osa_aldona
10.01.14, 23:32
Witam, moje zapytanie dotyczy przechodzenia na "ty", ale od trochę innej strony. Otóż mój ojciec, dawno, dawno już temu, odszedł od nas, ponieważ poznał inną panią. Przez wiele lat moje relacje z nią, z wielu względów, były napięte, bez wdawania się w szczegóły, nie traktowała mnie najlepiej. Zarówno ona, jak i mój ojciec, zawsze kazali mi zwracać się do tej osoby "pani". Ona mówiła do mnie zawsze po imieniu, powiedzmy, Kasiu. Teraz jestem dorosła, mam własne dzieci, i trochę zaczyna mnie uwierać pewna nierówność w zwracaniu się do siebie. Nie bardzo tylko wiem, jak tę sytuację rozwiązać. Zaproponować mówienie jej na "ty" ani mi nie wypada, ani nie mam na to specjalnie ochoty, bo to oznacza zmniejszenie dystansu, a przez lata za dużo się złego stało, abym chciała się z nią spoufalać. Gdybym z kolei wyskoczyła z propozycją, aby także mówiła do mnie per "pani" (wolałabym tak), to by mój ojciec i ona śmiertelnie się obrazili, a chciałabym zachować poprawne relacje ze względu na moje dzieci. Tak źle i tak niedobrze... Może coś poradzicie?