28.06.18, 23:03
W drogeriach i aptekach bywają testery kremów, serum, balsamów czy perfum w postaci malutkich saszetek - takich na 1-2 użycia. Testery i jednocześnie reklama.

Czasem pytam o nie, bo nie leżą na wierzchu do wzięcia. Czasem też obsługa dołącza je do dokonanych zakupów.

Zdarza się, że pani wyjmuje saszetkę spod lady i daje, ale też trafiła mi się taka odpowiedź farmaceutki na pytanie o próbkę Vichy:

"A co Pani myśli? Czy aptekarka nie jest kobietą i też nie chce spróbować?"

Zrozumiałam, że firma dostarcza próbki, ale obsługa zatrzymuje je dla siebie, a i może sprzedaje je na Allegro. Wygadała się, bo zwykle mówią, że próbek nie ma (te kosmetyki są drogie i warto je spróbować przed kupnem - uczulanie / nieskuteczne).
Widzę tu nielojalność obsługi w stosunku do firmy i klientów.

Sama kupowałam na Allegro testery i próbki - skąd sprzedawca je miał?

W drogeriach zwykle są na półkach testery perfum (nie wszystkich), ale też takie duże testery - oznaczone jako TESTER (100 ml) są na aukcjach - skąd?

Co o tym myślicie? Powinno zgłosić się takie postępowania firmie kosmetycznej, kierownictwu punktu czy zrozumieć, że pracujące tam osoby też chcą skorzystać?

A tak dodatkowo - skąd słowo "drogeria" ? Bo tak drogo? wink
Obserwuj wątek
    • 10iwonka10 Re: Testery 29.06.18, 00:09
      Mysle ze to jest nieuczciwe I malo etyczne bo przypuszczam ze dostaja je za darmo dla klientow jako reklama produktu.Skorzystac ? Czyli sprzedac cos co dostaja za darmo I tak naprawde nie dla siebie ale dla klientow?

      'Sama kupowałam na Allegro testery i próbki - skąd sprzedawca je miał?' To troche tak jak w latach ( chyba 80-tych) panie sprzedawaly na chodnikach reklamowki plastikowe ktore ktos przywiozl z europy zachodniej.

      • jolanta4447 Re: Testery 29.06.18, 01:17
        Iwonko

        Też pamiętam z dawnych czasów sprzedawanie efektownych torebek foliowych z Zachodu, kiedy takich u nas nie było - a ktoś był cwany i brał / załatwiał sobie więcej takich torebek w Niemczech czy Francji i handlował nimi. Taka foliówka była tam darmowa i mało warta - nie była próbką towaru. Nie wiem jak długo mieszkasz w Anglii - mogłaś nie zauważyć tego procederu w Polsce.

        Tu problem widzę trochę inaczej - firma kosmetyczna dostarcza do apteki czy drogerii darmowe próbki swoich produktów - towar jako testery dla klientów, które mają zachęcić klientów do zakupu po przestestowaniu, a obsługa aptek i drogerii zatrzymuje je dla siebie, dla rodziny czy znajomych lub handluje nimi.

        To chyba coś innego. Pewnie ta apteka /drogeria ma umowę z dostawcą o tych próbkach, w której zapisane jest, że dają klientom za darmo lub przy zakupie innych produktów jako zachętę do kupna.
        Nie przewiduje ona zawłaszania próbek przez obsługę, ale pewnie nikt tego nie kontroluje - wzięła obsługa czy klient - nie wiadomo - wyszły z punktu i ich brak.
        Wiem, że np. Vichy zawsze dostarcza te malutkie testery, ale spróbuj je dostać, a w ciemno ryzyko kupna spore, bo kosmetyki drogie.
        Też uważam, że to nieuczciwe, ale czy zgłaszać firmie, że brak lub pani z obsługi sama sobie wzięła, skoro sama się przyznała? Cwaniaków nie brakuje, a zobacz na aukcjach "Sprzedam tester lub próbkę" - pełno tego.
        • 10iwonka10 Re: Testery 29.06.18, 08:29
          Nie mieszkam w Anglii az tak dlugo - pamietam te torebki jeszcze jak bylam dzieckiem panie staly z nimi w Krakowie w centrum. Ja wiem to co innnego natomiast procedur podobna ty cos dostajesz za darmo a ktos to sprzedaje.

          Ja tez jestm alergikiem a cosmetyki Vichu sa drogie wiec z punku amrketinkowego te panie w aptece traca nowych klientow bo jesli kto asjuz uzywa caly czas danego kremu to wie czego uzywa.

          Ale takie czysto teoretyczne pytanie- koszt produkcji tych probek idzie w koszty firmy bo sklepy dostaja je za darmo. Tak sie zastanawiam kto je sprzedaje na Allegro? Takie panie co prowadza np. apteke? Jelsi tak to czy z punktu widzenia podatkowego. Chyba powinny zaplacic podatek zysku?




          • aqua48 Re: Testery 29.06.18, 08:48
            10iwonka10 napisała:

            > Ale takie czysto teoretyczne pytanie- koszt produkcji tych probek idzie w koszt
            > y firmy bo sklepy dostaja je za darmo. Tak sie zastanawiam kto je sprzedaje na
            > Allegro?

            Są też sklepiki firmowe do których dostęp mają pracownicy firmy kosmetycznej i tam można kupić kosmetyki dużo taniej niż w normalnym obrocie, lub uzyskać darmowe próbki. Są targi kosmetyczne na których też rozmaite próbki rozdaje się za darmo masowo wręcz. Są jak widać nieuczciwe sklepy. Sądzę, że sposobów "pozyskania" takich kosmetyków jest wiele. Firmy i tak traktują te próbki jako reklamę swoich produktów, więc pewnie nie śledzą uważnie ich darmowej lub odpłatnej dystrybucji, choć na opakowaniach umieszczają informację, że są to gratisy.
    • aqua48 Re: Testery 29.06.18, 07:58
      Słowo drogeria wywodzi się z francuskiego - droque to lek, drogeria to sklep z lekami czyli nasza apteka, skład apteczny. Firmy kosmetyczne produkują testery obok normalnych opakowań. Tak samo jak opakowania do napełniania oryginalnych perfum. Te buteleczki są tańsze, bo bez odpowiednich ozdobnych a kosztownych koreczków, czy naklejek. Niekiedy nawet w prostszych, a zatem tańszych butelkach.
      Ja jestem alergikiem i muszę spróbować produktu zanim kupię dużą jego pojemność, zwłaszcza droższego. W drogeriach sprzedawczynie mają malutkie pudełeczka i jeśli nie ma saszetki to zazwyczaj nakładają z dużego testera półkowego do takiego opakowania zastępczego małą ilość produktu. Zdarza się czasem, że testery w jakimś sklepie "wyjdą", lub zabraknie tych saszetek bo jest ich ograniczona ilość. Wystarczy poszukać w innym sklepie.
      Natomiast nigdy nie spotkałam się z twierdzeniem że sprzedawczyni też człowiek i że tester jest właśnie dla niej. To bardzo nieprofesjonalne. Jeśli chcesz, to oczywiście zgłoś do kierownika sklepu, centrali lub nawet firmy kosmetycznej takie zachowanie. Choć z tym ostatnim nie wróżę powodzenia. Firma kosmetyczna nie zatrudnia bowiem pracowników w sklepie i nie ma nad nimi kontroli. Z powodów finansowych nie wycofa też z takiego źle zarządzanego sklepu swoich produktów jeśli ma w nim niezły obrót.
    • basia_styk Re: Testery 29.06.18, 08:41
      Jak zwykle wszystko zależy od konkretnego człowieka. Kupuję kosmetyki w sklepach jednej firmy, ale w różnych punktach, zwykle zostawiam przy zakupach minimum kilkadziesiąt zł. W jednych sklepach próbki zawsze dokładają, w innych nigdy. A ja niestety zwykle nie pamiętam, żeby się delikatnie upomnieć smile
      Z tym, że na taką odzywkę, jaką Ci zaserwowała sprzedawczyni, to jednak trzeba jakoś zareagować - poprosić kierownika albo przestać w danym sklepie kupować w ogóle. Sprzedawca ma święty obowiązek być uprzejmym wobec klienta.
    • kora3 Re: Testery 29.06.18, 09:00
      Jolanto, tak przy okazji - a wtedy gdy kupowałaś na A te testery i próbki - nie zastanowiło Cię WÓWCZAS skąd oferujący je ma???
      • jolanta4447 Re: Testery 29.06.18, 20:17
        Tak, zastanawiało mnie i wtedy i teraz, ale nie znam mechanizmu.

        Jeżeli chodzi o perfumy w większych opakowaniach, to kupuję tylko w markowych sklepach po sprawdzeniu testera, bo na aukcjach najczęściej są podróby.

        Testerów w saszetkach czy buteleczkach 2-5-10 ml chyba nikomu nie opłaca się fałszować i myślę, że są oryginalne, a i kartoniki i buteleczki opisane. Czy warto byłoby męczyć się podrabiając tak malutkie ilości? Podobnie z kremami w saszetkach.

        O handel podejrzewam personel drogerii, hurtowni i aptek, ale nie mam żadnych dowodów. Może też ktoś za granicą ma do nich dostęp ze sklepów, bo tam chyba nie żałują klientom.
    • znana.jako.ggigus [...] 29.06.18, 09:23
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • positronium Ggigus, proszę o wypowiedzi bez wulgaryzmów 01.07.18, 09:05
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Nie kupilabym testera na allegro, byc moze bym nawet to zglosila.
        > To nieuczciwe, a przede wszystkim to walenie sobie samemu w piete jako konsumen
        > towi.
        > A probki - moga byc, moga wyjsc. Ilosc probek niekoniecznie zalezy od sympatii
        > czy preferencji sprzedawczyni.
        > Mialam taka rewelacyjna sprzedawczynie w perfumerii, ktora swietnie rozumiala m
        > oje potrzeby zapachowe i kazala zapomniec o znalezieniu odpowiednika tych legen
        > darnych pefum Armani, a mimo to znalazla w pewnym sensie zapach pokrewny, pachn
        > acy jak droga ******, jak twierdzi otoczenie.
        > Ale do rzeczy - ona mi powiedziala, ze probki sie daje zupelnie przypadkowo i
        > kiedy ich wlasnie nie ma, bo wyszly, to klientka moze zostawic fortune, domagac
        > sie, tupac nozka i nic. I ze tak naprawde nikt sie nie zastanawia - tyle kasy,
        > tyle probek, bo nie ma na to czasu. No chyba ze klientka jest wyjatkowo nieupr
        > zejma, ale to sie przeciez naprawde rzadko zdarza.
        • znana.jako.ggigus Re: Ggigus, proszę o wypowiedzi bez wulgaryzmów 01.07.18, 09:29
          pojechałaś po bandzie
    • yoma Re: Testery 30.06.18, 23:40
      Kupujesz próbki na all - się nie dziw, że skądś się biorą. Jest popyt, jest podaż.
      • basia_styk Re: Testery 01.07.18, 11:56
        Próbki można również kupować w oficjalnym sklepie, iperf.... . Czy tam również są kradzione?
        Jest różnica między próbką a testerem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka