svj
03.02.09, 22:13
witam. Jestem tu nowa ale prosze doradzcie mi jak sobie pomoc...
Jestem DDA. Stresu mam od groma...ale cos co mi nie daje zyc to ten
okropny lek przed chorobami i przed smiercia. Boje sie pomyslec co
sie stanie kiedy moi bliscy odejda z tego swiata... co stanie sie ze
mna jak bede mogla zyc?... boje sie rowniez o siebie...nie wyobrazam
sobie ze kiedys moge umrzec...lezec w grobie czy dac sie spalic...to
mnie wykancza psychicznie...nie umiem sobie juz z tym
poradzic....najggorzej jest w nocy kiedy nie potrafie zasnac i mam
tysiace zlych mysli...:(...wiem ze wykanczam tym problemem sama
siebie jak i ludzi z mojego otoczenia. Wystarczy ze tylko pojawi sie
taka mysl o smierci i zaczynam plakac i panikowac....jak mam z tym
zyc? czy ktos tez tak ma? jak mam o tym nie myslec i pogodzic sie z
tym faktem ze to normalne?
pomozcie