-
ale sama jeszcze nie wiem na co...
Jakieś propozycje?:)
-
co robicie, jak przychodzi Wam ochota na chwileczkę zapomnienia?
piszę o chwileczce zapomnienia a nie o zdradzie, bo to tak
delikatniej brzmi :-)
bo według mnie powinno się siąść w kąciku i poczekać aż przejdzie :-)
dysponujących jako jedyną odpowiedzią "nigdy nie mam na to ochoty"
uprzejmie proszę o niezabieranie głosu (wiem, że to i tak się nie
uda) ;-) ;
ewentualne zastrzeżenia co do mojego prowadzenia się chętnie wezmę
pod uwagę (choć to chyba nie to forum, gdzie od razu...
-
...na papierosa. A Wy na co macie ochotęęę?:-)))
-
Psychologia tłumu, czy inny zbiorczy popęd pączkowy... aaach! ale mi się pączka chce!
-
No wejść chcę na FM, ale nie wiem czy tam dalej pisuje mój ulubieniec,
rechoczący Minasz. Ktoś wie? Bo ja nie chcę sobie humoru psuć na wieczór. ;-)
-
... no na to, co Avi. Chyba umrę od tego. Jeszcze tydzień. Co za cholerna
masakra, nie lubię być dorosła i nie lubię dorosłych ludzi z dorosłymi
obowiązkami i dorosłym brakiem czasu :(((
-
Ale pojęcia nie mam na co.
Co sobie można przekąsić dobrego, co nie jest piwem ani czipsami?
-
... swojego kochanego szefunia. Życzę mu sraczki przez dwa dni.
Dobrze, że dzisiaj piątek, chwila spokoju.
-
Otóz co piątek od 4.12 na TVPKultura o 20tej nadawany jest film w odcinkach "Wojna i pokój" ale nie w werscji hollywoodzkiej ale Bondarczuka:
www.tvp.pl/kultura/propozycje/wojna-i-pokoj-w-tvp-kultura
Młodzieży, chyba nie widzieliście? A to wybitna pozycja, mimo że radziecka, a raczej tak bardzo rosyjska.
-
...wigilijną kapustę z grzybami? Od wczoraj nie mogę się opędzić od myśli o niej :-)))
-
smażoną flądrę, piwo i sobie beknąć.
-
w alkoholowy cug :)
Pogoda wybitnie butelkowa a mi się chce procentów najprzeróżniejszych...
-
znaczy lody bym zjadła :) Ktoś jeszcze, bo upał dziś straszny.
-
Coś mnie nosi i wolałabym, żeby poszło w pozytywnym kierunku.
-
Stał przy kiosku i kupował gazetę, mając przy tym elegancko wypięte pośladki.
Ale on mnie po klepnięciu w tyłek przez gościa w tramwaju bronił, więc jakżesz
mogę się sprowadzać do poziomu tych, przed którymi mnie bronił :P
-
przebrać się za śnieżynkę i iść tak na lodowisko? :]
-
z klubu, z którego właśnie wróciłam, a w którym byłam z Szarozieloną :)
Niestety, nie mam na to koncepcji w ogóle. Ba, obie z Szaraczkiem jesteśmy tak
samo mocne w gębie jedynie, a jak przychodzi co do czego... Ech, strzelałam w
stronę barmana czornymi, błyszczącymi ślepkami, na koniec nawet się
zorientował i również zerkał w mą stronę, tylko dzisiaj tłok był i zapracowany
był biedaczek... Ale ustaliłyśmy z Szarakiem, że jeszcze tam wrócimy i
dokończymy dzieła. Może :) Jeszcze nie wiem,...
-
po raz kolejny potwierdziła się reguła
jeśli gdzieś jestem ja, psychol, i inni ludzie
i psycholowi zacznie się chcieć gadać
to zawsze zaczepi mnie
a nie inne osoby
i będzie wracał pogadać kilka razy
reguła ta dotyczy też moherowych babć chcących opowiedzieć historię swego
życia, albo poutyskiwać na to, że je gdzieś tam coś strzyka
oraz meneli.
słuchawki w uszach nie są wystarczającą barierą
czy ja jakieś magiczne fluidy emtituję czy co u licha? :/
-
Na czat, ale już!
-
cuś mi ostatnio nie wychodzi, za co się nie wezmę - to kompletna klapa,
jeszcze trochę będę się bała ruszyć z domu. Powiedzcie, że to, że jest tak do
niczego na każdej w zasadzie płaszczyźnie kiedyś minie... I że mnie też się
może udać: w pracy, na uczelni, z chłopem... Bo zaczynam już mieć wszystkiego
dosyć, z sobą samą na czele.