Dodaj do ulubionych

Co kot może ....jeść

17.10.05, 20:38
zaraz dostanę po uszach od Was

ale dałam dziś kotu zupy jarzynowej..po prostu nie można go było odciągnąć od
talerza córki w czasie obiadu
i żeby Ona mogła w spokoju zjeść to kot dostał swoja porcję...wcinał aż mu
się uszy trzęsły.

co jeszcze może dostawać?? jak narazie obgotowaną wątróbką pogardził,
serducha kurze służyły jako zabawka.
a wiem że u poprzednich właścicieli ( tych co go przygarneli jak się błąkał)
to jadł zupy
Obserwuj wątek
    • mirmunn Re: Co kot może ....jeść 17.10.05, 21:14
      zobacz na Twój wątek ile kosztuje kot, tam, piszę, jak karmię Maxa. Dziewczyny
      też na pewno doradzą. A co do zup - to po prostu przyzwyczajenie kotka. Jedyne,
      co mu moze chyba zaszkodzić na dłuższą metę w tych zupach - to sól i inne
      ludzkie przyprawy. Ale na pewno stopniowo go przestawisz, mozesz też gotować
      mu "kocie zupki" np odlewać z Waszych przed przyprawieniem albo mu w oddzielnym
      garnuszku, hehe i zamrażać porcyjki. Dziewczyny tez mają mnóstwo przepisów i
      kocich diet (beali, wiesia and company- z tego co pamiętam). ale to, że nie
      umie jeść podrobów to wynika z tego, jak był karmiony wcześniej. Nie znam kota,
      który oparłby się surowemu mięsku pokrojonemusmile) (ryby niektóre nie lubią,
      hehe). Suche tez możesz próbować stopniowo - kup kilka deko na wage, zeby się
      nie wykosztowac i zobacz, czy polubi. Do picia woda, nie mleko.
      • marta.kunc Re: Co kot może ....jeść 17.10.05, 21:50
        mirmunn! ja znam kota ktory miesko surowe ma w glebokim powazaniu, podobnie jak
        sparzone i gotowane.ten kot ze mna mieszka i ma na imie tigersmiledla tigera nie
        ma nic lepszego niz miesne kawalki z puszki i jeszcze najlepiej ociekajace
        sosikiem.i co ja mam z nim zrobic? wet powiedzial zebym nie wymyslala sobie
        problemow.puszki sa tez dobre bo maja obnizony poziom magnezu i witaminy
        dodatkowe.ale nie ukrywajmy ze konserwanty i wypelniacze tez.no coz cos za
        cos...z tigerem kazdy experyment antypuszkowy lub proba zmiany karmy(a toleruje
        tylko whiskasa i eukanube struvitute)konczy sie sraczka,glodowka lub czyms
        podobnie przyjemnym.
        pozdrawiamy
        marta i tiger - kot mutant antymiesnysmile
        • mirmunn spoko, ja tylko piszę jak je kot najczęsciej:) 17.10.05, 22:06
          Jak kotu odpowiada pucha - niech je. Max nie lubi puszek, jest sucho-mięsno-
          rybnysmile. ale mutant też trochę - nie znosi nabiału:sera, mleka, jaj, śmietany,
          jogurtów koty koleżanki az się do tego trzęsasmile)))))- nawet do jogurtów i
          deserków z jabłkami, kokosami, czekoladą. A one z kolei maja w poważaniu suche
          i puchy. tylko nabiał, mięso, ryby, w tej kolejności.
      • danusis Re: Co kot może ....jeść 17.10.05, 23:23
        Elfik tez mnie zdziwił niechecią do surowego: kupiłam mu rybę myśląc, że
        sprawiam mu wielką przyjemność, pokroiłam, a ten utytlał mi cały przedpokój, bo
        sie zaczął bawić. Mycha zjadła z 2 kęsy i odeszła. W tym samym dniu dostały od
        męża rybę wędzoną i chciały się o nią pozabijać. Wątróbki Elfik tez nie toleruje
        - wymiotował po pasztecie i gotowanej, surowej juz nie ryzykowałam. Za to lubią
        strasznie puszki - kupuję rózne firmy i samki, zeby się nie przyzwyczaiły, suchą
        tez wcinają, uwielbiają serek biały, jajko i jogurt. Ostatnio Elfik się przypiął
        do żurku big_grin
        Ile kotów tyle gustów smile
    • lidia1001 Re: Co kot może ....jeść 18.10.05, 08:37
      Moja Zuza, też jest antymięsna. Przemroziłam kiedyś i pokroiłam na kawałeczki
      filecik z kurczaka i zlała go totalnie. Podobnie jest z żółtkiem i twarogiem.
      Lubi śmietanę, więc czasami wylizuje ją z twarożku , albo daję jej troszeczkę
      samej.
      Jeżeli chodzi o puszki, to z takich z kawałkami, wylizuje galaretkę, a potem
      dojada suchym. Ewentualnie zjada musy puszkowe, albo Gerberki- indyk lub
      tuńczyk i od czasu do czasu tuńczyka w sosie własnym. Aha i lubi mięso lub ryby
      przyrządzone "po ludzku", czasami bardzo pikantne- oczywiscie jak dostaje, to
      tylko odrobinkę. A tak właściwie, to mogłaby życ tylko na suchym.
      Spróbuj może kiciuchowi dorzucać do zupy jarzynowej np Gerbera i później
      zmniejszać ilość zupy. Bo chyba jednak trochę mięska kotek musi zjeść.
    • akineko Re: Co kot może ....jeść 18.10.05, 10:09
      Witam. Wśród moich dziewczynek najdziwniejszym smakiem wyróżnia się Irenka: jek
      była malutka uwielbiała chińskie jedzenie - ale tylko warzywka i sos - miesa nie
      ruszała...
      Uwielbia bób - próbuje jeść nawet ciepły: prześmieszny widok siedzę z michą
      bobu, Irenka obok w wielkimi oczami drze ryjek, mruczy, prawie wychodzi z siebie..
      Niestety jest uczuleniowcem... sad Dostała gotowaną rybkę - kiedyś jadła, lubiła
      i nic jej nie było - a terazchce głowę sobie oddrapać.... sad((
    • ansil Re: Co kot może ....jeść 18.10.05, 10:42
      moja kota jest wylacznie na suchym RC..
      oczywiscie sa od czasu do czasu urozmaicenie- za tunczyka w sosie wlasnym da
      sie pokroic.. i za mandarynki z puszki wink
      mieso i ryba surowe lub ugotowane i niedprawine jest fuj.. mina mowi wszystko-
      sami se to jedzcie wink natomiast doprawione, ach, na ostro, tak! kiedys dorwala
      mocno popaprykowana usmazona rybke- tylko kikuty osci zostaly!

      ogolnie wszystko jest dobre, co jest na talerzu domownika, a nie w misce..
    • mafilka Re: Co kot może ....jeść 18.10.05, 10:58
      Mój kocha rosół i to już przyprawiony i z włoszczyzną... Zupa pieczarkowa na
      drugim miejscu, kasza z sosem gulaszowym jak najbardziej do tego ogórek
      konserwowy. Za mleko, jogurt, twarożek dałby się pokroić, to samo jeśli chodzi
      o dżem i miód i to z odrobinką chlebka najlepiej...
      A we własnych miskach ma suche RC na zmianę z friskisem, żołądki, fileciki z
      kuczaka, tuńczyka... Zjada w ostateczności, czyli jak mu nic z "pańskiego"
      stołu nie spadnie wink))
      • mirmunn Re: Co kot może ....jeść 18.10.05, 18:23
        Ja byłam twarda i od początku nie przyzwyczajałam Maksika do "ludzkiego"
        jedzonka, choć ciężko mi było. Ten jego wzrok..... smile)))) Teraz za to mam
        względny spokój - Maksik maszeruje do swej michy i ok. Jak jem wedlinę, to
        tylko wącha aluzyjnie w pobliżu, ale się nie daję (posiłkując się w myślach
        upiorną wizją przekarmianego "ludzkim" kota z naszej osiedlowej biblioteki,
        który ma suprenadwagę i guzy w brzuchu). Wyjątek robię, jak szykuję mięsko -
        wtedy on tez ma na obiad surową lub sparzoną porcyjkę lub kupuję coś tylko dla
        niego, porcjuję i chowam w lodówce. Zresztą - wtedy to tak mnie pilnuje, że nie
        mam ruchusmile)))) Siedzi jak klocek i drze się, póki mu nie naszykuję i nie dam
        do miski. A Wasze koty mają fajne nawyki, szczególnie dżemy, miody, ogórki,
        obierki od ziemniaka (inny wątek) Pozdrawiamy z Maksikiem - kocim mięsożercą -
        wyjątek w tym wątku chyba, hihismile)))))))))0)
    • joisana Re: Co kot może ....jeść 19.10.05, 10:02
      Moja poprzednia kotka, była drapieżnikiem, jadła wyłącznie mięcho, dobre
      gatunkowo -polędwiczki, te rzeczy wink, wyjątek robiła dla skórek z bobru,
      natomist obecny 2m.kociak jest wszystkożerny, kocha kopytka, wszelkie zupy,
      warzywa, owoce, bułki słodkie i tradycyjne kocie żarełko oczywiście też,
      najchętniej nie przestawałby jeść, na szczęście na razie rośnie, a nie obrasta
      tłuszczykiem, bieda bedzie w chwili zakończenia wzrostu, kiedy bedzie trzeba
      ograniczyć dostęp do michy wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka