Dodaj do ulubionych

skrzydełka

07.04.04, 17:44
Koleżanka mojej córki, która całe życie mieszka z kotami, karmi je wyłącznie
skrzydełkami kurczaków i podaje je w całości. Przyznam, że nie chciało mi sie
wierzyć, że im to nie zaszkodzi, ale potem poszłam po rozum do głowy... i go
znalazłam. Przecież koty łapią ptaki i zjadają je w całości - sama widziałam
(niestety), i to nie tylko wróble, ale także np. gołębie. Zostają tylko
dzioby i pazurki (brrr...). Dzisiaj MacDaemony były wyjątkowo niesforne, więc
w nagrodę dostały każde po skrzydełku. I co? Zjadły co do strzępka, a ile
było zabawy! Miały co robić przez półtorej godziny, a my w tym czasie
spokojnie zjedliśmy obiad bez dwóch par oczu wpatrzonych w nasze talerze. No
więc polecam. Jakie to zdrowe, a jakie - hmm... EKOLOGICZNE!
Obserwuj wątek
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 17:51
      Az cos mnie podkusilo i zapytalam lekarza. Oto jego odp.
      Kości nie są wskazane dla kotów. Są ciężkostrawne, łypią się na ostre kawałki i
      stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia kotów.
      Istnieje wiele powodów dla których nie wolno podawać kotom czy psom kości, a
      szczególnie drobiowych i kości kręgosłupa, kości płaskich, żeber itp.

      Drób też jest najmniej zdrowym mięsem ze względu na częste zakażenia salmonellą
      i zanieczyszczenia chemiczne lekami i hormonami. Kości poza tym kumulują w
      sobie wiele toksyn.
      Zatem nie polecam kości drobiowych, wręcz zakazuję ich podawania.
      Proszę zapoznać się z właściwą dietą na stronie podanej w stopce.


      Pozdrawiam,
      Szczepan Kawski

      kontakt:

      www.koty.nowiny.pl "weterynarz radzi"
      www.koty.nowiny.pl/weterynarz/wet_dieta.html
      • yanga Re: Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 18:02
        Ta strona nie chce mi się otworzyć. Z argumentów Pana Doktora przemawiają do
        mnie te o hormonach i salmonelli, więc choćby z tego powodu więcej im nie dam.
        Natomiast kości... że psom, zgoda, o tym zawsze wiedziałam, ale przecież koty w
        naturze żywią się ptakami?
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 18:14
          Zgoda, zywia sie ptaszkami, ale zywymi a nie przetworzonymi, nie takimi z
          fabryk zywnosiowych ludzkich. Zreszta jak sie blizej przyjrzec to chyba nie ma
          juz kota co by sie ptaszkami musial zywic. Zreszta chyba nigdy tak nie bylo.
          Ptaszek jest lapany dla zabawy a nie do jedzenia. Myszki tak samo.
          • hania261 Re: Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 18:34
            Kiedys w jakims talk-show pokazywali kobiete ktora w swoim mieszkaniu w bloku
            trzymala okolo 30 kotow.Zywila je nie uwierzycie, jednodniowymi
            kurczetami,ktore gotowala w wielkim garze.Moderatorka miala duze trudnosci w
            utrzymaniu zawartosci swojego zoladka na wlasciwym miejscu.To sie dopiero
            nazywa milosc do zwierzat.
            A co do kotow i myszek, na wsiach koty zywia sie glownie tym co zlowia.Chyba,
            ze pies cos zostawi w swojej misce no to maja szczescie.
            • yanga Re: Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 19:10
              W naszym ogródku mieszkają na stałe trzy koty (mają specjalny domek na loggii
              sąsiadki - mamy wspólny ogródek). Są regularnie karmione whiskasami z puszki i
              chrupkami, a mimo to co jakiś czas znajdujemy zagryzione gołębie, które
              naprawdę są zjadane, napisałam wyżej, że widziałam na własne oczy! Zjadane
              całkowicie, zostają tylko dzioby i pazurki! I nigdy żadnemu kotu to nie
              zaszkodziło - jedna ma 13, druga 11 lat, kocur (kastrat) - 2. Ale owszem,
              gołębie nie są szprycowane hormonami, a kurczaki tak, - to jest argument.
              • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Moim tez smakowaly kurki 07.04.04, 19:32
                A to lobuzysmile Ja nigdy nie widzialam czegos takiego. Myslalam, ze tylko
                zagryzaja. Ale wlasnie - te latajace golabki sa ekologicznesmile
    • neeki Re: skrzydełka 07.04.04, 19:26
      slyszalam ze kosci kurczaka moga jednak zaszkodzic. w kazdym razie ich czesci,
      bo gryzione dziela sie na bardzo ostre igielki. pies mojej babci tak zszedl i
      potem pilnowalam cala moja rodzine zeby sie czasami nie wazyli dac mojej
      ukochanej suni kosci kurczaka.
      nie znam sie na ptakach ale jednak chyba sa roznice miedzy koscmi kurczaka i
      latajacego ptaszka. a kurczaka kot przeciez nie upoluje, w kazdym razie
      doroslego.
      • yanga Re: skrzydełka 07.04.04, 21:32
        Przecież kurczak to jest kurze dziecko, jak jest dorosły, staje się kurą lub
        kogutem. I ma bardzo miękkie kostki, myślę, że dorosły gołąb ma twardsze. Co do
        psów - pełna zgoda, zawsze wiedziałam, że im nie wolno, ale to nie są
        drapieżniki, tak jak koty. Zresztą moich kotów nie spuszczałam z oka, jak żarły
        te skrzydełka, gotowa byłam w każdej chwili interweniować, ale nie było
        potrzeby. Minęło kilka godzin, a im absolutnie nic nie dolega.
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Lepiej nie ryzykowac. 07.04.04, 22:19
          Jest wiele bezpiecznych smakolykow. Np. skora z makreli z resztkami tlustego,
          pachnacego mieska. Moje lubia nią targac i wywlekac ja ze smietnika. Aranzujemy
          sobie czyste smieci i chowamy tam skorkesmile
          • yanga Re: Lepiej nie ryzykowac. 07.04.04, 22:45
            Odpada. Kastratom nie wolno żadnej ryby. Ale nie ma obawy, one na razie lubią
            dosłownie wszystko (na przykład chusteczki z pudełka...).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka