Dodaj do ulubionych

Czy to normanle??? Proszę o opinie

26.05.10, 12:00
Wiem, wiem - to już było - ale - nie chudnę!
Zaczęłam dietę tydzień temu, z testu Dukana wyszły mi 4 dni fazy
uderzeniowej. Póki co wytrwałam 7 dni, bez żadnych grzeszków, tylko
proteiny, nie używałam nawet słodzika, żadnych słodkości i nie
przyniosło to żadnych efektów. Wręcz przeciwnie.
Przy wzroście 163 cm ważyłam 60 kg, dziś 60,1 kg. Nie zamierzam się
poddawać, choć nie ukrywam że jestem nieco podłamana. Proszę o Wasze
opinie. Co o tym myślicie? Nie chce schudnąć niewiadomo ile ale
kilka kg by sie przydało, żeby wcisnąć się w wakacyjne ciuchy.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 26.05.10, 15:34
      Ponieważ odchudzasz się, nie mając nadwagi, a chcesz zgubić tylko
      kilka kg "kosmetycznie" to możliwe jest, że odchudzanie będzie
      ciężkie- im mniej do zgubienia, tym wolniej idzie, a organizm broni
      się przed wychudzeniem, jak może.
      BTW- naprawdę wyszly Ci 4 dni uderzeniówki przy prawidłowej wadze
      wyjściowej? Nie za długo?
    • lili-2008 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 26.05.10, 15:54
      Mam podobny dylemat anula.

      Na diecie od 17 maja, co prawda przez pierwsze dni nie miałam jak się zważyć,
      więc przyjęłam taką wagę wyjściową, jaką miałam, gdy się ostatnio ważyłam (czyli
      jakieś 3-4 tygodnie temu).
      I niestety waga nie spada.
      Dukan zalecał 3 dni 1 fazy, postanowiłam stosować ją 5 dni (odchudzamy się razem
      z mężem, on ma więcej do zrzucenia).
      Obecnie jestem w 2 fazie, stosuję się do zaleceń, nie grzeszę, nie jem mało,
      piję dużo wody, ograniczyłam colę zero (bo na początku potraktowałam ją jako
      nieszkodliwy, słodki dodatek, ale przeczytałam, że może powodować zatrzymywanie
      się wody w organizmie).
      Nie wiem o co chodzi.
      Po paru dniach 1 fazy dostałam @, więc nie-chudnięcie złożyłam na karb
      opuchnięcia przez okres. Ale teraz nie wiem co mam myśleć. Trudno mieć
      jakąkolwiek motywację, gdy nie widzi się żadnych efektów:/
      Wczoraj już myślałam, że skończę z tą dietą, bo to bez sensu zabijać się co
      wieczór w kuchni, żeby mieć co jeść w pracy, ale potem pomyślałam, że spróbuję
      wytrwać, przynajmniej miesiąc. Może za jakiś czas coś zaskoczy, może teraz
      popełniam jakieś błędy i uda mi się je wyeliminować.
      Dla dodania sobie otuchy poczytałam wątki, gdzie dziewczynom waga stoi od
      jakiegoś czasu, powtarzam sobie, że organizm jest rozregulowany, bo już kiedyś
      próbowałam się odchudzać (z marnym skutkiem, bo dłużej, niż tydzień nigdy nie
      wytrzymałam), że nie mam tak dużo do zrzucenia, więc może to dłużej trwać.

      Poza tym do tej diety zachęca mnie to, że naprawdę dobrze się po niej czuję. Po
      raz pierwszy od wielu lat nie miałam ani razu bólu brzucha przy @. Czuję, że jem
      lżej i dobrze mi z tym.
      Tylko ta cholerna waga:/
      Tak bym chciała ważyć tyle, ile 3 lata temu i zmieścić się w moje spodnie z
      tamtego okresu.
      • anula86anula Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 26.05.10, 16:35
        Naprawdę z testu wyszło mi 4 dni uderzeniówki, dziś mija 7 dni i
        waga nie spada, ale rośnie. Chyba przejdę do II fazy, bo przecież
        nie można zbyt długo na samych proteinach. Pewne jest, że
        rzeczywiście jem tego sporo, wogóle nie jestem głoda. To by było
        zbyt piekne żeby najadać się do syta a do tego chudnąć. Chyba musze
        pomysleć nad ograniczeniem porcji (a szkoda bo ja tak lubię jeść) :-
        ) bo na ćwiczenia w najbliższym czasie nie ma szans (brak czasu,
        brak czasu, brak czasu) ...a jakie by to było piękne zgubić chociaż
        te kilka zbędnych kg (uwierzcie mi że okrąglutka ze mnie kobitka) :-)
        • kk345 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 26.05.10, 20:18
          Nie ograniczaj porcji, jedz do syta, pij dużo wody i czekaj. Nie będzie szybkich
          efektów, ale w końcu będą. No i mierz się, bo czasem waga nie spada, a
          centymetry tak.
    • ciri1971 To i ja się podłączę... 26.05.10, 20:16
      To moje drugie podejście do Dukana. Za pierwszym razem czułam się tak fatalnie, że przerwałam dietę w 3 dniu, ale żałowałam tego, zaglądałam tu na forum, czytałam, ile dziewczyny chudną, zieleniałam z zazdrości i postanowiłam spróbować jeszcze raz.

      Tym razem czuję się rewelactjnie, zaczęłam 18 maja 3 dniami uderzeniówki i straciłam 1,8kg, więc początek fantastyczny. Przyjęłam system 1/1 ( chcę schudnąć 8 kg, ale ucieszę się z pięciu) i pełna optymizmu wskoczyłam na wagę po 4 dniach II fazy. A tam- 200g więcej. Oczywiście nie zamierzam panikować, że przytyłam, ale co tu ukrywać- na jakiś tam spadek liczyłam:)

      Wiem,że to o niczym nie świadczy i będę walczyć, ale wiecie, ja najbardziej boję się właśnie tego, że nie schudnę mimo stosowania się do zasad. To pewnie śmieszne tak pisać po zaledwie kilku dniach, ale tyle już przeszłam z dietami...ostatnio nic już nie działa i bardzo, bardzo chcę uwierzyć w Dukana:). W dodatku nie przepadam za mięsem, więc łatwo nie będzie.

      Teraz się zastanawiam, czy ważyć się jutro, czy lepiej nie...
      • mala2308 Re: To i ja się podłączę... 26.05.10, 20:54
        U mnie też waga prawie w miejscu.
        Wyjściowa: 59,0
        Dziś: 58,7
        Cel: 53
        Ale ja mam tylko 152 cm wzrostu. Na Dukanie jestem razem z mężem od 4
        dni. On zgubił już 2,5 kg. Wiem, że im mniej do zgubienia tym wolniej
        to idzie, więc jestem cierpliwa.
        • anula86anula Re: To i ja się podłączę... 27.05.10, 13:24
          Mala2308 widzę że mamy bardzo podobne wymiary, cel również podobny -
          gdyby udało mi się osiągnąć wagę 53 kg byłabym przeszczęśliwa. Choć
          wątpię...
      • lili-2008 Re: To i ja się podłączę... 27.05.10, 10:04
        Odkąd mam wagę i nie widziałam żadnych efektów diety bałam się rano na nią
        wchodzić, żeby się nie załamać i zdemotywować;)
        Tak samo było dzisiaj, patrzyłam spode łba na źródło moich złych myśli, ale ku
        wielkiej radości okazało się, że ważę 0,5 kg mniej:)
        I to po dniu P+PW:D
        Widząc takie małe, powolne spadki znów zaczęłam wierzyć w to, że uda mi się
        schudnąć tylko po prostu zajmie to trochę czasu:)
        U Was też na pewno ruszy:)
        • ciri1971 Re: To i ja się podłączę... 27.05.10, 11:40
          No, u mnie dziś 0,6 kg mniej, więc coś ruszyło:). I motywacja od razu inna.
    • maniaczytania Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 27.05.10, 12:46
      Przede wszystkim - nie wazcie sie za czesto! Ja wiem, ze to trudne,
      ale na pewno lepsze dla motywacji :)

      Poza tym anula - podstawowy blad - za dluga I faza!!! Nie wolno jej
      tak sobie przedluzac, to tak nie dziala, zreszta w fazie II tak
      naprawde co 5 dni jest 5 dni fazy pierwszej ;)
      • anula86anula Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 27.05.10, 13:21
        ...u mnie nadal nic, od 8 dni waga nie spada, tylko chwilami
        wzrasta. Martwię się... Ważę się codzienne rano po porannej
        toalecie. Trudno, będę czekać wytrwale i oczywiście przechodzę do
        drugiej fazy. Jaki Waszym zdaniem wybrać tryb 1/1 czy 5/5, czytałam
        że któraś z was stosuje tryb 4/3 czy jakoś tak. Co radzicie?
        • lili-2008 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 27.05.10, 13:36
          Czemu ciągle na 1 fazie jesteś?
          Ja chciałam przejść na tryb 2/2, ale po 2 dniach P+PW i 2 P stwierdziłam, że to
          bez sensu, skoro Dukan poleca 5/5 albo 1/1, więc przeszłam na 1/1.
          Na pewno na 1/1 jest łatwiej, bo co 2 dzień jem warzywa.
          No i wreszcie coś tam się ruszyło i waga powoli spada:)
          • anula86anula Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 27.05.10, 13:48
            Byłam 7 dni na I fazie (test wyliczył 4 ale przedłużyłam) od dziś
            już II faza, były gotowane warzywa, ale było też... grzesznie...
            cholera... dziś odreagowałam chyba cały ostatni stress jedzeniem...
            nie dość że dużo nabiału (4 jajka, duży wieśniak, 2 serki homo z
            przeróżnymi dodatkami: kakao, cynamon, otręby, aromat, nie mogłam
            się nasycić) to jeszcze 4 wielkie łychy domowego dźemu śliwkowego.
            Wydawało mi się, że dam radę nawet bez słodzika, bo od rozpoczęcia
            diety nie jadłąm nic a nic słodkiego, a tu nagle taki kryzys i nagły
            atak na słodycz. Chyba jednak zaopatrzę się w słodzik na czarną
            godzinę, żeby takie porażki jak dzisiejsza więcej się nie
            powtórzyły. Bo wtedy już na pewno waga nie spadnie.
            • kk345 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 28.05.10, 12:33
              Na samym nabiale nie schudniesz, jedz mięso i ryby. I kup słodzik,
              bo inaczej zawsze będzie Cię ciągnąć do słodkiego.
        • ciri1971 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 27.05.10, 13:42
          Ja wybrałam 1/1, bo inne są dla mnie nie do przeskoczenia. Męczę się w dniach proteinowych i tylko myśl, że następnego dnia będą warzywa, pozwala mi jakoś przetrwać. Innych opcji nawet nie brałam pod uwagę:)
          • lili-2008 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 28.05.10, 10:10
            I jak tam dziewczyny? Ruszyło coś?
            Ja dzisiaj rano ważyłam 0,7 kg mniej:)
            • ciri1971 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 28.05.10, 15:00
              Ja dziś się nie ważyłam, bo na razie przyjęłam, że ważę się tylko po dniu proteinowym, a wczoraj było PW. Najchętniej wstrzymałabym się z ważeniem do poniedziałku, żeby w razie czego się nie zdołować, ale nie wiem, czy wytrzymam:)

              Tak czy inaczej-czuję się lżej, mam mniejszy brzuch i jakby troszkę, minimalnie, odrobinę, lużniejsze spodnie:)

              A Tobie, Lili, bardzo gratuluję, pewnie masz teraz niezłą motywację:)
              • lili-2008 Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 28.05.10, 15:30
                Dzięki:) Oj tak:) Motywacja pojawia się wraz ze spadkiem wagi:)
    • beetek Re: Czy to normanle??? Proszę o opinie 28.05.10, 10:23
      witam,
      jestem na diecie od 18 dni, faza uderzeniowa - 5 dni, teraz 5/5, i przez 2 tyg
      waga nie drgnęła, aż tu nagle dzisiaj 3 kg miej, cieszę się że się nie poddałam,
      więc walczę dalej, :) widać każdy chudnie w swoim tempie, i nie ma się co
      sugerować innymi, powodzenia
      • anula86anula PORAŻKA 28.05.10, 13:07
        Dziewczyny, jest źle - beznadziejnie.
        Po 9 dniach diety waże 1 kg więcej !!! (na czczo, po porannej
        toalecie, codziennie się tak waże) z 60 kg na 61 kg. Dieta?!
        Poradźcie co robić???!!!
        • chce_schudnac Re: PORAŻKA 28.05.10, 13:22
          A czymze jest 9 dni w prownaniu z reszta twojego zycia? :)
          Po prostu jedz dalej, czasami tak jest, ze waga nie spada od poczatku.
        • kk345 Re: PORAŻKA 28.05.10, 13:29
          Jestes pewna, że dobrze się odżywiasz? Już wyzej Ci pisałam, że jesz
          dużo nabiału, ale nie proteiny z mięsa czy ryb, a na nabiale nie
          schudniesz, nie ma siły.
          • monkie Re: PORAŻKA 28.05.10, 13:57
            Napisze Ci jak ja robie, może coś Ci to pomoże.

            Jade rytmem 1/1. Na PP na sniadanie: do garnka wlewam pół szklanki
            mleka 0,5%, 3 łyzki otrab przennych, 3 łyżki otrab owsianych, 5-6
            pastylek slodziku, lyzeczka kakao, odrobine aromatu rumowego albo
            migdalowego. Grzeje i czekam az specznieje. W deserach jest
            napisane, ze robi sie z tego kulki ale ja dziele to na pol i dodaje
            np do serka wiejskiego, sera białego chudego i wcinam. Kocham
            slodycze wiec dla mnie to jest rozkosz. Druga polowe zostawiam i
            podgrzewam np ok 14 i tez wymyslamm z czym to zjesc. Pijam kawe
            obowiazkowo z duza iloscia mleka (wtedy kiedy pomysle o jedzeniu) i
            lece na fajka, bo pozniej czesto toaleta mnie woła :D mus raz
            dziennie odwiedzic wc na cos dluzszego, bo inaczej kaszana :D ja
            jestem takiego zdania.
            ok 16 cos na szybkiego.. jogurcik naturalny czy sledzik z cebula,
            ale nieduzo.. tak tylko zeby zabic glod.
            ok 18-19 wymyslam cos z cycem z kuraka, ryba, jajkami. Najczesciej
            wale od groma cebuli dobrze przyprawiam i jestem szczesliwa.
            Na PW jem serek wiejski ze szczypiorkiem i rzodkiewka, na obiad
            roznego rodzaju salatki, a na kolacje znowu albo kurak albo ryba
            albo jajca.
            Czasami biore cos z przepisow Dukana zeby urozmaicic posilki ale
            najczesciej jade w taki o to sposob. Wczoraj kupilam mleko w proszku
            i jeszcze mysle jak tu bede je wcinac.
            Ogolnie jem 3-4 posilki dziennie i chudne. Nie jestem glodna i nie
            najadam sie na maxa, bo zawsze wtedy czuje sie ciezka.
            Oczywiscie obowiazkowo 2 litry wody dziennie plus kawka i jakies
            herbatki np slim figura.
            No rozpisalam sie troche :D sory :D ale moze to cos pomoze.
            a i od wczoraj jade z hula hop ;)
            • anula86anula Re: PORAŻKA 28.05.10, 14:53
              Monkie, dziękuję za rady - wezmę sobie do serca :-)
              Chyba rzeczywiście jem za dużo nabiału, lubie białe sery, wieśniaki,
              homo, mleko itp, ale postaram się ograniczyć na rzecz mięsa i ryb.
              Pije przy tym dużo, także z tym nie ma problemu. A jak to jest z
              efektem jo-jo??? Jeśli np. przez 2 tygodnie pilnuje się zasad diety,
              a potem złame się na 1 lub 2 dni (słodycze) to wszystkie zbędne
              kalorie od razu mi się odkładają??? Aż się wierzyć nie chce że tak
              szybko. Wczesniej nie miałam wagi i nie kontolwałam tego tak
              skrupulatnie, ale teraz widzę że wystarczy mi np. solidnie grzeszny
              weekend słodkości i waga natychmiast idzie w górę... Masakra -
              Masakra.
              • monkie Re: PORAŻKA 28.05.10, 15:15
                Nie ma za co :) Ja tak mam, że jak sie objem to czuje się ciężka,
                gruba itd. i waga rośnie. Wiec najlepiej jeść mniej i częściej. A
                cyc z kuraka albo ryba dobrze przyprawiona z jakimiś dodatkami może
                być naprawde ucztą :)

                Ja też mam grzeszki za sobą.. najlepiej taki grzech popełnić rano a
                nie wieczorem, i np. 2 kostki czekolady a nie całą tabliczke :)
                Popatrz sobie przepisy na desery, zakup skladniki i jak najdzie Cię
                chętka na słodkości to korzystaj z nich. Mówie Ci, że mi pomaga.. a
                uwierz, że kocham jeść i kocham kocham słodycze.
                Efektu jo-jo nie ma, gdy je się z rozwagą i zmieniło się swój sposób
                żywienia. Np. olej? po cholere olej jak się ma patelnie teflonową i
                je się zdrowo :)
            • kk345 Re: PORAŻKA 28.05.10, 17:55
              monkie, ale tym śniadankiem przekraczasz dozwoloną dzienną ilość otrębów...
              • monkie Re: PORAŻKA 28.05.10, 21:43
                ups :D okej, robi się! Ogranicze ;) Bo to wiesz.. takie dobre, że
                człowiek zapomina o całym świecie :P
                Anula, wybacz, że troche źle Ci doradziłam.
        • mil.ka Re: PORAŻKA 28.05.10, 15:48
          anula, a jestes pewna, ze nie zatrzymuje ci sie woda? Bo z tego, co
          widze, jak dziewczyny maja taki spektakularny wzrost wagi juz na
          ataku, to Dukan zawsze twierdzi, ze to woda i zaleca zakup w aptece
          roslinnego srodka odwadniajacego (jak chcesz, to sprawdze nazwe na
          forum Dukana).

          Aha, i nie bierz sobie do serca, ze na nabiale tyjesz, to nieprawda.
          Dukan pisze wyraznie, ze beztluszczowy nabial w ilosciach i porach
          dowolnych jest absolutnie dozwolony.
          A co z ruchem? Masz jakas aktywnosc fizyczna?
          • kk345 Re: PORAŻKA 28.05.10, 17:57
            > Aha, i nie bierz sobie do serca, ze na nabiale tyjesz, to nieprawda.
            > Dukan pisze wyraznie, ze beztluszczowy nabial w ilosciach i porach
            > dowolnych jest absolutnie dozwolony.
            >
            A gdzie jest napisane, że na nabiale się tyje??? Ktoś rozpuszcza takie pogłoski?
        • bubster Re: PORAŻKA 28.05.10, 15:57
          Anula, napisz swój DOKŁADNY jadłospis - ile zjadłas, czego, ile wypiłaś.

          Jak Twój układ hormonalny?
          Może idź do przychodni, poproś o badanie TSH (zapłacisz max. 30 zł) i
          wpisz tu wynik.
          • anula86anula Re: PORAŻKA 30.05.10, 09:31
            U mnie nadal wzrost wagi...
            Zastanawiam się co może być przyczyną. Faktem jest, że nie mam
            żadnych aktualnych badań. Ale do tej pory po prostu wszystko
            wydawało się być OK. Nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Jeśli
            chodzi o jadłospis, to po przeanalizowaniu wydaje mi się że jednak
            jem za dużo. Przykładowo w ciągu 1 dnia potrafię zjeść:
            - jajecznica z 2 jajek (bez żadnego tłuszczu)
            - 2 serki wiejskie 3% z cynamonem, kakao, otrębami
            - gotowana pierś z kurczaka
            - puszka tuńczyka w sosie własnym
            - kawa zawsze z mlekiem 0,5%, herbata, woda (dużo picia)
            - jogurt naturalny lub ser biały odtłuszczony
            - jako dodatki czasami: chrzan, musztarda, keczup, przyprawy (bez
            soli)
            • anula86anula Re: PORAŻKA 30.05.10, 09:34
              ...żadnego chleba, mąki, makaronów, ziemniaków, ryżu itp. żadnego
              masła, oleju, oliwy nawet... raz zdarzyło mi się w chwili kryzysuy
              zjeść 4 wielkie łychy domowego dżemu ze śliwek i może ze 2 łyżki
              jogurtu owocowego - przyznaje się niestety
            • brattby Re: PORAŻKA 30.05.10, 09:52
              To dla przykładu ja Ci wpiszę moje wczorajsze menu (ja chudnę ok. 1.5
              kg na tydzień):
              - śniadanie: placek otrębowy wysmarowany serkiem homo (wersja na
              słodko)
              - II śniadanie: serek wiejski linessa z szynką indyczą wkrojoną
              - obiad: pieczona w folii pierś kurza w przyprawach ok. 200 g
              - podwieczorek: dwa kotlety z mielonego udźca wołowego bez dodatków
              - kolacja: łosoś gotowany na parze, ok. 150 g fileta

              No i kawa z mlekiem 0,5%.
              Jak widzisz nabiał jem tylko do godziny 12. Na śniadanie mogę zjeść
              nawet sam nabiał, na śniadanie zawsze jem też otręby. Potem nabiał
              wymieszany z czymś bardziej proteinowym, po południu już tylko mięso
              i ryby. Poza tym nie powinniśmy pić zbyt dużo mleka. Nie wiem ile
              wlewasz go do kawy, ale ja taką prawdziwą kawę z mlekiem piję tylko
              rano. Po południu oszukuję - ja lubię jak kawę można wypić od razu po
              zrobieniu i nie jest gorąca, dlatego dolewam sobie zimnej wody i
              odrobinę mleka daję na koniec. Mleko ma mimo wszystko dużo węgli i
              powinno być używane oszczędnie. Z nabiału najlepszy jest ser biały
              chudy, przynajmniej te które oglądałam mają zdecydowanie lepsze
              proporcje niż jakikolwiek jogurt. Aha, nie jem po 18.
              • anula86anula Re: PORAŻKA 30.05.10, 15:04
                ...jestem uzależniona od mleka, nie da sie ukryć, że sporo go pijam
                (nawet do samej kawy, której to zdarza mi się wypić 3 kubki
                dziennie), a serka białego chudego potrafię zjeść całą kostkę (250
                g) na raz (zawstydzona)
                • anula86anula Re: PORAŻKA 30.05.10, 15:06
                  A o co chodzi z tym zatrzymywaniem wody w organizmie??? Wiem że może
                  się zdarzać przed okresem, lub przy spożyciu dużej iości solonych
                  potraw, ale jakie są inne przyczyny? Czy to utrudnia proces
                  chudnięcia?
                  • brattby Re: PORAŻKA 30.05.10, 20:12
                    Jeśli nie chudniesz, to zamień nabiał na mięso, ten sposób odżywania
                    ma jakiś cel, jakim jest schudnięcie, więc nie masz zbytnio innego
                    wyjścia. Albo się wziąć na poważnie i kontrolować wszystko co i jak,
                    albo sobie odpuścić. No bo po co jeść sam nabiał i nie chudnąć, skoro
                    można jeść normalnie - też się nie chudnie. Po prostu ogranicz mleko
                    i jego pochodne i zacznij jeść zdecydowanie więcej mięsa i ryb.
                    Woda jako taka nie utrudnia procesu chudnięcia. Tylko, że woda w
                    organizmie waży, więc na wadze nie widać utraty tłuszczu. Widać za to
                    w centymetrach.
                  • mil.ka Re: PORAŻKA 31.05.10, 09:07
                    > A o co chodzi z tym zatrzymywaniem wody w organizmie??? Wiem że
                    może
                    > się zdarzać przed okresem, lub przy spożyciu dużej iości solonych
                    > potraw, ale jakie są inne przyczyny? Czy to utrudnia proces
                    > chudnięcia?

                    Jak juz jednak z dziewczyn napisala, woda wazy, wiec jesli organizm
                    ja zatrzymuje, to nie zobaczysz spadku wagi. Moze za malo pijesz?
                    Dukan pisze, ze jesli pije sie za malo, to organizm wtedy zatrzymuje
                    wode, trzeba nawet zwiekszyc ilosc wypijanych plynow do 2 litrow
                    dziennie. Nie wiem, jakie moga przyczyny zatrzymywania wody, ale
                    jesli objawia sie to w sposob bardzo widoczny, to chyba najlepiej
                    isc do lekarza..

                    Czytalam takze komentarze, zeby nie jesc duzo nabialu, nie jest po
                    18.00, nie pic duzo mleka itd. Dukan zaklada, ze jego Dieta nie jest
                    i nie ma byc katorga. Jesli produkt jest na liscie dozwolonej, to
                    mozna go jesc o kazdej porze i w kazdej ilosci i to jest podstawa
                    jego diety. Ja rozumiem, ze kazdy organizm jest inny i na przyklad
                    jednemu lepiej wchodzi cos rano, a drugiemu wieczorem itd, ale
                    organiczanie produktow dozwolonych jest generalnie sprzecznie z cala
                    koncepcja tej diety. Generalnie powinnas jesc i chudnac. Jesli nie
                    chudniesz, a nawet przybierasz, to albo oszukujesz sama siebie i -
                    po trochu, ale jednak - sobie podjadasz rzeczy niedozwolone, albo
                    masz jakis problem metaboliczny czy cos.
                    A jak u ciebie z ruchem, z aktywnoscia fizyczna? Dukan radzi
                    maszerowac co najmniej 20 minut dziennie, a w razie stagnacji nawet
                    do 40 min.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka