Dodaj do ulubionych

no i się udało :D jestem w ciaży :D

05.11.08, 14:39
nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa big_grin
Sali dalej cyca na żądanie smile
i tu jest problem: wszyscy mi wmawiają że mam przestać karmić uncertain
normalnie jestem zła na wszystkich. dobrze że mąz jest po mojej stronie...
no i drugi mniejszy problem, to to, że brodawki bolą mnie tak jak na samym
początku karmienia. każde przystawienie się dziecka to okropny ból. miała tak
któraś??
chciałam się wam tylko pochwalić że w końcu się udało big_grin
ciekawe czy będę karmiła dwoje na raz??
Obserwuj wątek
    • kasiale73 Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 16:25
      ja nie odpowiem, bo nie wiemsad ale gratuluję!!!
    • aniuki Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 19:02
      gratulacje!!!!
      Ile ma Twoje dziecko? Ja jestem w 3mcu i karmię półtoraroczną dziewczynę bez żadnych zmian, najczęsciej 3 razy dziennie i z raz w nocy. Brodawki okropnie bolą cały czas tongue_out ale to był dla mnie pierwszy sygnał że jestem w ciązy - po prostu pierwsza reakcja organizmu jaką zarejestrowałam. Test tylko potwierdził.
      Doświadczone ciężarówki karmiące twierdzą że mija po porodzie..

      Co do lekarzy, mój prywatny gin zalecił mi raczej odstawienie w 4 mcu ale nie podał argumentów. Państwowy do którego chodzę tylko po skierowania, kazał odstawić od razu a nawet raczył się oburzyć że wcześniej o tym nie pomyślałam. haha. no ale do niego mam zaufanie zerowe, nic go nie obchodzi i ust nie otworzy dopóki nie zapytam.

      Jedyny przedstawiciel medycyny który się ucieszył z ciążowego karmienia to nasz pediatra, człowiek o tyle wyjątkowy że jest ojcem 10 dzieci. wszystkie na piersi i wszystkie (oprócz jak rozumiem pierwszego) z ciąż karmionych.
      Jedyne co kazał to przytyć 25 kg w ciąży, hehe dla mnie raczej niewykonalne, jestem szczapa. ale rozumiem to raczej jako wskazówkę żeby naprawdę solidnie i rozsądnie jesć.

      Jedno wiem: organizm matki najpierw zapewni wszystko co możliwe płodowi, potem ssakowi, a na końcu... sobie. Dlatego odżywianie jest b. ważne, zeby się nie okazało że dzieci zdrowe a my ciagniemy resztką sił.

      Rodzinie i sceptykom mówię (z miną na tak pewną jak tylko potrafię): prawidłowa zdrowa ciąża nie jest przeciwskazaniem do karmienia piersią.

      Miłego karmienia i spokojnej ciąży!
      • channah13 Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 20:18
        moja córcia jest z kwietnia 2007 smile więc też półtorejroczniaczka big_grin
        u mnie to dopiero początek smile wg mnie 3 tc.
        do gina za wcześnie, ale też się zastanawiam czy mu w ogóle mówić że karmię smile
        po co się stresować big_grin
        dziękuję za odpowiedź o brodawkach. myślałam że to coś niepokojącego big_grin
        • anqa_77 Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 21:20
          Gratulacje dziewczyny smile
        • aniuki Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 06.11.08, 00:34
          to niejeden zbieg okoliczności smile
          ja też jestem Ania, mój mąż to też Damian.... córka własnie z kwietnia. tyle tylko że ma na imię Pola, nie Salomea smile
          pozdrawiamy!
          • channah13 Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 07.11.08, 12:49
            hahaha big_grin
            a czemu nie ma Cię na kwietniowym forum 2007??
            bardzo dużo tych zbiegów okoliczności big_grin
            a ile masz lat??
          • monicus Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.12.08, 20:41
            a gdzie ty takiego fajowego pediatre spotkalas?!
    • budzik11 Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 22:19
      Gratuluję smile
      • agatar-m Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 05.11.08, 22:45
        super, gratulacje!!! dużo siły i cierpliwosci...

        wiem co mówie..mama 3latka i roczniaka...POWODZENIA!!! smile))))
        • sylwana18 Re: gratuluje 01.12.08, 20:54
          Witam! Z calego serca gratuluje!!!Hmmm! Za dwa tygodnie powiem czy
          do Was dolacze!Te bolace sutki wskazywalyby,ze przytrafila mi sie
          mila nispodzianka???Alle na razie cicho sza!
    • joasia_ania Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 02.12.08, 22:56
      Nie miałam ostatnio @, ale nadal karmię piersią (Ania jest z marca
      2007), więc myślałam, ze to normalne.... Czułam sie jednak taka
      senna i miałam nudności. Zrobiłam test, a tu dwie kreski. Dziś byłam
      u gin - powiedział, ze mam przerwać karmienie natychmiast. Nie
      wyobrażam sobie zostawic teraz Małej bez piersi.... Cieszę sie, że
      na tym forum sa osoby w podobnej sytuacji. Czy stosujecie jakąś
      specjalną dietę , bierzecie jakieś dodatkowe witaminy, srodki...
      Który moment ciąży jest najgorszy dla karmiacych? Czuje, ze mam
      mniej mleka. Poza tym Ania gryzie mnie ostatnio a nigdy tego nie
      robiła - nie wiem, czy to przez piatki, czy z powodu braku mleka.
      Nie chce pić innego mleczka poza moim. Je mało nabiału. Chciałabym
      ja nadal karmic, ale nie chce stracić ciązy. Zastanawiam sie juz
      czasami, czy nie dac jej smoczka (Ania w nocy budzi sie kilka razy,
      zasypia przy cysiu...) Jestem taka śpiąca a poza tym robi mi sie
      niedobrze jak karmie. Powinnam zdrowo sie odżywiac, a jak tylko
      cokolwiek zjem i widze jedzenie, to mnie odrzuca. Brodawki równiez
      mnie bolą. Nigdy tak nie miałam. Nie wiem co zrobic... Jeśli
      przerwac, to w jaki sposób? Ania we wrzesniu poszła do żłobka.
      Obecnie jest osłabiona, bo jestesmy po kuracji antybiotykowej. Mamy
      zaległe szczepienia... Jesli teraz odbiore jej pierś, to na pewno
      poczuje się odrzucona i sadze, ze odbije się jej to na samopoczuciu
      i stanie fizycznym. Co zrobiłybyscie na moim miejscu?
      • noel_la Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 03.12.08, 21:56
        Witaj kolezanko marcowko wink
        Widze, ze znalazlysmy sie w podobnej sytuacji. Bardzo sie ciesze,
        nie bede sie czula taka osamotniona! Obie mamy dzieciaczki z marca
        2007 i obie jestesmy na samym poczatku ciazy i co najwazniejsze obie
        karmimy starszakow. Ja tez jestem pelna obaw, glownie ze wzgledu na
        mdlosci. Jesli przyjda na mnie podobne jak w pierwszej ciazy, a juz
        sie delikatne pojawiaja, bede przechodzila koszmar. Wtedy trzymaly
        mnie 8 miesiecy! Nie wiem czy dam rade karmic, ale bardzo bym
        chciala. Zadnych rad ci nie udziele, bo sama dopiero robie pierwsze
        kroki na tej nieznanej sciezce, ale mysle, ze na tym forum
        znajdziemy wsparcie. Trzymaj sie kolezanko smile
        • joasia_ania noel_la 03.12.08, 22:12
          Ciesze się bardzo, że jesteś! Mdłości zaczynaja mi już troche
          dokuczać, ale na razie sie trzymam. W poprzedniej ciąży w ogóle nie
          miałam mdłości, więc nie wiem co to znaczy. Codziennie rano po
          ciężkiej nocy chcę zakończyc przygode z karmieniem, ale wieczorem
          nie potrafie Małej odmówić... Ona nawet jak mnie nie ma wieczorem
          (czasami pracuję do 22)i zasypia z tatusiem, to musi miec mój
          bustnosz....
          • channah13 Re: noel_la 04.12.08, 13:01
            mój ginekolog powiedział że nie widzi problemu z tym że karmię i jestem w ciąży
            więc dziewczyny, do póki wyniki są dobre i nie macie anemii oraz ciąża nie jest
            zagrożona to można spokojnie karmić.
            odnośnie diety, to powinnyśmy zdrowo jeść i więcej, ale ja tak jak wy nie mogę
            patrzeć na jedzenie uncertain
            masakra się dzieje. waga stoi w miejscu i dla mnie to najważniejsze, że nie
            chudnę, czyli nie jest jeszcze tak źle smile
            odnośnie witamin, to ja przyjmuje dla karmiących z większą dawką kwasu foliowego
            no i dodatkowo wapń, żeby mi zęby i kości nie poleciały, bo najpierw zaspakajane
            są potrzeby dzieciaczków, a później nasze sad
            na mdłości mi pomaga jedzenie co chwilę, ale mało, bo jak zjem za dużo, to mam
            mega zgagę sad
            a ja mam córeczkę z kwietnia 2007 smile
            pozdrawiam i jak macie jeszcze jakieś pytania to piszcie big_grin
            możemy się zawsze wymienić doświadczeniem smile i opiniami lekarzy big_grin
            p.s. byłyście już na usg?? na kiedy macie terminy??
            pozdrawiam smile
            • noel_la Re: noel_la 04.12.08, 19:58
              O jak sympatycznie, ze jest nas wiecej smile
              Ja jestem w srodku 6 tygodnia, termin na 2 sierpnia, z pierwsza
              wizyta u gina chce jeszcze poczekac. Jakos przy drugim dziecku tak
              mi sie nie spieszy smile Dzieki mdlosciom wiem, ze dziecko zyje i ma
              sie dobrze smile z jego mamusia gorzej. Dzwonilam tylko do lekarza i
              wypytalam czy moge przy karmieniu brac czopki torekan i potwierdzil
              to, co juz mi jedna dziewczyna na forum napisala, ze moge, ale mam
              sie jeszcze wstrzymac, az dziecko bedzie ciut starsze i do mdlosci
              dolacza wymioty.
              Na razie bardzo sie boje, mialam niesamowicie ciezka ciaze przez te
              mdlosci i boje sie powtorki. Ale dzieki tak silnemu dzialaniu
              hormonow nie bylo problemu z utrzymaniem ciazy. Dlatego chcialabym
              bardzo utrzymac karmienie, ale najblizsze tygodnie moga byc mega
              ciezkie... Na szczescie w ta ciaze startuje z wieksza waga, bo 45kg,
              w poprzednia startowalam z 40kg i naprawde nie bylo z czego
              schodzic...
              A wy dziewczyny jakie macie terminy?
              Naprawde bardzo sie ciesze, ze jestescie! smile W kupie razniej wink
              • channah13 Re: noel_la 04.12.08, 21:01
                u mnie dziś 8t4d
                smile
                ja już po usg
                termin na 12 lipca big_grin
                • joasia_ania Re: noel_la 04.12.08, 22:18
                  noel_la - ale z Ciebie laseczka! U mnie waga ponad 60 kg, ale sie
                  ciesze, bo na poczatku poprzedniej ciązy wazyłam więcej niz obecnie,
                  więc Mała ze mnie troche wyciągłasmile Jesli o mnie chodzi, to nie moge
                  ustalic terminu. Pierwszą @ po porodzie miałam w sierpniu, 2 - we
                  wrzesniu. Potem juz nie miałam, więc nie wiem, czy zaszłam w ciąże,
                  czy po prostu nie miałam z powodu intensywnej laktacji. O ciązy
                  dowiedziałam sie pare dni temu. We wtorek ide na pierwsze USG.
                  Zobaczymy. Z moich wstepnych obliczeń wynika, ze termin przypadnie
                  mi na końcówke czerwca lub poczatek lipca. Zobaczymy. Oby tylko
                  z "Groszkiem" wszystko bylo w porzadku, czego i Wam zyczesmile
                  • channah13 asiu 05.12.08, 19:48
                    a kiedy się wybierasz do lekarza??
                    • joasia_ania Re: asiu 05.12.08, 19:54
                      Byłam juz u lekarza (ciąża potwierdzonasmile, ale USG mam dopiero we
                      wtorek.
                      • channah13 Re: asiu 05.12.08, 20:06
                        super wiadomość big_grin
                        a na wizycie nie powiedział Ci na jaki wiek ocenia ciążę??
                        bo mój przez badanie ocenił mniej więcej a na usg dokładnie smile
                        • joasia_ania Re: asiu 06.12.08, 21:57
                          Powiedział, ze ocenia na 6 tydzień, ale wg mnie to trochę więcejsmile
                          • joasia_ania smutna wiadomość 09.12.08, 17:21
                            Dziewczyny trzymajcie sie i dbajcie o siebie. Mam niestety smutna
                            wiadomość. Moje dzieciątko to juz Aniołeksad Przestało mu bic
                            serduszko. Jutro mam zabieg. Trzymajcie kciuki. Nie sa to latwe
                            przeżycia... Czułam, ze moj organizm jest wycieńczony - praca,
                            choroby... Oprócz tego okazało sie, ze mam wysoki poziom przeciwciał
                            IgG CMV. Nie wiem, co było przyczyna poronienia. Nie wiem jak to
                            wytłumaczyć, ale czułam, ze z dzidzia cos nie jest w porządku. Nie
                            miałam plamień. Nie zniecheca mnie to jednak. Starania o następnego
                            maluszka zaczne najwcześniej jak tylko będzie to mozliwe.
                            • noel_la Re: smutna wiadomość 09.12.08, 20:11
                              Lacze sie w bolu. Moge sie tylko domyslac jakie to ciezkie
                              przezycie. A czy twoje zle samopoczucie nadal dotyczy mdlosci? Bo to
                              by bylo dziwne. Mdlosci potwierdzaja, ze zarodek zyje.
                              • joasia_ania Re: smutna wiadomość 09.12.08, 22:29
                                Jest mi niedobrze, ale to chyba z powodu nerwów... To jest
                                niesamowita mieszanka emocji... Jutro jeszcze bede miała robione USG
                                przed zabiegiem przez innego lekarza. Gdzieś tam jeszcze myslę, ze
                                moze to USG bylo kiepskie, ze lekarz nie zauważył, a serduszko
                                jednka bije... Mój m powiedział, ze nie moge mysleć w ten sposób, bo
                                oszaleję. Dziewczyny przepraszam, ze Wam to wszystko opisuje. Troche
                                załuje, bo wiem, ze będziecie sie zamartwiac o swoje dziciaczki.
                                Dziewczyny dbajcie o siebie. Duzo spokoju, snu i zdrowia Wam zycze.
                                • noel_la Re: smutna wiadomość 10.12.08, 09:39
                                  Nie martw sie nami! Ja bym bardzo chciala, zebys byla przypadniem
                                  takim jak moja znajoma. Tez z nie bijacym serduszkiem zostala
                                  skierowana na zabieg, ale poszla do innego lekarza na usg i okazalo
                                  sie, ze wszystko dobrze, a dzis ma pieknego syncia! Bardzo ci tego
                                  zycze, ale wiem, ze faktycznie mozna oszalec od takich mysli...
                                • channah13 Re: smutna wiadomość 10.12.08, 20:05
                                  bardzo smutna wiadomość
                                  i nie przejmuj się nami. Ważne jest jak Ty się czujesz.
                                  przytulam Cię bardzo mocno.
                                  bo tylko tyle mogę...
                                  • fizula Re: smutna wiadomość 10.12.08, 22:00
                                    Przytulam, współczję. Nieproszona o radę, ale zachęcę Cię, żebyś
                                    jeszcze przemyślała, czy nie dać sobie choć ciut więcej czasu na
                                    starania o kolejne dzieciątko, skoro sama o sobie piszesz:
                                    wycieńczona, zapracowana. Zyczę Ci odpoczynku więcej i żeby maleńkie
                                    Anielątko uprosiło dla sieie raciszka lub siostrzyczkę, a Was
                                    pocieszało z nieba.
                                    • joasia_ania Re: smutna wiadomość 11.12.08, 11:20
                                      Dziękuje za wsparcie dziewczyny. Nie bylo łatwo, ale dzisiaj juz
                                      jest lepiej. Widocznie nie był to dla mnie własciwy moment. Mój
                                      organizm nie był na to jeszcze przygotowany. Mam teraz takieg mojego
                                      Aniołka i tak staram sie o tym myśleć. Ania bardzo dzielnie się
                                      wczoraj spisała. Pięnie jadła, bawiła się, a nawet zasnęła bez
                                      mamusi. Jestem z niej dumna. Życzę Wam dziewczyny zdrowia przede
                                      wszytskim. Leżałam wczoraj w szpitalu z dziewczynami - często w moim
                                      wieku - z chorobami "ginekologicznymi". Miałam troche czasu, by z
                                      nimi porozmawiać. Jedna była po czterletniej chmioterapii.
                                      Niesamowiscie optymistycznie nastawiona do życia. Dzisiaj znowu
                                      jestem pełna refleksji, radości, szczęścia, że mam wspaniałą rodzinę
                                      i ze zdrowie nam dopisuje czego i Wam z całego serca zyczę. Co do
                                      starań o kolejne dzieciątko - na pewno beda, ale musze najpierw
                                      zadbać o siebiesmile
                                      • channah13 Re: smutna wiadomość 13.12.08, 17:55
                                        zadbaj koniecznie.
                                        trzymam kciuki za Twoje szczęście kiss
    • kobraluca Re: no i się udało :D jestem w ciaży :D 04.12.08, 04:39
      wszystkim ciazowkom gratuluje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka