Dodaj do ulubionych

eucharystia

06.09.09, 15:38
jahwe przyjął ofiarę abla, a kaina odrzucił
jahwe wyprowadził z niewoli naród wybrany, na pamiątkę kazał
spożywać baranka

chrystus ustanowił nowe przymierze, z całą ludzkością, również z
potomkami kaina, nie tylko z narodem wybranym, stąd symbol chleba i
wina, który na pamiątkę tego przymierza mamy spożywać

kościół katolicki z tego symbolu ustanowił eucharystię
pomimo,że chrystus , znając zamiary judasza, również z nim chlebem i
winem się dzielił, kościół odmawia "grzesznikom"
eucharystii,nauczając równocześnie,że jest to pokarm duszy,
a komu najbardziej potrzebny pokarm, jak nie tym, których dusza
osłabiona grzechami
ciekawe jest również dlaczego to tylko księża dostępują zaszczytu
spożywania "krwi" czyli wina, czy to względy ekonomiczne, czy może
pomimo,że chrystus nauczał iż braćmi jesteśmy, oni uważają się za
wyróżnionych
Obserwuj wątek
    • wladi3 Re: eucharystia 07.09.09, 20:45
      Znowu temat nie zmierzajacy i nie wypływajacy z Miłości ... . Smutne
      Kochana Siostrzyczko . Znowu dużo racji a w podtekście Krytyka .
      Zgadzam się z częścią Twoich wypowiedzi , lecz podtekst i ciągły
      atak na KK mówi dokładnie że nie mówisz o swojej Drodze do Boga ,
      lecz żyjesz dla krytyki KK . Bardzo błądzisz . Nie atakuję Ciebie ,
      lecz mimo wszystko Kocham bo i ja nie wszystko rozumiem ale powinnaś
      dązyć do Miłości i Jedności a nie do Krytyki . To błędna droga
      zmierzająca w przeciwną stronę i odgradzająca od drugiego człowieka
      i od Boga w drugim człowieku . Pozdrawiam Cię i Wszystkich w
      Miłości . Władek .
      • marca_1 Re: eucharystia 08.09.09, 12:35
        próbujesz pogodzić w sobie , to co czujesz z tym co głosi nauka
        katolicka, masz do tego prawo, ale przestań zarzucać mi krytykę,
        wiem,gdybym milczała, nie musiałbyś poświęcać swój czas i energię,
        na udowadnianiu sobie,że nauka kościoła jest słuszna

        co do mojej drogi, to po odejściu z dnia na dzień z kościoła, moje
        otoczenie odrzuciło mnie, mało zaczęło mnie "nawracać",
        ponieważ, tak jak Ty, nie potrafili odrzucić moich argumentów
        posługując się ewangelią, zaczęli stotosować wobec mnie różne metody
        nacisku, zarówno manipulacja, przemoć psychiczna,a zdarzyło się też
        że fizyczna, i to od rodziców, choć miałam około 50 lat

        równocześnie, w moim sercu, bóg ukazywał mi istotę rzeczy, pokazywał
        rzeczy takimi jakimi są, i nie tylko chodziło o ewangelię, ale
        również o zwykłe ludzie życie, o naturę ludzką

        mimo,że ponad 10 lat, moje otoczenie, nie tylko najbliżsi, poddawało
        mnie wielkiemu stresowi, nadal byłam pewna,że słusznie zrobiłam
        odchodząc od kościoła

        zdarzało mi się wątpić, ale wątpić w to,że bóg mnie wspiera, bowiem
        doświadczałam, oprócz zewnętrznego stresu, wewnętrznej pustki,to
        były najtrudniesze momenty, i dobrze,że choć wiele ich było , nigdy
        nie trwały dłużej niż parę tygodni

        z czasem,dotarło do mnie,że nawet gdy czuję pustkę, bóg wspiera
        mnie, wtedy było łatwiej
        ale mimo to zdarzyły sie chwile załamania, po prostu brakowało mi
        sił, gdy już faktycznie ich nie miałam (chodzi o siły psychiczne),
        bóg pozwalał mi "odpocząć w sobie"

        po około 10 latach po odejściu z kościoła,(dzisiaj minęło już 15
        lat), długoletni stres zupełnie pozbawił mnie sił fizycznych, nawet
        kilkuminutowe siedzenie było dla mnie wielkim wysiłkiem
        trwało to około miesiąca, do pełnej sprawności powracałam jeszcze
        przez około roku
        z perspektywy czasu wiem,że dobrze się stało, gdyż dzięki temu moi
        najbliżsi przekonali się , że mogą tylko zniszczyć moje ciało,
        przekonali sie,że jestem pewna swoich przekonań, drogi którą idę

        ponieważ przez wyszystkie te lata mój stosunek do nich opierał się
        na miłości bliźniego, nie było większego problemu z naprawieniem
        wzajemnych relacji
        dzisiaj, stac ich na akceptację mojej osoby, mojej drogi, nauczyli
        się tolerancji, i tak jak przez cały czas, tak i dzisiaj nie
        narzucam im swoich przekonań,są katolikami,

        jak widzisz, miałam okazję "sprawdzić" jak bardzo jestem pewna
        swoich przekonań, i nie dziwi mnie fakt,że to wytrzymałam, bo od
        samego początku bóg wzbudzał we mnie przekonanie graniczące z
        pewnością

        przez te wszystkie lata, nawet w najgorszych momentach, nigdy nie
        pomyślałam,aby "ułatwić" sobie życie, i aby albo powrócić do
        kościoła, albo po prostu udawać ,że powróciłam
        • marca_1 Re: eucharystia 08.09.09, 12:52
          dodam jeszcze,że dzisiaj po prostu żyję zwykłym ludzkim życiem

          nietypowe może jest to,że żyję wspólnie pod jednym dachem, z ojcem
          moich dzieci, który mnie utrzymuje, choć pozostajemy na papierze
          nadal jako mąż i żona (rozwodu nie przeprowadziliśmy ze względów
          ekonomicznych), od ponad 10 lat małżeństwem nie jesteśmy, każdy z
          nas żyje swoim życiem
          mieszkają z nami dorosły syn i córka, samotni
          zarówno dzieci jak ich rodzice są osobami bardzo niezależnymi, i
          pomimo nietypowej sytuacji nasze wzajemne relacje nie tylko są
          dobre, ale coraz głębsze, coraz bliższe

          nie pracuję zawodowo, zajmuję się prowadzeniem domu, pozatym pomagam
          tym, co pomocy potrzebuję i chcą ją odemnie przyjąć
          rozmawiam z tymi, którzy tego sobie życzą, chodzi o tematy dotyczące
          religii

          o swoich osobistych relacjach z bogiem, doświadczaniu jego miłości
          nie rozmawiam, to dla mnie zbyt osobiste,zbyt intymne, a takich
          doświadczeń nie łatwo jest przekazać słowami

          jak widzisz, zwykłe ludzkie życie w bezpośredniej relacji z bogiem,
          bez obrzędów, ceremonii, rytuałów, bez grona współwyznawców, bo nie
          szukam potwierdzenia swych przekonań, nie muszę
        • wladi3 Re: eucharystia 08.09.09, 13:08
          Nie krytykuje Twojej indywidualnej drogi bez Kościoła jako
          instytucji . Przedstawiasz jednak poglady i przemyślenia własne a
          podpierasz kłamliwa niezgodna interpretacją jak np w kwestii kultu
          Maryji . Ja tez wszystkiego nie wiem , jednak zauwazam stała
          nadinterpretacje i krytykę . Co do Eucharystii to Bardzo sie
          mylisz . Mozna i trzeba rozmawiać z Bogiem we własnej izdebce , lecz
          Jezus Jest Obecny w Najświętszym Sakramencie Swoją Energią . Jako
          Osoba Jest w Niebie , Duchem - Swoją Energią Jest Obecny w
          Echarystii - w kawałku Chleba aby nams nauczyć że Bogiem nalezy się
          Karmić . Żyć z NIM w Jedności . Energia Jezusa nas Umacnia i
          Kształtuje na Nowo - Naprawia na Obraz Doskonałego Syna
          Człowieczego . Ja przez Wiare Karmie się Bogiem Zawsze i Wszędzie ,
          lecz nie kazdy jest od razu Dorosły a większośc z nas Chrześcijan to
          malutkie dzieci . Coż zrozumiałaś , lecz Dużo , Wiele jeszcze nie
          wiesz i krzywdzisz inne Dzieci Boga i opluwasz czyjąś Wiarę . To nie
          jest zgodne z Miłością . Gdybyś umiała przedstawiać swoje poglądy
          bez krytyki , gdybyś miała więcej samokrytyki i Tolerancji do
          innych ... . Dużo mogłabyś wnieść Dobrego , bo w części spraw masz
          rację . Nikt jednak Cię słuchać nie chce bo ranisz i Krytykujesz .Ja
          Cię jednak mimo tych surowych słów moich Kocham , Uwierz i Proszę o
          Miłość i Tolerancję dla Ciebie i dla innych a na pierwszym miejscu
          dla mnie samego - też mi brakuje wiele . Proszę nie rań Sióstr i
          Braci i inaczej pisz i przedstawiaj swoje myśli . Twoja
          interpretacja nie jest zgodna z Biblią i Ja Ciebie nie chcę
          nawrócić , lecz ukazałem w wątku o kulcie Maryji , że stosujesz
          manipulację i nie ma w Twoim rozumowaniu zgodności z Biblią , tylko
          interpretacja i nadinterpretacja . Pozdrawiam . Władek .
    • jakub.21 MODLITWA WSTAWIENNICZA. Jest darem … 09.09.09, 10:11
      Dar Boga dla człowieka, przez człowieka.

      Czasami bywa tak, że człowiek w sowim życiu się pogubił.
      Osłabił wiarę, utracił miłość i trwa jakby w beznadziei.
      Mimo iż się modli i chciałby by było inaczej, ale … tak się nie dzieje.

      Często przez grzech i zatwardziałość serca, człowiek oddala się od Bożej łaski
      I choć człowiek modli się do Boga o pomoc, upragniona manna nie spływa.

      Lecz są ludzie, którzy służą innym, którzy w tej łasce Boga trwają.
      I to czego „zwykły” człowiek nie może wymodlić dla siebie, może uzyskać w darze.
      Jeśli tego naprawdę chce, i będzie chciał skorzystać z pomocy.
      Modlitwa wstawiennicza w odnowie w Duchu Świętym:

      odnowa.mariamagdalena.pl/modlitwa.html
    • jakub.21 OPOWIADANIE 09.09.09, 10:19
      Był sobie dom. Mieszkał w niej Jan z rodziną, który wierzył w Boga. Pewnego dnia
      okolicę nawiedziła straszna powódź. Woda podchodziła coraz wyżej zalewając jego
      dom, aż w końcu sięgała tarasu. Stojąc na tarasie Jan z rodziną modlił się do
      Boga licząc, że ten ich uratuje.

      Nagle do tarasu podpłynęła łódź ratunkowa. Rodzina wsiadła, ale Jan uparł się,
      że nie wsiądzie i jeszcze mówił tym co weszli by wysiedli. Strażak próbował
      namówić Jana aby On też wsiadł do łodzi, ale ten odpowiedział tylko: Nie. Mnie
      uratuje Bóg. Idź pan stąd. Rodzina widząc to wysiadła z łodzi, bo nie mogła
      zostawić Ojca, a Strażak posłusznie odpłynął. Poziom wody podnosił się, a Jan z
      rodziną wdrapał się na dach i modlił do Boga.

      Kiedy woda sięgnęła dachu zjawiła się motorówka. Strażak ponownie próbował
      namówić Jana do ucieczki, ale ten mu odpowiedział: Nie. Odejdź stąd. Mnie
      uratuje Bóg. Rodzina nie mogąc zostawić Ojca też została, a Strażak znów
      odpłynął. Jan z rodziną wdrapał się na komin i dalej modlili się o cud.

      Kiedy woda zalała już prawie cały dom, tak że nogi po kolana stały w wodzie,
      nadleciał helikopter. Strażak z rodziną po raz trzeci próbował namówić Jana, by
      się ratował, lecz ten odrzekł: Nie. Idźcie stąd, bo mnie uratuje Bóg. W końcu
      nie widząc wyjścia rodzina wsiadła do Helikoptera bez Jana i odleciała. Godzinę
      później woda podniosła się a Jan utonął.

      Stanął wtedy przed obliczem Boga i z wielkim żalem zapytał: Dlaczego mnie nie
      uratowałeś? Przecież ja tak w ciebie wierzyłem! Bóg mu odpowiedział: Uparty
      człowieku! Przecież aż trzy razy wysyłałem do ciebie pomoc, a ty z niej nie
      skorzystałeś...a sam jeszcze narażałeś innych namawiając aby mojej pomocy nie
      przyjmowali.

      Kościół, spowiedź, Msza św., Eucharystia, Modlitwa wstawiennicza,
      jest darem Boga dla człowieka. Aby człowiek mógł wzrastać w miłości Boga i
      człowieka. I dostąpić zbawienia.
      • marca_1 Re: OPOWIADANIE 09.09.09, 10:56
        wladi polecam opowiadanie jakuba

        jakubie to dobrze,że troszczysz się o innych, ale pamiętaj,że na
        ogół widzimy źdźbło w oku bliźnego, nie zauważając belki w swoim

        chrystus ostrzegał swoich uczniów, że świat, tak jak jego, odrzuci
        ich, więcej mówił, aby nie "rzucać pereł przed wieprze", bo pożytku
        żadnego, a przykrości wiele

        wladi, skoro moje teksty tak Cię ranią, po prostu ich nie czytaj

        ostatni raz powtarzam, krytyka , to nie to samo co ukazywanie
        niezgodności nauki kościoła z ewangelią,
        ewangelia nie wymaga żadnych poprawek, czyli dodawanie lub
        odejmowanie czegokolwiek wypacza ją
        • wladi3 Re: OPOWIADANIE 09.09.09, 20:22
          Przyjmuję w pokorze kazdą uwagę , gdyz zależy mi na Miłości a nie na
          udowodnieniu że mam rację . Pozdrawiam Was .Władek .
          • marca_1 Re: OPOWIADANIE 10.09.09, 11:19
            cieszy mnie,że potrafiłeś tak to przyjąć

            polecam lekturę przypowieści o siewcy i kąkolu

            to co pisałam poprzednio głównie odnosiło sie do "kąkolu",

            jest wiele spraw , ktore musza się wypełnić, czasami jesteśmy
            nieświadomymi narzędziami w realizacji tzw planu zbawczego
      • elam1 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 12:19
        > Kościół, spowiedź, Msza św., Eucharystia, Modlitwa wstawiennicza,
        > jest darem Boga dla człowieka. Aby człowiek mógł wzrastać w
        miłości Boga i
        > człowieka. I dostąpić zbawienia.


        Opowiadanie ok. ale z tą zacytowana treścia nie do konca sie zgadzam.
        Kosciól ok. jesli masz na uwadze ludzi którzy go tworza, modlitwa
        wstawiennicza ok. jedni za drugich, ale jakie znaczenie kryje się w
        słowie msza, spowiedź i eucharystia.

        Jedynie Bóg jest tym który odpuszcza grzechy, czasem mogę sobie nie
        radzić z czyms wiec wspieram sie z kimś wierze, jesli zawiniłam
        wobec tej osoby, mogę prosić o wybaczenie,

        Ofiara zbawienna zostala złożona raz na zawsze, przez Jezusa, nie ma
        potrzeby powtarzania jej, jest to niebiblijne, Zbawienia możemy
        dostąpić poprzez przyjecie tego co zrobił Jezus i nic do tego
        dołozyc nie możemy, bo gdyby tak było to po co umierał i cierpiał.
        Ale na tym sie nie skonczyło - Jezus zmartwychwstał!
        I dzięki Niemu może mieć każdy kto w Niego wierzy życie wieczne.
        • pele999 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 16:01
          ale jakie znaczenie kryje się w
          > słowie msza, spowiedź i eucharystia.


          > Jedynie Bóg jest tym który odpuszcza grzechy, czasem mogę sobie
          nie
          > radzić z czyms wiec wspieram sie z kimś wierze, jesli zawiniłam
          > wobec tej osoby, mogę prosić o wybaczenie,


          Zacytuje kilka wybranych fragmentow Katechizmu Kosciola
          Katolickiego :

          Tylko Bóg przebacza grzech

          1441 Tylko Bóg przebacza grzechy (Por. Mk 2, 7) . Ponieważ Jezus
          jest Synem Bożym, mówi o sobie: "Syn Człowieczy ma na ziemi władzę
          odpuszczania grzechów" (Mk 2, 10), i wykonuje tę Boską
          władzę: "Odpuszczone są twoje grzechy" (Mk 2, 5; Łk 7, 48). Ponadto,
          na mocy swego Boskiego autorytetu, Jezus daje tę władzę ludziom
          (Por. J 20, 21-23) , by ją wykonywali w Jego imieniu.

          1442 Chrystus chciał, by cały Jego Kościół w modlitwie, życiu i
          działaniu był znakiem i narzędziem przebaczenia i pojednania, które
          On nabył dla nas za cenę swojej Krwi. Wykonywanie władzy
          odpuszczania grzechów powierzył jednak Chrystus władzy apostolskiej,
          której została zlecona "posługa jednania" (2 Kor 5,18). Apostoł jest
          posłany "w imię Chrystusa", przez niego "sam Bóg" wzywa i
          prosi: "Pojednajcie się z Bogiem!" (2 Kor 5, 20).


          1444 Udzielając Apostołom swojej mocy przebaczania grzechów, Pan
          daje im również władzę jednania grzeszników z Kościołem. Ten
          eklezjalny wymiar ich zadania został wyrażony szczególnie w
          uroczystych słowach Chrystusa skierowanych do Szymona Piotra: "Tobie
          dam klucze Królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi,
          będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie
          rozwiązane w niebie" (Mt 16, 19). "Dar związywania i rozwiązywania
          dany Piotrowi udzielony został także Kolegium Apostołów
          pozostającemu w łączności z Głową swoją" (Mt 18,18; 28,16-20)

          1461 Skoro Chrystus powierzył swoim Apostołom posługę jednania (
          Por. J 20, 23; 2 Kor 5, 18), to biskupi, jako ich następcy, oraz
          prezbiterzy, współpracownicy biskupów, nadal spełniają tę posługę.
          Bowiem na mocy sakramentu święceń biskupi i prezbiterzy mają władzę
          odpuszczania wszystkich grzechów "w imię Ojca i Syna, i Ducha
          Świętego".



          1484 "Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią
          jedyny zwyczajny sposób, przez który wierni dostępują pojednania z
          Bogiem i Kościołem, chyba że zwalnia ich od tego niemożliwość
          fizyczna lub moralna" . Jest to uzasadnione, gdyż Chrystus działa w
          każdym sakramencie; zwraca się osobiście do każdego
          grzesznika: "Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy" (Mk 2, 5); On
          jest lekarzem pochylającym się nad każdym chorym, który Go
          potrzebuje (Por. Mk 2, 17), by zostać uzdrowionym; podnosi każdego
          i na nowo włącza do komunii braterskiej. Dlatego spowiedź osobista
          jest najbardziej wymowną formą pojednania z Bogiem i Kościołem.



          1485 "Wieczorem owego pierwszego dnia... przyszedł Jezus, stanął
          pośrodku i rzekł (do Apostołów): <<Weźmijcie Ducha Świętego! Którym
          odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im
          zatrzymane>>" (J 20, 19. 22-23).





          > Ofiara zbawienna zostala złożona raz na zawsze, przez Jezusa, nie
          ma
          > potrzeby powtarzania jej, jest to niebiblijne ...



          Z Katechizmu KK :

          "To czyńcie na moją pamiątkę"

          1341 Polecenie Jezusa, by powtarzać Jego gesty i słowa, "aż
          przyjdzie" (1 Kor 11, 26), nie polega tylko na wspominaniu Jezusa i
          tego, co On uczynił. Odnosi się ono do liturgicznej celebracji,
          przez Apostołów i ich następców, pamiątki Chrystusa, Jego życia,
          śmierci, zmartwychwstania i Jego wstawiania się za nami u Ojca.



          1358 Eucharystię powinniśmy więc pojmować:
          - jako dziękczynienie i uwielbienie Ojca;
          - jako pamiątkę ofiary Chrystusa i Jego Ciała;
          - jako obecność Chrystusa dzięki mocy Jego słowa i Jego Ducha.

          Pamiątka ofiary Chrystusa i Jego Ciała, Kościoła

          1362 Eucharystia jest pamiątką Paschy Chrystusa, aktualizacją i
          ofiarowaniem sakramentalnym Jego jedynej ofiary w liturgii Kościoła,
          który jest Jego Ciałem. We wszystkich Modlitwach eucharystycznych po
          słowach ustanowienia znajduje się modlitwa nazywana anamnezą lub
          pamiątką.

          1363 W biblijnym znaczeniu pamiątka nie jest tylko wspominaniem
          wydarzeń z przeszłości, lecz głoszeniem cudów, jakich Bóg dokonał
          dla ludzi (Por. Wj 13, 3) . W liturgicznej celebracji tych wydarzeń
          stają się one w pewien sposób obecne i aktualne. Tak właśnie rozumie
          Izrael swoje uwolnienie z Egiptu; za każdym razem, gdy obchodzi się
          Paschę, wydarzenia Wyjścia są uobecniane w pamięci wierzących, by
          według nich kształtowali swoje życie.

          1364 W Nowym Testamencie pamiątka otrzymuje nowe znaczenie. Gdy
          Kościół celebruje Eucharystię, wspomina Paschę Chrystusa, a ona
          zostaje uobecniona. Ofiara, którą Chrystus złożył raz na zawsze na
          krzyżu, pozostaje zawsze aktualna (Por. Hbr 7, 25-27) : "Ilekroć na
          ołtarzu sprawowana jest ofiara krzyżowa, w której <<na Paschę naszą
          ofiarowany został Chrystus>>, dokonuje się dzieło naszego
          odkupienia" (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 3) .

          1365 Ponieważ Eucharystia jest pamiątką Paschy Chrystusa, jest ona
          także ofiarą. Charakter ofiarny ukazuje się już w słowach jej
          ustanowienia: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane"
          i "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie
          wylana" (Łk 22, 19-20). W Eucharystii Chrystus daje to samo ciało,
          które wydał za nas na krzyżu, tę samą krew, którą wylał "za wielu...
          na odpuszczenie grzechów" (Mt 26, 28).

          1366 Eucharystia jest więc ofiarą, ponieważ u-obecnia (czyni obecną)
          ofiarę krzyża, jest jej pamiątką i udziela jej owoców:

          (Chrystus), nasz Bóg i Pan, tylko raz ofiarował siebie Bogu Ojcu,
          umierając na ołtarzu krzyża, dla wypełnienia wiecznego odkupienia
          ludzi. Ponieważ jednak kapłaństwo nie miało skończyć się wraz z Jego
          śmiercią (Hbr 7, 24. 27), w czasie Ostatniej Wieczerzy, "tej nocy,
          kiedy został wydany" (1 Kor 11, 23), zechciał pozostawić Kościołowi,
          swojej ukochanej Oblubienicy, ofiarę widzialną (według wymagań
          natury ludzkiej). Będzie ona reprezentowała ofiarę krwawą, która
          miała wypełnić się jeden raz na krzyżu, i utrwalała jej pamiątkę po
          wszystkie wieki (1 Kor 11, 23), a zbawcza moc będzie udzielała
          odpuszczenia grzechów, które codziennie popełniamy(Sobór Trydencki:
          DS 1740)


          1367 Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedyną ofiarą. "Jedna
          i ta sama jest bowiem Hostia, ten sam ofiarujący - obecnie przez
          posługę kapłanów - który wówczas ofiarował siebie na krzyżu, a tylko
          sposób ofiarowania jest inny...". "W A skoro w tej Boskiej ofierze,
          dokonującej się we Mszy świętej, jest obecny i w sposób bezkrwawy
          ofiarowany ten sam Chrystus, który na ołtarzu krzyża ofiarował
          samego siebie w sposób krwawy, ofiara ta jest naprawdę
          przebłagalna" - Św. Ignacy Antiocheński, Epistula ad Smyrnaeos, 8,
          1 .
          • elam1 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 18:43
            Ja wiem jakie te slowa maja znaczenie. I nie chcę odnosic sie do
            Katechizmu KK.
            Biblia jest słowem Bozym.
            • pele999 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 20:21
              Na takiej zasadzie ja moge powiedziec , ze to Kosciol wlasciwie
              rozumie te slowa .
              • elam1 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 20:27
                Tylko czy "rozumienie własciwe" jest zgodne ze Słowem Bożym ? A tu
                zamiast do katechizmu nalezy sięgnąć do Biblii.
                • pele999 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 21:29
                  Jeeestesmy mistrzami Europy !! smile
                  • pele999 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 21:30
                    Sorry za off topic , nie moglem sie powstrzymac smile
                    • pele999 Re: OPOWIADANIE 13.09.09, 21:31
                      A do Biblii jak najbardziej nalezy zajrzec . Ona to nie pozostawia w
                      tym wzgledzie watpliwosci .
    • pele999 Re: eucharystia 13.09.09, 16:28
      marca_1 napisała:

      > kościół katolicki z tego symbolu ustanowił eucharystię


      SOBÓR TRYDENCKI
      Sesja XIII (1551)
      Dekret o Najświętszym Sakramencie

      Rozdział I.
      (...)

      Tak bowiem jasno wyznawali wszyscy nasi Ojcowie, jacy tylko należeli
      do
      prawdziwego Kościoła Chrystusowego, którzy o tym Najświętszym
      Sakramencie
      nauczali: Podczas Ostatniej Wieczerzy Zbawiciel nasz ustanowił ten
      przedziwny
      sakrament, gdy pobłogosławiwszy chleb i wino, wyraźnymi i jasnymi
      słowami
      oświadczył, że daje im [Apostołom] swoje własne ciało i swoją krew.
      Słowa te,
      upamiętnione. przez Ewangelistów [Mt 26, 26 nn; Mk 14, 22 nn; Łk 22,
      19 nn] i
      powtórzone później przez św. Pawła [1 Kor 11, 23 nn], ponieważ w,
      myśl Ojców
      mają takie właściwe i wyraźne znaczenie, [dlatego] jest niesłychanie
      wielkim
      występkiem, kiedy niektórzy uparci i przewrotni ludzie czynią z nich
      fałszywe i
      zmyślone metafory, przeczące prawdzie ciała i krwi Chrystusa; czynią
      to wbrew
      powszechnemu przekonaniu Kościoła, który, będąc "kolumną i podporą
      prawdy" [1 Tm
      3, 15], odrzucił z obrzydzeniem wymysły bezbożnych ludzi jako
      szatańskie.
      Przyjmując z wdzięczną pamięcią ten najwznioślejszy i najwspanialszy
      dar Chrystusa.



      > pomimo,że chrystus , znając zamiary judasza, również z nim chlebem
      i
      > winem się dzielił, kościół odmawia "grzesznikom"
      > eucharystii,nauczając równocześnie,że jest to pokarm duszy,
      > a komu najbardziej potrzebny pokarm, jak nie tym, których dusza
      > osłabiona grzechami


      Niezbyt chwalebny przyklad z tym Judaszem , oto wers nastepny :

      "A zaraz potem wszedł w niego szatan. "

      Pamietac bowiem nalezy o bardzo waznych slowach św. Pawła :

      Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć
      Pańską głosicie, aż przyjdzie. Dlatego też kto spożywa chleb lub
      pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej.
      Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i
      pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na
      Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie
      wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. (1Kor 11,26-30)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka