madalenka25
17.09.04, 12:46
wczoraj doszło do mnie, że i naszym facetom nie jest łatwo w relacji z
naszymi dziećmi i nie tylko macochy borykają się z różnymi sytuacjami mniej
lub bardziej "miłymi"
moja Młoda wczoraj przeszła sama siebie jesli chodzi o relacje z moim Domowym
w zasadzie dogaduja się bardzo dobrze i jak do tej pory nie musiałam
interweniować ani z jednej stony ani z drugie ale wczoraj..
no właśnie Młoda wróciła ze szkoły i miała zmienić ciuchy na podwórkowe,
pogoda była taka sobie - niby słonko ale jednak troszkę zimnawo i Domowy
zwrócił jej uwagę, że ubrała się za lekko i ma się przebrać ale niebyła by to
kobietka gdyby nie zaczeła dyskusji i zaczeła się przebierać i ciągle
wyciągała a to nowe koszulki na ramiączkach a to krótkie spodenki itp
w końcu Domowemu puściły nerwy i ją postanowił postawic do pionu
Domowy: masz ubrać natychmiast coś w ciep.... (i tu Młoda mu wchodzi w pól
zdania, patrzy lekko z ironią)
Młoda... coś w ciepłym KOLORZE
i Domowy wymiękł
a ja co wspomne to się smieje