Dodaj do ulubionych

"Macoch" na wesoło

17.09.04, 12:46
wczoraj doszło do mnie, że i naszym facetom nie jest łatwo w relacji z
naszymi dziećmi i nie tylko macochy borykają się z różnymi sytuacjami mniej
lub bardziej "miłymi"

moja Młoda wczoraj przeszła sama siebie jesli chodzi o relacje z moim Domowym
w zasadzie dogaduja się bardzo dobrze i jak do tej pory nie musiałam
interweniować ani z jednej stony ani z drugie ale wczoraj..

no właśnie Młoda wróciła ze szkoły i miała zmienić ciuchy na podwórkowe,
pogoda była taka sobie - niby słonko ale jednak troszkę zimnawo i Domowy
zwrócił jej uwagę, że ubrała się za lekko i ma się przebrać ale niebyła by to
kobietka gdyby nie zaczeła dyskusji i zaczeła się przebierać i ciągle
wyciągała a to nowe koszulki na ramiączkach a to krótkie spodenki itp
w końcu Domowemu puściły nerwy i ją postanowił postawic do pionu

Domowy: masz ubrać natychmiast coś w ciep.... (i tu Młoda mu wchodzi w pól
zdania, patrzy lekko z ironią)
Młoda... coś w ciepłym KOLORZE

i Domowy wymiękł

a ja co wspomne to się smieje






Obserwuj wątek
    • dagal Re: "Macoch" na wesoło 26.09.04, 22:46
      inteligentna Mloda brawo!!!!!!!!
      • fredzia10 Re: "Macoch" na wesoło 26.09.04, 23:22
        A może znany żart przerobiony na sytuację domową ???
        Chyba, że inteligencja znacznie ponad przeciętną.
        Gratuluję cudownego dziecka i życzę powodzenia.
        • nooleczka Re: "Macoch" na wesoło 26.09.04, 23:31
          Fredzia daj Ty już spokój sad

          Ileż mozna "czuc oddech eksi na swoich plecach"

          sorry że się wtrącam ale dla mnie to jakieś nienormalne
          • lideczka_27 Re: "Macoch" na wesoło 26.09.04, 23:34
            nooleczka napisała:

            > Fredzia daj Ty już spokój sad
            >
            > Ileż mozna "czuc oddech eksi na swoich plecach"
            >
            > sorry że się wtrącam ale dla mnie to jakieś nienormalne
            >
            >
            > sorki, bo ja nie kumata: czy tu też się spotkały eksia i neksia?

            kurka wodna, ale ten ęternet mały... wink
            pozdrówka
            lidka
            • nooleczka Re: "Macoch" na wesoło 26.09.04, 23:40
              lideczka_27 też chyba spac dziś nie może i napisała:


              > > sorki, bo ja nie kumata: czy tu też się spotkały eksia i neksia?

              Ano...
              >
              > kurka wodna, ale ten ęternet mały... wink

              Ano...
              >
              >
              • natasza39 Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 01:05
                nooleczka napisała:

                > lideczka_27 też chyba spac dziś nie może i napisała:
                >
                >
                > > > sorki, bo ja nie kumata: czy tu też się spotkały eksia i neksia?
                >
                > Ano...
                > >
                > > kurka wodna, ale ten ęternet mały... wink
                >
                > Ano...
                > >

                To znaczy, po prostu że zyjemy w globalnej wiosce i tyle.
                Ja kiedys czatowalam przez pół godziny z sasiadem z bloku. Jak sie kapnelam o
                kogo chodzi to myslalam ze mu sie nie bede klaniala.
                a tak z babskiej ciekawosci czyja eksia czyjej nexi?
                • chalsia Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 09:07
                  > a tak z babskiej ciekawosci czyja eksia czyjej nexi?

                  Czyja. I jedna i druga - tego samego mężczyzny. Inaczej by nie były eks i next.
                  smile

                  Pzdr,
                  Chalsia
                • jayin Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 10:11

                  natasza39 napisała:

                  > Ja kiedys czatowalam przez pół godziny z sasiadem z bloku. Jak sie kapnelam o
                  > kogo chodzi to myslalam ze mu sie nie bede klaniala.

                  Natasza... To o czymś ty z nim czatowała??smile))) hehe.

                  A tak swoją drogą, to faktycznie... Góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z
                  człowiekiem zawsze.
                  Jestem ciekawa, czy w takim razie przypadkiem gdzieś nie natrafię na "naszą"
                  Ex...wink
          • fredzia10 Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 15:51
            Rzeczywiście nie powinnaś się wtrącać.
            A tak nawiasem mówiąc, jestem aktualną i legalną żoną mojego męża.
            I wcale nie zamierzamy zmieniać tego faktu. Logiczne więc, że nie jestem
            żadną eks. I nie rozumiem , co w tym jest nienormalnego.
            Pozdrawiam wszystkie Macochy.
            • mikawi Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 15:54
              "jestem aktualną i legalną żoną mojego męża"

              ale tylko na papierze jak rozumiem? dla niektórych to wystarcza...
              • fredzia10 Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 16:03
                Nie na papierze Moja Droga, ale to nie twoja sprawa.
                I nie mam zamiaru tu opowiadać o swoim małżeństwie.
                Żegnam.
            • nooleczka Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 16:10
              fredzia10 napisała:

              > A tak nawiasem mówiąc, jestem aktualną i legalną żoną mojego męża.

              I zupełnie, ale to zupełnie nie przeszkadza Ci fakt, że Twój mąż dawno temu
              odszedł do innej kobiety, z którą aktualnie i nielegalnie mieszka?????? surprised

              > I wcale nie zamierzamy zmieniać tego faktu. Logiczne więc, że nie jestem
              > żadną eks. I nie rozumiem , co w tym jest nienormalnego.

              Owszem, jest to dla mnie nienormalne, że wiedząc o tym ze mąż mieszka z inną,
              nie rozwiązesz tego np. rozwodząc się z orzekaniem o winie. Akceptowanie przez
              Ciebie takiego faktycznego stanu jaki jest, jest dla mnie nienormalne. Kobieto!
              Czy Ty nie masz za grosz poczucia własnej godności???

              Zupełnie tego nie rozumiem sad O co w takich pseudozwiazkach chodzi???
              • fredzia10 Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 16:16
                Nooleczko mój mąż mieszka ze mną.
                Ale masz prawo wierzyć komu chcesz.
                Zresztą nie mam ochoty na dyskutowanie
                o chorej wyobraźni pewnej Pani.
                • natasza39 Re: "Macoch" na wesoło 27.09.04, 23:48
                  fredzia10 napisała:

                  > Nooleczko mój mąż mieszka ze mną.
                  > Ale masz prawo wierzyć komu chcesz.
                  > Zresztą nie mam ochoty na dyskutowanie
                  > o chorej wyobraźni pewnej Pani.

                  Sorry nie wiedzialam ze babska ciekawoscia taka burze rozpetam... i to na takim
                  wesolym watku.
                  Swoja droga "papier" to mozna miec... toaletowy. Uzyteczny jest i nie uwiera
                  jak miekki.
                  Ja tez nie mam "papiera" i wcale go nie chce, bo juz mialam i wiem ze to nic
                  nie zmienia. Jak mam wybór pomiedzy "papierowa" zona a kochanka na dobre i zle
                  wybieram to drugie.
                  Zaznalam smaku jednego i drugiego i wiem jaki jest gorzki....
                  Pozdrawiam wszystkie "papierowe" i "niepapierowe".
                  Zadam pytanie na koniec...
                  Co wazniejsze "mieć" czy "być"?
                  • fredzia10 Re: "Macoch" na wesoło 28.09.04, 06:21
                    Być.
                    Miłego dnia.
                    • madalenka25 off topic 28.09.04, 07:47
                      dzięki dziewczyny

                      Mary jeśli tak uważasz i jesteś tego pewna to sie ode mnie odpierwiastkuj- jasne
                      bo jesli twój mąz mieszka z Tobą - to jest bardzo logiczne że nie mieszka ze
                      mną - to czego mnie przesladujesz

                      reszte dostaniesz na priva
                      miłego dnia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka