ewak224 29.01.10, 16:48 Pamietacie jak sie siadalo na dywanie i sluchalo audycji dla przedszkolakow codziennie o 10,00. I ten tran zagryzany chlebem i sola. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: Przedszkole 29.01.10, 16:54 Moje przedszkole to był rok 1960/61 - ostatni rok przed pójściem do szkoły. Zdążyłem jeszcze "załapać się" do przedszkola prowadzonego (w Krakowie, na Smoleńsku) przez Siostry Felicjanki. A tran, właśnie dzięki kawałkowi chleba z solą, smakował wcale znośnie. Zresztą, wcześniej piłem go już w domu. Odpowiedz Link
ewak224 Re: Przedszkole 29.01.10, 17:00 Moje rocznikowo podobnie.Byly to audycje radiowe. Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Przedszkole 29.01.10, 17:01 tranu nie pilem panie przedszkolanki byly super z jurkiem adamczykiem wciagalismy dziewczynki do skladziku na lezaki i bawilismy sie w doktora pozniej same chcialy/dziewczynki nie lezaki/ jeszcze raz powtorze panie przedszkolanki byly super;) najgorsza zraza to kucharka zielinska jej bylo darla sie z kuchni ma nieajadkow pzdr. Odpowiedz Link
ewak224 Re: Przedszkole 29.01.10, 17:09 Te lezaki to byly takie drewniane grzmoty. Panie przedszkolanki wspominam mile. A te kozuchy w kakao..fuj. Odpowiedz Link
tamsin Re: Przedszkole 29.01.10, 17:09 Przedszkole mile wspominam, chociaz nigdy nie bylo wystarczajco kompotu (lub rozcienczonego kisielu) do picia do obiadu. Walki o najwyzszy kubek rozpoczynaly sie przy siadaniu do stolu. Nidgy na nie dawali tranu do picia, nawet nie wiem jak to cudo smakuje. Pamietam, ze "starszaki" musialy pomagac mlodszym w wiazaniu butow na spacer. Odpowiedz Link
ewak224 Re: Przedszkole 29.01.10, 17:18 Wiesz my roczniki ^50.Tran w przedszkolu i w pierwszych latach szkoly byl standardem narzuconym przez wladze ludowa. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 29.01.10, 18:23 No to gdzie ja chodziłam do szkoły, skoro ani w przedszkolu, ani w szkole tranu nie uświadczyłam? Odpowiedz Link
ewak224 Re: Przedszkole 29.01.10, 18:51 Pamietam,ze niktore dzieci strasznie plakaly na widok lyzki. Byla to duzo brazowa butelka.Pani przedszkolanka z kucharka "karmily" nas tym przed obiadem.Byly to lata 59-60,61-62. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 29.01.10, 19:19 Widać jednak nie wszędzie to było, bo ja tranu na oczy nie widziałam ;) Odpowiedz Link
oryginal23 Re: Przedszkole 29.01.10, 23:33 Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego nie chciałem spać po jedzeniu. Teraz to moje ulubione zajęcie. 23. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Przedszkole 30.01.10, 00:11 Wówczas odczuwałeś nadmiar sił żywotnych - dziś odczuwasz ich niedobór. W moim przypadku ten niedobór zaczął dawać mi się we znaki już podczas studiów. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Przedszkole 30.01.10, 13:38 Oczywiście, w przedszkolu na leżaku (ciężkim, drewnianym) leżałem z otwartymi oczami - nie śpiąc... Czasem udawało się uniknąć "leżakowania" - wtedy, kiedy Babcia przychodziła i zabierała mnie z przedszkola zaraz po obiedzie. Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Przedszkole 30.01.10, 15:06 luccio-biedaku nawet nie wiesz jak ci wspolczuje nie mialem takich dylematow budowalem dom spalem po 3 godziny na dobe mimo wszystko odczuwalem nadmiar sil zywotnych;) z lezakowaniem mialem stres przedszkolanki olewaly czy ktos spi zajmowaly sie swoimi sprawami ale zawsze pojawi sie czarna owca magda feczko jej bylo/zakala starszakow/ poczula wene do kablowania lazila miedzy lezakami i sprawdzala kto spi a kto sciemnia mruzac oczy w przestawieniu zagrala wiatr chciala ksiezniczke i tyle ja widziano;))) pzdr. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 30.01.10, 15:21 luccio1 napisał: > Wówczas odczuwałeś nadmiar sił żywotnych - dziś odczuwasz ich niedobór. > W moim przypadku ten niedobór zaczął dawać mi się we znaki już podczas studiów. O matko! To teraz chyba już się w ogóle nie podnosisz? Mój Boże, czasem myślę, że w czasie studiów sen w ogóle nie był mi potrzebny ;) Odpowiedz Link
luccio1 Re: Przedszkole 30.01.10, 22:37 ewa9717 napisała: > O matko! To teraz chyba już się w ogóle nie podnosisz? > Mój Boże, czasem myślę, że w czasie studiów sen w ogóle nie był mi > potrzebny ;) Piszę na różnych forach już od pięciu lat. Nigdy z nikogo się nie wyśmiewałem - a już podkpiwanie sobie z czyjejś słabości uważam za wyjątkowy brak klasy. Nie wyśmiewałem się z nikogo - chciałbym, aby tego samego trzymano się wobec mnie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 31.01.10, 01:06 Drogi luccio1! Czasem dajesz takie teksty, że po prostu nie mogę się nie śmiać. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: Przedszkole 01.02.10, 15:55 a jednak Luccio słusznie zwraca uwagę, że drwina nie świadczy dobrze o autorze. Pamiętam audycje (słuchałam ich w domu)Troche raził mnie sposób śpiewania przez panią śpiewaczkę, ale ogólnie czekałam na nie - były o 9:40 i miały bardzo charakterystyczny sygnał muzyczny. Uwielbiałam je, żałując jednocześnie, za nie mogę wziąć udziału w zabawach, gdzie należało "utworzyć koło" albo "ustawić się parami". Z przedszkola mama zabrała mnie po kilku dniach. Do dziś pamiętam to uczucie osierocenia, tęsknoty za domem, mamą, braćmi, zabawkami...nie do zniesienia. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 30.01.10, 07:38 ewak224 napisała: > Ewa to byly ziemie zach.Duze miasto. Ziemie te same, ino małe miasteczko, choć początek kariery przedszkolnej w Katowicach i też nie dawali. No, mam coraz więcej punktów na pokrzywdzoną ;) Odpowiedz Link
ewak224 Re: Przedszkole 30.01.10, 12:00 Ewa zaluj.Smak tego cuda mam do dzisiaj. Punkty sie moze przydadza.Maja je ci co spali na styropianie to moze i nasze roczniki "skuli" tranu dostana. Odpowiedz Link
monikate Re: Przedszkole 30.01.10, 15:20 Znienawidziłam od pierwszego spojrzenia. Spanie po obiedzie, koszmarne jedzenie, głupawe dzieci, konieczność "bycia w grupie". Mama zabrała mnie po 3 dniach z przedszkola na zawsze. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Przedszkole 30.01.10, 16:27 Moja w ogóle nie próbowała posłać mnie do przedszkola, dobrze wiedziała, że to nie dla mnie. Z podobnych powodów. Chociaż chciałaby mieć trochę czasu dla siebie. Chyba nawet przebąkiwała coś na temat przedszkola, ale ja miałam charakterek... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 30.01.10, 16:47 A ja byłam! Całe trzy tygodnie, bardzo sobie chwaliłam wszystko oprócz spania. Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Przedszkole 01.02.10, 17:05 no tak garowalas cale 3 tygodnie w przedszkolu i masz wyrobione zdanie jesli chodzi o tran przeciez tran podawali tylko w zimie ciekawe czy masz jakies tatuaze z przedszkola przydadza sie przy nabijaniu kombatanckich punkciorow;) pzdr. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Przedszkole 01.02.10, 17:19 Nie mam, niedopatrzenie ;) Ale w szkole garowałam cały przewidziany regulaminem czas (przez 8 lat podstawówki jedną grypę udało mi się załapać), a tranu nawet nie powąchałam ;( Odpowiedz Link
cromwell1 Re: Przedszkole 01.02.10, 17:34 krzywica kosci grozila malym dzieciom te z podstawowki juz stare byly nawiasem mowiac mam kumpla ktory nie wychodzil na dwor tylko hebolil na skrzypcach a jezeli wyszedl byl caly zakutany mial nawet welniana czapke i wate w uszach do dzisiaj ma pamiatke po glupich rodzicach w postaci zaglebienia klatki piersiowej pzdr. Odpowiedz Link
plater-2 kozioleczek Roudoudou ! 02.08.13, 21:22 Na szeleczkach ma majtaski kozioleczek ... Ku-ku ku-ku audycja sie zaczyna... A dzielnica ta, ja wiem nosi nazwe MDM... Odpowiedz Link
beata_ Re: kozioleczek Roudoudou ! 03.08.13, 19:45 plater-2 napisała: > Na szeleczkach ma majtaski kozioleczek ... W drugą stronę to chyba było :-) "Ma majtaski na szeleczkach Koziołeczek Rududu_uuuuu..." - śpiewała Irena Kwiatkowska. Nooo, chyba że śpiewanie pomyliło mi się z czytaniem opowiastek, ale wydaje mi się, że to po całości była Kwiatkowska... Inna rzecz, że nie pamiętam, żeby w przedszkolu jakoś często słuchało się audycji radiowych - były inne atrakcje :-) I nie wynikało to z braków sprzętowych - przedszkole było wojskowe i miało wszystko, co trzeba :-) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: kozioleczek Roudoudou ! 05.08.13, 10:05 Jednak nie było w drugą stronę, majtaski były po szeleczkach. Rymowało się z "a z majtasków w białe (chyba) paski kozi ogon sterczy mu". Odpowiedz Link
beata_ Re: kozioleczek Roudoudou ! 05.08.13, 15:11 horpyna4 napisała: > Jednak nie było w drugą stronę, majtaski były po szeleczkach. Rymowało się z "a > z majtasków w białe (chyba) paski kozi ogon sterczy mu". A to akurat bez różnicy, bo "ogonek sterczy mu" rymuje się z Rududuuu - obojętne czy majtaski, czy szeleczki były pierwsze :D Odpowiedz Link
horpyna4 Re: kozioleczek Roudoudou ! 05.08.13, 15:52 W tym układzie jest dodatkowy rym - majtaski rymują się z paskami. Najlepiej to widać (i słychać), jak się podzieli na krótsze kawałki, żeby wyszedł czterowiersz. I właśnie dlatego są tam majtaski, a nie np. spodenki. Odpowiedz Link
beata_ Re: kozioleczek Roudoudou ! 05.08.13, 16:35 Doszłam już i do tego, ale się nie zgadzam :-)))) Rozum swoje, a pamięć (zapewne ułomna) swoje - no "w uszach" mam odwrotnie i już :-) Upierać się przesadnie nie będę, a do źródła nie da się dotrzeć... Odpowiedz Link
mega-asia Re: kozioleczek Roudoudou ! 13.11.13, 13:13 Na szeleczkach ma majtaski Koziołeczek Rududu. a z majteczek w białe paski kozi ogon sterczy mu. Jeśli taki dziwny stworek na swym łebku czapkę ma, to na uszka ma otworek, a ma przecież uszka dwa... Odpowiedz Link
tymon99 Re: Przedszkole 03.08.13, 00:34 nie dostawałem tranu w przedszkolu, spożywałem w domu (by dać dobry przykład młodszej siostrze). uważałem go za całkiem smaczny, pod warunkiem że chleb razowy i świeży. Odpowiedz Link
beata_ Re: Przedszkole 03.08.13, 19:38 tymon99 napisał: > nie dostawałem tranu w przedszkolu, spożywałem w domu (by dać dobry przykład > młodszej siostrze). uważałem go za całkiem smaczny, pod warunkiem że chleb razowy > i świeży. O, to-to! Musiał być mocno razowy razowiec (kwaskowaty) i dobrze posolony... Pyyycha! :-) Ja bym tak mogła nawet dziś, tylko takiego razowca jakoś nie ma... Odpowiedz Link
leziox Re: Przedszkole 03.08.13, 22:58 A ja nie dawalem nikomu przykladu,tylko z wlasnej woli biegalem do apteki po wielka brazowa butle z tranem i targalem ja do domu ostatkiem sil. A potem szczesliwy podchlewalem ten tran wiecej niz mi pozwalano. Pewnie to przypadek ale nie mam krzywych nózek a i wzrost sluszny sie mnie zrobil. Odpowiedz Link
beata_ Re: Przedszkole 03.08.13, 23:29 Może i przypadek, ale takie całkiem niedobre toto nie było - o uzasadnieniu nie wspominając... Mnie tam smakowało, bo dodatki były znakomite! Jakby mi pozwolili w przedszkolu (albo gdybym była sprytniejsza), to stawałabym wtedy w "kolejce" drugi raz :-) Ale cóż - człowiek młody, to i głupi... Czego jednak wymagać od 4-5 latki :-D Odpowiedz Link
leziox Re: Przedszkole 04.08.13, 22:16 Czasami organizm sam wiedzial,co mu potrzeba i zmuszal podswiadomie dziecko do zadbania o swoja gospodarke mineralno-witaminowa.Najgorzej bylo,jesli rodzice do czegos zmuszali-wtedy to byl problem.A jesli wydzielali cos jak np.tran tylko lyzeczka stolowa-to czlek sam kombinowal aby sie dorwac do wiekszej ilosci. Odpowiedz Link
izabella1991 Re: Przedszkole 05.08.13, 16:41 Tak jest-tak właśnie było! Dla mnie tran w przedszkolu był przepyszny-z własnej woli wypiłabym całą butlę,gdyby mi pozwolono.Lubię resztą do tej pory.. Leżakowanie było-ale przedszkolanki gadały jak najęte,więc miały gdzieś,czy ktoś się wyspał,czy nie.Myśmy sobie leżakowanie urozmaicali rysowaniem po plecach tj.jedna osoba rysowała na plecach ,,coś" a zadaniem drugiej było odgadnięcie tego ,,czegoś". Był też basen-2 x tygodniu,niedaleko bardzo ,bo Jednostka Wojskowa była ok.100 m dalej.Plwałyśmy-my dziewczynki w białych,bawełnianych strojach jednoczęściowych,chłopcy w białych majtkach-kąpielówkach.Była dla nas ,,cywilna" pani instruktor pływania no i już w wieku 6 lat każde z nas śmigało jak mała rybka. Atrakcje-typu grochówka wojskowa,przejażdżka amfibią czy czołgiem po placu ,a nawet poligonie-to była normalna normalność na Dzień Wojska Polskiego albo Dzień dziecka.Wycieczki na ,,małpi gaj" już nie były legalne-grozilo to laniem na gołą pupę... Cudne wspomnienia mam... Odpowiedz Link