Witajcie!
od razu przejdę do rzeczy

w domu dwa koty: jeden dwuletni niemal kastrat i drugi, od dwóch tygodni u nas, mały kociak.
Kontakty między nimi conajmniej poprawne, tulą się do siebie, duży małego wylizuje, sielana.
Przed nami maluch trochę ucieka, trochę sprawdza co może co nie. Nie bijemy kotów, karą jest zdjęcie ze stołu, info że nie wolno groźnym tonem. Agresji brak z naszej strony.
Problem mamy taki: mały sika nam na łóżko, zawsze nad ranem, zawsze na kołdrę (pierzemy codziennie na zmianę z drugą, uciążliwe...), nie mamy pojęcia z czego to wynika. Zaznacza teren? Starszy zrobił do tej pory dwa razy siku na łóżko, ale dawnodawno, jeszcze przed pojawieniem się malucha. Duży z nami raczej nie śpi odkąd mały z nami mieszka, jeśli już to we dwóch się tulą.
Co robić? Zamykać sypialni nie chcemy, bo wyją pod drzwiami, plus mają wtedy właściwie tylko kuchnię do dyspozycji. Nie robimy mu nic złęgo, tulimy, jeść dostaje, towarzystwo ma.
Pomocy!