anaiss
05.08.19, 10:53
Widzę, że Mellow bardzo się stresuje jazdą samochodem. Uwielbia wychodzić na dwór, spokojnie daje się zapiąć w szelki, ale samochodu nie ogarnia. Ostatnio chciałam go zabrać na działkę, by sobie pohasał, dałam go w transporter, ale zostawiłam otwarte drzwiczki. Po 10 minutach cały obsrany. Akurat zabierałam jeszcze po drodze moją mamę, więc u mamy go umyłam i później jechał u mamy na kolanach, ale też zestresowany, przeszedł do mnie na kolana i już było ok, ale nie chciałam ryzykować dalszej jazdy i odwiozłam go do domu. Macie może jakieś rady? Mam wrażenie, że na początku się nie stresował, nawet jazda do weta przechodziła bez problemu...