dosiadpl 08.08.08, 08:46 Dziewczyny, nie mogę odszukać ile od 1 wyższej nalezy odjąć aby móc obliczyć długość 1 fazy? www.fertilityfriend.com/home/207ea3 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bystra_26 chodzi o niepłodność względną (przedowulacyjną)? 08.08.08, 08:49 iner.pl/?x=1&s=4 Odpowiedz Link
dosiadpl Re: chodzi o niepłodność względną (przedowulacyjn 08.08.08, 09:34 No wlasnie bylam na tej stronce, bo wczesniej szukalam po innych postach i nie do koca wiem czy dobrze rozumiem.. jesli najkrotszy cykl 27 dni to wychodzi 7, ale pisza, ze nie moze byc wiecej niz 6 dni.. ja pzryjelam 8 dni bo najczesciej mam cykle 28-30 dni.. jak bardzo ryzykuje?? "Kobieta niedoświadczona... ilość dni niepłodnych w pierwszej części cyklu oblicza się na podstawie różnicy powstającej po odjęciu od liczby dni najkrótszego cyklu liczby 20, ale nigdy nie można przyjąć więcej niż 6 dni. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: chodzi o niepłodność względną (przedowulacyjn 08.08.08, 09:57 Ja jestem przeciwniczką statystycznego określania I fazy. Obserwacja śluzu (współżycie co drugi dzień i tylko wieczorem pozwala na wyłapanie początku fazy płodnej) jest najlepsza, ale też obarczona pewnym ryzykiem. Pisałam już kiedyś, że raz w życiu zdarzył mi się cykl trzytygodniowy z dwutygodniową (jak zwykle) fazą lutealną. Zero niepłodności przedowulacyjnej. A cykle miewałam zawsze długie i bardzo długie. Odpowiedz Link
bystra_26 Re: chodzi o niepłodność względną (przedowulacyjn 08.08.08, 10:09 Dopóki nie masz 12 cykli obserwacji, do wyznaczania I fazy stosujesz regułę kliniczną. Dopiero po 12 cyklach jesteś w stanie zastosować zmodyfikowanego Doeringa - czyli regułę najwcześniejszy dzień pierwszej wyższej minus 8. Oczywiście, jeśli przed dniem z wyliczeń pojawi się jakikolwiek śluz albo tzw. stała wydzielina zmieni się, to w tym momencie I faza kończy się szybciej. Te 6 nieprzekraczalnych dni wynika z badań statystycznych i daje PI=0.2. Odpowiedz Link
nglka Primo: należy wybrać metodę! 08.08.08, 14:19 odwołujesz się, że różne źródła różnie piszą, pytasz, co brać pod uwagę. Odpiszę: całą metodę. Metod się nie miesza bo z tego tylko niechciane ciąże wychodzą. Każda metoda ma swojego twórcę, każdy twórca ma swoje zasady. Nie można czerpać zasad wyznaczania okresu niepłodności przedowulacyjnej z Roetzera a przeliczać temperatur z angielskiej. Wybierz jedną metodę i jej się trzymaj. Wszystkie wieloobjawowe mają bardzo zbliżony (jeśli nie taki sam) współczynnik skuteczności jeśli stosujesz się do wszystkich zasad jednej metody. Np w metodzie angielskiej przez 3 pierwsze cykle w ogóle nie ma fazy niepłodności przedowulacyjnej, kiedy to Roetzer zezwala na jej określanie już od pierwszego cyklu. Odpowiedz Link