hajota Re: Samoopalacz Citosol 28.01.10, 12:58 Oj, pamiętam. Nogi miałam w paski. I ten charakterystyczny zapach, jak człowiek się trochę spocił :-) Odpowiedz Link
ewak224 Re: Samoopalacz Citosol 28.01.10, 13:48 ..a jakie dlonie od wewnatrz byly "opalone" Odpowiedz Link
poplar31 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 10:20 Ale to chyba za bardzo się nie różniło od tych współczesnych? Bo moja siostra użyła jakiś czas temu takiego mazidła i też była w paski i dłonie miała najbardziej opalone :-) Nie pamiętam żadnych samoopalaczy z tamtych czasów... dzieci takich rzeczy nie używały. Za to pamiętam pomadki, obowiązkowo w odcieniach czerwieni - mama miała i ja się nimi też mazałam... z kosmetyków to jeszcze pamiętam szampon "Zielone jabłuszko" i perfumy w takim fioletowym flakoniku (nie pamiętam nazwy, coś jak "Pani Walewska", czy "Królowa Marysieńka"... ). Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 10:23 Walewska. A szminki wcale nie musiały być obowiązkowo w "czerwonym odcieniu", zaręczam, ze była też masa innych. Odpowiedz Link
ewak224 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 11:31 Bylo duzo dobrych kosmetykow na owe czasy i to polskich firm. Odpowiedz Link
poplar31 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 12:34 Ja pamiętam tylko Celię... i naprawdę nie widziałam innych pomadek niż czerwone. Tylko takie były w sklepie, pamiętam jak stałam i patrzyłam jak mama wybiera pomiędzy różnymi odcieniami czerwieni... ale ja mieszkam w małym miasteczku, może tutaj nie docierały takie luksusy, tylko to, czego w dużych miastach nie chcieli... Odpowiedz Link
ewak224 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 12:45 Uroda,Celia,P.Walewska,Miraculum ,Pollena te bardziej znane i kolorow bylo do wyboru. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 13:33 Początkowo były: Lechia, Uroda i Miraculum. Doszła do tego Celia, która chyba była działalnością gospodarczą PAX-u. Pollena to już później, chyba jako zjednoczenie państwowych firm. Co do kolorów szminki, to się zmieniała moda. Początkowo były intensywne kolory typu czerwień i ciemny róż. Potem przyszła moda na jasne (lata 60-te), żadna młoda dziewczyna nie użyłaby wtedy ciemnej "starobabskiej" szminki. No i oczywiście pojawiły się szminki perłowe. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 13:46 poplar31 napisała: > Ja pamiętam tylko Celię... i naprawdę nie widziałam innych pomadek niż czerwone > . > Tylko takie były w sklepie, pamiętam jak stałam i patrzyłam jak mama wybiera > pomiędzy różnymi odcieniami czerwieni... ale ja mieszkam w małym miasteczku, > może tutaj nie docierały takie luksusy, tylko to, czego w dużych miastach nie > chcieli... Ale to, że ty jako dziecko czegoś nie pamiętasz, wcale nie znaczy, że tego czegoś nie było. Większą część zycia spędziłam w małym pipidówku i szlag mnie trafia, jak czytam, że do małych miejsowości trafiały tylko odrzuty z dużych miast. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 14:22 Zasady dystrybucji towarów w średnim peerelu świetnie podsumowała Stefania Grodzieńska we "Wspomnieniach chałturzystki". Mianowicie: każdemu to, na czym mu najmniej zależy. Bo w przypadku niedoborów rynkowych należało dostawiać dany towar tam, gdzie nie było na niego popytu. Wtedy tkwił na półkach i sklepy nie były puste. W związku z tym najfajniejsze zakupy robiłam w maleńkich pipidówkach. Bo tam docierało właśnie to, co w dużych miastach chcieli. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 14:40 A w tym jest sporo prawdy ;) W naszym pipidówkowym geesie bywały takie odrzutowce, że w Modzie Polskiej ładniejszych nie widzieli! Odpowiedz Link
luccio1 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 14:44 "Zdobyczą" wakacji r. 1968 był w moim domu rodzinnym mikser "komet RG 5" produkcji NRD (wciąż go mam, i wciąż działa, i jest w użyciu przy pieczeniu różnych ciast). Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 15:53 nie pamietam tego samoopalacza wiem ze niektore samoopalajace harcory rozpuszczalo sie kremem nivea pzdr. Odpowiedz Link
ewak224 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 16:16 To byl chyba produkt Lechii Poznan w bialej tubce z zoltymi maziami i czerwonym napisem CITOSOL. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Samoopalacz Citosol 29.01.10, 16:21 Tego akurat nie pamiętam. Pamiętam natomiast krem do opalania - ochronny - nazywający się PARASOL. Wyrób węgierski, Tato przywiózł z wycieczki. Był to r. 1964. Odpowiedz Link