ważki:-)

08.07.10, 00:26
Dzisiaj myślałam, że się poleję ze śmiechu.
Byliśmy w odwiedzinach u moich rodziców i jak tylko przyszliśmy, moja córcia Alicja (4,5 roku) przybiegła z rewelacją: "mamo, mamo chodź zobaczyć ważki - takie piękne i jest ich tak duuuużo! mówiłam babci, ale ona mnie nie słucha" [babcia ma dystans, bo Ala jest na etapie oglądania "bajek typu: barbie księżniczki, wróżki" itp. i cały czas sobie coś wymyśla]. Pytam: "gdzie te ważki?" Ala: "no, tutaj, w szafie, są przepiękne...". No i dziecko otwiera szafę, i zgadnijcie co stamtąd wyleciało?


.........cała chmara "ważek"smile
    • agusia324 Re: ważki:-) 08.07.10, 00:27
      jak macie jakieś " śmiesznostki" wymyślane przez Wasze dzieciaki, to wpisujciesmile
    • stefania1939 Re: ważki:-) 08.07.10, 09:45
      Pewnego dnia postanowiłam, że dosyć- moje bliźniaki lat 4,5 muszą się nauczyć
      same zasypiać. Zastosowałam elementy umiarkowanego terroru i wyszłam z pokoju.
      Na wszystkie dobiegające odgłosy i wołania odpowiadałam tylko:
      - Cicho, spać!
      I słyszę coś takiego
      - Mamo pingwin wpadł do lampy, śmierdzi i leci z niego dym.
      A ja dalej:
      - Cicho nie wymyślać i spać!
      I myślę sobie, ale te dzieciaki to wyobraźnie mają.
      A oni dalej:
      - Mamo , mamo pingwin się pali.
      Wchodzę do pokoju i co widzę?
      PINGWIN WPADŁ DO LAMPY, ŚMIERDZI I LECI Z NIEGO DYM !
      Dobrze,że chałupa się nie spaliła.
      A mój syn Miłosz z wyrzutem:
      - Tak się dzieje, kiedy się nie pilnuje dzieci.
      • patka05 Re: ważki:-) 08.07.10, 10:36
        Stefania - padłam big_grin
    • stefania1939 Re: ważki:-) 08.07.10, 19:10
      Następnego dnia po sprawie z pingwinem mój mąż wziął troje dzieci na spacer( co
      się rzadko zdarza), ja miałam się w tym czasie relaksować. Po dziesięciu
      minutach relaksu telefon:
      - Szybko przychodź do parku i weź ubrania dla Jeremiego.
      - Jakie ubrania?
      - Wszystkie!
      Bez dalszych pytań lecę do parku a tam na brzegu fontanny siedzi mój półnagi mąż
      i mój płaczący Jeremi w tym wielkim ciuchu i szlocha:
      - Bo ja się połozyłem n a bzuchu i chciałem tylko zobaczyć takie malutkie,
      malutkie co tam pływają.
      • stefania1939 Re: ważki:-) 08.07.10, 19:21
        Jeszcze innego dnia byliśmy z trojką dzieci w hurtowni papierniczej. Nasz syn
        Jeremi lat 4,5 rzucił się na podłogę, bo strasznie chciał dostać takie numerki
        na kijkach. Jako , że jesteśmy przyzwyczajeni nie wywierało to na nas żadnego
        wrażenia, ale kobiety z obsługi nie wytrzymały i dały mu malowankę o
        pociągach.Nasza córka Nina lat 7 całą drogę powrotną była zamyślona. W końcu już
        w domu mówi:
        - Może jak ,ja bym się tak rzuciła, to bym dostała jakąś dziewczęcą...
        • bonga_dax1 Re: ważki:-) 09.07.10, 07:59
          Po prostu genialne te historyjki. smile
          • rene41 Re: ważki:-) 09.07.10, 17:51
            niezłe usmiałam sie jak nigdy big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja