Dodaj do ulubionych

sikający kociak

21.07.11, 08:14
Witajcie!
od razu przejdę do rzeczy wink
w domu dwa koty: jeden dwuletni niemal kastrat i drugi, od dwóch tygodni u nas, mały kociak.
Kontakty między nimi conajmniej poprawne, tulą się do siebie, duży małego wylizuje, sielana.
Przed nami maluch trochę ucieka, trochę sprawdza co może co nie. Nie bijemy kotów, karą jest zdjęcie ze stołu, info że nie wolno groźnym tonem. Agresji brak z naszej strony.
Problem mamy taki: mały sika nam na łóżko, zawsze nad ranem, zawsze na kołdrę (pierzemy codziennie na zmianę z drugą, uciążliwe...), nie mamy pojęcia z czego to wynika. Zaznacza teren? Starszy zrobił do tej pory dwa razy siku na łóżko, ale dawnodawno, jeszcze przed pojawieniem się malucha. Duży z nami raczej nie śpi odkąd mały z nami mieszka, jeśli już to we dwóch się tulą.

Co robić? Zamykać sypialni nie chcemy, bo wyją pod drzwiami, plus mają wtedy właściwie tylko kuchnię do dyspozycji. Nie robimy mu nic złęgo, tulimy, jeść dostaje, towarzystwo ma.

Pomocy!
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: sikający kociak 21.07.11, 09:50
      Może zrób na początek małemu badanie moczu.Jeśli okaże się,że to nie jest objaw chorobowy,to przyczyny należy szukać gdzie indziej.A czy w ciągu dnia normalnie korzysta z kuwety?Ja bym się chyba przemęczyła i zamykała te drzwi do sypialni na razie,żeby mały sobie jakiegoś nawyku nie wyrobił,że pierwsze poranne sikanie to do łóżka robi.Trudno niech pomiałczy,krzywda mu się nie dzieje.Po jakimś czasie przestanie miałczeć pod drzwiami jak zobaczy,że Wy nie reagujecie.Pójdzie spać po prostu.
      Może koty potrzebują dwóch kuwet?Każdy chce mieć swoją wink
      • annaale Re: sikający kociak 21.07.11, 10:11
        Dzięki za szybką odpowiedź!
        kuweta stoi w centralnym miejscu mieszkania, więc wie gdzie jest. sika najpierw na łóżko, a 5 min później załatwia się w kuwecie. I tam też wykonuje "cięższe" sprawy.
        Może sobie oznacza miejsce jako bezpieczne? Od weta słyszałam że to możliwe. Jest taki trochę dziki, na razie niechętnie się przytula...
        Tydzień temu byliśmy z nim u weta, niby wszystko ok, ale badań krwi i moczu nie było.
        Może chce mieć drugą, ale czemu nie od razu zaczął sikać na łóżko i tylko raz dziennie?
        Bo jakby tak od początku było, to na pewno 2 byłaby potrzebna.

        k1234561 napisała:

        > Może zrób na początek małemu badanie moczu.Jeśli okaże się,że to nie jest objaw
        > chorobowy,to przyczyny należy szukać gdzie indziej.A czy w ciągu dnia normalni
        > e korzysta z kuwety?Ja bym się chyba przemęczyła i zamykała te drzwi do sypialn
        > i na razie,żeby mały sobie jakiegoś nawyku nie wyrobił,że pierwsze poranne sika
        > nie to do łóżka robi.Trudno niech pomiałczy,krzywda mu się nie dzieje.Po jakimś
        > czasie przestanie miałczeć pod drzwiami jak zobaczy,że Wy nie reagujecie.Pójdz
        > ie spać po prostu.
        > Może koty potrzebują dwóch kuwet?Każdy chce mieć swoją wink
        • asfo Re: sikający kociak 21.07.11, 11:20
          Jak kot sika poza kuwetą to po pierwsze stawia się więcej kuwet, po drugie robi badanie moczu. Koty bardzo często chorują na pęcherz i rywalizują ze sobą o kuwety.

          Dodatkowo kuweta powinna stać w innym pomieszczeniu niż pierwsza a dostęp do niej nie powinien powodować konieczności przechodzenia przez wąski korytarz, który mógłby zostać zablokowany przez starszego kota.

          Na noc stawiałabym też kuwetę w sypialni, jeśli nie chcecie jej zamykać na noc. Jest możliwe, że mały jeszcze nie wie dokładnie, gdzie wolno sikać, budzi się zaspany i leje gdzie bądź. Kołdry radzę wypłukać w occie, zwykłe środki do prania nie usuwają dokładnie zapachu kociego moczu, a koty mają tendencję do wielokrotnego sikania na już oblane miejsce.
          • k1234561 Re: sikający kociak 21.07.11, 11:43
            O właśnie zapomniałam o occie! A to ważne aby poprzez pranie pozbyć się zapachu.Jest jeszcze zestaw kosmetyków Urine Off.Wygooglaj sobie w necie i zobaczysz czy coś z tej gamy specyfików by Tobie podpasowało.Może jeszcze skuteczniejsze niż ocet.
            Albo, to teraz mi tak przyszło do głowy,kupić spray odstraszający koty.Ubrać jakieś gorsze poszewki na kołdry,spryskać delikatnie kołdry i trochę boki oraz drewniane elementy łózka (od stony nóg,nie przy głowie.To sprawi,że mały do łózka nie wejdzie,a nawet nie podejdzie i co za tym idzie nie naleje do niego rano.Może kilka dni wystarczyłoby aby go przetrzymać.Sama mam taki spray z Beaphara i zapach nie jest wyczuwalny dla ludzi,ale dla kotów jak najbardziej (przetestowane na moim brytku)Druga kuweta w sypialni też dobry pomysł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka