07.07.05, 21:54
Dziewczyny
mam pewnie smieszne pytanie - jak wyparzacie smoczki uspokajacze, by nie
gromadzila sie w nich woda, a gdz sie tam dostanie, jak sie jej pozbywacie...
bo przeciez nie mozna jej zostawic - mimo ze smoczki sa gotowane to pewnie
gromadzilaby sie w nich spora ilosc bakterii w tej wodzie...


Ela
Obserwuj wątek
    • monia23 Re: smoczki 07.07.05, 22:08
      Ja smoczka uspokajacza nie gotuję. Tylko zlewam wrzątkiem i już. Albo tylko
      myję pod bierzącą wodą. Tylko zaraz po zakupie dłużej potrzymałam we wrzątku i
      tyle. A zgromadzona woda jakoś sama odparowała bo szybko już jej nie było. Taki
      smoczek jakiś chyba.
      • mlagodna Re: smoczki 07.07.05, 22:44
        Hmm, ja co prawda gotowałam ale mi się jakoś woda tam nie dostała, albo szybko
        wyparowała... A kupuję najzwyklejsze z Canpola z kulką na końcu smile
        • basiaf1 Re: smoczki 07.07.05, 23:05
          Mieliśmy i mamy zresztą smoczek chicco, o kształcie sutkowym. Do takiego się
          Jasiek przyzwyczaił jeszcze w szpitalu i żadnego innego nie chce. Ma on dziurke
          w środku nie wiem czy wiesz o co mi chodzi, jest cały silikonowy i nie
          zabudowany więc nie było problemu z wodą w środku. Ma dwie wady: 1. rzadko
          mozna go znaleźć w sklepach - a była juz sytuacja , że sie zgubił i jechalismy
          po niego 100 km!!!, 2. jest przezroczysty więc jak upadnie baaardzo ciężko go
          znależćsmile Poza tym idealnysmile
          Pozdrawiamy
          Basia i Jaś
          • mamaemmy Re: smoczki 07.07.05, 23:51
            Oj,ja chyba robię coś nie taksmilebo biorę i swymi łapami wyciskam ta wodę-boję
            się,żeby mi się Emka nie odławiła niąsmileAle gotuje smoczek rzadko,u mnie tak się
            dzieje po myciu.Dobrze,że moje dziecko na bakterie już udpornione!Idąc za
            radami dziewczyn z forum-przestałam gotować butelki-tylko wyparzam po
            myciu.
            A do Basif1-dobrze,że Jasiek do takiego przyzwyczajony,bo to lepsze-wg
            ortodontów- niż te kulkowe,które my mamy-Emkę do takiego przyzwyczaili w
            szpitalusadAle zszokowałaś mnie tym,że aż 100km po niego jechaliście!Ale ten
            temat rozumiem,znam ten
            ból..
            • edytkax Re: smoczki 08.07.05, 08:01
              ja robię tak jak mamaemmy, tzn. wyciskam tę wodę palcami pociągając za smoczek.
              Mam czyste ręce, dziecku nic nie będzie. Poza tym rzadko go wyparzam a częściej
              myję po prostu pod wodą. Nigdy nie przywiązywałam wago do wielkiej sterylności
              a to dlatego, ze mam kolezanke, która bardzo dłougo dziecku prasowała ciuszki,
              pieluszki, gotowała smoczki butelki, broń boże żeby jakis pyłek na nią spadł i
              teraz dziewczynka non stop choruje, sanatoria itp itd. Jesli moje dziecko
              zacznie chodzić i na podwórku zje muchę albo troszkę ziemi czy piachu to wiem,
              ze mu nic nie będzie i dlatego od samego początku ze zdrowym rozsądkiem
              podchodziłam do tej sterylności.
              • basiaf1 Re: smoczki 08.07.05, 09:00
                Co do tej sterylności- ciuszki Jasia owszem prasowałam , nawet kilka godzin
                dziennie ale jak Jaś był w szpitalu... Pozniej już nie, szkoda czasu, Jasiek
                ulewał tak, że trzeba go było przebierać kilka razy dziennie. Co do
                sterylizowania butelek- gotowałam przez jakies dwa tygodnie, potem kupiłam
                sterylizator, więc potwało to trochę dłużej do czasu jak Jasiek skończył kilka
                miesiecy, ale robiłam to raz dziennie tylko. Kiedy tylko Janek nauczył sie
                przemieszczać zaczęło się jedzenie z podłogi, zbieranie okruszków, całowanie
                się z psem itp. Teraz mam wrażenie , że mój sym zna wszystkie bakterie
                światasmile)) A, zapomniałabym- smoczki to może z tydzień gotowałam. Potem jak
                upadł na podłogę to płukałam pod kranem a teraz nie robię nic. Przecież mój syn
                i tak cały dzień spędza na podłodzesmile))
                Pozdrawiam
                B.
    • axamit1 Re: smoczki 08.07.05, 22:20
      podobnie jak pisaly dziewczyny-myjemy smoczek pod biezaca woda i -raz na jakis
      czas, tzn. na kilka dni-przelewamy wrzaca woda z czajnika. A z woda pozostajaca
      w smoczku nie robie nic.

      co do butelek- uzywalismy sterylizatora i to dosc dlugo (okolo 9 miesiecy) bo w
      butelkach przechowywalismy odciagniete mleko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka