marta19841
29.07.07, 10:38
No więc dziewczyny! teraz moge podzielić się z wami moimi wrazeniami po
laparoskopi:) Na poczatku powiem wam ze ja jestem od urodzenia straszna
panikara i na widok igly mdleje... wiec jak ja to przezylam to wy napewno
tez:) przed laparoskopia mialam 4 razy pobierana krew ( dodatkowo wyznaczali
mi grupe bo nie wiedzialam jaka mam) mialam tez badanie na cukier, USG
dopochwowe i normalne badanie ginekologiczne. Dzien przed nie mozna juz jesc
obiadu i trzeba glodowac do wieczora. Wieczorem dostalam czopek na
wypróżnienie, a pozniej lewatywa( lewatywa sama w sobie nie jest taka
straszna, gorzej jest wytrzymac po niej 15 minut, bo odczuwa sie straszne
parcie, moja rada połóżcie sie na prawym boku:)) operacje mialam rano. nie
dostalam zadnego "głupiego Jasia" wiec wiedzialam co sie ze mna dzieje..
balam sie strasznie dzien przed, natomiast w dzien zabiegu nie wiem czemu
bylo mi juz wszystko jedno, wiedzialam ze juz nic nie moge zrobic, a poza tym
bylam wycienczona nic nie jedzeniem wiec chcialam jak najszybciej miec to za
soba. przewiezli mnie z łóżkiem na ktorym lezalam na sale operacyjna, tam
musialam wejsc na takie wysokie łózko operacyjne, anestezjologo i
pielegniraka byli bardzo mili:) to co pamietam to jak zakladali mi wenflon (
to niestety troche boli:/) i od razu dostalam jakas kroplówke i film mi sie
urwal. Obudzilam sie w sali pooperacujnej z maska tlenowa na twarzy.. dziwne
uczucie.. wiedzialam ze juz po ale nie bylam w stanie sie ruszyc. ale
poczulam ogromna ulge:) nastepnie zawieziono mnie po 3 h do mojego pokoju,
dostalam 3 kroplowki. Mialam cewnik (zaloznono mi go pod narkoza) i dren w
brzuchu ktory odprowadzal gromadzaca sie krew z osoczem. Pół dnia niestety
wymiotowalam po narkozie, dostalam 2 zastrzyki przeciwwymiotne. NArokoza
sopowodowala u mnie troche dziwny stan.. nastepnego dnia dowiedzialam sie ze
dzwonilam z komorki do znajomych choc nic z tego nie pamietam:) schowajcie
wasze komorki bo mozecie stracic cala kase:) nastepnego dnia zdjeli mi cewnik
i dren i poszlam na spacer do toalety.. swiat wirowal mi niesamowicie, ale
wieczorem bylo juz calkiem niezle:) a na drugi dzien po wyszlam do domciu:)
teraz jest 3 doba po operacji, jestem troche wymeczona, ranki prawie nie
bola:) pobolewa jedynie pępek, przez ktory sie wkłuwali.. Powodzenia
dziewczyny!