yanga
07.04.04, 17:44
Koleżanka mojej córki, która całe życie mieszka z kotami, karmi je wyłącznie
skrzydełkami kurczaków i podaje je w całości. Przyznam, że nie chciało mi sie
wierzyć, że im to nie zaszkodzi, ale potem poszłam po rozum do głowy... i go
znalazłam. Przecież koty łapią ptaki i zjadają je w całości - sama widziałam
(niestety), i to nie tylko wróble, ale także np. gołębie. Zostają tylko
dzioby i pazurki (brrr...). Dzisiaj MacDaemony były wyjątkowo niesforne, więc
w nagrodę dostały każde po skrzydełku. I co? Zjadły co do strzępka, a ile
było zabawy! Miały co robić przez półtorej godziny, a my w tym czasie
spokojnie zjedliśmy obiad bez dwóch par oczu wpatrzonych w nasze talerze. No
więc polecam. Jakie to zdrowe, a jakie - hmm... EKOLOGICZNE!