23.09.11, 21:25
Jestem ciekawa jak sie leczy homeopatia noworodki i malutkie dzieci. Domyslam sie, ze wylacznie na podstawie wyraznych objawow chorobowych, bo przeciez takie malenstwa nie potrafia opisac ani pokazac rodzaju bolu, swojego charakteru (chociaz sa chyba i takie, co od pierwszego dnia pokazuja charakterek), preferencji, upodoban czy rzeczy, ktore im przeszkadzaja.
Wielka role ma do odegrania mama. Nawet chyba wieksza niz lekarz. Mimo polaczonych sil lekarza z mama, moze byc ciezko z postawieniem diagnozy.
Obserwuj wątek
    • akownik Re: noworodki 24.09.11, 14:11
      Każdy noworodek powinien dostać jedną kulkę (kroplę) SULFUR C30. Niezależnie od tego czy widać jakieś objawy, które wskazywałyby na konieczność użycia tego leku.
      Problemy podobne do tych występujących przy leczeniu noworodków dotyczą także ludzi, którzy nie mówią, nie widzą.
      Kiedyś, dawno temu, największe poważanie wśród lekarzy mieli ci, którzy potrafili postawić diagnozę tylko na podstawie obserwacji twarzy i dłoni, oraz badania pulsu. Stosowali tzw diagnostykę wizualną.
      Z drugiej strony słaby to lekarz, który o pacjencie wie tylko tyle ile od niego usłyszy.
      Nawet noworodki do nas przemawiają, tylko mało kto potrafi odczytać ten język.
    • fairlola Re: noworodki 27.09.11, 09:35
      Moja mała buba (5 miesięcy) jest pod opieką homeopaty. Na pierwszą konsultację trwającą około godziny córka musiała być zdrowa, aby dobrać lek odpowiadający jej typowi. Wywiad był dosyć obszerny, dotyczył szczepień, chorób w rodzinie, jej upodobań (czy woli być noszona na rękach), jakie kupki, czy często domaga się jedzenia, jak często budzi się w nocy, ulewanie, kolki, zmiany skórne czy często płacze, czy boi się zostawać sama, czy boi się obcych, czy się poci, jeśli tak, to gdzie, obserwacji małej przez homeo, itp.
      • akownik Re: noworodki 27.09.11, 14:05
        fairola napisała:"Na pierwszą konsultację
        > trwającą około godziny córka musiała być zdrowa, aby dobrać lek odpowiadający j
        > ej typowi."
        Czy chodziło o dobór leku konstytucyjnego? Jeżeli tak, to aby dobrać taki lek ani dziecko, ani żaden inny pacjent (np dorosły), nie musi przychodzić na konsultację zdrowy.
        • fairlola Re: noworodki 27.09.11, 17:08
          Tak, chodziło o dobór leku konstytucyjnego. Pani prosiła, aby przyjść z dzieckiem zdrowym, bo chciała obserwować nie tylko jak się mała zachowuje, ale jak i wygląda, gdy jest zdrowe.
          • wiktor.online Re: noworodki 27.09.11, 20:13
            fairlola napisał:

            > Tak, chodziło o dobór leku konstytucyjnego. Pani prosiła, aby przyjść z dziecki
            > em zdrowym, bo chciała obserwować nie tylko jak się mała zachowuje, ale jak i w
            > ygląda, gdy jest zdrowe.

            Tak, to normalna praktyka. Trafilas na dobrego lekarza
          • akownik Re: noworodki 27.09.11, 21:07
            fairola napisała:"Tak, chodziło o dobór leku konstytucyjnego. Pani prosiła, aby przyjść z dziecki
            > em zdrowym, bo chciała obserwować nie tylko jak się mała zachowuje, ale jak i w
            > ygląda, gdy jest zdrowe."

            A co byś zrobiła gdyby choroba Twojego dziecka przeciągała się? Czekałabyś tygodniami, albo i miesiącami aż dziecko wyzdrowieje? Zostawiłabyś bez żadnej pomocy?
            Myślę, że najpierw należy takiemu dziecku pomóc (jego konstytucję można określić nawet wtedy gdy jest chore), a dopiero potem obserwować jak wygląda gdy jest zdrowe.
            Pozostawienie dziecka chorego bez pomocy wydaje mi się paskudnym postępowaniem.

            • fairlola Re: noworodki 27.09.11, 21:49
              Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Jednak sądzę że postępowanie mojej lekarki nie jest błędne i też ma jakiś sens, chociaż różni się diametralnie od Twojego założenia. Jednak nie będę tego analizować dalej, bo jestem dosyć zadowolona z wyników leczenia mojej rodziny przez Homeo.
              Aczkolwiek tak się złożyło, że byłam wcześniej na konsultacji ze starszym synem i korzystając z okazji zapytałam o zakatarzoną małą (łapie infekcje od brata). Pani powiedziała, że mała powinna mieć uprzednio dobrany lek konstytucyjny, kiedy była zdrowa. Na szczęście nie odmówiła też pomocy i dobrała mi kulki pasujący do objawów podczas choroby. Pomogło :)
              • zbyszekdziopa Re: noworodki 28.09.11, 07:45
                fairlola napisał:

                > Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Jednak sądzę że postępowanie >mojej lekarki nie jest błędne i też ma jakiś sens, chociaż różni się >diametralnie od Twojego założenia.

                Akownik ma rację i Pani doktor też ma rację, -obie koncepcje są uprawnione. Piszą, że homeopaci też leczą profilaktycznie aby wzmocnić organizm i nie łykać tego całego badziewia.
              • akownik Re: noworodki 28.09.11, 09:43
                fairlola napisała:"Aczkolwiek tak się złożyło, że byłam wcześniej na konsultacji ze starszym synem
                > i korzystając z okazji zapytałam o zakatarzoną małą (łapie infekcje od brata).
                > Pani powiedziała, że mała powinna mieć uprzednio dobrany lek konstytucyjny, ki
                > edy była zdrowa. Na szczęście nie odmówiła też pomocy i dobrała mi kulki pasują
                > cy do objawów podczas choroby. Pomogło :)"

                Czyli nie była to pierwsza porada. Z tego co pisałaś wynikało co innego. I dobrze, że nie odmówiła pomocy.
                Ja powtórzę jednak jeszcze raz: Konstytucję każdego pacjenta można określić w dowolnej chwili, niezależnie od tego czy jest on w czasie konsultacji zdrowy czy chory.
                • kundziowata Re: noworodki 30.09.11, 14:32
                  Tylko po co?
                  Nasza homeo dała synowi lek kostytucyjny, a potem w czasie choroby typu przeziebienie miałam do wyboru; zagryźć zęby i leczyć "niczym" (no, lipa itp) lub przyjść do niej i dobrać lek na te konretną chorobę.
                  A jest to lekarz bardzo rerstrykcyjny, który nie pozwala nam brac nic samemu, niczym się leczyć - bo organizm ma sam zwalczyć chorobę. Nawet jak chcę podać Arnikę, to musze ją spytać, czy przy danym rodzaju urazu mi wolno.
                  W każdym razie ja to rozumiem tak, że czasami lek konstytucyjny nie radzi sobie z przeziębieniem i w takim wypadku trzeba zadziałać najpierw doraźnie na konkretna chorobę. Może dlatego ta pani doktor woli ustawiac zdrowe dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka