ulalka 09.03.04, 22:53 czy poza tym, ze kotek ma swoja drapaczke, i moje fotele powinnam cos wiedziec o pielgnacji kocich pazurkow?? da sie je jakos obciac? bo mam niezle wygladajace rece dziekuje Kociarze Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
basia553 Re: pazurki :) 10.03.04, 09:00 Ja moim kotkom obcinam co tydzien pazurki cazkami. Znosza to najczesciej spokojnie, jak im sie nie chce i brykaja, to czekam na dogodny moment. Ostre pazurki to nie tylko nieszczesne meble, ale i ja: jak mi taki maluch wskakuje na kolana, to nawet jak jestem w jeansach, mam ochote krzyczec z bölu! Odpowiedz Link
sylwia_w4 Re: pazurki :) 10.03.04, 22:48 Ja także obcinam mojemu kotu pazurki. Najlepiej przyzwyczjać do tego juz małego kotka. Trzeba tylko uważać, aby nie przyciąć za bardzo, bo można przeciąć nerw, który się tam znajduje, a to bardzo bolesne dla zwierzątka. Ja staram się skracać pazur o ok. 1-2 mm. Po prostu trzeba obciąć na równo, by stał się tępy. Odpowiedz Link
mar.gajko Re: pazurki :) 11.03.04, 09:16 Można obciąć ale tylko w przypadku jak kot nie wychodzi na zewnątrz. Jeżeli wychodzi - musi mieć "narzędzie" do obrony lub ucieczki. Pierwszy raz niech ci obetnie wet. Zobaczysz jak to wygląda - są specjalne "narządki' do obciannia kocich pazurków - nie sa drogie - dwadzieściaparę złotych. Odpowiedz Link
anjazzielonego Re: pazurki :) 29.01.05, 21:18 Proszę napiszcie coś więcej o obcinaniu pazurków, nic o tym nie wiem: - ile kosztuje (wolałabym się sama za to nie brać) - jak często trzeba powtarzać - kotka nie wychodzi oczywiście. - czy to naprawdę SKUTECZNY sposób - chodzi mi o drapanie ścian? Odpowiedz Link
kasikk Re: pazurki :) 30.01.05, 12:04 aniu, mnie pani stara-kociara podpowiedziała kiedys, jak przyuczyć kota TYLKO do drapaczki i to działa trzeba konsekwentnie przenosić kota na drapaczkę, kiedy zaczyna gdzies drapać nie krzyczeć, nie złościc się - po prostu przenosić, żeby kot skończył drapać we właściwym miejscu i pogłaskać później, pochwalić po jakimś czasie kot sam zacznie drapać w odpowiednim miejscu ważne jest jeszcze, żeby drapaczka była "po drodze" dla kota, a nie gdzieś w kącie ja mam w przedpokoju po między drzwiami do kuchni a do sypialni kocurzyska "chwalą się" jak to ładnie drapią, kiedy przechodzimy obok ) Odpowiedz Link
aniabe13 Re: pazurki :) 29.01.05, 23:22 Ja swojej kotce obcinam pazurki, tak ok. 1-2 mm. Kupiłam specjalny obcinacz, kotce to się nie podoba. To jest cała akcja, mąż kota trzyma ja tnę. Jak się boisz idź do weta on obetnie i pokaże jak to robić. Kotka mniej drapie ale nie przestaje zupełnie. Tylko moja grzeczna jest i dewastuje to co jej wolno. Ma drapaczkę i kawał ściany obitej wykładziną dywanową po której wchodzi jak po drzewie pod sam sufit. Poświęciłam też jedną nogę od kanapy. A co do rąk chyba nie ma wyjścia karcić kota jak bawi się z tobą z pazurami. Moja w końcu nauczyła się chować pazurki jak się bawimy, dostaję "razy" samą łapą. Odpowiedz Link
rynki Re: pazurki :) 10.02.05, 17:04 Ja obcinam zwykłym obcinaczem do ludzkich paznokci. Konty nauczyłam, że w pozycji "serwisowej" mają się poddawać wszelkim moim zabiegom i co ciekawe to działa. Pozycja serwisowa polega na tym, że sadzam sobie kota grzbietem do mojego brzucha na kolanach, czasami nawet w pozycji (jego) pół leżącej i mam do dyspozycji wszystkie łapki, pyszczek a czasami jak trzeba to nawet kuperek. Koty mają półdługą sierść i czasami "coś" się do niej przykleja (trzeba umyć lub wyciąć). Oczywiście w trakcie wysłuchują moich peanów na temat tego jakie są dzielne, mądre i wogóle takie tam gadki podnoszące kota na duchu. Po latach takich zabiegów prawie same podają kolejne łapy do skrócenia pazurów. A co do samych pazurków to obcinam ten, który w danej chwili jest ostry jak szpilka i przeglądam pozostałe w jakim są stanie. Odpowiedz Link
tunka_i_ja Re: pazurki :) 10.02.05, 19:12 Witaj! ja mojej pannie także obcinam pazurki co tydzień. Ale nie zawsze wszystkie bo jakoś nie rosną na komende równo. Likwiduje tylko te które maja na końcu "szpileczke" pozostałe, nieostre jeszcze "hoduję" ku zadowoleniu kotki. Tylne łapy maltretowane są co 2 tygodnie. Oczywiście sa to zabiegi bardzooo wyczerpujące, panna płacze, całe wywody rozpaczy i żalu, ja zazwyczaj mokry mam podkoszulek. No ale cóż trzeba i już.Do weta nie chodze, bo jak ? co tydzień i płacic? znacznie bardziej opłaca się zakupić gilotynke, o której wspominały inne Forumowiczki i bardzo ostroznie ciachac samemu. Pozdrowienia Odpowiedz Link
nerusia Re: pazurki :) 15.06.05, 23:34 tak,mój kocur też wyraża głosno swoje niezadowolenie,potem nawet próbuje być obrazony,ale ja wtedy niby zupełnie przypadkiem udaję się do kuchni,otwieram lodówkę i pytam czy jest głodny.Wtedy z najdalszego i najbardziej obrazonego zakatka domu pedzi dzikim galopem,zadzierając wysoko ogonek i zapominając o urażonej kociej dumie.A drapania po rekach oduczam go w sposób taki,ze mówię głośno piskliwym głosem"aałłłłaaaa" i on wtedy wie,ze coś nie tak zrobił,podobno tak robi kocia mama,gdy kocieta za bardzo "rozrabiaja" pozdrawiam Odpowiedz Link
mirmunn Re: pazurki :) 16.06.05, 08:18 Ja sama obcinam Maksiowi pazurki cążkami dla ludzi, kupionymi w kiosku za 5 zł. U weta kosztuje to co najmniej 10 do 15 zł (zależy u którego), więc nauczyłam się przycinac sama. Robię to co około 2 tygodnie, dzień- dwa po czyszczeniu uszek (horror dla Maxa). Kotik za tym nie przepada w momencie zabiegu, ale po fakcie docenia, zarówno czyste uszka (nie obraża się jak dawniej na cały dzień) i obcięte pazurki (radośnie drapie matę ). Chodzi o to, jak pisały dziewczyny, ze pazurki nie muszą byc krótkie bardzo, ważne, aby miały tępe końce) Odpowiedz Link
dalija26 Re: pazurki :) 16.06.05, 10:06 ja przycinam obcinakiem jak pazurki sa ostre,bo nie dosyc ze moze mi krzywde zrobic to jeszcze raz sie sam chcial podrapac i ranke sobie na szyi zrobil.przycinam tak ok 2-3 mm.a jak sie strzepi pazurek to jeszcze pilniczkiem piluje..ja jestem zachwycona slycznymi pazyreczkami...Elmo niestety nie popiera moje zachwytu,ale nie wiem czemu Odpowiedz Link