Dodaj do ulubionych

Barry Trotter i bezczelna parodia...

11.02.06, 17:43
Przeszukałam całe te forum i jeszcze nie znalazłam takiego wątku, a myśle że
powinien się on tu znależć, bo choć "Barry Trotter i bezczelna parodia" nie
jest dzielem J.K Rowling tylko Michaela Gerbera to ma wiele wspólnego (choć
moim zdanieni zdecydowanie nie jest "bez ograniczen wiekowych" tak jak dzieła
Rowling)

Moim zdaniem pan Gerber ostro pojechał po najmniejszej linii oporu pisząc
książkę która bezczelnie obraża Harrego, Rowling, Warner Bros i wszystkich
innych związanych z Harrym. A jednak coś mnie skloniło aby kupić te książkę,
choć ostrzezenia były już na okładce ;P Innymi słowy książka to bezładny i
bezskładny pliczek kartek o Harrym za 7 lat, za to wyjątkowo komicznym - w
niektórych momentach ogarnia nas niekontrolowany wybuch śmiechu, zwłaszcza
gdy znamy wszystkie cześci "Harrego". Myśle że nawet warto ją przeczytać, po
pierwsze po to, aby umilić sobie czas oczekiwań na finał serii o Harrym
Potterze, po drugie żeby troche się pośmiać i uwolnic na chwilkę
od "literatury i dla siedmio- i dla trzydziesto- latków" :P którą pisze pani
R.

A co wy sądzicie?

Pozdrawiam! z.
Obserwuj wątek
    • ewengarda Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 11.02.06, 21:55
      zgadzam sie w stu procentach. Ksiazka jest zabawna, mocna i celna. I uwaga -
      zdecydowanie tylko dla doroslych - i to nie tylko chodzi mi o tresc tejze
      ksiazki, ale takze o niezbedny do dobrej zabawy dystans (zeby nie plonac swietym
      oburzeniem, tos sobie tak "pojechal" po naszych ulubionych bohaterach).
      Na zachete powiem, ze glowny bohater Barry Trotter ma juz 22 lata, ale wciaz nie
      ukonczyl szkoly. Dzieki temu, ze jego przygody opisala mugolska pisarka, stal
      sie wielka gwiazda. Siedzi wiec w szkolce i prowadzi radosne zycie wiecznego
      studenta pijac i wykorzystujac mugolskie fanki (te, ktore sa "na tyle glupie, by
      zblizyc sie do niego na odleglosc 100 metrow"). Nagle pojawia sie zagrozenie -
      mugolscy filmowcy chca nakrecic kinowa wersje przygod naszego ulubienca... Ciag
      dalszy mi osobiscie kojarzy sie nieuchronnie z filmem jednego z moich
      ulubiencow, Kevina Smitha - "Jay i Cichy Bob kontratakuja"... Ja osobiscie sie
      ubawilam po pachy.
      Czytalam calosc po angielsku, wiec trudno mi ocenic polskie tlumaczenie -
      zapoznalam sie tylko z piwerwszym rozdzialem podczas premiery szostego tomu w
      Empiku (potem wylaczyli swiatlo)- ten krotki fragment pozwala mi mniemac, ze
      wersja w naszym ojczystym jezyku tez jest niezla.
      • tonks666 Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 13.02.06, 21:13
        Czytałam fragment tej ksiązki i jakoś mnie nie ujęła=/ ale postaram się
        zapoznać z jej treścią i może wtedy będzę w stenie jakoś dłużej się wypwiedzieć
        na jej temat. Póki co, sprweia wrażenie 'żałosnej komedii' a nie 'bezczelnej
        parodii'=/
      • noida Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 15.02.06, 14:38
        Jak dla mnie "topos srania" był za silny w tej książce. Zapowiadała się nawet
        nieźle, ale kolejny opis pierdzących duchów i śmierdzących fanów mnie jakoś
        zniesmaczył. No, nie lubię.
        Aha- i nie wiem, czemu w parodiach wszyscy muszą być nieprawdopodobnymi
        idiotami.
      • layla12 Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 23.02.06, 10:36
        Ja na przykłasd nie lubię "podróbek".On poprostu jest zazdrosny o talent
        P.Rowning
        • eeela Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 23.02.06, 14:08
          > Ja na przykłasd nie lubię "podróbek".On poprostu jest zazdrosny o talent
          > P.Rowning

          Miedzy podrobka a parodia jest pewna istotna roznica ;-P
          • layla12 Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 23.02.06, 19:15
            Eeelu,ale mi chodziło o podróbkę :)
            • ewengarda Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 23.02.06, 21:05
              layla12 napisała:

              > Eeelu,ale mi chodziło o podróbkę :)

              A dyskusja dotyczy parodii.
              • maly_jelen Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 23.02.06, 21:28
                Hej, a czy gdzieś w internecie jest próbka tej ksiązki;)?
                • emeina Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 26.03.06, 13:41
                  Miałam niedawno okazję przeczytać kilka pierwszych stron tego dzieła, i uważam,
                  że jak już ktoś napisał, to raczej "żałosna" parodia, to po pierwsz,e po
                  drugie, również zgadzam się w pełni do do tego, że twórcą ksiazki jest
                  niespełniony, zakompleksiony pisarz, któremu w życiu nie udało się i nie uda
                  się wydać czegoś na miarę HP. Poza tym momentami jest obleśnie itp. :/:/:/
                  Potrafię zakochawać dystans nawet do tego, co bardzo bardzo lubie, ale nie
                  kupiłam tej książi, bo mam szacunek do Rowling i jej twórczości, i nie dam
                  zarobić komuś, kto depcze jej dzieło :/:/:/
                  Można sobie parodiować wszystko co się da, ale trzeba zachować pewnien umiar,
                  jak we wszystkim. Tego umiaru nie zachowano. :/:/:/
                  • eeela Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 26.03.06, 13:50
                    Nie czytalam omawianej ksiazki, wiec na jej temat wypowiadac sie nie bede. Ale
                    wydaje mi sie, ze w parodii nie moze byc mowy o szacunku do dziela z zalozenia.
                    Ja zreszta, jakkolwiek pisarska tworczosc pani Rowling szanuje, nie mam nic
                    przeciwko dobrej ironii, dobrej parodii, bo lubie sie posmiac. A nawet z
                    najwiekszych dziel literackich mozna sie posmiac, i to bez umiaru. Slowem, nie
                    zgadzam sie z tym wymogiem "umiaru" i "szacunku". Jedyne, co moze mnie zrazic do
                    parodii, to jej niska jakosc, i tyle.
                    • maly_jelen Re: Barry Trotter i bezczelna parodia... 26.03.06, 13:57
                      Czytałam recenzje. Podobno żarty sa płytkie i często obleśne. :/
    • emeina Inna sprawa 28.03.06, 20:18
      kochani Fani Harry'ego Pottera. Piszę w tym wątku, bo zaiste to jest jedna
      wielka parodia, co prawda różna od książki, ale jednak PARODIA.
      No więc dzisiaj człapię sobie do domu kultury gdzie odbywa się konkurs
      recytatorski. Patrzę sobie na listę uczestników. Przy każdym nazwsiku były
      zapisane utwory jakie dany artsyta ma zaprezentować. Jedna dziewczyna
      zdecydowała się właśnie na fragment z HP. Cóż widzę?

      A...N...
      wiersz:....
      proza: "Harry Porter i komnata tajemnic" - fragment.

      Sama już nie wiem co sobie pomyślałam.
      • emeina Re: Inna sprawa 28.03.06, 20:19
        Chociaż może raczej w pewnym sensie pastisz, nie parodia... :/
        • eeela Re: Inna sprawa 28.03.06, 20:21
          Nie rozumiem. Krytykujesz wybor, czy wykonanie?
          • emeina Re: Inna sprawa 28.03.06, 20:24
            Eeelu, ja krytykuję PORTER...
            PORTER

            Wykonanie było świetne, chociaż szczerze mówiąc ktoś kto decyduje się na HP w
            takim konkursie nie ma szans na jakieś wysokie miejsce, chyba że byłby wybitnie
            dobry.
            • eeela Re: Inna sprawa 28.03.06, 20:35
              Aaaaa, przeoczylam.
              Bralam kiedys dosc regularnie udzial w warsztatach teatralnych. Kazali nam
              zajmujaco deklamowac tabliczke mnozenia, albo grac pilota od telewizora.
              Zabawnie bylo :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka