca zniszczone, ale przez nią moje dziecko nie ma ojca a ja zaufania
do facetów.... Zaczeło się od tego kiedy byłam w ciąży ona została
pocieszycielką ojca mojego dziecka... Potem on mnie zdradził raz drugi, cały
czas okłamywał... chciałam mu wybaczyć ale co z tego jak cały czas mam
podstawy żeby sądzić że są jednak razem... Mam ochotę...
-
Nie mam ochoty do życia. Wszystko widze w czarnych barwach. Bo niby co mnie
jeszcze czeka? Czuje strach przed przyszloscia. Boje się cierpienia, śmierci
swoich rodziców, jak sobie poradze z takim bolem, skoro placze za psem który
zdechl w ubiegłym roku. Szybko się przywiazuje, wszelkie rozstania napawaja
mnie lekiem. Czuje się taka slaba, samotna. Mój wlasny mezczyzna nie daje mi
poczucia bezpieczeństwa, jest pochłonięty wlasnymi problemami. Jest miedzy
nami dobrze i nagle z dnia ...
-
....na tysiąc sto dwudziesty piąty odcinek znanego wszystkim serialu?;)
Szczerze wątpię i dlatego proszę o unieszkodliwienie tego uhmmmmm....człowieka(?)
-
Nie wiem od czego mam zacząć, może ktoś mi wytłumaczy co jest nie tak-bo ja
już sama nic nie rozumiem.
Zawsze miałam problem z facetami bo albo byłam za gruba i oni uciekali, albo
miałam rozmiar 36 a wówczas było multum, ale każdy z nich myślał tylko o
jednym-sex. Ja niestety myślę innymi kategoriami: po pierwsze zaufanie, lubić
kogoś to podstawa, bezpieczeństwo itd. Niestety oni myślą zupełnie inaczej
Każdy z nich, który pojawia się w moim życiu wymaga abym natychmiast czy na 1
lub 2 ...
-
Sytuacja moja przedstawia się nastĘpująco: mam chłopaka, z którym jestem 6
lat. Mieszkamy razem. Oboje dużo pracujemy, rzadko się widujemy. Generalnie
kochamy się, ale trochę wieje nudą, nie ma już tych "motylków w brzuchu", nie
ma namiętności. Uważam jednak, że jest to facet, z którym chce spedzić resztę
życia.
Od niedawna pracuję w dużej firmie. Bardzo spodobał mi się pewnien facet
(jeden z dyrektorów) - jest b. przystojny, sexowny, błyskotliwy, zabawny,
świetnie się ubiera,...
-
Witajcie :)
Od pewnego czasu mam problem. Może coś doradzicie... W
ubiegłym roku wyszłam zamąż z wielkiej miłości.
Wcześniej znaliśmy się 3 lata. Jak w każdym związku są
leósze i gorsze dni, ale kochamy sią bardzo :) Ja mam 27
lat, Tomek 30. Ostatnio pojawiła się na horyzoncie
koleżanka mojego męża (pracują razem w jednym dziale).
Niby nic, koleżanka jak koleżanka, ja też mam kolegów,
ale jej zachowanie wykracza nieco poza zawodowe
kontakty...
Ona ma ok. 38 lat, jest rozwód...
-
nie płacę... albo zapłacić za coś więcej niż by wypadało... kto mi pomoże i
coś zasugeruje, albo z głowy wybije
-
czy jesli umawiacie sie z kims na spotkanie czy cos podobnego na przyklad z
tygodniowym wyprzedzeniem a potem po prostu nie macie ochoty tam pojsc to co
robicie; wymyslacie jakas wymowke czy idziecie bo tak trzeba..?
czy wazniejsze jest to na co ma sie w danej chwili ochote czy jakas tam
odpowiedzialnosc..
-
Kto jeszcze tego doświadcza:
- w pewnym momencie wszystko zaczyna nudzić
- masz ochotę rzucić wszystko i naprawdę pojechać na koniec świata
- nie możesz przywiązać się do ludzi na stałe
- od dziecka marzysz by uciec w nieznane
- uratuje cię jedynie skok ze spadochronem?
-
rozstaliśmy się z mężem, właściwie to on się wyprowadził i słuch po nim
zagnął. Zostałam z dwójką dzieciaków która nadal go bardzo kocha. Facet jest
w porządku bo przysyła umówioną kwotę na dzieci i z tego powodu nie ma
zgrzytów. Wkurza mnie jeden fakt że totalnie olewa dzieci. NIgdy nie robiłam
przeszkód co do odwiedzin czy zabierania przez niego dzieci bo wiem że jakbym
to zrobiła to stratne byłyby dzieci. Niestety ostatnio czyli przez jakieś 2 m-
ce tatuś zapomina o dzieciach. U...
-
Mam straszną prasję w pracy i płacą mi psie pieniądze. chyba zaczynam łapać
deprechę, bo budzę się w nocy jak słysze jakiś hałas, jestem cała
przestraszona i spocona. Zaczęłam rozglądać się za nową pracą, w której będą
mnie lepiej traktować i mam nadzieję, że się coś zmieni. nie mam zadnych
koleżanek, a rodzina i dom są bardzo daleko. Na dodatek dotarło do mnie, ze
za szybko zaczynam ufać ludziom, mój chłopak mówi, że jestem narwana. Mam
dość siebie. Kiedy wracam z pracy nie mam o...