Dodaj do ulubionych

Pyjas, Przemyk, Popiełuszko...

17.05.08, 21:31
... czyli ludzie, którym odebrano życie. Ale oprócz tych znanych zginęło
jeszcze wielu. Mnie przypomina się Grzegorz Gąsiewski, który został wyrzucony
z podmiejskiego pociągu, kiedy wracał z Mszy Papieskiej celebrowanej na
Stadionie X - lecia w Warszawie. Zostawił dwoje małych dzieci - synka i
córeczkę. Podczas Mszy trzymał ogromną flagę Solidarności.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 18.05.08, 17:07
      Kim byliby, gdyby dożyli do dzisiaj?

      Pyjas - czy byłby dziś profesorem - i jakim: "belwederskim" czy tylko
      uczelnianym (UJ)?

      Gdzie byłby Ksiądz Jerzy: czy w kręgu "Radia Maryja", czy też bliżej "Tygodnika
      Powszechnego". "Znaku", "Więzi"?
      I co powiedziałby dziś bezrobotnemu?

      Gdyby Grzegorz Przemyk żył do dziś, co by robił, gdzie pracował, w jakiej
      dziedzinie?
      I czy Jego Mama żyłaby jeszcze? (jeśli tak, prawdopodobnie na nim spoczywałby
      cały ciężar opieki nad Nią...)?
      • a_weasley Wróżka mieszka na Piwnej 7 18.05.08, 20:19
        luccio1 napisał:

        > Kim byliby, gdyby dożyli do dzisiaj?

        Co by teraz było, gdyby wtedy było tak, jak mogło być, ale nie było, bo było tak
        jak było... Można gdybać, ale wobec naszej znajomości tych osób to już będzie
        beletrystyka.
        To jest całkiem ciekawy pomysł dla kogoś, kto pisze sztukę, film albo powieść,
        za przeproszeniem, podejmującą ważkie tematy i takie tam - uczynić swoim
        bohaterem kogoś z tego towarzystwa, każąc mu wchodzić w różne interakcje zarówno
        z tymi, którzy przeżyli i wiemy, co z nich wyrosło, jak i tymi, którzy w
        rzeczywistości nie przeżyli i mamy w tym względzie swoją wizję. Albo też żeby to
        całe towarzystwo przejawiało się gdzieś w tle, w TV, w radio, w gazetach.
        Natomiast formułować jakieś hipotezy - na to MSZ mamy daleko za mało danych.
    • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 19.05.08, 13:48
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,76863,140201.html
      • woman-in-love Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 19.05.08, 16:57
        Dzięki, Luccio. Pamiętam dzień pogrzebu, wstrząsające wspomnienie.
        A ulubieniec telewidzów - Tomasz Hopfer?
        • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 19.05.08, 22:12
          Grzegorz Przemyk.
          Przyszedł na świat 11 lat później, niż ja.
          Moi Rodzice byli też starsi (Tato - matura 1939).

          Nie wiem, na ile ta okoliczność mogła decydować - ale żyjąc w tym samym czasie,
          żyliśmy dwoma zupełnie różnymi życiami.
          Rodzice wpoili mi przekonanie, które sami wynieśli jeszcze z tradycji II RP,
          sprzed wojny: nauka jest kluczem do lepszej przyszłości - aby żyć lepiej,
          awansować, a nie iść do przysłowiowego szewca, czy też do łopaty, powinienem się
          uczyć, uczyć, uczyć...
          To też robiłem. Im wyższa klasa, im wyższy rok studiów, tym szło ciężej - już na
          studiach nauka zajmowała prawie cały czas i zużywała wszystkie siły.
          Kiedy ubecy mordowali Grzegorza - byłem w toku pracy doktorskiej; a potem - jak
          sobie wyobrażałem - biegiem po habilitację, profesurę...
          Doktorat osiągnąłem, wyższych stopni i funkcji już nie.

          Warszawa, Hibnera 13... (jaka to dziś ponownie ulica: Złota? Zgoda?)
          miałem tam znajomych; hall z portierem, szybkobieżną windę - to wszystko
          pamiętam doskonale -
          tyle, że znajomi byli piętro niżej - na X...
    • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 19.05.08, 22:19
      www.erazm.art.pl/sadowska.html#122
      Mamy Grzegorza nigdy nie poznałem. A przecież mogliśmy się spotykać, mijając się
      jak dwoje całkiem obcych ludzi - chociażby w windzie...

      Jeśli istnieje "Druga Strona" życia - być może tam uda mi się z Nią porozmawiać.
      Na razie mogę rozmawiać tylko ze zdjęciem
      • woman-in-love Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 18:39
        A słyszeliscie o filmie "Usłyszcie mój krzyk"? Dokument o samospaleniu szłowieka
        któy nazywał się Siwec. Odbyło się to na dożynkach, na stadionie X-lecia. I
        żadnego, ŻADNEGO odzewu.
        • ewa9717 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 18:46
          Podobnie jak wcześniej Szmul Zygielbojm...
          • woman-in-love Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 19:08
            Nie słyszałam!
            • ewa9717 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 19:22
              W 1943 popełnił samobójstwo w Londynie, protestując przeciw
              bezczynności aliantów wobec zagłady Zydów.
        • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 19:44
          To były dożynki r. 1969.
          Rok bardzo specyficzny - Gomułka świętował wówczas z wielkim hukiem
          propagandowym XXV-lecie PRL.
          Nacisk kładziono na owe 25 lat: oto Polska Ludowa trwa już dłużej, niż tamta
          przedwojenna, tamta zła, tamta "sanacyjna", "faszystowska"...
          I był to rok po roku 1968, który zwykłemu człowiekowi dostarczył kolejnego po r.
          1956 dowodu, że tak jak jest, będzie trwać prawdopodobnie wiecznie
          (owo "wiecznie" znaczyło: dalej niż sięga prawdopodobna perspektywa mojego
          najdłuższego możliwego życia...).
          • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 19:52
            Ponadto XXV-lecie PRL połączono propagandowo z 30. rocznicą Września 1939:
            dla zwykłego "zjadacza chleba" znów miało to być 25 lat, w których bomby nie
            sypią się z nieba na głowy;
            25 lat, w których "jakoś się żyje" - po tym, kiedy przed 30 laty huknął grom z
            jasnego nieba i znany świat w momencie przestał istnieć...

            (Co ciekawe: w tym samym 1969 r. Franco świętował w Hiszpanii "30 lat Pokoju" -
            czyli 30. rocznicę zakończenia wojny domowej, 30 lat, w ciągu których tamten
            kraj też żył "jakoś", nawet całkiem nieźle, gospodarczo wyprzedzając całą Europę
            Środkową, tkwiącą w komunie).
          • ewa9717 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 19:52
            To jednak było w 1968 roku. Mówię o Siwcu.
            • ewa9717 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 20:06
              I nie było nijak związane z obchodami iluślecia PRL, lecz z
              wkroczeniem naszych do Czechosłowacji. Jako historyk chyba
              powinieneś wiedzieć?
              • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 20:55
                Co do roku śmierci Siwca mogłem się pomylić.

                Natomiast cała oprawa propagandowa wokół 22 lipca 1969 tkwi w mojej pamięci
                doskonale - być może dlatego, że był to dla mnie osobiście rok zmiany szkoły:
                kończyłem podstawówkę, zaczynałem liceum...
                lato 1969 było zatem dla mnie latem pierwszego poważnego przełomu życiowego.
                • ewa9717 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 20.05.08, 23:05
                  Owszem, ale z Siwcem nie ma nic wspólnego, równie dobrze mógłbyś
                  snuć wspomnienia o pierwszej nocy pod namiotem.
                  • woman-in-love Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 21.05.08, 14:18
                    Ciekawi mnie, co z tego przekazują w szkołach młodzieży nauczyciele historii?
                    Czy uwzględnia się te współczesne ofiary? Bartoszcze, liczni księża, wybitni
                    ludzie, których teraz tak bardzo brakuje.
                    A zastanawianie się, co-by-było, gdyby jaknajbardziej ma sens. Można sobie
                    wyobrazić, ile karier artystycznych rozkwitło-by, gdyby nie bojkot Radia i TV w
                    czasie stanu wojennego. Aktorzy, muzycy byli (niewinnie) zakładnikami
                    społeczeństwa. Jesli tylko któryś wyszedł na scenę - tłum wył:- "KOLABORANT"! A
                    przecież ci ludzie nie mieli stałych pensji, czy procentów z banku. Wielu
                    porzuciło z trudem zdobyty zawód muzyka, czy aktora, żeby przezyć. Zresztą
                    większośc i tak wyemigrowała. Tych kosztów nie bierze się pod uwagę?
                  • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 21.05.08, 17:14
                    Sprawdziłem. Było to rzeczywiście 8 września 1968.
                  • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 21.05.08, 17:30
                    Walenty Badylak (rocznik 1904), żołnierz AK.
                    Dokonał samospalenia na Rynku Głównym w Krakowie, przy studni w narożniku, z
                    którego wybiegają ulice Szczepańska i Sławkowska,
                    dnia 21 marca 1980 r. -
                    - protestując przeciwko przemilczaniu zbrodni katyńskiej dokładnie w
                    40. rocznicę jej początku.
    • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 08.06.08, 11:06
      www.polonica.net/Bedziesz_Ukrzyzowany1.htm
    • luccio1 Re: Pyjas, Przemyk, Popiełuszko... 14.06.08, 19:11
      Jeszcze jeden odsyłacz:
      www.asme.pl/11927513476741.shtml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka