woman-in-love
17.05.08, 21:31
... czyli ludzie, którym odebrano życie. Ale oprócz tych znanych zginęło
jeszcze wielu. Mnie przypomina się Grzegorz Gąsiewski, który został wyrzucony
z podmiejskiego pociągu, kiedy wracał z Mszy Papieskiej celebrowanej na
Stadionie X - lecia w Warszawie. Zostawił dwoje małych dzieci - synka i
córeczkę. Podczas Mszy trzymał ogromną flagę Solidarności.