Dodaj do ulubionych

Podróże w czasach PRL

27.06.13, 00:11
Zapraszam wszystkich serdecznie, na relację z wycieczki objazdowej po kilku państwach Europy, odbytej w 1979 roku, przez mojego znajomego. Taki mały "powrót do przeszłości".

www.travel.edu.pl
Może ktoś z Was ma jakieś tego typu wspomnienia, fotki, pocztówki z podróży i wakacji przed 1989 rokiem, chętnie opublikuję na stronie!

Obserwuj wątek
    • izabella1991 Re: Podróże w czasach PRL 27.06.13, 13:15
      Zaraz zerknę....
      Zdjęć to ja nie mam,ale wspomnień bardzo dużo.
      Szczególnie pamiętam wyprawy trasą Olsztyn-Zakopane,czasem Olsztyn-Częstochowa tzw.rzeźnią,czyli pociągiem nocnym ,wyjeżdżał on ok 21 z Olsztyna,a na miejscu był różnie......(czasami o 7 rano,a czasami dopiero o 10).
      Człek był młody,jeździła nas cała ( wówczas oazowa) gromada-sztuk 12-20 a czasem i 30 kilka też bywało...To właśnie w tymże pociągu uczyłam się palić papierosy marki Zefir-a że się nie nauczyłam ,to już Wola Boska:-)))
    • plater-2 Re: Podróże w czasach PRL 27.06.13, 21:24
      Przeczytalam, fajne, łezka sie w oku kreci. I ja w tym czasie sie szwedalam po Europie. Do Rumunii bralo sie Biseptol, byl to u nich srodek planowania rodziny, dopochwowy, na Wegry - reczniki, obrusy... u nich byly nawet ladniejsze, ale drozsze.

      Za dolara w Polsce za Gierka mozna bylo kupic okolo 5o butelek Coli (cena 2-5 zl) , puszkowana byla tylko w Pewexie.

      W opisie "Monte Cassino" jest błąd ortograficzny.
      • efedra Re: Podróże w czasach PRL 29.06.13, 04:15
        plater-2 napisała:

        > W opisie "Monte Cassino" jest błąd ortograficzny.

        W Twoim wpisie też.
        • izabella1991 Re: Podróże w czasach PRL 29.06.13, 12:33
          Czort bierz błędy,tu na tym forum wspominamy czasy PRL-u, a nie wytykamy innym błędy.Do tego służył nam ,,okres błędów i wypaczeń" :-)))
          Ja pamiętam ścisk niemożebny na trasach praktycznie wszystkich, w roku pańskim 1985 było tak,że jechałam w przedziale ściśnięta jak sardynka,plecak mój w pozycji ,,wiszącej" jechał na korytarzu,zaś longplay zespołu KOMBI.który byłam łaskawa upolować w Zakopanem,jechał....wciśnięty gdzieś za kibelek w tymże wagonie.Co najfajniejsze,zarówno ja jak i mój bagaż dojechaliśmy bez problemu do Olsztyna-nic nie zginęło:-)))
          Cudowne to były czasy i cudowne podróże-ludzie byli inni,o niebo rozmowniejsi.A ile małżeństw się zapoznało w pociągach...? Bardzo dużo!
      • proost Re: Podróże w czasach PRL 11.08.13, 11:10
        Pamiętam te wyjazdy. Związek Radziecki. Kilka waliz z ubraniami (szyte przez krawcową w domu. Doszywała metki światowych firm i odzież stawała się firmowa), sprzedawaliśmy w domu w Baranowiczach. Przychodziło pół miejscowości. Kobiety o złotych zębach i w dresach - pamiętam do dziś. Za zarobione pieniądze wracało się z telewizorami (które w Polsce szły za dolary), aparatami fotograficznymi, złotem. Dzisiejszy rozum i tamte możliwości - spory majątek byłby z tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka