Dodaj do ulubionych

Cwiczymy refleks

22.06.05, 00:37
Sytuacja jest taka :
dwupasmowka
na prawym pasie tir - jakies 90-100 km/h
na lewym pasie ja (jakies 140 kmh) przede mna samochod (niewazne jaki bo
bedzie ze mam fobie, ale nie mam, ale to bylo w Czechach wiec
prawdopodobienstwo trafienia wieksze a wiec statystyka na nie fobia)
Ten samochod jakies 110-115 kmh
Za mna : zblizajace sie szybko monstrum (A8 albo A6 chyba quattro) - jakies
160 kmh
Samochod przede mna : kierunkowskaz w prawo, chac mnie puscic chowa sie za
tira, ja widzac monstrum za mna w tym samym momencie daje gaz aby wyprzedzic
tira i dac droge temu "bydleciu" (chodzi o rozmiar samochodu a nie kierowce)

I teraz najlpesze : w momencie gdy ja na gaz to kierowca samochodu ktory juz
zjechal za tira stwierdzil najwyrazniej ze zle obliczyl i bez hamowania
wjedzie pod tego tira a ze hamowac nie zamierzal wiec bez kierunkowskazu
wjechal przede mnie !!!
Bylo to w niedziele a speeda na adrenalinie mam do dzis ;)


Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Cwiczymy refleks 22.06.05, 07:49
      ha! otóż to! już dawno zauważyłem i niejednokrotnie to stwierdzałem na głos-
      czesi (a nie mam żadnych uprzedzeń wobec tej poczciwej nacji) mają chyba
      genetyczną skłonność do popełniania takich bałwaństw.
      • staruch5 Re: Cwiczymy refleks 22.06.05, 11:11
        nie napisales, co bylo dalej...
        Piszesz do nas z Ziemi, czy z zaswiatow?
        • talisker Re: Cwiczymy refleks 22.06.05, 12:17
          Jak najbardziej z ziemi ;)
          Dalej nie bylo nic - wyhamowalem ja i wyhamowal "smok" za mna
          a czeski samochod pojechal dalej jakby nigdy nic.
          • sajgonetka Re: Cwiczymy refleks 22.06.05, 14:20
            to nie wina czeskiego samochodu.
            nie wiem, czemu, ale kierowcy tych czeskich samochodow jakos dzecinnieją.. zeby
            nie powiedziec, ze doopy wolowe sie z nich robią..
            znam takiego jednego, w Polsce mieszka. i on kupil sobie czeski samochod.
            przedtem - pirat drogowy, a teraz zdziadział, serio, jeździ jak dziad
            skończony. w mojej nomenklaturze nadaje sie do bereta z antenką..
            czyli prawie impotent samochodowy.

            a najsmieszniejsze jest to, ze ja kilka razy tym czeskim samochodem tez
            jechalam. i zauwazylam, ze tak po 3 godzinach za czeskim kolkiem robie sie taka
            typowa blondynka i jezdze jak baba w niedziele..

            wniosek: czeskie samochody z rasowego kierowcy zrobią babe za kierownica ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka