Dodaj do ulubionych

Kawa w PRL

04.01.11, 13:26
Orient i Arabica w małych paczuszkach do zmielenia w domu, lub sklepie.
Była jeszcze jakaś inna kawa w tych czasach?
23.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 13:33
      Inna kawa to byla kawa z paczek.. :) W sumie to kawa, obok alkoholu, to byla swego rodzaju waluta.
    • tymon99 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 14:23
      zasadniczo dwa gatunki ziarnistej - "super" i "orient" oraz rozpuszczalna "marago".
      później już tylko jeden gatunek pod nazwą "ekstra selekt".
      a z paczek zza żelaznej kurtyny: przede wszystkim meinl i eduscho.
      • ewa9717 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 14:25
        Jeszcze robusta. Mama mówiła, ze jest paskudna. Mozna też było kupić nescę, ale chyba najczęściej w delikatesach.
        • horpyna4 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 17:41
          Nesca była bardzo droga. Jak pokazał się krajowy (zresztą bardzo reklamowany) zamiennik - Marago, to kosztował połowę jej ceny (puszka tej samej wielkości oczywiście).
      • luccio1 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 14:53
        Kawa "orient", po 27 zł, pojawiła się wówczas, gdy kawa "super" skoczyła z 25 na 50 zł.
      • luccio1 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 14:55
        W paczkach Mama dostawałą Jacobsa (zazwyczaj "Krönung").
        • czekolada72 Re: Kawa w PRL 02.03.11, 10:37
          luccio1 napisał:

          > W paczkach Mama dostawałą Jacobsa (zazwyczaj "Krönung").

          U nas tez było podobnie - acz w efekcie sluzyła jako ekwiwalent wymienny...
    • tymon99 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 14:27
      o, przypomniało mi się. w pewnym momencie pojawiły się w sklepach nowe młynki do kawy. chyba wyprodukowane w nrd, z naklejoną instrukcją "po polsku" - najwyraźniej tłumaczoną przez jakiegoś weterana wojennego, co wyuczył sie trochę języka na froncie.
      szło to tak:

      1. KAWA NAPLENIAĆ
      2. TOREBKĘ PRZYMACNIAĆ

      i dalej.. właśnie nie pamiętam. pomoże ktoś?
    • cromwell1 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 18:30
      wbrew pozorom bylo tego troche
      zrzuce linkami moze sobie przypomnimy
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/107.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/111.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/112.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/8.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/49.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/58.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka2/64.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/2.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/3.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/9.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/15.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/41.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/49.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/50.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/51.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/52.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/55.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/53.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/54.jpg
      www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/82.jpg

      pzdr.
      • ewa9717 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 19:11
        Jednej chyba tylko nie widziałam. Uroda opakowań powala ;)
      • izabella1991 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 19:16
        A kto z Was pamieta tzw.plujke-zalewajke(w moich okolicahc zwana tez pieszczotliwie ,,alfonsem")?
        Byly to fusy z kawy po wypiciu kawy zalewane wrzatkiem raz jeszcze ...no coz rzecz gustu
        • tymon99 Re: Kawa w PRL 04.01.11, 21:33
          nauczyciele (niektórzy) tak robili. nosili ze sobą z lekcji na lekcję szklankę w takim czymś (padstakańczyk, nie wiem jak po polsku się nazywa), a w niej fusy wielokrotnego zalewania.
          przy tablicy nigdy nie myślałem o zadawanych mi pytaniach - tylko o tym, jak od smrodu fusów się nie porzygać.
          • luccio1 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 14:52
            podstakanczik = koszyczek
            • tymon99 Re: Kawa w PRL 08.01.11, 08:18
              nie każdy ma formę koszyczka.
      • hajota Re: Kawa w PRL 04.01.11, 20:01
        Na hasło "kawa w PRL" przypomina mi się dowcip z epoki wczesnego Gierka.

        Przychodzi towarzysz Szydlak [ pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Szydlak ] do Delikatesów i z miejsca robi awanturę:
        - Co jest?! Dlaczego nie ma kawy?!
        - Ależ jest, towarzyszu, w dużym wyborze.
        - Tak?! To dlaczego tu pisze "mieli my kawę"?
      • kusama Re: Kawa w PRL 04.01.11, 20:23
        Ale super wyprawa w przeszłość! Nie znam tylko tej "Carioca".
        A Dobrzynka z aromatem czekolady....hm...dobrze, że mamy to już za sobą.
      • asdaa Re: Kawa w PRL 04.01.11, 20:54
        mnie też tylko carioca ominęła....
        • wirujacypunkt Re: Kawa w PRL 04.01.11, 21:34
          Było tych kaw całkiem sporo. Carioci takze nie pamiętam.
          • oryginal23 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 01:07
            Fakt, o zbożowych zapomniałem.
            23.
            • bokertov1947 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 07:51
              Ujmujace w tym sa te puszki.
              Prawdopodobnie wytwornia farb i lakierow, majac problemy z surowcami, sprzedala swe pancernie wygladajace puszki do przemyslu spozywczego. I w ten sposob dwie branze pozbyly sie problemu.
              Pozdrawiam
              • luccio1 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 14:58
                A jak wspaniale funkcjonują takie puszki w charakterze "praktycznych baryłeczek do przechowywania różności"! (jak to określił pewien Miś o Bardzo Małym Rozumku).
    • matylda1001 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 13:25
      Ja zupełnie nie kojarzę tej kostki kawowej (pierwszy link). Co to było i jak się to stosowało?
      • horpyna4 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 13:34
        A nie było to przypadkiem coś ze słodyczy? Taki wyrób krówkowaty o smaku kawowym?
        • matylda1001 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 18:17
          horpyna4 napisała:

          > A nie było to przypadkiem coś ze słodyczy? Taki wyrób krówkowaty o smaku kawowym? <

          Też sobie pomyślałam, że o łakoć może chodzić, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić kawę w kostkach:)
          • ewa9717 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 18:23
            To była taka sprasowana z cukrem kawa. Dzieci to uwielbiały, na sucho oczywiście. U nas większe wzięcie niż ta sklepowa miała wyproszona od żołnierzy. A że wokół zielone garnizony i poligony, to i dostawców kawy w kostkach nie brakło ;)
            • matylda1001 Re: Kawa w PRL 05.01.11, 19:26
              No proszę... jednak kawa.
            • kusama Re: Kawa w PRL 05.01.11, 20:34
              Ależ to byłe dobre! Miałam "dostawcę" tej kostkowanej kawy - wprost z armii. Jak wynosiłam na podwórko - byłam gwiazdą towarzystwa - dopóki kawy nie schrupaliśmy :)
              A mój brat wymieniał te kostki z kolegą, który był synem stolarza na piękne, wyheblowane listewki. Listewki służyły do majsterkowania i do zabawy w rycerzy (wiecie - miecze albo szable, co tam akurat było trzeba).

              A ta sama kawa zalana wrzątkiem podobno także była całkiem niezła, ale tego już z autopsji nie wiem, wówczas kawy nie piłam(:

              To idę zaparzyć sobie kawy. Z ekspresu. A co...
              • atela Re: Kawa w PRL 07.01.11, 20:54
                W spożywczakach były młynki i pięknie pachniało świeżo mieloną :)
                • xxara Re: Kawa w PRL 08.01.11, 04:47
                  A nesca to był prima sort. Pamietam, jak mama wymawiała - idę zrobić Nescę (nie kawe, bo nesca była nawet lepsza niż kawa) z takim uniesieniem, jakby czekała ją niezwykła przyjemnośc - tego tonu nie podrobi żadna obecna reklama. Pamiętam jak juz w normalnych czasach kupiłam sobie te nesce i swoje rozczarowanie, miało byc pieknie, a to całkiem podła kawa jest
                  • tymon99 właśnie! 08.01.11, 08:20
                    w tym syfie, przy powszechnym braku wszystkiego, głupia nesca wydawała nam się bóg wie jakim dobrodziejstwem..
                • matylda1001 Re: Kawa w PRL 16.01.11, 23:55
                  atela napisała:

                  > W spożywczakach były młynki i pięknie pachniało świeżo mieloną :),

                  A owszem, ale często kawa nie pochodziła z tego sklepu. Za drobniutką opłatą (albo i bez) mielono kawę przyniesioną w tym celu przez klienta. Obecni w sklepie z zazdrością patrzyli na szczęśliwego posiadacza i z lubością wdychali woń luksusu:)
                  • ewa9717 Re: Kawa w PRL 17.01.11, 09:58
                    Ale to tylko w czasie ostrego kryzysu koło 1980. Przedtem ogromne młyny były stałym elementem cukierni i niektórych spożywczych i działały na okrągło, bo zawsze jakaś tam kawa była. Pod koniec lat osiemdziesiątych zaczęły znikać również dlatego, że coraz częściej sprzedawano kawę już mieloną, podobnie jak dzisiaj. Ziarnista, też podobnie jak dzisiaj, była rzadkością.
    • ampolion Re: Kawa w PRL 16.01.11, 21:36
      Była chyba tylko w Delikatesach. Chodziło się po nią do sklepu w CDT. To Warszawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka