08.08.04, 01:16
Czy i u Was tak było, ze kolejne dzieci uczyły się same od starszych do czego
słuzy nocnik i ze trzeba wołać eee sisi ? Przez zazdrość i chec naśladowania
starszego ?
I tak samo z siadaniem na ubikacji ?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: nocnik 31.01.05, 16:07
      Właśnie ponoszę porażką na tym polu z najmłodszym. Starsze jakoś bez problemu
      uczyły się co trzeba i gdzie trzeba, a Jędruś ma fobię nocnikową. Drze się jak
      go sadzam, drze się jak siedzi, sika jak wstaje. Wiem, że to ostatnie to norma
      na początku, ale nie wiem czemu tak płacze, gdy go sadzam. Wcześniej się go nie
      zmuszało, a już od wielu miesięcy na słowo "nocnik" dostawał histerii.
      Wydaje mi się, że kontroluje, przynajmniej to "grubsze", bo jak chcę z nim
      gdzieś iść i mówię "idź zrobić kupę", to zamyka sie na chwilę w pokoju i za
      chwilę wraca, z czystym pampersem w łapkach. Nieraz kręci głową, że nie będzie
      robił, wierzę mu i biorę na spacer, a kupa faktycznie za parę godzin.
      Z sikaniem gorzej, jak mu nie założę pieluchy to sika co 10 minut (dosłownie),
      nie wiem, czy to znak niedojrzałości do nocnika, czy jakiegoś problemu...
      Na ubikację tez nie chce siadać, boi się wpaść.

      Może macie jakieś wypróbowane sposoby, bo MOJE wypróbowane sposoby zawiodły na
      całej linii...
      • grrrrw Re: nocnik 31.01.05, 17:03
        Moze zraził sie, bo nocnik niewygodny, zimny, niestabilny...
        • andaba Re: nocnik 31.01.05, 21:45
          Stabilny, taki tradycyjny. I ogrzewany przed użyciem (ja w dzieciństwie miałam
          emaliowany, to jak ziębił w tyłek, do dziś pamiętam i własnemu dziecku bym tego
          nie fundowała...)
          • mamaanieli Re: nocnik 31.01.05, 21:56
            a ja bym zupełnie odpuściła na tydzień - dwa tygodnie. Zapomni, wybaczy,
            spojrzy na nocnikowanie inaczej (dojrzalej smile
            U mnie poskutkowało - Aniela miała uraz, a potem nauczyła się w ciągu trzech
            dni. POlecam
          • lideczka_27 Re: nocnik 31.01.05, 21:58
            andaba, a ile ma Twoja pociecha? Moja syna jakiś czas elegancko korzystał z
            nocnika, a teraz to, co wyprawia, doprowadza mnie do białej gorączki - wstaje,
            drze się, nie pozwoli się czymś zająć (próbowałam oglądać z nim bajki, ale
            gdzie tam). Nie wiem, tak fajnie nam szło, a teraz kicha sad I nie znam
            przyczyny (nie spadł mi z nocnika, rodzinne śledztwo też nie ujawniło jakiejś
            nocnikowej traumy). Młody ma rok i 8 miesięcy. Boję się, że jak urodzę, a on do
            tego czasu nie pożegna się z pieluchą, to będzie mi rąbał w gacie do 3 lat sad

            pozdrówki
            lidka
            • andaba Re: nocnik 31.01.05, 22:11
              Mój ma jeszcze lepiej, dwa latka mu stuknęły w sobotę. Starsze w tym
              wieku...itd.
              • eleanorrigby Re: nocnik 31.01.05, 22:48
                Fajnie,że się pojawił ten wątek,bo ja też mam kłopoty.Kuba zaczął korzystać z
                nocnika w wieku 1.5 roku,ale robił tylko kupę.W końcu w czasie wakacji (miał
                już 2.5 roku)puściłam go na golaska i nauczył się w ciągu 2 dni,teraz myślę,że
                wcześniej prostu było mu wygodnie w pieluche.Asia widziała Kubę na nocniku i
                sama zaczęła siadać jak tylko nauczyła się chodzić,początkowo w ubraniu-
                strasznie śmiesznie to wyglądało,bo żeby usiąść najpierw wkładała do nocnika
                nogę.Jak miała 1.5 roku to już zapomniałam,co to pieluchy!A z Pawełkiem jest
                katastrofa!Ma już 3 lata i na noc muszę mu zakładać pieluchę.Jeśli zdarzy mu
                się zasnąć w dzień,to też siusia,z czego wniosek,że jeszcze nie dojrzał do
                suchej nocy-coż,trudno,nie jego wina.Za to w dzień...W czasie wakacji tak jakoś
                wyszło,że zaczął chodzić bez pieluchy-było gorąco,a my byliśmy w Danii gdzie na
                każdym kroku są czyste ustępy i nie było obawy,że nie zdąży.Wróciliśmy pod
                koniec sierpnia,przez 2 miesiące było dobrze,a potem ni z tego ni z owego
                zaczął siusiać w majtki.Załatwiał codziennie kika par.Pęcherz zdrowy,nie
                przeziębił się ani nie marzł.Próbowałam przeczekać i nie zwracać uwagi-nie dało
                się, bo siusiał tam,gdzie stał albo siedział i były mokre krzesła,łóżka-a po
                trzylatku jest co wycierać.Próbowałam zakładać pieluchę-nie protestował,tylko
                kupę też robił w pieluchę-a przewijanie 3-latka to nic miłego...Próbowałam
                nagród i kar i nic..Myślę,że to była jakaś próba sił,robienie na przekór,czy ja
                wiem,w sumie odnosiłam wrażenie,że im bardziej ja się przejmuję,tym lepiej on
                się bawi.Kilka dni temu nasiusiał na podłogę i część wsiąkła w szpary.W
                zdenerwowaniu powiedziałam mu że jak tak będzie robił,to płyta pod spodem
                zgnije,zalęgną się grzyby i ogólnie będzie wstrętnie.Potem miałam wyrzuty
                sumienia,ale okazało się,że pomogło!Odpukać,biega na ustęp,zobaczymy,jak
                długo.A w wypadku Twojego synka,może spróbuj na ustęp?Ja nawet nie korzystałam
                z nakładki,tylko kupiłam podstawkę w IKEA i na początku trochę przytrzymywałam
                malucha,tak było wygodniej.
                Kasia
    • kachna0 Re: nocnik 01.02.05, 07:56
      Córka ma 5l., syn 2l. Od 18 mies. Mały biega za starszą siostrą, gdy tylko
      usłyszy komendę "Mamo, siku" albo coś innego. Stoi nad nią i się przygląda,
      choć od dwóch mies. w drodze do toalety bierze nocnik i siada "u stóp" swej
      siostry. siada w ubraniu, ale mieliśmy też udane prób. Ze mną też biegnie i
      karze zdjąć spodnie (o reszcie nie przypomina) i musi usiąść na sedes. Pewnie
      wykazuje gotowość, ale - niestety - z mojej wygody czekam do wiosny na
      prawdziwą naukę, czyli chodzenie bez pieluchy.
      • jol5.po Re: nocnik 01.02.05, 12:30
        starsza trójka kończyła z pieluchami do trzeciego roku zycia, nie dało sie wcześniej i ja po próbach spasowałam (naśladownictwo też nie dziełało). Myslałam, że tak bedzie u młodszej grupy. Ale Agnieszka (obecnie 3,5) zaraz po skończeniu 2 lat zaczęła sama się obsługiwac, byłam w szoku, bo nie uczyłam, nie namaiwałam, po doświadceniach ze starszakami dałam jej czas do 3 lat. Zależy chyba od dziecka, i nic się nie poradzi, jak dziecko niegotowe, chociaż moja teściowa opowiada, ze jej syn miał 8 miesięcy i...
        no ale on tez podobno nie zepsuł jako dziecko zadnej zabawki, no i działo się to 37 lat temu - dzisiaj już nikt nie sprawdziwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka