agusia324
08.07.10, 00:26
Dzisiaj myślałam, że się poleję ze śmiechu.
Byliśmy w odwiedzinach u moich rodziców i jak tylko przyszliśmy, moja córcia Alicja (4,5 roku) przybiegła z rewelacją: "mamo, mamo chodź zobaczyć ważki - takie piękne i jest ich tak duuuużo! mówiłam babci, ale ona mnie nie słucha" [babcia ma dystans, bo Ala jest na etapie oglądania "bajek typu: barbie księżniczki, wróżki" itp. i cały czas sobie coś wymyśla]. Pytam: "gdzie te ważki?" Ala: "no, tutaj, w szafie, są przepiękne...". No i dziecko otwiera szafę, i zgadnijcie co stamtąd wyleciało?
.........cała chmara "ważek"