Dodaj do ulubionych

osobiste wycieczki

14.08.06, 12:20
Dziewczyny opamiętajcie się trochę. Ostatnio co wątek to osobiste wtyczki
zupełnie nie związane z tematem. Może lepiej jednak komentowac sam temat
postu i działanie ich autorki a nie dokładać jedna drugiej odnośnie innych
wątków.
A tu co rusz jak nie jula, to anastazja, to mangolda . Co powiedziała, co
napisała, etc i czy może lub czy powinna się wypowiadać. Nie muszę się z kimś
zgadzać, nie musi mi się podobać co robi ale też nie widzę sensu w wyciąganiu
w każdym watku "króliczków z kapelusza" w stylu a bo ty.... 2 miesiące temu w
takim a takim poście...etc. Czasem przypomina to bez mała polowanie na
czarownice, mało tego niektóre nic do powiedzenia nie mają w samym temacie
natomiast wiele na temat osoby,która miała "czelność" się wypowiedzeć. Mogę
się z kimś nie zgadzać, może mi się coś nie podobać ale też nie uważa się za
bardziej "świętą" czy lepszą od tej osoby- ot myślę inaczej. Malutki apel
więc ( bo to moje ulubione forum i bardzo je cenię za stawianie mnie do pionu
i to nawet jak po uszach dostanę smile )dyskutujmy na temat treści a nie bawmy
się w wytykanie palcami
Obserwuj wątek
    • khaldum ufff 14.08.06, 12:33
      dziekuję, za tą wypowiedz, już się obawiałam, że moje odczucia są oderwane od
      rzeczywistości i norm, ale okazuje się, że jednak nie jestem sama

      pozdrawiam smile
    • kicia031 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 12:43
      Mamaika, niewatpliwie masz szlachetne intencje, ale jednak pozwole sobie nie
      zgadzic sie z toba. Z niektorymi sie nie zgadzamy - np ostatnio mialam dyskusje
      z Mrs_Ka, ale co innego roznica zdan, a co innego wypowiedzi odbiegajace od
      ogolnie przyjetych norm spolecznych. Nie twierdze ze sa tu jacys swieci, ktorym
      malo przyjemne rzeczy nigdy nie przychodza do glowy, ale wtedy mowimy sobie
      fuj, jak umysl mogl zrodzic taka mysl. A inni takie obrzydliwe poglady glosza
      radoscnie na forum, chyba w ogole nie czujac ich niestosownosci.
      Sa na tym forum osoby - cale mnostwo, wiekszosc, ktore cenia, szanuje i
      podziwiam (zakladajac, ze pisza prawde wink)), ale sa tez niestety tacy, ktorym
      bym reki nie podala.
      Jeszcze tak mi przyszlo do glowy, ze szkodliwosci wirtualnych bytow w rodzaju
      Mangoldy (nie wierze w jej istnienie) polega na tym, ze zlo powtarzane
      wystarczajaco czesto i nie spotykajace sie z natychmiastowa reakcja otoczenia
      powszednieje, staje sie banalne i w koncu zaczynamy myslec, ze tak mozna. W
      pewnym sensie wykrzywia ono nasz oglad otoczenia, sprawiajac, ze rzeczy
      niedopuszczalne staja sie powszechnie spotykanymi...
      • mamaika Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 13:07
        Co innego polemika a co innego osobiste wycieczki, a jeszcze co innego
        odbieranie komuś prawa głosu. I nie uważam,żeby gloszenie przez kogoś pogladów
        z którymi nie zgadzam się zupełnie były niestosowne, ot ktoś żyje zupełnie
        inaczej . Ma prawo a mi się akurat taki styl życia czy poglądy wcale podobać
        się nie muszą. Nie podoba mi się natomiast tekst typu " no ty akurat nie
        powinnaś się wypowiadać ", czy wklejanki z postów zupełnie nie związanych z
        tematem .Byle kopać i dokopać.Czemu ma to niby służyć ?
        • kicia031 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 13:10
          Czemu ma to niby służyć ?

          Moze temu by obnazyc hipokryzje osob, ktore najpier krzywdza jedno dziecko, a
          potem rozpaczaja nad krzywda innego?
          • mamaika Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 14:08
            Szczerze mówiąc nie łapię smile. Mangolda się raczej nie rozczula, a co do innych
            to mam słynne powiedzono racja jest jak d... każdy ma swoją smile. I zupełnie
            osobiście bardziej trącą mi hipokryzjom wypowiedzi w stylu "wszystkie dzieci
            nasze są ".Osobiście jako matka preferuję własne. Potrzeby zaś napiętnowania
            kogoś na forum ani w życiu zwyczajnie nie mam. Instynktu psa gończego i
            tropiącego też nie. Jak nie mam ochoty kogoś czytać to go sobie prywatnie mogę
            zabanować smile. Dlatego też zabawy w magiel nie związany z tematem uważam za
            idiotyczne a czasem zwyczajnie niesmaczne.Stąd tez jeszcze raz podkreślam
            polemizujmy z trescią jako taką i trzymajmy się tematu jak to dawniej bywało smile
            • kicia031 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 17:25
              I zupełnie
              > osobiście bardziej trącą mi hipokryzjom wypowiedzi w stylu "wszystkie dzieci
              > nasze są ".Osobiście jako matka preferuję własne. Potrzeby zaś napiętnowania
              > kogoś na forum ani w życiu zwyczajnie nie mam. Instynktu psa gończego i
              > tropiącego też nie.

              No widzisz, jednak fajnie czasami zrobic osobista wycieczke. Pisze to bez
              zlosliwosci, choc jest mi bardzo nieprzyjemnie. Jak widac, do kazdego mozna sie
              przyczepic, i jak ktos jest pozytywnie nastawiony, to tez niektorych w oczy
              kole.
              Szkoda...
              • mamaika Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 17:45
                Nie piałam do Ciebie , więc nie bierz do siebie. I z tego co pamiętam to nie
                twierdziłaś,że pasierbów kochasz i sa Ci tak samo drodzy jak własne., tylko
                chodziło Ci o coś zupełnie innego. Na marginesie z tego co pamiętam to sytuację
                masz wielce do mojej podobnej.Ale az sprawdzę czy Cię nie myle. Niemniej to nie
                było osobiście do nikogo
                • mamaika Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 17:53
                  Sprawdziłam pamięć mnie nie zawodzi smile Dokładnie tak , z wyjatkiem ilości
                  pasierbic smile. I nie przekonywałaś tam nikogo o wielkiej miłości do pasierbicy,
                  tylko o dzieleniu środków finansowych przez Twojego M. Ot mała ale jakże
                  zasadnicza różnica. A ja także mam dobre chęci jeżeli chodzi o moje dziewczyny
                  tylko czasami to nie wystarcza smile i rzecz jasna podtrzymuję zawsze bedę
                  preferowała swoje dziecko ( dzieci ) , za to od M wymagam po równo ( aczkolwiek
                  jak i u Ciebie równo nie było - ot życie ). Pozdrawiam serdecznie i mam
                  nadzieję,że u Ciebie wszystko już OK
                  • kicia031 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 23:06
                    Pozdrawiam serdecznie i mam
                    > nadzieję,że u Ciebie wszystko już OK

                    Dzieki. Staramy sie rozmawiac i chyba jest lepiej. Przynajmniej staramy sie
                    uzyskac jasnosc w kwestii finasow, choc to czubek gory lodowej...
    • natasza39 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 13:55
      mamaika, sorry, ale czytam to forum juz chyba ze 2 lata i ZAWSZE były, poza
      normalnymi postami osobiste wycieczki.
      Cytowanie różnych wypowiedzi i korzystanie z wyszukiwarki, co niektórzy maja
      opanowane do perfekcji!
      Tak jak w życiu, tak w necie. Niektórych niki bardziej się lubi, innych mniej.
      Tak samo w zyciu, jak w necie jedni nas wkurzaja inni nie.
      Osobiste wycieczki, to byłyby wtedy, gdyby zawsze obojetnie czy o chlebie czy o
      niebie była dyskusja, to kończyłaby się dyskusja tylko na tym, ze jedna pni,
      cos tam drugiej pani zrobiła i powiedziała. Swoja droga, było tu klika takich
      przypadków, szczególnie jesli panie były sobie "bliskie" również w realu.
      Natomiast jesli w dyskusji jeden nik cechuje hipokryzja wypowiedzi, to nie dzi
      się, ze innych uczestników dyskusji trafia szlag, jesli osoba taka zakłada
      watek lub się wypowiada w innym i rznie przysłowiowego głupa nie pamietajac o
      tym co napisała parę dni temu. To po prostu przywołanie strony do porzadku, nic
      więcej.
      Imienne zwracanie sie do poszczególnych ników tez czesto nie ma charakteru
      osobistych wycieczek tylko podkreślenie, ze konkrenie do tej osoby kieruje się
      wypowiedź, co jest wazne, szczególnie jak watek jest długasny.
      Ja tam uwazam, ze na tym forum, akurat jest mało złosliwosci i osobistych
      wycieczek.
      Na innych sobie poczytaj, szczególnie niektórych osób, które tutaj rżną
      obiektywne i miłe paniusie-macoszki!
      • mamaika Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 14:11
        Nie tropię Natasza smile Natomiast mnie osobiście wydaje się że ostatnio to forum
        opanowała mania kuksańców, a co niektorzy wręcz zajmują się bez mała
        tematycznie tym wyłącznie smile
      • kicia031 Natasza 14.08.06, 23:03
        Na innych sobie poczytaj, szczególnie niektórych osób, które tutaj rżną
        obiektywne i miłe paniusie-macoszki!

        Pobudzilas bardzo moja ciekawosc, a ze ja jestem otwarta i zainteresowana
        innymi ludzmi(czytaj ciekawska i wscibska) = blagam, skieruj mnie tam, gdzie
        odslonia sie przede mna nieznane twarze uczestniczek forum wink)
    • anastazjapotocka Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 14:24
      Natasza ma sporo racji. Świat jest jaki jest, z pewnością daleko mu do
      doskonałości. Każda z nas ma lepsze i gorsze dni, jest mniej lub bardziej
      zmęczona czy drażliwa. Widzę, że macochy to raczej kobiety pracujące zawodowo i
      bardzo poważnie swoją pracę traktujące. Co to oznacza, tłumaczyć nie muszę.
      Może też jesteśmy bardziej drażliwe na punkcie stereotypów "zła macocha",
      łatwiej też nam wmówić, że jesteśmy wredne i wszystkiemu winne, tak, jakby
      posiadanie progenitury z poprzednich związków przez naszych mężów czyniło nas z
      definicji "gorszymi" od innych kobiet, które na "macochowanie" komukolwiek nie
      mają ochoty.
      Jeśli chodzi o Julę i jej pasierbicę, to, aby zakończyć sprawę, myślę, że nikt
      Juli nie ma prawa osądzać, zwłaszcza na podstawie postów pasierbicy. Jula jest
      z pewnością impulsywna, ale jest MACOCHĄ i to jej forum. Może sobie być
      niesprawiedliwa, czepialska, wyliczalska, ale ma prawo żalić się i czepiać, bo
      jest u siebie. Nikt nie zaprzeczy, że Jula jest bardzo dobrą matką dla własnych
      dzieci: kocha je, troszczy się o ich byt, o uznanie na równi z pasierbicą
      (sławny wątek o spadku po babce). Jest też dobrą żoną (mąż Juli bez wahania
      stanął po jej stronie). Wyciąganie rodzinnych brudów przez pasierbicę Juli
      (romanas z jej ojcem, ciąża, zaleganie z alimentami) było paskudne z wielu
      powodów. Pasierbica może sobie Julę obgadywać na forum dla pasierbów, ma prawo.
      Natomiast nie ma prawa grozić Juli, straszyć ja represjami ze strony ojca
      (pomyliła się) na NASZYM forum, gdzie my sobie narzekamy i nawet możemy być
      mało sprawiedliwe. Dziewucha jest dorosła, nienawidzi Juli i widać, że chętnie
      zniszczyłaby jej związek ze swoim ojcem. Może nawet trudno jej sie dziwić. Ale
      zło już się stało, małżeństwo jej matki już się rozpadło, czas się z tym
      pogodzić. I z ojcem, bo podejrzewam, że ta dziewczyna ojca nienawidzi równie
      mocno. Nikt nie wie, jak się ułoży życie tej pasierbicy, może ona też skrzywdzi
      jakąś kobietę? W imię miłości, z nudów, dla pieniędzy?
      Prawda jest taka, że dorosła pasierbica nie ma żadnych szans w starciu z
      macochą. Facet zawsze wybierze żonę i jest to reguła z którą każda pasierbica
      powinna się pogodzić. Nie oceniam Juli. Jezus wybaczył jawnogrzesznicy, a jak
      przypuszczam, Juli do jawnogrzesznicy jeszcze bardzo daleko...
      • natasza39 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 14:37
        Masz anastazjo duzo racji, jesli chodzi o ten fragment, w którym piszesz o juli.
        Nie nam oceniać czy jest ona jawno, czy cichogrzesznicą (sic), bo nie o to
        chodzi i osobiście w aspekty moralno-seksualne a osobiste, ja nie wnikam!
        Nie czytałam równiez rozbuchanego watku pasierbicy juli, bo wczasowałam sie
        wówczas a jak przyjechałam to mi się nie chciało (za długi był).
        Co do "starć" pomiedzy macocha i pasierbicą, to uwazam, że do takich "starć" i
        zmuszania osobnika meskiego do wyboru (dziecko, albo ja) nie powinno sie wogóle
        dopuszczać.
        Obecnosc pasierbów na tym forum uważam za bardzo pozyteczna, poniewaz rzucają
        swiatło na inne strony zycia, nie tylko te te "macosze".
        Zreszta duzo dziewczyn, jak chocby nieoceniona m-m-m samo było kiedys
        pasierbami.
        Zjawisko typu pasierb-macocha jest na tym forum niwe, ale i w przeszłości były
        kwiaty typu next i ex znajace się z reala i dyskusje były bardziej jeszcze
        osobiste i gorace u tych pań.
        Wcale nie trzeba poznawac zdania osób znajacych niektóre uczestniczki z
        realnego zycia i tyle bliskich jak np. pasierbica osobista aby wyrobic sobie
        zdanie na temat piszących. Osobiste wpisy mi wystarcza.
        Mało tego wpisy tych osób na innych forach tez cos mówia.
        Nie da się oddzielić "poprawnosci" wypowiedzi na tym forum od tego co osoba
        wyprawia na innym.

    • jula55 Re: osobiste wycieczki 14.08.06, 20:33
      Przylaczam sie do twojego apelu, chociaz zasadniczo nie wierze w to, ze odniesie
      jakikolwiek skutek. Zreszta osoby lubujace sie w takich personalnych wycieczkach
      same sobie wystawija swiadectwo.
    • kicia031 Mamaika 14.08.06, 23:08
      No sorry, ale nie moge sie powtrzymac. Widzialas watek mary68 - zajrzyj i
      przeczytaj wpis mowiacy o zostawianiu 7-latki u sasiadow. Naprawde myslisz, ze
      warto niektorych bronic? Bo mi jako matce sie az gotuje jak czytam takie rzeczy.
      • khaldum kicia, bo my idealistki jesteśmy ;) 14.08.06, 23:27
        Ta wypowiedz, która padła w przytoczonym przez ciebie wątku to słowa macochy w
        odniesieniu do nie swojego dziecka.

        Nie skomentuję postawy, bo język polski jest zbyt uboki by to nazwać....

        Ale są większe patologie...
        Znam matkę, która nie pracując oddaje 1,5 roczne dziecko na 3, 4 dni i noce do
        sąsiadki - opiekunki i w tym czasie siedzi w domu, pije kawę i pali papierosy,
        albo śpi.
        Albo wybywa z domu na całe dnie pozostawiając bez opieki 8 i 10 letnie dzieci.
        I choć krew mi się gotuje to myślę wtedy, że i tak jest poprawa, bo się tej
        mamusi zdarzało 1,5 roczne dziecko pod opieką 10 latka zostawiać...


        ale jak to masz w sygnaturce, idealistką jesteś, i ja też, bo mi się takie
        rzeczy w gowie nie mieszczą...
        • kicia031 Re: kicia, bo my idealistki jesteśmy ;) 14.08.06, 23:34
          Ja tez znam rozna matki, nasza Exia tez miala swoje wyskoki, np 7-latka
          wychodzila sama do szkoly, po drodze kupujac sobie z kieszonkowego bulke na
          sniadania, bo mama spala, a jak wracal do domu o 16 to mama nadal spala... Na
          szcescie teraz juz jest tam lepiej...
          Ale to ze gdzies jest gorzej nie zmienia faktu, ze teks mnie po prostu porazil.
          Nie mam nawet sily polemizowac w tamtym watku...
          • khaldum Re: kicia, bo my idealistki jesteśmy ;) 15.08.06, 00:08
            to jest nas dwie...

            dobrej nocki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka